Skip to main content

Full text of "Rzady sejmikowe w Polsce, 1572-1795: na tle stosunkow wojewodztw kujawskich"

See other formats


Google 



This is a digital copy of a book that was prcscrvod for gcncrations on library shclvcs bcforc it was carcfully scannod by Google as part of a projcct 

to make the world's books discoverablc onlinc. 

It has survived long enough for the copyright to cxpirc and thc book to cntcr thc public domain. A public domain book is one that was never subjcct 

to copyright or whose legał copyright term has expircd. Whcthcr a book is in thc public domain may vary country to country. Public domain books 

are our gateways to the past, representing a wealth of history, cultuie and knowledge that's often difficult to discovcr. 

Marks, notations and other maiginalia present in the original volume will appear in this file - a reminder of this book's long journcy from thc 

publishcr to a library and finally to you. 

Usage guidelines 

Google is proud to partner with libraries to digitize public domain materials and make them widely accessible. Public domain books belong to the 
public and we are merely their custodians. Nevertheless, this work is expensive, so in order to keep providing this resource, we have taken steps to 
prevent abuse by commercial partics, including placing technical rcstrictions on automatcd querying. 
We also ask that you: 

+ Make non-commercial use ofthefiles We designcd Google Book Search for use by individuals, and we request that you use these files for 
person al, non-commercial purposes. 

+ Refrainfrom automated ąuerying Do not send automatcd queries of any sort to Google's system: If you are conducting rcsearch on machinę 
translation, optical character recognition or other areas where access to a laigc amount of text is hclpful, pleasc contact us. We cncourage the 
use of public domain materials for these purposes and may be able to help. 

+ Maintain attributłonTht Goog^s "watermark" you see on each file is essential for in forming peopleabout this project andhelping them lind 
additional materials through Google Book Search. Please do not remove it. 

+ Keep it legał WhatCYcr your use, remember that you are responsible for ensuring that what you are doing is legał. Do not assumc that just 
becausc we believc a book is in the public domain for users in the United States, that the work is also in the public domain for users in other 
countries. Whcthcr a book is still in copyright varies from country to country, and we can'l offcr guidancc on whcthcr any specific use of 
any specific book is allowed. Please do not assume that a book's appearance in Google Book Search means it can be used in any manner 
anywhere in the world. Copyright infringement liabili^ can be quite severe. 

About Google Book Search 

Google's mission is to organize the world's information and to make it universally accessible and useful. Google Book Search helps rcaders 
discoYcr the world's books while helping authors and publishers reach new audiences. You can search through the fuli icxi of this book on the web 

at |http : //books . google . com/| 



Google 



Jest to cyfrowa wersja książki, która przez pokolenia przechowywana była na bibliotecznydi pólkach, zanim została troskliwie zeska^ 

nowana przez Google w ramach projektu światowej bibhoteki sieciowej. 

Prawa autorskie do niej zdążyły już wygasnąć i książka stalą się częścią powszechnego dziedzictwa. Książka należąca do powszechnego 

dziedzictwa to książka nigdy nie objęta prawami autorskimi lub do której prawa te wygasły. Zaliczenie książki do powszechnego 

dziedzictwa zależy od kraju. Książki należące do powszechnego dziedzictwa to nasze wrota do przeszłości. Stanowią nieoceniony 

dorobek historyczny i kulturowy oraz źródło cennej wiedzy. 

Uwagi, notatki i inne zapisy na marginesach, obecne w oryginalnym wolumenie, znajdują się również w tym pliku - przypominając 

długą podróż tej książki od wydawcy do bibhoteki, a wreszcie do Ciebie. 

Zasady uźytkowEinia 

Google szczyci się współpracą z bibliotekami w ramach projektu digitalizacji materiałów będących powszechnym dziedzictwem oraz ich 
upubliczniania. Książki będące takim dziedzictwem stanowią własność publiczną, a my po prostu staramy się je zachować dla przyszłych 
pokoleń. Niemniej jednak, prEice takie są kosztowne. W związku z tym, aby nadal móc dostEu^czać te materiały, podjęliśmy środki, 
takie jak np. ograniczenia techniczne zapobiegające automatyzacji zapytań po to, aby zapobiegać nadużyciom ze strony podmiotów 
komercyjnych. 
Prosimy również o; 

• Wykorzystywanie tych phków jedynie w celach niekomercyjnych 

Google Book Search to usługa przeznaczona dla osób prywatnych, prosimy o korzystanie z tych plików jedynie w nickomcrcyjnycti 
celach prywatnych. 

• Nieautomatyzowanie zapytań 

Prosimy o niewysylanie zautomatyzowanych zapytań jakiegokolwiek rodzaju do systemu Google. W przypadku prowadzenia 
badań nad tlumaczeniEimi maszynowymi, optycznym rozpoznawaniem znaków łub innymi dziedzinami, w których przydatny jest 
dostęp do dużych ilości telfstu, prosimy o kontakt z nami. Zachęcamy do korzystania z materiałów będących powszechnym 
dziedzictwem do takich celów. Możemy być w tym pomocni. 

• Zachowywanie przypisań 

Znak wodny"Googłe w łsażdym pliku jest niezbędny do informowania o tym projekcie i ułatwiania znajdowania dodatkowyeti 
materiałów za pośrednictwem Google Book Search. Prosimy go nie usuwać. 



Hganie prawa 

W ItEiżdym przypadku użytkownik ponosi odpowiedzialność za zgodność swoich działań z prawem. Nie wolno przyjmować, że 
skoro dana łisiążka została uznana za część powszecłmego dziedzictwa w Stanach Zjednoczonych, to dzieło to jest w ten sam 
sposób tralrtowane w innych krajach. Ochrona praw autorskich do danej książki zależy od przepisów poszczególnych lirajów, a 
my nie możemy ręczyć, czy dany sposób użytkowania którejkolwiek książki jest dozwolony. Prosimy nie przyjmować, że dostępność 
jakiejkolwiek książki w Google Book Search oznacza, że można jej użj'wać w dowolny sposób, w każdym miejscu świata. Kary za 
naruszenie praw autorskich mogą być bardzo dotkliwe. 

Informacje o usłudze Google Book Search 

Misją Google jest uporządkowanie światowych zasobów informacji, aby stały się powszechnie dostępne i użyteczne. Google Book 
Search ułatwia czytelnikom znajdowanie książek z całego świata, a autorom i wydawcom dotarcie do nowych czytelników. Cały tekst 
tej książki można przeszukiwać w Internecie pod adresem [http : //books . google . comT] 



k 



1 



o^" 



5 



'ij 




1T05. 



RZĄDY SEJMIKOWE 



W POLSCE 



NA TLE 



STOSUNKÓW WOJEWÓDZTW KUJAWSKICH. 



PRZEDSTAWIŁ 




,tcf 



■s^^-MW^}^ 






WARSZA\¥A. 



Elektoralna >ń 14. 

leas. 



•ił 



^^ 



I 







^osBOJieuo UensypoK). ^apmaBa, 8 \mfi 1887 r. 




t^f ks.i'^^^®"* 



.iill 







WSTĘP. 

ożnaby niejedno zarzucić koryfeuszom nauk politycznych, 
takim jak Mohl, Bluntschli, Gerstner, Stein, oraz innym, 
którzy pojmują państwo jako organizm, budowę jego i skład 
przyrównywają do ustroju ludzkiego, a życie i rozwój państwa okre- 
ślają jako działalność, ruch i czynność przyrządów organicznych. Mo- 
żnaby powstawać przeciwko nadużywaniu analogii między organi- 
zmem a państwem, możnaby się nie godzić na przesadne upatrywanie 
podobieństwa tój lub inn^j strony życia publicznego do działalności or- 
ganizmu, ku czemu nastręczyliby niemało sposobności Bluutschli i Stein, 
a więcój jeszcze badacze nauk społecznych ze szkoły biologicznej jak 
Spencer, Schaeffle i Lilienfeld, — ale chętnie to każdy przyzna, że teorya 
organiczna nie jest pozbawioną wszelkiój podstawy. Owszem jój nie- 
które zasady spoczywają we właściwościach budowy politycznÓj każde- 
go państwa i jego rozwoju czyli życia. Nie jest ona też bynajmniój 
nową, bo sięga przecież początkiem swoim czasów Platona i Arysto- 
telesa. Ma zaś w rzędzie różnych teoryj tę wyższość nad innemi, że 
prowadzi do lepszego zrozumienia istoty samego państwa i tych niezli- 
czonych, różnorodnych objawów jego ruchów i czynności, które życiem 
nazywamy. Teorya organiczna przyczyniła się nie mało do ustalenia 
pojęcia związku między przyczyną a skutkiem w zakresie objawów dzia- 
łalności państwa. Ona ułatwiła dopatrzenie się ładu, porządku i prawi- 
dłowości panującój w tój dziedzinie, ona poprowadziła do odszukania pe- 
wnych niezmiennych zasad, na jakich polega w każdćm państwie sto- 
sunek zależności władz rozmaitych, harmonijna zgoda i jedność działania. 
Szczególniej na t^m skorzystała gałąź nauk politycznych, którój 
zadaniem jest badaó istotę tych sił, organizacyą tych władz, jakie kie- 



»> 



— ni - 



posłaguje się jednak tylko własnemi organami, samemi arzędami ko- 
ronnemi wprost od siebie zależnymi; nie zawsze sam wyłącznie przy- 
stępuje do urzeczywistniania woli ogółu, uchwały zgromadzenia naro- 
dowego. Do tej wykonawczej czynności wpływają także niekiedy 
i w pewndj mierze żywioły społeczne, nie należące do systematu władz 
koronnych. Udział ich w tej sprawie bywa rozmaity, większy lub 
mniejszy, niekiedy tak rozległy i tak daleko sięgający, tak rozgałęziony, 
że obok pierwszego i naczelnego powstaje drugi systemat władz, ma- 
jących organizacyą odrębną, poniekąd samoistną. Jest to w ogólniej- 
szym znaczeniu organizacya władz społecznych, nazywana systematem 
samorządu. 

W różnych czasach i w różnych państwach układał się odmiennie 
wzajemny do siebie stosunek obu tych systematów. Najwięcój zawsze 
na to wpływał systemat władz społecznych, w którym możliwą jest nie- 
jednostajność, owszem wielka rozmaitośó. Organizacya władz wyko- 
nawczych koronnych, organizacya naczelnych zarządów, ministeryów 
lub komisyj ministeryalnych, rozgałęzienie urzędów, ustosunkowanie 
zależności niższych od wyższych, łącznośó między niemi i panująca 
w nich jedność bywają wszędzie i zawsze mniój lub więcej do siebie po- 
dobne oraz zbliżają się do jakiegoś ogólniejszego, jednostajnego typu. 
Inaczój ma się z systematem władz społecznych, z samorządem. Rozmai- 
tość postaci, kształtów jego stanowi właśnie charakterystyczne jego 
znamię. W nim się uwydatnia najsilniej indywidualność narodu i spo- 
łeczności. W każdćm państwie wśród odmiennych stosunków history- 
cznych i politycznych kształtuje się inaczój udział społeczny w czynno- 
ści wykonawczo]. Całkiem jest inną istota samorządu we Francyi 
a inną w Angli, tak samo jak oba państwa zarówno w budowie swój 
polityczno) jak i w życiu społecznćm odmienne a różne przedstawia- 
ją typy- 

Jeżeli więc istotnie samorząd zajmuje takie wydatne miejsce na 
rozległćm a różnorodndm tle życia państwowego, jeżeli w jego kształ- 
tach przebija się wyraźniój niż gdzieindzićj duch i geniusz polityczny 
każdego narodu, to stosunek ten władz społecznych do systematu wła- 
dzy wykonawczo) koronnej powinien ze stanowiska badań dziejowych 
przedstawiać niezmiernie ciekawy przedmiot. Nasuwałoby się tu do 
rozwiązania pytanie, czy samorząd stanowi istotną, nieodzowną, składo- 
wą część każdego organizmu władz wykonawczych. Jeżeli tak jest 
rzeczywiście, to w dalszym ciągu wynikałoby pytanie, jakie bywają jego 



- IV — 



zawiązki i w której gałęzi zarządu najwcześniej on powstaje, w ja- 
kiej się najłatwiej rozwija, jakie posiada warunki życia, jak się zacho- 
wuje względem systematu władz koronnych, jak z niemi zgodnie działa 
lub jak im przeszkadza, jak spełniał w przeszłości tego łub owego pań- 
stwa istotne swe zadania, jednem słowem — jaka była w rozwoju dzie- 
jowym cała istota samorządu. 

W literaturze naukowej jedyne dotąd jest dzieło, które na ten 
długi szereg pytań daje odpowiedź wszechstronną pod każdym wzglę- 
dem, które w całój pełni organicznego związku odsłania obraz dziejo- 
wy samorządu znanego pod mianem selfgovernementu. Jestto znako- 
mita praca Gneista o samorządzie angielskim, która najwięcój przyczy- 
niła się w nauce do wyrozumienia w ogóle jego istoty i jego właści- 
wości. Dzieła innych współczesnych, lubo nietyle głośnych i znakomi- 
tych badaczy ułatwiły znowu zgłębienie odmiennych nieco kształtów, 
jakie przedstawiał lub przedstawia samorząd we Francyi, w Belgii, 
w Niemczech, w Stanach Zjednoczonych Ameryki. Rozbudzona w tym 
kierunku ostatniemi czasy działalność naukowa zwróció się już mogła 
nawet do porównawczego badania przedmiotu. Zaczęto więc zastana- 
wiać się nad podobieństwem i różnicami, jakie zachodzą wśród odmien- 
nych kształtów samorządu. Zwrócono się ku przeszłości, aby odszukać 
pierwiastki, z jakich się zaczął tworzyć systemat władz wykonawczych 
społecznych, aby zrozumieć warunki, wśród których samorząd się roz- 
wijał w tym lub innym kształcie. O samorządzie polskim nietylko nie 
masz żadnego studyum, ale nawet wzmianki dokładniejszo] w literatu- 
rze naukowej zachodnio] i środkowo] Europy. 

I dziwić nas to nie powinno, bo jćj nie masz i we własnej naszćj lite- 
raturze. Nauka dziejów polskich jeszcze na takie pytania nie dała od- 
powiedzi, a dać ich nie mogła choćby dla tego, że sobie podobnych 
pytań nie stawiała. Ugorem leży obszerne pole. Systematycznej 
uprawy nie rozpoczęto dotychczas. Tu i owdzie opracowano wpra- 
wdzie szczegóły, drobniejsze części, ale te bez organicznego związku 
z całością, są jak owe fragmenta starożytnych arcydzieł, które się wśród 
zwalisk zasypane gruzem tułają. Przydałoby się bardzo, żeby niwę 
naszćj przeszłości politycznćj przemierzyć i zregulować według linij 
wytycznych nowszo], współczesnćj wiedzy, żeby odbudować gmach dzie- 
jów narodowych według wzorów, jakie stworzyła gdzieindzićj udosko- 
nalona umiejętność, a wnętrze tćj budowli przedstawić i wykończyć, 
jak to wskazuje dzisiejsza, tak głęboko uzasadniona, tak wysoko 



- V — 



rozwinięta nauka administracji. Należałoby w takiej systematycznej 
pracy mieć na widoku całośd, aby ogarnąć wszystkie pola działalności 
i życia państwa, aby objąó wszystkie kierunki czynności, ustalić między 
niemi wzajemny stosunek, dopatrzeć się związku i łączności, aby wresz- 
cie dojść do wykrycia zasadniczćj myśli, z którdj w dziejowćm na- 
stępstwie płynął kolejny rozwój państwa i społeczności. Wprawdzie 
niejedno już przygotowano w literaturze naszdj do historyi osobistej 
królów czyli zwierzchników, w których, jakby to Stein powiedział, uja- 
wnia się osobowość organizmu państwowego. Nie powstało to jednak 
w skutku z góry obmyślonego rozkładu pracy, ale raczój z ciasnego po- 
glądu na zadania dziejopisarstwa, które zwykle w swym niemowlęcym 
stanie trzyma się rocznikarsko-biograficznój formy. Na innych zaś po- 
lach życia państwowego, do uprawy których prowadzi szersze zapatry- 
wanie naukowe, panuje pewne zaniedbanie. Historya władzy ustawo- 
dawczo], historya sejmów zaledwie tu i owdzie jest tkniętą, a są to 
przecież dzieje tego wielkiego, ważnego organu, w którym się wyra- 
bia zbiorowa myśl narodu i powstaje w kształcie prawa, uchwały lub 
konstytucyi, a to prawo, ta uchwała nadaje kierunek życiu, wskazuje 
cele, podaje środki ku ich urzeczywistnieniu. Tój naglącój potrzebie 
zadość uczynić w sprawie tak żywotnój dla dziejów, tak ważnej, pier- 
wszorzędnój — powinno być obowiązkiem najbliższój przyszłości. Dzieje 
Sejmu Czteroletniego nieodżałowanój pamięci W. Kalinki są już naj- 
piękniejszym wyrazem głębokiego zrozumienia zadań w tym kierunku 
dziejopisarstwa polskiego. 

Jeszcze pilniejszą zdaje się być rzeczą — ^badania nad historya rządu 
w Polsce, poznanie i zgłębienie w najrozleglejszym zakresie i w orga- 
ganicznym związku tój czynności, tój działalności, tego ruchu, które 
łącznie i razem są objawami życia w najogólniejszym znaczeniu. W nich 
przedewszystkióm jak w organach, jak w ich funkcych przebija się 
to, co nazywamy życiem. Bo historya państwa, to dzieje nie tćj lub 
owej wyprawy wojennój, tego lub innego rokowania dyplomatycznego, 
ale to obraz całkowitego rozwoju i życia wszystkich przyrządów w ich 
wzajemnym związku, w ich organicznej zależności, w ich harmonijnóm 
zjednoczeniu, w tój syntezie, która stanowi tyle złożone a tak bogate 
i wspaniałe zjawisko życia. Więc na tym obrazie w oświetleniu dziejo- 
wóm ukazaćby się powinna organizacya siły wojskowój albo zbrojnój, 
która, iż jest przeznaczona do strzeżenia całości państwa, do obrony 
jego istnienia, iż spełnia tak ważne i istotne zadanie, nade wszystko 



— VI - 



i przed innemi zasługuje na uwagę. A obok tego musiałaby wystąpid 
i inna, pokrewna gałąź administracyi wewnętrznej — skarbowośd, która 
obejmując stosunki gospodarstwa publicznego, odnosi się do zarządza- 
nia środkami, jakiemi się zasila nietylko organizacya wojskowa, ale 
wszelkie w ogóle kierunki życia państwowego. Nie mogłaby byó po- 
miniętą również w^ażna jak dwie powyższe, dziedzina wymiaru spra- 
wiedliwości. Wreszcie na tym ogólnym obrazie pomieściłaby się także 
administracya w ściślejszem znaczeniu czyli zarząd wewnętrzny. Na 
tych wszystkich polach i w tych wszystkich zgoła kierunkach objawia- 
jąca się działalność jest obrazem rządów państwa, obrazem jego roz- 
woju i życia. Już i pod tym względem rozpoczęta praca zapowiada 
zrozumienie zadania, które względem ostatnich trzydziestu lat rzeczy- 
pospolitój tak zaszczytnie dla siebie, z takim dla nauki pożytkiem speł- 
nił T. Korzon. 

Jest jednak jeszcze nietknięte prawie pole — samorządu, nie syste- 
matu władz koronnych, ich hierarchicznej zależności, ich rozmaitości 
kształtu, które zresztą nie są zbyt różne i odmienne a zawsze i wszędzie 
do siebie dość podobne, ile systematu władz społecznych w zakresie 
wykonawczym *). Nasuwa się pytanie, jaki to udział społeczność brała 
w zarządzie, jak sobie to prawo zdobyła, w jakiej mierze sama sprawo- 
wała czynności publiczne. Jeżeli tak jest istotnie, jak Stein twierdzi- 
jak zresztą historya przekonywa, że w każdem państwie inaczdj ukształ- 
tował się stosunek udziału społeczności w zarządzie publicznym, jeżeli 
rzeczywiście, co nie podpada wątpliwości, w tym stosunku wszędzie 
ujawnia się najwyraźniój indywidualność narodu, jego zdolności polity- 
czne, to oczywiście taki przedmiot na szczególniejszą powinien zasługi- 
wać uwagę badacza. 

Samorząd polski — to jedna z najciemniejszych zagadek naszój prze- 
szłości, to jedno z najgłębszych pytań, to jedno z najwyższych zagad- 
nień nauki naszych dziejów. Ze szczególniejszóm zamiłowaniem myśl 
nasza od bardzo dawnego czasu zwracała się ku tym nieznanym, nie- 
zbadanym stronom, porywana tym urokiem, jaki rzuca na podróżników 
wieść o wielkich, dalekich a nowych światach. Zabiegi nasze w ciągu 
długich lat skierowane były ku ogarnieniu całości, ku poznaniu samo- 
rządu w jego pełni, w rozmaitości jego kształtów i w bogactwie jego 



*) Przypomniećby tu tylko należało pracę K. Jarochowskiego (Landa połączonych województw ka- 
liskiego i poznańskiego za panowania Augusta II. Ateneum, 1884, III, 259, 416), który potrafił tak umie- 
jętnie odsłonić kilka wydatniejszych stron samorządu wojewódzk. ze smutuój epoki jego rozkładu i upadku. 



— VII — 



szczegółów. Atoli badanie przedmiotu w różnych kierunkach przy- 
wiodło nas do przekonania, że w obecnym stanie naszej nauki obraz 
samorządu we wszystkich jego składowych częściach i w dziejowym 
jego rozwoju jest jeszcze niemożliwy. Bo samorząd w Polsce nie jest 
organizmem jednolitym, jakim był samorząd w Anglii. Już wcześnie 
bowiem na jednym pniu u nas dwa wielkie wyrosły konary. Jedne 
z form zasadniczych stanowił samorząd w miastach, a poniekąd i we 
wsiach, który się urobił na obcych wzorach i z obcych powstał pier- 
wiastków, a drugą formą typową stał się sejmik, który wyrósł na grun- j 
cie miejscowym, utworzył się z żywiołów rodzinnych i przesiąknięty 
był na wskroś swojskim duchem. Pierwsza z tych form po krótkiój do- 
bie swojój siły żywotnej straciła swą jedność, moc i spoistość i rozpa- 
dła się pod uciskiem drugiój, zanadto wybujało) formy samorządu, która 
w prędkim swoim wzroście tak się wzmogła i rozwinęła, że pochłoną- 
wszy słabszą i niższą organizacyą miejską i wiejską, nawet wyższój, bo 
samemu państwu groźną się stała. Ku tój przeto formie, która obja- 
wiła tak potężną a tak zgubną siłę, która taką wykazała dążność zdo- 
bywczą a szkodliwą dla organizacyi państwa wypadło przedewszystki(?m 
zwrócić pracę badawczą. 

Przy bliższóm wpatrywaniu się w ten przedmiot stanął przed umy- 
słem naszym niby sfinks Edypa, sejmik jako forma typowa rozleglej- 
szego samorządu, który obejmował nie gminę miejską lub wiejską, ale 
^minę ślacheck^ owę communitas tak często wzmiankowaną w aktach 
TaciSskich XV i XVI wieku, słowem ów ogół ślachty w ziemi lub wo- 
jewództwie. Już od XV wieku stał się sejmik jakby słupem czy fila- 
rem, na którym spoczywało wiązanie całój budowy państwa, i w ukła- 
dzie politycznym państwa zajął miejsce bardzo ważnego organu. Sej- 
mik w osobie swych posłów wpływał do czynności ciała prawodawcze- 
go, on sam bezpośrednio lub przez swych upełnomocnionych brał 
udział w administracyi ogólnój, w wymiarze sprawiedliwości, w zarzą- 
dzie wojskowym i skarbowym. Przez ciąg czterystu niemal lat sejmik 
bez przerwy stanowił ciało reprezentacyjne oraz administracyjne. Za- 
kres jego władzy się zmieniał, to się rozszerzał, to znów zmniejszał, ale 
wśród tych zmian przeróżnych nigdy nie stracił on swego znaczenia. 
Przez cztery wieki aż do samego końca istnienia nie przestał być za- 
sadniczą formą samorządu ślacheckiego. Ten więc samorząd sejmikowy 
stał się . przedmiotem naszych badań i poszukiwań naukowych. Ale nie 
w całój rozciągłości dziejów. 



— vin — 



Zatknęliśmy sobie na teraz szczuplejsze granice naszego zadania. 
Pominęliśmy pierwsze zawiązki i pierwotny rozwój samorządu, nie do- 
tknęliśmy okresu jego wzrostu. Wystawiliśmy natomiast obraz peł- 
niejszy, kiedy samorząd występuje wyraźniej, w wyrobionych kształtach, 
kiedy nabiera wielkiej wagi i znaczenia. Siedzenie początków instytu- 
cyj, które kiełkują w odległój a mało zbadanej epoce, nie rokuje po- 
myślnego skutku i prowadzi zwykle na manowce bałamutnych domy- 
słów szczególniej w takich wypadkach, kiedy i późniejszy tych instytu- 
cyj rozwój nie jest także należycie wyświecony. Jak zoolog, który pra- 
gnie dojśó do pewniejszych wniosków, chętniój bada organizm wyż- 
szego rzędu, gdzie przyrządy przedstawiają obraz większego udosko- 
nalenia, tak i badacz dziejów zwraca się zawsze więcej ku kształtom 
i stosunkom, w których pełniój i wyrazniój odbija się istota i duch 
urządzeń publicznych. Tak samo ma się rzecz z samorządem. Po 
zgłębieniu wszechstronnóm jego zasad, po zbadaniu tkwiących w jego 
organizacyi myśli przewodnich, po wymiarkowaniu całój jego istoty 
w pełni jego rozwoju, łatwiej będzie z kierunku podstawowych linij wy- 
rozumieć drogę poprzednio przebytą oraz okreśh'ć pierwsze zawiązki, 
oznaczyć stosunek do systematu władz koronnych. Rzecz tę, niemal 
przygotowaną do druku, może kiedy w osobnóm dziele uda nam się na 
widok publiczny wyprowadzić. Zawiera ona w sobie obraz powstania 
sejmików i pierwszych zawiązków samorządu w XV wieku aż do usta- 
lenia się na pewnych podstawach ustawodawczego organu w kształcie 
walnego sejmu w początkach XVI wieku. Następna część obejmuje 
kolejny rozwój sejmików za ostatnich dwóch Jagielonów, wzrost ich 
znaczenia i władzy aż do 1572 roku czyli do pierwszego bezkrólewia, 
które w związku z rozszerzonym po unii lubelskiój sejmem stanowi po- 
czątek nowego, pełniejszego rozwoju sejmików jako ciał reprezentacyj- 
nych oraz administracyjnych. Od roku 1572 zaczynają się konfede- 
racye i elekcye, które właśnie nadają sejmikom znamię zwierzchności 
i wynoszą je na szczebel udzielności. Od owego roku ukazują się po- 
wszechnie we wszystkich zgoła województwach instrukcye sejmikowe 
wyrażające wolę, życzenia, poglądy i myśli sejmikującój ślachty. Od 
I tegoż roku coraz wyraźniej występuje władza sejmików jako ciał admi- 
^' nistracyjnych. Od 1578 roku zaczyna się ich udział stały w wymiarze 
sprawiedliwości w wyższćj instancyi sądowój ziemskiój, w trybunale ko- 
ronnym. Same więc akta, instrukcye i lauda ukazujące się dopiero 
w owym czasie coraz licznićj, przekonywają dowodnie, że tętno życia 



/ 



- IX — 



wewnętrznego zaczęło bić silniej od pierwszej elekcji, że od wypad- 
ków tamtej doby zaczął się nowy okres rozwoju sejmików, które na- 
bierały coraz więcój ciała, wyrazu i powagi. Dlatego też początek 
owój pamiętnej w dziejach Polski epoki wypadło wziąó za punkt wyj- 
ścia badań i poszukiwań naszych. 

Atoli i pod innym jeszcze względem uległo zadanie nasze pewne- 
mu ograniczeniu nietyle dla konieczności zewnętrznój, ile raczój ze 
względu na wymagania metody naukowej. Nie było rzeczą wskazaną 
dążyó do skreślenia ogólnego typu samorządu sejmikowego, nimby się 
nie przedstawiło na jednym z licznych a podobnych do siebie sejmi- 
ków, indywidualnego wzoru. Trzeba było wprzód dokonaó szczegóło- 
wo)' analizy na jednym okazie, jednój organizacji z szeregu podobnych 
należących do tego samego gatunku, zwłaszcza w obec braku wszelkich 
z t^j dziedziny wiadomości, aby odtworzyć sobie w myśli obraz jednój 
rzeczywisto) formacyi ze wszystkiemi jój właściwościami, w otoczeniu 
okoliczności i warunków dziejowych, wśród jakich jój postać się kształ- 
towała. Tak indywidualizuje przyrodnik, tą drogą postępuje medycy- 
na i w ogóle każde ścisłe badanie opiera się na metodzie analityczno). 
Na jednym okazie bada się wprzód systematycznie organizacyą lub ob- 
jawy chorobowe, analizuje się dokładnie przedmiot, określa się ściśle jego 
znamiona, jego istotę, nim się drogą indukcyi dojdzie do ustalenia naj- 
ogólniejszego typu. Odwrotne postępowanie może nieraz prowadzić 
do błędnych wniosków. 

W pierwszo) więc części naszćj pracy, w części analitycznej po- 
służyła nam za przedmiot badania i roztrząsania ziemia kujawska czyli 
dwa województwa brzeskie i inowłocławskie złączone pod jednym sejr 
mikiem i stanowiące jedne organizacyą sejmikową, taką same, jaką sta- 
nowiła po szczególe każda ziemia czy województwo lub dwa wojewódz- 
twa. Wybór, jakiśmy w tym względzie uczynili, jest więcój okoliczno- 
ściowy aniżeli oparty na wyrozumowanem ocenieniu wyższości tój mia- 
nowicie ziemi nad pozostałemi w liczbie kilkudziesięciu innych. Gdyby 
nas żadne nie krępowały warunki, miejsca, czadu, tobyśmy może inny 
zrobili wybór. Możebyśmy się byli zatrzymali na organizacyi takich 
naczelnych sejmików jak średzkiego w Wielkopolsce, który obejmował 
dwa wielkie województwa o 600 niemal milach kwadr., albo na proszo- 
wskim lub opatowskim w Małopolsce, z których pierwszy jednoczył 
w sobie województwo krakowskie o 345 milach kwadr., a drugi sando- 
mirskie o 467 milach kwadr. Dla wielu jednak względów nie można 

Rsądy Sejmikowe. ^ 



— X — 



było tego uczynid. Łatwo to każdy zrozumie, gdy weźmie na uwagę, 
jakiego to ogromu potrzeba mateiyału na miejscu do podjęcia podob- 
nych badań. Mimo te ograniczenia, jakim się z konieczności trzeba 
było poddać w wyborze sejmiku, nie sądzę, aby przez to sam przedmiot 
doznał jakiegokolwiek uszczerbu pod względem naukowym. Organiza- 
cya sejmiku była wszędzie w rzeczypospolit^j jednakowa, wszędzie był 
jednakowy systemat władz sejmikowych, te same wspólne zAsady, pod- 
stawy i prawidła. Oczywistą jest rzeczą, że wśród tój ogólnój jedno- 
stajności istniały także różnice, ale były one indywidualne, przypadko- 
we, powierzchowne, jakie wszędzie zachodzą we wszelkich okazach je- 
dnogatunkowych, zależnemi będąc od warunków historycznych, geogra- 
ficznych i społecznych. Sejmik łęczycki obejmował ślachtę tylko jedne- 
go niezbyt rozległego województwa, a radziejowski dwa w sobie łączył, 
także niezbyt obszerne, a te i tamto były mocno nasiadłe drobną ślachtą. 
Sejmik zaś proszowski gromadził ziemian wielkiego województwa o 345 » 
milach kwadr., gdzie znów prawie nie było zagonow(?j ślachty, a na 
sejmikach powiatowych w Różanie lub Wiznie, których ziemie obejmo- 
wały niekiedy tylko kilkanaście mil kwadratowych, bywała prawie wy- 
łącznie ślachta szaraczkowa. Podobne stosunki geograficzne i społe- 
czno-ekonomiczne wywoływały oczywiście niejaką różnicę, ale w każdym 
razie nie istotną, nie organiczną. W. miarę tego jak województwo było 
rozlegleJT3ze, a organizm sejmikowy przybierał większe rozmiary, czyn- 
ności jego w zarządzie skarbowym lub wojskowym bywały większe pod 
względem ilościowym, atoli zasady, prawidła, sama istota działania, 
stosunek do władz koronnych, pozostawały te same. 

Trzymając się jednego przez nas obranego sejmiku jako przedmio- 
tu naszych badań, uwag i roztrząsań, staraliśmy się jednak zabezpieczyć 
od zarzutu, jakiby krytyka uczynić mogła, że zamknięcie się w cia- 
snych gi'anicach indywidualno)' organizacyi prowadzi do jednostronnego 
poglądu i nie daje dość wysokiego stanowiska do szerszego ogarnicnia 
całości. Badanie nasze z konieczności tylko ujęte w szczuplejsze ramy, 
polega atoli na najszerszćj podstawie. Zgłębiliśmy przedmiot wszech- 
stronnie i wiadomościami zdobytemi na rozległćm polu życia sejmiko- 
wego całej rzeczypospolitćj regulowaliśmy w każdćj gałęzi, w każdej 
indywidualnćj czynności tego lub innego organu sąd nasz i nasze zapa- 
trywania oraz wnioski. Poświęciliśmy wiele lat życia i zabiegów 
zbadaniu stosunków rządu sejmikowego we wszystkich niemal woje- 
wództwach całćj Polski. Na tój szerszćj podstawie polega też nasze 



- XI - 



studjum i ztąd też pochodzi większa stanowczość w wypowiadania są- 
du zarówno o tych czasach i przedmiotach, co do których zachodzą 
szczerby w aktach kujawskich, jak i co do obrazu historycznego sejmi- 
ków w ogóle. — Druga częśó naszej pracy, obejmująca syntetyczny za- 
rys całego rozwoju samorządu sejmikowego mogła oczywiście powstać 
tylko na gruncie wszechstronniejszego zgłębienia przedmiotu. Tym 
więc sposobem gdy organizacya, działalność i życie jednego sejmiku 
daje dokładne pojęcie o istocie sześćdziesięciu kilku innych sejmików, 
z jakich się od 1572 (1569) roku składała budowla całćj rzeczypospoli- 
tćj, a rozwój tój jednćj zasadniczćj formy sejmikowćj przedstawiony jest 
wdrugićj części naszego studyum na tle stosunków ogólnych, dziejowych 
Polski, moźnaby chyba i szeroki tytuł dzieła uważać za usprawiedli- 
wiony w obecnych warunkach badań dziejowych. Jeżeli w nim się 
więcćj zapowiada, aniżeli treść istotnie podaje, to szczerby i niedokła- 
dności, niezależnie od woli, powstają w znacznój mierze z braku w lite- 
raturze polskićj studyów nad pokrewnym przedmiotem, nad rządami 
koronnemi, nad systematem władz królewskich, państwowych, z które- 
mi przecież władze samorządu wojewódzkiego wiążą się tak organiT 
cznie, że się wzajemnie wspierają i uzupełniają. Może pomyślniejsza 
doba nauki dziejów Polski, którą pogodny brzask dzisiejszy zapowiadać 
się zdaje, pozwoli badaniom w tym kierunku pełnićj się rozwinąć i wy- 
kończyć szczegóły obrazu, pozwoli staranniój i dokładnićj oznaczyć 
i wycieniować stosunek samorządu do władz koronnych i całćj w ogóle 
organizacyi państwa. 

Do najważniejszych przedmiotów usprawiedliwienia niech nam wolno 
będzie dorzucić jeszcze kilka słów objaśnień co do samego tytułu pracy 
naszćj. Zamiast wyrazów: samorząd sejmikowy w Polsce, któreby naj- 
właściwićj rzecz uwydatniały, użyliśmy słów: rządy sejmikowe. Można- 
by chyba zarówno dobrze mówić „samorząd sejmikowy", jak na podo- 
bnćj podstawie powstała i utarła się nazwa: Samorządu gminnego, miej- 
skiego, powiatowego i in., skoro zasadniczą formą jego w Polsce był 
sejmik. Zdawało mi się jednak, że samorząd, będący odbiciem wyrazu 
selfgovernement oraz stosunków, które się wyrobiły historycznie w An- 
glii, ma ściśle określone i sobie właściwe znaczenie, z którym się łączy 
pewne pojęcie o szczuplejszym udziale społeczności w czynnościach ad- 
ministracyi państwa. Tymczasem w Polsce ziemia albo województwo 
zajęło zupełnie odmienne a wyższe stanowisko w organizacyi państwa 



— XII -- 



aniżeli county czyli hrabstwo w Anglii. Sejmik jako organ reprezen- 
tacyi oraz adininistracyi w województwie oparł swą władzę na szer- 
szych podstawach i ogarnął większy zakres a nawet wyniósł się i wy- 
bujał tak wysoko, że od połowy XVn wieku sięgnął po za granice tego, 
co się zwykle mieści w pojęciu samorządu i wzbił się ze stanowiska 
podrzędnego organu wykonawczego na stopień niemal równorzędny 
z państwem. W czasach bezkrólewia przybierał postać władzy zwierzch- 
niej. W zwykłym stanie rzeczypospolitój zachowywał także niekiedy 
równą powagę jak sejm walny czyli najwyższy organ ustawodawstwa, 
dając swym posłom instrukcye i polecenia, które miały strzedz i bro- 
nić samodzielności woli i postanowień sejmikowych. Taki szeroki sa- 
morząd przestawał być właściwie samorządem polegającym na pewnym 
tylko udziale społeczności w administracyi ściśle określonej i zamieniał 
się raczój na prawdziwy rząd państwowy. I to właśnie nadmierne wy- 
bujanie zasad samorządu stanowi wybitne znamię jego w Polsce. Można 
więc mówić o rządach sejmikowych, jak się mówi o rządach tego lub 
innego króla, a mówiąc w ten sposób, uwydatnia się niejako właściwość 
samorządu sejmikowego w Polsce, wyraża się dobitniój odcień, jaki wy- 
różniał formę samorządu polskiego od selfgoyernementu angielskiego, 
od autonomii, od landszaftu w tery tory ach, hrabstwach, księstwach ce- 
sarstwa rzymsko- niemieckiego. Zresztą nie przywiązujemy szczegól- 
niejszo]' wagi do subtelnego rozróżniania bliskoznacznych terminów, bo 
na tem nic nie zależy. Jest to rzecz podrzędna, byle treść dzieła od- 
powiadrfa swemu zadaniu. 

Sama zaś praca, tak lub inaczój zatytułowana, jeśli o niój w ogóle 
mówić się nam tu godzi, nie będzie, jak się zdaje, zbyteczną w literatu- 
rze polskićj, choć dla przytoczonych wyżćj oraz innych powodów nie 
ukaże się w tćj doskonałćj i skończonej postaci, jaką jej nadać najusil- 
niej pragnął sam autor. Poczęta samoistnie, pomyślana bez wzorów, 
ułożona z materyałów nowych, surowych, wykonana w swej różnoro- 
dno) treści bez pomocy, zapewnie pod niejednym względem będzie 
ułomną i nie ukaże się w tym skończonym idealnym kształcie, jak wy- 
stąpiła odrazu z boskićj myśli Zeusa Pallas ateńska. Ale nawet i w tej 
formie z brakami i wadami, od których wolnćm być nie może wszelkie 
pierwsze usiłowanie, dzieło nasze nie będzie chyba bez wartości Tuszę 
sobie, że się ono nieco do pogłębienia sądu o przeszłości naszój przy- 
czyni, że otworzy szersze widoki na dzieje polskie ostatnich wieków, 



- XIII - 



wskaże odmienne od dotjczasowyeh kierunki badań i wyprowadzi na 
pole dalszych roztrząsań naukowych najdonioślejsze z dziejów każdego 
narodu pytanie — jak się ułożył i rozwijał stosunek społeczności do 
państwa? A ten stosunek właśnie, jak Stein słusznie twierdzi, jak te^- 
go dowiódł tak świetnie Gneist w swych badaniach nad przeszłością 
ustawy angielski(^j, stanowi istotnie najważniejszą osnowę dziejów każ- 
dego państwa. Bo w rzeczy sam^j spójnia między społeczną a poli- 
tyczną organizacyą rozstrzyga, jak o tóm Polska świadczy, o losach 
narodów. 



ROZKŁAD OGÓLNY TREŚCI. 



A. Część Szczególna. 



1. Organizacya sejmiku. 



2. Sejmik jako organ reprezentacyi i admini- 

stracyi podczas bezkrólewia . . . Konfederacye i Elekcye. 



3 w zwykłym czasie. ... 

jako organ reprezentacyi .... Posłowie i Instrukcye. 



4 jako organ administracyi . . 



a. Skarbowość. 

b. Wojskowość. 

c. Sprawiedliwość. 

d. Administracya. 



B. Część Ogólna. 



Rozwój dziejowy sejmików 
1572 — 1759. 



TREŚĆ. 

aZĘ^Ć! X-Sza SZCZ:E:GI-ÓXJl^T.^k.. 

ROZDZIAŁ I. 

Organizacya sejmiku, (str. 1—25). 

Pojęcie ziemi a województwa jako jedności administracyjno - politycznej, str. 1. — Jeden sejmik dla 
obu województw kujawskich w Radziejowie, 2. — Skład sejmiku. — Senatorowie duchowni czyli bisku- 
pi, 3. — Ich obecnośd i nieobecność. — Udział duchowieństwa, 4. — Senatorowie świeccy: wojewodowie 
i kasztelani, 4. — Dostojnicy i urzędnicy ziemscy, 5. — Ogół ślachty, 6. — Liczba sejmikuj^cój ślach- 
ty, 6. — - Największa około 1000 głów, średnia około 700. — Stosunek liczebny gminu ślacheckiego do 
dostojników, 7. — Liczba gołój ślachty, 8. — Sejmik podczas ruszenia pospolitego, 9. — Składowe jego 
części. — Podobieństwo i różnica. — Zwykłe miejsce obrad sejmikowych, Radziejów, 9. — Inne miejsca 
w wyjątkowych wypadkach, we wsiach królewskich lub w polu, 10. — Sejmik pod bronie w polu, 11. 
—Miejscem obrad— kościół famy w Radziejowie lub klasztor 00. Franciszkanów, 11. — Obrady pod 
gołśm niebem, 12. — Brak gmachu odpowiedniego, osobnego, 12. — Ruina miasteczka Radziejowa, 12. 

— Czas obrad sejmikowych, 14. — Stały termin sejmików deputackich oraz gospodarskich, 14. — In- 
nych sejmików czas zależny od woli króla, tudzież od okoliczności, 15. — Czas sejmików posejmo- 
wych czyli relacyjnych, 16. — Porządek sejmikowania, 16. — Zagajenie, 18. — Odczytanie instrukcyi 
królewskiój, 19. — Obiór marszałka, asesorów, 19. — Porządek dzienny obrad, 20. — Wota, kreski czyli 
głosy, 21. — Zasada jednomyślności, 21. — Zmiana częściowa i zaprowadzenie większości, 21. — Powrót 
do jednomyślności, 22. — Porz^ek głosowania, 23. — Reforma, 23. — Lauda czyli uchwały, 24. — - In- 

strukcye.— Protestacye i manifestacye mniejszości czyli opozycyi, 25. 

ROZDZIAŁU. 
Zakrea "wtadasy i cseynnoBoi aąjmiku. 

Konfederacye f elekoye. (str. 26—55) 

a) Kon/edttracye. Ogólny rys rozwoju władzy i znaczenia sejmików, 26. — Przerwy, 27. — Stan wyją- 
tkowy w czasach bezkrólewia, 28. — Początek rozwoju w chwili zgonu Zygmunta Augusta, 27. — Sej- 
mik jako organ reprezentacyi oraz administracyi wojewódzkiśj, 28. — Szczupły zakres czynności, 2B. 

— Zmiana w skutku pierwszego bezkrólewia, 29. — Wzrost powagi, 29. — Początek zwierzchności czyli 
udzielności, 30. — Konfederacye, 31. — Brak zasady prawnój, 32. — Powołanie się na tradycyą, 32. — 
Dawniejsza konfederacya w Korczynie w 1438 r., 32. — Różnica, 33. — Usprawiedliwianie przewrotu. 

— Istota konfederacyi, 34. — Jedność— warunkiem jśj życia, 35. — Konfederacya ogólna, 35. — Zadania 
konfederacyj wojewódzkich. — Pojęcia o wolności ślachcckiój, o ustaniu władzy zwierzchniój, 36. — 
Bezprawia i swawola, 37. — Sprzysiężenie się dla utrzymania bezpieczeństwa zewnątrz, pokoju na 
wewnątrz, 37. — Gotowość wojenna, 37. — Ślubowanie pokoju domowego, 37. — Ustanowienie osobnój 
władzy sądowój. — Organizacya sądów konfederackich, 38. — Podniesienie w nich żywiołu ślacheckie- 
go. — Egzekucya sądów konfederackich, 39. ~- Pierwiastek władz społecznych w walce z władzą ko- 
ronną. — Znaczenie tego pierwiastku, 40. — Uwagi ogólne nad początkami konfederacyj. — Ich pierwsze 
kształty niewyrobione, 40. — Siła ich oraz rękojmie dalszego wznawiania się. — Stosunek do konfede- 
racyi generalnój, 40. — Wzrost władzy przy następnych elekcyach, 41. — Wzmocniony udział w wymia- 
rze sprawiedliwości, 42. — Stosunki z sąsiediiiemi województwami, 42. — Obieranie własnych marszał- 
ków oraz konsyliarzów, 42—43. — Zawiązywanie konfederacyi w czasie bezkrólewia, 43. — Wyjątki. — 
Scysye czyli podwójne konfederacye, 44. — Przeżycie się instytucyi, 44. — Jśj upadek. — Konfederacye 
albo sprzysiężone związki przy królu, 45. — b) Odział w eUkcjfi. Udział w elekcyi, 47. — Znaczenie. 

— Wpływ na podniesienie świadomości, 48. — Zasada yiritim, 49. — Jój związek z ruchem w konfede- 
racyach. — Unikanie obioru króla przez deputatów, 49. — Konieczność tłumnój a zbrojnój elekcyi w obec 
współubiegania się kandydatów, 49. — Zbrojne poparcia elekcyi, 60. — Elekcye w XVII i XVIII w., 51. 

— Powolny ich upadek, 52. — Obiór deputatów, 52. — Czcze formalności, 52. — Wyjątki w obec ogólnój 

zasady elekcyi yiritim, 53—54. 



— n — 

ROZDZIAŁ III. 
6ctjxnilc Jako organ repi^sBentaoyi. 

Posłowie, instrukcye i relaoye. (str. 55—119). 

§ 1. 3POSŁO W ,m * (str. 55—72). 

Sejmik przedsejmowy czyli pr^elski, str. 55.— Obiór posłów na sejmiku prawnie zwołanym, 56.— Liczba po- 
słów po dwu z obu województw, 5o.— Wyjątkowo sześciu w 1670 r. — Starania o powiększenie liczby posłów. 
—Pobudki i zasady, 57.— Obieralność posłów.— Ograniczenia, 58.— Wniosek, aby ciż sami dopiero po upły- 
wie trzech lat dopuszczani byli do funkcyi poselskiój, 59.— Niepowodzenie wniosku.- Inny wniosek o za- 
trzymywanie połowy posłów na sejm następujący, 60.— Właściwe pobudki.— Prąd demokratyczny, 61. — 
Prywata.— Spisy posłów, 62.— Przewaga w nich dostojników i urzędników ziemskich, szczególniej podko- 
morzych i sędziów, 63.— Wykaz posłów między 1650—1790 r., 64.— Wnioski ztąd co do ilości powtarzają- 
cych się wypadków obierania na poselstwo tych samych dostojników, 65. — Dyety poselskie, strawne, hono- 
rarya, 67.— Norma około 1000 zł., 67.— Wypadki niepłacenia dyet poselskich, 68.— Zniesienie czasowe w 1683 
r. gratyiikacyj, 69.— Wdzięczność słowna— podziękowania, 70, — Uboczne korzyści z funkcyi poselskiój, 70. 
— Jurgelty albo kapitulacye, 70.— Życzenia króla i sejmików jednakowe co do moralności charakteru, 71.— 

Różne rozumienie dobra publicznego, 72. 

f 2. iŁTSTSTraccnrs- (str. 72—117). 



Instrukcye sejmikowe, 72.— Ich znaczenie.— Skrępowania swobody, 73.— Pełnomocnictwa ogólniejsze, 74.— 
Nieograniczanie posłów w ciężkich czasach, w chwilach niebezpieczeństwa powszechnego, w czasie najazdu 
szwedzkiego, w przededniu wyprawy wiedeńskiej, 75.— Krępowanie iiistrukcyami w zwykłych razach, 76. — 
Różne stopnie ograniczania pełnomocnictwa, 76. - Obowiązek trzymania się tylko materyj wy łuszczonych 
w instrukcyi królewskiój, 76.— Wypadek w 1590 r., 77.— Zastrzeżenie w 1693 r., 77.— Różne stopnie siły 
poleceń dawanych posłom sejmikowym. — Bezwzględne postanowienie czyli rozkaz stanowczy, 78. — Polece- 
nie zerwania obrad sąjmowych na zasadzie jednomyślności, 79. — Odnoszenie ważniejszych materyj do braci 
czyli do sejmików, 79.— Ograniczenie posłów przez przysięgę, 80.— Instrukcye pod względem osnowy, 82.— 
Materyał do dziejów ustawodawstwa ogólnego.— Obraz pragnień miejscowych.— Wyraz opinii. — Właściwo- 
ści tego materyału, 83.— Sposób spisywania instrukcyi, 84.- Składowe części.— Artykuły i petyta albo in- 
stancye, 84.— Obszemośd, 85.— Redakcya i jśj wady, 86.— Znaczenie instrukcyj w synchronistycznym rozwo- 
ju ustawodawstwa sejmowego, 86.— Zbadanie ich ze stanowiska ogólniejszego. — ^Rozbiór ich treści według 
kategoryj życia publicznego i prywatnego, 87.— Kategorye osobne w ich rozwoju historycznym, 88.— Ogólna 
cecha.— Ślady uczuć wznioślejszych, 88.— Pojęcie ojczyzny, 89.— Zmienne koleje tych uczuć.—Brak ich 
w dziejach innych społeczeństw, 89.— Przykłady poświęceń.— Upadek ducha obywatelskiego w XVIII w., 90. 
— Uszanowanie dla przeszłości, 90. — Trądy cy a. —Podstawa miłości ojczyzny, 91.— Pobudki w niej materyał- 
ne, 91. — ^Korzyści polityczne i in.— Ciasne granice miłości kraju, 92.— Egoizm ślaehecki.— Uczucie samolubne 
solidarności ślacheckiój, 92. — Dhalo&6 o interes stanu jako najogólniejsze znamię wszystkich dążności ślach- 
ty, 92. — Wyłączność, 93.— Zazdrosne zachowanie się względem nobilitacyj i indygenatów, 93.— Ograniczenia 
zalecane w instrukcyach, aby nie „spodlał klejnot ślaehecki'*, 94. — Dbałość o zachowanie prerogatyw ślache- 
ckicli, 95. — Slachta tylko na urzędach, 95. — ^Niedopuszczanie plebejów na najniższe nawet stanowiska urzę- 
dowe, 96. — Niedopuszczanie ich do arendo wania dóbr duchownych, ziemskich i królewskiclu 97. — Wniosek sej- 
miku radź. w 1764 r.— Niedopuszczanie do burs szkolnych, 98. — Inne objawy dbałości o interes włącznie śla- 
ehecki, 99. — Stosunek do cudzoziemców zajmigących urzędy w Polsce dworskie, publiczne, wojskowe, 99. — 
Stosunek do klas niższych, 99. — Obojętność względem innych stanów, 99.— Stosunek do żydów, 100.— Stosu- 
nek do chłopów, 100. — Środki ogólne. — Niechęć do zniesienia poddaństwa, 101. — Stosunek do mieszczan, 101. 
—Dążenia do ograniczeń i uciemiężenia, 102. — Stosunek do klas równych albo wy zszyciu— Stosunek do du- 
chowieństwa, 103.— Zakaz nabywania dóbr ziemskich, 104.— Obawy o przewagę kościoła na polu ekonomi, 
cznem, 105.- Usiłowania i walka.— Ograniczenie jurysdykcyi sądów duchownych co do dziesięciny i innych 
spraw, 105.— Dbanie ślachty o równomierne z duchowieństwem ponoszenie ciężarów, 106.— Stosunek do rze- 
czypospolitój, 107.— Partykularyzm województw i ziem, 108.— Dbałość o nadanie charakteru terytoryalne^o 
urzędom i dygnitarstwom królewskim, 109.— Wnioski i środki.— Interes miejscowy wojewódzki, 109.— Dba- 
łość o otrzymywanie soli, 110.— Starania o ulgi dla województw —Niechęć do podatków. 111.— Zatwardziałość 
i opór.— Zgubne skutki, 112.— Zniesienie skarbu.— Brak siły zbrojnej, 112.— Zaniedbanie przez ślachtę wy- 
miaru sprawiedliwości, 112.— Upadek sądownictwa trybunałów.— Sprawy ogólniejsze, odbijające się w instruk- 
cyach, 113.— Nietolerancya religyna, 114.— Związek ścisły z kościołem katolickim.— Ogólny rzut oka na kie- 
runek opinii sejmikowej, 115.— Stosimek do tronu. — Czcza frazeologia, 115. — Trzymanie się jednomyślno- 
ści, 116. — Brak zrozumienia potrzeb i zadań czasu, 117. 



— III -- 

I 8. SŁTi T i. A . c « jj . fstr, 117— 119). 

Relacye składane przez posłów na sejmikach, 117. — Ustanowienie sejmików relacyjnych w 1591 r., 118. — 
Przedtóm zdawanie sprawy przez posłów na innych zjazdach. — Termin sejmiku relacyjnego, 118. — Odczyty- 
wanie konstytucyj. — ^Krytyka postępowania posłów, 119. 

ROZDZIAŁ IV. 
Sejmik jako orean adininiatraoyi. 

§ 1. STT A.T%BO-c<roś6. (str. 120—258). 

Rys ogólny rozwoju skarhowości wojewódzkiej, 120.— Udział sejmików przed 1572 r. polega tylko na obiorze 
poborców, 121. — Od początku epoki elekcyjnej szybki wzrost ich władzy. — Moc stanowienia podatków woje- 
wódzkich. — Skarb wojewódzki, 122.— Komisye albo izby skarbowe, 122.— Szafarstwo wojewódzkie. — Wpływ 
i znaczenie rozszerzonej włwlzy sejmików w zarządzie skarbowym, 123. — Doniosłość przewrotu, 124.— De- 
centralizacya, 125.— Sto lat jój trwania zgubnego.— Poczijtki reformy za St-anisława Augusta, 125.— Szcze- 
góły ruchu odśrodkowego za Stefana i Zygmunta III, 126.— Przenoszenie obioru poborców do sejmików, 127. 
—Zgubne skutki.- Przenoszenie ostatecznój uchwały podatkowśj na zgromadzenie sejmikowe, 127.— Szafu- 
nek poborami za pośrednictwem szafarzy wojewódzkich, 128.— Rozbicie jedności w uchwalaniu normy podat- 
kowej, 129.— Związki skarbu wojewódzkiego, 129.— Kontrola, rachunkowość i sądownictwo skarbowe oddane 
sejmikom, 130.— Zmiany w 1717 r. zaprowadzone, 131.— Ograniczenie władzy i udziału sejmików w zarzą- 
dzie skarbowym. — Gentralizacya, 132. — Komisya skarbowa. — Rozkład treści i osnowy samego przedmiotu 

w następnych paragrafach, 132. 



A. Podatki przez sejm uchwalane, (str. 133—143). 

I. Ogólne: a)P»6dr Unowjf^ 133. Sympla jako jedność — Różne mnożniki. — Szczegółowe podatki, objęte nazwą 
łanowego. — Szos miejski, b) Pa<fymn€ od 1629 r., 134. Różnica między podymnem a łanowóm. — Powód 
wprowadzenia podatku podymnego. — Zasady i norma, c) Fhffł^iime^ 137. Początki w 1590. — Wznowienie 
w 1662. — Zasada. — ^Pogłówne nie zna wyjątków. — ^Norma, według którój płacili chłopi, ślachta, duchowień- 
stwo, dostojnicy i urzędnicy, d) Chopow zamienione na podatek stale wybierany, 139.— Zasady, e) Akc^ta 
w 1658 r., 141.— Zasady.— Zniesienie w 1674. f) Sxel^ w 1673 r. albo beczkowe, zniesione w 1674 r. i na- 
stępnie znów wznowione, 141. g) Mi^nM w 1703 r., 142. Myto od rweti^ 143. II. Szczegółowe: ^berna 

albo ekUb twioMy, 143. 

B. Podatki wojewódzkie uchwalane aa eejmikach. (str. 144—150). 

a) Cso/NMM gmaralne w 1670 r., 144. b) Goidtiowś jako podatek konsumpcyjny w 1671 r., 145. c) (kopowe 
ultimi consnmentis, 145. d) Bfgitf^fnt nićilaekaekie 1658 r., 146. e) MUufne 1658 r. f) Otobowt. g) Owctar- 
•kU. h) MfyiMhk, i) Pługów, k) NajmM. 1) Domów miojtkto, 147. m) B-ocoderow. n) Parłow^ 148—150. 

ZZ» ^^ylBmjBy ca^ll tm jiy£y podLa.t3co737'e. (ISO— 160). 

Znaczenie taryfy, 150. — ^Powstają one na podstawie deklaracyj, 151. — Taryfa łanowa m 1578.— Nowa w 1629. 
—Sympla i wielokrotne łanowe. — Abjuraty w 1661 i 1662 r. — ^Taryfa hybemowa, 152. — Taryfa podymnego 
w 1662 r., 153.— Zmiany późniejsze. - Taryfa dymowa redukowana, 154.— Taryfa pogłównego, 155. — Najwa- 
żniejsza w 1673 r. — Płacenie podług niój pogłównego od 1717 r.— Taryfy szelężnego, 155. — ^Deklaracya jako 
podstawa do sporządzania taryfa 156. — Przysięga. — ^Formy przysiąg, 157. — ^Rzetelność deklaracyj. — ^Uzupeł- 
nianie braków w wykazach ciąży jako obowiązek na poborcach, 158. 

lU. CbTKrleaacsea&ltt ^xola.^y^^mJŁ podLautlce w y cJł, (160—163). 

Uniwersały podatkowe: poborowe, dymowe, pogłównego i innych. — ^Pierwotnie drukowane, późnićj piśmien- 
ne. — Sposób przesyłania uniwersałów przez poborców. — Formy okólników podatkowych, 160—162. 



■. I»olD6r po<Ła.tac6-wr- (163—186). 

Obiór poborców na sejmach, a późnićj na sejmikach, 163.— Przysięga. — ^Rota czyli formuła, 164. — ^Poprawki 
i uzupełnienia, 165. — Zobowiązania poborców podymnego, szelężnego, czopowego i in. — ^Liczba poborców, 165. 
— -Dwóch na Kujawy. — Powody ustanawiania tak szczupłój liczby. — Miejsce odbierania poborów. — Czas peł- 
nienia czynności egzaktorskiej, 165. — ^Zasady wybierania podatku według taryf, 167. — Odbieranie przysiąg 
od opodatkowanych, 168. — Zamknięcie czynności poborcy. — Przysięga, 168. — Zbieranie podatków przez dzier- 
żawców i inne osoby nie należące do urzędu skarbowego, 169. — Arondarze, 170. — Koszta wybierania podat- 
ków. — Salaria poborców, 171. — Obowiązki opodatkowanych, 172.— Uiszczanie opłat w terminach. — Opieszali 
i retentorowie, 173.— Spisy zalegających czyli delaty, 174. — Postępowanie egzekucyjne, 175.— Obostrzenie 



— IV — 

środków egzekucyjnych od polowy XVII wiekn.— Ejrzekucya przez urząd starościński czyli raczej przez bur- 

grabiów, 176.— Pomoc wojskowa.— Egzekucya na opieszałych burgrabiów, 177.— Libertacye, 178.--Kon8tytu- 

cya z roku 1G35.— Zwalnianie pogorzelców i in. dotkniętych klc8kami,17&— 180.— Inne powody libertacyj, 181. 

—Przechowywanie pieniędzy, 183.— Wypłaty przez poborców.— Szafarze wojewódzcy, 185—186. 

V. ^oaa.txola^ raiclm ttlIto-^o A6^ aą.d^ ea3rl2. LsHoy 

K (186—216). 



a) Rachowanie się przed władzą podskarbiego lub sejmikową, 186.— Przedstawianie kwitów i taryf jako 
podstawa kontroli, 187.— Kontrola sejmików.- Początek w 1589 roku, kiedy uchwalono zamiast bezpośre- 
dniego do skarbu podatku podatek na żołnierza powiatowego, 188.— Zawiązki stałój izby skarbowój w wo- 
jewództwie, 189.— Pobudki i potrzeba, 190.— Skład sądu, 191.— Początek na Kujawach sądów komisarskich 
czyli skarbowych.— Wymienię sędziów, 192.— Zakres władzy i czynności sądu komisarskiego w 1661 r., 193. 
Właściwie były to komisye skarbowe. — ^Zniesienie i przywrócenie sądów czyli komisyj skarbowych w 1690 
r., 195.— Sldad liczebny, 196.— Dostojnicy i pospolita ślachta, 197.— Przysięga komisarzy, 198.— Komplet.— 
Instrukcya. — Kompetencya, 199. — Zdanie sprawy przed sejmikiem. — Salaria komisarzom przyznawane, 200. 
—Sądy komisarskie w XVIII wieku, 201.— Ich skład— Zakres władzy, 202.— Ułomność instytucyi zależna 
od nieładu w zarządzie skarbowym.— Stan kontroli i rachunkowości, 204.— Nierząd zupełny.— Nierzetelność 
poborców.— Niedbałośd komisyj skarbowych, 205^— Zniesienie komisyj w 1717 r.— Zdanie o nich Otwinow- 
skiego, 206. — Kontrola wojewódzka nad czopowćm po 1717 r. w sejmikach gospodarskich, 207.— Komisye 
czopowego.-^ój dzieje aż do 1766 r., 207—210. b] Udział województwa w najwyższej kontroli skarbo- 
wój, 210. — ^Trybunał radomski.— Obiór komisarzy na sejmach, od 1667 r. na sejmikadi, 211. — Instrukcye, 212. 
—Czynności komisarzy, 213.— Plenipotenci, 214.— Udział w wypłatach, w szafowaniu pieniędzmi, 216. 

Okresy podatkowe oraz spis wszelkich podatków uchwalonych na sejmach a przyjętych na sejmikach ra- 

dziejowskiclu 

Uwagi nad polityką skarbową i wnioski. (226—236). 

Znaczenie roku 1717-go.— Zaprowadzenie stałych podatków, 226.— Rzut oka na poprzedni okres podatków 
peryodycznych, 227.— Pogłówne wybierane stale w XVIII wieku, 228. — Powody trzymania się tego rodzaju 
podatku, 229. — ^Trwanie łanowego poprzednio, późniój podymnego, 229. — Podatki konsumpcyjne, 231. — ^Po- 
datki wojewódzkie. — Polityka skarbowa sejmiku, 232. — Gospodarstwo rabunkowe, 233. — Ruina ekonomiczna 
sprowadzona przez systemat skarbowości sejmikowój, 233. — Udział w tój sprawie polityki skarbowćj sej- 
mu, 233. — Doniosłość ciężarów podatkowych ponoszonych przez województwo, 234. 

VII. sól -t^oJe-^cróaUBlcoL. Soc3a.6dL m xxL4% SaceuftAs^alc 

1 ^^Lyatxy^to^3L.oyai. (23*— 247). 

Szczególne warunki, wśród jakich województwa sól odbierały, 237. — Potrzeba roztrząśnienia tego przedmio- 
tu oddzielnie. — Trzy tysiące beczek rocznie dla województw kujawskich, 237. — Wartość pieniężna, 237. — 
Nazwa soli suchedniowój, rocznój. — Składy solne, 238. — Ilość soli dostarczanej i jćj cena 238. — Sól tylko 
dla samój ślachty z wyłączeniem posesorów dóbr królewskich i duchownych, 239. — Żupnik i jego czynność, 
239. — Wypadki niedostarczenia soli, 240. — Przegląd lat kiedy soli nie dostarczono, 240. — Zachowanie się 
sejmiku w takich wypadkach, 241.— Prośby i przedstawienia, 241. — Punkta instrukcyi sejmikowój. — Inne 
środki dochodzenia należności. — Pozywanie administracyi solnśj do trybunału. 242. — Instygatorowie wo- 
jewódzcy, 242. — Liczenie zaległości. — Spieniężanie uroszczeń, 243. — W 1672 r. za 12,000 zł., 243.— 
Nadużycia żupnika albo samój ślachty. — Zabieranie soli przemocą, 243. — Cena beczki soli dla ślachty 
zniżająca się, 244. — Skarga z tego powodu. — Wniosek rozdawania soli bezpłatnie, 245. — Sól jako do- 
chód skarbu wojewódzkiego. — Szafowanie nią. — Asygnacye na sól, 246. — Jałmużna dla kościołów, dla 

pogorzelców. — Płacenie solą za usługi publiczne, 247. 

VIIX. 3aozc3xoćL3r slcajcIo-UL '^^o3eT77'6dJB3Bl«ero. (347—358). 

Znaczenie skarbu wojewódzkiego w obec wydatków na potrzeby miejscowe, 248. — Rozchody, na uzupeł- 
nienie podatków, na opłacenie kosztów administracyi skarbowśj, 249. — Salarinm komisarzy płatniczych, 250. 
— Salarium komisarzy radomskich po 1,200 zł., 251.— Plenipotentów radomskich, 252.— Komisarzy skarbo- 
wych wojewódzkich i in. — Poselskie, 253. — Poselskie nadzwyczajne, honorarya, 254. — ^Largicye: na cele pu- 
bliczne, na nagrody, na cele dobroczynne, na zapomogi pogorzelcom, na cele religijne, pobożne, kościołowi 
farnemu w Radziejowie, klasztorowi 00. Franciszkanów i in., 25.5—257. — Zmienne jogo koleje. — ^Hojność.— 

Zniesienie dyet w 1683 roku. — Powrót do honoraryów, 257— 258. 



— V - 

S2. -^^OT&JSO-^TOńó, (25^—290). 

A. Ruszenie pospolite. (259—280). 

Ścisły związek wojskowości ze skarbowością, 259. — Podatki na wojsko^ albo żołnierz powiatowy zamiast 
podatków, 260. — Pospolite ruszenie. — Uporządkowane w 1621 r., 260 — Konstytnoya sejmowa z pomienio- 
nego roku jako prawo zasadnicze, 260. — J6j przepisy, 261. — Obowiązek służby ciążący na posiadłości 
ziemskiej, bez względu na osobę posiadacza czasowego. — Obowiązek zastawników, orendarzy, posesorów kró- 
lewszczyzn, 261. — Służba ślachly drobnćj, 262. — Służba ślochty w mieście mieszkającój, utrzymującej się 
z dochodów pieniężnych, 262.— Wyjątki co do osób. — Uwolnieni od służby osobistej starcy wyżój lat 60-in, 
chorzy, wdowy, małoletni, 262. — Zastępstwo synów, duchownych. — Zwolnieni zupełnie sędziowie grodzcy 
i wojscy. — Charakter ustawy z r. 1621. — Obowiązki wojskowe miast i miasteczek, 262. — Niezmieniona 
ustawa ruszenia pospolitego pod rządami sejmikowemi, 263. — Przykłady z r. 1703 i in.^Popis jako pierwsza 
postad urzeczywistciającego się ruszenia, 264. — Obowiązki wojewody przy popisaniu ślochty, 265. — Kaszte- 
lan jako dnktor powiatu, 265. — Ustawa a rzeczywistość. — Spiski ruszenia pospolitego bardzo rzadkie, 265. 
— Spis ślachty województwa inowłocławskiego, popisującój się w 1651 r. pod Brześciem, 266. — Stosunek j6j 
liczebny do rozległości województwa oraz do ilości wsi. — Stosunek niekorzystny pod względem zdolności 
wojskowśj Kujaw, 267. — Stosunek zastępców i chorych, 267. — Nadwerężenie jednolitości. — Złe skutki.— Mia- 
sta i ich udział w ruszeniu, 267. — Rozrządzenie ruszenia, 268. — Miejsce popisu. — ^Wojewoda i kasztelano- 
wie. — Rozdział duktoratów w różnych czasach, 269.— Powołanie ruszenia zależne od króla, jak również 
od sejmu i sejmików, 269. — Inne ograniczenia. — Niepodzielność ruszenia, 270. — Troje wici.— Rzadkie wy- 
padki powoływania przez królów ruszenia pospolitego, 271.— Ruszenie dla spraw wewnętrznyck^ domo- 
wych, ku poparciu elekcyi, 271.— Przykłady z r. 1669 oraz z r. 1697, 272. — Ruszenie ku obronie szcze- 
gólnej województw, 273. — Zachowanie się ślachty kujawskiój w 1628 r. w obec zbliżającego się najazdu 
szwedzkiego, 273. — Obrona domowa, 274. — Nieporozumienia co do obowiązigącśj mocy uchwały sejmi- 
kowój przed jój zatwierdzeniem przez sejm lub króla, 274. — Obrona domowa w późniejszym czasie, w r. 
1703, 275.— Omdlenie i wyczerpanie.— Okazowania czyli lustracye albo popisy, 276. — Ich znaczenie. — 
Konstytucya 1563 roku, która je czasowo zaprowadziła, 276.— Następna z r. 1607, ustanawiająca stałe ter- 
miny popisów rocznych. — Uchwała sejmu z r. 1620, 277.— Potrzeba jój wznawiania. — Niechęć do popisu.— 
Istota tego obowiązku, 278. — Miejsce okazowania jedno na województwo, późniój dążność do decentralizacyi, 

279.— Popisy powiatowe, 279.— Upadek popisów w XVIII wieku, 280. 

B. Żołnierz powiatowy. (280-290). 

Różne postaci kontyngensu wojskowego. — Żołnierz powiatowy, 281.— Nieszczególna jego wartość. — Po- 
czątek w 1589 roku, 281. — Następujące wypadki uchwalania żołnierza powiatowego. — Zależność rotmi- 
strzów i rot powiatowych od sejmiku, 282.— Liczebna siła chorągwi województw ktgawskich, 283. — Naj- 
wyższa w 1655 r. wynosząca 620 ludzi, 283. — Wydatek na utrzymanie tych chorągwi. — Żołd kwartal- 
ny, 283.— Obiór rotmistrzów, 284 —Przymioty moralne.— Zasobność materyalna. — Osoby rotmistrzów, 284. 
— Cudzoziemcy. — Obowiązki rotmistrza. — Warunki umowy. — Skład rot powiatowych. — Żywioł miejscowy 
i cudzoziemski, 285. — Popis roty przez komisarzy wojskowych, 286. — Miejscowa ślachta w chorągwiach 
konnych, 286. — ^W dragonii Niemcy oraz gmin ślachecki, 286. — W chorągwiach pancernych poczty o trzech 
lub dwóch koniach. — Ciągnienie z ziemi do obozu. — Miejsce zbierania się lub stanowiska w wojewódz- 
twie, 286.— Obowiązki wzajenme sejmiku i rotmistrza, 287. — Zastrzeżenie karności.— Wypłata żołdu, 287. 
— Zatargi z tego powodu i zgubne ich następstwa. — Jeszcze smutniejszy obraz tój organizacyi woj- 
skowej za Augusta II w r. 1704 i 1705, 288. — Wartość takiego żołnierza. — Żołnierz dymowy w 1673 
roku, 289. — Koszta uzbrojenia i umundurowania, 289. — Żołnierz dymowy właściwy w 1716 roku, 290. 

S 3. &s*:Eij&j'77rrs:T>TJTV7'ońć:. (str. 291 — 323). 

a) Udiiał ziem! w wymiarze aprawiedliwoścl. — Pośredni i bezpośredni udział, 291.— Obiór kandydatów tyl- 
ko na urzędy sądu ziemskiego oraz na urząd podkomorzego, 292.— Nie na sejmiku obu złączonych woje- 
wództw, ale na zjeździe jednego lub drugiego osobno, 292. — Zwołanie zjaidu przez wojewodę, 293. — Znie- 
sienie niektórych sądów powiatowych, uszczuplenie zakresu czynności wojewody, 293. — Obwieszczenie 
elekcyi i postępowanie obiorcze, 293. — Oblatowanie nazwisk obranych kandydatów czyli t. zw. denuncya- 
cya, 294. — Nominacya króla.— Rota przysięgi, 294.— Stan rzeczy istotny, 295.— Zaniedbanie sądownictwa 
ziemskiego.— Przerwa między 1635 a 1641 rokiem, 296.— Wakujące urzędy podkomorzego i pisarza.— Przy- 
czyna. — Niezgodne elekcye.— Płonny obiór podkomorzego w 1660 r., 296.— Jednomyślność trudna, 296.— 
Inne elekcye także płonne. — Stan] sprawiedliwości ziemskiój za Augusta II i III, 297. — Przerwy kilkuna- 
stu lat w sądownictwie ziemskióm, 298. — Naprawa za Stanisława Augusta, 299. b) Udział sejmików 
w obiorze deputatów trybunalsicioh.- Termin stały elekcyj deputackich, 300.— Wspólne dla obu województw. 
—Obiór marszałka. — Asesorowie około 1742 r., 301. •— Większość głosów jako zasada w 1685 roku, nie 



— VI — 

zachowana poprzednio jak i następnie, 302. — Kwalifikacja deputatów. — Niedawanie im instrokcyi, 302. — 
Denuncyacya deputatów czyli obwieszczenie urzędowe. — ^Elekcye jałowe czyli zerwane, 303. — ^Ponawiają- 
ce się takie wypadki za Augustów saskich. — ^Naprawa od 1764 r., 304. — Zniesienie zasady jednomyślno- 
ści, 304. — Lepsze opatrzenie strony formalnój. — ^Marszalek, asesorowie. — Kreskowanie, 305. — Przysięga 
obranych deputatów na miejscu, 305. — Obiór pisarza, 305. — Spisanie protokółu elekcyi czyli laudum, 305. — 
Forma jego«— Oblatowanie w grodzie, c) Sądy w wyjątkowych wypadkach. — Sądy podczas ruszenia po- 
spolitego, 308. — Deputaci w nich obierani przez ślachtę. — Sądy kapturowe, 308. — Obraz tabelaryczny ich 
następstwa w porządku chronologicznym, oraz czasu trwania i składu osób, 309. — ^Różne okresy. — Zawiązki 
i dalszy rozwój. — Różnice prowincyonalne, 311. — Wojew. krakowskie inaczój ubezpiecza pokój i wymiar 
sprawiedliwości kamśj - aniżeli sejmik radziejowski, 311. — ^W-twa ki^jawskie znoszą uchwały łowickie 1572 
r., 311. — Sąd sejmikowy zamiast starościńskiego, królewskiego. — Miejsce jego zmieniające się stosownie do 
zamieszkania oskarżonego. — ^Brak terminów stałych, 312.— Wojewoda na czele sądu lub kasztelan powia- 
towy, 312.— Postępowanie sądowe przyśpieszone, 313. — ^Egzekucya wyroku natychmiastowa, 313. — ^Piśmien- 
ne dowody istnienia tych sądów zwanych ówcześnie egzekucyjnemi, 313. — Orgauizacya sądów według uchwa- 
ły w Kole 1572 roku, 314. — ^Po wyjeździe Henryka w 1574 r. — Sądy kapturowe po śmierci Batorego, 315. 
— Uchwała sejmikowa w roku 1587, 315. — Organizacya sądów. — Głową sądu starosta, 316. — ^Deputaci przy- 
sądzeni do niego. — Władza arcybiskupa lub biskupa w sprawach o wybicie z posiadania króle wszczyzny, 316. 
— ^Postępowanie pokrzywdzonego. — Pozew. — Termin. — Apelacya, 317. — Brak nazwy „sądów kapturo- 
wych'*, 317. — ^Konstytucya sejmu konwokacyjuego wai*8z. z roku 1587, wprowadzająca jednostigność worga- 
iiizacyi sądów, 318. — Dodatek o urządzeniu stosunku do miast, 318. — Szczegóły organizacyi kapturów oraz 
postępowania sądowego, 319. — ^W następnych bezkrólewiach przyjęto ustalone formy. — ^Zmiana tylko co do 
liczby osób, 320. — Niepomiarkowane powiększenie składu osobistego dochodzącego do stu osób, 320. — ^Zgu- 
bne tego następstwa, 321. — Rozszerzenie się kompetencyi, 322 — ^Rozsądzanie spraw skarbowych.— Czynno- 
ści policyjne, 322. — Stanowienie cen. — Organizacya sądów kapturowych, 323. 

§ 4. APT^^msnsTgąjLCTrA, (str. 324—331). 

Szczupły zakres administracyi sejmikowój, 324. — Główna w tój gałęzi czynność władz wykonawczych ko- 
ronnych. — Brak stałych podatków na potrzeby miejscowe. — Skarb wojewódzki w czasie swego istnienia 
przygodnie opatrujący takie potrzeby, 325. — Uchwalanie niekiedy podatku wojewódzkiego na budowę ar- 
chiwum sądowego. — Policya bezpieczeństwa w województwie w wyjątkowycli wypadkach podczas ruszenia 
pospolitego, 326. — Urząd wojskiego, 327. — Obowiązki jego. — Pomoc zbrojna. — Udział miast. — Straż 
ogniowa, 328. — Straż bezpieczeństwa czyli policya ziemska. — Władza sądowa wojskiego, 328. — Pomoc 
zbrojna najemnego żołnierza. — Ustawanie władzy wojskiego przy wracaniu pospolitego ruszenia, 329. 

— Rzadkie w XVII wieku wypadki fńnkcyonowania wojskich. — Jeszcze rzadsze w XVIII stuleciu, 329. — 
Początek reform w czasie sejmu czteroletniego. — Komisye cjrwilno-wojskowe w 1789 r., 329 — Stosunek 
do poprzednich sejmików gospodarskich, 329. — Zakres czynności komisyi.— Zawiązki trafnie pojętej admi- 
nistracyi wojewódzkiej. — Zaniedbanie poprzednie i jego przyczyny, 330. — Przeciążenie komisyj. — Brak 

materyałów do szczegółowej charakterystyki działalności komisyj województw kujawskich, 331. 

ROZDZIAŁ V. (str. 332). 

WSTĘP. Rozbiór analityczny organizacyi władz sejmikowych niedostateczny, 332. — Potrzeba roztrząsania 
przedmiotu w ścisłym związku z organami ustawodawstwa i najwyższego zarządu. — Trudności w obecnym 
stanie nauki dziejów polskich. — Brak historyi sejmów, 333. — Związek między sejmem a sejmikami, 333. 

— Wielka jednostajność rozwoju sejmów od początku XVI wieku, 334. — Znamienna jój cecha— jednomyśl- 
ność uchwał. — Pewne zmiany w tym względzie. — Ztąd podstawa w oznaczeniu okresów. — Trzy okresy 

w rozwoju sejmików, poczynając od 1572 roku, 335. — Znaczenie tego podziału, 336. 

Okres l-szy. 15*78—164^. 

Wzmocnienie władzy sejmików, (str. 337—366). 

Uwagi ogólne nad wzrostem znaczenia i władzy sejmików, 337. — Konfederacye i elekcye, 338. — ^Początek 
władz wojewódzkich. — Trybunał koronny, 338. — Udział w administracyi skarbowo-wojskowśj, 339. — Sejmik 
jako organ reprezeutacyi. — Wanuiki udziału sejmiku w sejmie. — Instrukcye ograniczające władzę po- 
słów, 339. — Limitata potestas, 340. — J^j przyczyny i następstwa. — Samoistność sejmikowa. — Instrukcye pi- 
śmienne rzadsze przed 1572 r.— Mnożą się od początku okresu elekcyjnego, 341. — Inne przyczyny tamujące 
rozwój prawidłowy sejmu. — Istnienie sejmików prowincyonalnych. — Ustanie ich, 341. — Indywidualność 



— vn — 

sejmiku jest przeszkoda w wyniesienin się sejmu na stopień udoskonalonego organu prawodawstwa, 342. — 
Ślady tego oddziaływania szkodliwego. — Wypadki jednomyślności, 343.— Rozumienie jśj potrzeby przez 
królów, 343.— Zachowanie ai§ w tćj mierze literatury politycznśj, 343.— Pisemko o naprawie rzeczypospolitój 
w 1573 r.— Myśli ks. Piotra Grabowskiego, 345.— Trafne ocenianie zasady większości przez Joachima Biel- 
skiego i in., 345. — ^Przyczyny daremnego oddziaływania. — Udzielność sejmikowa sięgająca czasów statutu 
uieszawskiego w 1454 r., 347. — Wypadki niepoddawania się sejmików pod uchwałę sejmowa za Stefana 
Batorego w 1578 r., 348. — Branie uchwał sejmowych „do braci". — Przenoszenie punktu ciężkości z sejmu 
walnego do sejmików w sprawach opodatkowania, 349. — Następstwa. — Wyłamywanie się sejmików z pod 
powagi sejmowój, 350. — Ruch anarchiczny sejmikowy w pierwszej połowie rządów Zygmunta III.— Sejm 
marcowy w 1590 r., 351.— Organizowanie siły wojskowój. — Uchwalenie pogłównego. — Protestacye ślachty. 
— Konfederacya. — Zjazd w Kole, 351.— Obalenie uchwał sejmowych. — Wzrost anarchi dochodz^cój szczytu 
w rokoszu Zebrzydowskiego 1606 r., 352 — Rozszerzenie się władzy sejmiku jako organu administracyi. — ^Ruch 
skierowany ku zdobyciu udziału w zarządzie rzeczy pospolitej, 353. — Pierwsza walna zdobycz. — Trybunał ko- 
ronny, urządzony na zasadach deceutralizacyi władzy, 353. — Obiór deputatów trybunalsk ich. «-Sej miki co 
rok elekcyjne.— Skutki tego powiększenia czynności sejmikowćj, 354. -Ruch zaczepny w 1589 r. przeciwko 
zjednoczonej organizacyi wojskowej i skarbowej. — ^Zrozumienie jego doniosłości przez Kamkowskiego, 355 
— Jego protestacya.— Zjazd w Łęczycy w 1589 r., 356.— Uchwalenie żołnierza powiatowego, 357.— Dążenie 
do deceutralizacyi wojskowćj i skarbowój w następnym 1590 r., 358. — ^Przewaga zasad decentralizacyi.— 
Rozbicie jedności w podatkowaniu, 359. — Deklaracye wojewódzkie płacenia podatków różneml poborami, 360. 
— Odpowiedzialność skarbowa sejmiku. — Zawiązki skarbu wojewódzkiego, 361. — Ruch zaczepny przeciwko 
urzędom koroimym wykonawczym najwyższym i najniższym. — Żądania sejmiku lubelskiego w 1607 r., 362. 
— Charakter ich decentralizacyi krańcowćj. — Krytyka tych dążeń, 363 — 364.— Okoliczności' sprzyjające dą- 
żeniu odśrodkowemu. — ^Niedołężność administracyi koronnej. — Bezbronność województw. — Potrzeba radze- 
nia o bezpieczeństwie i całości, 365. — Zachowanie się województw kujawskich w 1610 r. oraz w czasie 
najazdu szwedzkiego w 1627 i 1628 r., 365. — Znaczenie napadów tatarskich, najazdu tureckiego i wojen 

kozackich, 366. 

Okres S-gi. lO^^S— 17'e4:. 

Przewaga sejmików, (str. 367—404). 

A. Ogólna charakterystyka okresu. — Udział sejmików w reprezentacyi, 368. — Wybujanie indywidualno- 
ści. — Liberum veto, 368. — Jego pierwiastki. — Zrywanie sejmów, 369. — Poglądy współczesne na ten 
środek opozycyi.— Źrenice wolności: liberum veto i elokcye, 369.— Wpływ instrukcyj sejmikowych na nadu- 
żywanie tego środka. — ^Brak odpowiedzialności sejmików. — Ułomna organizacya sejmu i jej skutki, 370.— 
Zamiary reformy. — Wnioski podane przez wojew. kujawskie w 1659 r., 371. — Powrót do zgubnej jedno- 
myślności, 372. — Ponawianie wniosków bezskutecznych w tym przedmiocie. — Jednomyślność na sejmi- 
kach, 373.— Nieobieranie posłów sejmowych przez zerwanie sejmiku.— Powtórne sejmiki poselskie, 373.— 
Zaprowadzenie zasady większości na sejmikach w 1685 r., 373.— Powrót do jednomyślności.— Tajemne sejmiki 
poselskie, 374.— Stosunek do dawnych sejmów głównych, 374.— Upadek ich znaczenia.— Sejmiki jako ciała 
ustawodawcze i administracyjne, 375.— Udział w wymiarze sprawiedliwości przez obiór sędziów trybunal- 
skich, 377.— Wady i ułomności systematu elekcyjnego. — Zarząd wojskowo-skarbowy. — Systemat władz 
skarbowych w województwie, 377. — Decentralizacya. — Zgubne jej następstwa.— Obraz czynności zarzą- 
du wojskowo-flkarbowego, 378.— Postępowanie przy wybieraniu podatków, 379.— Deklaracye podatkowe.— 
Sumy ryczałtowe, 380.— Bieg powolny administracyi.— Jój ułomności. — Wady obieralności urzędów.- Nie- 
dostateczna kontrola, 381.— Słaba egzekucya. — Kosztowność administracyi, 382,— Upadek wojskowości, 383. 
—Rozkładanie się ruszenia pospolitego, 384.— Niedokładność działania administracyi wojskowój wojewódz- 
kiej, 385.— Przesilenie.— Reformy 1717 r. skorbowo-wojskowe, 385.— Sejmikowanie.— Warunki czasu i miej- 
sca, 386.— Przeciążenie sejmiku.- Limitowanie, 387.— Sejmiki poselskie, relacyjne, podatlfowe.— Inne czyn- 
ności.— Brak w organizacyi sejmików urzędu stałego wykonawczego, 388. — Systemat kolegialny, 390.— 
Marszałek i zakres jego czynności, 390. — Charakter tymczasowości obrad sejmikowych. — Samorząd nie 
administracyjny ale polityczny, 391.— Brak odpowiedzialności sejmików przed wyższą władzą za zrywanie 

sejmu lub sejmiku, 391. — Świadomość bezsilności, 392^393. 

Sejmiki w wyjątkowych latach zamętu. 1702-1717. (str. 39^-404). 

B. Znaczenie lat wyjątkowych i rozwój ówczesny sejmików, 393.— Charakterystyka ogólna wypadków, 393 
— Niezwoływanie sejmów walnych. 395. — Następstwa. — Podatki przemocą wybierane, 395.— Sejmiki na 
czele administracyi wojewódzkiśj, 396.— Potrzeba częstego sejmikowania.— Dwanaście sejmików rocznie, 396. 
—Ciężkie warunki zewnętrzne— Uciążliwość sejmikowania.— Uchylanie się senatorów, 397.— Zmniejszająca 
się liczba sejmikigącój ślachty. — Konieczność utworzenia delegacyi albo organu wykonawczego, 398.— 



— vni — 

Niozroznmienie tój potrzeby.— Pierwsze próby ustanowienia rady wojewódzkiej, 398. — ^Woda tkwiąca w or- 
ganizowania wieloosobowych ciał, 399. — Ograniczenie kompetencyi.— Sejmik rozstrzygający w ważniejszych 
sprawach.— Eozchwiauie się pierwszych zawiązków. — Powrót do sejmikowania, 399. — Zakaz limitowania 
sejmików, 400. — Usprawiedliwione przez województwa limitowanie obrad sejmikowych. — Rola marszał- 
ków, 400.— Działalność sejmików ułomna. — Elekcye deputackie nie przychodzą do skutku, 401. — Upadek 
wojskowości.— Zamęt w zarządzie skarbowym, 402. — Zaniedbanie kontroli i rachunkowości. — Piętnaście 
lat nieprzerwanych cierpień.— Obraz strasznej miny, klęsk i nieszczęść, 403.— Stanowisko dziejopisa dzisiej- 
szego względem owych lat wyjątkowych, 404 

OUrca 3-oł. 17'64 — 170B. 

Ograniczenie władzy sejmików, (ntr. 405—415). 

Znamienna cecha okresu, 405.— Ograniczenie władzy sejmików.— Przeniesienie władzy do organów central- 
nych, 400.— Zmniejszenie sejmikowania.— Odjęcie sejmikom skarbów wojewódzkich i podatków, 406. — Znie- 
sienie izb skarbowych, 406. — Uszczuplenie czynności sejmikowych. — Powrót na stanowisko, na jakiem stały 
sejmiki w 1572 r., 407. — Bóżnice.— Ocenienie znaczenia i wartości całego rozwoju dwustu lat od początku 
epoki elekcyjnój.— Początek nowego prawldłowszego rozwoju.— Walka ze staremi narowami, 408.— Częścio- 
we zastosowanie zasady większości. — Utrzymanie liberum veto, 408. — Utrzymanie instrukcyj krępujących 
działalność posłów, 409.— -W obec tego niemożność rozwinięcia się sejmu. —Charakter instytucyj w tym okre- 
sie, 409.— Niechęć do podatków.— Trzymanie się starych form i praktyki.— Reformy 1791 roku, 411.— Komisye 
porządkowe jako organa administracyi wojewódzkiśj od 1789 r., 411.— Zakres ich działalności.— Wadliwość 
organizacyi tych władz, 412.— Kolegialność. — Objaśnienie tój zasady, 413.— Właściwość form administracyi 
polskiój.— Jój typem jest kolegialność. — Zmiany w organizacyi sejmików, 413. — Ustawa 3 maja 1791 r.— 
Zmniejszenie liczby sejmików. — Sejmiki poselskie i gospodarskie, 414. — Organizacya sejmiku.— Odsunięcie 
żywiołów anarchicznych, ślachty nieosiadłój i zależnej, 414. — Zatrzymanie dawnego charakteru ślache- 

ckiego.— Pomimo ograniczenia sejmików nadmiar obradowania, 415. 

ZAKOŃCZENIE, (str. 41{>-431). 

Rzut oka na całość, 416.— Sejmik jako zasadnicza jedność organizacyi politycznej rzeczy pospolitój.— Skła- 
dowe jego pierwiastJd.— Ich istota. — Sejmik to gmina ślachecka, 417. — Jój wyłączność.— Właściwości struk- 
tury, 418.— Jednorodne pierwiastki stanowią o jój wielkiój spoistości i żywotności, 419.'->Indywidualność 
historyczna osłabia jój spoistość.— Inaczój w koloniach angielsko-amerykańskich przy zawiązywaniu fede- 
racyi Stanów Zjednoczonych, 420. — Formacye historyczne. — Bóżnice terytoryów, na których powstawały 
gminy ślacheckie, 421.— Indywidualność tamująca formowanie się ogólnój uchwały.— Zasada jednostajnój zgo- 
dy współrzędnych czynników, 422.— Działalność gminy— współczesny ruch wszystkich jej cząstek w najwa- 
żniejszych sprawach obrony, obioru zwierzchnika i utrzymania porządku i bezpieczeństwa w zastępstwie naj- 
wyższej władzy, 423. — Rys ogólny natury działania gminy ślacheckiój. — Działalność gminy jako czynnika 
ustawodawstwa, 424. — Pełnomocnicy jej z ograniczoną władzą stanowienia uchwał.— ludy wldualuość gminy 
jako przeszkoda w udoskonaleniu reprezentacyi.— Gmina ślachecka jako organ administracyi, 424.— Właści- 
wość i natura jój działania tamuje prawidłowy rozwój, 425.— Dążenia do decentralizacyi w zarządzie woj- 
skowym, skarbowym i sprawiedliwości, 426. — Zaniedbanie administracyi miejscowej. — Upadek gminy we 
wszystkich kierunkach, 427. — Przyczyny, 428. —Przemiana w istocie gminy ślacheckiej. — Uchylenie się od 
służby wojskowej i od podatków, 428. — Reformy i ich konieczność oraz charakter, 429.— Decentralizacya nie- 
możliwa. — Porównanie ze Stanami Ameryki, 430.— Wspólność gminy śiacheckićj z formocyami średniowie- 
cznemi w Europie. — Państwo a społeczność — Trudności utrzymania właściwój między niemi równo- 
wagi, 430—431. 



Wykaz alfabetyczny treści *). 



akcyza str. 141. 
archiwa grodzkie 326. 
arcybiskup gnieźn. 316. 
artykuły sejmikowe 24, 72, 

845. 

bezkrólewia 27, 29. 
biskup kujaw. 2, 3, 316. 
burgrabiowie 176, 182. 

ceny zboża 234. 

chłopi 100. 

chorągwie wojewódzkie 265, 

275, 328. 
czopowe 139, 181, 231. 

deklaracye podatkowe 360, 

379. 
delaty 174. 

deputaci trybunalscy 300. 
duchowieństwo 3, 4, 103. 
dyety poselskie 66. 
dziesięciny 105. 

egzekucye 174. 

elekcye król. 31, 338, 369. 

głosowanie 21, 24. 
gmina ślachecka 416. 

hyberna 143, 231. 

indygenaty 93. 
instancye sejmik. 82,85:409. 
instrukcye „ 24, 72, 84, 340. 
instygator. wojew^ 242, 388. 
izby skarbowe wojew. 189. 

jednomyślność 19, 22. 79, 

116, 296, 302, 
394, 334, 343. 
369, 372, 363. 

jurgielty 70. 



?j 



ł5 



kapitulacye 70. 
kaptury 317, przypisek. 
kasztelanowie 4, 265. 
koekwacya 360. 
komisarze radomscy 251. 
„ skarbowi 252. 
komisye czopowego 207. 

porządkowe 329,41 1 . 
skarbowe wojewódz. 
122, 131, 189- 
konfederacya korczyńska r. 

1438 str. 32. 
konfederacye wojw. 31, 338. 
kontrola skarbowa 186. 
konstyt. sejm. r. 1607 s. 276. 

r. 1620 s. 277. 
r. 1621 s. 260. 
r. 1635 s. 104, 
178, 181. 
r. 1717 s. 226. 
konsyliarze konfed. 43. 



5> 



»J 



n 



V 



79 



»5 



?t 



largicye 255. 
lauda 24, 82, 305. 
libertacye 178. 
limitata potestas 340. 
limitowanie sejmik. 387, 400. 
lustracye 276. 

manifestacya 25. 
marszałek sejmikowy 19, 42, 

301, 390, 400. 
mieszczanie 96, 97, 100, 267, 
318, 328 z. plebejowie. 
nieszawskie statuty 347. 

okazki, okazowanie v. popis 

265, 279. 

petyta 82. 

plebejowie 96, 97 zob. mie- 
szczanie. 



J5 



plenipotenci weje wódz. 214, 

252 388 
pobór łanowy 133, 150, 229. 
poborcy 163. 

podatki konsumpcyjne 230. 
sejmowe 133. 
stałe 226. 
wojewódzkie 144. 
podymne 133, 153 230. 
popis U, 264, zob. okazowa- 
nie. 
poselskie 253. 
posłowie sejmikowi 55. 
protestacye 25. 
przysięga komisarzy 189. 
marszałka 301. 
opodatkow. 157. 
poborców 164,168. 
posłów 81. 
sędziów ziem. 294. 
„ tryb. 305. 



relacye 117. 
retenta 173. 
rotmistrze wojew. 284. 
ruszenie pospolite 11, 

259, 389. 



12, 



salaria poborców 171. 
sądy kapturowe 308. 
, komisarskie v. izby sk. 
, pokomorskie 201. 
, trybunalskie 300, 353. 
, wojskowe 308. 
, ziemskie 201. 
sejmik, skład, organizacya 
i t. d. 1—9, 337. 
„ deputacki 14, 377, 

401. 
„ gospodarski 15, 329, 

414. 
., pro wincyonalny 341 , 
374. 



*) Powyższy wykaz alfabetyczny w obce systematycznego rozkładu treści mógłby się zdawać zbyte- 
cznym. To też tylko najważniejsze s^ tu wskazane przedmioty, wedhig których poszukujący łatwo odnaj- 
dzie współrzędne lub drugorzędne rzeczy. Cliodziło tu głównie o to, nby ułatwić pierwsza, prędka, pobieżna 
informacyą. Dokładniejsze wskazówki podaje treść szczegółowa, umieszczona na czele naszego dzieła. 



X — 



sejmik przedsejmowy 15, 55, 
388. 
„ relacyjny 16 — 17, 
. 388. 
skarb wojewódzki 247, 361, 

406. 
ślachta pospolita, szaraczko- 
wa, gołota 5—8, 24, 
414. 
sól wojewódzka 110, 236. 
starosta 316—327. 
statuty nieszawskie 347. 
szafarze woj ewódzcy 126, 

185, 186. 355. 
szelęźne 141, 156,181. 



taksy rzeczy (ceny) 234, 322. 
taryfy podatkowe 149. 
trybunał radomski 211. 

lubelski i piotrków. 
112, 300, 377. 



57 



uniwersały król. przedsej- 
mowe 1 6. 
podatkowe 160. 



V 



veto liberum 79, 304, 368, 

386. 408. 
viritim 49. 

wici wojenne 270. 



większość 61, 302, 343, 373. 
wojewoda 4, 293, 312. 
wojski 327. 
wota zob. głosowanie. 

ziemia 1, 2. 
ziemstwo 5. 

żołnierz dymowy 289. 

płatny 259, 281. 

wojewódzki 259, 
281, 357 
żupnik 239. 
żydzi 100. 



»ł 



łł 



CZEŚĆ r 




ROZDZIAŁ I. 
Organizacya sejmiku. 

Pojęcie ziemi a województwa jako jedności adminiatracyjiio-politycznój. — Jeden sejmik dla obu województw 
knjawskich w Radziejowie. — Skład sejmiku. — Senatorowie duchowni czyli biskupi. — Ich obecnoiid i nie- 
obecność. — Udział duchowieństwa. — Senatorowie świeccy: wojewodowie i ka.<)ztelani. — Dostojnicy i urzędnicy 
ziemscy. — Ogół ślachty. — Liczba sejmikuji^cej ślachty. — Największa około 1()00 głów, średnia około 700. — 
Stosunek liczebny gminu ślacheckiego do dostojników. — Liczba gołćij Ślachty. — Sejmik podczas ruszenia 
pospolitego. — Składowe jego części. — Podobieństwo i różnica. — Zwykłe miejsce obrad sejmikowych, Ra- 
dziejów. — Inne miejsca w wyjątkowych wypadkach, we wsiach królewskich lub w polu. — Sejmik pod bronią 
w polu. — Miejscem obrad — ^kościół famy w Radziejowie lub klasztor 00. Franciszkanów. — Obrady pod 
gołćm niebem. — Brak gmachu odpowiedniego, osobnego. — Ruina miasteczka Radziejowa. — Czas obrad 
sejmikowych. — Stały termin sejmików deputackich oraz gospodarskich. — Innych sejmików czas zależny 
od woli króla, tudzież od okoliczności. — Czas sejmików posejmowych czyli relacyjnych. — Porządek sejmi- 
kowania. — Zagajenie. — Odczytanie instrukcyi królewskićj. — Obiór marszałka, asesorów. — Porządek 
dzienny obrad. — Wota, kreski czyli głosy. — Zasada jednomyślności. — Zmiana częściowa i zaprowadze- 
nie większości. — Powrót do jednomyślności. — Porządek głosowania. — Reforma. — Landa ożyli uchwały. — 

Instrukcye. — Protestacye i manifcstacye mniejszości czyli opozycyi. 

Ziemia lcujawska, mimo podziała na dwa województwa, stanowiła 
jedne całość nietylko pod względem etnogi^aficznym ale i politycznym 
oraz administracyjnym. Ta jedność, sięgająca zapewnie zarania naszych 
dziejów, uwydatniła się w jednym, wspólnym dla obu województw sej- 
miku. Województwo brzeskie i inowrocławskie sejmikowały łącznie 
w Radziejowie. Oddzielne nazwy obu tych części, powstałych z podziału 
administracyjno-poHtycznego, może przyczyniły się z biegiem czasu 
do zatarcia ogólnego miana ziemi kujawskiój. Zresztą i dawne po- 
jęcie „ziemi*^ wyrosłe wśród stosunków odleglejszej epoki, zaczęło 
już w XVI wieku tracić swą pierwotną żywotność, siłę i znaczenie. 
Wchodziła natomiast w użycie nazwa dwu albo obu województw ku- 
jawskich. 

Rt^y Sejmikowe. 1 



ORGANIZACYA SEJMIKU. 



Jednak jeszcze na schyłku XVI stulecia odzywa się gdzieniegdzie 
echo dawnej, prastarej nazwy „ziemie kujawskiej." olachta ^) na sejmiku 
w 1587 roku zgromadzona mianuje się rycerstwem „ziemie kujawskiej 
obojego województwa brzeskiego i inowłocławskiego," o tych zaś 
i o samym sejmiku wspomina jako o sejmiku „ziemie kujawskiej i woje- 
wództw obudwu knim (ku ni^j) należących" ^). W tem ciekawdm wy- 
rażeniu nadzwyczaj dokładnie odbiło się to dawne stare pojęcie „ziemi," 
która jest cz^mśwyższem, przedniejsz^m od województwa, bo jest nazwą 
ogólną, szerszą, wcześniejszą, z którój dopiero później poszła nazwa „obu 
województw." 

Ta jedność uwydatniła się bardzo wyraźnie we wspólności obrad 
sejmikowych. Przy podziale na dwa województwa gdy równości byó 
nie mogło, młodsze ustąpiło pierwszeństwa starszemu. Młodszem zaś 
było to, ktiirego stolica Inowrocław już w samej nazwie mieściła wska- 
zówkę, iż było juno- czyli ino- t. j. młodszym Włocławiem w porówna- 
niu z owóm, gdzie był stary Włocławek. Brzeskie zatem województwo 
zachowało pierwsze miejsce. 

Sejmik radziejowski był więc sejmikiem kujawskim, w obszerniej- 
szem znaczeniu słowa t. j. zgromadzeniem obu województw ziemi ku- 
jawskiej. Ziemię zaś według pojęć dawniejszej epoki składali głównie 
ziemianie (terrigenae) czyli ogół ślaclity i rycerzy, oraz wyżój po nad 
ślachtą stojący urzędnicy i dostojnicy. Do składu sejmiku należą tedy: 
biskup, wojewodowie, kasztelanowie, dygnitarze, urzędnicy ziemscy, 
grodzcy, oficyaliści i całe rycerstwo albo ślachta. Dla ważności przed- 
miotu zastanówmy się nad szczegółami. 

Dygnitarze i urzędnicy wyżsi i niżsi stanowią jedne grupę, drugą 
zaś składają rycerze czyli ogół ślachty albo gmin ślachecki. 

Do dygnitarzy należą przedewszystkióm panowie rady czyli senato- 
rowie, zasiadający w radzie królewskiój. Ale jak senat składa się z bi- 
skupów i senatorów świeckich, tak i w zgromadzeniu ziemi czyli na sej- 
miku do obrad należą senatorowie zarówno duchowni jak i świeccy. 



') Korzystamy ze sposobności, aby przoz używanie odiniennćj nieco pisowni togo wyrazu, wrócić do 
pierwotnej i czystej formy tego wyrazu, który zeszpecono dopiero w naszym wieku. Od najdawniejszych 
czasów aż do końca XVIII stulecia nigdy inaczej nie pisano tylko ślachta, ślachetuy. W wymawianiu zaś 
w bardzo wielu stronach naszego kraju zarówno u wykształconych jak i u Indu prostego zachowało się po 
dziś dzień pierwotne a poprawne brzemienie. W dołączonych tu dalszych tomach landów i instrukcyj zaw- 
sze oryginalna pisownia jest ślachta, ślachetuy a nie szlachta, szlachetny. 

') Landa i instr. wojew. kujaw. II. 10. 15. 17. Uwaga, W dalszym ciq.gu przy powoływaniu się na 
landa kujawskie, przytaczać będziemy bez tytułów sarnę tylko numeracy% tych t^mów, kt<)re stanowią 
zbiór przez nas wydany p. n. Dzieje ziemi kujawskiej oraz akta historyczne. Tom II, III, IV, V i następne. 



ORGANIZACYA SEJMIKU. 3 

W województwach lub ziemiach, gdzie biskupów nie było, jak w wojew. 
łęczyckiem, sieradzkiem lub innych, zasiadają na sejmiku tylko woje- 
w^odowie i kasztelanowie. 

Obowiązek przybywania biskupów na sejmiki powiatowe czyli wo- 
jewódzkie obostrzyła konstytucya 1510 r., stanowiąc karę 40 grzywien 
za uchybienie przepisom w tym względzie ^). 

Biskup przeto kujawski, jako senator duchowny, winien był ucze- 
stniczyć w zgromadzeniu sejmikowóm ziemi kujawskiój. Jakoż świad- 
czą niejednokrotnie lauda o jego bytności. Ile razy biskup kujawski 
zasiada na sejmiku w Radziejowie, zaznacza to zwykle uchwała czyli 
laudum, przytaczając na czele wstępnój formuły samego aktu piśmien- 
nego: my rady koronne, duchowne i świeckie ^). 

Pierwsze więc miejsce zajmuje biskup przed radami czyli senatora- 
mi świeckiemi. Laudum z 1746 r. nazywa go „pierwszym senatorem" 
województw kujawskich '). Jakoż w 1697 roku spotykamy w rzędzie 
podpisów na uchwale sejmikowój imię biskupa na czele przed podpi- 
sem wojewody brzeskiego *). Innych osób duchownych nie masz tam 
zupełnie. Formuła zaś wstępna landów brzmi wyraźnie: my rady du- 
chowne i świeckie, przez co obecność biskupa chciano wyrazić. Zdaje 
się więc, że ilekroć spotykamy w landach taką wzmiankę, a podpisy 
trafiają się rzadko, wtedy domyślać się można, że biskup brał udział 
w obradach sejmikowych. Wypadki te nie są jednak częste. Uchwała 
sejmowa z roku 1510 nie była ściśle przestrzeganą przez dostojników 
duchownych, tak samo jak jej nie dotrzymywali i senatorowie świeccy. 
Za Stanisława Augusta już bardzo rzadko jest mowa w landach o ra- 
dach duchownych. O ile ze znanych nam uchwał sejmikowych radzie- 
jowskich wnosić można, naj po wszech niój występuje udział biskupa na 
sejmikach przedsejmowych, na których odbywa się obiór posłów, oraz 
spisywanie artykułów czyli instrukcyi sejmikowój ^). Miałożby to wska- 
zywać, że obecność biskupa w takich wypadkach była spełnieniem wy- 
raźnego zlecenia, które król dawał senatorom świeckim i duchownym 
w uniwersałach przedsejmowych, aby się znajdowali na sejmiku i powa- 
gą swą wpływali na obiór właściwych posłów, oraz na tok obrad przy 
przy układaniu artykułów sejmikowych? 

>) Vol. leg. 1, 366. 

*) Raz tylko w 1728 r. (IV, 403) podauo w odwrotnym stosunku: my ra^y świeckie i duchowne. Po- 
dobnież zachodzi wyjątek w laudum 1691 r. (III, 159), gdzie z osnowy wypływa, iż biskup był nieobecnym, 
a tymczasem w formule wstępnej powiedziano: my rady duchowne. 

») V, 105. 4) m, 213. Stanisław Dębski biskup kujawski, ») 1668, U, 218. 1675, m, 34. 1683, HI, 
69, 151 (1690), 179 (1695), 196 (1696), 211 (1697). 1733, V, 8, 30 i iime. 



OEGANIZACYA SEJMIKU. 



O innych senatorach duchownych, któremi byli tylko biskupi, oczy- 
wiście wzmianki nigdzie nie masz, ale nie masz także wyraźnego śladu 
obecności stanu duchownego, jako stanu, nie widać prałatów i kanoni- 
ków, jako przedstawicieli kapituł, opatów jako przedstawicieli klaszto- 
rów, chyba tylko w tych wypadkach, gdy proboszczowie lub kanonicy 
przybywali na sejmik jako dziedzice swych dóbr osobistych, ojczystych, 
nie zaś instytucyi duchownej. Lubo z milczenia landów i uchwał sej- 
mikowych wnosióby należało, że stan duchowny z wyjątkiem tylko bi- 
skupa jako senatora, zupełnie się odsunął od obrad sejmikowych, je- 
dnakże tak bezwarunkowo utrzymywać tego nie można, zwłaszcza, iż od 
połowy XVII wieku sejmiki, zdobywszy prawo uchwalania podatków 
wojewódzkich, podciągały pod ten obowiązek także i dobra duchowień- 
stwa, które może nie uważało za stosowne świecić nieobecnością w ze- 
braniach, gdzie zapadały podobne a tak ważne postanowienia. Jakoż 
w 1707 r. na sejmiku radziejowskim kapituła włocławska czyni dekla- 
racyą podatkową „per socium suum,^^ przez usta jednego ze swoich ka- 
noników ^). W 1711 roku prałaci tójźe kapituły skarżą się w obec sej- 
miku (ustnie czy piśmiennie?) na przeciążenie dóbr swoich ciężarami 
hybernowemi ^). Jest o opactwie w Koronowie ^), o kapitule w Kru- 
świcy *) wzmianka, ale z niej wyrozumieć trudno, czy z tych instytucyj 
ktokolwiek był istotnie na sejmiku obecnym jako przedstawiciel upeł- 
nomocniony. Przygodne zaś stawianie się* kapituł lub klasztorów 
w charakterze prywatnym z prośbami lub zażaleniami wzbronionem 
nie było. 

Do świeckich rad, biorących udział w sejmiku wojewódzkim, należą 
wojewodowie i kasztelanowie. O nich to mowa, kiedy się we wstęp- 
nych formułach czyta: my rady, my rady świeckie, a póinićj w połowie 
XVIII wieku, my senatorowie. 

Dwóch było w ziemi kujawskićj wojewodów: brzeski i inowłocław- 
ski. Jak województwo brzeskie trzyma pierwsze miejsce w senacie 
przed inowłocławskićm, tak i wojewodowie brzescy na sejmiku stanowią 
czoło zgromadzenia świeckiego obu połączonych części Kujaw. 

Kasztelanów powiatowych liczyły oba województwa siedmiu. Trzech 
było w brzeskiem: brzeski, kowalski i kruświeki; a dwóch w inowło- 
cławskiem: ino włocławski i bydgoski. Prócz tego do kasztelanów nie- 



>) IV, 144, a ponieważ przewielebna kapitała włocławska per socium sunm deklarowała tymże 
ichmpp. posłom m medio sejmiku z dóbr libertowanych na dymy po taleru bitym z dymu każdego... 
2) IV, 1^7. ') IV, 305, 1715. «) IV, 342, 1717. 



ORGANIZACYA SEJMIKU. 



powiatowych czyli mniejszych, którzy jednak zasiadali w senacie, nale- 
żeli w brzeskiem: konarski i słoński. Niekiedy krzesła tych mniejszych 
senatorów w XVII wieku bywały opróżnione. 

Przez dygnitarzy, którzy dalsze zajmowali na sejmiku miejsca, ro- 
zumieć należy głównie starszych w ziemstwie urzędników, podkomo- 
rzych, chorążych i in. Urzędnicy ziemscy zaś stanowili cały zastęp wyż- 
szych lub niższych dostojników, jako to: podkomorzy, chorąży, sędzia, 
stolnik, podstoli, podczaszy, łowczy, podsędek, cześnik, miecznik, skar- 
bnik, wojski. Lauda wymieniają prócz tego we wstępnych formułach 
urzędników grodzkich, a więc sędziego grodzkiego, pisarza, wreszcie 
i oficyalistów czyli burgrabiów, regentów kancelaryi, komorników, 
a nadto żupników i t. d. 

W województwie brzeskióm były trzy ziemstwa a dwa w inowło- 
cławskióm, z całym szeregiem urzędników i stolników, łowczych, pod- 
czaszycli. Od początków panowania Stanisława Augusta przybyły 
jeszcze dwa inne, a mianowicie radziejowskie i przedeckie ^). Sądów zaś 
powiatowych do 1678 r. i grodzkich liczyły oba województwa siedm, 
a następnie tylko pięć ziemskich. Gdyby więc średnio liczyć na każde 
ziemstwo po 12-tu najmniój urzędników, bo z podłowczemi i mieczni- 
kami starszemi i młodszemi bywało więcej, to na pięć a późniój na 
siedm ziemstw obu województw wypadłoby co najmniój 60 dygnitarzy. 
Każdy z 7-iu sądów grodzkich przedstawiał najmniej poczet 5 urzędni- 
ków i oficyalistów, co uczyniłoby 35 osób, do których gdy dodamy żu- 
pnika, komorników, otrzymamy Hczbę około 100 osób, które odnieść 
należy do rzędu dygnitarzy i urzędników ziemskich i grodzkich. Wraz 
z biskupem, wojewodami i kasztelanami powstanie ztąd poważna cyfra 
110 dygnitarzy, którzy mają prawo i powinni zasiadać na sejmiku ra- 
dziejowskim złączono] ziemi kujawskiej. 

Drugą gi'upę na sejmiku stanowi ślachta w ogóle, bez względu na 
to, czy posiadała czy nie posiadała własności dziedziczno], wszyscy wo- 
bec, jak dawniój mówiono, cały stan ślachecki, wszystko rycerstwo obu 
województw kujawskich, a więc administratorowie i dzierżawcy dóbr 
królewskich lub duchownych albo ślacheckich, czeladź dworska stanu 
ślacheckiego, ślachta zagrodowa, oficyaliści dworscy i inni do stanu ry- 
cerskiego lub ślacheckiego należący. O tój prostej ślachcic, która ża- 



") w 1764 r. (V, 202) uczyniono wniosek na sejmiku, poruczaj^c posłom, aby wyjednali takie po- 
większenie, które snadź uzyskano niebawem, kiedy już w 1765 r. spotykamy urzędników ziemskich przede- 
ckich i radziejowskich. Zob. spisy urzędników, V, XXXnJ. V, 205, 207 i in. 



ORGANIZACYA SEJMIKU. 



dnych godności nie piastuje, czynią lauda wzmiankę, przywodząc w po- 
czątkowej formule — my rady ... — i wszyscy obywatele, my wszyscy 
wobec obywatele, rycerstwo wszystko, całe rycerstwo, stan rycerski i t. p. *). 

Jeżeli pierwsza grupa, należąca do składu sejmiku, miała ściśle 
określoną i łatwo odróżniać się dającą cechę, to druga rozpływała się 
w ogólnym określeniu tego, co się nazywało ślachtą w województwie 
zarówno osiadłą, jak nieosiadłą, zależną lub niezależną, zamieszkałą na 
wsi lub w miasteczkach. Przez całą epokę niemal aż do końca rzeczy- 
pospolitej utrzymuje się ta chwiejna linia, która obejmuje i ogarnia 
ogół stanu ślacheckiego lub gminu ślacheckiego. Najwydatniejszym 
znamieniem tój grupy jest dziwna rozciągłość jej granic. Kto tylko za- 
licza się do ślachty, kto tylko jest nobilis, bene natus, dobrze urodzony, 
tóm sam^m ma już prawo należenia do sejmiku, do koła rycerskiego. 
Obecnośó ta ślachty, która stanowiła czeladź nadworną i służbę, stwier- 
dzona jest licznenii w landach radziejowskich przykładami *). Granica 
zaś, która oddzielała ślachtę rzeczywistą od nieślachty, nie była ściśle 
przestrzegana. Przekraczano ją często. 

Zresztą niezależnie nawet od tego wolnego lub tamowanego przy- 
pływu obcych żywiołów z innych stanów, stan ślachecki albo ogół 
ślachty tworzył w każdóm województwie liczny zastęp, a w niektórych 
nawet bardzo tłumny. Możnaby się pokusić o przybliżone obliczenie 
głów prostój ślachty sejmikującej w obu województwach kujawskich 
w pewnych okresach czasu. Kilka ciekawych wskazówek zawierają 
same lauda z późniejszo] epoki. 

W 1733 roku ślachta kujawska zebrana w Radziejowie na sejmiku 
przedsejmowym zawiązuje konfederacyą i akt tego związku zaprzysię- 
żonego stwierdza podpisami. Uczestniczących w ogóle jest 374 osób, 
w tej liczbie 60 dygnitarzy. Pozostała część — to prosta ślachta ^). 

W 1764 r. w podobnej okoliczności, kiedy zawiązano konfederacyą, 
położono podpisy na akcie i tych ogółem jest 700 z górą *). 

Większój liczby już nie wskazują wcześniejsze konfederacye, na 
których uczestniczący zwykli byli piśmiennie stwierdzać swoje przystą- 
pienie do związku. W akcie konfederacyi z 1696 i 1697 r. wśród roz- 
dwojenia raz oświadczyło się za aktem sprzysiężenia 70 osób a nastę- 
pnie około stu *). Na manifestacyach mniejszości spotykamy np. w 1764 
r. z górą 200 podpisów różnćj ślachty. 

«) n, 42 i in, «) III, 153, V, zob. uiżćj o jej ograniczeniu. ») V, 9. «) V, IGI. ») III, 197, 202. 



ORGANIZACYA SEJMIKU. 



Przytoczoną wyż<^j liczbę 700 osób uczestniczących w obradach 
sejmikowych w 1764 roku uważad należy nie za maksymalną, ale mo- 
że nawet za średnią. Przynajmniej w rzeczywistości oba wojewódz- 
twa mogły dostarczyó liczniejszego zastępu nietylko w XVIII wieku, 
ale i w poprzednich. Bywały oczywiście wypadki, wśród których bu- 
dziło się żywsze ogólniejsze zajęcie niż w 1764 roku i wtedy tłumniój 
nadciągała ślachta sejmikowa. Wiele także od pory roku zależało albo 
i od innych okoliczności. 

Oba województwa liczyły w drugiej połowie XVI wieku z górą 
850 wsi *). Gdyby wziąć po jednym właścicielu tylko w każdej wsi, byłoby 
ich 850. Ponieważ jednak w obu województwach gęsto rozsiadła się 
była ślachta drobna, którdj naliczyliśmy około 4000 głów, bierzemy 
więc najmniejszą liczbę 500 głów takich, którzy jako dorośli brali udział 
w sejmiku. Powstałaby razem liczba około 1350 sejmikujących. Od- 
trąćmy 30% na dobra duchowne, królewskie, (na dobra połączone 
w większych kluczach, których na Kujawach zresztą nie wiele), na do- 
bra nieletnich, wdów i t. d., a otrzymamy co najmniój 1000 głów upra- 
wnionych do stawania na sejmiku. Ponieważ i czeladź ślachecka, słu- 
dzy ślachta u panów dygnitarzy także, lubo z pewnóm ograniczeniem 
a późniój nawet i wojskowi (1764 r. rotmistrzowie i chorążowie niekiedy 
i towarzysze) udział brali na sejmikach, łatwo się przeto zgodzió, że 
liczba 1000 głów w XVI stuleciu również jak i w następnych wyraża 
ogół ślachty, mogącej uczestniczyć w obradach sejmikowych i że za- 
tem 700 głów sejmikującćj ślachty należy uważać za liczbę prawie śre- 
dnią, prawie normalną. Oczywiście, że pod wpływem różnych oko- 
liczności cyfra ta spadała. W tym lub innym okresie ożywienie w udzia- 
le mogło się zwiększać lub zmniejszać. Ale w każdym razie, tak czy 
inaczćj, zgromadzenienie sejmikowe należy uważać za bardzo tłumne, 
choćby się ono nawet w pewnych czasach tylko ze dwustu lub trzystu 
osób składało. Sama cyfra 110 dygnitarzy i urzędników, jeżeli wszyscy 
zebrani byli, już stanowiła poczet nie mały. Stosunek zaś liczebny 
w 1733 r., gdzie na 374 uczestniczących znajduje się 60 osób z koła 
dygnitarzy i urzędników, wskazuje wyraźnie, że w zebraniu taki^m tłum 
czyli gmin grał ważną rolę — w jednóm i drugióm znaczeniu, — do- 
datniem i ujemnóm. 

Zachodzi teraz pytanie, co ten gmin ślachecki przedstawia, prócz 



>) - Polska Xyi wieku pod względem geogr.-statyst. wjd. A. Pawińskiego. Wielkopolska, I, 63. 



8 ORGANIZACYA SEJMIKU. 

siły tylko liczebnej, prócz ilości gąb i gardeł ? Czóm jest to rycerstwo 
sejmikujące? Oczywista, że w ciągu trzech ostatnich stuleci dokonywa- 
ły się powolne w tym zastępie ślacheckim zmiany, zachodziły od czasu 
dó czasu różnice, ale w ogóle jednak niezmiennym prawie zawsze 
pozostał stosunek względem dygnitarzy i urzędników. Sama licz- 
ba 100 z górą dostojników utrzymywała się ciągle prawie stale. 
Taka poważna cyfra sędzi(Sw, podstolich, podczaszych, łowczych 
i podsędków i t. p,, już wyczerpywała bardzo ściśle z całego 
ogółu to wszystko, co bądź pod względem majątkowym, społecz- 
nym lub wreszcie umysłowym, zasługiwało na wyróżnienie w dwóch 
niezbyt obszernych województwach o 113 milach kwadratowych po- 
wierzchni a 850 wsiach. Po za szeregiem dygnitarzy i urzędników 
ziemskich już niewiele zostawało żywiołów z przedniejszój ślachty. Jej 
więc zastępy, jak w 1764 roku, składające się z kilkuset głów, — to 
ślachta biedna, szaraczkowa, a rojna, osiadła i rozrodzona na swych nie- 
wielkich zagonach. Jak przeglądamy te szeregi nazwisk ślachty pod- 
pisanej na akcie konfederacyi z 1764 roku, to co chwila zatrzymujemy 
się ze zdziwieniem przy tem lub owem nazwisku, które nas, tak oswo- 
jonych, tak obeznanych szczegółowo z nazwiskami nawet drobnej ślach- 
ty kujawskiej, uderza odrazu swem niezwykłem brzmieniem, rzadziej 
spotykanym w tych niezliczonych księgach i aktach sądowych. Bywa- 
ją to zwykle nazwiska ślachty zależnej, służącój po dworach u zamoż- 
niejszych ziemian, ślachty zkądinąd przybyłej, nieosiadłej na miejscu, 
ślachty gołoty. To z tych szeregów zapewnie zebrało się aż 50-ciu na 
akcie konfederacyi z 1764 roku, którzy jako niepiśmienni podpisywali 
się „ręką trzymaną" albo „piórem trzymanem", „ręką inną". A i ci 
nawet, którzy do nazwiska swego dodawali mp., manu propria, ręką 
własną, jakżeż i oni nieraz pracowicie, z jakim mozołem a koszlawo 
i krzywo rzeźbili swe podpisy. 

Nieco odmienną postad przedstawiał pod względem składu osobi- 
stego sejmik zbrojny czyli sejmik złożony przez pospolite ruszenie na 
początku lub w czasie pochodu wojennego. Sejmik bowiem odbyć 
się może zarówno w zwykłam miejscu obrad w czasie pokoju, jak i w po- 
lu pod bronią. Bo czy tam czy tu — wszyscy stanąć powinni. Zie- 
mia zebraną jest i na sejmiku i w kole wojskowc^m. Ogół ślachty zgro- 
madzony być powinien w jednym i w drugim wypadku. Moc stano- 
wienia uchwał ma zarówno sejmik togatus jak i paludatus — że tu 
użyjemy słów Ch walko wskiego dla oznaczenia po łacinie różnic między 



^ '^ ^ OliGANIZACYA SEJMIKU. 

^ejmildefłiy^w^fl^ pokoju a sejmikiem pod bronią *). Jakkolwiek z za- 
były ,'i(x/dwa jednoznaczne pojęcia, albowiem ci którzy służyli 
iniszeniu jako ślachta, stanowili zarazem sejmik, jednakże 
zachodziły pewne różnice. Według konstytucyi bowiem z 1621 roku 
o pospolitem ruszeniu, od tego obowiązku byli uwolnieni i starcy i cho- 
rzy, ojcowie zai4 mogli dawać w zastępstwie synów, bracia niedzielni 
posyłali od siebie jednego tylko, ślachta drobna składała się w czterech, 
pięciu lub dziesięciu na jednego. Ruszenie więc pospolite obejmo- 
wało poniekąd liczebnie mniejszy poczet, bo na sejmik wszyscy przy- 
być mogli, kto się tylko jślachcicem mienił: i starsi i do służby niezda- 
tni i uboga ślachta i czeladź. Ruszenie pospolite przedstawiało głów- 
nie służbę wojenną z własności ziemskiej, tymczasem sejmik obejmo- 
wał zgromadzenie nietylko obywateli czyli ziemian, ale cały ogół ślach- 
ty, cały stan ślachecki lub rycerski w danóm województwie. Prócz 
tego w pospolitóm ruszeniu dozwolone były zastępstwa w imieniu 
wdów, nieletnich, osób stanu duchownego. Pod bronią więc zgromadzone 
pospolite ruszenie było nietylko szczuplejszym zastępem pod wzglę- 
dem liczby od sejmiku, ale nadto i nieco różnc^m pod względem ży- 
wiołów składowych. A jednak mimo to, jak uczą liczne przykłady, 
ruszenie takie uchwalało obowiązujące dla całćj ziemi postanowienia 
nie tylko pod Przedczem lub Kowalem, a więc jeszcze w granicach wo- 
jewództwa, ale daleko w polu pod Beresteczkiem w 1052 r., albo pod 
Lublinem w 1672 roku. 

Do ważności więc uchwał sejmiku zgromadzonego w tćj lub inndj 
formie wymaganą nie była pewna oznaczona liczba składowych jego 
części. Sejmik zebrany w większym lub mniejszym poczcie, przy za- 
chowaniu zwykłych przepisów i prawideł prawnych był przeto zgro- 
madzeniem dygnitarzy, urzędników ziemskich i całego ogółu rycer- 
skiego w województwie bez względu na to, czy ślachta tłumniej lub 
szczupłej się zjechała. 

Miejscem zebrań sejmikowych ziemi kujawskićj było nie miasto 
stołeczne naczelnego województwa — Brześć, ale Radziejów. Od naj- 
dawniejszych czasów, jak nas dochodzą wiadomości, oba wojewódz- 
twa sejmikowały zawsze w Radziejowie. Ponieważ Brześć leżał nie- 
mal na samym krańcu północno-wschodnim województwa brzeskiego, 
a więc w odległości co najmniej 12 do 15 mil od granic zachodnich 



M Jna imbl. str. IHG. wyd. r. 1686. 4. Regiom. 

Ks«|dy Sejmikowe. 



10 ORGANIZACYA SEJ^nftU. 

ino włocławskiego województwa, więc z uwagi na większą dogodność, 
jaką przedstawiał pod względem swego środkowego położenia Ra- 
dziejów, dano pierwszeństwo skromnemu miastu nawet takiego powiatu, 
który ziemstwa własnego przez długie lata aż do 1764 roku nie posiadał. 

Dlatego też o Radziejowie wspominają nieustannie lauda jako 
o miejscu zwykłam, obradom zwyczajnym, sejmikowania ziemi kujaw- 
skiej. Ztąd przez skrócenie nieraz i my mówimy lub mówió będziemy 
o landach lub uchwałach radziejowskich, rozumiejąc przez nie postano- 
wienia sejmiku obu województw kujawskich *). 

Tylko w nadzwyczajnych wypadkach omijano to miejsce, „prawem 
naznaczone". Już za czasów Stanisława Augusta w okolicznościach 
wyjątkowych z powodu konfederacyi barskiej zjechano się w 1767 ro- 
ku do Brześcia i na sejmiku tamże odbytym zawiązano konfederacyą 
wojewódzką *). Zdarzały się jednak w poprzednich stuleciach od cza- 
su do czasu wypadki, kiedy dla różnych powodów nie można było od- 
byó sejmiku w Radziejowie bądź z przyczyny morowego powietrza, 
bądź z powodu zajęcia miasta przez wojska nieprzyjacielskie. W takich 
razach wybierano dogodniejsze w sąsiedztwie miejsce, zwykle jakąś 
wieś królewską, należącą do tego lub innego starostwa. 

W 1628 r. odbył się sejmik w Starym Radziejowie, we wsi odległój 
o pół mili od miasta, a to, jak objaśnia laudum, „dla miejsca zwyczaj- 
nego powietrzem zarażonego" '). Dla tej samej przyczyny w XVni 
wieku przez dłuższy czas Sejmikujące koło unikad musiało Radziejowa. 
Zwłaszcza w latach zamieszania politycznego w 1709, 1710 i 1711 roku 
sejmiki w różnych odbywały się miejscach. Niekiedy już nie we wsi ^), 
ale w polu czystem, pod gołem niebem. W 1710 roku, tak objaśnia 
laudum „ponieważ Radziejów, miejsce zwyczajne consiliorum nostrorum, 
powietrzem dotknione", więc zebrała się ślachtA w polu między Radzie- 
jowem i wsią Broniewem ^). 

W temże Broniewie odbył się sejmik w październiku pomienione- 
go roku *'), a następne dwa w Bronisławiu ^) a trzeci z rzędu we wsi 
Fiaskach '^). Pierwszy sejmik następnego 1711 roku złożono również 
w Piaskach, poczem już znowu przeniesiono się na stałe do Radziejo- 
wa, zaznaczywszy w uchwale sejmikowej tę pomyślną zmianę „kiedy po 
tak wielkich grasującego powietrza niebezpieczeństwach, przed którem 



ł) 1683—89, III, 60, J)7, 117, 120, 132. IV, 34, 36, 38, 50. V, 98, 99, 1744. «) V, 237. ») II, 36. 
♦) 1709, Febr. 5, IV, i::J4, w Chełmcach o milę od Radziejowa „ob grassantera tamże pestiferam auram* ' 
w paźd. 1709 r. we wsi Sędzinie. ») IV, 181. «) IV, 190. ^ IV, 193, 194. ») IV, 196. 



OBGAMZACYA SEJMIKU. 11 

Z miejsca na miejsce publiczne obrady... przenosić musieliśmy, wraca 
nam miejsce... prawem zjazdom naszym naznaczone^^ *). 

Na miejsce popisu lub okazywania się albo ruszenia pospolitego 
obierano także niekiedy lladziejów, czyli raczej pola pod Radziejowem, 
ale częściej zgromadzano się w miejscowości dogodniejszej pod wzglę- 
dem administracyjnym t. j. położonej bądź wśród okolicy obfitującej 
w wodę i łąki, albo położonej na krańcu powiatu w kierunku zamie- 
rzonej wyprawy. Więc sejmikowano pod bronią to pod Bytoniem pod- 
czas wojny prusko-szwedzkiej w 1628 roku, to pod Kowalem, najczę- 
ściej zaś pod Przedczem. 

W zwykłem miejscu sejmikowania w Radziejowie obradowano nie 
w żadnym gmachu świeckim, nie w kancelaryi grodzkiej, bo tam po- 
mieszczenie było za szczupłe, ale zgromadzano się na obrady w miej- 
scu jedynie dośd obszernem — w kościele farnym '). O ile sądzić moż- 
na z dzisiejszego rozkładu, a zmiany żadne, jak świadczą stare mury, nie 
zaszły, to wnętrze kościoła nie było tak obszerne, aby się w niem mo- 
gło wygodniej więcej jak 500 osób pomieścić. Jeżeli więc liczniejszy 
był sejmik, to zapewnie zwyczajem i gdzieindziej utartym obradowano 
na cmentarzu kościelnym, albo też panowie dygnitarze i urzędnicy i co 
przedniejsza ślachta zasiadali w ławkach w kościele, a po za murami na 
cmentarzu gromadził się gmin ślachecki. Zaszedł jednak około 1670 
roku wypadek, kiedy z powodu rozlania krwi w kościele podczas zwady 
sejmikowej, świątynię zamknięto. Slachta była więc pozbawiona zwy- 
kłego miejsca, gdzie swoje narady odbywała ^). Wyprawiono wpraw- 
dzie niebawem posłów do księdza biskupa kujawskiego z prośbą, aby 
przyśpieszyć raczył „rekoncyliacyą" kościoła, ale sprawa ta ciągnęła się 
snadi bardzo długo, skoro jeszcze w 1685 roku, a więc w 15 lat później 
w tej samej myśli proszono posłów na sejm wysłanych o wstawienie 
się do biskupa kujawskiego „aby innodatam censorio ecclesiam woje- 
wództw (kujawskich) uwolnić chciał." 

Przez ten czas sejmiki odbywały się w innym kościele, który na 
szczęście znajdował się w Radziejowie obok farnego. Był tam klasztor 
00. Franciszkanów. W refektarzu więc zgromadzali się na obrady pano- 
wie i ślachta *). Ale zapewnie i tam szczupło było, jeszcze szczuplój jak 



^) rv, 203, r. 1711 Apr. 13. *) 1663 r. U, 152» „do kościoła farskiego radziejowskiego, gdzie się na- 
sze zwykły sejmiki odprawować" i in. •) II, 258, r. 1670, Jan. 22, „scelere lekkomyślnych ludzi" 168.3, Ul, 88, 
„okazy% było niechętnych animnszów oby watelów województw naszych rozróżnienie. *) 1670, II, 258, 1685, 
III, 89, 00. Franciszkanie „że nam in defektu zamknionego kościoła farsklego pozwolili sejmik odprawiać 
w refektarzu swoim...*' 



12 ORGANIZACYA SEJMIKU. 

W kościele farnym, o iie wnosić można z zabudowań klasztornych, które 
się w części po dziś dzień zachowały jeszcze. Jednak owego refektarza 
już nie oglądały nowsze czasy, które nam tyle niestety trwałych a pięk- 
nych pamiątek w gruzy obróciły. 

W tych samych właśnie latach kościcSł famy, oddawna draśnięty 
zębem czasu, coraz gwałtowniej ^s}sko całkiem spustoszały" domagać 
się zaczynał naprawy *). Jakoż przystąpiono do niej, a tymczasem 
zawsze jeszcze kościół 00. Franciszkanów służył jako miejsce sejmiko- 
wania ślachty w Radziejowie. W ciągu XVIII wieku, o ile się zdaje, 
kościół farny, przy którym osiedli XX. Pijarzy, znów po dawnemu był 
miejscem sejmikowania z wyjątkiem tylko owych lat z początku stule- 
cia, o których się już wyżój nadmieniło '). 

Kiedy sejmikowano w polu sub Jove, w czasie okazywania wojsko- 
wego lub na początku wyprawy wojennej, zapewnie panowie i moż- 
niejsi obozowali pod namiotami a gmin ślachecki pod gołóm niebem. 
Wyraźnie lauda po kilkakroć wspominają o takim sposobie odbywania 
narad w polu. Podczas najścia szwedzkiego w 1703 r., kiedy obawiano 
się lada chwila zajęcia Radziejowa przez Szwedów, zbierano się kilka- 
krotnie w polu między Horzycami i Niegibalicami i późną jesienią na- 
wet odbywały się narady pod gołem niebem. W 1710 zaś roku, kiedy 
dla morowego powietrza podobnież nie zbierano się w Radziejowie, ale 
na błoniach lub w polu, w końcu listopada (2(9, już tak dokuczyła sło- 
ta i zimno, że postanowiono odbyó sejmik grudniowy we wsi Piaskach, 
zapewnie pod osłoną chat wiejskich... „Dzisiejszy sejmik, tak opiewa 
laudum, limitujemy do Piask dla następującc^j mroindj chwili i zimowej 
słoty, dlaczego w polu już trudno będzie sejmikować" ^). 

Przyglądając się tak zblizka tym dziejom sejmikowania, niepodo- 
bna wstrzymać się od jednej uwagi. Zjeżdżano się na sejmiki ziemi 
kujawskiej prawie w ciągu czteiystu lat, a sejmikowano niekiedy po 
kilka, kilkanaście nawet razy rocznie i nigdy, o ile się zdaje, nie zasta- 
nowiono się nad tem, czyby miejsca posiedzeń sejmikowych nie nale- 
żało uczynić wygodniejszym, odpowiedniejszem niżeli świątynia, ko- 
ściół lub refektarz. Było to zaniedbanie jednak powszechnóm i nie 
stanowiło bynajmnićj na Kujawach wyjątku. 

Przez czterysta lat utrzymywała się pewna tymczasowość, — ta- 



») 1688, III, 131. ») 1743, V, 97, ichm. XX. Pijarom, gilzie locus cousilioruni województw... ») IV, 
193, r. 1710, Nov. 2C. 



ORGANIZACYA SEJMIKU. 13 

ki porządek z dińa na dzień. Wprawdzie żądad od ludzi XVI czy 
XVn wieku, aby dla dogodniejszego sejmikowania budowali wielkie 
gmachy, byłoby rzeczą niewłaściwą, ale gdyby choćjakie.4 uczyniono 
w tym kierunku kroki. 

Zapewnie, że wzgląd oszczędności nie był tu bez znaczenia, ale 
i oszczędność taka nie miała żadnej podstawy. Wprawdzie kościół 
otrzymywano bezpłatnie, a jeśli jakiekolwiek za to dawano wyna- 
grodzenie, to nie wielkie w kształcie jałmużny lub „largicyi" albo „liber- 
tacyi". Uwalniano grunta kościelne od podatku, przeznaczano pewne 
większe lub mniejsze sumy na reparacye kościelne, ofiarowano na rzecz 
klasztoru kilkanaście lub kilkadziesiąt beczek soli. Tanim więc ko- 
sztem opędzano potrzeby wojewódzkie bądź co bądź tak ważne, nara- 
żając się na tyle niedogodności. Bo wnętrze kościoła było najmniej 
właściwóm miejscem sejmikowych zebrań gwarnego, hałaśliwego i do 
zwady skłonnego gminu ślacheckiego. Nieraz miejsca czci bożej po- 
święcone zamieniały się na pola krwawego starcia zbrojnych stronnictw. 
W skutku podobnego wypadku, jaki zaszedł około 1670 r., kościół farny 
w Radziejowie był kilkanaście lat z rzędu zamknięty. Ale na takie 
i podobne wynikające ztąd niedogodności snadź nie zwracano zupeł- 
nie uwagi. 

Ponieważ od czasu do czasu sejmik, czy to podczas okazywania albo 
lustracyi czy też w razie pospolitego ruszenia, stawał pod bronią, a więc 
konno i zbrojno, przeto narady w takich wypadkach odbywały się pod 
gołem niebem w polu i oczywiście taki sposób zgromadzania się w cha- 
rakterze rycerskim, wojskowym usposabiał do zachowywania się po 
spartańsku i w tych razach, kiedy sejmik w mieście się zbierał. A i w tóm 
mieście sam^m, a raczej w miasteczku, wyglądało podczas sejmiku bar- 
dzo po obozowemu. W kilkaset osób zgromadzona ślachta nie mogła 
się w domach mieszczan pomieścić, nawet i wtedy, gdy w Radziejowie 
w XV i XVI wieku ^) kwitnęła między ludnością zamożność. (A cóż 
dopiero mówić o pomieszczeniu sejmikującej ślachty w XVII wieku, 
kiedy po wojnach szwedzkich, po klęskach moru i pod brzemieniem po- 
datków miasteczko przyszło do ostatniego upadku). Okropną ruinę 
przedstawiał w końcu XVII wieku Radziejów, którój widok przeraził 
nawet serca zatwardziałych zwykle na nędzę mieszczańską ziemian ku- 



') Wyjątkowo tylko ten lub ów zamożniejszy dygnitarz miał swój własny dworek w Radziejowie. 
Taki domek w 1699 r. miał Lubstowski, star. kruawicki, który sobie dworek „postawił propter commoclitatem 
na sejmik zjeżdżania*', Ul, 240. 



14 ORGANIZACYA SEJltflKU. 

jawskich i echo tego jęku, współczucia, odbiło się nawet w instrukcji po- 
selskiej, doniagając^j się pewnycli ulg na rzecz miasteczka. „Radziejów 
— locus consiliorum ab aevo województw naszych, od dwunastu set osady 
przyszedł do dwudziestu chałupek, więcej długów niż snopków na poszy- 
ciu mających'' *). W rok później ( 1700 ) podniesiono tę same okolicz- 
ność, zaznaczając wielkie ubóstwo miasteczka, tak dalece spustoszonego, 
„że na akty publiczne zgromadzeni, jak głosi o sobie ślachta sejmikowa, 
cale a cale subsystencyi swojej mieć nie możemy" ^. 

Sejmik w składzie swym, wyżej przez nas podanym i określonym, 
nie stanowił w zwykłym biegu rzeczy, zgromadzenia o samoistnej sile. 
Nikt w województwie nie miał prawa zwoływać ślachty na obrady sej- 
mikowe, ani sam sejmik nie mógł tworzyć nowych zgromadzeń. Po- 
wołany do pewnej czynności, sejmik zbierał się według danego rozpo- 
rządzenia zwierzchniego i na tem skończywszy swą działalność, mógł 
do następnej przystąpić tylko znów z upoważnienia wyższego. Sejmik 
zatćm nie miał w ogóle stale z góry oznaczonych rocznych, półrocznych 
lub jakichkolwiek peryodycznych terminów. Powołanie ślachty na obra- 
dy sejmikowe zależnćm było od różnych okoliczności. Taki stan rzeczy 
trwał w ciągu XVI wieku aż do początków pierwszego i drugiego bez- 
królewia, kiedy od 1572 r. zaczęły się niejakie w tym względzie zmiany. 

Ustanowiony w 1578 roku trybunał koronny składał się, jak wia- 
domo, nie tylko z deputatów duchownych, ale i z deputatów wojewódz- 
kich czyli sejmikowych. Ponieważ wymiar najwyższej sprawiedliwości 
co rok się odbywał, a urząd deputatów trybunalskich tylko jednoroczne 
miał mieć trwanie, więc ślachta winna była rok rocznie zgromadzać się 
na obiór sędziów do trybunału. Porządek stały wymiaru sprawiedli- 
wości wymagał, aby i ta czynność przedwstępna, elekcyjna odbywała 
się prawidłowo i peryodycznie, przeto od 1578 r. weszły w użycie stałe, 
doroczne zebrania elekcyjne, które otrzymały nazwę sejmików deputa- 
ckich. Odbywały się one niemal w ciągu dwustu lat corocznie w po- 
niedziałek po święcie Narodzenia P. Maryi, czyli w dniach między 9 a 15 
września, a za Stanisława Augusta przeniesiono je na dzień 15 lipca. 
Pierwotnie załatwiał sejmik deputacki tylko tę jedne czynność elekcyj- 
ną, a następnie po 1717 roku, po urządzeniu stałego trybunału skarbowe- 
go, dodano jeszcze jeden następny dzień dla dopełnienia elekcyi komi- 



») n, 237, 1699, Jon I. «) Ul, 14, r. 1700. 



ORGANIZACYA SEJMIKU. 15 

sarzów skarbowych i z tym zjazdem połączono także obrady dotyczące 
wewnętrznego zarządu, które nazwano sejmikiem gospodarskim. Ile- 
kroć zat^m w takich wypadkach zgromadzała się ślachta, czyniła to na 
zasadzie powszechnego prawa albo konstytucyi sejmowej, która podob- 
ne peryodyczne zebrania ustanowiła. W laudach więc, które we wstęp- 
nych formułach wzmiankują zwykle o powodach, dla jakich sejmik się 
zebrał, powoływano się na prawo oddawna ustalone. Taki dzień swych 
obrad nazywa ślachta dniem uprzywilejowanym, dies privilegiata. Jak- 
kolwiek corocznie zgromadza się ślachta na elekcye deputackie, bez wy- 
raźnego za każdym ra;cem upoważnienia, jednakże zawsze czyni to na 
zasadzie ogólnego prawidła, przepisu albo raczej prawa. 

Takie samo prawo wyższe panuje nad wszelkiemi sejmikami, jakie- 
by kiedykolwiek mogły przyjść do skutku. Po za powszechnie przyję- 
tćm prawem nie masz sejmiku. Jedna główna zasada góruje nad ze- 
braniami ślachty, któreby postać sejmiku przybrać chciały. Tylko król, 
tylko ten, co stoi na czele rzeczypospolitój, co w ręku swym dzierży 
najwyższą zwierzchność, ma prawo sejmik złożyć. Jak wielka i szeroka 
Polska, żaden z sześćdziesięciu kilku sejmików, z jakich się składa ustawo- 
dawcze ciało rzeczy pospolitćj, nie może z własnój pobudki się zgroma- 
dzić i jakichkolwiek stanowić uchwał. „Najmniejszego sejmiku, powia- 
da kardynał Radziejowski w swym uniwersale w 1704 roku przeciwko 
Augustowi n, bez pozwolenia króla mieć się nie godzi'* ^). 

Na tej szerokićj i wielkiej podwalinie spoczywa też cały gmach po- 
rządku i ładu w rzeczypospolitej. Zasada ta główna i naczelna strzeże 
państwa od wewnętrznego zamieszania. Cokolwiek się jćj sprzeciwia, 
staje się bezprawiem, zjazdem prywatnym, rokoszem. Ten więc, który 
stoi u steru najwyższej władzy i który jest źródłem prawa w pewnym 
względzie, jak nićm był sejm, co wprowadził peryodyczne sejmiki de- 
putackie, daje za każdym razem pobudkę, powołując do życia sejmiki 
powiatowe czy wojewódzkie w miejscach prawem oznaczonych. 

Ponieważ wielkie ciało prawodawcze czyli sejm walny składał się 
z deputatów sejmikowych, obieranych tylko na ciąg posiedzeń jednego 
sejmu, zachodziła więc od czasu do czasu potrzeba odbywania sejmików 
elekcyjnych poselskich. Gdy zaś po największej części i same sejmy 
walne nie miały stałych, peryodycznych terminów, przynajmnićj aż do 
czasów Stanisława Augusta, nie mogły ich przeto mieć i sejmiki woje- 



*) 1704 r. 2 maja dauy z Warszawy. 



16 ORGANIZACYA SEJMIKU. 

wódzkie. Przedsejmowe przeto sejmiki zbierały się wtedy, gdy król po 
upływie roku, niekiedy prędzej, lub dwóch lat, uważał za konieczne zło- 
żyć sejm walny. A więc nie wojewoda, nie kasztelan, nie żaden dostoj- 
nik w województwie czy ziemi miał prawo powoływać ślachtę na obrady 
lub elekcye, tylko wyłącznie najwyższy w rzeczypospolitćj zwierzchnik. 

Przestrzegane były w tych razach pewne formalności prawne, które 
miały na celu t^j ważnej sprawie nadać bieg prawidłowy. 

Król rozsyłał za pośrednictwem swój kancelaryi zawiadomienia 
o dniu odbyć się mającego sejmu walnego, tudzież o terminie sejmiku, 
który winien go był poprzedzić. 

Te zawiadomienia, niekiedy piśmienne, zwykle zaś drukowane, na- 
zywały się uniwersałami poselskiemi lub przedsejmowemi. W myśl 
kilku konstytucyj zastrzeżonej było, aby kancelarya królewska wyda- 
wała i rozsyłała je dość wcześnie, mniej więcej na dwa miesiące przed 
terminem sejmu walnego, tak aby i sejmiki wojewódzkie już na 6 ty- 
godni, a główne na trzy tygodnie przedtćm odbyć się mogły '). Uchwałą 
zaś sejmową z 1683 roku wznowiono dawniejsze konstytucye 1550, 1569, 
1573, 1613 r., według których uniwersały o sejmikach miały być we 
wszystkich grodach publikowane „dwiema albo trzema niedzielami" 
wcześnićj przed zebraniem sejmikowćm. Dla sejmów nadzwyczajnych, 
dwuniedzielnych naznaczano krótszy termin przedsejmowych uniwersa- 
łów, albowiem sejmiki mogły się odbyć nie na sześć ale na cztery ty- 
godnie przedtem *). Obowiązek króla zawiadamiania o terminie sejmi- 
ków nie ustawał i wtedy, gdy po roku 1717 zaprowadzono a za Stanisła- 
wa Augusta ponowiono zwyczaj co dwa lata zgromadzania walnego 
sejmu w miesiącach jesiennych we wrześniu lub październiku. Uniwer- 
sały królewskie odsyłano do wszystkich grodów, zobowiązując starostów, 
aby ogłosić je polecili w miastach i miasteczkach w dni targowe, tudzież 
w parafiach, w kościołach przez odczytanie oraz przybicie do drzwi 
kościelnych. 

Wszelkie inne sejmiki nietylko przedsejmowe, na których obierano 
posłów, ale i relacyjne, które weszły w powszechny zwyczaj od 1589 r., 
nie mogły się zbierać i zgromadzać z własnćj pobudki, tylko z upowa- 
żnienia albo króla albo sejmu walnego. Początkowo w myśl pierwszej 
o sejmikach relacyjnych konstytucyi z 1589 r. „dawać sprawę mają po- 



•) w 1573 r. włożono ten artykuł między pacta conventa Henryka Walezego. Vol. U, 889. 
«) 1038, Vol. leg. III, 927. 



ORGANIZACYA SEJMIKU. 17 

słowie z każdego sejmu przyjechawszy, to co sprawili na przeszłym sej- 
mie przed bracią na elekcyi tój, gdy deputaty na trybunał obierać bę- 
dą ' ^). Później jednak, gdy sejmy odbywały się niekiedy w okresie 
czasu bardzo odległym od terminu elekcyj deputackich we wrześniu, 
ustanawiano zwykle na sejmie dzień, w którym się miał odbyó sejmik 
relacyjny. Jeżeli zaś sejm był zerwany przed zagajeniem obrad lub 
przed uchwaleniem jakichkolwiek ustaw, natenczas sam król z mocy 
swej zwierzchności przez uniwersały zwoływał ślachtę na sejmik. W 1730 
r., po zerwanym sejmie składa August II sejmiki relacyjne i żąda, aby 
posłowie uczynili relacyą „nie tak de actis sejmu" (oczywiście bo sejm 
rozszedł się na niczem) „lecz bardziój de non actis et omis^is stracone- 
go czasu, opuszczonych zbawiennych momentów i skutków oczeki- 
wanych" *). 

Kiedy pod koniec XVI wieku zagęścił się zwyczaj, że posłowie nie 
obierali często poborców na sejmie, ale czynność tę „odnosili do braci," 
zachodziła potrzeba prędkiego złożenia umyślnych w tym celu sejmi- 
ków, które niekiedy łączono z relacyjnemi. W uniwersale podatkowym 
z 1607 roku czytamy postanowienie ^), iż sejm dla wszystkich woje- 
wództw i ziem, które poborców nie obrały, postanowił w dniu ozna- 
czonym, ogólnym — złożyć sejmiki. W roku zaś 1598 dano wojewo- 
dom moc zwołania w tym celu sejmików, nie postanowiwszy z góry 
dnia pewnego, tylko zastrzegając, aby się odbyły jak najprędzój *). 

Zgoła we wszystkich wypadkach panuje główna zasada, że sejmik 
nie może sam sobie naznaczać czasu swych obrad, nie może z własnej 
pobudki zgromadzać się i występować w charakterze ciała obradujące- 
go lub ustawodawczego, ale w zupełności zależnym jest od tej władzy 
zwierzchnio), która w ruch wprawia sejmiki wszystkich województw, 
a którą król lub z królem łącznie sejm walny stanowi. Jeżeli sejmik 
przedstawimy sobie jako jedno kółko w ogólnym układzie maszyny 
rzeczy pospolitój, to zrozumiemy, że ruch jego i obrcit czyli jego działal- 
ność zawsze będzie zależną od siły, którą posiada wielkie koło rozma- 
chowe. Gdyby kółka zaczęły obracać się z >vłasnej pobudki, choćby 
nawet jedno tylko lub wreszcie kilka, a każde według swego tempa, 
byłaby przez to natychmiast zerwana równowaga i działanie prawidłowe 
całćj maszyny zahamowane... 



») Vol. leg. II, 283. •) Uniwersał na sejmiki relacyjne. Warszawa 14 Grud. 1730 r. >) Vol. leg. II, 
1658. ♦) Vol. leg. II, 1492. 

Bsądy 8«jiBlkoir«. o 



Ig ORGANIZACYA SKraiKU, 

A jednak mimo takie niebezpieczeństwo dla całości, objawiła się 
doj^ć wcześnie dążność do przełamania zasady, na której opierał się 
gmach porządku i ładu oraz na której spoczywała cała harmonia we- 
wnętrzna. W t^m dążeniu do nabrania własnej siły, do stworzenia 
samodzielnego obrotu ciała sejmikowego około własndj osi tkwi głó- 
wna sprężyna ruchu i rozwoju wewnętrznego Polski w ciągu dwustu 
lat epoki królów elekcyjnych. Myśl tę szerzi^j rozwinąć wypadnie na 
innc^m miejscu, gdzie się dokładniej wskaże, jakich środków używała 
ślachta, pragnąc wyłamać się z pod powagi tćj wielkićj zasady, w myśl 
której tylko od knila lub sejmu mógł wychodzić impuls, co sejmiki 
powoływał do wskazanego im celu i określonego rodzaju zajęć. 

Sejmik, do jakiejkolwiek powołany czynności, czy to dla obrania 
deputatów na trybunał czy posłów na sejm, czy dla uchwalenia pobo- 
rów lub zarządzenia dochodami skarbu wojewódzkiego, ma pewien 
ustalony porządek swoich obrad, oparty bądź na prawie pisanem, bądź 
spoczywający tylko na zwyczaju, a mimo stale prawidła i zasady ule- 
gający w toku dziejów niektórym zmianom. 

Sejmik złożony przez zwierzchnią władzę lub z mocy prawa albo 
konstytucyi sejmowej, po zaznaczeniu swej prawomocności tj. po stwier- 
dzeniu, że rozpoczyna swą czynność na podstawie prawnej, przystępo- 
wał do zagajenia swych obrad. 

Poprzedzała ten akt niekiedy krótka modlitwa z wezwaniem Du- 
cha Św., do czego skłaniało samo miejsce, — kościół, w którym się na- 
rady odbywały. W ogóle pod koniec rzeczy pospolitej już za Stani- 
sława Augusta w okresie reform wprowadzono do bardzo prostego 
dawniej porządku sejmikowania niektóre obostrzenia i formalności, 
które miały na celu zapewnić obradującej ślachcie spokój, porządek 
i prawidłowość czynności. Pierwotnie zaś trzymano się wielce proste- 
go sposobu prowadzenia obrad sejmikowych. 

Po zagajeniu sejmiku przez najstarszego w kole senatora, słuchano — 
jeżeli to był sejmik poselski, instrukcyi królewskiej, którą niekiedy od- 
czytywał umyślnie w tym celu przysłany poseł, zalecający w imieniu 
króla zastosowanie się do życzeń lub żądań w instrukcyi piśmiennej, 
a niekiedy drukowanej wyłuszczonych ^). Zdarzyło się raz w 1688 r., że 
zapowiedziany poseł na sejmik nie przybył, ślachta „nie widząc in me- 



>) 1G59,U,84. 



ORGANIZACYA SEJMIKU. 19 

dio koła \.. posła j kr. mci., jako prawo j kr. mci. chce, cum sufficienti 
instrumento ordynowanego']... na dwa tygodnie sejmik odroczyć po- 
stanowiła ^). 

W innych wypadkach, kiedy czynność sejmikowa nie miała bez- 
pośredniego związku z instrukcyą przedsejmową królewską, przystępo- 
wano wprost do obioru marszałlca, który kierował obradami. Brak laudów 
z końca XVI wieku czyli z pierwszej epoki elekcyjnej nie pozwala roz- 
strzygnąć wątpliwości, azali już od 1572 roku przewodniczył obradom 
obieralny marszałek, którym pierwiastkowo może bywał kto inny — 
naprz. najstarszy senator *). Ponieważ jednak od czasu pierwszego 
bezkrólewia ślachta na sejmiku dość ważne zajmowała stanowisko, jest 
więc prawdopodobne, że marszałka sobie wybierała jako przewodni- 
czącego w kole rycerskióm już od 1572 r. 

Nazywają go landa marszałkiem, dyrektorem koła '), rządcą obrad 
sejmikowych i niekiedy zaznaczają, jak dobry porządek na tem kiero- 
wnictwie polega *). 

Marszałek spełniał istotnie bardzo ważne obowiązki. Od umieję- 
tnego prowadzenia obrad nieraz pomyślny skutek ich zależał. On gło- 
sy rozdawał, on głosy zbierał, on wnioski czynił i konkluzye stawiał, 
redagował niekiedy uchwały i instrukcye sejmikowe i stwierdzał je zaw- 
sze swoim podpisem. 

W 1683 r. kiedy postanowiono większością głosów obierać depu- 
tatów i posłów, marszałek był zobowiązany składać przysięgę na rze- 
telne pełnienie swego obowiązku, mianowicie na sprawiedliwe oblicza- 
nie głosów albo kresek *). 

Ponieważ na osobie marszałka sejmikowego wiele zależało, ubie- 
gano się więc nieraz, szczególni ćj od połowy XVn wieku, kiedy roz- 
szerzył się zakres czynności sejmikowych, o przeprowadzenie umówio- 
nego kandydata mogącego dopomódz do spełnienia pewnego progra- 
matu. Niezgoda powstających na sejmiku partyj znajdowała tu już 
szerokie pole' do zgubnego działania. Ponieważ do obioru marszałka 
stosowano w drugiej połowie XVII wieku zasadę jednomyślności, zry- 
wano więc sejmik już w pierwszym akcie, „nie pozwalając" na marszał- 
ka przeciwno) strony. Chcąc niedopuścić obioru deputatów trybu- 
nalskich lub poselskich i ukrywając istotny swój zamiar, sprzeciwiano 



') ni, 127, r. 1G88, Mar. 17. ') W landach innych województw spostrzegać się daje brak podpisów 
w XVI wieku, dopiero z początkiem XVII wieku ukazuje się podpis marszałka. >) 16(i(K II. loi. ♦) 1743, V, 
95, a że nullns cousiliomm actos bez dyrektora odprawić si§ nie może... ») III, 85. 



20 ORGANIZACYA SE.TMIKU. 

się elekcyi marszałka na zasadzie jednomyślności i obstawano przy tóra, 
że dyrektor koła rycerskiego winien być obrany „nemine contradicente". 

W XVIII wieku, kiedy za Augusta III (około 1742) a zwłaszcza 
za Stanisława Poniatowskiego zaprowadzono zasadę większości głosów, 
następował zwykle po obiorze marszałka sejmikowego obiór asesorów, 
których mu dodawano po jednemu z każdego powiatu dla większój ści- 
słości przy obliczaniu kresek. Niekiedy i tychże asesorów do wykona- 
nia przysięgi zobowiązywano *). 

Obrady sejmikowe toczyły się za dnia, wyjątkowo tylko przy zapa- 
lonych świecach wieczorem ^). Porządek ich wskazywał sam przedmiot. 
Na sejmikach deputackich przystępowano wprost do obioru deputatów 
trybunalskich, na przedsejmowych do obioru posłów, ułożenia instru- 
kcyi, na relacyjnych do wysłuchania sprawozdania, w ogóle załatwiano 
wszelkie czynności według ich ważności lub potrzeby, a czynności te 
w miarę wzrastania powagi sejmików bywały bardzo rozmaite. Zwłasz- 
cza od połowy XVII wieku, kiedy i skarbowe sprawy przeszły pod za^ 
rząd sejmiku, rozszerzył się zakres działalności tak, iż słuchano rachun- 
ków, sprawdzano taryfy, wybierano komisye skarbowe, wojskowe, czy- 
niono wypłaty, odbierano pieniądze, przyjmowano przysięgi od komi- 
sarzów i w ogóle załatwiano najrozmaitsze czynności wchodzące w za- 
kres administracyi. W takich wypadkach obrady i czynności sejmiko- 
we przez kilka dni z rzędu się ciągnęły ^). 

Wszelkie postanowienia lub uchwały wymagały ogólnej zgody ca- 
łego zgromadzenia. Do ważności ich nie potrzeba było, aby obecnemi 
byli wszyscy, którzy mieli prawo uczestniczenia na sejmiku. Nie była 
też wymaganą jakaś pewna określona liczba — najmniejsza, dla na- 
dania prawomocności uchwałom sejmikowym. Bez wojewody, kaszte- 
lanów, jak się nieraz zdarzało, gdy ci dostojnicy czy to przy boku kró- 
lewskim zostawali, czy innemi byli zajęci sprawami publicznemi, mógł 
się odbyć sejmik, jak również i wtedy, kiedy nie wszyscy zjechali urzę- 
dnicy ziemscy lub gdy niezbyt licznie zebrała się ślachta.' Tylko w bar- 
dzo ciężkich czasach wojen szwedzkich za Augusta II zdarzył się raz 
i drugi wypadek, że dla nader niewielkiej liczby uczestników sejmik 
do skutku nie przyszedł. W zwykłym porządku rzeczy ci, którzy się 



•) 1776, V, 287, „do wykonania przysicp tychże ww. asesorów (zadosytf czyniąc wyrokom najwyższej 
władzy) obowiązaliśmy..." ^) Przeciwko wieczornym iłosiedzeuiom szczególniej poselskich sejmików zapadła 
w 1(>85 r. (III, 89) nchwała... ,,tedy... praecipne na sejmiku autekomicyaluym za dnia nie w nocy przy świe- 
cach vota odprawowad się powinny." ») W l(j()8 r. (II, str. 211) sejmik zwołany 23 lipca, podpisano zaś lan- 
dum 28 lipca, a więc obrady i czynności pięć dni trwały. 



ORGANIZACYA SEJMIKU. 21 

na sejmik stawili, utworzywszy koło pod przewodnictwem marszałka, 
uprawnieni byli do stanowienia uchwał lub dokonania właściwych 
czynności ^), 

Podawano tak zwane wo|;a, kiedy pod rozstrzygnienie z porządku 
obrad przychodziła sprawa lub elekcya. W wypadkach podrzędnej 
wagi załatwiano rzecz przez aklamacyą, w innych razach pytano po 
szczególe o zdanie *). 

Równość zupełna panowała co do głosów na sejmiku. Ani sena- 
torowie, ani urzędnicy nie mieli wyższości nad prostą ślachtą, chyba 
tylko oddawano im pierwszeństwo co do porządku, w jakim zdania wy- 
powiadano. Pewne ograniczenie zaprowadzono dopiero w 1690 roku, 
nie wcześniej, kiedy postanowiono, o ile się zdaje, po raz pierwszy wy- 
łączyć od obierania posłów ślachtę gołotę tj. takich, którzy nie płacili 
podatków, posiadłości nie mieli, a na sejmiku bywając jako słudzy i cze- 
ladź dworska zamożniejszych ziemian, nie mogli zasiadać w ławkach, 
tylko stać byli powinni bądź przy swych panach bądź w tłumie gminu 
ślacheckiego ^). To wyłączenie od głosowania w razie obioru posłów 
sejmowych wskazj^wać się zdaje, że w innych rzeczach ograniczenie to 
stosowanem nie było i zasady równości ślacheckiej nie nadwćrężało- 
W roku bowiem 1764 wyraźnie laudum sejmikowe uchwala nie usuwać 
„ab activitate braci naszych w województwach tych urodzonych, cho- 
ciażby ich calamitas temporum do straty substancyi przyprowadziw- 
szy, sine possessione zostawiła et solo tylko terrigenatus nominis et 
consanguinitatis titulo gaudentes uczyniła" *). Przyznano więc jako zu- 
pełnie równe prawo głosu mających — ślachtę zubożoną, bez posia- 
dłości, tylko usunięto ślachtę gołotę z innych województw pochodzącą, 
a więc napływową, czasowo na Kujawach bawiącą. 

Ponieważ dopiero w 1683 roku zaprowadzono zasadę większości 
(pluralitas votorum), którą następnie znów usuwano, więc poprzednio 
jak i później często wymaganą była jednomyślność. Owę większość 
stosowano głównie do elekcyi deputatów trybunalskich oraz posłów na 
sejm, jak opiewa konstytucya sejmowa z r. 1685, która zatwierdziła 



I) 1734, V, 31 „a że fkdpleniorem unmerum, ichin. braci teraźniejszych obrad naszych... s^ przeszkoda 
jednak mimo ten brak sejmik się odbył. 

') Wiele ciekawych szczegółów, które ułatwid mog^ wtajemniczenie się w cały porządek obrad sej- 
mikowych, znajdzie czytelnik w książce p. n. Polak sensat w liście... od X. W. Bystrzonowskiego. Poznań 
1733. Jestto zbiór różnych w^zorów mów sejmikowych „na przykład dany szkolnej młodzi^, z których moż- 
na powziąć dokładne pojęcie o najważniejszych formalnościach sejmikowych, o zagajenia sejmiku, obiorze 
marszałka, jego podziękowania za wota, o propozycyach rozmaitej treści, o opozycyi, o sprzeciwiania się 
na zasadzie „nie pozwalam* i in. ») 1690, III, 153. «) 1764, V, 191. 



22 ORGANIZACYA SEJMIKU. 

laudum w tej mierze zapadłe na sejmiku radziejowskim ^). W tych 
bowiem wypadkach najczęściej uwydatniało się współzawodnictwo osób 
ubiegających się o te wpływowe godności. 

Uprzątniono przez zarzucenie jednomyśhiości jedne z najważniej- 
szych zawad, które hamowały prawidłowy rozwój stosunków wewnę- 
trznych, tę same, która na sejmach walnych tak zgubne za sobą pro- 
wadziła następstwa. Ale chętnie wracano do dawnych nawyknień. 

Ta jednomyślność w stanowieniu uchwał, w obiorze deputatów lub 
posłów jest jednóm z najwybitniejszych znamion życia publicznego 
Polski, jedną z najgłówniejszych zasad a tak zgubną wszelkich obrad 
zarówno sejmowych jak i sejmikowych. 

Po konstytucyi z 1685 roku bardzo prędko odezwały się dawne na- 
rowy. Zaczęto znów burzyć tylko co zapadłą uchwałę i gdy jedni 
„prawa pluralitatis odstąpió" nie chcieli, drudzy stawali „circa vetera 
instituta, nemine contradicente" ^). Udano się nawet do sejmu z proś- 
bą o rozstrzygnięcie tego sporu. Więc starą instytucyą, starą zasadą 
nazywano owę jednomyślność, owo prawo każdego z uczestników rzu- 
cenia na szalę rozpraw swojego stanowczego „nie pozwalam." Jak tam 
na sejmie sprawę załatwiono, wiadomości o tem nie masz. W 1690 
roku stosowano wprawdzie prawo większości do obioru posłów, ale póź- 
niej zdaje się znów wracano do anarchicznej zasady jednomyślności, 
w miarę jak prywata górę brać zaczynała nad rzeczą publiczną. Około 
1742 roku obiera sejmik deputatów trybunalskich pluralitate votorum 
na zasadzie konstytucyi z 1685 roku, tymczasem w lat kilkanaście póź- 
niój wyraźny w landach ślad się znajduje, że w 1754 r. obierano znów 
deputatów „non per vota, sed unanimi consensuet libera voce"^). A więc 
wróciła jednomyślność i liberum veto, które w tym mianowicie okresie 
panowania Augusta III tylu zerwanych sejmików stało się powodem. 
Dopiero ostatni okres reform za Stanisława Augusta przyniósł pożąda- 
ne w tym kierunku zmiany na korzyść prawa większości. 

Wprowadzone od roku 1685 głosowanie czyli zapisywanie wotów 
albo kresek prowadziło za sobą konieczność ustalenia pewnego w tym 
względzie porządku. Jakoż w 1690 roku postanowiono usunąć od gło- 
sowania na posłów ślachtę zależną, czeladną, która żaduój posiadłości 
nie miała, a co do samego odbierania głosów poprzestano na bardzo 



*) Vol. leg. V, 727. *) 1(590, Jan. 2, III, 1D9, w instrnkcyi poselskiej poruczono posłom, aby ua sej- 
mie tę kontrowersja rozstrzygnięto. ») 1754, V, 127. 



ORGANIZACYA SEJ>nKU. 23 

krótkim przepisie, poleciwszy marszałkowi, aby głosów nie odbierał od 
stojących (t. j. ślachty czeladnej) i tłumnie się cisnących, tylko zapisy- 
wał wota tych, co jako posesyonaci w ławkach siedzieU ^). Taki skro- 
mny regulamin winien był starczyć do utrzymania porządku w tak waź- 
nój sprawie, jaką było głosowanie. Łatwo sobie wyobrazić, jaki mógł 
nieraz powstawać zamęt. W XVin wieku, kiedy około 1742 r. odno- 
w^iono zasadę większości przez dłuższy czas snadź niestosowaną, obiera- 
no asesorów do pomocy marszałkowi przy obliczaniu kresek, co za Sta- 
nisława Augusta już jako stały zaprowadzono zwyczaj. Jak zaś w ogóle 
przedtem a więc za Augustów i wcześnićj w XVII stuleciu wyglądał 
ten osławiony porządek sejmikowania, najlepićj przekonać się można, 
czytając postanowienie w 1764 roku na sejmiku radziejowskim zapadłe. 
Zdaje się, że zapobiegając przez zaprowadzenie ścisłego porządku nie- 
dogodnościom gwarnych i hałaśliwych obrad niesfornego gminu śla- 
checkiego, stwierdzono istotnie, że zła reputacya sejmikowania w ogóle 
nie była potwarzą, ale rzeczywistą prawdą. 

Przejąwszy się żywo przekonaniem, „iż dobry porządek jest zawsze 
duszą i fundamentem wszelkich spraw i czynności," sejmik radziejowski 
w 1764 r. za pobudką ustawy sejmu konwokacyjnego zajął się ułożeniem 
dość szczegółowych przepisów względem głosowania, mającego nadal 
na zawsze stanowić przez prostą większość o uchwałach na wszelkich 
sejmikach. Prawidła te, które na przyszłość obowiązywać miały, rzu- 
cają, jak się już wyżej rzekło, ciekawe światło na obraz sejmikowania 
przed ustaleniem tego porządku^). Postanowiono więc „dla powagi i po- 
rządku w sejmikowaniu": 

„ — że przy zagajeniu sejmiku gdy jjww. ichmpp. senatorowie 
i urzędnicy, tak jako komu ex ordine legę praescripto zasieść w kole 
przyjdzie i każdemu z braci naszych na swojćm miejscu usicść czyli sta- 
nąć, według upodobania, każdemu przyjdzie, non decebit nikogo, we 
środek koła sejmikowego wchodzić, w zaczęte głosy bądźto senatorskie, 
bądź urzędników, bądź kogożkolwiek z braci naszych wpadać i one prze- 
rywać, ale każdego głosu, komu będzie od marszałka dany, z należytą 
modestyą i poszanowaniem równości braterskiej słuchać, żadnych tu- 
multów prawem na sejmikach zakazanych nie wszczynając, ani prywat- 
nych do obrady publicznej nie należących i spokojność sejmikową mie- 
szających jeden do drugiego non exprobrando urazów i pretensyi." 



«) III, 153. ») B. 1764 Octob. 31. V, 191. 



24 ORGANIZACYA SEJMIKU. 

Co do prawa głosowania postanowiono wyłączyć ślachtę z obcych 
województw nieosiadłą, gołotę. Polecono, aby nadal oficyaliści ziemscy 
i grodzcy każdego powiatu, przed każdym zebrać się mającym sejmi- 
kiem spisali obywatelów mających posesye. Nie ubliżano tem zbiednia- 
ł^j ślachcie, która w skutku klęsk, nieszczęść i przygód była pozbawiona 
posiadłości, owszem w myśl uchwały sejmikowćj z tegoż 1764 r. przy- 
znano jćj równe prawo i do spisów przyłączyć kazano „i tych braci na- 
szych w województwach (kujawskich) urodzonych,'* choćby nawet przez 
klęski różne do straty „substancyj swych" byli przyprowadzeni. 

Nadto i przy samom głosowaniu pewien porządek według powia- 
tów zachować postanowiono. Uchylając tak częste sprzeczki tyle szko- 
dliwe „zgodzie braterskićj i spokojności sejmików" o pierwszeństwo 
między siedmiu powiatami, z których się oba składały województwa, 
uszeregowano je w ten sposób, aby powiaty brzeskiego województwa 
poprzedzały inowłocławskie, i mianowicie aby głosy podawano w takim 
porządku: powiaty brzeski, kujawski, kowalski, przedecki, radziejowski, 
kruświcki, inowłocławski i bydgoski ^). 

Właściwie dopiero na sejmie czteroletnim opracowano szczegóło- 
wy regulamin, który ujął w stałe karby organizacyą sejmiku, porządek 
obrad, określił sposób głosowania, ustalił podawanie wotów sekretnych, 
obostrzył przepisy dotyczące karności i t. d. Prawo o sejmikach z ro- 
ku 1791, złożone z XXI rozdziałów, obejmujące zbiór przepisów formal- 
nych pod każdym względem, zmierzało do usunięcia tych wszystkich 
przyczyn, które tamowały od dawna prawidłowy bieg obrad sejmilto- 
wych. Jednym ze skuteczniejszych środków było odebranie prawa gło- 
su ślachcie biednej, nie mającej posesyi, ślachcie czynszowej, tym więc 
żywiołom, które stanowiły w organizacyi sejmikowćj pierwiastek nieła- 
du, anarchii i demoralizacyi... '^) Zamieszanie, którego widownią stała 
się niebawem cała rzeczpospolita, nie pozwoliło nowego regulaminu za- 
stosować do życia. Dlatego też nie wprowadzamy tu do naszej pracy 
szczegółowego rozbioru licznych jego paragrafów, poprzestając tylko 
na tćj pobieżnej wzmiance. 

Wszelkie postanowienia sejmików przenoszono na papier, utrwala- 
jąc je za pomocą pisma. Polecenia dawane posłom, na sejm obranym, 
nazywały się artykułami, a późnie?) instrukcyą, inne zaś uchwały nosiły 



*) V, 191. ^ Druki wiipółczesne oblatowane w grodzie warszawskim pod duiem 28 maja 1791 r. 
p. n. Sejmiku 



ORGANrZACYA SEJMIKU. 25 

od najdawniejszych czasów nazwę laudów ^). Zarówno jedne jak i dru- 
gie spisywali mianowani do tój czynności deputaci z pośród obradują- 
cej ślachty zwykle pod koniec sejmiku. Jeśli czasu starczyło, odczyty- 
wano jeszcze w obec wszystkich przygotowane na osobnych arkuszach 
spisy artykułów czyli instrukcye lub postanowienia albo lauda. W in- 
nym razie polecano marszałkowi dopilnować ścisłój i dokładnój redak- 
cyi, oraz własnoręcznie protokół sejmikowy czyli uchwałę podpisać, 
i dla większój wiarogodności stwierdzić pieczęcią własną. Prócz tego 
obowiązkiem tegoż marszałka było odnieść do grodu miejscowego pi- 
śmienną uchwałę sejmiku i tam albo zostawić ją w oryginale do prze- 
chowania, albo podać.ją do obiaty czyli do urzędowego wciągnienia do 
ksiąg grodzkich właściwego rodzaju ')• Z tego pierwowzoru sporządza- 
no na żądanie urzędów lub ślaćhty wiarogodne odpisy, które również 
do właściwych grodów powiatowych wnoszono dla wiadomości po- 
wszechnćj *). Dzięki takiemu postępowaniu pozostały z przeszłości 
naszej tyle bogate ślady życia sejmikowego, które w całej pełni pozwa- 
lają odtworzyć obraz administracyi w ciągu z górą dwustu ostatnich lat 
dziejów polskich, nie tylko jednego ale niemal każdego z sześćdziesięciu 
kilku sejmików, z jakich się składał organizm administracyjny rzeczy- 
pospolitej. Nie są nam znane po przejrzeniu wielu dziesiątków tysięcy 
ksiąg grodzkich takie wypadki, gdzieby nie spisano uchwały sejmikowej 
lub instrukcyi dla niedbalstwa, z powodu zawichrzeń domowych lub in- 
nój przyczyny. Jeżeli się zaś nawet sejmik rozszedł daremnie, jałowo, jeśli 
do żadnej na nim nie przyszło uchwały, to i wtedy jednak bardzo czę- 
sto ślad pozostawał po nim w tak zwanych protestacyach mniejszości 
tćj ślachty, która na zasadzie liberum veto zrywała obrady sejmikowe, 
jak tego najliczniejsze dowody w księgach grodzkich z czasów Augu- 
sta III się znajdują ^). 



1) Niekiedy także miały miano konstytucyi. Zob. r. 1589, H, 17. ') Rzadkie s^ wypadki, żeby 
przechowywano w osobnych, Inźnych arknszach oryginalne landa, razem w jednę księgę zebrane. W XVII 
i XVIII wiekn zdarzało się tn i owdzie, że oryginalny akt, podpisany ręk% marszałka wszywano do 
ksi%g grodzkich w porządkn chronologicznym pod właściwym dniem i miesiącem. 

>) Zob. wstępna fonnułę obiaty aktu konfederocyi z r. 1572, II, 1. Również zob. objaśnienia dane 
we wstępie do wydanych landów radziejowskich, które się w następnych tomanh naszego wydawnictwa 
mieszczą. ^) Szczególniej zob. księgi grodź. Relat. Radziejowskie 20, 21, 22, 23(1740— •1753 r.). 

Rsądy S<Jinllu)Wft. 4 



ROZDZIAŁ II. 



Zalrre© T?7-łsid.z3r i cz3rxiiiości sej m lTcv u 



Konfederacye i elekcje. 



a) Konfederacye. Ogólny rj^s rozwoju władzy i znaczenia sejmików. — Przerwy. — Stan wyjjjtkowy w cza- 
sach bezkrólewia. — Początek rozwoju w chwili zgonu Zygmunta Augusta. — Sejmik jako organ repre- 
zentacyi oraz administracyi wojewódzkiój. — Szczupły zakres czynności. — Zmiana w skutku pierwszego 
bezkrólewia. — Wzrost powagi. — Początek zwierzchności czyli udzielności. — Konfederacye. — Brak 
zasady prawnej. — Powołanie się na tradycyc. — Dawnitysza konfederacya w Korczynie w 1438 r. — 
Różnica. — Usprawiedliwianie przewrotu. — Istota konfiideracyi. — Jednoś<5— -warunkiem jej życia. — 
Konfederacya ogólna. — Zadania konfederacyj wojewódzkich. — Pojęcia o wolności ślacheckiej, o ustaniu 
władzy zwierzchnićj. — Bezprawia i swawola. — Sprzysiężenie się dla utrzymania bezpieczeństwa ze- 
wnątrz, pokoju na wewnątrz. — Gotowość wojenna. — Ślubowanie pokoju domowego. — Ustanowienie 
osobnćj władzy sądow6j. — Organizacya 8%dów konfederackich. — Podniesienie w nich żywiołu ślache- 
ckiego. — Egzekncya sądów konfederackich. — Pierwiastek władz społecznych w walce z władzą ko- 
ronną. — Znaczenie tego pierwiastku. — Uwagi ogólne nad początkami konfederacyj. — Ich pierwsze 
kształty niewyrobione. — Siła ich oraz rękojmie dalszego wznawiania się. — Stosunek do konfederacyi 
generalnój. — Wzrost władzy przy następnych elekcyach. — Wzmocniony udział w wymiarze sprawie- 
dliwości. — Stosunki z sąsiedniemi województwami. — Obieranie własnych marszałków oraz konsyliarzów. — 
Zawiązywanie konfederacyi w czasie bezkrólewia. — Wyjątki. — Scysye czyli podwójne konfederacye. — 
Przeżycie się instytucyi. — J6j upadek. — Konfederacye albo sprzysiężone związki przy królu. — 

b) Udział w elekcyi. Udział w elekcyi. — Znaczenie. — Wpływ na podniesienie świadomości. — Za- 
sada yiritim. — Jej związek z ruchem w konfederacyach. — Unikanie obioru króla przez deputat/)w. — 
Konieczność tłumnćj a zbrojnej elekcyi w obce współubiegania się kandydatów. — Zbrojne poparcia ele- 
kcyi. — Elekcye w XVII i XVIII wieku. — Powolny ich upadek. — Obiór deputatów. — Czcze formal- 
ności. — Wyjątki w obec ogólnój zasady elekcyi yiritim. 

Od zgonu Zygmunta Augusta w 1572 roku aż do końca istnienia 
Polski sejmiki pod względem stanowiska politycznego, zakresu sw^j 
władzy i znaczenia w organizacyi ogólnej nie przedstawiają bynajmniej 
jednostajnie tego samego widoku. Owszem, częste, liczne i głębokie 
zachodzą w ich rozwoju zmiany. Zmiany te jednak, mimo ich różno- 
rodność, sprowadzone do pewnej całości, z ogólniejszego stanowiska 
ocenione, przedstawią się jako coś organicznie rozwijającego się, jako 
ruch z początku w kierunku odśrodkowym (decentralizacyjnym), a póź- 
niój w kierunku dośrodkowym (centralizacyjnym), albo też, mówiąc 
ogólniej, przedstawiają się jako dążenie ku górze do punktu kulmina- 
cyjnego, a następnie jako opuszczanie się na dół czyli opadanie. W cią- 



KONFEDERACYB I ELEKC^YE. 27 

gu pierwszych mnidj więcej stu lat sejmiki zmierzają bezustannie do 
rozszerzenia zakresu władzy, do zdobycia większej samodzielności i nie- 
zawisłości. Jest to ruch odśrodkowy. Doszedłszy za Michała Wiśnio- 
wieckiego do najwyższego szczebla swej powagi, utrzymują się sejmiki 
na tym poziomie przez czas dwóch pokoleń i znów od 1717 roku zaczy- 
nają spadać z wysokości, tracić wpływ i znaczenie, zmniejszać zakres 
swych czynności, tak aby po dwustu latach życia i rozwoju wrócić 
do dawnego niemal skromniejszego swego stanowiska, na jakićm przed 
1572 r. stały. 

Ten prawidłowy, tak prosty i tak naturalny rozwój sejmików, będą- 
cy jakby następstwem ogólnego prawa wzrostu siły i jój powolnego 
upadku, przedstawiałby dla badacza tę wielką dogodność, że pozwoliłby 
mu głębiej wniknąć w istotę tego ruchu postępowego, tego dążenia ku 
górze, tego wznoszenia się i wreszcie opadania, gdyby w rzeczy samój 
istniał nieprzerwany łańcuch zmian, zachodzących kolejnie jedna po 
drugiej. Tymczasem atoli droga pnącćj się ku górze siły i wznoszącego się 
postępowo ruchu, nie idzie, nie rozszerza się tu w pewnym nieprzerwanym 
ciągu. Od czasu do czasu ta linia rozwoju, jeżeli użyć wolno takiego po- 
równania, przerywa się. Powstaje na nićj węzeł i znów z tego węzła 
snuje się linia aż do niedalekiego punktu, u którego nowy a większy 
tworzy się węzeł. 

Temi węzłami, które przerywają prawidłowe wysnuwanie się linii, są 
bezkrólewia. Wązkie łożysko rozwoju, — owa linia, — nagle się rozszerza, 
jakby węzeł tworzyła. Rozlewa się w około rzeka i znów po skończonćm 
bezkrólewiu wraca potok rozwoju do dawnego, ciasnego koryta, z tą jed- 
nak różnicą, że za każdym razem, ilekroć taki węzeł powstaje, wzmaga się 
siła prądu, któremu trudno póznićj się utrzymać w dawnćm łożysku: więc 
stopniowo brzegi się rozszerzają i rzeka eoraz więcej zagarnia miejsca. 
Ponieważ pierwsze bezkrólewie jest niejako początkiem całego rozwoju 
sejmików, nowego ich kierunku, ponieważ w owym czasie i wśród sto- 
sunków owego okresu powstała w znacznej części siła rzutu, ujawnia- 
jąca się w następnej kolei odmian, więc należy z tego względu rozpo- 
cząć nasz przegląd od tego wyjątkowego stanu, jaki przedstawiają bez- 
królewia, oraz od ocenienia stanowiska, które względem nich zajęły 
sejmiki. 

Pod koniec rządów Zygmunta Augusta władza sejmików zamyka 
się w dość ciasnym obrębie. Stanowią one przedewszystkiem i głów- 
nie organ reprezentacyjny, czynnik prawodawstwa ogólnego, które się 



28 KONFEDERACYE I ELEKCYE. 

Ogniskuje w sejmie walnym. Do tego wielkiego organu, mającego wła- 
dzę ustawodawstwa, posyła sejmik swoich przedstawicieli czyli posłów 
i upoważnia ich do wspólnego z innem i posłami działania w sprawach 
ogólnych rzeczy pospolitej, wchodzących w zakres czynności sejmowych. 
Za pośrednictwem posłów sejmik staje się czynnikiem o^lnego prawo- 
dawstwa,^ wypowiada swoje zapatrywania, swoje chęci i dążenia, aby je 
zlać w jedne ogólną wolę, mającą byd wyrazem obowiązującej dla całe- 
go państwa normy czyli prawa albo ustawy. Dalej nie sięga jego wła- 
dza. Jak rzeka wpadająca do morza, tak sejmik traci w osobie swych 
przedstawicieli indywidualność i ginie w ogólnym zgromadzeniu zbio- 
rowym, które nazwę sejmu walnego nosi. 

Stanowisko sejmiku względem ziemi lub województwa, jako or- 
ganu administracyjnego, jest także niezbyt wydatnem. Zakres jego 
władzy jest również bardzo ograniczony. Sejmik, jak w poprzednim 
nadmieniło się rozdziale, nie ma żadnej siły samoistnej, sam sobie ru- 
chu nadawać nie może, jest zawsze i stale zależnym od bodźca, od ru- 
chu, który wychodzi od króla lub sejmu. 

Jeżeli zaś sejmik zgromadzi się z woU zwierzchniej władzy, króla lub 
sejmu, to obraduje on wtedy w granicach z góry nakreślonych i nad 
wskazanemi sobie przedmiotami, mianowicie przy obiorze posłów i roz- 
trząśnieniu wniosków, jakie na zasadzie instrukcyi królewskiej przyjść 
mają pod rozbiór sejmujących stanów. Uchwał żadnych sejmik stano- 
wić nie może, choćby najmniejszych, w sprawach administracyi miejsco- 
wej, najbliżćj dotyczących ziemi lub województwa. Gdy chodzi o ja- 
kąkolwiek zmianę, uchylenie niedogodności lub nadużycia, naprawę 
grobli, o zbudowanie np. kancelaryi dla ksiąg sądowych, o dobrowolne 
opodatkowanie się ślachty, potrzeba za pośrednictwem posłów sejmo- 
wych wyjednać wprzód u sejmu pozwolenie na takie zgromadzenie, 
w któremby jaka uchwała stanąć miała, a jeśli nawet stanie, to znów 
nim uchwała publiczna obowiązującą być zacznie, musi uzyskać sank- 
cyą sejmu. 

Jeżeli zaś jaką, choć bardzo ograniczoną władzę, ma sobie przyzna- 
ną sejmik, to chyba tylko w rzeczach zarządu wojskowego, w tych wy- 
padkach, kiedy zwołane jest pospolite ruszenie i kiedy po trzech wi- 
ciach ślachta na koń siada i zebrana na popisie uchwala sposób ruszenia 
z województwa. 

W wymiarze sprawiedliwości bierze udział ziemia lub województwo, 
obierając kandydatów na podkomorzego, na urzędy sądowe ziemskie, 



KONFEDERACYE I ELEKOYE. 29 

ale te elekcyjne zgromadzenia odbywa województwo brzeskie oddziel- 
nie, inowlocławskie osobno, a więc nie na sejmiku wojewódzkim. 

Z tego więc widaó, że sejmik nie miał żadnej władzy w zakresie 
administracyi miejscowej, w obrębie sądownictwa, tylko posiadał w za- 
rządzie wojskowym, podczas ruszenia pospolitego pewną powagę stano- 
wienia o porządku wojennego ciągnienia do obozu głównego. Jako 
zaś sejmik przedsejmowy — tworzyło zgromadzenie ślachty sejmikowej 
organ reprezentacyi, za pośrednictwem przedstawicieli czyli posłów sej- 
mikowych. 

Z nastaniem pierwszego bezkrólewia po śmierci Zygmunta Augifsta 
i w skutku dalszego rozwoju wypadków nastąpiła bardzo ważna zmiana 
w stanowisku politycznym sejmików. Wybiły się one nagle z dotych- 
czasowo) zależności, nabrały pewnego ruchu samodzielnego i ze swego 
ograniczonego położenia, jako organa reprezentacyi, jako czynniki ogól- 
nego prawodawstwa, bez żadnego niemal udziału w administracyi wo- 
jewódzkiej, wyniosły się na wysoki szczebel zwierzchności politycznój, 
przystąpiły do zarządu miejscowego i bezpośredni wzięły udział w sta- 
nowieniu najwyższej władzy w rzeczy pospolitój czyli w elekcyi króla. 

Wprawdzie na tym wyniosłym poziomie utrzymywały się sejmiki 
nie zbyt długo. Wraz z dokonanym obiorem króla w pierwszóm bez- 
królewiu skończył się okres tego wyjątkowo wysokiego ich stanowiska 
i władza ich wracała znów do poprzednich karbów, pozornie do tych 
samych, w istocie zaś już do odmiennych bo znacznie rozszerzonych. 

Między rokiem 1572, jako rokiem zgonu Zygmunta Augusta, a 1573 
jako rokiem elekcyi Henryka Walezego, zachodzi przedział zaledwie 
dziesięciu miesięcy, a jednak już całe niebo dzieli sejmiki jednej epoki 
od następnój, nie pod względem formalnym, bo sejmiki, jak się tylko co 
rzekło, znów zstąpiły ze swój wysokości na dawny szczebel zależnego 
stosunku od króla lub sejmu. Ale tu powstała, tu się zrodziła ta siła 
rzutu, która w następstwie, rosnąc stopniowo, rozsadzała dawne ciasne 
karby, rozpierała wązkie ramy i coraz szerszym wylewała się potokiem. 
Pod względem istoty, ducha, świadomości, sejmiki wzbiły się bardzo 
wysoko na skali swych praw i znaczenia, choó zewnętrzne oznaki tego 
nie były tak jawne i widoczne. W tym właśnie okresie pierwsze na- 
stąpiło ich namaszczenie chryzmem zwierzchności. Tu pierwszy raz 
poczuły one całą siłę swej władzy politycznej i lubo następne wypadki 
na prawidłową znów nawróciły je drogę, jednak ten pierwszy chrzest 
polityczny został piętnem niezatartem, niezmazanem. A to znamię 



30 KONFEDERACYE I ELEKCYE. 

siły politycznej i znaczenia coraz wydatniej występowało, ile że bardzo 
prędko, za świeżdj pamięci ówczesnych pokoleń pierwszego bezkróle- 
wia, nast^pifo drugie i trzecie, które podobnież wyniosły ponownie sej- 
miki na wysokie stanowisko zwierzchności politycznej. Następne zaś 
bezkrólewia jeszcze więcój umacniały tę siłę prądu, która tak gwałtow- 
nie pchała cały rozwój polityczny do kulminacyjnego punktu, gdzie na- 
stąpiło przesilenie, złamanie, zwichnienie kierunku i powrót do dawne- 
go, ograniczonego, ciaśniejszego łożyska. 

Jak w pierwszym tak i w dalszych bezkrólewiach wyrazicielkami 
tego wyjątkowego zwierzchnictwa sejmikowego stały się konfederacye 
i elekcye. W nich się zawarły żywioły władzy polityczno], które, zrazu 
nieznaczne, słabe i rozstrzelone, z biegiem czasu urosły, zmężniały 
i związane z sobą utworzyły bardzo silną sprężynę ruchu w życiu rze- 
czy pospolitój. One nieustannie wpływały na rozszerzanie się zakresu 
władzy sejmików w epoce normalnych stosunków, w okresie panowania 
obranych już królów, czyli zat^m w okresie zwykłego prawidłowego 
biegu rzeczy. Ze względu na ten wpływ znaczny i przemożny, ze 
względu na ścisły związek, jaki zachodził między sejmikiem w bezkró- 
lewiu a zakresem władzy jego w stanie zwykłym, zastanowić się tu wy- 
padnie wprzód nad konfederacyą sejmikową, a następnie nad udziałem 
sejmiku w elekcyi. 

Konfederacye z pierwszego bezkrólewia zasługują na najpilniejszą 
uwagę. Nadane im wtedy kształty, zdobyta wtedy przez nie władza 
przeszła do następnych czasów. Późniejsze konfederacye już wkraczały 
na utorowaną drogę. 

Zygmunt August odumarł rzeczpospolitą. Z bezpotomnym jego 
zgonem osierociał ster państwa. Nie stało naczelnego wodza, który 
prowadził ślachtę w pospolitóm ruszeniu do obrony granic i całości rze- 
czy pospolitej, nie stało zwierzchniego pana, w ręku którego spoczywał 
wymiar najwyższej sprawiedliwości, który utrzymywał wewnętrzną zgo- 
dę i pokój, nie stało wreszcie tego, który w ogóle był głową i kierow- 
nikiem, całego zarządu publicznego. 

Kto i jak miał zastąpió najwyższą władzę, która wraz z ostatnióm 
tchnieniem ostatniego Jagielona skonała? tych wielkich i ważnych za- 
dań nie rozjaśniono, nie rozwiązano za życia króla. Cały ciężar pracy 
i kłopot(5w spadł na tych, co byli wraz z nim piastunami władzy usta- 
wodawczej, co kierowali najwyższym zarządem, którzy stali na czele 
władzy wykonawczej lub w niej bezpośredni udział brali. 



KONFEPERAOYE I ELEKCYE. 31 



Usiłowanie podjęte w Łowiczu przez senatorów wielkopolskich pod 
przewodem arcybiskupa gnieźnieńskiego w dniach między 17 a 23 lipca, 
a które świadczyło o zamiarze ujęcia steru spraw przez najwyższych 
dostojników, przez wojewodów, nie miało żadnego powodzenia. Uchwa- 
ły tam zapadłe względem obrony pokoju i bezpieczeństwa na zewnątrz 
oraz wewnątrz, tudzież co do wymiaru sprawiedliwości, spotkały rychło 
bardzo zgodny i stanowczy opór tych wszystkich, co na nielicznym zjeź- 
dzie samych tylko wojewodów w Łowiczu udziału nie brali. Ślachta 
wyższa i niższa, dostojnicy i urzędnicy ziemscy, wszyscy razem poru- 
szyli się żywo, słysząc o uchwałach, które zapadły bez ich uczestnictwa 
i udziału w obradach a ku nadwerężeniu i ograniczeniu wolności śla- 
checkich *). 

Zebrał się sejmik w Radziejowie w dniu 21 sierpnia '). Kto go 
zwołał, o tem nie wspomina akt piśmienny sporządzony na tera zgro- 
madzeniu ślachty. Na zjeździe w Łowiczu uchwalono złoży ó sejm wal- 
ny w Knyszynie w połoAvie (17) września, poselskie sejmiki miały być 
zwołane przez wojewodów, jak donosi Orzelski ^), w dniu, który sami 
za stosowny uznawaó będą. Czy taką podstawę miał wzmiankowany 
sejmik radziejowski z dnia 21 sierpnia, czyli też był pierwszym samo- 
rzutnym ruchem ślachty, tej wątpliwości nie rozstrzygają stanowczo 
współczesne świadectwa. Zdaje się jednak, sądząc ze sł<Sw tamtocze- 
snego laudum, że to był raczój ruch samoistny, skoro ślachta oświadcza, 
iż się zebrała według starych zwyczajów i praw koronnych „porządnie, 
wezwawszy się dla spólnych a pilnych rozmów" *). Przedewszystkióm 
ślachta zebrana na sejmiku, uroczysty zaniosła do akt grodzkich protest, 
uczyniony „przez wszystkie kasztelany, urzędniki i rycerstwo obojga 
województw" przeciwko uchwale łowickiej, znosząc ją zupełnie i w żad- 
nym nie przyjmując jój punkcie. Usunąwszy więc z drogi tę niezwykłą 
nowość, ślachta na sejmiku łącznie z dostojnikami i urzędnikami ziem- 
skiemi wzięła na siebie cały niemal ciężar praw i obowiązków zwierz- 
chniej, najwyższój władzy, której właśnie nie stało. 

Dwa najważniejsze miała ona przed sobą zadania: wśród osieroce- 
nia rzeczypospolitej zabezpieczyć j^j całość i nietykalność granic, zasło- 
nić od najazdu, od gwałtownego sięgania po koronę, a wewnątrz utrzy- 
mać pokój, zgodę, porządek zwykły i stan prawny czyli panowanie pra- 



') II, 4. *) Orzelski. Bozkról<'wia ksiaj^ ośmioro, przijkł. W. Spiwowirza Petersburg:, lH5ł>. 3 i in. 
»)I, 4. 4)11, 1,2. 



32 KONFEDERACYE I ELEKOYE. 

wa zwykłego, pospolitego. Zadośćuczynić mogła temu ślachta dwojakim 
sposobem: albo utworzyć tymcs^asową władzę na miejsce zmarłego króla 
i powierzyć J4j zastępczo najwyższą zwierzchność przez właściwy wybór 
z łona sejmu walnego, albo pójść w odwrotnym kierunku odśrodkowym 
i na siebie wziąć rozdrobniony ciężar obowiązków zwierzchności najwyż- 
szo) i sobie jako sejmikom przywłaszczyć zarazem pewien udział w spra- 
wowaniu naczelnej władzy. 

Nim sejm się zebrać zdołał, nim nawet nastąpiła powszechna zgoda 
na ześrodkowanie różnych usiłowań około utworzenia jednej zwierzchnio) 
władzy ze wszelkiemi atrybutami władzy królewskićj, nim więc się uja- 
wnić potrafiła taka dążność do zogniskowania znów wszelkich czynników 
prawodawczego ciała i zgromadzenia, już bardzo wcześnie, szczególnie 
w Małopolsce, bo w dwa tygodnie po zgonie króla, rozwinęło się i uwy- 
datniło silnie dążenie odśrodkowe. 

Sejmiki poczęły się wiązać w konfederacye, garnąc się spiesznie do 
podjęcia wielkiego ciężaru, jaki spadł na całą .rzeczpospolitą w skutek 
bezpotomndj śmierci króla. Jakkolwiek tego poniekąd wymagała ko- 
nieczność obrony własnćj, jakkolwiek konfederacye mogły mieć znacze- 
nie tylko czasowe, jednakże samo ich powstanie przesądzało już w pe- 
wnćj mierze sprawę przyszłego rozwoju stosunków politycznych na ko- 
rzyść dążności odśrodkowćj czyli decentralizacyjnej. Na pierwszym 
więc sejmiku radziejowskim, jaki się zgromadził po śmierci króla, za- 
wiązała się w dniu 21 sierpnia 1572 r. konf ederacya obu województw kujaw- 
skich. Otóż zachodzi teraz pytanie, jaka była zasada prawna takiego 
związku, jaki był cel jego, na czćm jego istota polegała? 

Podstawą prawną konfederacyi wojewódzkiej było, jak twierdziła 
ślachta w swem laudum konfederackiem, dawne prawo; precedens 
konfederacyi w Nowćm Mieście Korczynie uczynionej w 1438 roku. Na 
ten sam związek korczyński powoływało się i województwo krakowskie, 
które konfederacyą zawiązało już 14 lipca 1572 r. Jak w Wielkopolsce 
tak i w Małopolsce wracano więc do tćj samćj tradycyi, którą żywo 
w pamięci zachować pomagał sam akt konfederacyi w statutach wy- 
drukowany. Okoliczności powstania owego związku w 1438 r. nie są 
dość szczegółowo znane. Z samego aktu widać jednak, że wiązano się 
około młodego króla Władysława i jego przybocznćj rady na sejmie 
walnym w Korczynie, a więc za życia króla, w obec istniejącćj prawnój, 
najwyższej zwiorzchności. Ślubowano sobie związek przeciwko tym 
wszystkim, którzyby bez pozwolenia króla i jego rady chcieli wszczynać 



KONFEDERAOYE I ELRKCYE. 33 

wojnę domową lub zagraniczną, i wyłamywać się z pod prawa ziem- 
skiego, a nadto zamierzaliby krzewić błędy kacerskie (husyckie, którym 
sprzyjał Spytek z Melsztyna i jego stronnicy). Był to więc związek 
ku obronie i osłonie istniejącego stanu rzeczy prawnego, wzmocniony 
uroczystem przyrzeczeniem powstania ku zgubie każdego gwałto wnika, 
wichrzyciela i t. d., któryby wbrew tym zamiarom działać zamierzał. 
Związek utworzony wtedy w Korczynie obejmował na ówczesnym sej- 
mie walnym całą Polskę t. j. Wielko- i Małopolskę, w imieniu której 
działali dostojnicy duchowni i świeccy, urzędnicy ziemscy oraz ta część 
pospolitej ślachty, która w owćj dobie życia politycznego na sejmach 
udział brała. Wnosić z tego zatem należało, że pod okiem króla i je- 
go rady był to związek ogólny, powszechny, nie częściowy a silny swoją 
jednością i tym węzłem, jaki łączył króla i jego radę z całym stanem 
rycerskim czyli ślacheckim, 

Slachta w 1572 roku wydobyła z archiwum wspomnień dziejowych 
owę dawną instytucyą, postanowiła ją wskrzesić, zbliżyć do swego 
wieku i do potrzeb bieżącej chwili zastosować. W obec braku praw- 
nćj podstawy do tworzenia zbrojnćj konfederacyi, wypadało nawiązać 
wątek z instytucyą dawno minionego czasu i wyrosłą wśród bardzo 
odmiennych stosunków. iŚlachta krakowska tak rozumowała: przeka- 
zali nam dziadowie wiadomość o konfederacyi z 1438 r., aby ich na- 
śladować „dla dobrego a spokojnego zadzierzenia rzeczy pospolitej" 
i takąż spokojną rzeczpospolitą potomstwu podać, przy pomocy takie- 
go poprzysiężonego związku. My tedy ,, żeśmy są właśni potomkowie 
owych dawnych a cnotliwych przodków naszych", uciekamy się do ta- 
kiego samego środka. 

Zawiązanie więc konfederacyi uważano za konieczne, niezbędne, 
za obowiązek przekazany przez tradycyą. Gruntem przeto prawnym 
staje się ta świadomość, jaka ożywia ślachtę, że są oni nieodrodnemi 
potomkami „sławnych a uczciwych przodków," że stanowiąc taką ciąg- 
łość nieprzerwaną pokoleń, zobowiązani są tern samom naśladować 
przodków przykład i w dalszym ciągu snuć wątek ich myśli, ich 
czynów ^). 

Ślachta województw kujawskich zupełnie tak samo rozumowała, 
wstępując na te nowe tory rozwoju politycznego. W innych wojewódz- 
twach w ten sam sposób uzasadniano konieczność utworzenia podobne- 

«) Vol. leg. I, 84. Kaptur. 1572 r. 

Rsądy B«j mikowe. 5 



34 KONFEDEHACYE I ELEKCYE. 

go związku zbrojnego. Zdaje się, że formułowano dość powszechnie 
w jednakowy sposób zapatrywanie na sposób zachowania się sejmików 
podczas bezkrólewia. Ta zgodność wskazywaóby się zdawała, że już 
dawno przez inne okoliczności i wpływy był grunt przygotowany 
w umysłach do wzniesienia konfederacyj wojewódzkich ^). Uwydatnia- 
no po większej części moralny obowiązek, który jakoby ciążył na po- 
tomkach, obowiązek naśladowania „spraw i porządków onych cnotli- 
wych przodków swoich" ^), podnoszono w dosadnych, wymownych sło- 
wach ścisły związek moralny, wiążący młodsze pokolenia z pradziadami. 

Te oświadczenia solidarności, te wskazywania łączności, to prze- 
sadne poniekąd poddawanie się pod konieczność naśladowania przykła- 
du przodków, widocznie służyły tylko za pomost, który miał połączyć 
dwie odległe epoki, oddzielone od siebie przepaścią czasu i odmiennych 
stosunków politycznych. Skrupuły sumienia, które oczywiście po- 
wstawać musiały w obec braku wszelkićj podstawy prawnej, usuwano 
takićm pozornie przekonywającym rozumowaniem o potrzebie naślado- 
wania... pra pradziadów. 

Zachodziła tćm większa potrzeba usprawiedliwiania takiego kroku, 
jaki czyniły województwa, zawiązując konfederacye, ile że rozumiano to 
dobrze, iż między rokiem 1438 a 1572 istniała jak przepaść wielka róż- 
nica. Nie było tu bynajmnićj tćj analogii położenia, na jaką powoły- 
wała się ślachta, wskrzeszając tak dawną instytucyą. Konfederacya 
w Nowćm Mieście Korczynie, o czćm się już poprzednio nadmieniło, 
była związkiem ogólnym, utworzonym na sejmie walnym przy królu 
i przy jego radzie. Jeżeli istotnie celem jćj było wzmocnić obronę po- 
rządku społecznego i zabezpieczyć pokój wewnętrzny, to dopiąć tego 
mogła tóm łatwiój, ile że imponowała swą jednością i swym związkiem 
z najwyższym zwierzchnikiem, z królem i jego radą. 

Sejmik w Radziejowie, lub inny w Sieradzu, Łęczycy albo w ja- 
kićmkolwiekbądi województwie nie był bynajmnićj sejmem walnym, 
nie był tćm ogólnem zgromadzeniem ustawodawczćm, któremu służy- 
ło prawo stanowienia nowych uchwał. Sejmiki w dotychczasowym roz- 
woju za Zygmuntów w XVI wieku były tylko organami repiezentacyi, 
czynnikami prawodawczemi na sejmie walnym w osobie swych przed- 
stawicieli, samoistnćj zaś władzy zupełnie nie miały. Na tem właśnie 



*) w tym kiernnkn rozwijały się rzeczy już od czasów Zycimmta I. Jlnch egzekncyjny hył wy- 
razem rozbudzonej między ślachtij dążności do ograniczania na swoję korzyść władzy królewskiej i zdo- 
bycia sobie stanowiska w zakresie władzy wykonawczej. *) II, 2. 



KONFEDERACYE I ELEKCYE. 35 

polega owa wielka różnica, tu oto całe niebo dzieli dwie instytacye 
wprawdzie tej samej nazwy, ale o tak odmienncij podstawie i tak różne 
między sobą. Tu więc tkwi zawiązek przewrotu, rewolucyi politycznój. 

Siła konfederacyi zawierała się w jedności nietylko celu ale i wła- 
dzy wykonawczo]. Konfederacye zaś wojewódzkie oderwane od ogól- 
nego ciała, zawiązywane w różnych ziemiach, gdziekolwiek odbywały 
się sejmiki, nie mogły oczywiście tworzyć w tem rozbiciu i rozprosze- 
niu potęgi, jaką stanowi zogniskowana siła, pod kierunkiem zjedno- 
czonej woli. 

Jakkolwiek wspólność celu wszystkich konfederacyj wojewódzkich 
wypływała wprost z pobudek ich powstania i tem samom tworzyła nie- 
jako środkowy punkt ogólnego ciążenia, jednakże w obec przyjętej za- 
sady — samorzutnego konfederowania się w celu utrzymania porządku, 
pokoju, swobody i wolności obioru nowego króla, łatwo powstać mogły 
różne zapatrywania, sprzeczne dążenia, oraz groźne kolizye między rów- 
nouprawnionemi konfederacyami rozmaitych ziem i województw. Kto 
miałby prawo być rozjemcą stron rozróżnionych, kto miałby prawo 
spór załatwiać między niemi? Chyba same strony, a wtedy jużby roz- 
strzygała tylko przemoc, siła. Wprawdzie późniejszy rozwój uniknął tego 
niebezpieczeństwa, spotkano się prędko u jednego ogniska, kiedy konfe- 
deracye wojewódzkie na sejmie konwokacyjnym przystępowały do kon- 
federacyi generalnćj, która obejmowałajuż całą rzeczpospolitą. W pierw- 
szych jednak czasach t. j. od powstania konfederacyj sejmikowych w lip- 
cu, sierpniu i następnych miesiącach 1572 roku aż do konfederacyi ge- 
neralnćj utworzonćj w styczniu 1573 roku, a więc w okresie formowania 
się związków zbrojnych na zasadzie indywidualnej, samoistnćj oddziel- 
nych województw, takie niebezpieczeństwo rozstrzelenia się trwało cią- 
gle i bezustannie. I to samo choć w mniejszćj mierze powtarzało się 
i w następnych bezkrólewiach, a źródłem tego ustawicznego in poten- 
tia niebezpieczeństwa był zawsze ten pierwszy grzech pierworodny, to 
samoistne tworzenie związku, to zamienianie sejmiku na organ prawo- 
dawczy, lubo czasowo tylko, to wracanie jednćm słowem na stanowisko 
dawnego partykularyzmu z epoki statutu nieszawskiego. 

Okoliczności, wśród jakich wypadło ślachcie myśleć o ustanowieniu 
nowej zwierzchności po zgonie ostatniego Jagielona, usprawiedliwiają 
poniekąd pośpiech, z jakićm rzucono się do tworzenia konfederacyj 
sejmiicowych. W obec zupełnego braku programatu w sprawie usta- 
nowienia nowego rządu, oraz braku zgody między najwyższemi dostoj- 



36 KONFEDERACYE I ELEKCYE. 

nikami, a w obliczu niebezpieczeństw zewnętrznych, uczucie samoza- 
chowawcze niejako nakazywało myśleć o środkach utrzymania porząd- 
ku i pokoju pospolitego. 

Instytucye z okresu rządów królewskich powinny były aż nadto 
wystarczyć do zapewnienia powagi prawu pospolitemu, gdyby nie błęd- 
ne pojęcia o znaczeniu władzy królewskiój, które się szerzyć zaczęły 
natychmiast po zgonie Zygmunta Augusta, jak chwasty na urodzajno] 
lecz zaniedbano) niwie. Między gminem ślacheckim na całój niemal 
powierzchni rzeczypospolitej zapanowało przesadne przekonanie o wol- 
ności stanu ślacheckiego, usamowolnionego niejako w skutku bezpotom- 
no] śmierci króla. Powszechnie przez szeregi rycerstwa niższego i śre- 
dniego przebiegał prąd silny, ożywczy, podniecający, który podnosił 
w ślachcie świadomość znaczenia politycznego i społecznego. Mówiono, 
powtarzano dość ogólnie, że ślachta ze śmiercią króla straciła swego 
zwierzchniego pana, który był jój sędzią i wodzem. Wielu z gminu śla- 
checkiego głosiło zasadę usamowolnienia. Bez króla, twierdzili, stan 
rycerski nie podlega żadnej jurysdykcyi i żadnej władzy, a swawolniej si 
oświadczali, jakoby nie tylko żadnój władzy, ale żadnemu prawu podle- 
głemi nie byli ^). Wskutku błędnego zapatrywania się na króla jako 
na najwyższego sędziego, mniemano, że ze śmiercią jego ustały wszel- 
kie sądy i że żadnćj mocy sądzenia nie mają ci, którzy z poruczenia je- 
go sprawowali sądy karne i mogli stanowić o życiu lub śmierci ślachci- 
ca. Dlatego też zaczęła się szerzyć swawola, żywioły społeczne, dotych- 
czas na wodzy trzymane, wychodziły z karbów. „Ludzi wielu swowol- 
nych, tak głosi uniwersał pierwszo] konfederacyi kujawskićj, ważą się 
używać wszeteczności swoich, czyniąc rozruchy, gwałty, najazdy, mordy, 
rozlewanie kr wie et id genus rozmaito] krzywdy ludziom spokojnym 
przeciwko prawu bożemu i koronneum." ^) To o czem wspomina lau- 
dum radziejowskie, nie jest wyjątkiem. Powszechnie występuje ta dąż- 
ność ku bezprawiu, ku samowoli, wyuzdaniu i ku wzgardzeniu prawa, 
porządku i spokoju. 

Sejmik przeto, pragnąc zapobiedz rozluźnieniu się węzłów społecz- 
nych i grożącemu niebezpieczeństwu wewnętrznemu a przeto i zewnę- 
trznemu, uroczyście tworzy konfederacyą czyli związek albo sprzysięże- 



') Bardzo ciekawe i charakterystyczne poglądy w tej mierze wypowiada w swej protestacyi prze- 
ciwko jurysdykcyi storoscińskićj Marcin Padnie wski przez usta Jana Kochanowskiego swego pełnomo- 
cnika. Zob, protestacyi w aktach Kadom. Castr. Decr. ks. 7 r. 1572 „na wolnego dlachcica... nikt nic 
przez niego stanowić snb interregno... nie może. *) II, 1. 



KONFEDERACYE 1 ELEKCYE. 37 

nie, jak mawiano wówczas, spisek, kaptur dla osłony ziemi, wojewódz- 
twa. Związek, stwierdzony słowem i podpisami miał cechę deklaracyi 
obowiązującej każdego uczestnika do ścisłego trzymania z całością i peł- 
nienia jdj postanowień. 

Bezpieczeństwo zewnętrzne opatrzono w ten sposób, że ogłoszono 
gotowość wojenną obu województw kujawskicłi, opartą na obowiązko- 
wym ruszeniu pospolitym. Cała więc ślaclita według swej powinności 
ziemskiej, czyli podług swej posiadłości winna była, jak zwykle, pod 
sprawą wojewody zbrojnie występować i jechać „tam gdzieby była po- 
trzeba, jak opiewa uchwała konfederacyi, bądź ku ostrzeżeniu granic, 
a chociaż gdzieindzie i abo więc tam, gdzieby który pan wojewoda wo- 
jewództwu swemu za pozwoleniem do tego drugiej braci i spólnćm po- 
rozumieniu z innem i miejsce naznaczy ł^^ ^). 

Pamiętając o swoich najbliższych granicach, nie zapomniano i o ko- 
ronnych, owszem postanowiono ruszyć ku ich obronie, gdyby przyszła 
gwałtowna potrzeba. W razie jeśliby wojewody (brzeskiego lub ino- 
włocławskiego) w województwie nie było, natenczas za wspólnćm sie- 
bie samych obesłaniem miała ślachta biedź ku obronie granic. Urzą- 
dzając w ten sposób siłę zbrojną województw, konfederacya stanęła zu- 
pełnie na gruncie dawnych ustalonych stosunków, w niczćm ich nie 
zmieniając. Wojewoda, jak zwykle, prowadzi pospolite ruszenie swojćj 
ziemi do obozu głównego. Ale co się tyczy stosunku jego do jakiejś 
wyższej, naczelnćj władzy, o tćm nie masz zupełnie mowy. Szczegół 
ten był pominięty, a przynajmnićj nie był wyjaśniony w samćj uchwale 
konfederacyjnćj. 

Pokój wewnętrzny między sobą ślubowała ślachta uroczyście w du- 
chu utworzonej właśnie konfederacyi. Zobowiązywała się nietylko nie 
schodzić z drogi prawa, nie naruszać pokoju pospolitego, ale nawet 
oświadczała, iż dobrowolnie zrzeka się dochodzenia krzywd w tych wy- 
padkach, w których samo nawet prawo uczynić to pozwalało np. roz- 
prawić się samowolnie z przeciwnikiem, posławszy mu wprzód odpo- 
wiedz albo list opowiedny. z zagrożeniem czynnej zemsty. Nietylko 
czynnćj ale nawet i słownćj zemsty miano unikać w czasie całego bez- 
królewia, aż pókiby nie nastąpiła zgodna elekcya nowego króla. Pono- 
wiono nadto ostrzeżenie, w myśl konfederacyi z 1438 roku, aby nikt nie 
ważył się używać gwałtu, .nie czynił najazdów, nie naraszał własności 



t) 11,4. 



38 . KONFEDERAOYE I ELEKCYE. 

ruchomej lub nieruchomej, kościelnej lub świeckiej, jednam słowem za- 
lecono zachowa- jak najzupełniejszy pokój i porządek. 

W zwykłych stosunkach, jak wiadomo, porządku prawnego i spo- 
łecznego strzegły urzędy królewskie, wymierzając kary na tych, co 
z granic prawa wykraczali. Wyobrazicielami tój władzy sądowój i wy- 
konawczej byli starostowie zamkowi albo grodowi. Ponieważ według 
pojęó współczesnej ślachty ze śmiercią królewską ustawały sądy królew- 
skie, grodzkie czyli starościńskie, wypadło więc na ich miejsce inną 
ustanowić władzę sądową. W pierwszych tygodniach bezkrólewia 
wśród zamętu pojęć i dążeń, nie trzymano się powszechnej, jednostaj- 
ndj zasady. Na sejmiku radziejowskim postąpiono sobie radykalniej 
niż gdzieindziej. Utworzono sąd zbiorowy, nie przyznano starostom 
zamkowym żadnej wyłącznej władzy sądowej. Wszystkie sprawy, które 
do ich sądu należały pod nazwą czterech artykułów grodzkich, oddano 
do sądu całego sejmiku. Ponieważ jeszcze w owym czasie istniały są- 
dy wiecowe, złożone z wojewodów, kasztelanów i urzędników ziemskich, 
więc zwrócono ku nim jurysdykcyą grodzką, króle w^ską, dodawszy jed- 
nak do Sądu całe zgromadzenie ślachty jednego powiatu lub woje- 
wództwa. 

Przy zastanawianiu się nad tą organizacyą sądów konfederackich 
tak pośpiesznie obmyślaną, nasuwa się niemało co do jej szczegółów 
wątpliwości. W ogóle jednak dość wyraźnie z po za całego układu 
przeziera dążność sejmiku i ślachty, coraz silnićj głos podnoszącej, do 
samoistniejszego stanowiska w organizacyi polityczno), ogólnej, oraz 
przewagi nad żywiołami dygnitarstwa królewskiego i ziemskiego czyli 
nad żywiołami władzy koronnćj. Pewien niewątpliwy udział mićć pra- 
gnie ślachta w zwierzchności, skoro pozwy na sądy konfederackie mają 
być wydawane nietylko w imieniu wojewody, kasztelanów i wszystkich 
urzędników ziemskich, ale i w imieniu całego ogółu rycerstwa danego 
województwa. Wprawdzie postanowienia w tćj mierze sejmiku radzie- 
jowskiego uległy pewnćj zmianie, sądownictwo konfederackie wkrótce 
ujednostajniono, przywróciwszy urzędy grodzkie, zamkowe i przysą- 
dziwszy do nich tylko deputatów ślachty, ale i wtedy, także uwydatnia- 
ło się wyraźnie to znamię zwierzchności, którą sobie w części stan śla- 
checki przyswajał podczas bezkrólewia. 

Dla większćj powagi i skuteczności swoich wyroków sądowych, kon- 
federacya postanowiła popierać je zawsze zbrojną egzekucyą całego ru- 
szenia pospolitego, grożąc zniszczeniem i śmiercią każdemu, ktoby się 



KONFEDEHACYK I ELEKCTE. 39 

ważył w czymkolwiek naruszyć uchwały wspólne i na dekretach konfe- 
derackich poprzestać nie chciał. „Bacząc się b}^^ prawymi i poczci- 
wymi potomkami, przodków naszych cnotliwych obyczajem zgodnie, 
spoinie i jednostajnie wszyscy przyrzekamy cnotliwemi, poczciwemi 
słowy naszemi przeciw takim, którzyby jeno na prawie ziemskióm a ko- 
ronnej wolności i na tóm zezwoleniu naszem spólndm przestać i tego 
dzierżóć i konać nie chcieli, przeciwko takowemu każdemu i takowym 
powstać na skaz jego a onego każdego takiego zniszczyć na majętności, 
na ciele karać, żadnćj folgi w tćm nie czyniąc, by tćż dobrze krwią abo 
iakiemkolwiek powinowactwem nam złączon abo złączeni byli i nic 
o takiego wszelkiego słowa żadnego nikomu mówić nie chcemy i nie 
twierdzimy pod wiarą i poczciwością naszą; owszem, jako wyżćj po- 
mieniono, na zniszczenie jego tanquam contra hostem patriae a skazcy 
rzeczypospolitćj powstaniemy" ^). 

Ta groza silnej, nieodwłocznćj egzekucyi, która leżała głównie 
w tćm, iż sejmik uchwalający konfederacyą, był zarazem zgromadze- 
niem prawie całój zbrojnćj ślachty, nadawała również powagę wszelkim 
uchwałom w ogóle konfederacyi sejmikowej. Ztąd tćź poszło, że sej- 
mik sam, czyli przeważająca na nim ślachta, taki wpływ wywierała na 
kierunek rozwoju politycznego. Sprzeciwianie się, opozycya, jakieś 
„nie pozwalam"' miejsca mieć nie mogły w obec większości, która sta- 
nowiła uchwały. Jednomyślność zatćm, która w działalności później- 
szych sejmików zwyczajnych taką ważną a zgubną stanowiła zasadę, 
w konfederacyi zastosowania znaleść nie mogła. Konfederacyą z na- 
tury swojćj, jako porozumienie się znaczniejszo) co do Hczby uczestni- 
ków sejmiku względem dopięcia pewnych, określonych celów, wyłączała 
z konieczności wszystkich, którzyby się jej założeniu sprzeciwiać mogli 
i tóm samćm za nieprzyjaciół uważać ich musiała. 

Od pojedynczych uwag nad szczegółami organizacyi pierwszego 
związku konfederacyjnego przejdźmy do wniosków ogólnych. Konfe- 
deracye sejmikowe w 1572 roku, które się zawiązały około sejmików 
w całćj Koronie, przedstawiają się w postaci związków politycznych 
o formach jeszcze niejasnych, niewyraźnych, niewyrobionych. Są one 
jak owe ameby, zarodki istot organicznych w naturze, na pierwszym 
szczeblu rozwoju, gdy się organa życia i ruchu znajdują zaledwie 
w zawiązku. Brak sejmikom jeszcze świadomego siebie kierownictwa; 



O 11,4. 



40 KONPEPERAOYE I ELEKCYE. 

nie mają one odrębnego przedstawiciela swojej organizacji, jeszcze się 
opierają o najwyższy w województwie urząd królewski, senatorski, 
o miejscowego wojewodę. On jest niejako łącznikiem konfederacji, co 
wiąże ją z organizacją całej rzeczjpospolitej, on, jako naczelnik i gło- 
wa związku, nadaje jój piętno legalności i jest poniekąd jakbj stróżem 
interesu zwierzchniój wład?j, rękojmią prawnjch, uzasadnień j eh dąż- 
ności. Jeszcze konfederacja nie ma swojego marszałka, obranego z jój 
łona, kierownika jej obrad, cobj bjł wjkonawcą j^j uchwał, jeszcze 
więc konfederacja nie zerwała związku z djgnitarzem królewskim, 
z najwjższjm senatorem, z przedstawicielami władzj koronnój, urzędu 
koronnego i nie wstąpiła na drogę samoistnego rozwoju. 

Jeszcze konfederacja nie indjwidualizuje przjswojondj sobie wła- 
dzj wjkonawczój królewskiej, przelewa ją na sejmik, w którym całj 
skład djgnitarzj i urzędników ziemskich reprezentuje, jako skład wieca, 
pierwiastek urzędowj instancji wjższ^j w województwie, naczjnie tra- 
djcji — sądowniczej powagi i władzj. Ale mimo to wszjstko, któż nie 
widzi, któż nie dostrzega, że w tjch związkach, konfederacjach, sprzj- 
siężonjch spiskach tkwi ukrjta, uśpiona, potężna siła. W nich spo- 
czjwa niemal cała moc zbrojna województwa, na nich opiera się cała 
powaga władzj wjkonawczój w rzeczach egzekucji, wjroków, postano- 
wień konfederackich. Ta sama siła ruchu odśrodkowego, która powo- 
łała konfederacje do żjcia, staje się rękojmią dalszego istnienia ich 
i rozwoju. Sejmik w czasach zwjkłjch zależnjm jest od woli króla lub 
sejmu walnego, konfederacja zaś, jak się zrodziła i jak po wstała na dro- 
dze samorzutnego ruchu, tak zawsze na nowo odradzać się może z tego 
samego żjciodajnego a niewjczerpanego pierwiastku. Wt^m tóż tkwi ta 
wielka doniosłość zmian j, jaką sprowadziłj konfederacje z 1572 roku 
w układzie politjcznjm Polski. Sejmiki konfederackie odrazu podsko- 
cz jły na dość wjsoki szczebel znaczenia i powagi, odrazu stałj się cia- 
łami samoistnemi i poniekąd udzielnemi i sprawiłj to, że nim się zebrał 
sejm konwokacjjnj w stjczniu 1573 r., nim się porozumiano co do 
zjednoczenia, co do utworzenia ogólnej organizacji w czasie trwania 
bezkrólewia, już Polska zamieniła się niemal na państwo związkowe, 
złożone z szeregu sejmików konfederackich. 

Dopićro sejm stjczniowj 1573 r., zamieni wszj się na konfederacją 
generalną, potączjł w jedne całość związki sejmikowe, dał im swą sank- 
cją, potwierdził ich działalność, ich organizacją wewnętrzną, ich sądj 
konfederacjjne i nadał powagę zarówno postanowieniom, które już za- 



KONFEDERACYE I ELEKCYE. 41 

padły, jak i tym, jakieby w tój mierze w przyszłości zapaść miały. Siła 
odśrodkowego ruchu nie tylko nie spotkała żadnej w sejmie konwoka- 
cyjnym przeszkody, ale owszem nową otrzymała pobudkę, zachętę 
i uroczyste namaszczenie. 

Pod t^m godłem rozwijały się konfederacye sejmikowe w ciągu 
dwóch następnych wieków, to rozszerzając zakres swojej władzy, to tra- 
cąc na powadze, a za każdym razem wnosząc do życia publicznego co- 
raz więcdj żywiołów anarchicznych, rozkładowych. Już pierwsza elek- 
cya wzmocniła konfederacyą, bo była jej następstwem, jój owocem, 
a każda dalsza, każda następna konfederacyą kładła sobie za zadanie, 
jak i pierwsza, choć wyraźniej, utrzymać nieograniczoną wolność obie- 
rania króla według upodobania i stawiania mu warunków celem ogra- 
niczenia jego władzy a zapewnienia ślaehcie praw i przywilejów. Nie 
dość więc, że skonfederowany sejmik nabierał powagi pewnej udziel-, 
ności, ale brał nadto taki bezpośredni udział w stanowieniu najwyższój 
w rzeczypospolitej władzy. Konfederacye zatćm służyły niejako za 
szczebel do wznoszenia się coraz wyżej sejmików na stopień samodziel- 
ny eh ciał polityczny eh i odgrywania w rozwoju ogólnym coraz ważniejszo) 
roli. To też w tćm przeświadczeniu o sile, jaka tkwiła w konfederacyach 
sejmikowych, ślachta tak zawzięcie broniła staraj, zużytój, średniowie- 
cznej zasady, kiedy na sejmie czteroletnim stronnictwo reformy wypo- 
wiedziało otwartą walkę pierwiastkom anarchicznym. W nowszój or- 
ganizacyi państwa, którą nakreślała ustawa 1791 roku, nie mogły dla 
siebie znaleźć miejsca konfederacye i elekcye, a jeśli zasada elekcyjna 
jeszcze stosowaną być miała, to już bez konfederacyj, bez tych zaprzy- 
siężonych spisków czyli związków, które w ich działaniu ku osłonie po- 
rządku i zabezpieczeniu pokoju zastąpić miała zwierzchnia władza wy- 
konawcza, nie przerywająca swych czynności nawet po śmierci króla. 
Potrzeba jednak było tyle klęsk i nieszczęść przebyć, potrzeba było 
stanąć nad brzegiem strasznćj przepaści, żeby wyrzucić z siebie pier- 
wiastki nierządu i w ostatnio) dopićro chwili powziąć postanowienie 
zbudowania państwa i władzy na trwalszych podstawach. 

Już znacznie wcześnićj, przed wielkim sejmem, przed Poniatow- 
skim, przed Augustami nawet, widoczne były znaki, które wskazywa- 
ły, że konfederacye traciły swą pierwotną siłę, swoje spoistość, energią 
sw^j władzy wykonawczćj, swą powagę, jednćm słowem, że się zuży- 
wały. Podnieśmy tu dla charakterystyki spaczonego kierunku kilką 

szczegółów. 

»• 

Bw^\y Sejmikowe. 6 



4^ KONPEDERACYE I ELEKCYE. 

Wzrost konfederacji widocznym jest szczególniej w zakresie wy- 
miaru sprawiedliwości karnej. Osobny rozdział poświęcamy nieco da- 
U] temu ważnemu przedmiotowi. Tu na t^m miejscu zaznaczyć tylko 
wypada, że pierwotnie niewielką liczbę, czterech lub sześciu deputa- 
tów od ślachty przysądzano do starościńskiego i ziemskiego sądu. 
Z postępem atoli czasu liczba ta wzrastała coraz więcej, tak iż później, 
w drugiój połowie XVII i w XVIII wieku dochodziła do potwornych, 
niezwykłych, rażących rozmiarów 40-tu do 60 deputatów do sądów 
konfederacyi czyli kapturowych, W takim przeto licznym składzie sądu 
utonęły całkiem żywioły władzy królewskiój lub koronnój, natomiast 
jako wszechwładne wystąpiły żywioły ślacheckie. Same wyrosłe wśród 
anarchii, nawykłe do samowoli, same nie znające karności, nie potra- 
fiły utrzymać powagi karzącej sprawiedliwości i sponiewierały wszelki 
jnajestat władzy. Nie poprzestając na władzy sądowój karnej, sądy 
kapturowe wraz z rozszerzającym się zakresem władzy sejmików zwy- 
czajnych, zagarniały także powoli pod swój wpływ sprawy administra- 
cyi wewnętrznój, skarbowój i wojewódzkiej. 

Prócz tego jednak pewien stopień udzielności, owo jus majesta- 
ticum, przysługujące konfederacyom podczas bezkrólewia, sprawiało, 
że czynności ich wykraczały po za zwykłe granice. Konfederacye sej- 
mikowe przed zawiązaniem ogólnej generalnój, działając w odosobnie- 
niu, zniewolone były szukać oparcia, pomocy i wzmocnienia w związku 
i w porozumieniu szczególnićj z sąsiedniemi województwy. Nawiązy- 
wano więc takie stosunki piśmienne lub osobiście, zwłaszcza gdy prze- 
widywano burzliwą elekcyą, gdy się Stronnictwa zagranicznych kandy- 
datów gotowały do zbrojnego poparcia zamysłów ^). Załatwiał takie 
czynności korespondencyjne marszałek konfedaracyi sejmikowój. 

Z ustaleniem się konfederacyj, te zbrojne związki ślachty wybiły 
się prędko z pod powagi najwyższych dostojników wojewódzkich— se- 
natorów czyli wojewodów i tworzyły się, obradowały pod laską obiera- 
nego z pośród ślachty marszałka. Wyrabiały się więc stopniowo formy 
organizacyi i działalności konfederackiej. Marszałek, późnićj przysię- 
gły, pełnił obowiązki kierownika koła nietylko podczas samej czynności 
obrad, ale był jego stałym przedstawicielem obranym na cały ciąg trwa- 
nia konfederacyi ^), 



*) Przykłady takich stosunków dyplomatycznych w czasach bezkrólewia, jak w pierwszóm tak 
i w następnych, znajduje się często w księgach grodzkich każdego województwa lub ziemi. *) 17(>4, V, 156. 



KONFEDERACYE I ELEKCYE. 43 

Ślubowano uroczyście takiemu marszałkowi wiarę i posłuszeństwo, 
„Bratersko asekurujemy jegomości, tak opiewa akt konfederacyi z 1733 
roku ^), że go do terminu i punktu rozwiązania naszego nie odstąpiemy 
i owszem wszelkie pro necessitate publicznych okoliczności dyspozycye 
et actus, które cum scitu et consensu województw naszych in rem et 
utilitatem onych wzajemnie z nami postanowi, manutenebinus." Mar- 
szałek zaś sam zobowiązywał się, że bez zezwolenia całego zgromadze- 
nia, nie pozwoli prywatnie ną rozwiązanie konfederacyi. 

Prócz marszałka obierano także za przykładem „dawniejszych kon- 
federacyj" (nie wiadomo których) konsyliarzów ^), jak w kujawskich 
województwach w 1764 r. siedmiu po jednym z każdego powiatu, którzy 
przysięgę złożyli „że to radzió i czynić starać się będą, cokolwiek pro in- 
tegritate wiary,.. ^) uważać będą za potrzebne." Ponieważ przez czas ist- 
nienia konfederacyi pewna część władzy wykonawczo) spoczywała w rę- 
ku marszałka, przeto przez dodanie mu do boku konsyliarzów chciano 
zapobiedz możliwemu jej nadużyciu. 

Władza ta marszałka przeważnie ściągała się do wykonywania zle- 
ceń i postanowień sejmikowych, a więc zwoływania według potrzeby 
sejmiku, znoszenia się z innemi województwy, asygnowania ze skarbu 
wojewódzkiego pieniędzy na potrzeby wojskowe, administracyjne i in. 

Zdawaćby się mogło, że konfederacye podczas bezkrólewia powsta- 
wały wzorem pierwszćj konfederacyi, natychmiast po otrzymaniu obwie- 
szczenia prymasa o nastąpionej śmierci króla, w obec przyjętćj kardy- 
nalnój zasady obieralności tronu. Tak się też zwykle działo. Pierwszy 
sejmik przedkonwokacyjny zamieniał się na konfederacyą i obejmował 
w posiadanie część władzy wykonawczćj królewskićj, stanowiąc porzą- 
dek sądów egzekucyjnych czyli kapturowych. Tego ani razu w ciągu 
dziesięciu bezkrólewi uczynić nie zaniechano. 

Jednakże pod innym względem zdarzały się pewne nieprawidłowo- 
ści. Po wyjeździe Henryka i po ogłoszeniu bezkrólewia nie utworzono 
konfederacyi. Takiż wypadek zaszedł późnićj w XVII wieku, że po 
śmierci Michała na pierwszym sejmiku przedkonwokacyjny m obradowa- 
no nie pod węzłem konfederacyi, ale jak na zwyczajnym sejmiku. Usta- 
nowiono jednak sądy kapturowe. Po zgonie zaś Jana III w 1696 r. 
snadź zagajono sejmik przedkonwokacyjny w zwykłćj formie (lipiec lub 



>) 1733, V, 9, 1764, V, 156. «) Zdaje się, że do końca XVIII wieku rzadko wybierano takich 
konsyliarzów, pierwsze ich ślady wt^kazaje uchwała konfederacyi radziejowskiej w 1733 r., ktdr% prócz 
marszałka podpisało trzech kousyliarzy (V, 23). >) 1764, Y, 15. 



44 KONFEDEBACYE I ELEKCYE. 

sierpień), ale gdy sejmik ten dla rozróżnienia umysłów nie doszedł do 
skutku, nie przyszło więc ani do spisania konfederacyi województw ani 
do ustanowienia sądów kapturowych. Konwokacya generalna warszaw- 
ska odbyła się we wrześniu 1696 roku bez udziału województw kujaw- 
skich, które dla rozerwania sejmiku posłów nie posłały do Warszawy. 
Dopióro w listopadzie (22-go) tegoż roku, już po utworzeniu generalnój, 
stanęła konfederacya kujawska na sejmiku radziejowskim, zwołanym 
przez uniwersał księcia prymasa. 

Możnaby przypuszczać, że konfederacya opierająca się na zasadzie 
większości, nie podlegała niebezpieczeństwu zerwania, na jakie wysta- 
wionemi były sejmiki obradujące pod prawem zwyczajowóm jednomyśl- 
ności. Konfederacya, choćby opozycy ą miała wywołać, zawiązać się mogła 
w każdym razie. Tymczasem wskazują świadectwa historyczne, że działo 
się przeciwnie, że silne sprzeciwianie się mniejszości stawało niekiedy na 
przeszkodzie utworzeniu się konfederacyi. Wszak większość powinna 
była wziąć górę nad mniejszością, jak np. w 1696 roku i przystąpić do 
spisania aktu, złożenia podpisów. A jednak tego nie uczyniła jak w 1696 
tak i w 1764 r., kiedy w kole sejmikowćm scysya powstała. W XVI 
wieku w okresie powstawania konfederacyi żywa świadomość celu wy- 
woływała pewną stanowczość. Uchwalano powstać zbrojnie „na skaz,*' 
na zniszczenie każdego, ktoby się celom konfederacyi sprzeciwiał. Póź- 
niej snadź ta energia osłabła, ta groza zmalała i siła egzekucyjna się 
złamała. Już na schyłku XVII wieku w bezkrólewiu po śmierci Jana III 
nie wiele można było liczyć na zgodne ruszenie się całego wojewódz- 
twa dla złamania opozycyi, a tćm mniej jeszcze w 1764 roku po zejściu 
Augusta III, kiedy siła zbrojna województwa w pospolitćm ruszeniu 
była już raczćj postrachem dziecinnym niżeli rzetelną powagą. Slachta 
ówczesna odwykła była od zajęć wojskowych, już całe pokolenia wy- 
chowały się na łonie pokoju, zbytku i zniewieściałości. Z aktów kon- 
federacyi nawet uleciał ów duch wojowniczy, jakim ożywione były stare 
kaptury z 1572 roku, które w tych przysięgach, zaklęciach i groźbach 
sprzysiężenia przeciwko nieprzyjaciołom zewnętrznym i wewnętrznym 
przypominały tak żywo sakramentalne słowa tylu przysiąg składanych 
w epoce średniowiecznój, że tu przytoczymy choćby okolicznościowo 
owe przysięgi spiskowców z trzech kantonów szwajcarskich w dolinie 
Riitli, o których wspomina podanie. Już co najwyżćj zdobywali się kon- 
federaci lub manifestanci na jaką burdę sejmikową, na hałaśliwą zwadę, 
na skrzyżowanie szabli w namiętnćm uniesieniu, ale na poważne, porząd- 



KONFEDERACYE I ELEKCYE. 45 

ne, gromadne, zbrojne natarcie brakło ducha i animuszu. Instytucja 
się rozpadała, przeżyła się. Jćj rdzeń żywotny usycłiał, więc też łamało 
się wszystko, co z j^j pnia powstawało. Powaga sądów konfederackich 
czyli kapturowycłi zupełnie upadła, bo zbrakło siły egzekucyjnej, a z te- 
go też powodu i zasada większości straciła swój wpływ i znaczenie. 

Prócz konfederacyj podczas bezkrólewia bywały jeszcze i inne po- 
dobne poprzysiężone związki, na jakie, pod nazwą także konfederacyi, 
zamieniał się sejmik wojewódzki za życia króla, ku wzmocnieniu jego 
dążeń, albo też przeciwko królowi. W obu razach formy takiego sprzy- 
siężenia się sejmiku bywały mało odmienne od konfederacyj w czasie 
bezkrólewia, jednakże zachodziły także pewne różnice, które dla łączno- 
ści przedmiotu na tóm miejscu dodatkowo uwydatnione być mogą. 

Ich podstawą prawną była ta sama odśrodkowa siła, ta samorzut- 
ność sejmikowa, na którój powstały konfederacye w czasach bezkróle- 
wia. O tyle tylko mniój ulegać mogły podobne związki zarzutom, iż są 
rewolucyjnemi, ile że tworzyły się z wiadomością najwyższój władzy, 
jak konfederaeya korczyńska z 1438 roku, lubo niekiedy nie zawsze zgo- 
dnie z j^j widokami i dążeniami. Konfederacye takie powstawały zwy- 
kle za pobudką jednego lub kilku województw, które wzywały pozostałe 
ziemie do łączenia się wspólnego pod jednam godłom ratowania ojczyzny 
i wiary podczas najścia nieprzyjacielskiego, jak to było podczas tyszowie- 
ckiej w 1655 roku, albo w gołąbskiój w 1672 roku w ruszeniu przeciwko 
Turkom, lub w sandomierskiój, kiedy szło o obronę przeciwko Szwedom. 

Ponieważ województwa kujawskie, o ile wiadomo, nigdy nie wy- 
stępowały z pobudką do wiązania się w konfederacye tego rodzaju, nie 
ma więc powodu zastanawiania się nad ich początkami. Zresztą bardzo 
szczegółowe wiadomości, rzucające ciekawe na ten przedmiot światło daje 
znana relacya Otwinowskiego co do powstania konfederacyi tarnogrodz- 
ki^j *). Chybaby tu pod uwagę nasunęły się te foraiy konfederacyi, któ- 
re powstawały np. za Michała w 1670 roku, albo też formy tak zwane- 
go akcesu, jaki czynił sejmik wojewódzki, przystępując do utworzonej 
gdzieindziój konfederacyi. 

W 1670 roku za króla Michała, po dwóch zerwanych sejmach, kiedy 
wśród wichrzeń stronnictwa austryackiego i francuzkiego nieład we- 
wnętrzny wzrastał i trwożne wieści w naprężeniu trzymały umysły, wo- 
jewództwa kujawskie zebrane na sejmik złożony przez króla utworzyły 



>) Dzieje Polski pod panów. Augusta II. Kraków 1849 str. 227 i n. r. 1715. 



46 KONFEDERACYE I ELEKCYE. 

konfederacją, kładąc sobie za cel poparcie króla, obronę wolności śla- 
checkich i t. d. ^). Zwykłe obietnice, przysięgi, zaklęcia powtórzono, 
położywszy około 240 podpisów na samym akcie „spisku'^ czyli sprzy- 
siężenia. Osnowa jego brzmiała bardzo poprawnie pod względem pra- 
wowitości. Województwa oświadczyły uroczyście, że króla uznają za 
ojca ojczyzny, za najwyższego i najlepszego rzeczypospolitój sternika, 
że bez konsensu i woli jego nic czynić nie chcą i owszem pokornie pro- 
szą o uniwersały na pospolite ruszenie... Zdawałoby się, że więc nic 
niewinniejszego nad konfederacyą, nic pożądańszego dla króla, a jednak 
w dalszym ciągu tych deklaracyj szydło z worka wychodzi — bo woje- 
wództwa oświadczają, że już żadnych dalszych sejmików nie chcą, jeśliby 
król jakie składaó zamierzał. Gdyby jednak, dodają w końcu, jaki zło- 
żony był w ogóle, pro nuUo etnuUitate... declaramus i on annihilanus... ') 

Tak podobnież pozornie na rzecz króla Augusta ku obronie jego 
majestatu powstała konfederacyą tarnogrodzka, a jednak dążenia jej 
były wprost przeciwko niemu wymierzone. Takie samo godło „przy 
królu" wystawiła konfederacyą w 1767 r. za sprawą Kepnina zawiązana, 
a przecież działała wbrew woli Stanisława Augusta. To samo głosiła 
Targowica, wiążąc się przy wierze kat, przy wolności i równości. Pod 
płaszczykiem więc legalności ukrywał się duch przewrotu, rewolucyi. 

Przystępując do ogólniejszej konfederacyi, województwo zamienia- 
ło się na osobną konfederacyą pod laską swego własnego marszałka 
i czyniło akces piśmienny czyli przystępowało do związku. Jak kon- 
federacyą generalna konwokacyjna obradowała nad sprawami rzeczy- 
pospolitej niby zwykły sejm walny, mając senat i posłów od sejmików 
konfederacyjnych, tak i konfederacyą utworzona przy królu, pod jego 
powagą, ustawodawcze stanowiła zgromadzenie, do którego konfedera- 
cye posyłały swych deputatów. Do konfederacyi sandomirskiój w 1704 r. 
naznaczył sejmik radziejowski pierwotnie czterech posłów ^), a póź- 
niej do„ustawicznej przytomności" 13 deputatów. W roku 1716 depu- 
towano tylko dwóch konsyliarzów do tarnogrodzki^j konfederacyi. 

Wewnętrzna organizacya związku konfederackiego powstałego przy 
królu, różniła się nie wiele od konfederacyi podczas bezkrólewia. Mar- 
szałka obierano na cały czas trwania związku. W 1716 r. zapewniły mu 
województwa kujawskie bezpieczeństwo osoby i majątku, przyrzekając 
bronió go i zasłaniać *). W 1767 r. przy radziwiłowskiój konfederacyi 



>) IL 280. 2) II, 283. ») IV, 95. *) V, 239. 



KONFEDERACYE I ELEKCYE. 47 

marszałek składał przysięgę: ,,jako pomieniony urząd marszałka konfe- 
deracyi województw kujawskich wiernie podług przepisu prawa, wolno- 
ści i prefogatyw wolnego narodu, ani ucisku wolności nie dopuści..." 
Dodano mu wtedy do boku 14 konsyliarzy po 7-miu z każdego woje- 
wództwa, którzy podobnież przysięgli: „...że nic takowego doradzać nie 
będą, cokolwiekby z ujmą praw dawnych, zamieszaniem rzeczyp., z utra- 
tą wolności byóby miało...^^ ^) 

Władza marszałka takich konfederacyj przy królu, zwykle działa- 
jących zbrojnie, nie tyle przy pomocy pospolitego ruszenia ile także 
najemnego wojska, była oczywiście dość rozległą, pod jego bowiem 
rozkazami pozostawały chorągwie powiatowe. Żeby jednak, zgodnie 
z ogólnym duchem podejrzliwości ślachty, nie dawaó pokusy do nadu- 
żywania władzy, nietylko dodawano radę przyboczną, ale w 1716 r. sej- 
mik sobie zastrzegł ,Jus vetandi" czyli „nie pozwalam" w materyach 
dotyczących bezpośrednio obu województw. Do pomocy w czynno- 
ściach miał marszałek przydanego sobie sekretarza, który załatwiał 
ustnie lub piśmiennie różne sprawy bieżące. 

Ustawa nowa z 1791 roku potępiła wszelkie konfederacye, chociaż- 
by w najlepszych powstawały zamiarach, chociażby się chciały wiązać 
przy królu, wierze katolickiej, wolności i innych zasadach życia publicz- 
nego w Polsce. Potępiła je na zawsze, bo się sprzeciwiały najgłówniej- 
szym i najprostszym wymaganiom porządku i spokoju domowego. I tój 
nowej, lepszej, zdrowszój idei zadała cios właśnie takaż zgubna konfede- 
racya 1792 r., którój działania po raz ostatni dowiodły, jak pod płaszczy- 
kiem zaprzysiężonych związków konfederackich kryły się pierwiastki 
złego, żywioły rozkładu, anarchii i zniszczenia, jak pod osłoną konfede- 
racyi można było nadużywać najwyższych godeł... ku zgubie całości. 

Elekeye. Sejmik konfederacki, przy którym, mówiąc dawnym ję- 
zykiem, takie znaczne było jus majestaticum, i który w całym swym skła- 
dzie piastował podczas bezkrólewia tak rozległą władzę, przybierał w dal- 
szym stosunku do zadań życia publicznego podobnież postać udzielnego 
poniekąd zgromadzenia, biorąc bezpośrednio udział w stanowieniu naj- 
wyższej władzy czyli w elekcyi króla. Temu charakterowi zwierzchni- 
ctwa, jakim się odznaczały sejmiki konfederackie w czasie bezkrólewia, 
najzupełniój odpowiadały elekcye, które w myśl uchwały 1573 roku od- 



M V, 240. 



48 KONFEDERACYE I ELEKCYE. 

bywały się yiritim czyli z udziałem wszystkich fiejmików i należącej do 
nich śiachty. Eonfederacya więc i elekcya, tak ściśle związane między 
sobą węzłem wewnętrznego powinowactwa, dotrzymują sobie jiezajem- 
nie kroku, prowadząc sejmiki wojewódzkie w czasie bezkrólewia na 
wysokie szczeble zwierzchnictwa. 

Jeżeli zebrana na polu elekcyjnym ślachta, w przeświadczeniu 
o swe^m znaczeniu politycznym, z pewną dumą i z niemałą chlubą mia- 
nowała się narodem wyborców, nobilitas electrix, populus elector, to 
ten blask majiestatu, który istotnie jak nimbus otaczał czoło narodu, 
spływał na każde województwo oddzielnie, skoro każde bezpośrednio 
do czynności elekcyjnój należało. A prócz elekcyi niemniej ważne za- 
łatwiały się sprawy na taki^m walnóm zgromadzeniu całego narodu 
czyli stanu rycerskiego. Uchwalano pacta conventa, spisywano układ, 
zawierano umowę z tym, który miał być głową i zwierzchnikiem rze- 
czypospolitój. Brano więc udział bezpośredni we wskazywaniu tych 
dróg, po których miał się toczyć rydwan państwa, tych celów, do jakich 
miał naród zdążać, w obmyślaniu tych środków, których dostarczyć za- 
mierzano. Załatwiano przeto najważniejsze zagadnienia życia i rozwoju 
politycznego. 

Jakikolwiek był wpływ, który ślachta mieć mogła w dawniejszych 
czasach przy obiorze króla, wpływ ten był bardzo niewielki a w każdym 
razie niezmiernie mały w porównaniu z tą rolą, jaka od 1573 r. ślachcie 
w udziale przypadła. Zasada elekcyi ogólnej yiritim, wyniosła odra- 
zu sejmiki na wysoki stopień znaczenia, bo w rzeczy samćj udział na 
polu elekcyjnóm nie był niczćm inn^m, jeno przeniesieniem sejmiku 
konfederackiego w całym jego składzie do ogólnego walnego zgroma- 
dzenia czyli sejmu elekcyjnego. Tam zaś gdzie rozdawano korony, gdzie 
dyktowano warunki przyszłym pomazańcom bożym, tam gdzie tworzo- 
no majestat, oczywiście otwierało się źródło, zkąd płynąć mogła świa- 
domość znaczenia, wpływu, potęgi. Ztamtąd też ilachta, wracając do 
domu, przybywała w owym stanie upojenia, po którćm długo otrzeźwić 
nie było można, już nawet wtedy, kiedy po objęciu władzy przez króla 
trzeba było znów stanąć na dawnem skromniejszym stanowisku. 

Znane są dzieje tego udziału województw w elekcyach, znane są 
następstwa. Po każdćj z dziesięciu elekcyj władza królewska szczu- 
plejszą się stawała, a natomiast wzrastały prawa i przywileje ślachty. 
Stopniowo za każdym nowym obiorem blask majestatu zwierzchności 
się zmniejszał, a świecił coraz jaskrawić) po stronie owego narodu wy- 



KONFEDERACYE 1 ELEKCYE. 49 

borców, owego popali electoris. Oskubywano liść po liściu z nadobne- 
go kwiatu monarehiczn^j idei, aż z niego wreszcie obnażona tylko po- 
została łodyga. 

Zasada viritim, wprowadzona na sejmie elekcyjnym w 1573 roku 
nie powinna byd rozumiana jako środek demagogiczny wymyślony nad- 
spodziewanie i zastosowany w widokach stronnictwa ślachecko-demo- 
kratycznego. Zasady t^j nie należy uważać za jakąś nadzwyczajną, 
niezwykłą ideę, która przyszła nagle niby z zewnątrz z po za zakresu 
zwykłego i prawidłowego rozwoju stosunków wewnętrznych. Owszem 
trzeba ją rozważać w związku z ogólnym ruchem politycznym, jaki się 
zaczął w Polsce od zgonu Zygmunta Augusta. Jest ona w ścisłćj łącz- 
ności z tą władzą udzielną, z tćm jus majestaticum, które sobie przy- 
właszczyły sejmiki, zamienione na konfederacye. Pierwszy sejmik ra- 
dziejowski z dnia 22 sierpnia 1572 r., który zawiązał się w konfederacyą, 
nie indywidualizował władzy sądowćj, nie utworzył oddzielnego orga- 
nu, ale ustanowił sąd zbiorowy, sejmikowy całego województwa. Siła 
egzekucyjna jego spoczywała znów w rękach tójże ślachty, w ruszeniu 
pospolitćm. Wprawdzie powoli nastąpiła w organizacyi Sejmików kon- 
federackich dalsza ewolucya, ustalił się pewien stosunek władz rządo- 
wych i sejmikowych w sądzie konfederacyjnym czyli kapturowym, ale 
pierwotnie występowała na jaw dość powszechnie ta dążność do zbio- 
rowego wykonywania zwierzchnio] władzy. 

Wysyłanie deputatów na sejmy elekcyjne, dokonywanie za ich pośre- 
dnictwem wyboru, nie licowało z charakterem ruchu demokratycznego, 
jaki ogarnął społeczność ślachecką. Później utarła się i ta forma udziału 
sejmików w elekcyi, ale pierwotnie, gdy raz rozległo się hasło „obieraj- 
my króla,'' obierać pragnęli wszyscy, jakby zgodnie z tćm powszechnie 
trafnćm spostrzeżeniem, iż zawsze jest wielkim urok władzy i nienasy- 
cona chęć korzystania z nićj choćby tylko z początku. 

Ku zasadzie viritim prowadziła sejmiki skonfederowane jeszcze in- 
na potrzeba, która w następnych elekcyach występowała z całą grozą 
nieubłaganćj konieczności. Elekcya wywoływała zwykle współubiega- 
nie się stronnictw lub potężnych kandydatów ościennych albo dalszych 
mocarstw, którym podobać się mogło zbrojnie dobijać się korony. Taki 
więc akt, jak obwołanie królem tego lub innego, mógł się stawać ptfcząt- 
kiem nowćj wojny albo hasłem najścia nieprzyjacielskiego. Zdarzały 
się też późnićj wypadki, że pod bronią wśród ogólnego ruszenia pospo- 
litego dokonywano obioru króla. 

Rzfdy Sejmikowe. 7 



50 KONFEDERACYE I ELEKCYE. 

Pierwsza elekcja nie odbywała się wprawdzie jeszcze pod grozą 
takiego niebezpieczeństwa, ale w obec now^j rzeczy niepewność trzy- 
mała umysły w obawie, niepokój był rzucony między tłumy ślachty, 
niezgoda co do kandydatów zapowiadała zbliżające się zamieszki i roz- 
terki. Więc dla osłony porządku, bezpieczeństwa, dla nadania powagi 
całemu zgromadzeniu i dobrze myślącym przywódcom trzeba było na 
polu elekcyjnym stanąó osobiście, choćby nie zbrojnie, choćby nie w ca- 
łym rynsztunku wojennym. Ale ponieważ według ustanowionego po- 
rządku elekcyjnego nie wolno było przybywać ze strzelbą ani z bronią 
tylko „na te place, gdzie się województwa do namiotów swych zjeżdża- 
ją," ^) gdzieindzićj zaś ukazywanie się zbrojne nie było zakazanćm, 
więc i pierwsza elekcya miała pozory orężnego zgromadzenia, które na 
pospolite ruszenie zamienić się mogło. 

Zasada elekcyi viritim tkwiła już zatćm w samćj istocie konfedera- 
cyj, tworzonych przez sejmiki podczas bezkrólewia, W nich spoczywała 
siła egzekucyjna zbrojnego stanu rycerskiego, one były tarczą porządku 
domowego, spokoju, więc też dla osłonienia prawidłowego biegu naj- 
wyższej czynności przybywały sejmiki in pleno na pole elekcyjne, aby 
tam dopełnić viritim obioru. Myśl delegacyjnćj elekcyi urzeczywistniła 
się dopićro póznićj. 

Bywały wypadki jednak zbrojnych obrad elekcyjnych, jak się już 
nadmieniło, z góry naprzód przez sejm konwokacyjny uchwalonych, 
albo też zdarzały się tak zwane zbrojne poparcia nowego elekta prze- 
ciwko kandydatowi innego stronnictwa. Tak więc pod bronią przy 
udziale całćj ślachty sejmikowćj odbyły się elekcye Zygmunta III w 1587 
roku, Jana Kazimierza w 1648 r., Michała Wiśniowieckiego w 1669 r., 
Augusta II w 1697 r., Augusta III w 1733 r. 

Dla braku niektórych, zwłaszcza z wcześniejszo) epoki laudów nie- 
podobna określić bliżćj po szczególe udziału sejmiku radziejowskiego 
w każdej elekcyi. Zapewnie różnice, jakie w tej mierze zachodziły, były 
niezbyt wielkie. Można tu poprzestać na kilku wzmiankach. Na elek- 
cy^ po abdykacyi Jana Kazimierza, kiedy groźnie wzrastała zawziętość 
stronnictw, postanowiono jechać zbrojnie pospolitem ruszeniom. „Jako 
każdemu ślachcicowi urodzonemu, tak opiewa laudum na popisie pod 
Przedczem uchwalone, jeżeli kiedy bronić wolności i poprześć swobód 
należy, tedy pod ten czas wolny obrania pana elekcyi, aby nikt na pań- 



«) Vol. Il,8i3. 



KONFBDERACYE I ELEKCYE. 61 

stwo invitis (wbrew woli) nie wprowadzał Polonis..., tedy my cnotą śla- 
checką... obowiązujemy się, że się i my rozjeżdżać nie będziemy aż 
szczęśliwie, da Pan Bog, przyszłego obierzemy pana" *)• Na każdego 
ktoby się od tego obowiązku ruszenia pospolitego chciał ucliylić, posta- 
nowiono surowe kary, konfiskaty majątków i t. d., tak zupełnie jak za 
zaniedbanie obowiązku służby wojskowej podczas wyprawy wojennej. 

Na elekcyą Augusta II uchwalono wyruszyć w 1697 roku w podo- 
bnym szyku z całym rynsztunkiem wojennym według przepisów kon- 
stytucyi 1621 roku, obowiązującej do siadania na koń podczas wyprawy 
wojennej. Ciągnienie pod Warszawę opisano bardzo szczegółowo, 
ustanowiono duktorów chorągwi, obrano oboinych, którzy mieU ,,miej- 
sce województwom" i pole obierania „sposobne" upatrzeć i naznaczyć *). 
Dla ściślejszej kontroli i dla wzmocnienia samej powagi i siły wojsko- 
wćj postanowiono ciągnąć „sine divisione belli," a więc nie oddzielnie 
pod znaczkami, ale gromadnie pod chorągwiami w całym szyku wo- 
jennym. 

Stanisława Leszczyńskiego w 1733 r. obwołanie królem odbyło się 
na Woli pod Warszawą także wśród ogólnego ruszenia całój ślachty, 
przyczóm wywiązała się, jak wiadomo, przeciwna konfederacya, która 
Augusta III wyniosła. Na tę elekcyą smutnój pamięci wybrać się po- 
stanowiła ślachta „viritim nemine excepto", przewidując zbrojną inter- 
wencyą mocarstw, które występowały pr/.eciwko kandydaturze Leszczyń- 
skiego. Uwolniono tylko miasta od wypraw t. j. od zbrojnych wozów 
z zapasami wojennemi, powołano zaś wyłącznie same „electricem nobi- 
litatem" ślachtę wyborców i zastrzeżono również, aby, unikając niebez- 
pieczeństwa rozdwojenia politycznego, ciągnąć nie „sparsim" pojedyn- 
kiem, ale pod znaczkiem t. j. w szyku wojennym. 

Ostatnia elekcyą, jaka się w rzeczy pospolitćj odbyła w 1764 roku, 
przedstawia pod względem udziału w niój województw kujawskich na- 
wet już zwyrodnienie pierwotnt^ myśli, która tkwiła w licznóm a zbrój - 
nem zgromadzeniu ślachty na polu elekcyjnem. Kierowano się tak 
dziwnemi a błahemi pobudkami, że i te poniekąd, między innemi wy- 
raźnie wskazują, jak płytkim był grunt umysłów, które wpływały do 
elekcyi ostatniego króla Polski. Na sejmie konwokacyjnym zostawiono 
ziemianom do woli, albo przybyć viritim albo przez delegatów. Wo- 
jewództwa kujawskie ze względu na szczupłość czasu do wybrania się 



«) II, 237. «) m, 215. 



52 KONFEDERACYE I ELEKCYE. 

umyśliły wybrać posłów. Naznaczono 42 delegatów ^). „Żeby jednak 
ichm. delegowani, są słowa uchwały sejmikowej, nie mieli ruborem 
(wstydu) i województwa nasze opprobrium (hańby), gdyby w szczupłej 
liczbie stawili się do nominacyi najj. pana in conspectu totius reipubli- 
cae, ile kiedy z innych województw, jedni viritim, inni per delegatos 
z hczną wypraw i nadwornych ludzi stawió się in hoc solenni actu go- 
tują asystencyą; obligujemy per amorem stany własnego kraju, w któ- 
rym vivimus et alimur honore, i imienia obywatelskiego tych naszych 
województw kujawskich wszystkich jjww. ichm. braci naszych, a osobli- 
wie nieprzytomnych, aby glorioso exemplo jjww. ichmościom znajdują- 
cych się na dzisiejszym sejmiku ochotnie... jedni po kilkunastu, drudzy 
po kilku... pocztowych... oddawali" ^. 

Takie więc zaklęcia na miłość sławy własnej ojczyzny wychodziły 
z grona sejmikującej ślachty, która poczęła uważać za punkt honoru 
świetność zewnętrznego wystąpienia, bo o obronę wojenną już wtedy 
nie szło. W troskliwości nadto o ten zaszczyt czczy i błahy, o ten 
blask fałszywy, nie zapomniano nawet wydać na sejmiku przepisów co 
do barwy, w jakiój owe poczty ukazać się miały na elekcyi. „A więc, 
tak brzmiała uchwała sejmikowa: żupan niebieski, katanka popielata 
z niebieskiemi wyłogami, u czapki wierzch niebieski, baran czarny, rai- 
tuk na kulbakę niebieski z popielatemi listwami, karabin krótki, para 
pistoletów, ładownica, flintpas" ^). Za tę zamierzoną świetność trzeba 
było, prócz tego, zapłacić ze skarbu wojewódzkiego. Wziął więc rot- 
mistrz 1000 zł., porucznik 800, a chorąży 600 zł., którzy owe poczty 
wojewódzkie pod Warszawę ku chwale elekcyi prowadzili. Po upływie 
więc dwustu przeszło lat owa myśl, która spoczywała w zasadzie elekcyi 
zbrojnej ślachty, zamieniła dię na czczą formalność, na teatralną de- 
koracyą. 

Jak za ostatnićj elekcyi zostawionćm było do woli województwom 
albo stanąć viritim, albo przez delegatów wziąć udział, tak poprzednio 
zdarzały się wypadki, że sejmiki posyłały swych delegatów na pole 
elekcyjne. Bywało to mianowicie wtedy, gdy dla szczupłego czasu wo- 
jewództwa nie mogły natychmiast wyruszyć, aby przybyć w oznaczo- 
nym terminie na sam początek sejmu elekcyjnego. W roku 1648 wy- 
słano z sejmiku radziejowskiego 24 delegatów, uzasadniając, iż „z pew- 
nych poważnych przyczyn nie wszyscy zaraz na ten akt electionis z do- 



«) V, 186, r. 1764 Jul. 23, z województwa brzeskiego 23, i inowłocł. 19-tu. «) V, 189. «j Tamże. 



KONFBDERACYE I ELEKCYE. 53 

mów naszych wyjeżdżamy'* '). Później jednak wyruszono w szyku bo- 
jowym. Podobnież zarządzono w 1697 r., kiedy na elekcyą Augusta II 
wysłano 40 posłów tymczasowych, którzy w imieniu województw dzia- 
łać mieli, dopóki pod Warszawę nie nadciągnęło pospoUte ruszenie '). 
W 1648 r. dano posłom zupełną moc traktowania z innemi wojewódz- 
twy o tóm wszystkióm, coby się przyczynić mogło do naprawy praw, 
swobód i pomnożenia wolności. W roku jednak 1697 dano im szcze- 
gółową instrukcyą, wskazując, czegoby przy układaniu paktów domó- 
wić się mieli. 

Na elekcyą po śmierci Michała wysłano w 1674 r. ośmiu delegatów. 
Ruszenia pospolitego nie uchwalono. Zalecono atoli posłom, aby 
przestrzegali prawidłowego obioru króla; gdyby się zaś zanosiło na ja- 
kie scysye, gdyby ktoś ku wzgardzie wolnćj elekcyi siłą dobijał się pa- 
nowania, powinni byli nieodwłocznie wyjednać u prymasa wydanie trze- 
cich wici, w skutku których mogłyby się województwa kujawskie ru- 
szyć dla zdążenia jeszcze pod Warszawę na dzień elekcyi. 

Obecność deputatów sejmikowych nie tamowała jednak możności 
brania udziału w elekcyi każdemu z ziemian wojewódzkich, któryby 
przybył na pole elekcyjne dobrowolnie bez upoważnienia, bez charak- 
teru delegata. Wyraźnie to zastrzeżonym było w uchwale sejmikowej 
z 1764 roku, gdzie powiedziano, że prócz delegatów „ktokolwiek 
ex inclita nobilitate chce zażyć swojćj prerogatywy ad ehgendum 
futurum regem," każdemu ex concivibus jako electori populo wolno 
jechać '). 

Z powyższego przedstawienia rzeczy wypływa, że tylko w wyjątko- 
wych razach odbywała się elekcyą przez deputatów, wyznaczanych z ło- 
na sejmików konfederackich. Zasadniczą zaś regułą był osobisty udział 
całćj ślachty, związanćj między sobą węzłami konfederacyi czyli związ- 
ku poprzysiężonego, stojącego na stopniu pewnćj zwierzchności lub 
udzielności. Ta zwierzchność, będąc raz uznaną w zakresie władzy, 
jaką sobie przyswoiły konfederacye, prowadziła bezpośrednio do rozcią- 
gnienia jej i na najbliższą dziedzinę, na udział bezpośredni w tćj spra- 
wie, gwoli którćj tworzono „spiski" i sprzysiężenia. Powstawały one. 



«) II, 57. «) III, 216. 

«) Na konstytncyi elekc^rjnój z 1764 r. (Vol. leg. VII, 255, 256) podpisało się z województwa brze- 
skiego i iuowłocłiiwskiego po 48 elektorów czyli razem ii6-ciu, wtedy gdy delegatów obrauycb było 
tylko 42. Wprawdzie w liczbie tój nie mieścili się senatorowie, którzy na konstytncyi podpisy swe 
położyli. 



54 KONFEDERACYE I ELEKCYE. 

między innemi i dla utrzymania nieograniczonej wolności w obierania 
króla, a tej wolności strzegły i broniły konfederacye, złożone z ogółu 
zbrojnej ślachty, więc i ogół w tym stosunku szukał uprawnienia zasa- 
dy yiritim czyli zasady powszechnego głosowania. 

Jak konfederacye tak i elekcye, związane ze sobą węzłem bliskiego 
powinowactwa, podkopywały podstawy gmachu państwa. Podobne do 
sił wulkanicznych, które w pewnych odstępach czasu wybuchają, mo- 
gły one często sprowadzać zgubne wstrząśnienia. Za obu Augustów sa- 
skich stały się przyczyną długich zawichrzeń, ciężkiej wojny domowej 
i śmiertelnej niemocy. A jednak aż do ostatnich chwil istnienia poli- 
tycznego uważała ślachta konfederacye i elekcye wraz z liberum veto 
za paladyum wolności, za źrenicę w oku, za najdroższy swoich przywi- 
lejów klejnot ^). 



1) w instńikcyach prawie wszystkich sejmików, które w listopadzie 1790 roku obradowały nad 
pytaniem z polecenia króla a na wniosek sejmu wielkiego co do dziedziczności tronn na przyszłość, 
oświadczyła się ślaclita przeciwko snkcesyi, ntrzynii\j^c po dawnemu prawo elekcyi, nie pozwalając wy- 
zuć się z prerogatywy tak zgubnej dla całości. 



ROZDZIAŁ III. 
Sejmik: jsilco orgraaa. reprez©iitac37i.. 

Posłowie, instrukcye i relacye. 

§ 1. POSŁOWIE. 

Sejmik przedsejmowy czyli poselski. — Obiór posłów na sejmiku prawnie zwołanym. — ^Liczba posłów po dwu 
z obu województw. — Wyjątkowo sześciu w 1670 r. — Starania o powiększenie liczby posłów. — Pobudki 
i zasady. — Obieralność posłów. — Ograniczenia. — Wniosek, aby ciż sami dopićro po upływie trzech lat do- 
puszczani byli do fiinkcyi poselskiśj. — Niepowodzenie wniosku. — Inny wniosek o zatrzymywanie połowy 
posłów na sejm następigący. — Właściwe pobudki. — Prąd demokratyczny. — Prywata. — Spisy posłów. — 
Przewaga w nich dostojników i urzędników ziemskich, szczególniej podkomorzych i sędziów. — Wykaz po- 
słów między 1650 — 1790 r. — Wnioski ztąd co do ilości powtarzających się wypadków obierania na posel- 
stwo tych samych dostojników. — Dyety poselskie, strawne, honorarya. — Norma około 1000 zł. — Wypadki 
niepłacenia dyet poselskich. — Zniesienie czilsowe w 1683 r. graty fikacyj. — Wdzięczność słowna — podzięko- 
wania.— Uboczne korzyści z fuukcyi poselskiój. — Jurgelty albo kapitulacye.— Życzenia króla i sejmików 
jednakowe co moralnego charakteru posłów. — Różne rozumienie dobra publicznego. 

W zwykłym biegu rzeczy, w prawidłowym stanie urządzeń publi- 
cznych, sejmik był organem reprezentacyi, był czynnikiem prawodaw- 
stwa Ogólnego, stawał się ogniwem wielkiego związku, w którym 
spoczywała najwyższa władza ustawodawcza rzeczypospolitdj. Gdy dla 
obioru króla zjeżdżała się na sejm elekcyjny cała ślachta, ogół ry- 
cerstwa, wszystkie województwa i ziemie viritim, to po dokonaniu 
obioru do czynności prawodawczych łącznie z królem i senatem 
zgromadzały się na sejm walny t^ż same województwa i ziemie całc^j 
rzeczy pospolitej, ale nie viritim, nie gromadnie, nie wszystka ślachta, 
lecz tylko j^j przedstawiciele, jc^ posłowie wybrani na sejmikach woje- 
wódzkich w oznaczonej liczbie, tudzież z mniej lub więcej obszernym 
pełnomocnictwem, wyrażonym w piśmiennem od sejmiku poruczeniu 
lub zleceniu, które się instrukcyą poselską nazywało. 

Przed każdym walnym sejmem zbierał się na mocy uniwersału kró- 
lewskiego sejmik przedsejmowy, który nosił niekiedy miano poselskie- 
go dla tego, że właśnie na nim posłów sejmowych obierano. Jeżeli dla 
jakiegobądz powodu sejmik zerwano, to po za sejmikiem wybierać po- 
słów — nie było wolno, W takim razie województwo nie mogło brad 
udziału w czynnościach walnego sejmu, chyba że wyjednano sobie jesz- 



58 POSŁOWIE, INSTRUKCYE I RELACYE. 

skich, taka myśl nigdy nie powstała w umysłach sejmikującej ślachty. 
Starano się o powiększenie liczby posłów nie dla tego, iżby na t^m zy- 
skać mogła sprawa publiczna, gruntownośd obrad sejmowy cli, zasad- 
ność prac ustawodawczych, ale że funkcya poselska dawała pewne ko- 
rzyści, otwierała widoki wybicia się na wierzch z szarego tłumu, 
a w pewnych czasach i wypadkach mogła się nawet dobrze opłacać 
pod materyalnym względem. Dla tego też taka „konkurencya ochot- 
nych i życzliwych ojczyźnie synów", takie dobijanie się gwałtowne funk- 
cyi poselskićj. A kiedy ten silny prąd nie mógł znaleść pożądanego dla 
siebie ujścia, kiedy nie zdołał przez powiększenie liczby posłów wypły- 
nąć szerszym strumieniem, starano się przynajmniej za pomocą innych 
przepisów i ograniczeń uczynić urząd poselski przystępnym dla ^^k 
największćj liczby sejmikującćj braci ślachty. 

Ograniczeń prawnych co do obieralności było bardzo mało. Obra- 
nym mógł być każdy ślachcic, a mianowicie posesyonat. Prawo nie 
określało, jak znaczną powinien był mieć posiadłość poseł, ale zwyczaj 
ustalił, że „gołoty" nie obierano, choćby dlatego, że często gęsto posło- 
wie o własnych środkach musieli przedsiębrać daleką podróż bez wido- 
ków prędkiego zwrotu poniesionych wydatków na jazdę i pobyt w miej- 
scu sejmowania. Pod względem charakteru publicznego starano się w 1673 
roku, aby nowo kreowani ślachta, których się wtedy wiele namnożyło, 
nie mieli prawa pełnienia funkcyj poselskich, skoro (w ciągu trzech po- 
koleń) zabronionóm im było ubiegać się o jakiekolwiek dostojeństwa, 
które się tylko rodowitej należały ślachcie ^). Temu samemu wyłącze- 
niu podlegali ci wszyscy, na których ciążyły wyroki sądowe za sprawy, 
uwłaczające dobrej ich sławie. Do ograniczeń obieralności, lubo inne- 
go rodzaju, należy także odnieść i usunięcie od funkcyj poselskich wo- 
jewodów i kasztelanów, którzy z urzędów swoich zasiadali w senacie. 
W ciągu pierwszej połowy XVI wieku nie przestrzegano ściśle tego 
ograniczenia, ale po roku 1572 w szeregach poselskich nie widać już 
nigdzie wielkich dostojników czyli rad królewskich. Wszelkie atoli 
inne godności królewskie lub ziemskie, nawet wojskowe, nie tamowały 
drogi do poselstwa, ani starostom, ani podkomorzym, ani komukolwiek 
z dostojników i urzędników ziemskich oraz ślachty osiadłej. 

Obieralność tu i owdzie tylko zlekka określona i w luźne bardzo 



') lt>73. II, 434. Nowo kreowani ślachta.... któnsyby posłami ziom.skimi muM być, żeby mgowani 
byli.... toż się ma rozumieć de jnre victis...." 



POSŁOWIE. INSTRUKCYE I RELACYE. 59 

ujęta karby, nie tamowała drogi, owszem dawała „otworzyste po- 
le" ubiegania się o godność przedstawiciela i pełnomocnika sejmiko- 
wego na walnym sejmie całdj rzeczypospolitej — bardzo licznej rzeszy. 
Szeregi więc ubiegających się o funkcye poselskie mogły bywad bardzo 
tłumne. Tylko liczba miejsc była ograniczona. Sejmik radziejowski 
nie więcdj jak czterech posłów obierad miał prawo. A przytdm jeszcze 
i to było niedogodnem, źę kiedy udało się jednemu lub drugiemu ze 
zdolniejszych posłów być częściej lub ciągle obieranym w szeregu lat 
na sejm jeden, drugi, trzeci i następny, to już wtedy dostać się komu 
innemu na godność poselską było bardzo trudno. Kandydaci „osy- 
chali" w swych nadziejach, że tu użyjemy dosadnego wyrażenia, które 
się*tak często w aktach XVII wieku znajduje. Skoro więc nie udało się 
uzyskać na sejmie powiększenia liczby posłów, starano się przynajmnidj 
w inny sposób uczynić przystępniejszą te godność, ograniczając okresy 
obieralności i dając przeto możność spełniania czynności poselskich tym, 
którzy się daremnie cisnęli do tego urzędu. 

Uznano nawet za konieczne wprowadzić tę sprawę na drogę pra- 
wodawczą. W r. 1670, w owym roku, kiedy rozpoczęto starania o j^rzy- 
czynienie liczby posłów, włożono w instrukcyą sejmikową żądanie, żeby 
nadal posłowie tylko po upływie trzech lat, a więc w czwartym roku, 
mogli być obierani, a to dlatego, jak w uchwale sejmikowej powiedzia- 
no, aby „sposobić tak wielu innych braci, nie zawsze jednych, do przy- 
sługi rzeczy p." ^). Starania te snadi nie odniosły pożądanego skutku, 
skoro w dwa lata późnidj (1672) ponowiono zabiegi, uzasadniając jaśniej 
i dobitnidj w instrukcyi poselskiej potrzebę zmiany takiego ogranicze- 
nia. Znów powoływano się na koniecznośd, aby obywatelom miłują- 
cym dobro publiczne, dad „plac i pole otworzyste'' do służenia „tej oj- 
czyźnie, sp(>lnej matce*^ które ogranicza i zacieśnia im „często powtó- 
rzona jednychże ichm. pp. posłów na sejmy wyprawa." Dowodzono 
dalej, że taki brak popisu „ochotę w drugich do przysługi rzeczyp. gasi" 
i przyczynia się do szerzenia nieznajomości stanu ojczyzny, praw rze- 
czy pospolitdj, a częstokrod i niesnaski miedzy obywatelami zwykł po- 
mnażać ^). Żądano więc, wyraźniej jak poprzednio, „żeby poseł na 
sejm jeden obrany, potem aż po trzech sejmach na czwarty dopiero 
mógł zostawać posłem." W sto lat jeszcze późnidj, w obec bezskute- 



») 1670. Jul. 29, II. 312, przez lat trzy aż rok a czwartego, «) 1G72. 11,371. 



60 POSŁOWIE, INSTRUKCYE I RELACYE. 

cznych widocznie zabiegów poprzedni(5j epoki, poruszono na nowo da- 
wną sprawę. W 1766 roku polecono posłom sejmiku radziejowskiego, 
aby starali się o powiększenie liczby posłów, ale zarazem i o to, aby 
raz obrani mogli dopióro po upływie czterech lat ubiegaó się o funkcyą 
poselską. I wtedy także za Stanisława Augusta usprawiedliwiano po- 
trzebę zmiany tóm, iż chciano „otworzyó szerszą drogę tak wielu ich- 
mościom województw naszych obywatelom, na funkcyach publicznych 
zasługowaó się rzeczyp. pragnącym" ^). Uczyniono jednak wniosek, aby 
w razie uzyskania większój liczby posłów, nadal połowę zawsze zatrzy- 
mywać ,,z bywających już dawniój na funkcyach et praxim hujus pu- 
blici obseąuii mających" '). 

Po raz pierwszy i jedyny świta w tym ostatnim wniosku myśl traf- 
na i pogląd zdrowy na stanowisko i działalność posła sejmikowego po 
tak długich a ustawicznych staraniach o powiększenie liczby posłów. 
Instrukcya z 1766 r., idąc torem dawniejszego demokratycznego kierun- 
ku przynajmniej dała dowód, że pojmowała doniosłość pewnej praktyki, 
wprawy, pewnego obycia, jakiego nabierał poseł przez bytność na sej- 
mie, a z którego mógł korzystać w dalszym ciągu swego zawodu pu- 
blicznego. 

Wszystkie dźwięczne głośno-brzmiące słowa o wzrastającym wrze- 
komo poczcie synów miłój ojczyzny, pragnących zdobywać sobie wieńce 
zasług obywatelskich, należy uważać za wyraz tych prądów demokra- 
tycznych, które w pewnćj epoce ogarniały niższy gmin ślachecki i któ- 
remi posługiwały się chętnie stronnictwa, partye sejmikowe dla swych 
celów samolubnych. Szerzono nieraz takie niewłaściwe poglądy i do- 
wodzono potrzeby używania funkcyi poselskićj jako środka kształcenia 
obywateli, rozpowszechniania znajomości sprawy publicznćj i stanu rze- 
czypospolitdj, jak gdyby do samćj takićj czynności a tak ważnćj nie 
należało powoływać zdolnych, właśnie wyrobionych przez praktykę 
życia publicznego mistrzów a nie początkujących uczniów, którzy nie 
mieli jeszcze innćj kwalifikacyi nad gorącą chęć służenia ojczyźnie. 
Zapewnie pod tym płaszczykiem środka demokratycznego ukrywały się 
nieraz dążenia fakcyj lub osobistości, które obalić pragnęły powagę tego 
lub innego posła, wyniesionego nad poziom przez zasługi własne i uzna- 
nie większości sejmikowej. Wyraźnie nawet wspomina laudum z 1672 
roku o dyfidencyach czyli niesnaskach między współobywatelami z po- 



«) V, 229. «) Tamże. 



POSŁOWIE, INSTRUKCYE I RKLACYE. 61 

wodu obierania zapewnie tych samych osób *). Jeżeliby sejmik był 
zgodnym w tdj mierze, to nie uciekając się nawet do orzeczeń prawa, 
mógł przecież za każdym razem obieraó innych posłów i przeto zadość 
uczynió wj^maganiom owego otwierania szerszego pola innym do zasług 
na rzecz ojczyzny. Skoro jednak w owym czasie bardzo często przy- 
chodziły do skutku elekcye tych samych osobistości, widocznie owe 
wnioski ograniczeń czteroletnich płynęły z łona opozycyi, z łona mniej- 
szości, która albo pragnęła ciągłej zmiany, ciągłego odświeżania sił po- 
selskich, albo nie znosiła wyższości, podejrzliwie nań spoglądając, lub 
też rządziła się interesem czysto stronniczym. Cokolwiekbądź. tych 
ograniczeń, których po kilkakrotnie żądał sejmik radziejowski, nie za- 
prowadzono na drodze prawodawczo). Więc natomiast starano się dążenia 
podobne urzeczy wistniaó w drodze czynu przez niedopuszczanie do funk- 
cyj poselskich jednych i tych samych w ciągu lat kilkunastu osobistości. 
W 1685 r., jak wiadomo, zaprowadziły województwa kujawskie u siebie 
zasadę większości, pluralitatem yotorum, w skutku czego mniejszości 
można było nakazywać milczenie i obezwładniać opór jćj przy obiorze 
posłów. Ale zasada ta nie zyskała uznania, powstała znów mniejszość, 
która się domagała jednomyślności '). Za Augusta III walczono na 
sejmikach tym środkiem jak mieczem obosiecznym, dopićro od 1764 r. 
za Stanisława Augusta zasadę większości znów stosowano ściśle do obio- 
rów na wszelkie dostojności i urzędy. Tak więc przez dość długi czas 
znajdowały stronnictwa sejmikowe sposobność dawania „otworzystego 
pola** coraz nowym, świeżym siłom, strącania jednych, wywyższania 
drugich, oczywiście nie ku pożytkowi dobra ogólnego i sprawy pu- 
blicznćj. 

Nie dochowały się tak całkowicie nazwiska posłów wszystkich sej- 
mów od 1572 roku, żeby można dokładny ich spis ułożyć, na nim oprzeć 
ogólniejsze wnioski, dać odpowiedź ścisłą na tak ważne i ciekawe pyta-* 
nia: kogo najczęścićj w trzech ostatnich stuleciach obierano posłem, ja- 
kich dygnitarzy ziemskich, jakich urzędników grodzkich, w jakim sto- 
sunku obierano ślachtę zwyczajną bez urzędów, bez tytułów? Jest jed- 
nak dość obfity materyał od 1654 roku a więc od połowy XVII wieku, 
który nastręcza nie mało sposobności do uczynienia wielu ciekawych u wag, 
Jeżeli tedy dla braku danych nie da się ułożyć obraz stosunków po- 
selskich w epoce przed Janem Kazimierzem, to zato przynajmniej 



«) 1672, U, 371. «) 1690, m, 140. 



62 POSŁOWIE, TNSTRUKCYE I RELACYE 

W ciągu ostatnich półtorasta lat istnienia rzeczypospolitój odsłania się 
przed oczyma badacza wielki, rozległy wizerunek, na którym wprawne 
oko dopatrzy się wielu charakterystycznych rysów i osobliwości. 

Zestawiając nazwiska posłów i ich godności lub urzędy, które oni pia- 
stowali, widzi się przedewszystkiem, że na cały ogół jakich stu pięćdzie- 
sięciu trafia się zaledwie dwóch między niemi bez tytułów w wojewódz- 
twie brzeskióm, a pięciu z województwa inowłocławskiego. Są to po- 
słowie albo z gminu ślacheckiego, którzy żadnej jeszcze nie dostąpili 
godności ziemskiej, albo też ludzie młodzi, którzy czasu nie mieli sta- 
nąć na jakimkolwiek szczeblu hierarchii ziemiańskiej. Wszyscy inni, 
w tak znacznym stosunku, bo stu czterdziestu, piastują jakiś urząd, 
mają jakąkolwiek choćby najniższą godność. Dałby się więc z tego 
wyprowadzić wniosek, że jakikolwiek urząd, jakiekolwiek stanowisko 
w ziemstwie lub w grodzkiej kancelaryi, było zaleceniem, szczeblem do 
godności poselskićj. Gołej ślachty snadi nie dopuszczano chętnie do 
czynności. poselskich, albo też inaczej jeszcze to samo objaśnićby można, 
twierdząc, że każdy, ktokolwiek sięgał wyżej nad gmin ślachecki, dostę- 
pował jakiejś godności i zaszczycał się wyższym lub niższym tytułem 
albo urzędem. 

Przebiegając okiem szeregi tych godności, które piastują posłowie, 
widzi się niesłychaną w ciągu półtorasta lat rozmaitość. Jakiejś stale 
powtarzającej się godności między niemi dostrzedz bardzo trudno. Pa- 
nuje owszem wielkie urozmaicenie. Zaczynając od najwyższego w ziem- 
stwie urzędu podkomorzego aż do najniższego skarbnika lub wojskiego, 
spotykamy wszystkie szczeble godności w rzędzie tytułów lub urzędów, 
jakiemi się zaszczycają posłowie: więc chorążych, cześników, łowczych, 
stolników, podczaszych, podstolich, sędziów ziemskich, podsędków, pi- 
sarzy; w liczbie zaś urzędników grodzkich: starostów, sędziów grodzkich 
i burgrabiów\ A w późniejszym czasie są także między niemi szambe- 
lanowie królewscy, bywają chorążowie znaku pancernego, są rotmistrzo- 
wie, pułkownicy, generałowie. Lubo obierano zwykle tylko posesyo- 
natów z jednego lub drugiego województwa kujawskiego, to jednak co 
do urzędów koronnych i ziemskich nie przestrzegano tego, aby np. pod- 
komorzy inowłocławski mógł być posłem tylko województwa inowło- 
cławskiego a nie brzeskiego lub odwrotnie, co się tćm objaśnia, że po- 
słowie z obu województw z jednego wybierani byli sejmiku, jednej 
trzymać się winni byli instrukcyi i przedstawiali nie województwo od- 
dzielnie każdy swoje, ale łącznie ziemię kujawską. Owszem zdarzały się 



POSŁOWIE, INSTRUKCYE 1 RELACYE. 63 

wypadki, że powoływano do funkcyj poselskich ziemian kujawskich z ty- 
tułami innych województw. Więc między posłami znajdujemy raz 
i drugi to cześnika, to skarbnika ziemi dobrzyńskiej i in. 

Mimo wskazaną wyż^j rozmaitość dostrzegać się daje w pewnym, 
chociaż niewielkim stopniu jakaś stałość. Z pomiędzy urzędów dość 
często występuje starosta, któremu sejmik porucza czynność poselską. 
Najwiccćj jednak powagi miał, jak się zdaje, podkomorzy, jako najwyż- 
szy w ziemstwie dostojnik. Tłómaczy się to poniekąd tem, że na urząd 
podkomorzego sama ślachta przedstawiała królowi do zatwierdzenia 
jednego z czterech swoich kandydatów. Podkomorzy więc już tćm sa- 
mem cieszył się pewną powagą, jako najwyższy w ziemi urzędnik elek- 
cyjny. Może też zresztą zależnćm to było nietyle od urzędu zajmo- 
wanego, ile od samej osobistości. Ale i inni elekcyjni urzędnicy, jak 
sędziowie i podsędkowie ziemscy ukazują się często w rzędzie posłów 
ziemskich. Wnosićby ztąd zatćm należało, że w pewnćj epoce chętniój 
powierzano czynności poselskie osobom obytym z prawem, z postępo- 
waniem sadowom aniżeli dostojnikom, którzy piastowali tylko tytułowe 
godności podstolich, podczaszych, łowczych, skarbników i t. p. Wska- 
zywałoby to, źe darzono szczególniejszóm zaufaniem takich, którzy czyn- 
nościami swemi w sądzie ziemskim poniekąd już dowiedli znajomości 
prawa, pewnój zdolności rozstrzygania sporów między stronami i wj^- 
powiadania sądu o zawiłych sprawach. 

Do ciekawych bardzo uwag zachęca i pobudza wykaz posł()w ku- 
jawskich, któryśmy sporządzili na podstawie wiadomości zawartych 
w landach i instrukcyach. Obejmuje on epokę od 1(554 do 1790 roku 
i przedstawia w dwóch grupach nazwiska tych posłów, którzy wiccój niż 
dwa razy powoływani byli do pełnienia obowiązku przedstawicieli wo- 
jewództwa. 

Pierwsza grupa mieści w sobie nazwiska posłów w epoce od 1650 
do 1700 r., a druga w okresie panowania dwóch ostatnich królów Augu- 
sta III i Stanisława Poniatowskiego. (Patrz str. 64). 

Nie mało wniosków ważnych i ciekawych da się wysnuć z dołączo- 
nego obok wykazu. A najprzód stwierdzić należy uwagę, którą już wyżój 
przytoczono, co do urzędu podkomorzego, sędziego i w ogóle urzędów 
elekcyjnych, że stawały się one widocznie często szczeblem do godno- 
ści poselskiej. Z podkomorzego raz i drugi posłowie postąpili na ka- 
sztelanje i przez to do senatorskiej czyli królewskiej dostawali się rady. 



64 



POSŁOWre. INSTRUKCYE I RELACYE. 



miąd{X i65o — jjoo r. 



Imię i nazwisko posła oraz jego godność. 



Łata fankcyi poselskićj. 




Sebastyan z W. Jarnowa Jarnowski, 
podsędek brzeski, podkomorzy (f 1695) 

Spytek z Buźenina Pstrokoński, 
podkomorzy brz. (nast. kasztelan) 

Andrzej z Miroszewic Gąsiorowski, 

rotmistrz, starosta radzicj., kasztelan 

bydgoski. 
Maciej z Miroszewie Gąsiorowski, 

star. radziej. 
Andrzej z Lubrańca Niemojewski, 

miecznik, cześnik, kasztelan. 
Aleksander z Budzisławia Wysocki, 

sędzia ziemski. 
Zygmunt z Lubrańca Dąmbski, cześnik, 

podkomorzy (kasztel.) 
August z Kołndy Koludzki, sędzia 

grodzki. 
Jan Seb. ze Stawca Osiecki, chor. brz. 
Jan z Morzyć Trzebuchowski, chor. brz. 
Aleksander Trzebuchowski, cześnik inowł. 
Jan Jakób Grabski, podkomorzyc. 
Stanisław Jemielski, kasztelanie kowal. 



1668,69,70,71,72,73, 

74, 75, 76, 83, 90, 93. 
1654 '), 59, 61 '), 62, 
67, 68, 69, 70, 71, 72, 

75, 76. 

1662, m, 70, 71, 72, 
75,76. 

1683, 90, 93, 95, 99, 
(1703, 1710). 

1669, 72, 73, 74, 85. 

1659, 61, 62, 66, 68. 

1667, 68, 69, 70, 74. 

1672, 74, 93, 95, 99, 

(1703). 

1661, 67, 75, 76. 

1666, 68, 85. 

1666, 67, 94. 

1670, 70, 72. 
1672, 73, 74. 



12 



12 



7 



i 
5 



5 



4 
3 
3 
3 
3 



^) Vol. leg. IV, 444, wzmiankowany jako komisarz radomski z koła -poselskiego. 
2) W tym rokn Spytek Pstrokoński występuje pod nazwą Rogacyana (II, 119). Tożsamoś<S osoby 
nie podlega żadnej wątpliwości. 



POSŁOWIE, INSTRUKCYE I RELACYE. 



65 



Z czasów Augusta III i Stanisława Augusta ij33 — ilgo. 



linię i nazwisko posła oraz jego godność. 



Data funkcyi poselskiój. 



Ile ra- 
zy był 
posłem 



Stanisław z Lubrańca Dąmbski, chorąży* 

Antoni z Głogowy Kossowski, star. prze- 
decki, podskarbi nadworny, sekretarz 
w, kor. 

Jan Kraszewski, chorąży znaku panc. 
gen.-major. 

Serafin z Warzy mowa Sokołowski, star. 
nieszawski, sekr. król. 

Stanisław z Wrzący Sokołowski, chorą- 
ży, podkomorzy. 

Jakób Zygmunt Kretkowski, starosta. 

Ignacy Zboży Zakrzewski, star. radź. 
(1777). 



1773,74,80,84,88,90. 
1733 (?), 40, 52, 61. 



1764, 76, 80, 82. 
1776, 80, 88, 90. 

1733, 48, 52. 

1778, 80, 84. 
1778, 88, 90. 



6 
4 



4 



3 



3 
3 



W ogóle poselstwo mogło ułatwiać drogę do prędszego posuwania się 
na szczeblach hierarchii. 

Jedyny przykład stalszego funkcyonowania tych samych posłów 
przedstawia okres od 1650 do 1700 roku. W drugidj grupie, która 
obejmuje nawet dłuższy okres czasu, już tego nie widać. Nadto tylko 
w pierwszdj zdarza się taki wyjątkowy może gdzieindzićj wypadek, że 
dwaj posłowie Sebastyan z Jaranowa Jaranowski i Spytek z Bużenina 
Pstrokoński tyle razy bez przerwy w długim przeciągu lat zaszczycani 
są zaufaniem swych współziemian ^). Spytek Pstrokoński posłuje pra- 



') Uwagi te co do kilkakrotnego, dłuższego pełnienia fankcyj poselskich możeby się dały zasto- 
sować i do wcześniejszego okresu przed 1G54 rokiem, od którego rozpoczyna się pierwsza ułożona przez 
nas gmpa, gdyby się znalazł pełniejszy po temu materyał. Nazwiska posłów kujawskich z pierwszej 
połowy XVII wieku s^ nam prawie nieznane z powodu braku landów. Tylko w konstytucyach sejmo- 
wych tn i owdzie nkazuj% się nazwiska posłów, mianowicie przy naznaczaniu z koła poselskiego depu- 
tatów do trybunału skarbowego w Kadnmiu. Z każdego województwa nie więcej jak jednego mianowano, więc 
i na iój podstawie nie da się nłożyó spis zupełny, skoro więcój posłów bywało, jak np. z województw 
kujawskich czterech posłów (a dwóch tylko deputatów skarbowych). Jednakże i z tych szczupłych wia- 
domości ten ogólniejszy da się wysnuć wniosek, który stwierdza uwagę tylko co przytoczona. Marcin 
Tolibowski pisarz a następnie sędzia ziemski brzeski posłuje w 1628, 29, 31, 31, 1G40. Kacper Sułkow- 



66 POSŁOWIE, INSTRUKCYE i RELACYE. 

wie rok za rokiem w drugiej połowie rządów Jana Kazimierza, za Mi- 
chała Wiśniowieekiego i na początku panowania Jana Sobieskiego 
w okresie lat od 1654 — 1676, I byłby może dłużej jeszcze sprawował 
swą czynność poselską, gdyby się nie był posunął na kasztelanią brze- 
ską około 1680 roku ^), na jakie dziesięć lat przed śmiercią *). W ogóle 
w powyższym wykazie tkwi niemało materyału do cliarakterystyki spo- 
łeczności kujawskiój. Dałaby się niewątpliwie na tój podstawie osnuć 
ciekawa historya niejednój z tych powag wojewódzkich, niejednego 
z tych mężów, którzy stali na czele ruchu, kierowali opinią, byli jój wy- 
razicielami ^). Możnaby wyprowadzić ztąd niemało jeszcze wniosków, 
jaki to wpływ wywierali obierani posłowie na ciągłość pewnych idei, 
zapatrywań i poglądów. To są atoli rzeczy, których tu dalćj rozwijać 
niepodobna. Warto jednak nad niemi się zastanowić. Może młodsze 
siły ten wątek pochwycą. 

Posłowie pełnili swe funkcye poselskie nie honorowo, darmo lub 
bezpłatnie, ale owszem otrzymywali dyety albo gratyfikacye tytułem 
zwrotu za poniesione wydatki, tytułem wynagrodzenia za pracę i fa- 
tygi. Rozmaicie nazywano te dyety — to strawnem, to honoraryum, to 
graty fikacyą, to viales czyli kosztami podróży i t. p. Wprawdzie zda- 
rzały się tćż wypadki, że uiszczano się z długu wdzięczności względem 
posłów nie brzęczącą monetą, ale poprzestawano tylko na zapewnieniu 
braterskiego afektu. W ogóle jednak trzymano się zasady demokra- 
tycznój — płacenia za funkcyą poselską. Wprawdzie ten demokratycz- 
ny charakter dyet ulegał pewnój zmianie, skoro je zwykle płacono po 
odbytej dopiero czynności poselskićj, ale bądź jak bądź z zasady przy- 
znawano posłom wynagrodzenie. Więc na urząd patrzono niejako na 
ofiarę bezwzględnie bezinteresowną dla dobra ogółu, lecz niekiedy 
wprost wygłaszano zdanie, że obsequium nemini debet esse damnosum, 
t. j. czynność publiczna nie powinna dla nikogo być ciężarem, zwłasz- 
cza dla jego kieszeni, albo że praca publiczna bez nagrody zostawać nie 
powinna i t. p. *). 

Tę zasadę zresztą otrzymała w spadku po jagielońskich czasach 



flki z Zadasznik, podobnież sędzia brzeski, pełni fnnkcye poselskie w. 1G41, 1(>49, lt)60, l(i52 i 1654. Nie- 
wą,tpliwie nawet dhiższy powstałby szereg: lat przy pełniejszym spisie. 

*) Metr. kor. 213, f. 203, 30 Apr. 1080 r. postąpił nu kasztelanią z podkomorstwa, które otrzymał 
jej^o towarzysz na poselstwie Seliastyan .Tarnowski. *) W lOfK) r. wzmianka o nim jako o zmarłym. III, 
149. *) Ciągle spotykają się w landacb ślady działalności np. Pstrokońskiego, ocenienia jego zasłng 
i t. d. U, 151 i in. «) V, bS, r. 1736. V, 333, r. 1784, albo w 1707 r., IV, 150, „więc iż każdego pracują- 



POSŁOWIE, INSTRUKCYE I RELACYE. 67 

epoka elekcyjna od 1572 roku. Za Zygmuntów bowiem już posłom 
sejmowym płacono strawne, ale ze skarbu nadwornego. Nie woje- 
wództwo zatem lub ziemia ponosiły koszta reprezentacyi, lecz skarb 
królewski. Płacono posłom rozmaicie po 80, 48 i 32 zł. Kujawscy otrzy- 
mywali zwykle po 32 zł. ^). Przedstawiało to średnio wartość około 100 
korcy żyta. Za Stefana Batorego i w początkach panowania Zygmun- 
ta m utrzymywało się strawne w tdj sam^j wysokości. Gdy jednak 
w 1591 r. bardzo ściśle odgraniczono źródła dochodów skarbu nadworne- 
go, zarząd usiłował zapewnie uwolnić się od tego ciężaru. Strawne więc 
ustało, w czasie którego bliżćj określić nie potrafimy. Wyjątkowym był 
tylko r. 1639, kiedy za Władysława IV izba poselska wywalczyła sobie, 
snadź po długiój przerwie, wynagrodzenie czyli dyety ze skarbu ko- 
ronnego. Niebawem powstawać zaczęły osobne skarby w wojewódz- 
twie. Czopowe dostało się pod rozporządzenie sejmików. Sprawa 
dyet poselskich przeszła w inną fazę. ' Zaczęto korzystać z dochodów 
czopowego, żeby niemi pokrywać wydatki na rzecz ogólną. Do takich 
wydatków zaliczono strawne poselskie. Sto lat z górą istniały osobne 
skarby wojewódzkie (1G50 — 1766) zasilane i zarządzane rozmaicie. By- 
wało w nich więcej lub mniój dochodów, bywały przez lata całe strasz- 
ne pustki. Nieraz zarząd skarbowy kierował się wielką hojnością, to 
znów bywał bardzo oszczędny. Te zatćm okoliczności wpływały na 
różne koleje i zmiany, którym w ciągu długiego czasu podlegały 
dyety poselskie. 

W 1661 r. uchwalił sejmik radziejowski po tysiąc złotych dać każ- 
demu z czterech posłów, „baczenie mając na usługi i staranie, prace 
i koszta posłów, które na sejmie, a w usłudze województw wyświad- 
czyli i ponieśli.... chcąc onym nietylko powolnością i afektem brater- 
skim ugratyfikować, ale prace i ekspensa przez tak długi (nad zwyczaj 
sejmowania) czas na tej funkcyi nagrodzić...." ^). 

Tysiąc złotych według wartości ówczesnej przedstawiało około 
500 korcy żyta. Lubo podróż do Warszawy była kosztowna, ze służbą 
trzeba było jechać, konie, służbę i. siebie wśród drożyzny miejskićj kil- 
ka tygodni utrzymywać, jednak przyznać trzeba, że województwa ku- 
jawskie tym razem hojnie postąpiły, wyznaczywszy swym posłom tak 



cego pro bono publico województw zawsze gratitudo od nich seqni zwykła** lub w 1704, IV, 83. każda 
praca praemiari zwykła. 

«) Zob. A. Pawińeki. Skarbowość w Polsce.... Warsz. 1881, str. 217. «) II, 126. 



68 POSŁOWIE, INSTRUKCYE I RELACYE. 

wysokie dyety. Wprawdzie pieniędzy nie wypłacono całkowicie na- 
tychmiast, bo pustki były w skarbie, ale z bieżących dochodów nastę*- 
pnego kwartału miano uzupełnić braki ^). Zapewne to uczyniono. 

W następnym jednak (1662) roku już ustała ta szczodrość woje- 
wództwa. Skarb się był wypróżnił, a Kujawy po wojnie szwedzkiej 
przedstawiały widok strasznego spustoszenia. Więc też postanowiono, 
ze względu „na wielkie expensa i defekt natenczas skarbu poprzestać 
na braterskiem podziękowaniu, a wdzięczność pieniężną „feliciore tem- 
pore" wyrazić *). 

Tak tćż sprawa dyet poselskich zawsze pozostawała w zależności 
od skarbu wojewódzkiego. Niekiedy asygnowano pieniądze nawet na 
poczet przypadających dopićro rat podatkowych, a w razach ostatecz- 
ności wypłacano posłom gratyfikacye solą wojewódzką. W 1674 roku 
uchwalono znów dać po tysiąc złotych każdemu posłowi, licząc w to 
wynagrodzenie kosztów już na dawnych sejmach erogowanych *). 
W 1693 roku w takiej samej wysokości uchwalono honoraryum dla po- 
słów z nadmienieniem nawet, iż gdyby sejm dłużćj nad sześć niedziel 
miał się pociągnąć, natenczas obiecano „honoraryum meliorować" czyli 
powiększyć *). Wartość tysiąca złotych wprawdzie zmniejszyła się 
nieco w stosunku do poprzednich czasów, równała się jednak co naj- 
mniej czterystu korcom żyta. Za Augusta II skarb wojewódzki ró- 
wnież świecił ciągle pustkami, jednak zawsze uważano za konieczne ob- 
myślćć jakieś wynagrodzenie dla posłów sejmikowych. „Ponieważ, tak 
opiewa laudum radziejowskie w 1699 roku '^), posłom naszym żadnego 
nie ordynujemy honoraryum", jednakże „mając refleksyą na teraźniej- 
szą karystą" — przyrzekamy uroczyście, „że ichm. należycie honorarya 
za powrotem, da Pan Bóg ichm. obmyślemy." Tak tćż w 1700 roku 
pewną sumę wypłacić im postanowiono ^). W 1703 r. wyasygnowano 
po tysiąc zł. '), w 1704 r. jednemu posłowi podobnież tyleż nazna- 
czono. Zdaje się, że o ile starczyły środki skarbu wojewódzkiego, 
trzymano się dość stale normy tysiąca złotych dla jednego posła za 
funkcyą sejmową. O czasach Augusta III brak wiadomości dokła- 
dniejszćj, gdyż zwykle izby skarbowe wojewódzkie po za sejmikiem 
same przeznaczały honorarya czyli dyety, atoli nie ulega wątpliwości, 
że jeżeli kiedy, to w owej smutnej epoce nierządu i upadku ducha 
obywatelskiego, bezpłatnie nie spełniano żadnych usług publicznych. 



') II, 126. «) 1(562. II, 140. ») 111, 1. ♦) in, 165. ») 111, 233. •) IV, 7. ') IV, 50. 



POSŁOWIE, INSTRUKCYE I RELAGYE. 69 

ow8zein bardzo drogo opłacać je sobie kazano *). Dopióro za Stani- 
nisława Augusta podniesiono funkcją poselską do godności służby pu- 
blicznej bezpłatnej na rzecz ogcSłu. 

Jednakże już i przed reformą za ostatniego króla, usiłowano nie- 
kiedy utrzymać cłiarakter poselski na wysokości ofiary bezintereso- 
wnćj na ołtarzu dobra powszechnego. Albo obrani posłowie sami od 
siebie zrzekali się wszelkiego lionoraryum, albo tćż sejmik postanawiał 
nie dawać na przyszłość żadnych dyet. W r. 1683 posłowie nie przy- 
jęli ofiarowanćj im za usługi wdzięczności, oświadczając, iż podjęli się 
tej pracy dla miłości swych województw ^). Podobała się wielce ta 
wspaniałomyślność. Postanowiono więc, aby „icłim. pp. posłowie na 
przyszłe sejmy takąż a nie inszą województwom pokazali generosita- 
tem." Świetny przykład, jak nazywa laudum, postąpienia posłów w 
1683 roku, znalazł naśladowców jeszcze i przy następnym sejmie *), ale 
w kilka lat później (1693) już znów po tysiąc zł. posłom wyasygno- 
wano. Tylko jeden zrzekł się wspaniałomyślnie udziału w ofiarowanćj 
gratyfikacyi. Póznićj znów w 1727 roku, kiedy udających się w daleką 
podróż do Grodna posłów, chciano opatrzóć na drogę, powstała tak 
sijna opozycya, iż wypadło odstąpić od zamiaru *). Dopićro w dwa 
lata w 1729 r. sami posłowie oświadczyli się, iż „pro bono publico i wo- 
jewództw ulgi'* własnym kosztem pojadą do Grodna. Postanowiono 
więc, korzystając ztćj deklaracyi, aby na przyszłość „kto się podejmie 
służyć na tej poselskićj funkcyi województwom, tedy suo sumptu jechać 
powinien i żadnej rekompensy od województw nie potrzebować*' ^). 

Atoli uchwała ta nie miała długiej trwałości, skoro już posłom 
z 1735 r. ofiarowano półtora tysiąca beczek soli wojewódzkićj ^). W trzy 
lata późnićj (1738) znów zwykłą hojność ujęto w karby i posłom wręcz 
oświadczono, iż żadnej nie mogą mieć nadziei otrzymania jakićjkolwiek 
„rekompensy", a osobliwie z defluitacyi solnćj ^). Płonne były te po- 
stanowienia. Łamał je stary zwyczaj, dawne nawyknienia, zwłaszcza 
w epoce upadku ducha obywatelskiego, gdy każdy rad z grosza pu- 
blicznego korzystał. 

Kiedy ani pieniędzmi, ani solą, dla tej lub innćj przyczyny nie pła- 
cono posłom sejmikowym za ich prace i fatygi, to przynajmniej nie 



') Przykładów dostarczyć może wojewódz. sandomirskie, w którem przyznawano posłom dyety po 
3,000 zł., oraz inne hojne largicye czyniono. Lauda Opat. (rękopis). «) III, 80. ») 1685. III, 103. *) IV, 
395. ») IV, 405. •) V. 03. ') V, 65. 



7«l POSŁOWIE. INSTKUKCTE I RELACYŁ 



szczędzono słów podziękowania. Albo obiecywano im w przyszłości, 
w sposobnej porze jakokolwiek wynagrodzić ich zasługi clioćby na in- 
n^j drodze, jakid) libertacyi lub poparcia w sejmie interesu, albo wprost 
szafowano tylko hojnie zapewnieniem afektu wdzięczności i „rekom- 
pensę" zapisywano ^w sercacL" 

Czy w t^j lub w innćj formie otrzymywali posłowie dowody wdzię- 
czności od województw, choćby nawet ta wdzięczność tylko w głośno- 
brzmiących wyrażała się słowach, mieli oni jednak zkądinąd pośrednio 
korzyści z tytułu swćj funkcyi poselskiej. Ambitnie pnący się do zaszczy- 
t<>w, znajdowali na sejmie sposobność przy mówienia się o podniesienie 
w godności. Inni znów korzystali ze swej funkcyi, aby włożyć do in- 
strukcyi taki lub inny artykuł o wyjednanie na rzecz swoje jakiego 
przywileju, jakićj królewszczyzny lub tym podobne. A inni, jeszcze 
gorsi, w epoce moralnego upadku frymarczyli na sejmie swą uczciwo- 
ścią, sprzedając się bądź przywódzcom fakcyj, bądź biorąc „kapitu- 
lacye" od posłów zagranicznych. Przy zręcznem zachowaniu się prze- 
dajnych posłów pozostały na zawsze tajemnicą niecne ich sprawki. 
Tylko o niektórych przechowały się wiadomości, które świadczą, że 
wypowiedziany tylko co zarzut nie jest pozbawiony podstawy. W in- 
strukcyi sejmiku radziejowskiego na sejm konwokacyjny w 1764 roku 
umieszczono ciekawy artykuł o ukróceniu złego szafunku pieniędzy skar- 
bowych wydawanych na przekupowanie posłów seJH>ikowych: „oficyali- 
stówie skarbu.... po województwach interesa prywatne jjww. podskar- 
bich utrzymując, na sejmikach przyjaciół zakupują, posłów przyjaznych 
skarbowi lub pensyonarzów obierać starają się, jako patet z doświar- 
czenia, że jedna komora dybowska ^) kilkanaście tysięcy zł. pruskich 
wypłaca pensyi z skarbu koronnego" *^). 

Co zaś do kapitulacyj czyli jurgieltów, dawanych posłom przez mi- 
nistrów zagranicznych wprost lub pośrednio przez fch prywatnych agen- 
tów, to te już wcześnie bardzo zaczęły kazić charakter postów sejmiko- 
' wych, zwłaszcza w epoce elekcyjnćj. Odbieranie przysięgi uroczysto) 
od posłów na sejmiku miało zabezpieczyć od nadwerężenia wiary i za- 
ufania. Niekiedy wyraźnie zapisywano do roty przysięgi ustęp, który 
wprost narzucał zobowiązanie niebrania nagród, pieniędzy, jurgieltu. 
Już w 1672 r. powinien był przysiądz poseł sejmikowy, między innemi, 
że „że nie jest żadnym urgieltnikiem żadnego pana." To samo zobo- 



») Pod Toruniem. «) 17G4. V, 174. 



POSŁOWIE, TNSTRUKCYE I RELACYE. 71 

wiązanie innemi wyrażone słowy, powtarza się ustawicznie, ilekrod po- 
słom w imieniu sejmików przysięgę narzucano. 

Zboczenia te jednak stanowiły tylko w pewnym okresie wykrocze- 
nie z karbów zasady, na której opierał się normalnie stosunek zaufania 
między sejmikiem a jego przedstawicielem, czyli posłem działającym 
w wielki^m zgromadzeniu prawodawczym w imieniu województwa 
lub ziemi na rzecz dobra ogólnego i pożytku swych współziemian. Jak 
zwierzchnik najwyższy w rzeczypospolitój zwołujący sejm, tak i sejmik 
wysyłający do walnój rady narodowej swych posłów, pragnęli w nich 
mióó, widzieć i spotykać mężów rzetelnych i prawych, którzyby, lepiej 
lub gorzej uposażeni lub wynagrodzeni przez współobywateli, nie za 
osobistym gonili zyskiem, ale dobro ogólne mieli na widoku. Ich pra- 
wość i nieskazitelność charakteru uważano za pierwszy warunek. Co- 
kolwiek posłom czynić poruczano, czy im dawano większe lub mniejsze 
do samoistnego działania pole, czy natrafiono na zdolniejszych i wy- 
trawniejszych w sprawach publicznych, jednego się po nich przede- 
wszystkićm spodziewano, że nie nadwerężą wiary i zaufania w nich po- 
łożonego, że nie przeniosą interesu własnego nad dobro ogólne, że 
w dobrej wierze z innemi radzić będą około pożytku powszechnego. 
Często królowie w instrukcyach przedsejmowych przysyłanych na sej- 
mik wyrażali otwarcie swe życzenie, aby obrano ludzi godnych, rzetel- 
nych, prawych, biegłych w rzeczach publicznych, którzyby przede- 
wszystkiem dobro rzeczypospolitój na pierwszem kładli miejscu. 

Sejmiki szczerze pragnęły zadośćczynić takim wymaganiom. Spo- 
tykały się tu wzajemnie obustronne interesa. Prawych, rzetelnych, wy- 
trawnych w rzeczach publicznych posłów chętnie widział na sejmie wal- 
nym jak król tak i województwa. Ale nie zawsze zachodziła zgoda co 
do pojmowania wymagań, jakim posłowie powinni byli odpowiadać, 
choć jedna i druga strona pragnęła, aby to byli ludzie, coby miłowali 
dobro ogólne i mieli je głównie na widoku. Rozumiano rozmaicie owo 
dobro publiczne. Inaczej pojmował je niekiedy król, inaczćj sejmiki. 
Na tym punkcie opierał się cały stosunek sejmiku do sejmu; na nim 
spoczęła jak na szerokićj podstawie cała budowa polityczna. * Do wy- 
magań względem posłów sejmikowych dodawali królowie jeszcze w pierw- 
szym okresie epoki elekcyjnćj życzenie, aby przybywali z władzą nie- 
ograniczoną, nieskrępowaną czyli niezamierzoną, jak w XVI wieku mó- 
wiono, t. j. z władzą czynienia i stanowienia wspólnie, tak jak większość 
uzna za właściwe. 



72 POSŁOWTK, INSTRUKCYE I RELACYE. 

Na tym punkcie uwydatniła się też zaraz cała ważność stosunku, jaki 
mógł zacłiodzió między sejmikiem a posłem, który miał działać w imie- 
niu i z polecenia sejmiku, tudzież między sejmikiem a królem. Sejmik 
mógł inaczój ze stanowiska interesów województwa patrzeć na sprawę, 
którą król uznawał za rzecz ogólną, wyższą po nad interesa osobne skła- 
dowycli części rzeczy pospolitej. Rozstrzygała o tóra instrukcya pi- 
śmienna, którą posłom sejmikowym na sejm dawano. 



§2. INSTRUKCYE- 

Infitmkcye sejmikowe. — Ich znaczenie. — Skrępowanie swobody. — Pełnomocnictwa ogólniejsze. — Nie- 
ograniczanie posłów w ciężkich czasach, w chwilach niebezpieczeństwa powszechnego, w czasie najazdn 
szwedzkiego, w przededniu wyprawy wiedeńskiej. — Krępowanie instrnkcyami w zwykłych razach. — 
Bóżne stopnie ograniczania pełnomocnictwa. — Obowiązek trzymania się tylko materyj wyłnszczonych 
w instnikcyi królewskiej. — Wypadek w 3590 r. — Zastrzeżenie w 1693 r. — Różne stopnie siły pole- 
ceń dawanych posłom sejmikowym. — Bezwzględne postanowienie czyli rozkaz stanowczy. — Polecenie 
zerwania obrad sejmowych na zasadzie jednomyślności. — Odnoszenie ważniejszych materyj do braci 
czyli do sejmików. — Ograniczenie posłów przez przysięgę. — Instrukcye pod względem osnowy. — 
Materyał do dziejów ustawodawstwa ogólnego. — Obraz pragnień miejscowych. — Wyraz opinii. — Wła- 
ściwości tego materyału. — Sposób spisywania instnikcyi. — Składowe części. —Artykuły i petyta albo 
instancye. — Obsiferność. — Redakcya i jej wady. — Znaczenie instrukcyj w synchronistycznym rozwoju 
ustawodawstwa sejmowego. — Zbadanie ich ze stanowiska ogólniejszego. — Rozbiór ich treści według 
kategoryj życia publicznego i prywatnego. — Kategorye osobne w ich rozwoju historycznym. — Ogólna 
cecha. — Ślady uczuć wzniosłej szych. — Pojęcie ojczyzny. — Zmienne koleje tych uczuć. — Brak ich 
w dziejach innych społeczeństw. — Przykłady poświęceń. — Upadek ducha obywatelskiego w XVIII w. 
— Uszanowanie dla przeszłości. — Trądy cy a. — Podstawa miłości ojczyzny. — Pobudki w niej mate- 
ryalne. — Korzyści polityczne i in. — Ciasne granice miłości kraju. — Egoizm ślachecki. — Uczucie 
samolubne solidarności ślacheckiej. — Dbałość o interes stanu jako najogólniejsze znamię wszystkich d^ż - 
ności śiachty. — Wyłjjczność. — Zazdrosne zachowanie się względem uobilitacyj i indygenatów. — Ogra- 
niczenia zalecane w instrukcyach, aby nie „spodlał klejnot ślachecki*'. — Dbałość o zachowanie preroga- 
tyw śhicheckich. — Slachta tylko na urzędach. — Niedopuszczanie plebejów na najniższe nawet stano- 
wiska urzędowe. — Niedopuszczanie ich do arendowauia dóbr duchownych, ziemskich i królewskich. — 
Wniosek sejmiku radź. w 1764 r. — Niedopuszczanie do burs szkolnych. — Inne objawy dbałości o in- 
teres wyłącznie ślachecki. — Stosunek do cudzoziemców zajmujijcych urzędy w Polsce dworskie, publicz- 
ne, wojskowe. — Stosunek do klas niższych. — Obojętność względem innych stanów. — Stosunek do ży- 
dów. — Stosunek do chłopów. — Środki ogólue. — Niechęć do zniesienia poddaństwa. — Stosimek do 
mieszczan. — Dążenia do ograniczeń i uciemiężania. — Stosunek do klas równych albo wyższych. — Sto- 
sunek do duchowieństwa. — Zakaz nabywania dóbr ziemskich. — Obawy o przewagę kościoła na polu 
ekonomicznćm. — Usiłowania i walka. — Ograniczanie jurysdykcyi sądów duchownych co do dziesięciny 
i innych spraw. — Dbanie śiachty o równomierne z duchowieństwem ponoszenie ciężarów, -r Stosimek 
do rzeczypospolitej. — Partykularyzm województw i ziem. — Dbałość o nadanie charakteru terytoryalne- 
go urzędom i dygnitarstwom królewskim. — Wnioski i środki. — Interes miejscowy wojewódzki. — Dba- 
łość o otrzymywanie soli. — Starania o ulgi dla województw. — Niechęć do podatków. — Zatwardzia- 
łość i opór. — Zgubne skutki. — Zniesienie skarbu. —Brak siły zbrojnćj. — Zaniedbanie przez ślachtę wy- 
miaru sprawiedliwości. — Upadek sądownictwa trybunałów. — Sprawy ogólniejsze, odbijające się w in- 
strukcyach. — Nietoleraucya religijna. — Związek ścisły z kościołem katolickim. — Ogólny rzut oka na 
kierunek opinii sejmikowej. — Stosimek do tronu. —Czcza frazeologia. — Trzymanie się jednomyślności.— 

Brak zrozumienia potrzeb i zadań czasu. 

Od pierwszego roku epoki elekcyjnej (1572) aż do końca istnienia 
rzeczypospolitej nie ustał na chwilę zwyczaj zaopatrywania posłów 



POSŁOWIE, INSTEUKOYE I RELACYE. 73 

W szczegółowe zlecenia czyli instrukcye. Na każdy sejra, na każdą 
walną radę, ilekroć wzywano województwa o przysłanie posłów, a bez 
nich żadne ustawodawcze zebranie miejsca mieć nie mogło, zawsze wy- 
prawiano ich z piśmiennym poruczeniem, z piśmiennemi wskazówkami, 
jak się zachować mieli we wszelkich przewidzianych a w instrukcyi kró- 
lewskiej wyłuszczonych wypadkach i przedmiotach obrad sejmowych* 
oraz jak popierać mieli sprawy czysto wojewódzkie, miejscowe i wnosić 
instancye w rzeczach prywatnych ^). 

Indtrukcya zawierająca w sobie tak zwane punkta czyli artykuły, 
w odpowiedzi nieraz wprost na propozycye królewskie, choćby zreda- 
gowaną była w najłagodniejszdj formie, choćby nie żądała bezwarun- 
kowego poddania się pod jćj brzmienie, już sama przez się narzucała 
posłowi pewną zależność i ograniczała jego samoistność. Wyrażała 
ona zdanie sejmiku, zwykle jednozgodne, powszechne, ogólne, a takie 
zdanie osłonięte powagą zbiorowego ciała, zredagowane na piśmie, 
przypominające się posłowi przy każdem odczytywaniu wskazówek po- 
stępowania, mieszczących się w instrukcyi, odbierało mu odwagę wy- 
stępowania przeciwko niemu z własnym, odrębnym, samoistnym poglą- 
dem. W ogóle więc, skoro ustne porozumienie się na sejmiku, jak to 
po większój części przed rokiem 1572 bywało, z posłami obranemi nie 
wystarczało, instrukcye czyli tak zwane artykuły im dawane, już ich sa- 
modzielność na sejmie krępowały. Poseł przeto z instrukcyą przybywa- 
jący od sejmiku, ze zdaniem wyrażonćm piekiedy w stanowczćj formie 
o tćj lub innćj sprawie, która dopićro miała być przedmiotem ogólnych 
narad, przynosił poniekąd ze sobą już uprzedzenie do nićj korzystne 
lub nieprzychylne, które oczywiście mogło tylko tamować swobodny 
bieg obrad publicznych. Ponieważ zaś opatrywano posłów sejmiko- 
wych w instrukcye stale, ciągle i nieprzerwanie od pierwszego początku 
epoki elekcyjnój aż do końca istnienia rzeczypospolitćj, stanowisko więc 
posła można uważać w ogóle za pozbawione tćj swobody działania, któ- 
rą nowsze systemy reprezentacyjne uważają za istotną, niezbędną i nie- 
podlegającą żadnemu ograniczeniu. Zależność posła od sejmiku, skrę- 



ci Jakkolwiek instrukcje zaczynają się częściśj ukazywać od 1572 r., jednakże nie wtedy dopiero 
dawać je zaczęły sejmiki. Od czasu do czasu znajdują się ślady i wcześniejszego ich istnienia. Począ- 
tek swój nawet zawdzięczają rozporządzeniu królewskiemu Zygmunta I z r. 1523 (Acta Tom. VI, str. 199). 
Król, chcąc powstrzymywać posłów ziemskich od przekraczania zleceń, dawanych przez sejmiki, żądał, aby 
przybywali na sejm z listami opieczętowanemi z wyłuszczonemi w nich artykułami. Tymczasem instrukc3'e 
sprowadziły skutek inny, aniżeli przewidywał sam król, wprost przeciwny, bo podnosiły i wzmacniały powa- 
gę postanowień sejmik owyrh. 



KH^y 8ą)iiUlHm«. 



10 



74 POSŁOWIE, INSTRUKCYE I RELACYE. 

powanie jego samodzielności stanowiło najważniejszą osnowę stosunku. 
To było główne tło obrazu. Zmieniać się mogły, tony tego zabarwie- 
nia, mogły byd to niższe, to wyższe, jaśniejsze lub ciemniejsze kolory, 
ale zasadniczą podstawą był zawsze pierwiastek zależności mandataryu- 
sza od mocodawców. Zawisło to zresztą wprost od tego wysokiego 
stanowiska, jakie zajęły sejmiki w czasie pierwszego bezkrólewia i na- 
stępnój epoki. Łatwo też zrozumieć tę dążność do ograniczania wła- 
dzy i pełnomocnictwa posła, gdy się tylko oceni zakres powagi samego 
sejmiku. 

W najłagodniejszój formie wyrażone w instrukcyi zlecenia zamy- 
kano niekiedy życzeniem, aby posłowie według swego uznania, rozu- 
mienia i według sił swoich starali się popierać na sejmie sprawy ogólne 
i sprawy wojewódzkie. Szczególnićj za Stanisława Augusta, kiedy się 
z upadku swego dźwignął duch publiczny i sejmiki do większćj spoisto- 
ści skłaniać się zaczęły, odzywano się do posłów, zachęcając ich, aby 
dobro powszechne mieli na względzie, a więc aby większej zażywali 
swobody w swych zdaniach i postanowieniach. „Tę nasze instrukcyą 
dając ichm. pp. posłom, takie są słowa sejmikującej ślachty w 1773 r. ^), 
nie zasadzamy na obszernym opisie jćj własności, ale idąc za przykła- 
dem dawnych Rzymian, którzy nie na ostrzeżeniach wyraźnych, ale na 
gruncie i charakterze posłów, pełnomocności udziale swoje ocalenie 
i warunek zakładali, ich zdaniem kończemy: videat legatus, ne quid de- 
trimenti respublica patiatur." Instrukcyą też ta istotnie napisaną była 
dość treściwie i przytóm miękko, łagodnie, jakby obojętnie. Zrozu- 
mieć też to łatwo, bo to był pierwszy sejm po strasznym ciosie, jaki 
spotkał Polskę w 1772 roku. 

W podobny sposób na lat pięćdziesiąt przedtćm wysyłano posłów 
z sejmika radziejowskiego, zachęcając ich formułą rzymską: ut yideaut, 
ne quid resp. detrimenti patiatur. Ale to ogólne zaklęcie, wzmocnio- 
ne innćm zaklęciem na honor, prawość i sumienie posłów, ściągało się 
tylko do tych nowych rzeczy, któreby na sejmie były poruszone, a ja- 
kich w instrukcyi nie przewidziano. Co zaś do bieżących spraw, to in- 
strukcyą, którą dano tymże posłom, składała się nie mnićj ani więcój 
tylko z pięćdziesięciu artykułów, zajmujących w naszym zbiorze landów 
pięć kart wielkiego formatu *). Podobnież i przedtćm także w XVII 
wieku, w epoce wybujania indywidualizmu sejmikowego, bywały chwile, 



«) V, 272 *) 1772 r. IV, 378. 



POSŁOWIE, INSTRUKCYE I RELACYE. 75 

kiedy wśród klęsk i nieszczęść krajowych, duch ogólny, poczucie wspól- 
ności i dążność do zjednoczenia się podnosiły. Wtedy zbliżały się sej- 
miki do siebie, zrzucały z siebie zwykłą swą powłokę szorstką, która 
zawsze raczej odpychała niżeli przyciągała, i mocniejszą między sobą 
spójnię wytworzyć pragnęły. Wtedy też posłom rozwiązywano ręce, 
dawano im władzę szerszą, moc większą, siłę samo istniej szą. Wtedy 
też w tych wyjątkowych razach, choć niekiedy tylko w wyjątkowych 
sprawach występowali posłowie nie jako deputaci wojewódzcy, którzy 
wyłącznie tylko mają na widoku interes swego województwa lub po- 
wiatu, ale jako przedstawiciele rzeczypospolitój, radzący wspólnie z in- 
nemi o jój dobru. 

Podczas pierwszej wojny szwedzkiój za Zygmunta III, na wojewódz- 
twa kujawskie spadły ciężkie klęski. Obrona, którą zarządził król 
a którą prowadził hetman, szła kulawo, niedołężnie. Trzeba się było 
uciec do środków miejscowych. Pospolitym ruszeniem dwu województw 
chciano się ratować od zbliżającego się najścia nieprzyjacielskiego. 
W tych ciężkich kłopotach i opałach przypadł sejm w 1629 r. „Aby 
więc kiedykolwiek, tak opiewa instrukcya poselska *), tej utrapionćj oj- 
czyźnie naszej przywróciła się salus, aby na powinnym przeciwko do- 
brym synom nie schodziło afekcie, posyłamy z pośrodka siebie ichm. pp. 
posłów, dając ichmościom tę moc, aby o jak najdoskonalszym ratunku 
de salute et statu praesenti reipublicae znosić się z stany koronnemi 
przedsięwzięli i najzdrowszą obmyślić obronę, na co powszechna wszech 
stanów zgoda stanie." Kiedy w 1683 r. gotowała się wielka na Turków 
wyprawa i sejmik radziejowski posłów na sejm warszawski wysyłał, 
wtedy podobnież wśród podniesionego uczucia „za całość tćj ojczyzny, 
praw i wolności... piersi i substancye... do ostatnićj kropli krwi wylania 
ofiarując," ślachta poleciła posłom przede wszy stki^m radzić o obronie 
rzeczypospolitój i dała im „absolutam potestatem concludendi, cokol- 
wiekby cum bono reipublicae rozumieć mogli... pacis an belli... *). 

Sejmikowi widocznie wydało się to jakby szczytem abnegacyi wła- 
snej, kiedy tak szumnie, ostentacyjnie posłom dał „nieograniczoną wła- 
dzę" stanowienia o wojnie lub pokoju. A jednak znów w tćmże zle- 
ceniu występował ten sam sejmik tak stanowczo, arbitralnie, że narzu- 
cał jednocześnie warunek, aby posłowie na sejmie, po dopełnieniu zwy- 
kłych uroczystych formalności, do niczego innego wprzód nie przystę- 



>) 1628 r. Dec. 4, u, 45. <)UI,70. 



76 POSŁOWIE, INSTRUKCYE I RELACYE. 

powali tylko do sprawy obrony. Prócz tego dołożono w instrukcyi, aby 
w razie uchwalenia obrony, takowa nigdzie indziej obrócona być nie 
miała, „tylko przeciwko samemu nieprzyjacielowi krzyża świętego" *). 
Jeżeli sejmik uważał w podobny sposób określone pełnomocnictwo po- 
słów jako swobodę działania, to nie miał oczywiście zgodnego z istotą 
rzeczy poglądu, boć sam już niejako przesądzał sprawę przed zagajeniem 
rozpraw na sejmie o wojnie, o jój potrzebie, o nieprzyjacielu, przeciwko 
któremu miała być skierowaną, a posłom zostawiał tylko wolność decy- 
dowania o pokoju lub o wojnie w pewnym oznaczonym kierunku. 

Zdarzały się także wypadki, że w rzeczach mniejszćj wagi, w spra- 
wach drugorzędnych pozwalano posłom stosować się na sejmie do zgo- 
dy powszechnej, jednostajnej, do zdania i spólnego zezwolenia całćj rze- 
czypospolitćj. Upoważniano ich do tego, aby się porozumiewali z inne- 
mi województwy i szli za większością, nie obstając uporczywie przy 
własnćm zdaniu lub przy swoich artykułach sejmikowych. Ale sprawy 
takie bywały nieraz obojętnej natury i nie odnosiły się do głównycli, 
wielkich zasad bytu i życia poUtycznego. 

W zwykłym biegu rzeczy dawano posłom ściśle oznaczone pełno- 
mocnictwo z zakresem dokładnie wskazanym, z szczegółowym wymie- 
nieniem najróżnorodniej szych spraw ogólniejszych lub podrzędnych, 
oraz z podaniem drobiazgowych prawideł zachowania się względem 
każdćj po szczególe. Im sejmik wyźćj sięgał na szczeblach udzielno- 
ści swojej, im więcćj rozszerzał zakres swojej władzy, im świadomićj 
stawał na równym poziomie z władzą ustawodawczą ześrodkowaną 
w sejmie, tem niżćj strącał posłów swoich ze stanowiska przedstawicieli 
całej rzeczypospolitej i nadawał im znamię, piętno pośredników, którzy 
tylko wozili ze sobą na sejm pewne uchwały, postanowienia już na sej- 
miku zapadłe i wolę niezłomną swych województw wyjawiali. W ta- 
kim charakterze przybywający na sejm walny posłowie sejmikowi już 
tylko reprezentowali swoje ziemie, swoje ciała i zgromadzenia ustawo- 
dawcze, a tem samćm, nie mając prawa przesądzania rzeczy postano- 
wionćj, bardzo ograniczoną cieszyli się władzą i podrzędną odgry- 
wali rolę. 

Ograniczenia narzucane posłom przez sejmiki wojewódzkie były 
różnego rodzaju i miały rozmaite stopnie. Do najogólniejszych nale- 






I) Tamże. Pod koniec zaś instrukcyi dodano, aby się posłowie referowali .,do zgody całój rzeczyp.' 
t m, 75. 



POSŁOWIE, INSTEUKCYE I RELACYE. 77 

żało zastrzeżenie, aby posłowie nie wdawali się w roztrząsanie takich, 
spraw, któreby w propozycyi królewskiej przysłanej na sejmik nie by- 
ły wymienione, tdm samem nie były poddane rozbiorowi, a przeto 
i do instrukcyi z właściwym objaśnieniem nie weszły. Nie należy 
wprawdzie rozumieć tego ograniczenia, tak jak gdyby się ono stoso- 
wało bezwzględnie do każdego sejmu i do każdej sprawy. Bywały bo- 
wiem czasy, kiedy nie przestrzegano zbyt ściśle tego ograniczenia po- 
słów i do obrad sejmowych wciskały się przedmioty nowe, nie objęte 
pierwotnym programatem; ale w zasadzie ograniczenie to zawsze ist- 
niało i służyło za podstawę do opozycyi sejmików przeciwko uchwa- 
łom sejmowym, jeśli te wypadały nie według ich myśli. Od czasu 
kiedy w 1590 roku uchwalono na sejmie pogłówne na grożącą wówczas 
wojnę turecką, a podatek ten był nowością i o nim wzmianki w in- 
strukcyi nie było, zawrzało w całój Polsce jak w kotle. Powstało po- 
wszechne zamieszanie. Sejmiki wystąpiły z gwałtowną opozycyą. Cie- 
kawe jój ślady przechowały się w znanej mowie Swiętosława Orzel- 
skiego na [ sejmiku w Środzie. Poseł wielkopolski, pociągnięty do od- 
powiedzialności przez współbraci za to, że nie mając zlecenia, wdał się 
w rozprawy na sejmie i do wniosku podatkowego się przychylił, odpie- 
rał bardzo rozumnie zarzuty i bronił niezależności posła, kierującego się 
w swej decyzyi — względem ogólnym a nie partykularnym *). W póź- 
niejszych czasach instrukcye sejmiku radziejowskiego zachowują ściśle 
to samo stanowisko względem swych posłów, uważając ich tylko za peł- 
nomocników do załatwiania pewnych spraw w pewnym oznaczonym 
kierunku. Za Jana Sobieskiego w 1693 r. wyraźnie zastrzega się ślach- 
ta kujawska, aby posłowie „noyitates extra instructionem jkrmci, które 
nie bywały na sejmiku, ne promoveantur na sejmie *), tj. aby nie wda- 
wali się w roztrząsanie takich przedmiotów, których nie objęła instruk- 
cya królewska przysłana na sejmik. Dopiero na schyłku życia rzeczy- 
pospolitój za Stanisława Augusta rozluźniono nieco te twarde pęta, krę- 
pujące posłów w rzeczach nowych, nie zawartych w programacie przed- 
sejmowym. Ale i wtedy całko witój nie dano im swobody, owszem 
starano się niekiedy w dziwny, charakterystyczny sposób skierować ich 
myśli ku najwyższemu wyobrazicielowi rządu i decyzye swoje stoso- 
wać do jego woli, do jego postanowienia. „W zawiłych okolicznościach 
tak brzmi owa instrukcya poselska na sejm 1776 r., gdzieby trudnym 



*) Bezkrólewie.... wyd. Petersb. Tom wstępny. XI, str. 81. ^j III, 17d. 



78 POSŁOWIE, INSTRUKCYE I RELACYE. 

a nieprzewidzianym rezolwowaó się przyszło sposobem, ichm. pp. po- 
słowie łączyć zdanie swoje będą pro utiliori bono publieo z majestatem 
jako dobrym i z pomiędzy najlepszych najlepszym królem, kochającym 
swoje królestwo i jego pomyślność powszechną** *). 

W sprawach zaś, które wymienione były w propozycyi przedsej- 
mowej i; które podlegały roztrząsaniu na sejmiku, posłowie otrzymy- 
wali instrukcye ograniczające ich samodzielność czyli niezależność 
a wskazujące wprost i wyraźnie, jak sobie w danym wypadku postąpić 
mieli. Ten mandat bezwzględny (mandat imperatif) obejmował całą 
i dość rozległą skalę tonów, zacząwszy od opozycyi, protestów, repre- 
salij, aż do stanowczego wystąpienia z koła sejmowego czyli zerwania 
sejmu, zepsucia obrady, jćj rozbicia. 

Taktyka wywierania nacisku na sejm polegała na oświadczeniu, że 
posłowie nie przystąpią do żadnego dalszego postanowienia, dopóki w żą- 
danym przedmiocie nie uzyskają zadośćuczynienia. Zalecano im więc, 
aby przedewszystkićm tę daną sprawę, jak w 1659 roku wyprowadzenie 
wojsk cesarskich z granic rzeczy pospolitćj, wytoczyli na pole rozpraw 
i od załatwienia jćj uczynili zależnym dalszy bieg czynności sejmo- 
wych *). Radzono także niekiedy użyć formy silniejszego nacisku przez 
wyjście z sali obrad z solenną protestacyą, gdyby, jak w 1665 r., król 
nie chciał uwzględnić wstawiennictwa województw kujawskich za mar- 
szałkiem Lubomirskim '). Częścićj zaś brzmiało krótko a węzłowato ka- 
tegoryczne oświadczenie sejmiku, aby bezwzględnie na to lub owo nie 
pozwalać. Sic volo, sic jubeo! W takich wypadkach poseł właściwie 
zamieniał się na posłańca, który przynosił ód jednego scjjmiku oświad- 
czenie jego ostatecznćj decyzyi do grona innych podobnych posłańców, 
a ci znów z podobną stanąwszy deklaracyą, czynili razem i wspólnie 
niemożliwemi wszelkie narady z senatem i królem. 

„Na żadne podatki nie pozwalać"— tak stanowią wojówództwa ku- 
jawskie w 1659 roku *). Taka uchwała nieodwołalna zapada w ostat- 
nićj instancyi na sejmiku. Posłowie jadą na sejm i w tej sprawie, tak 
ważnćj a tak żywotnej, już od wszelkićj uchylać się muszą dyskusyi *). 
I tak w wielu innych razach brzmi stanowcze, dyktatorskie — „nie po- 



») V, 269 § 24, podobnież w instnikcyi 1778 r. V, str. 309, § 19. «) 1670, II, 290, podobnież w spra- 
wie hyberny od duchowieństwa. To samo w 1671. II, 347. „Do niczego nie przystępować, dopóki wojto - 
atwa wolne nie bcd% od chleba zimowego. Również w 1690. III, 144 „na żadne podatki nie pozwalać, póki 
nie nastąpi rednkcya wojaka" 1701, IV, 17. »} II, 154. ♦) I[. 89. 1670, IL 292. ») II, 89. 



POSŁOWIE, INSTRUKCYE I RELACYE. 79 

zwalamy** *). Takie veto, zastosowane do jednego przedmiotu obrad, 
mogło niekiedy nie mieć stanowczego wpływu na tok dalszych obrad 
sejmowych. Pod klątwą „nie pozwalam" upadała jedna sprawa, nie 
tamując przeto bynajmniej swobodnego ruchu, bo następna z progra- 
matu mogła przyjść pod dyskusyą. Ale nierównieź skuteczniejszą bronią 
sejmików, stawających na stanowisku udzielności, było zatamowanie 
obrad całego sejmu przez polecenie dane posłom, aby sprawy pewnćj 
nie mogąc przeprowadzić według żądania, sejm zerwali, t. j. wyszli 
z sejmu z protestacyą, wyjechali z miasta i czynności sejmowe ogłosili 
jako zawieszone, jako niedoszłe do skutku, na podstawie uznanej zasa- 
dy — niezbędnej jednomyślności. Tak stawiały na ostrzu miecza kwe- 
styą sejmiki, szczególnićj zacząwszy od schyłku XVII wieku, przez całe 
panowanie Jana Sobieskiego, Augusta II i Augusta III. Już w 1693 
roku brzmi tak groźnie instrukcya sejmiku radziejowskiego, domagająca 
się wprost, otwarcie i wyraźnie zerwania sejmu, jeżeli nie nastąpi reduk- 
cya wojska i pewna ulga w płaceniu hyberny *). Zwykle do ważniej- 
szych spraw stosowano podobny środek dyktatorski, gdy Szło o wojnę, 
o ewakuacyą wojsk zagranicznych, o podatki, które uznawano za uciąż- 
liwe. Z biegiem atoli czasu, wśród rosnącego w XVIII wieku nierządu, 
nadużywano tćj potężnej władzy i stosowano ją istotnie za Augusta III 
nietylko do spraw większćj wagi, ale do rzeczy błahych, podrzędnych. 
Zrywano sejmy nieraz tylko dla prywaty, ' dla widoków partyi, dla 
anarchii. 

Pośredni stopień ograniczenia władzy posłów sejmikowych polegał 
na t^m, że sejmik, nie orzekając nic stanowczego w danćj materyi, wa- 
rował sobie prawo rozstrzygania o nićj nie na sejmie za pośrednictwem 
swych przedstawicieli, ale na swćm wojewódzkićm, partykularnym zgro- 
madzeniu. Takie „reservata" wcześnie już bardzo zaczęły powstawać, 
mianowicie w przedmiocie opodatkowania. Te rezerwaty stanowiły 
zawiązek rozszerzania się władzy i kompetencyi sejmikowćj. Już w po- 
czątkach panowania Zygmunta III zaczęto obiór poborców brać do sej- 
mików, a niebawem także i samo uchwalanie albo raczćj potwierdzanie 
uchwały podatkowćj odnosić „do braci.** Za tćm poszły i inne sprawy, 
i prędko bardzo urosły takie rezerwaty, które przesunęły całą oś życia 
publicznego rzeczypospolitój i podkopały wpływ i powagę sejmu wal- 



«) 1662, II, 131 na prolongacyą sejmu nie pozwalać. 1«5<)6, 11, 159, to samo. «) lii, 1()7, cnm esitio 
et ruptnra sejmn... Częściej używano wyrażenia cum discrimine sejmu, cum periculo sejmu. 



80 POSŁOWIE, INSTRUKCYE I RELACYE. 

nego. W 1661 r. sejmik radziejowski polecił swym posłom roztrząsnąd 
z całą rzecząpospolitą poruszoną wtedy ważną sprawę co do sposobu 
uporządkowania obrad sejmowych; ale zastrzegł sobie jednak, aby w tdj 
materyi nikt ,,absolute et conclusive" nie stanowił, tylko żeby sejmikom 
„ad trutinam" rzecz tę przyniesiono *). W podobny sposób skrępowa- 
no posłów, zachowując sobie władzę stanowienia, kiedy w 1668 roku 
oświadczono im, iż nie będą mieli na sejmie „plenariam concludendi fa- 
cultatem", tylko „in materiis grayissimis" powinni referowaó się do 
braci, czyli przynosić ze sobą wnioski sejmowe pod decyzyą sejmiku *)• 
Dla nadania większc^j siły tym ograniczeniom, dla powstrzymania 
posłów od wszelkiej pokusy przekraczania zakreślonych zleceń, narzu- 
cano inne jeńzcze pęta, krępujące swobodę ich działalności — przysięgą. 
Nie była ona zaw«ze stale i ciągle obowiązującą, wznawiano ją od czasu 
do czasu, w niektórych sprawach, kiedy szczególniejszą przywiązywano 
wagę do spełnienia pewnych zleceń lub zachowania pewnych ograni- 
czeń. Epoka tych przysiąg przypada właśnie na czas stu lat od schył- 
ku panowania Jana Kazimierza do początku rządów Stanisława Augu- 
sta czyli na okres upadku organizacyi politycznej. Bywała ona 
w brzmieniu swóm to obszerniejszą, to szczuplejszą. Raz poprzestawa- 
no na ogólniejszych wyrażeniach, to znów wymieniano szczegółowo 
przedmioty, polecając je osobliwszemu staraniu posłów. W 1666 r. zo- 
bowiązano ich do następująco] przysięgi w obec całego koła poselskiego: 
„my NN. przysięgamy Panu Bogu wszechmogącemu w Trójcy św. je- 
dynemu, iż powinności naszej i urzędzie poselstwa na sejm nam od braci 
zleconym wierni będziemy i instrukcyi nam danej przestrzegać będzie- 
my, do żadnych fakcyj tak francuzkich jako i austryackieh i żadnych 
kt(Srychkolwiek vivente principe wiązać się nie będziemy, ale tylko sa- 
mo dobro pospolite i chwałę Boga wszechmogącego promowować pro 
viribus nostris będziemy, tak nam Panie Boże dopomóż i Syna jego 
niewinna męka" *). Taką ogólniejszą cechę nosi na sobie przysięga 
z r. 1695, 1712 i 1735 r. *). Posłowie zobowiązują się pilnie przestrze- 
gać instrukcyi, bronić kardynalnych praw ślacheckich, wolności elekcyi, 
wolnego głosu, powagi sejmiku (1695) w tym duchu, żeby nierozbie- 
ranój na nim materyi nie dopuszczać do roztrząsania na sejmie. Szcze- 
gólnićj dotknięto różnych przedmiotów w rocie z roku 1667, a doty- 
czących polityki zagranicznój ^), ale najdrobiazgowiój opisano sposób 



») 1661, II, 109. «) 16łj8, II, 208. «) II, 168. ♦) III, 187. IV, 235. V, 53. ») H, 201. 



POSŁOWIE, INSTRTTKCYE I RELACYE. 81 

postępowania posłów w 1672 roku za króla Michała. Bardzo charak- 
terystyczna jest przysięga, jaką im narzucono. Wartość morahia po- 
słów, którym trzeba było przypominać jako obowiązek takie proste, 
zwyczajne zasady uczciwości, okazuje się w świetle niezbyt korzystndm. 
Jak zaś zabiegi stronnictw walczących o cele swćj ambicyi głęboko 
nurtowały, podkopując podwaliny porządku, świadczy przysięga, którą 
w całości przytoczyć tu nie zawadzi y. „Ja N. przysięgam Panu Bogu 
wszechmogącemu w Trójcy św. jedynemu, iż zostawszy posłem na 
sejm warszawski, liberam electionem pana i dostojeństwa jkrm. bronić 
będę i jako nie jestem żadnym urgieltnikiem żadnego pana tam in re- 
gno quam extra regnum zostającego, privatum comraodum, interesów 
cudzych oprócz w instrukcyi zostających promowować nie będę i owszem 
cobykolwiek było prawom i swobodom i wolnościom naszym przeciw- 
nego, pra viribus meis temu resistam i na tamtym placu me oppo- 
nam, źadnćj okazyi prywatno) do rozerwania sejmu nie dam neque 
praemia ulla od nikogo brać będę tak od postronnych panów jakotćż 
od tych, którzy na pana i wolności nasze następują, artykułów żad- 
nych, za którymiby szły aliąua dona, promowować nie będę ani na in- 
ne prawa przeciwne pozwolę i tę przysięgę pro reali trzymam: tak mi 
Panie Boże dopomóż i niewinna męka Syna Jego".... 

Ograniczanie pełnomocnictwa dawanego posłom sejmikowym, szcze- 
gółowe wskazówki postępowania zawarte w instrukcyi, wreszcie rezer- 
waty czyli wyłączanie pewnych spraw z programatu uchwał sejmowych, 
przenoszenie ich na pole dyskusyi sejmikowej i poddawanie pod powagę 
województw, wskazują wyraźnie, że sejmiki, będąc czynnikami prawo- 
dawstwa ogólnego, nie przelewały udziału swego całkowicie na przed- 
stawicieli sejmikowych czyH posłów. Instrukcya piśmienna określała 
miarę i granicę ich działalności, ale nawet i w tych szrankach ściśle ozna- 
czonych nie pozostawiała im zupełnćj swobody, narzucając im nietyl- 
ko życzenia, myśli sejmikowój ślachty, lecz podając nawet szczegóło- 
we prawidła co do zachowania się podczas głosowania. Instrukcya 
wskazywała nietylko, jak dalece i w jakim kierunku sejmikowi posłowie 
mieli działać na sejmie walnym w sprawach ogólnych, jak wpływać mieli 
do ustanowienia praw obowiązujących całą rzeczpospolitą a podanych 
w kształcie wniosków w propozycyi królewskićj przedsejmowćj, ale nad- 



') II, 364. 

Rx%dy BAjmikowcu H 



82 POSŁOWIE, INSTRUKGYE I RELACYE. 

to mieściła ona w sobie także i Sprawy nieobjęte programatem sejmo- 
wym i stawała się środkiem czynienia wniosków nowych, zarówno ogól- 
niejszego charakteru jak t6ż mających li wyłącznie znaczenie miejscowe. 
Instrukcya była więc nietylko odpowiedzią na inicyatywę królewską, 
nietylko wyrazem zapatrywań, poglądów i opinij wyrażonych w mniej 
lub więcój stanowczy sposób co do spraw przychodzących pod obrady 
najbliższego sejmu, ale zawierała w sobie zarazem propozycye samoistne 
sejmiku, wypływające z inicyatywy zbiorowój, wojewódzkiój, sejmiko- 
wej. Obejmowała ona sprawy zarówno obchodzące ogół cały, jak 
i rzeczy prowincyonalne albo tylko wojewódzkie. Wreszcie instinikcya 
mieściła w sobie prośby osób piywatnych, „petyta" instytucyj publicz- 
nych, duchowieństwa, klasztorów, miast i różne instancye sejmikowe za 
temiż osobami lub instytucyami, bądź do króla, bądź do dygnitarzy du- 
chownych lub świeckich, bądź nakoniec do samego sejmu walnego. 

Kompetencya sejmiku zat^m rozwijała się w trzech pomienionych 
kierunkach. Najważniejszem źródłem służącóm do wyjaśnienia jój dzie- 
jów, jcy znaczenia i wpływu są właśnie instrukcye. W nich zawiera się 
niezmiernie ciekawy i ważny materyał. Jest to obraz nadzwyczaj nau- 
czający zarówno tego, czego chciało województwo, jak i tego, czego nie 
chciano. Jeżeli lauda sejmikowe objaśniają, co zrobiono w zakresie ad- 
ministracyi wojewódzkiej, to instrukcye zawierają wskazówki poglądów, 
zdań, opinii w obrębie nierównież szerszym, bo sięgają do spraw naj- 
ważniejszych, bo dotykają interesów najżywotniejszych, podstaw bytu 
politycznego, zadań życia publicznego, nie pomijając spraw codziennych, 
drobnych, miejscowych, osobistych. Odbija się w nich ustawicznie duch 
czasu, kierunek dążeń, prąd opinii ślacheckiój. Każde zdarzenie waż- 
niejsze jest w nich przedstawione w świetle panujących poglądów, każdy 
wypadek donioślejszy oceniony jest z właściwego stanowiska, jakie za- 
jęła w danej chwili względem niego sejmikująca ślachta. Znalazły w nich 
swe wyrażenie nadzieje i bóle każdego pokolenia. W nich zostały ślady 
wszystkich uczuó, jakie miotały społeczeństwem w czasach jego powo- 
dzenia i upadku. Jestto obraz wielki, rozległy, w szczegóły niesłycha- 
nie obfity. Może jasnych barw w tym wizerunku opinii i idei znajdziesz 
mniej, zapewnie więcój ponurych i ciemnych, sprowadzonych przez tro- 
ski i bóle. Może wśród tych głosów nie tyle usłyszy okrzyków weso- 
łych, ile utyskiwań i lamentów. Ale bo taką zdaje się byó zresztą 
za^vsze sama natura podobnych aktów piśmiennych czyli instrukcyj, 
instancyj i próśb czyli petytów, jak je przodkowie nasi nazywali, że się 



POSŁOWIE, INSTRUKCYE 1 RELACYB. 83 

W nich odzwierciedla źałośniejsza i smutniejsza strona rzeczy ludzkich. 
Mówi się tam ciągle o tem, co w dan^j chwili dolega i doskwii^ra i cze- 
mu zaradzić należy. Porucza się posłom zapobiegać nieszczęściom 
i klęskom, szukać lekarstwa na troski gnębiące duszę rzeczypospolitćj, 
zleca się im naprawiać to, co z karbów wyszło, co się popsuło. Przed 
zgromadzenie ustawodawcze wynosi się skargi i zażalenia i oczekuje się 
ulgi, ulepszeń. Jednem słowom długie pasmo życzeń, pragnień i dą- 
żeń w najrozmaitszych kierunkach, wielkie zwierciadło odbijające odwrot- 
ną stronę rzeczy ludzkich, trosk, bólów. I dlatego właśnie tak ciekawe, 
tak ważne, ciekawsze i ważniejsze od opisu i sprawozdania współcze- 
snych dziejopisów, ożywionych nieraz ślachetną tendencyą idealizowania 
spraw ludzkich, bo w tym pryzmacie opinii sejmikowćj załamują się nie- 
mal same promienie posępniejsze. Dla polityka i historyka, dla jego ba- 
dawczego wzroku odsłania się przedmiot ze strony ułomnćj, bolącćj, 
ustawicznie przedstawia się to, co się zepsuło albo co się psuje, kruszy 
i łamie, co się jątrzy, co wywołuje gorączkę, wewnętrzny zamęt, co za- 
kłóca spokój i harmonią w układzie politycznym i społecznym. Oczy- 
wiście ta struna żałosna odzywająca się w tych głosach opinii sejmiko- 
wójy nie zawsze brzmi echem czystćj prawdy. Miesza się do dźwięku 
nieco fałszywy ton subjektywizmu. Jasny, trafny i prawdziwy pogląd, 
sąd spokojny a sprawiedliwy nie występuje w instrukcyach w takiój 
mierze, jakićj wymaga bezstronny dziejopis. Interes miejscowy, stano- 
wisko zaściankowe, ciasnota partykularza, wpływają oczywiście na spacze- 
nie i skrzywienie zdania. 

Z tćm wszystkićm instrukcye stanowią niesłychanie cenny matę- 
ryał. Żałować tylko wypada, że odszukane i zebrane przez nas dla zie- 
mi kujawskiej, choć bardzo liczne, nie przedstawiają jednak zaokrąglo- 
no) całości, nie stanowią pełnego, nieprzerwanego ciągu. Dopićro od 
czasów Jana Kazimierza snuje się długie pasmo aż do końca rzeczy po- 
spolitej. Szczerby tam niewielkie. Prawie zbiór pełny. Z wcześniejszej 
epoki tylko sporadycznie ukazują się instrukcye w naszym zbiorze nie 
dlatego, żeby ich w ogóle nie było w ówczesnem życiu, bo co do innych 
województw szczęśliwszą mieliśmy rękę, ale przeto, że zniszczały, prze- 
padły i ślad ich zupełnie zaginął. Wnioski więc nasze i uwagi nie 
ogarną całćj przestrzeni lat od początków epoki elekcyjnćj czyli od 1572 
roku, tylko z niektóremi wyjątkami ściągać się będą do dziejów woje- 
wództw kujawskich od połowy XVII wieku do końca rzeczypospolitój. 
Pod wielu względami szczerbę tę wypełniają obfitsze z owego okresu 



84 POSŁOWIE, INSTRITKCYE I UELACYB. 

sejmikowe lauda, tudzież wiadomości z koustytucyj sejmowych. Zresz- 
tą nie zamierzamy tu przedstawiać synchronistycznego obrazu sejmiko- 
wych iiistrukcyj w związku z rozwijającym się prawodawstwem sejmo- 
wem. Przeciwnie jak w innych rozdziałach tak i w tym tu pragniemy 
tylko uwydatnić i scharakteryzować zasadnicze myśli w ich rozwoju 
historycznym, w ich kolejnem po sobie następstwie, w ich łączności 
i powinowactwie wewnętrznem, duchowćm. A z takiego stanowiska 
określone zasady, zbadane co do swej istoty, pozwolą wyprowadzić 
ogólniejsze wnioski i względem tych czasów najbliższych, poprzednich, 
z których wiadomości nie tak obficie płyną. 

Przed przystąpieniem do szczegółowego rozbioru instrukcyj i ich 
składowych części, wypada tu wprzód w kilku słowach dotknąć strony 
ich zewnętrznej. Instrukcyą, mówiąc językiem ówczesno) kancelaryi ^), 
formowano i spisywano na sejmiku natychmiast po zamknięciu obrad 
i dyskusyj. Wyznaczano do jej redagowania zapewnie deputata jedne- 
go z pośród ślachty sejmikowej, tak jak to się działo przy spisywaniu 
landów, albo też powierzano tę sprawę marszałkowi. Dla dokładności 
i ścisłości odczytywano instrukcyą lub delegowano marszałka albo sa- 
my chże posłów obranych *), poczćm z upoważnienia sejmiku marszałek 
własnoręcznym stwierdzał ją podpisem, przykładał niekiedy swą pie- 
częć herbową i podawał do obiaty czyli do ingrosowania w aktach gro- 
du radziejowskiego, albo w ogóle tam gdzie się sejmik odbywał *). 
W 1665 roku, kiedy podczas sejmiku gród radziejowski wakował, po- 
lecono marszałkowi oblatować instrukcyą w grodzie przedeckim *). 
W XVin wieku pod koniec panowania Augusta III i za Stanisława Po- 
niatowskiego zwyczajnie, choć zdarzały się wyjątki, podpisywali in- 
strukcyą, prócz marszałka, przydani do jego boku asesorowie. Siady 
tego zachowały się w aktach z r. 1768, 1776, 1778 i in. *"). Tę oryginal- 
ną, podpisami stwierdzoną instrukcyą wcielano do ksiąg grodzkich. 
Z XVI wieku oraz z połowy XVII rzadko gdzie dochowały się pier- 
wotne oryginalne inStrukcye. Od połowy XVII wieku wszywano je 
wprost do ksiąg oblat, nie przepisując ich, tylko dodając zwykłą for- 



>) 1672. III, 376, V, 204. ^) 1672, 362, „do korygowania punktów instrukcyi... uprosiliśmy saiuych- 
że posłów... ») II, 120, 1661, „które to puukta i artykuły nasze zleciliśmy imci p. marszałkowi koła nasze- 
go podpisać i do akt grodzkich radziejowskich per oblatam podać'\ Podobnież wiele innych... przy każdój 
niemal instrukcyi. *) II, 153. »; V, 137, 296, 309. 370 i iu. Wcześniejsze ślady spotykajg, się na instruk- 
cyi w 1733 r., wydanśj podczas konfederacyi. Podpisali jc wraz z marszałkiem konsyliarze konfedera- 
cyi. V, 23. 



POSŁOWIE, INSTRUKCYE I RELACYE. 85 

mułę, z wymienieniem osoby oblatującej oraz dnia jdj ingrosowania do 
ksiąg grodzkich. 

Drugi egzemplarz instrukcyi, stwierdzonej podpisem marszałka, 
otrzymywali, o ile się zdaje, sami posłowie, jak wskazuje akt z 1764 ro- 
ku *). Inne grody w wyjątkowych tylko wypadkach brały odpisy 
z oiyginalnego egzemplarza głównego grodu. W układzie swym, w po- 
rządku artykułów instrukcye stosowały się po wickszój części do pro- 
pozycyi królewskiej, odpowiadając na każdy jej punkt właściwym ob- 
jaśnieniem, wskazówką lub postanowieniem. „Te tedy artykuły, tak 
brzmi zakończenie instrukcyi z lf372 roku, stosując się do instrukcyi 
jkrmci, sformowawszy i postanowiwszy, ichmpp. posłom zlecamy itd. '). 
Albo podobnież w samym początku instrukcyi z 1683 roku czytamy, iż 
punkta jej podane były w zastosowaniu się do instrukcyi przywiezionej 
przez posła królewskiego na sejmik przedsejmowy ^). W dalszym cią- 
gu następowały wnioski z inicyatywy sejmikowej, a na samym końcu 
dodawano tak zwane petyta, prośby czyli instancye. Niekiedy ukła- 
dano artykuły instrukcyi, oznaczając ich porządek liczbami, częściej 
zaś nie zachowywano żadnej numeracyi. Instrukcya z r. 1668 *) skła- 
dała się z 36-ciu numerowanych artykułów oraz z 15 instancyj. Ob- 
szemość zależała w części od propozy cyj królewskich, w części od wzma- 
gającego się zakresu czynności sejmikowej, wreszcie także i od oko- 
liczności chwilowych. Pierwotne instrukcye z końca XVI i z pierw- 
szo) połowy XVII wieku we wszystkich województwach odznaczają się 
treściwą, lakoniczną redakcyą, później rosną coraz więcój, rozszerzają 
się, stają się drobiazgowemi, wielomównemi. Instrukcya na sejm 1670 
roku składa się z 13 kart drukowanych większego formatu ^). Później- 
sza o dwa lata zawiera w sobie 58 paragrafów ^). Instrukcya na sejm 
1722 roku obejmowała 50 punktów '). To cała zatóm litania, którą po- 
słowie dla spamiętania pewnie często odczytywać byli zniewoleni. Nie 
zawsze jednak instrukcye odznaczały się takim logicznym wewnętrz- 
nym porządkiem. Redakcya ich nieraz pod tym względem mocno 
szwankowała. W r. 1666 instrukcya po treściwym wstępie zagaja szereg 
artykułów żądaniem.... przypuszczaćby można bardzo ważnóm, donio- 
słóm. Tymczasem chodzi o to, aby włóka gruntu ofiarowana na rzecz 
kościoła radziejowskiego uwolnioną była przez konstytucyą sejmową 



•) V, 204. «) 1672, U, 376. 3) JII, 69. *) U, 211. ») II, 286, «) II, 376. ') lY, 378. 



86 POSŁOWIE, INSTUUKCYE I RELACYE. 

od wszelkich ciężarów *). To pierwsze miejsce dane przed inneoii owej 
włóce gruntu kościelnego w czasach, kiedy cała rzeczpospolita znajdo- 
wała się w tak ciężkich opałach, smutnie wygląda i niezbyt pochleb- 
nie świadczy o politycznym zmyśle ówczesnych prawodawców sejmi- 
kowych. Wprawdzie łagodzącą w tdj mierze okoliczność stanowi zer- 
wanie tegoż właśnie sejmiku; więc burzliwość obrad, ich bezowocność 
mogły niekorzystnie oddziałać na umysł marszałka albo deputata, który 
pióro trzymał. O pośpiechu w redakcyi wspomina nawet marszałek 
w instrukcyi uchwalonój' na ponownie zebranym sejmiku przy powtó- 
rzeniu poprzednich artykułów, ale i w tój nowej poprawce nie widać 
także wielkiego ładu, bo prywatnym życzeniom braci ślachty dano 
pierwszeństwo i te jako „fundamentum sejmiku" promowować przed 
innemi posłom zalecono *). Podobnież i w niektórych innych brak 
ładu, porządku wewnętrznego. Odbija się w nich widocznie anarchi- 
czny sposób obrad sejmikowych, mieszanie spraw publicznych z pry- 
watnemi, przeskakiwanie od rzeczy ogólnych ważniejszych do błahych 
i podrzędnych. 

Najwięcej nadają się instrukcye do wyrozumienia i wyjaśnienia usta- 
wodawczo] działalności każdego sejmu po szczególe. Taki bowiem za- 
chodzi bezpośredni stosunek między sejmikiem i walnym sejmem, a z te- 
go naturalnego stosunku wypływa znaczenie i doniosłość instrukcyi. 
Jak rzeki wpadają do jednego morza, tak instrukcye wszystkie równo- 
cześnie łączą się w zadaniach, w pracy i w czynności walnego sejmu. 
W tym każdorazowym związku instrukcyj z działalnością ustawodaw- 
czego zgromadzenia czyli sejmu tkwi zarazem miara słusznego sądu 
o trafności i zasadności zleceń dawanych przez sejmik posłom, o wła- 
ściwości zalecanych środków oraz zachowaniu się opinii sejmikowćj 
względem wszelkich spraw ogólnych czy miejscowych. Z takiego sta- 
nowiska oceniane i roztrząsane instrukcye nietylko odsłaniają w boga- 
tem oświetleniu organiczny związek wniosków sejmikowych z uchwa- 
łami sejmikowemi, ale pozwalają nadto zatrzymać uwagę na najdrobniej- 
szych objawach życia miejscowego i zastanowić się nad ich dodatniem 
lub ujemnćm znaczeniem. 

W ugrupowaniu nie-współrzędnem, nie synchronistycznem, nie 
takiem, jakby powyższe tylko co zaznaczone nazwać można, lecz 






') II 169. *) II, 175, „per velocitatem scripturac, w przeszłych odemnie artykułach pomienione.... 
>) Tomźe. 



POSŁOWIE, TNSTRUKCYE I KELAOYE. 87 

W chronologicznym układzie wewnętrznym według zasadniczych myńli, 
którego się w tym rozdziale trzymać wypadnie, targa się, zrywa cały 
ten związek organiczny instrukcyj z każdorazową czynnością ustawo- 
dawczą sejmu, do której instrukcya odnosi się właśnie jak częAć do ca- 
łości, jak rzeka zasilająca swemi wodami morze. Drobne objawy ruchu 
miejscowego, owe instancye indywidualne, wnoszone ustawicznie, w któ- 
rych zmieniają się tylko nazwiska, lecz treść zostaje ta sama, te ciągłe 
na własną korzyść zabiegi ślachty, odbijające się w każddj niemal in- 
strukcyi tak peryodycznie jak zmiana dnia i nocy na kuli ziemskićj, to 
wszystko traci swą odrębność, znika i ginie niewątpliwie w obrazie jed- 
nej zasadniczej myśli. Ale natomiast występują na jaw' te ukryte siły 
i sprężyny, które porusjcają całością nie chwilowo ale stale, które panują 
nad tłumem objawów ciągle i ustawicznie od siebie zależnych. Trzeba 
ocenić, zbadać istotę tych sił kierowniczych i sprowadzić wszystko do jakićjś 
wyższej jedności. Trzeba wykryć i wyśledzić niewidzialny wątek snu- 
jący się przez całą różnorodną tkaninę wewnętrznego życia. Taki ogól- 
ny przegląd zasad, które kierowały sejmikiem wojewódzkim, takie usze- 
regowanie myśli przewodnich, jakie się w instrukcyach odbiły, może się 
w pewnym stopniu przyczyni do odszukania śladu owych właśnie ukry- 
tych sił, które przewodniczyły w rozwoju i życiu jednćj ze składowych, 
a tak podobnych do siebie wzajemnie części rozległój rzeczypospolitćj. 
eTednem z tych znamion ogólnych, które niby piętno wyciśnięte 
ukazuje się na różnorodnych życia kierunkach, jedną z tych myśli za- 
sadniczych, która jak promień słoneczny z wspólnego płynie źródła, 
łamie się tęczową barwą we wszelkich kryształach i blask swój rzuca 
dokoła na ogól objawów, jednym z tych tonów, który brzmi po nad 
wszystkiemi dźwiękami melodyi w instrukcyach sejmikowych, — to szczyt- 
ne pojęcie ojczyzny i wzniosłe, ślachetne uczucie miłości dla kraju, dla 
rzeczy ogólnćj czyli pospolitej. Jak cała społeczność ówczesna polska 
ma wyrobione, wykształcone pojęcie o wielkiój wspólności idealnćj, 
o związku moralnym, broniącym wysokich zasad uspołecznienia ludz- 
kiego, o tćj wspólności, o tym związku, który się ojczyzną zowie, tak 
i w drobnćm niewielkićm zgromadzeniu sejmikowóm na Kujawach 
odzywa się w całćj pełni głosu to samo wzniosłe uczucie i to czarowne 
słowo. Nie jest ono obcćm tćj społeczności powiatowej, wojewódzkićj. 
Owszem rozlega się wpośród nićj hasłem żywćm, zrozumiałam dla 
wszystkich, popularnćm. Nie jest ono właściwością tylko jednostek, 
stojących wysoko na stanowisku społecznem, nie oświeca ono, jak po- 



\ 



88 POSŁOWIE, INSTRUKCYE I RELACYB. 



I 



ranne słońce tylko gór wysokości, ale przeciwnie ono się załamuje 
w każdym sercu, jak każdy przedmiot zarówno w wielkiem jak i w ma- 
ł^m zwierciedle. Nie lekceważmy sobie znaczenia tego pojęcia. We 
Francyi powstało ono bardzo późno, dopiero sto lat temu w epoce wiel- | 

kiój rewolucyi. A przedtem nie było prawie znanym, chyba filozofom 
tylko. W innych społeczeństwach spotyka się ono również rzadko, 
w niektórych przyswojono je sobie nie wcześniój jak w bieźącem stule- 
ciu. U nas echem silnem rozlega się to wzniosłe słowo — ojczyzna 
już w XV wieku, a wypowiadają je, między innemi, tak pięknie Ostro- 
róg a jeszczcze piękniej Długosz głosem tak czystym jak dźwięk naj- 
ślachetnięjszego kruszczu. W XVI wieku podnosi się ono i rozbrzmiewa 
coraz głośnio), lśni jak tęcza różnobarwna w słonecznym promieniu. 
W następnym stuleciu rozlega się także często, choć słabiój. Niekiedy 
już nawet na pozór zamiera, jakby konało, ale znów pod koniec życia 
rzeczypospolitej zapala się i przy zachodzącóm słońcu przyświeca złoci- 
stym blaskiem jak gwiazda wieczorna. 

W życiu publicznym województw kujawskich, o ile się ono odbija 
w landach i instrukcyach, pojęcie to ojczyzny góruje często po nad 
wszystkiemi uczuciami i myślami społeczności ślacheckiój. Nie brak 
słów i wyrażeń, w których śię objawia w całej pełni świadome poczucie 
obowiązku względem rzeczy pospolitej. Oczywiście zmienia się istota, 
osnowa pojęcia. W XVII wieku jest ono ciągle w obiegu, nie brak go 
i w następnym, ale zwolna wyciera się jak liczman pozłacany i tylko 
w sercach niewielu wybranych się przechowuje. Za Jana Kazimierza 
jest rehgia patryotyzmu, która ma jeszcze tłumy szczerych zwolenników, 
za Augusta II i III świeci pustkami świątynia, w którój tylko nieliczni 
pozostali kapłani strzegący ognia Westy. W instrukcyach szczegóhiiej 
XVn wieku całość rzeczy pospolito], ogół społeczności polityczno] 
Polski prawie zawsze występuje pod nazwą ojczyzny, a później już 
coraz rzadziój się to pojęcie ukazuje. Za Stanisława Augusta znów 
się podnosi duch obywatelski i znów zaczyna nabierać siły, blasku 
i ognia. 

Jakiekolwiek uczucie wyrażało to pojęcie, pełniejsze, bogatsze lub 
mnićj treściwe, czcze albo puste, zawsze było ono godłem wielkićm 
i wzniosłćm i nie traciło swego znaczenia w życiu politycznćm i społecz- 
nym. Słowo to, powiada jeden francuzki pisarz, tylko w rzadkich i uro- 
czystych chwilach jest używane we Francyi. A szkoda, że nie słyszy- 
my go częścićj, mówi tenże autor dalej, nietylko dlatego, że należy do 



POSŁOWIE, INSTRUKCYE I RELACYE g9 

stylu ślachetnego, wzniosłego, ale że tak jasndm, przystępnym i zrozu- 
miałam jest dla każdego ^). 

U nas w Polsce, gdzie się to uczucie miłości ojczyzny w prawdzi- 
wie starożytnym stylu tak pięknie rozwinęło w lepszych czasach, miało 
ono jeszcze wśród najcięższego upadku tę wartości, że utrzymywało po- 
ziom moralny na pewnej wysokości. 

W pewnych jaśniejszych epokach oczywiście pojęcie to wzniosłe 
stroiło się jak kwiat wiosenny we wszelkie ozdoby. Miało ono swój 
powab, siłę i duszę. A była nią ofiarność, poświęcenie, zaparcie się, 
bezinteresowne oddanie się na usługi całości. Później przyszły chwile, 
kiedy liście podsychać zaczęły w uczuciu tdm, w tym pełnym, bujnym 
kwiecie, kielich się rozpadł, zwiędła korona i z pięknej, zachwycająco) 
rośliny sucha pozostała łodyga. 

Idea ta wymaga zawsze miłości czynnej, a ta miłośó wyraża się 
w ofierze mienia, zdrowia i życia. Do tego wysokiego stopnia podnosi 
'się niekiedy uczucie w chwilach klęsk i nieszczęść, nawiedzających rzecz- 
pospolitą. Kiedy w 1628 roku zagrożone były Kujawy najściem Szwe- 
dóif^ którzy już w sąsiednich Prusiech roznosili wokół spustoszenia, 
trzeba było myśldó o ratunku żywo, energicznie. Poczuwała się i ślachta 
kujawska do tego obowiązku i wysyłając swych posłów na Sejm przez 
króla zwołany, oświadczyć im zleciła: że „non deerimus patriae," nie 
porzucimy jój w upadku, owszem „lubo z wielką ciężkością i uciąźeniem 
naszym, rzucimy się jeszcze do odwagi, zdrowia i fortun naszych" '). 

Tę ofiarność uważa ona za swój obowiązek. Bo ojczyzna jest matka, 
dla którój żywić należy przywiązanie bez granic. Dlatego też ślachta 
kujawska wszystko uczynić pragnie w owym czasie w kilka miesięcy 
późnićj, „aby t^j utrapionćj ojczyźnie przywróciła sięsalus"*), „aby na po- 
winnym przeciwko dobrym synom nie schodziło afekcie". Podczas wo- 
jen szwedzkich i kozackich za Jana Kazimierza podnosi i rozgrzewa się 
uczucie miłości i duch ofiarności. ),Dla tej ojczyzny, oświadcza ślachta 
sejmikująca w 1660 r. w instrukcyi poselskićj, każdy z nas zdrowie 
swoje nieść i odważyć gotów" *). Zbliża się wojna przeciwko niewier- 
nemu Turczynowi. Ma ją prowadzić wypróbowany wódz i bojownik 
Jan UL Sejmik daje posłom zupełną moc stanowienia o wojnie lub 
pokoju, a będzie wojna, to za całość ojczyzny, praw i wolności „ślachta. 



«) M. Błock. Dictionnaire polit. II, 519. Paria, 1874. «) 1628, U, 35. >) 1628, Dec. II, 45. 
«) 1660, n, 102. 

Ra^7 Sejmikowe. ^2 



90 POSŁOWIE, INSTRUKCYE I RELACYE. 

jak głosi instrukcja, piersi i substancje do ostatniej kropli krwi wjla- 
nia" *), nieść w ofierze deklaruje. Z pod gruzów nieszczęść i klęsk, które 
za pierwszego Sasa podczas wojen domowjch i najścia nieprzjjaciel- 
skiego zasjpałj całą ziemię kujawską i stłumiłj nietjlko urodzajną siłę | 

jój pięknjch, źjznjch niw, ale przjgniotłj ciężarem strasznój biedj du- 
cha objwatelskiego, wjdobjwa się iskra tćj miłości, w imię którój 
ślachta przjstępuje w 1716 r. do konfederacji tamogrodzkićj, abj rato- 
wać zagroźonj swój bjt politjcznj ^). Rozpieszczone pózniój długim 
pokojem za Augustów umjsłj ślachtj zobojętniałj i jakbj odrętwiałj 
dla idei dobra ogólnego. Słowo ojczjzna na ustach wielu brzmi jeszcze, 
ale jest jak modlitwa farjzeusza, jest czczjm wjrazem bez treści, bez 
duszj. Uderza młot nieszczęść i wjdobjwa tjlko z piersi ślachtj jęk 
boleści, np. w manifeście przeciwko gwałtom pruskiego generała Billinga. 
W instrukcji danćj posłom na sejm rozbiorowj 1773 r., ani w jćj dzie- 
sięciu artjkułach, ani we wstępie, ani w zakończeniu nie masz choćbj 
śladu wjrazu, którj przecież takie sakramentalne miał znaczenie. A sa- 
me osnowę instrukcji w tak ciężkićj i strasznćj chwili stanowią w po- 
łowie błahe rzecz j. Jest ona jakbj odbiciem omdlałćj, złamanój siłj 
moralnćj, obrazem odrętwienia, wjwołanego może nadmiarem bole- 
sn jch ciosów. 

W pojęciu miłości ojczjznj mieści się jako jeden z najsilniejszjch 
pierwiastków cześć dla przeszłości, dla starjch, dobrjeh czasów, dla 
wielkićj cnotj przodków, jednera słowem uszanowanie tradjcji. Zacne, 
ślachetne, podniosłe czjnj przodków, ich poświęcenie, ofiarność na rzecz 
ogółu uważane są za wzorj, które naśladować jest obowiązkiem. Szcze- 
gólnićj w aktach zawiązjwanjch konfederacjj uwjdatnia się silnie to 
uczucie solidarności, uczucie tego związku, jaki zachodzi międzj współ- 
czesnćm a dawniejszćm pokoleniem, międzj sjnami ojców, dziadów, 
prapradziadów. Moralna konieczność zniewala potomków naśladować 
„sprawj i porządki onjch cnotliwjch przodków", którjch się mienią 
bjć własnemi a poczciwemi następcami ^). W ciężkich opałach wśród 
najazdu różnjch nieprzjjaciół ratowała Polskę, jak opiewa instrukcja 
z 1628 r., „starjch Polaków cnota", „zdrowa rada" staroźjtnćj Polski. 
„W słodkićj pamięci" chowa ślachta z początku XVIU wieku „odważnie 
godnjch antecesorów czjnj," którjch ,'',nieodrodnemi sukcesorami" się 
mianuje *). 



«) 1683, ni, 70. «) 1716, IV, 324. ») 1572, II, 2. «) 1716, IV, 325. 



POSŁOWIE, INSTRUKCYE I KELACYE. 91 

Tę miłość ojczyzny, tę cześd dla trądy cy i zrozumieć łatwo. Nie 
opierała się ona bowiem wyłącznie tylko na podstawie idealnej, na pla- 
tonicznc^m uczuciu, na bezinteresowności, ale miała w sobie także 
silną przymieszkę materyalną. Bo ta matka wspólna, ta ojczyzna pie- 
ści nad wszelki wyraz swe dziatki, darząc je obfitością dóbr i korzyści 
moralnych i materyalnych. Więc owa ku ni^j miłośó płynie z wdzięcz- 
ności za doznane hojnie dobrodziejstwa, którym nie było miary. W 1628 
roku powiada ślachta otwarcie i wyraźnie: że nie chciałaby być nie- 
wdzięczną rzeczypospolitćj za to, że jest od nićj tylu ozdobiona dobro- 
dziejstwami i wolnościami ^). Takie wyznania szczere są rzadkie, za to 
częstsze są wymagania coraz większych swobód, coraz większych od 
rzeczypospolit^j łask i nagród. Kiedy się więc kocha tę ojczyznę, to 
między innemi i dlatego, że nikt hojniejszćj nad nią nie ma ręki. Ona 
daje przywileje, prawa, swobodę, panowanie, ona Staje się źródłem nie- 
tylko szczęścia moralnego, ale dostatków i bogactw. Więc bronić jćj, 
ratować od upadku, jest to bronić swojćj korzyści, swojego interesu do- 
brze zrozumianego. Dlatego ślachta kujawska w 1716 roku przystaje 
do konfederacyi tamogrodzkićj, aby wskrzesić stare rządy, zagrożone 
przez zamachy Augusta II, aby podźwignąć z upadku tę rzeczpospolitą, 
w którćj przez tyle wieków „wiara święta i prawo swoje miały obser- 
wacyą" '). 

Na tym gruncie idealno-realnym, na tych dwóch pierwiastkach mo- 
ralnym i materyalnym opierało się i rozwijało pojęcie ojczyzny i miło- 
ści dla nićj, na takićj podstawie spoczywała cześć dla przeszłości, dla 
tradycyi. Wytworzyła się więc w umysłach idea tćj świętości i jakby 
głęboka w nią wiara z całą siłą przywiązania religijnego. Nietykalność 
stała się jednym z jćj dogmatów. Wyłączność wybranego narodu, 
który do tego kultu jakby Jehowy izraelskiego należał, był szańcem 
obronnym twierdzy Syonu. Pod tym względem pojęcie ojczyzny 
w Polsce nie wzniosło się wyżćj po nad stanowisko, z jakiego spogląda- 
no w świecie starożytnym u Greków i Rzymian na to, co nazywali pa- 
tria, na obywatelstwo. Dziś inne już wszędzie rozpowszechniło się za- 
patrywanie — wyższe, idealniejsze i szersze, które ogarnia nietylko wy- 
branych, ale obejmuje miliony bez wyjątku i opiera się nietylko na mi- 
łości tego, co było, na poczuciu wspólności w bieżącćj chwili, ale zara- 
zem i na nieustannćj dbałości o dobro następnych pokoleń. 



t) 1628, n. 34. «) 1716, IV, 324. 



92 POSŁOWIE, INSTRUKCYE I RELACYE. 

Ale jakakolwiek zachodzi różnica między pojmowaniem ojczyzny 
i obywatelstwa we współczesnej dobie a sposobem zapatrywania się 
w Polsce w ciągu poprzednich wieków, jakkolwiek było ułomndm, zbyt 
ciasnym, zanadto w duchu klasycznym, jednakże, o ile widać, stanowiło 
ono rdzeń ciała społecznego i duszę układu politycznego, a tern samćm, 
jako pierwiastek moralny było dodatnią stroną życia i rozwoju staropol- 
skiego. Znamienną cechą tej przewodniej zasady stała się wielka spój- 
nia i solidarność między jednostkami wybranego ogółu, który swoje 
wolność, swą całość interesów politycznych, moralnych i materyalnych 
cenił, szanował, osłaniał miłością niemal namiętną, ślepą, a ta miłość oczy- 
wiście Stawała się na szczycie swego rozwoju tćm, co dziś nazywają egoiz- 
mem, samolubstwćm zbiorowćm. Zgodnie też z tą kierującą w rozwo- 
ju społeczności polskiój zasadą prawie wszystkie inne a naj różnorodniej - 
sze kierunki w życiu politycznćm, społecznem, w pracy ekonomiczno] 
noszą na sobie jedno wspólne znamię. One wszystkie z tego samego 
pochodzą ogniska jak promienie słoneczne. Cały ten ruch w ciągu 
dwustu ostatnich lat rzeczypospolitćj, wielokształtny, odmienny, w po- 
staciach tak różnych, napozór do siebie niepodobnych, da się jednak 
ostatecznie sprowadzić jak życie w przyrodzie do jednej wielkićj zasa- 
dy, do jednćj siły i dźwigni, co tę nieustanną zmianę i przemianę czą- 
stek we wszechświecie wywołuje. 

Jest to dbałość o swoje życie. Jest to ten instynkt zachowawczy 
utrzymania się na zdobytćm stanowisku. Jest to ten ruch postępowy 
ku dalszym podbojom wewnętrznym. Wielka i ciągła pamięć o sobie 
i o tych wszystkich, którzy do wybranego narodu należą a stanowią jak- 
by jedne rodzinę, bo między sobą nazywają się bracią ślachtą. Dla in- 
nych, stojących po za tćm kołem — albo obojętność albo pogarda. 

Dbałość o swoje dobro rozciąga się na cały naród ślachecki, jak 
nie mnićj i na swoje województwa. Wiele dowodów tego mieści się 
w samych landach sejmikowych, w życiu i rozwoju instytucyj samorzą- 
du. Atoli tu głównie instrukcye na oku mieć nam wypada. Chodzi o to* 
aby dojść i wymiarkować, o ile w nich objawia się ta dążność do coraz 
dalszych zdobyczy. Rozwój w kierunku zyskiwania korzyści dla swego 
stanu nie pozostawał bez skutku, a instrukcye wskazywały jakby usta- 
wicznie coraz wyższe szczeble. Jedno wielkie, głośne hasło odzywa 
się w nich ciągle niby tętno serca: pomnożenie wolności. 

Nic charakterystyczniej szego pod tym względem nad to, co ślachta 
poleca swym posłom, udającym się na sejmy zwłaszcza elekcyjne. 



POSŁOWIE, INSTBUKCYE I RKLACYE. 93 

W 1648 roku włożyła im do instrakcyi, aby z innemi województwy 
zajmowali się tóm, cobykolwiek do naprawy praw, swobód i pomnoże- 
nia wolności należało. Oto właśnie to znamienne słowo, oto godło, 
w imię którego idzie i postępuje naprzód społeczność ślachecka. Tego 
celu nie traci z oka, jak żołnierz sztandaru, owszem ku niemu zwraca 
się ustawicznie. To prosi króla Jana Kazimierza, aby dalej starował 
skołataną nawą rzeczypospoliti^j „cum incremento wolności," to znów 
poleca posłom *) upaśó do nóg i błagaó majestatu, aby król nadal chciał 
zachowaó pod skrzydłem swój opieki-wolności, w których się ślachta tak 
„rozpieściła" '). Przez swobody i wolności rozumiano właśnie te 
wszystkie prerogatywy, przywileje, które dawały władzę, zapewniały pa- 
nowanie i wszelkie dobrodziejstwa zlewały na ślachtę. Domaganie się 
tych przywilejów wyłącznych, troskliwość o ich utrzymanie i zachowanie 
zajmuje bardzo wiele miejsca w instrukcych. Jest to, rzec można, ich 
osnowa najobszerniejsza, która się powtarza w każdój odd;cielnie w naj- 
różnorodniejszój postaci. 

Więc góruje przedewszystkióm uczucie samolubne, uczucie zazdro- 
ści, dążność do szczelnego zamykania się na zewnątz, odgradzania się 
tak, aby nikt niepowołany przedostać się nie mógł, albo aby jak naj- 
mnićj innym dawać przystępu do warownego grodu wyłącznego przy- 
wileju. Wolność swą szlachta ceni bardzo wysoko, mówi o nićj z unie- 
sieniem i uważa ją jako nabytą, „z przodków krwi swój wytokiem, pier- 
siami swemi zaszczyconą". Więc w myśl instrukcyi z 1669 nie chciałaby^ 
aby ktośkolwiek sobie lekko „prerogatywę ślachecka" uzurpował *). In- 
dygenaty czyli przyjmowanie osób cudzoziemskich do klejnotu polskiego 
oraz nobiUtacye czyli dawanie praw ślachectwa, stara się ograniczyć jak 
najściślój *). Udzielano tych przywilejów na sejmie przy protekcyi mo- 
żnych i za pieniądze, za wstawiennictwem szczególnićj hetmanów, któ- 
rzy cudzoziemców wyższych lub niższych rang miewali w swych ko- 
mendach, często na zalecenie króla. Posłowie kujawscy żądają w 1666 
roku, aby ściśle trzymać się zwyczaju, po za sejmem bez wiedzy rze- 
czy pospolitćj,nobilitacyi nie dawać *), a niebawem domagają się w 1668 
r., żeby i za pieniądze klejnotu nie sprzedawać, ale zaszczycać prawdzi- 
wie zasłużonych za krwi przelanie na polach walki z nieprzyjacielem*). 
Warto przejrzeć w instrukcyach to nieprzeliczone mnóstwo wniosków, 



«) 1665, n, 154. «) 1665, U, 147. ») 1669, II, 252. ♦) W myśl konstytucyi 1607, 1641 r. Zob. Vol. 
leg. U, IV, 10. ») U, 174, •) U, 217. 



94 POSŁOWIE, INSTRUKCYE I RELACYE. 

które w tym samym przedmiocie powtarzają się ustawicznie za każdym 
niemal sejmem, żeby się przekonać, jak silnie w chórze różnych żądań 
brzmiała ta struna zazdrości i wyłączności ślacheckii^j. Już znowu 
w 1671 r. za króla Michała ponawia się żądanie ograniczeń i dania pe- 
AYnej rękojmi dla zapobieżenia nadużyciom. „Lubo nic słuszniej szego 
— głosi instrukcya z pomienionego roku, — jako żeby dobrze zasłużeni 
naprzeciwko tój ojczyźnie dzielności i męstwa, hojnym za całość jćj 
krwie wylaniem przeciwko nieprzyjacielowi pokazanego praemia tantae 
virtutis w tój rzeczyp. przypuszczeniem do klejnotu ślacheckiego odno- 
sili", — jednakże ponieważ w propozycyi sw^j król nie wymienił na- 
zwisk tych zasłużonych, oświadcza sejmik swym posłom, iż na żadne 
nobilitacye nie pozwoli. Żąda owszem, aby każdy ubiegający się o ty- 
tuł ślachectwa, wprzód na sejmiku wywiódł się dokładnie, czyli z pra- 
wego zrodzony jest łoża i jakie posiada zasługi ^). Ale snadi wnioski 
i ostrzeżenia posłów pozostały bez skutku, skoro w dwa lata później 
wystąpiły znów w instrukcyi te same żądania, a nawet skargi przeciwko 
nadużyciom. Bo po zamkniętym sejmie zapisano cały szereg nazwisk 
uślachconych osób, o których nikt nie słyszał ')• Zażądano też od mar- 
szałka sejmikowego, aby zaniósł protestacyą do grodu przeciwko tym 
nobilitacyom. Slachta zebrana w Radziejowie w 1673 roku twierdziła, 
że za dawnych czasów nobilitowano tylko osoby, które krew przelały 
dla rzeczypospolit^j lub znaczne w niej poczynili usługi. Za Jana So- 
bieskiego w 1685 r. znów lament na zbyt liczne i łatwe przypuszczanie 
do „honoru ślacheckiego" ^). Za czasów saskich, kiedy przypływ cu- 
dzoziemców na dwór polski Augusta II i Augusta III był znaczny, 
a przekupnośó w kancelaryi królewskiej łatwo otwierała wrota do^wszel- 
kich nadużyć w t^j mierze, nie przestają instrukcye przypominać 
posłom, aby na indygenaty, na nobilitacye nie pozwalali. Prawie usta- 
wicznie na każdy sejm powtarza się artykuł, jakby raz zredagowany na 
zawsze: „nobilitacye plebejorum i indygenat cudzoziemców aby nie by- 
ły przyjmowane, owszem posłowie dołożą wszelkiego starania, aby te- 
go stanowczo nie dopuszczać". Takiemi są artykuły w instrukcych 
w 1690, 1701, 1712, 1718, 1722, 1729, 1735, 1748 i 1752 roku '). W osta- 
tnićj tój instrukcyi przytoczony jest, jako pobudka wniosku, wzgląd na 
klejnot ślachecki, aby zachować go nadal w szacunku. Szacunek ten 
polegał głównie na starannem przechowywaniu — butwiejącój mumii. 



«) n, 355. ») II, 411. ») III, 96. *) lU, 236. IV, 19, 229, 353, 374, 417. V, 52, 115, 122. 



POSŁOWIE, INSTRUKCYE I RELACYE. 95 

Krwawemi zasługami już nikt nie mógł sobie torowad drogi do tój 
szczelnie zamkniętej świątyni, bo pola nie było, bo walki ustały. Ci- 
snęły się też zewsząd ludzie bez właściwego, z ówczesnego stanowiska, 
tytułu, t^m też silniej zalecano posłom za Stanisława Augusta, aby pil- 
nie przestrzegali praw i prawideł, ,jeśliby na sejmie udało się stanom 
rzeczypospolitdj do najszacowniejszego w tym narodzie ślachectwa klej- 
notu kogo przypuścić" ^). I jeszcze raz za tegoż króla to samo polece- 
nie dali patrycyusze polscy swoim posłom w 1766, „aby na żadne indy- 
gensAy i nobilitacye nie pozwalać." I nic dobitniejszego, nic szczersze- 
go nie masz, coby dosadnićj malowało ten duch wyłączności, jaki oży- 
wiał stan ślachecki, jak uzasadnienie tylko co przytoczonego wniosku, 
a brzmi ono, że tu je wypiszemy całkowicie, w następujących słowach: 
„żeby nie podlała ta największa w narodzie naszym status nobilitaris 
(stanu ślacheckiego) prerogatywa przez częste do nićj przypuszczanie." 
Z takim egoizmem zbiorowym, z taką zaciętością nowożytnych Koryo- 
lanów miał do czynienia budzący się wówczas duch reformy polityczno- 
społccznćj. W takiem usposobieniu zachowawczem znajdowała się 
ślachta niemal w przededniu wielkiego sejmu czteroletniego. 

Z wysnutym tu wątkiem, przechodzącym przez całe pasmo instruk- 
cyj, wiąże się inna jeszcze dbałość o interes stanu. Nobilitowani nie otrzy- 
mywali od razu równych praw oby watelsko-ślacheckich, owszem jak kle- 
rycy sposobiący się do godności kapłańskiej, przechodzić także musieli 
różne stopnie i święcenia. O zachowanie tych różnic bardzo dba ślach- 
ta kujawska w swoich instrukcyach i przypomina w 1668 r. ^), aby skar- 
tabeli źadnycli nie otrzymywali urzędów i godności, aby od podatku 
na rzecz żołnierzy nie byli uwalniani, aby (1673 r.) do poselskich funk- 
cyj nie byli dopuszczani ^), aby wreszcie ceł żadnych, jako rzeczyp. 
koronnych tak i ruskich nie dzierżawili, a to nawet pod karą śmierci *). 

Dbałość o interes stanu wyraża się atoli nie tylko w dążeniu do 
tego, aby utrzymać w szacunku klejnot ślachecki, aby nie dopuszczać 
do niego niepowołanych, aby się szczelnie zamknąć i zasklepić, ale 
owszem w ciągłćm staraniu się o to, aby klejnot nie podlał, lecz się 
wznosił, wzbogacał i coraz hojniej obdarzał dobrodziejstwami tych, co 
byli w posiadaniu przywileju i prerogatywy. Jak ojciec licznćj rodziny, 
korzystając ze swego stanowiska i wpływów, umieszcza swych synów 
na różnych urzędach bez względu na zdolniejszycli współzawodników, 



«) 1774, V, 202. ») II, 216. »; II, 434. *) 1697, III, 224. 



96 POSŁOWIE, INSTRUKCYE I RELACYE 

na godniejszych kandydatów, bo tam nie o korzyść dla służby publi- 
cznej, ale o interes własny idzie w źle zrozumianej miłości rodziciel- 
skiej, tak i ślachta u władzy będąca przykłada bez przerwy niemało 
starań, aby wyłącznie swoim, co klejnotu używają, zapewnie wszędzie 
pierwszeństwo tylko z tytułu praw dziedzicznych i urodzenia, bez 
względu na pożytek ogólny. I znów jak nid czerwona snuje się przez 
cały wątek instrakcyj poselskich ta pieczołowitośó o prerogatywę śla- 
checką na wszelkich, choćby najniższych, ale płatnych urzędach, 
które dają dochód i zyski. Nie jest ona ukrytą, nie jest dążeniem po- 
średniem, ale staje się jawną, wyraźną, staje się dążeniem bezpośredniem 
do celu, świadomem dróg i środków prowadzących do mety/ Ślachta 
wręcz oświadcza na swym sejmiku w Radziejowie w 1669 roku, iż chce, 
aby król nie zapominał stanu ślacheckiego, „ale żeby minimum *quodque 
officium stan ślachecki piastował" ^). Nie o urzędy elekcyjne chodzi, 
ale o płatne, kancelaryjne, skarbowe, na komorach celnych, w admini- 
stracyi dóbr rzeczypospolitój i t. p. ^). Więc ciągle, ustawicznie przy- 
pomina się ślachta, że ona jedynie ma do tego prawo z tytułu swego 
urodzenia. Tak się odzywają instrukcye w XVII, tak samo i w XVIII 
wieku. ,,Zup arendarze, pisarze na komorach celnych i solnych, pisa- 
rze i faktorzy, pisarze wszelacy skarbowi, tak do kwarty odbierania 
jako i do innych prowentów publicznych wysadzeni, — aby ślachtą do- 
dbrą.... byli," żąda sejmik radziejowski w 1670 r. przez usta swych po- 
słów. I dla większój skuteczności prawa w tym względzie obowiązu- 
jącego domaga się, aby gardłem karać, konfiskatą majątku każdego 
nieślachcica, każdego plebeja, któryby się ważył trzymać takie urzędy 
lub się o nie starał *). Sejm głosu tego wprawdzie nie wysłuchał, ka- 
ry śmierci nie postanowił, ale charaktetystyczną jest ta gwałtowność, 
siła, z jaką uderzono na śmiałków, którzyby się temu sprzeciwiać chcieli. 
Nie poprzestano na tym zapędzie. Przy lada okoliczności obostrza- 
no w instrukcyi istniejący zakaz przeciwko plebejom. Jakiś podpisek 
nieślachcic w kancelaryi grodzkićj lub ziemskiej zaczepił się na skro- 
mnem stanowisku skrybenta, aliści ślachta krzyk podnosi, już woła 
aby uchwalić na sejmie konstytucyą, któraby starostom zabroniła trzy- 
mać u siebie nieślachtę. Tak brzmi jeden z artykułów instrukcyi 
w 1701 roku wydanćj i to samo powtarza się w 1718, w 1733 roku. Tu 



ij JI, 251. *) II, 3()2. 1670, „ale żeby miniiiiuin qno<lqiie officium na dworach, gi^odach, cłach, w skar- 
bie 8tan ślachecki otrzymywał. ^) II, 303. 



POSŁOWIE. INSTRUKCYE I RELACYE. 97 

i owdzie wcisnął się plebejusz na urząd niewysoki w administracyi 
skarbowej. Już ślaehta woła, żeby go usunąć, żeby podskarbi tylko po- 
sesyonatów czyli osiadłych ziemian brał do zarządu. Na sejm konwo- 
kacyjny w 1733 r. posyła sejmik radziejowski posłów, zlecając im przy 
naprawie rzeczypospolitój nie zapomnieć o tóm, „aby person aeplebejae 
byli od ceł koronnych oddaleni" *). I na wielkim sejmie, kiedy nale- 
żało o tak ważnych sprawach radzić, nie zaniedbano zaprzątać siebie 
i uwagi innych wnioskiem (w instrukcyi), aby na urzędach celnych.... 
obywatele czyli ziemianie i do tego nawet z własnego województwa 
umieszczani byli *). 

Chodziły dzierżawą niewielkie dobra królewskie, wójtostwa, leśni- 
ctwa, włóki wybranieckie oraz dobra duchowne i prywatne. Nie były to 
żadne urzędy, nie były synekury, nie były zyskowne przedsiebierstwa, 
bo pracy i zabiegliwości wymagały bezwarunkowo, a jednak i tego po- 
zazdrościła ślachta i już na sejmiku w 1754 roku w Radziejowie uczy- 
niła wniosek, aby na przyszłość obwarować konstytucyą pod najsu- 
rowszemi karami, iżby dobra duchowne, ziemskie, królewskie, żadnej 
osobie plebejae conditionis modo arendatorio nie bywały puszczane *). 
Jeszcze otwarciej przemawia za takim samym wnioskiem instrukcya, 
którą dano posłom na sejm konwokacyjny przed elekcyą ostatniego 
króla Stanisława Poniatowskiego. Kilka w nićj ustępów sprawia wra- 
żenie jakby poufnego zeznania, którego słowa pozwalają badaczowi 
sięgnąć swym wzrokiem na dno duszy owych patrycyuszów polskich. 
Jakżeż to nauczające, a jak prawdziwe! Zasady wniosku są zresztą ta- 
kie znane, zawsze te same: „ślachta ma nad wszystkie podlejsze stany 
w wolnćj rzeczypospolitćj naturalny z urodzenia swego przywilćj," że 
korzystać może z tych wszystkich dóbr jestestwa, rozporządzenia wol- 
ności, swobód}^ albowiem „krwią, pracą, radą i staraniem antecesorów 
są stanowione." Więc w ubieganiu się o dzierżawy zarówno królewskie 
jak ziemskie i duchowne powinna mićć pierwszeństwo. Ale piei^wszeń- 
stwa dobić się nie może przed ludźmi „podlejszego urodzenia," którzy 
żyjąc skromnie, mogą wyższe ofiarować ceny dzierżawne. Slachta sie- 
dząc po miastach komorami, szczupłe swoje substancye na bruku zjada, 
traci wszelką sposobność dorobku substancyi i młodzi ślacheckićj edu- 
kować nie może.... przeto zabronić należy bezwarunkowo oddawania 
w arendę jakichkolwiek dóbr ziemskich wszelkim ludziom „podlejszego 



«) V, 21. «) 1790, V, 382. •) V, 126. 



98 POSŁOWIE, INSTRUKCYE I RELACYE. 

urodzenia/^ mieszczanom, sołtysom, chłopom, wreszcie i „tój cuchnącej 
brudndj zgrai" — żydom *). 

Jeszcze i w innym kierunku objawiała się ta opieka roztaczana 
przez ślachtę nad interesami własnemi. Wzięto na uwagę młódź śla- 
checką, uskarżano się na to, że docisnąć się ona nie może przed mło- 
dzieżą plebejuszów do burs i konwiktów. Przyczyną tego miała jakoby 
być okoliczność, że te bursy i konwikty, przez ślachtę fundowane na na- 
ukę i ćwiczenie młodzieży ślacheckiój, znajdowały się „w ladajakiój dy- 
spozycyi osób plebejae conditionis/^ Stanął więc wniosek na sejmiku 
radziejowskim w 1670 roku, aby tylko ślachta według intencyi fundato- 
rów mogła rozporządzać miejscami w podobnych zakładach '). 

Ze zgromadzonych dotąd szczegółów, z przedstawionych już rysów 
układa się wyraźny obraz zabiegów i dążeń, jakiemi ożywiony był stan 
panujący w społeczeństwie polskićm. Z po za tych wniosków, uwag, 
życzeń i żądań, które się mieszczą w instrukcyach, już widocznie prze- 
gląda i odsłania się ta potężna dźwignia, ta silna sprężyna, która we- 
wnętrzny rozwój wszystkich zgoła stosunków w naj różnorodni ej szych 
kierunkach pobudza i prowadzi do jednego celu, do utwierdzenia pano- 
wania stanu patrycyuszów polskich na wszystkich polach, do zapewnie- 
nia im wyłącznie wszelkich korzyści, do shołdowania innych żywiołów 
politycznych i społecznych, wyższych lub niższych, do utrzymania ich 
w pracy i służbie na rzecz swoich własnych interesów. 

Z tego stanowiska możnaby rzucić okiem jeszcze na różne strony 
życia i zawsze i wszędzie odsłoniłby się ten sam widok, wystąpiłyby . na 
jaw te same pobudki, ukazałyby się te same ścieżki i ten sam cel osta- 
teczny, do którego zmierzano. Oczywiście łatwo się domyślćć, że ta 
wielka dbałość o interes stanu swego, ta silna sohdarność, które się 
ujawniają w tylu instrukcyach, między osobnikami a ogółem ślachty, 
występują także bardzo wyraźnie w stosunku do obcych, do niższych, do 
równych, lecz mających inne, odmienne od ślachty zadania i widoki. 
I tak naprz. uczucia narodowe nabierają siły i potężnieją w obec zabie- 
gów cudzoziemców, którzy na dworze królewskim szczególnićj znajdują 
pomieszczenie, a późnićj w wojsku cudzoziemskiego autoramentu, którzy 
nadciągają z różnych stron do Polski i ze ślachtą polską współzawodni- 
czą, cisnąc się do urzędów lub stanowisk, które ślachta uważała za 
swoje prerogatywę, za należące do nićj wyłącznie. Żywo więc poru- 



•) V, 170.... prawie dosłowne brzmienie. •) 1670, II, 308. 



POSŁOWIE, INSTRUKCYE 1 RBLACYE. 99 

sza ślachtę każde wynoszenie się cudzoziemców na urzędy. JSietylko 
występuje ona przeciwko indygenatom w ogóle, ale szczególniej głośno 
przemawia za promowaniem swoich do funkcyj, które spełniają cu- 
dzoziemcy, jak za Jana Kazimierza tak szczególniej za panowania 
obu Sasów. W 1661 r. zwraca ślachta kujawska uwagę na rezydentów 
króla polskiego u obcych różnych narodów i czyni wniosek, „aby na ta- 
kowe rezydencye cudzoziemiec posyłany nie był, ale ślachcic narodu 
naszego polskiego" ^). Podobnież zakłada ciągle protest przeciwko 
wszelkim oficyalistom i dzierżawcom skarbowym, którzy nie są krajow- 
cami, chce zabronić im kupowania dóbr w Polsce ^; ale najwięcój ma 
powodu za Sasów do ograniczania napływu z obcych krajów i bronienia 
interesów narodowych. Żąda przeto, aby najbliższy po śmierci Augu- 
sta III król, na któregoby padł wybór, zobowiązał się w paktach kon- 
wentach, iż dwór swój będzie miał złożony tylko „z Polaków nacyona- 
listów" '), oczywiście ze ślachty, — bo chodzi sejmikowi radziejowskiemu 
o to, aby dać „sposób najuboższym braci naszym mieszczenia się w u- 
^ugach swego kraju." Jeszcze silniój jednak ta niechęć do cudzoziem- 
ców występuje w instrukcyi w 1748 roku, która się domaga, aby usu- 
nąć z wojska generałów i oficerów, a ślachta polska substituatur." Je- 
dnocześnie jednak nie powiedziano, kto ma podźwignąć z upadku za- 
niedbaną właśnie przez ślachtę sztukę wojenną w Polsce *). 

W stosunku do niższych warstw, upośledzonych pod względem po- 
litycznym i społecznym, góruje przeważnie obojętność na ich dolę lub 
dążność do ich uciemiężenia. I tak np. żydzi, którzy od tak dawna 
i na wsiach i w miasteczkach tudzież w miastach siedzieli, są przedmio- 
tem niechęci, pogardy oraz celem wyzysku pod względem skarbowym, 
podatkowym. Są oni systematycznie przez ślachtę poniewierani, dep- 
tani. W oczach panującego stanu nie znajdują dla siebie żadnćj łaski, 
owszem ustawicznie wystawiani są w instrukcyach jako przedmiot do- 
godnego a koniecznego łupu pieniężnego na korzyść rzeczypospolitćj. 
Kiedy tylko zachodzi potrzeba ustanowienia na sejmie podatku na cele 
obrony a ślachta do tego ma się przyłożyć, zaraz żydów jako pierwsze 
i najobfitsze wskazuje źródło. Nie dość, że zaprowadzono, jak wiado- 
mo, pogłówne, które ryczałtem opłacali żydzi, wskazywano jeszcze dość 
często, aby ich więcćj przycisnąć. W 1628 roku podniesiono w instruk- 
cyi sejmowćj okoliczność, że żydzi ciągną w kraju wielkie zyski, a po- 



•) 1661, n, 112. «) 1740, V, 86. ») 1764, V, 17. *) 1748, V, 114. 



100 POSŁOWIE, INSTRUKCYE I RELACYE. 

Żytku żadnego rzeczpospolita z nich nie ma ^). Więc należałoby od nich 
zażądać 9,aby na ratunek ojczyzny znieśli pewną oznaczoną kwotę kapi- 
tałmi," a to pod karą wygnania i konfiskaty majątków *). Oni, twierdzi 
następna instrukcya z tego samego roku, są przyczyną tylu nieszczęść. 
Po kaźdem opodatkowaniu lub podwyższeniu normy podatkowej na ży- 
dów, następuje nowe ze strony posłów sejmikowych żądanie. I dzieje się 
to tak jak w organizmie zwierzęcym: po nasyceniu się czczość następuje, 
a po czczości znów napełnienie żołądka. Aukcya pogłównego — to stałe 
hasło, z którym na sejm przybywają posłowie sejmikowi ^). I głos ich 
byłby częściej powolny znajdował posłuch, gdyby nie to, że żydzi mie- 
wali, jak i^usznie zapewnia instrukcya z roku 1628, „patrocinia ^na sej- 
mie*' czyli orędowników, którzy pod swe skrzydła opiekuńcze brali 
„niewierny naród," oczywiście nie bezinteresownie *). O niedopuszcza- 
niu żydów do arendowania ceł, do pełnienia jakichkolwiekbądz funkcyj 
skarbowych, nie masz co wspominać. Zbytecznóm byłoby nad tóm się 
rozwodzić, tak to była rzecz powszechna. Wszelkie inne ograniczenia 
ekonomiczne wypływały z ducha głównćj przewodniej zasady. Ale nie 
będzie zbytecznóm nadmienić i o tćm, że sięgano nawet myślą do pro- 
jektów wypędzenia żydów ze wsi i osiedlenia ich wyłącznie w miastach, 
a to celem łatwiejszćj kontroli nałożonych na nich opłat skarbowych *). 
Wreszcie nie brak też wniosku, aby „exilium temu żydowstwu" naka- 
zać, t. j. aby wypędzić żydów, jak tego żąda ślachta w instrukcyi 1670 
roku, a to dla tej przyczyny, ze żydzi tak często „majestat boski" krzy- 
żują i świętokradztwa się dopuszczają, wykradając eucharystyą ^). 

O chłopach niewiele się da powiedzićć. Rzadkie są o nich wzmian- 
ki w instrukcyach. Nie dlatego jednak, iżby szczęśliwy pod panowa- 
niem ślachty prowadzili żywot, i nie dlatego, iżby na drodze ogólnego 
prawodawstwa nie można było zaprowadzić jakićj w ich położeniu 
zmiany, ale dlatego głównie, iż chłopi, w zupełnej będąc zależności od 
miejskich panów, nie nadawali się bynajmniej jako przedmiot do obrad 
zbiorowych. Każdy dziedzic był zwierzchnikiem chłopa w swoich do- 
brach, w swojćj wsi, nie miał więc potrzeby zanosić do sejmu prośby 
o jakąkolwiek zmianę stosunku wzajemnego. Chyba na własną ko- 
rzyść, szczególnićj w tćj dziedzinie dokąd władza każdego oddzielnie 
nie sięgała. Tak też bywało. Tego rodzaju wzmianki występują 



») u, 34. «) 1628, II, 47. ») 1672, II, 352, 1672, II, 371, 1693, III, 169, 176, 1699, HI, 249, 1735, V, 
60. «) Tamże. ») 1718, IV, 353. 1733, V, 7. 1735, V, 60. •) 1670, II, 280. 



POSŁOWIE, INSTRUKCYE I RELACYE. 101 

W instrukcyach od czasu do czasu, kiedy chodziło o to, aby skrępować 
swobodę ruchu chłopów czyli poddanych, uciekających od swych pa- 
nów. Po kilkakrotnie czyniła ślachta wnioski (1628 r. 1672 i in.), aby 
ukrócid „zły nałóg" chłopstwa, którzy zmieniają ciągle swe siedziby, 
aby także karać tych, którzyby ich przyjmowali ^). „Im się robić nie 
chce, twierdzi instrukcya z 1670 r., dlatego ze wsiów uciekają, nie słu- 
żąc, przez co do ruiny wsie tak królewskie, duchowne jako ślacheckie 
przychodzą" *). Ograniczenia więc natury policyjnój ' były wnoszone 
jako materye obrad sejmowych jeszcze nawet w 1778 i 1784 roku. Naj- 
ciekawszym jest jednak wyraz opinii ślachty kujawskiej w 1778 roku 
z powodu projektowanego zniesienia poddaństwa chłopskiego *). Ma- 
luje się w nim nadzwyczaj dokładnie całe uczucie egoizmu stanu śla- 
checkiego. Lament powstał na wieść o zamiarze podobnćj reformy. 
Trzeba ją zgnębić, zdławić. Więc sejmik „zaklina i obowiązuje posłów 
swych, aby przeciwko temu projektowi mężnie i odważnie się opono- 
wali, a gdyby się ad officinam legum (do świątyni praw) cisnąć miał, 
uroczyście się przeciwko niemu manifestowali" *). Tak stawano do 
walki z nowemi prądami w pełnem uzbrojeniu. Odezwał się duch kon- 
serwatyzmu, ta miłość do przeszłości, do spadku odebranego po dzia- 
dach „do tego od wieków ułożonego porządku." Uwolnienie, twierdziła 
ślachta, albo raczćj „rozwolnienie poddaństwa" wymyślone było jakoby 
celem „zubożenia stanu ślacheckiego". Dowodziła także, że ono zaw- 
sze „wzruszenia publicznego bezpieczeństwa grozi przypadkiem," przy- 
taczając na poparcie swego zdania, że na sarnę tylko wiadomość tego 
projektu już się jakoby poddani burzyć zaczęli przeciwko panom 
własnym. 

O mieszczanach pod względem stosunku do nich ślachty ze stano- 
wiska społecznego już poprzednio uczyniło się wzmiankę przy określe- 
niu wyłączności, jaka w stanie ślacheckim panowała. Wszelkie usuwa- 
nie z urzędów nawet najniższych, osób pochodzenia nieślacheckiego, nie- 
dopuszczanie ich do dzierżaw i t. p., odnosiło się niemal jedynie do 
mieszczan czyli plebejuszów. W tym kierunku wnioski są dość częste 
w instrukcyach. Nie brak ich także co do samych miast. Ale jest też 
odmienny rodzaj wzmianek. Są to instancye nawet na korzyść miast czy- 
nione. Zauważyć atoli należy, że te wstawiania się nie mają charakteru 



«) II, 36, 48, 1683, III, 72, 1690, III, 148, 186, 1748, V, 113, 1782, V, 325. «) U, 399. ») V, :i07, 
.334. *) 1778, V. 307. 



I 



102 POSŁOWIE, mSTRUKCYE I RELACYE. 

Ogólnego, nie ściągają się do miast w ogóle, nie zmierzają do poprawie- 
nia stosunku ślachty jako stanu do stanu mieszczańskiego, ale są po 
większój części czynione w widokach własnej korzyści. Jeżeli chodzi I 

o poprawę miast, o podiwignienie ich z upadku ekonomicznego, o ulgi 
podatkowe ogólne, to głównie z tego względu, że te miasta stanowią 
jedyne niemal źródło dochodów skarbu wojewódzkiego, którego fundu- 
szami ślachta szafuje na rzecz własną. Te przeto instancye tu i owdzie 
spotykane w instrukcyach nie stropią badacza, który w istotę rzeczy 
zwykł wnikać. Wyraźnie zresztą uzasadnia ślachta swe wnioski, które 
czyni na korzyść miast, przytaczając wyłącznie jako ich powód wzglę- 
dy skarbowe. Broniąc w 1670 r. całości dochodów miasta Bydgoszczy 
przeciwko nadużyciom osób prywatnych, oświadcza sejmik, że z tego 
miasta najosobliwszy odbiera z czopowego suplement *). Jeżeli w 1729 
roku proponuje, aby ze względu na niezbędną poprawę miast cokolwiek 
na sejmie obmyślono, to zastrzega się, aby nie znosić czopowego, które 
głównie zasilało wojewódzki skarb ślachecki '). A tymczasem właśnie 
to czopowe tak podkopy wało przemysł miejski. W ogóle więc i te szcze- 
góły przytoczone tu dla krótkości zwięzłe, a jest ich tak wiele, stwier- 
dzają najdowodniój, iż zasadniczy ton usposobienia ślachty jako stanu 
odrębnego przechodzi przez wszystkie stosunki, które powstają w ukła- 
dzie i rozwoju dziejowym społeczności polskiój. A dźwiękiem co brzmi 
ustawicznie w każdym akordzie — to wyłączność, przy wilój i dbałość 
o pożytek całego stanu w ogóle i jednostek w szczególe. 

Te same żywioły społeczne, które poddawać się musiały pod prze- 
wagę stanu ślacheckiego, o ile nie były przypuszczane do jednakich 
praw politycznych, winny były nadto bezpośrednio iść na służbę inte- 
resów panuj ącćj klasy i na polu ekonomiczno) pracy miały, w myśl 
wielu instrukcyj, podlegać ograniczeniu. Ślachta i tu dążyła do wyzy- 
skania swego wpływu. Ponawiano od czasu do czasu żądanie ustano- | 
wienia stałych cen wszystkich przedmiotów. Taką taksę zwykle corocz- j 
nie określał podwój ewodzy z urzędu. Ale we wnioskach ślachty kujaw- ' 
skiej tkwiła inna myśl. Szło mianowicie o ustanowienie cen przedmio- 
tów bądź z zagranicy przywożonych bądź wyrabianych w innych woje- 
wództwach a sprowadzanych do miejscowych sklepów. Nie odniosła 
swego skutku wielka w tym celu wysadzona komisy a lubelska w 1628 r. 
z powodu zmowy kupców. Ponowiono przeto takie żądania w 1669 



I 



») 1670, II, 279. «) rV, 412. 



POSŁOWIE, INSTRUKCYB T RBLACYE. 103 

i 1670 r. *). W tym duchu podejmowano także usiłowania celem ogra- 
niczenia stopy procentowej, która gubiła jakoby fortuny ślacheckie *). 

Db^ośó ślachty o interes własny na polu ekonomicznym wyraziła 
się atoli jeszcze dobitniej w innym kierunku oraz w starciu się z innemi 
żywiołami społecznemi. Nadzwyczaj charakterystycznie ułożył się sto- 
sunek przemożnej ślachty do tych składowych części społecznością któ- 
re nietylko że nie stały niżej, nie tylko nie były słabszemi, ale równego 
używały znaczenia i wpływu ze ślachtą, a poniekąd nawet nad nią gó- 
rowały siłą swą materyalną i powagą moralną. 

Najbliższe i najpierwsze miejsce w szeregu tych żywiołów społe- 
czno-politycznych zajmuje stan duchowny, który pod wielu względami 
uważad można za siłę współrzędną. Zachowanie się przeto ślachty ja- 
ko stanu panującego w obec stanu duchownego, który trzymał ńię zwy- 
kle na równym poziomie polityczno-społecznym, a w mniemaniu wła- 
sńóm nawet o szczebel wyżój sięgał, mogło wiele ciekawych stron 
przedstawiać. Przywileje duchowieństwa, oddzielna jurysdykcya jego, 
przewaga moralna, potęga ekonomiczna, stawały w obec opinii ślachty 
nietylko jako siła równa, ale jako siła wyższa, niebezpieczna, która znie- 
walać mogła do bacznego strzeżenia interesu własnego stanu. 

Po zapanowaniu reakcyi katolickićj i po złamaniu dysydentów stan 
duchowny, zorganizowawszy się znów silnie i potężnie, stawał się ży- 
wiołem groźnym pod względem ekonomicznym i politycznym. Jego 
interes, jego widoki krzyżowały się często z widokami stanu świeckiego, 
ślacheckiego. Zachodziła niekiedy sprzeczność interesów materyalnych. 
Wynikały kolizye, powstawało ścieranie się dążności dwóch kierunków, 
dwóch prądów. W instrukcyach, które jak najwrażliwszy barometr, 
wyrażały stan stosunków między ślachtą a duchowieństwem, odbijały 
się bardzo często obawy, jakie miotały ślachtą w obec wzrastającej po- 
tęgi kościoła. W tych poleceniach piśmiennych, które sejmik dawał 
swym posłom, są wskazywane i te środki, które przedsiębrać radzono 
celem obrony przed rosnącą potęgą stanu duchownego. Najdrażliw- 
szym punktem, który wywoływał ścieranie i wprost do walki prowadził, 
było powiększanie się ciągłe majętności kościelnych, to zaokrąglanie 
włości duchownych, które sprawiało, że wśród wzmagającćj siły i wzro- 
stu bogactwa kościelnego powoli jak pod falą morską tonęły mniejsze 
i większe fortuny ślacheckie. Znikały dworki ślachty zakupywane przez 



«) u, 48, 250, 295. «) 1726, IV, 391, 1729, IV, 415. 



104 POSŁOWIE, TNSTRTTKCYE I RELACYE. 

zamożne kapituły^ a sadowili się natomiast albo dzierżawcy, albo po- 
wstawały ekonomowie biskupów, opatów lub kanoników. W 1635 roku 
zapadła na sejmie konstytucya ,^de alienatione bonorum terrestrium," 
która dogadzając żądaniom ślachty, miała dobra ich ziemskie zabezpie- 
czyć od zalewu za pomocą tamy obronnej. Postanowiono tedy wrze- 
komo ze względu na potrzebę służby wojenn<^j przywiązanej do dóbr 
ziemskich rycerstwa, aby nadal stan duchowny nie odrywał od stanu 
rycerskiego dóbr ani donacyami, ani wendycyami, ani sukcesyami. Sto- 
sownie do tego zabroniono też urzędom wszelkim ziemskim i grodzkim 
przyjmować do akt jakiekolwiek zapisy, sprzedaże, darowizny i t p. ^). 
Zakaz bynajmniój nie powstrzymał całkowicie tdj siły ekonomi- 
cznej, jaką przedstawiały dobrze zarządzane majątki stanu duchownego, 
a która rosnąc w naturalnym biegu, łamać musiała i znosić wszelkie ta- 
my, wszelkie zapory prawne. W XVII i XVIII wieku sejmiki radzie- 
jowskie odwołują się do owćj konstytucyi, wskazują w 1661 roku przy- 
kłady jćj pogwałcenia, domagają się naprawienia egzorbitancyj i zale- 
cają posłom, aby do niczego innego nie przystępowali, dopókiby się 
prawu zadość nie stało *). W 1740 roku ponownie żąda ślachta, aby 
pomieniona konstytucya w mocy dawnej pozostała, t.j. „żeby ichni, du- 
chowni dóbr ziemskich nietylko jurę hereditario ale ani żadnymi wy- 
derkafami vel quovis praetextu in personas sui i kapituł nie nabywali ^). 
Zastawiano się innemi jeszcze szrankami, wznoszono jeszcze inne tamy 
i zapory przeciwko przewadze ekonomiczno) stanu duchownego wystę- 
pującej pod różnemi postaciami. W 1675 roku uczyniono na sejmiku 
wniosek, aby zakaz nabywania dóbr dziedzicznych przez duchowieństwo, 
mieszczący się w konstytucyi 1635 roku, rozciągnąć także i na wszelkie 
grunta miejskie. Widać ztąd, że kapitały instytucyj kościelnych po- 
wstrzymane w swćm dążeniu do lokowania się na dobrach ziemskich, 
zwróciły się ku gruntom miejskim. Odpierając więc niebezpieczeństwo 
zaciągające pośrednio na dobra ślacheckie, uzasadniano potrzebę takie- 
go rozszerzonego zakazu tćm, że przez podobne alienacye jakoby mia- 
sta i miasteczka niszczały i podatki rzeczypospolitój ginęły *). Zamie- 
rzano nawet narzucić ograniczenie co do wypożyczania na dobra ziem- 
skie kapitałów duchowieństwa. Żądano, aby konstytucya uchwaliła, iżby 
więcej nad połowę szacunku dóbr nie wynosiła pożyczka wzięta od du- 



r 

1 



') Vol. leg. ni, 1635, 850 §, Ordynacja rzeczypospolitój dóbr ziemskich dziedzicznych. ') U. 117. 
») V, 86. «) Ul, 34. 



POSŁOWIE, INSTRUKCYE I RELACYE. 105 

chownych. Na uzasadnienie tego wniosku przytaczano okoliczność, że 
obarczony tak znacznym długiem dziedzic nie ma możności wykupienia 
swych dóbr i mimowoli przeto oddaje swój majątek niepowrotnie już 
w ręce wierzyciela, jakim jest biskup, opat lub kapituła. Wreszcie 
brano także pod opiekę i place oraz grunty miejskie i w 1674 r. uczy- 
niono wniosek, aby kapitałów duchownych nie pozwolić lokować na 
nieruchomościach mieszczan, albowiem takowe z biegiem czasu prze- 
chodzą na własność duchowieństwa, „przez co ujma podatków bywać 
zwykła" '). 

Zalecane te i tym podobne środki, które jeszcze w XVni wieku 
proponowała ślachta, nie były oczywiście i nie mogły być skutecznemi. 
Siła ekonomiczna była wyższą nad zapory prawne. Nie o to też nam 
tu chodzi. Baczćj pragnęlibyśmy tylko w tćm miejscu zwrócić uwagę 
na tę dążność ciągle żywą, czynną, która się odbija w instrukcyach, 
bronienia na polu ekonomicznćm interesu własnego stanu w obec prze- 
wagi potężnego i bogatego kościoła i stanu duchownego. 

Jeżeli ślachta sądziła być koniecznom W widokach własnćj korzyści 
zastawiać się przed zalewem kapitałów instytucyj duchownych, to tćm 
gorliwićj bronić się musiała na tych polach, gdzie stosunek duchowień- 
stwa do ślachty opierał się na pewnym gruncie zobowiązań prawnych 
względem kościoła i stawał się dogodnym punktem wyjścia do zwięk- 
szania uroszczeń i rozszei*zenia swój powagi oraz swój jurysdykcyi są- 
dowej. Oczywiście więc w instrukcyach sejmikowych nie mogło nie 
być mowy i to dość często o tak drażliwym przedmiocie, jak dziesięci- 
ny, jak forum dla spraw i zatargów z tego źródła płynących *). A lubo 
konstytucya z r. 1635 na trwałych zasadach uregulowała stosunek tak 
chwiejny i tak długi czas nieokreślony między duchowieństwem a dzie- 
dzicami ziemskiemi, otwierając drogę do tak zwanćj kompozyty czyli 
dobrowolnćj umowy o zamianę dziesięciny snopowćj na pieniężną, oraz 
ustanawiając forum dla spraw pieniężnćj dziesięciny w grodach, snopo- 
wćj zaś czyli wytycznćj w sądach ziemskich, jednakże ślachta, o ile z in- 
strukcyj sejmikowych wnosić należy, miała ustawicznie powód do skar- 
żenia się na stan duchowny, wykraczający jakoby z granic przepisu pra- 
wnego, określonych pomienioną wyżćj konstytucya. Powoływano się też 
na nią często, domagano się jćj reasumpcyi czyli ponownego zatwier- 
dzenia, skarżono się na to, że duchowieństwo większe sobie formuje 



') llf. 19. *) Vol. leg. m, 857, Compozyta o dziesięcinę. 

Hsądy S^) mikowe. 14 



106 POSŁOWIE, INSTRUKCYE I RELACYE. 

uroszczenia, żądano, aby folwarki nie płaciły dziesięciny, aby dóbr nie 
odbierano w dziesięcinach *). Wyrażano także po kilkakroć żądanie, 
aby i w dobrach królewskich mogły byó zamienione dziesięciny wytycz- 
ne na pieniężne, jako że „ostawnego zakłócenia są zrzódłem, a zniszczę- i 
niem rolnictwa bez zapewnienia stałego dochodu stanowi duchowne- 
mu" '). Ale najgłośniejsze krzyki rozlegały się w instrukcyach z powo- 
da nadwerężenia przez duchowieństwo innego punktu pomienionój kon- 
stytucyi, mianowicie wywoływania spraw o dziesięciny przed własne 
forum duchowne. iSlachta była w tej rzeczy bardzo drażliwa i zapo- 
biegała przy kaźdój sposobności, aby nie dopuścić rozszerzania się ju- 
rysdykcyi duchownój. Tak więc odzywały się instrukcye w latach 1667, 
1670, 1683, 1690, 1712, 1722, 1726, 1735 '). Słychać w nich ciągle głośne 
skargi na uciskanie ślachty przez duchowieństwo. W jednój z nich żale 
dochodzą do tego stopnia, że ślachta ostrzega, aby duchowni nie nadu- 
żywali jćj cierpliwości. „Uprzykrzyła się, są słowa t^j skargi sejmiku ra- 
dziejowskiego, województwom naszym spiritualis status opresya, kiedy 
contra jura, constitutiones et statuta evocant braci naszych ad consisto- , 
rium indebite o dziesięciny i o inne sprawy i w onych sobie judicium 
formant et forum usurpant, ledwo że już braci naszych z domów gwał- f 
tera nie biorą i egzekucyi nie zsyłają" *). Staje więc wniosek, iżby 
posłowie porozumieli się na sejmie w tym przedmiocie z całą rzecząpo- 
spolitą dla zwolnienia ślachty od tej opresyi, „aby zaś do niecierpliwo- 
ści nie przyszło." 

Przekraczanie granic właściwćj duchowieństwu jurysdykcyi gdy się 
ściągało nietylko do spraw o dziesięciny, ale szło i w innych kierun- 
kach, więc przymawiała się ślachta w instrukcyach o powstrzymanie 
tych nieprawnych zapędów stanu duchownego, np. w 1670 r. wskazując 
przykłady powoływania przed forum duchowne spraw, które należały 
do kompetencyi sądu ziemskiego lub grodzkiego. Czy zawsze była 
w tych wypadkach wina po stronie stanu duchownego?, o tem dokład- 
nej wiadomości nie masz. W 1735 roku znów się sejmik domaga, aby 
w konsystorzach duchownych „żadna causa juris się nie sądziła," aby 
duchowne sądy nie wdawały się in cognitiones juris t. j. w rozstrzyga- , 

nie sporów prawnych dotyczących posiadania ^). i 

Dla zrozumienia zaś przyczyn tćj uzurpacyi stanu duchownego na- 



l 



M 1667, II, 195, 1754, V, 125. «) 1786, V. 344, poprzednio w 1674, III, 18. ») 11,194, 295, III, 75, 
147, IV, 231, 373, V, 52. *) III, 147. *) V, 52. 



POSŁOWIE, INSTRUKCTE 1 RELACYE. 107 

leży tu przytoczyć tę okoliczność, że w owych czasach, jak za Augu- 
sta III, prawie wszędzie przez lat kilkanaście sądy ziemskie zupełnie 
nie funkcyonowały z powodu nierządu wielkiego. Jeszcze i to godzi 
sie nadmienić, że ślachta, chcąc utrzymać sądy duchowne w granicach 
prawa, broniła nifetylko ustalonego porządku, ale pod pozorem dobra 
publicznego dbała i o własny interes, kiedy np. w 1661 roku domagała 
się, aby testamenty osób nieślacheckich w dobrach ślacheckich były 
czynione w asystencyi dziedziców ^). 

W ogóle ślachta w stosunku do duchowieństwa bardzo czujnie strze- 
gła granicy, która dzieliła oba stany. Żywo broniła swego interesu eko- 
nomicznego, nie pozwalała brać nad sobą przewagi politycznćj i nadzwy- 
czaj zazdrośnie spoglądała na każdą dogodność lub ulgę, jaką w cięża- 
rach publicznych wyjednać sobie potrafiło duchowieństwo. Nietylko 
powstawała ślachta bardzo ostro przeciwko wszelkim nadużyciom, ja- 
kiego się dopuszczał stan duchowny w uiszczaniu podatku czopowego, 
ale szczególnićj niechętnie patrzyła na ryczałtową opłatę, jaką ducho- 
wieństwo zoT)owiązało się dawać w zamian za chl^b zimowy czyli hy- 
bernę ^). Chciała ona koniecznie utrzymać zasadę równości '). Albo co 
do samych tych nawet opłat składanych przez duchowieństwo, to i nad 
temi pragnęła ślachta rozciągnąć swą opiekę *). Zgoła religijne uczu- 
cie, które ożywiało stan ślachecki w rzeczach wiary i praktyki ściśle re- 
ligijnćj, bynajmnićj nie tłumiło w nim dbałości o swoje własne dobro. 
'Synowska uległość, którą w rzeczach duchownych widzimy nieraz po- 
suniętą do granic abnegacyi ^) względem kościoła, zamieniała się 
w zetknięciu na polu interesów ekonomicznych i politycznych nie- 
tylko na wytrwałą odporność, ale niekiedy na śmiałą, zaczepną dzia- 
łalność *). 

Względem porządków wyższego stopnia, względem sejmu, króla, 
rzeczypospolitćj, w ogóle we wszystkich sprawach ogólnych, polity- 
cznych występuje w instrukcyach ślachta już nietylko w charakterze 
osobników do tego samego stanu należących, ożywionych uczuciem 
zbiorowćm wspólności, solidarności, ale ukazuje się nadto w ugrupo- 
waniu terytoryalnćm, w tym najbliższym związku miejscowym, który 



«) n, 119. ») 1668, II, 215. ») 1668, II, 224. 1670, II, 290, 295. «) 1670, II. ») FiUalifl, quo ad re- 
ligionem obedientia. Tamże. *) Tak np. w 1764 r. (V, 173) uczyniono wniosek, aby urzędy kanclerstwa 
i podkomorstwa dawane na przemian świeckim lub duchownjin osobom, na przyszłość tylko pełnione były 
przez osoby świeckie, tak jak to w księstwie litewskićm dawny ustalił się zwyczaj. Uczyniono zaś taki 
wniosek, jakoby tylko w tym celu, „aby żadnćj nie zostawało in unione tego księstwa z Korona dystynkcyi.^* 
Zob. także głos przeciwko kuryi rzymskiej (1712, IV, 231). 



ł 



108 POSŁOWIE, INSTRUKCYB I RELACYE. 



* 



% 



powstaje także na podstawie wspólności pewnych interesów, sprzecznych 
niekiedy z interesami sąsiedniej grupy teiytoryahic^j. W granicach 
więc tego samego stanu, w obrębie tego samego narodu ślachećkiego 
krzyżują się czasami dążności, korzyści i środki. Co dla jednego wo- <| 

jewództwa jest pożytecznym, może stać się w danym razie dla drugie- 
go szkodliwym. Niekiedy najwyższy interes dobra ogólnego nie do- j 
gadza żądaniom oddzielnych, szczegółowych części. Dążność odśrod- 
kowa w zarządzie sprzeciwia się dążeniu dośrodkowemu. W tym nie- 
ustannym ruchu wydarzeń w zakresie życia wewnętrznego, w tóm 
ustawicznóm ścieraniu się dążności różnych grup współrzędnych lub 
sił wyższego porządku, sejmikom wypada stanowisko swe określać 
względem praw ogólnych, wyrażać swe opinie, wpływać na ukształto- 
wanie stosunków, na bieg wypadków wewnętrznych, na kierunek poli- 
tyki zagranicznej. 

Jak w stosunku do żywiołów społecznych nieślacheckich ślachta 
kierowała się wyłącznie względem na dobro własne, uczuciem egoisty- \ 

cznćm, tak tćż powiedziećby można, sejmik jako wyrażenie pewnego 
ugrupowania terytoryalnego ślachty, pewnego związku miejscowego, 
wytworzonego w ciągu rozwoju dziejowego, stawał na stanowisku in- 
teresów szczegółowych, indywidualnych, partykularnych. Partykula- 
ryzm ten uwydatnił się w dążeniu do wyzwolenia się jak najzupełniej- 
szego z pod powagi sejmu, do zajęcia stanowiska państwa udzielneg(^ 
pozostającego w luźnym związku z całością. Około połowy XVII wie- 
ku urzeczywistniono podobny program: województwa zdobyły sobie 
najszerszą władzę w zarządzie skarbowym i wojskowym, same czyniły 
rozkład podatków, same niekiedy wystawiały swoich żołnierzy powia- 
towych. Więc w instrukcyach odbija się najwyraźniej ta stała, ciągła, 
nieprzerwana dążność do zdobywania sobie powagi politycznej, do roz- 
szerzenia kompetencyi sejmików. Już wiele charakterystycznych szcze- 
gółów przytoczyliśmy wyżćj, gdy była mowa o posłach, których wysy- 
łały sejmiki z ograniczonemi pełnomocnictwami, z władzą skrępowaną 
drobiazgowemi instrukcyami. Z owych ograniczeń już się pokazało 
bardzo wyraźnie, jakie to ważne sprawy nieraz wyłączał sejmik z pro- 
gramatu uchwał sejmowych, każąc je sobie przynosić do ostatecznego 
rozstrzygnienia. Ponieważ dawane w tćj mierze instrukcye odnosiły 
pożądany skutek, życzenia lub żądania w nich wyrażane stawały się cia- 
łem, wchodziły w życie, w rzeczywiste stosunki, byłoby przeto zbyte- 
cznćm zatrzymywać się. tu dlużćj nad objawami woli zbiorowo), która 



J 



POSŁOWIE, INSTRUKCYE I RELACYE. 109 

następnie iściła się i prawem stawała. ' Uczynimy to zresztą w in- 
nóm miejsca i w inndm związku przedmiotów. Tu jednak tylko dla 
ogólndj charakterystyki wypada przytoczyć kilka szczegółów, które 
nadzwyczaj dosadnie wyrażają tę dążność odśrodkową ślachty, ten wy- 
bitny indywidualizm, ten partykularyzm ciasny, ten jój egoizm, tę dba- 
łość o własne tylko dobro. Jednym z ciekawszych tego rysów jest 
nadzwyczaj żywe, energiczne bronienie zasady, aby tylko ziemianom 
w województwach kujawskich osiadłym były przez króla dawane wy- 
sokie urzędy koronne, wojewodów i kasztelanów, tudzież i inne niższe, 
ziemskie. Osobny nawet reskrypt królewski w tym względzie posia- 
dała ślachta kujawska i w 1666 roku powoływała się na to przyrzeczo- 
ne jej i potwierdzone prawo, domagając się, aby w myśl tego wakanse 
rozdawane były zaraz na początku sejmu ^). Snadi królowie łamali czę- 
sto tę obietnicę, skoro sejmik radziejowski przeciwko temu protesto- 
wał i posłom swoim zlecił, aby gorąco bronili zasady obsadzania wa- 
kansów zarówno ziemskich, grodzkich, jak i senatorskich tylko wyłą- 
cznie ślachtą osiadłą miejscową. „Dobrze zasłużeni — są słowa instruk- 
cyi 1666 r. — osychają, kiedy wysokie dygnitarstwa, urzędy, mniój 

albo nic osiadłości nie mający ani zasług ku tym województwom 

piastują" *). Przedmiotu do skarg w tym rodzaju dostarczały i czasy 
Sobieskiego a szczególniej rządy Augustów. Za Jana III po kilkakro- 
tnie ponawiano w instrukcych utrzymanie zasady terytoralnój ^). Nawet 
w 1685 roku ostro wystąpiono, iż polecono posłom, gdyby wakans da- 
no komu z inszych województw (chodziło o krzesło wojewódzkie brze- 
skie), „aby mu zasiadać nie dopuścili miejsca w senacie" *). Pot(?m wl697 
roku uczyniono wniosek, „aby odbierający przywilćj na godności sena- 
torskie i starostwa sądowe i dygnitarstwa na to przysiądz będzie po- 
winien, jako w tćm województwie rzeczywistą a nie zmyśloną miał po- 
siadłość *). Przy jednym z następnych wniosków w tym samym przed- 
miocie przytaczano jako powód takiego obstawania przy zasadzie 
terytoryalnćj, iż zwykle brak do wspólnćj obrady na sejmikach dygnita- 
trzy wojewódzkich, mających gdzieindzićj swoje osiadłości *). Gdy ty- 
lokrotne jednak zachodziły wypadki niestosowania się do prawa, do 
żądania sejmiku, postanowiono w}'jednać uchwałę, aby każdemu ślach- 



*) n, 134. Zresztą było takie namo ogólne dla wszystkich województw prawo, konstytucy^ stwier- 
dzone. «) nm, II, 243. 3) 1674, III, 21. 1675, lU, 34. 1685, III, 92. 1693, Ul, 167, 177. 1695, III, 184. 
♦) ra, 92. ») III, 223. •) 1712, IV, 234. Podobnież w 17(54 roku zachodzi skarga przeciwko mianowaniu 
trzech senatorów jeszcze za przeszłego panowania. Irstrukcya twierdzi, że osoby te nigdy w wojewódz- 
twach kujawskich nie bywały, żadnych osiadłości nie maj^ i nawet nikomu nie były znane. V, 203. 



I 



110 POSŁOWIE, INSTRUKCYE I RELACYE. 

cicowi wolno było pozwać takiego intruza do trybunału i na zasadzie 
otrzymanego wyroku sądowego zmusić kancelaryą królewską do odwo- 
łania przywileju i oddania dygnitarstwa, dostojeństwa, starostwa grodo- 
wego lub nawet dzierżawy temuż delatorowi ślachcicowi osiadłemu ^). 
Ponieważ ani tenutaryusz czyli dzierżawca królewski, ani starosta, 
wreszcie żaden z licznych urzędników ziemskich nie stanowił tak istot- 
nój części zbiorowych obrad sejmikowych, pobudka więc takiego utrzy- 
mywania zasady terytoryalnój miała źródło nie w troskliwości o dobro 
obrad sejmikowych, ale w dbaniu o interes partykularyzmu. Wszak | 

nie w innym duchu zalecono posłom wysłanym jeszcze nawet na wielki 
sejm w 1790 r., aby się starali, iżby „do wszelkich oficyalist celnych, 
tudzież egzekucyi obywatele własnego województwa umieszczone- 
mi byli" '). 

Umie się także ślachta dopominać żywo i natarczywie o sól woje- 
wódzką, którą za cenę bardzo niską winien był rók rocznie skarb kró- 
leAYski dostarczać na wyłączną korzyść dworów i folwarków ślacheckich. 
Zdaje się, że nie masz we wszystkich instrukcyach przedmiotu, któryby 
się tak często powtarzał, jak domaganie się regularnćj „defluitacyi" 
soli '). Bywały takie sejmiki, na których prawie tą jedynie zajmowa- 
no się sprawą. A ciekawe są także motywa, jakie przytaczano, czyniąc 
ustawicznie wnioski o dostarczanie soli lub wynagrodzenie za chybio- 
ną dyfluitacyą. „Niech przynajmniej, tak brzmi instrukcya sejmiku 
radziejowskiego w 1628 r. podczas wojny szwedzkićj w Prusiech, w ta- 
kowych nieznośnych ciężarach to alimentum nam powinne mamy" *). 
A w innćm miejscu ślachta oświadcza, że kiedy sól zatrzymaną odbie- 
rze, to ochotniejszą będzie... do ratowania ojczyzny ^). Nie był to snadź 
bardzo ślachetny ratunek, kiedy go tak tanio dawać chciano, a ochota 
nie wiele była warta, gdy ją za tak niską cenę ofiarowano. 

Znajdujemy również w instrukcyach zlecenia dawane posłom, aby 
bronili wszelkich wolności ślacheckich, np. aby przechodzący żołnierze 
nie brali pieniędzy pod pozorem stacyj, aby stanowisk nie zakładali we 
wsiach ślacheckich, „bo w tym punkcie, są słowa sejmiku radziejow- 
skiego w 1659 r., wszystka salus wolności naszych ślacheckich zawisła" *). 
Ale gdy rzecz dotyczy owój ochoty do ratowania ojczyzny za pomocą 
pieniędzy, podatków, wtedy rozlega się głośny protest przeciwko po- 



•) 1735, V, 29. *) 1790, V, :382. *) Zob. o tern osobny rozdział w dalszym ciągfii naszego dzieła. 
4) 11, 47. ») 1675, 111, 34. •) 11, 8(5. 



POSŁOWIE, INSTRUKCYE I RELACYB. 111 

większaniu mniemanych ciężarów. Bywały lata, kiedy istotnie bieda 
materyalna dokuczała ślachcie, aleć bywały i lepsze czasy, a jednak 
brał górę nad wszelkiemi uczuciami egoizm. Sknerstwo ślachty stawa- 
ło się źródłem wielkich nieszczęść. Za Zygmunta III, za Władysława IV, 
kiedy dobry byt ziemian dosięgnął najwyższego stopnia, kiedy pomyśl- 
ność sprzyjała ślachcie, a pobory były bardzo niewielkie, to jednak cią- 
gle słyszeć się dawały skargi na uciążliwość podatków. Za Jana Ka- 
zimierza istotnie ciężary się bardzo powiększyły, ofiarność była znacz- 
na *). Ale od czasów Sobieskiego w ciągu stu lat aż do upadku rze- 
czy pospolitćj, ze wszystkich instrukcyj odzywa się głos skargi, protestu 
przeciwko podatkom ^). Szczególnićj uderzającą jest ta zatwardzia- 
łość ślachty w epoce reform za Stanisława Augusta, w epoce strasznych 
klęsk zewnętrznych. Jakaś dziwna odrętwiałość owładnęła umy^ami 
ślachty, która straciła jakby wszelką wrażliwość na gromy i ciosy, jakie 
spadały na rzeczpospolitą. „Na żadne nowe podatki pod żadnym po- 
zorem nie pozwalać," takie zlecenie daje sejmik radziejowski swym po- 
słom w 1776, 1778, 1784. Dopićro podczas sejmu czteroletniego ocuciła 
się uśpiona ofiarność '). 

A obok tego odzywają się również głosy w instrukcyach, żeby albo 
nie pozwalać na cło generalne, albo żeby ustanowione znieść *), żeby 
czopowego nie narzucać dobrom ślacheckim ^), żeby . pogłó wne zdjąć 
ze ślachty i inne t. p. ^). Zaniedbanie skarbu publicznego, niezaopa- 
trywanie go w obfitsze środki, jak istotnie stało się wielkim brakiem 
w rozwoju politycznym, tak jest rzeczywiście prawdziwym a szczerym 
wyrazem usposobienia, zapatrywań i przekonań ślachty kujawskiej, od- 
bijającym się w jćj instrukcyach. Z braku zasobnego skarbu płynie 
także zaniedbanie siły wojskowej, tćj siły zbrojnćj, która polega nie na 
ruszeniu pospolitćm, ale na płatnym, wyćwiczonym a karnym żołnierzu. 
Sknerstwu ślachty, jej uczuciu samolubnemu, jej braku ofiarności do- 
trzymuje oczywiście kroku i dążność do umniejszania wojska, do unika- 
nia stałego kontyngensu, do tamowania wzrostu tćj siły^ która według 
mniemania ślachty groźną stać się mogła dla jćj wolności. Na ten te- 
mat rozprawia ślachta prawie wszędzie i zawsze jednakowo. Ustawicz- 
nie wraca do myśli pospolitego ruszenia, w niem upatruje główną siłę 
obronną, to najwarowniejszy w jćj mniemaniu szaniec '), domaga się 



i) 1668, II, 224, 1673, II, 433. *) 1738, V, 70, 1748, III. 3) V, 293, 306, 333. *) 1712, III. 231, 1740, 
V, 85, ») 177Ó, V, 78. •) 1672, II, 396, 1735, V, 48. 'j Zob. niżój rozdział o wojskowości. 



112 • POSŁOWIE, INSTRUKCYE I RELACYE. 

wznowienia wychodzących z uźycici, zapominanych lustracyj czyli popisów I 

wojskowych, a natomiast, jak tylko większych ofiar pieniężnych wymaga i 

płatne wojsko, głosuje na sejmiku za zwinięciem chorągwi ^). Za Michała 
Kory buta nie chce pozwolić na większą liczbę zaciężnego wojska jak na^ 
24,000 '), a za Jana Sobieskiego pragnie poprzestać tylko na 15-tu ty- 
siącach '). Kiedy nareszcie w 1717 r. stało się zadość tym żądaniom na 
mocy uchwał sejmu traktatowego i kiedy wśród groźnych powikłań 
europejskich ujrzała się Polska bezbronną i lekceważoną, wtedy w ca- 
łój grozie stanęła przed oczyma ślachty kwestya wojskowa. Za Augu- 
sta III rozlegało się głośnem echem na każdym sejmiku przedsejmo- 
wym hasło — aukcya wojska *). Rozumiano bardzo dobrze niezbędną 
tego potrzebę. Widziano dowodnie, jak rzeczpospolita „zostaje w po- 
dło j u postronnych potencyj konsyderacyi i częste od ich wojsk znosić 
przychodzi krajów własnych inwazye," a jednak tego zadania tak pro- 
stego rozwiązać nie potrafiono ^). Obracano się ustawicznie w zacza- 
rowanym kółku: wołano o aukcyą wojska, ale nie chciano dać podatków, 
a kiedy dano, było już zapóźno. 

Jeżeli społeczność ślachecka w takióm zaniedbaniu pozostawiła siłę 
odporną, siłę zbrojną swego państwa związkowego, to i w zarządzie spra- 
wiedliwości i administracyi nie odznaczała się wielkiem staraniem o na- 
prawe złego, o postęp ku dobremu lub lepszemu. W instrukcyach rzą- 
dzić] występują z tego pola jakieś ogólniejsze, szersze lub głębsze my- 
śli. Idea reformy trybunałów stworzonych kiedyś przez ślachtę a pod- 
upadłych bardzo już w drugićj połowie XVn wieku, wyraża się słabo, 
niedołężnie. Odłogiem leży przez długi czas wymiar sprawiedliwości 
w sądach ziemskich. Późno występujące projekta kodyfikacyi przyj- 
mowane są obojętnie, nawet niechętnie. Inicyatywa zaś rządowa w rze- 
czach administracyi spotyka opór wielki. 

Tą rozmaitą, tak różnorodną osnową, a której wykład już tyle zajął 
tu miejsca, nie wyczerpuje się jednak całkowicie treść instrukcyj sejmi- 
kowych. Jeżeli w nich istotnie tyle poświęcono uwagi zabiegom o in- 
teres i dobro tego stanu, który jedynie w nich mógł wyrażać swoje żą- 
dania, poglądy i opinie, który Stale i wytrwale dążył do zapanowania 
nad wszelkiemi innemi żywiołami, który umiał sobie nawet shołdować 
i uczynić służebnćm samo państwo, całą rzeczpospolitą, to po za tym 



») 1699,111,239,243. >) 1671, 11,344. ») 1695, 111,182. *) V, 50, 59 (1735), 70 (1738), 86(1740). 
*) 1764, V, 201. 



POSŁOWIE, INSTRUKCYE I RELACYE. 113 

programatem dotykano tylko mnidj lub więcej pobieżnie lub przygo- 
dnie innych spraw natury ogólniejszej, które widoczniój lub mniój wi- 
docznie ciążyły ku głównemu ognisku, zkąd promieniowały myśli, dą- 
żności i kierunki ślachty, polityczne i społeczne. Nad temi przygodne- 
mi sprawami, które w rozmaitych czasach występowały na jaw i których 
echo odbiło się w instrukcych, zastanawiać się tu niepodobna. Nam 
bowiem chodzi tu nie o wyczerpanie całkowite przedmiotu, ile o ogól- 
niejszą charakterystykę pewnych prądów, pewnych zapatrywań w rze- 
czach wielkicli zasad bytu państwowego albo opinij co do stosunków 
częściój i stalój się powtarzających w rozwoju dziejowym. Więc dotknie- 
my tu zlekka i ogólnie pytania, które się ściąga do zmiany formy rządu, 
stanowiska króla w rzeczypospolit^j, stosunku państwa do kościoła i re- 
ligii, zakresu władzy sejmów, i t. p., o ile się to w instrukcych odbiło. 
Idea tolerancyi religijnej w epoce po złamaniu reformacyi, stłu- 
miona całkowicie, nie wydobywa się na wierzch prawie nigdzie w in- 
strukcyach ślachty kujawskiej. Raz tylko mignęło światełko jak błę- 
dny ognik, raz tylko wymówiono słowo — libertas conscientiae, ale to tak 
wstydliwie i z taki^m ograniczeniem, że cała doniosłość myśli była 
zwichniętą. Chodziło w 1740 roku o zaludnienie miast wyniszczonych 
i w gruzach leżących. Zamierzano sprowadzić obcych rzemieślników. 
Mogli to być tylko niemcy, protestanci. Chciano im więc w myśl in- 
strukcyi dać prawo budowania sobie zborów, ale magistratury miejskie 
miały przy katolikach zostawać ^). I tyle tylko co do owćj zasady to- 
lerancyi, którą tak słabo, tak lękliwie wygłoszono, którćj zastosowanie 
w tak ciasnym miało pozostać obrębie. A zresztą ciągle duch wyłą- 
czności religijno) ożywia instrukcye, zwłaszcza w XVII wieku. Zarzewie 
nienawiści do dysydentów, tlejące w umysłach ślachty, zapala się płomie- 
niem fanatyzmu w wypadkach, których widownią staje się w 1725 roku 
na granicy Kujaw leżący Toruń. O zniesienie zborów protestanckich, 
o niedopuszczenie budowania nowych głośno przy mawia się ślachta na 
sejmikach radziejowskich, wreszcie występuje nawet z gwałtownemi ma- 
nifestacyami *). Z tego usposobienia umysłów korzystają wichrzyciele 
w rzeczypospolitćj w początkach panowania Stanisława Augusta. Kwe- 
stya dysydencka rozsadza klinem spoistość rzeczy pospolitćj. Slachta 
poleca posłom na sejm 1766 roku posłanym, aby nietylko nie pozwalali 
pisać, mówić lub stanowić cokolwiek przeciwko religii panującej, ale 



•) V, 86 «) 1748, V, III, 1764, V, 174, 

Bnądjr Sejmikowe. 15 



114 POSŁOWIE, INSTRUKCYE I RELACYE. 

nie dopuszczali, aby coś uczyniono na korzyść dysydentów ^). A pó- 
źniej już systematycznie w dalszych latach rządów Stanisława Ponia- 
towskiego w instrukcyi na każdy niemal sejm manifestuje swoje gorli- 
wość ku religii katolickiój, domagając się, aby jćj prawa i przywileje 
nienaruszone pozostały*). Wśród klęsk i nieszczęść ogólnych tóm sil- 
nićj trzymać się chciano starćj tradycyi i w jedności religijno) upatry- 
wano środek skutecznego ratunku. „Przodków naszych usilność, tak 
brzmi pierwszy punkt instrukcyi z 1773 r., w zachowaniu praw i prero- 
gatyw wiary św- katolicki ćj rzymskićj, od tylu wieków w narodzie pol-, 
skim panującćj, jest nam wzorem do naśladowania i naturalnym do 
ocalenia jćj obowiązkiem, przestrogi wielkich niegdyś w ojczyźnie mę- 
żów „respublica tam diu libera quam diu orthodoxa" czynią żywe po- 
budki do troskliwego zachowania jćj prerogatyw starunku" '). A to 
uczucie wyłączności, ta zasada prawowierności, to przywiązanie do 
odziedziczonego po ojcach wyznania nie płynęło bynajmnićj, w XV JULI 
wieku z głębokićj religijności, nie było zgoła wyrazem gorącego zapału 
w rzeczach wiary, wyrazem moralnego wysokiego nastroju. Owszem to 
raczćj konserwatyzm tylko albo egoizm w znacznćj części na tle poli- 
tyczno-społecznem. 

Tak samo i w dziedzinie stosunków politycznych wyższego rzędu — 
ślepe trzymanie się status quo, 'pozostawanie na miejscu — inercyjne, 
niechęć do zmian w formie rządu. W pi^zededniu niemal wielkiego 
sejmu, w toku reform przedsiębranych za Stanisława Augusta około na- 
prawy państwa — pierwszy prawie punkt instrukcyi brzmi tak stano- 
wczo, tak rozkazująco: „aby prawa kardynalne.... a mianowicie w tóm, 
co się ściąga do swobód i wolności stanu ślacheckiego, w niczćm nigdy 
naruszone nie były.,.." *). W ostatnićj insti-ukcyi na dalszy ciąg sejmu 
1790 roku zalecają województwa kujawskie swyrń posłom, aby na suk- 
cesyą^tronu nie pozwalali *). Zasada elekcyjna jako źrenica wolności 
pozostać miała nadal nienaruszoną. Liberum veto w XVIII wieku, anar- 
chia w kształcie sławionćj złotój wolności czyli swywoli cieszą się sta- 
łćm do nich przywiązaniem. A obok tego objawia się po raz pierwszy 
za Stanisława Augusta ślad legitymizmu: sejmik poleca swym posłom 

w 1776 roku, aby w trudniejszych i zawilszych materyach głos swój łą- 
czyU z majestatem ,jako dobrym i z pomiędzy najlepszych najlepszym 



>) 1766, V, 226. «) V, 269, 1773, 291, 1776, 305, 1778, 323, 1782, 352, 1784, 343, 1786, 356, 1788. 
a) V, 269. «) V, 343. ») V, 343. 



POSŁOWIE, INSTRUKCYE I RELACYE. 115 

królem kochającym swoje królestwo i jego pomyślność powszechną *). 
Było to zresztą zjawisko przemijające jak meteor, było to ziarno, które 
jakby przygodnie rzucone, stało się na powierzchni piasczystego gruntu 
niebawem igraszką wiatru. Bo w ciągu dwustu niemal lat wygluzowrfa 
w swych sercach podejrzliwa ślachta wszelkie do tronu przywiązanie. 
Majestat był w opinii ślachty uosobieniem mniój lub więcój jawnych 
dążności do absolutum dominium. Co prawda, to i trzój ostatni królowie na 
tronie polskim nie przyczynili się bynajmniój do podniesienia monarchi- 
zrau godnością osobistą lub zasługami dla kraju. Eozterki między maje- 
statem a rzecząpospolitą chciała ślachta godzić i uśmierzać, powołując na 
pośredników własnych nieprzyjaciół. Urzędownie jednak pomimo ist- 
niejącćj sprzeczności między ślachta a przedstawicielem najwyźszćj 
w rzeczypospolitćj władzy, zachowywał się stosunek uległości, uszano- 
wania dla tronu, którego wyrazem na papierze w czczych słowach były 
zwykle krasomówcze ustępy w instrukcyach, mieszczące w sobie powi- 
tania, podziękowania, życzenia dla króla długoletniego panowania, lat 
matuzalowych i t. d. Te nienaturalne, napuszone, nadęte frazesy, 
w których od połowy XVII wieku tak się lubowały pióra wyćwiczone 
w szkole jezuickićj retoryki, te nizkie a obłudne hołdy składane w stylu 
byzantyńskim, to uderzanie czołem przed majestatem królewskim, ta 
adoracya czcza i pozorna, nie mogą służyć za dowód istnienia szczerej, 
głębókićj miłości do tronu. Bo w tych głośnobrzmiących słowach, 
w tych wymuszonych porównaniach branych z literatury starożytno), 
w tym nienaturalnym układzie wyrazów i zdań, powykręcanych jak 
na torturach członki ciała, nieraz sensu doszukać się nie można. Są to 
więc jakieś ciężkie, niesmaczne dekoracye w stylu rococo, które tylko 
szczeluićj zasłonić miały nagość, ubóstwo uczuć i myśli, są to ułudne po- 
włoki, pod któremi brak jądra, treści. Może jeden tylko wyjątek sta- 
nowićby mogła instrukcya z 1668 roku wydana posłom na sejm abdy- 
kacyjny Jana Kazimierza. Może wtedy istotnie szczerze. ślachta wypo- 
wiadała swe myśli, błagając króla, aby rzeczypospolitćj nie porzucał 
i w rzewnćm uczuciu dla ostatniego ze krwi jagielońskiej potomka wy- 
lewała swoje żale w obec zamiaru abdykacyi. Ale jeśli istotnie niekła- 
manym było to uczucie, to wyrażało się ono w takich wyszukanych 
słowach, że może sam Jan Kazimierz się wahał, azali brać należy 
te Uczmany za szczere złoto. „Upraszać będą jkrm., są słowa zleceń 



«) 1776, V, 296. 



116 POSŁOWIE, INSTRUKCYE I RELACYE. 

sejmikowych, per yinculum amoris pcutriae, aby in medio fluctuantis ia- 
teritus clavum nie raczył odbiegać patriae i z nas skrzydeł jagielońskich, 
pod których cieniem bezpieczna od upałów tyrańskich spoczywała do- 
tąd ojczyzna, nie zdejmował, a państwo swoje jako namiestnik boski 
oraz z żywotem aż oddał" *). Zdaje się więc, że te wszystkie uwielbie- 
nia, adoracye, te do nóg tronu padania (w słowach), te wiernego pod- 
daństwa hołdy były tak huczne, dźwięczne i głośne, bo puste, — jak 
dzwony. 

Wielkie i doniosłe pytania dotyczące zasadniczych zmian w orga- 
nizacyi sejmu, uporządkowania obrad, zapewnienia im prawidłowego 
biegu, utrwalenia ich skuteczności, jednam słowem te niezmiernie 
ważne kwesty e, streszczające się w jednym strasznym wyrazie — nie- 
rząd, anarchia, z konieczności musiały znajdować odgłos w instrukcyach 
sejmikowych. Te prądy, które wstrząsały całą społecznością, przebie- 
gały także przez głowy sejmikującćj ślachty na Kujawach. Gdyby ona 
Sama tych spraw nie poruszała, to bardzo często szła pobudka od tronu 
w propozycyach królewskich. Zachowanie się jćj opinii w tym wzglę- 
dzie odpowiadało najzupełnićj temu, co stworzyła w XVn i XVni 
wieku praktyka, rzeczywistość. Anarchia istniała po dawnemu, utrwa- 
lała się coraz mocniój, sejmy zrywano, liberum veto w pełnym było 
rozkwicie. Stan taki był odbiciem dążności i usposobień ślachty sejmi- 
kowój. J^j ideałem w obradach sejmowych była jednomyślność. „Wol- 
ności naszój wszystek na t^m fundament zawisł, tak głosi instrukcya 
województw kujawskich w 1665 r., aby nemine contradicente, tak w po- 
selskićj jako i senatorskiój izbie nic się nie stawało" ^). 

Jednomyślność była oczywiście matką anarchii. Zamiłowana 
w swym narowie ślachta wracała w każdej ważniejszćj chwili życia po- 
litycznego do zabezpieczenia tego mniemanego palladium swojój wol- 
ności. Za Augusta II, za Augusta III zacięcie broni zasady jednomyśl- 
ności, nie chcąc poddawać się większości. W 1710 roku zastrzega so- 
bie, aby posłowie nie pozwalali na obalenie podstawy najważniejszej — 
jus yetandi, bo to „najdelikatniejsza politici corporis tój ojczyzny pu- 
pilla" •). Ta źrenica wolności tak jest starannie za Augusta HI strze- 
żoną i pielęgnowaną, w myśl instrukcyi np. z 1735 r., że zrywanie sej- 
mów jest wtedy zjawiskiem stałćm, ciągłćm '). A po długich walkach 
za Stanisława Augusta tylko zrobiono ustępstwo na rzecz zasady więk- 



I 

i' 

I 

'I 



'I 



«) 1668, n, 212. «) 1665, II, 147. ») IV, 173. ♦) V, 47. 



POSŁOWIE, INSTRUKCYE I RELACYE. 117 

szóści w materyach ekonomicznych. O dochowanie w całości kardy- 
nalnych praw, swobód i wolności stanu ślacheckiego przymawia się 
przecież jeszcze instrukcya w 1786 roku. 

Były jednak od czasu do czasu choć słabe oznaki chęci oddziały- 
wania przeciwko nierządowi. Sporadycznie ukazują się wnioski o za- 
prowadzenie większości, głosowanie tajerane, ale te drobne objawy gi- 
ną bez śladu wśród zalewu fali anarchicznej. Tak za Jana Kazimie- 
rza w 1659 r., kiedy od tronu wniesiono propozycyą, jak obmyśleó mo- 
dus concludendorum consiliorum czyli środki „skutecznój rady,** przy- 
chodzenia do skutku obrad sejmowych, uczyniono rozumny wniosek 
domagający się większości. A za Michała Korybuta, wśród rosnącój 
anarchii, jeszcze raz w 1672 roku wrócono do tój sam^j myśli i chciano 
się zrzec jednomyślności z wyjątkiem tylko elekcyi i w sprawach wojny 
zaczepnej ^). Inne sposoby zalecane przez sejmik radziejowski celem 
zabezpieczenia sejmu od lekkomyślnego zrywania obrad ogólnych, nie 
sięgały wyż^j po nad miarę środków powierzchownych zwróconych ku 
symptomatom nierządu, nie zaś ku źródłu wszego złego. 



§3. RELACYE. 

Relacye składane przez posłów na sejmikach. — Ustanowienie sejmików relacyjuycli w 1591 r. — Przed- 
tćm zdawanie sprawy przez posłów na innych zjazdach. — Termin sejmiku relacyjnego. — Odczytywanie 

konstytncyj. — Krytyka postępowania posłów. 

W ścisłym, logicznym związku z sejmikami przedsejmowemi czyli 
poselskiemi, jak przyczyny i skutki, pozostają sejmiki posejmowe, zwła- 
szcza od czasu, kiedy nastał zwyczaj dawania posłom szczegółowych 
instrukcyj piśmiennych, ograniczających swobodę ich działania. Łatwo 
zrozumieć tę łącznośó wewnętrzną, jaka zachodzi między zleceniem 
a sprawozdaniom, którego się domaga mocodawca od swego pełnomo- 
cnika. Kiedy z nastaniem epoki elekcyjnej sejmiki zdobyły sobie tyle 
powagi i władzy, że w instrukcyach podawały swym posłom sejmowym 
wskazówki zachowania się w obradach publicznych, zastrzegając sobie, 
aby się do nich ściśle stosowali, nieodzowną koniecznością stały się sej- 
miki relacyjne, na którychby posłowie sprawę dali ze swoich czynności. 
W epoce jagielońskiój przedelekcyjnój, przed zgonem Zygmunta Augu- 



>) 11,395. 



118 POSŁOWIE, INSTRUKCYE I RELACYE. 

sta nie znano jeszcze tych zjazdów, które nastały później, a które zwy- 
kle nazywano sejmikami relacyjnemi. 

Pierwszy ich ślad w ustawodawstwie sejmowym ukazuje się dopiero 
w 1591 roku, kiedy stanęła uchwała, aby w ośm niedziel po sejmie zło- 
żone były „zjazdy na zwykłych miejscach" „dla dania liczby przez po- 
sły bracidj... obierania poborców" ^) i t. p. Jakkolwiek wyjątkowe pra- 
wie okoliczności wybierania podatków w owym roku wywołały koniecz- 
ność takich zjazdów posejmowych, jednakże już i w następnych latach 
zachodziła podobnaż potrzeba sejmików posejmowych, które w rzędzie 
innych czynności zajmowały się także słuchaniem sprawy, jaką z postę- 
powania swego dawali posłowie. Przed tą uchwałą sejmową w przecią- 
gu poprzedniego czasu od 1572 r. składali również posłowie relacye ustne, 
ale nie na zjazdach ad hoc zwoływanych. 

W zwykłym biegu spraw pubUcznych, w zwykłym porządku obrad 
wojewódzkich nie znano żadnych innych sejmików prócz poselskich 
i deputackich, na których od 1578 roku obierano rok rocznie deputatów 
trybunalskich. Jeżeli przeto pilniejsza nie zachodziła potrzeba, to po- 
słowie z relacyą swą wstrzymywali się do najbliższego sejmiku przed- 
sejmowego. Winnym zaś razie na sejmikach deputackich, które się co rok 
we wrześniu odbywały, mieli także sposobność dania sprawy ze swoich 
czynności. Wreszcie i dawniój, za Zygmuntów, kiedy się ślachta zjeż- 
dżała na najbUższe po sejmie kwerele grodzkie czyli na sądy skargowe, 
mogła również wysłuchać opowieści o tóm, co się na sejmie działo i jak 
sobie posłowie w pewnych sprawach postąpili. Takie zjazdy na sądy 
grodzkie oczywiście ściągały tylko ślachtę jednego powiatu lub raczej 
jednego grodztwa i nadto tylko pewną j^j liczbę a nie ogół obywateli. 
Prócz tego czy relacyą składano na kwerelach, czy na sejmikach depu- 
tackich, to zawsze trzeba było poprzestać na samom tylko wysłuchaniu 
sprawozdania bez możności stanowienia jakichkolwiek uchwał. Bez 
upoważnienia sejmu żadnej wyłącznćj czynności przedsiębrać nie było 
można. Od roku zaś 1591 wprowadzono po raz pierwszy takie zjazdy re- 
lacyjne, które coraz częścićj odtąd a późniój już stale, z powodu wzro- 
stu powagi sejmików w rzeczach podatkowania, odbywały się w pe- 
wnym z góry oznaczonym terminie po ukończeniu obrad sejmu walnego. 
Zbytecznćm byłoby dodawać, że sejmik relacyjny pod względem miej- 
sca, składu swego i innych formalności podlegał zwykłym, ogólnym 



«) 1691, Vol. leg. II, 1377. 



POSŁOWIE, INSTRUKCYE I RELAGYE. 119 

przepisom. Termin zebrania się sejmiku relacyjnego podawany był za 
wolą posłów w konstytucyi sejmowej, najczęściej w tak zwanych dekla- 
racyach podatkowych. Jeżeli sejmik dla rozerwania nie doszedł do 
skutku, to albo przedtem posłowie uprosili sobie termin sejmiku rela- 
cyjnego, albo też król dodatkowo wyznaczał dzień przez uniwersały 
dla obmyślenia na sejmiku relacyjnym środków zaniechanych na zer- 
wanym sejmie ^). Niekiedy król uważał za zbyteczne składaó sejmiki 
relacyjne, odraczając swoje uwagi i propozycye do najbliższego sejmiku 
pr zedsej mo wego. 

Dla usprawiedliwienia postępowania swojego na sejmie posłowie 
zwykle przywozili ze sobą drukowane konstytucye, o ile te zaraz po 
sejmie ogłosić zdołano^ Na sejmiku odczytywano je bądź całkowicie, 
bądź częściowo i przy t^j sposobności wypowiadano swe zdania, opinie, 
pochwały lub nagany. W 1670 r. zapisano wyraźnie do laudum sejmi- 
kowego, że odebrano dostateczną relacyą od posłów, wyrażając „onym 
przy braterski^m podziękowaniu należytój wdzięczności afekt," oraz „pro 
rato et grato to wszystko przyjmując, co in cmolumentum dobra pospo- 
litego... przynieśli" ^. Był to najczęściej zdarzający się wypadek. O sto- 
sowaniu zaś surowój odpowiedzialności, jak np. jeszcze w 1776 roku, kie- 
dy grożono posłom, w razie przekroczenia instrukcyi „utratą sławy i ma- 
jątku," nie masz w aktach żadnych śladów, żadnój wiadomości. 



») Zob. wyż6j str. 17. «) II, 319. 



ROZDZIAŁ lY. 
Sejmilg jailEC orgra^zi adzniiilatrac3ri. 

§ 1. SKARBOWOŚĆ. 

Rys ogólny rozwoju skarbowości wojewódzkiój. •* Udział sejmików przed 1572 r. polega tylko na obiorze 
poborców. — Od początkn epoki elekcyjnej szybki wzrost ich władzy. — Koc stanowienia podatków woje- 
wódzkich. — Skarb wojewódzki. — Komisy e albo izby skarbowe. — Szafarstwo wojewódzkie. — Wpływ 
i znaczenie rozszerzonój władzy sejmików w zarządzie skarbowym. — Doniosłość przewrotu. — - Decentrali- 
zacya. — Sto lat jśj trwania zgubnego. — Początki reformy za Stanisława Angusta. — Szczegóły ruchu od- 
środkowego za Stefana i Zygmunta III. — Przenoszenie obioru poborców do sejmików. — Zgubne skutki. 
— Przenoszenie ostatecznej uchwały podatkowćj na zgromadzenie sejmikowe. — Szafnnek poborów za 
pośrednictwem szafarzy wojewódzkich. — Rozbicie jedności w uchwalaniu normy podatkowej. — Zawiązki 
skarbu wojewódzkiego. — Kontrola, rachunkowość i sądownictwo skarbowe oddane sejmikom. — Zmiany 
w 1717 r. zaprowadzone. — Ograniczenie władzy i udziału sejmików w zarządzie skarbowym. — Centrali- 
zacya. — Komisya skarbowa. — Rozkład treści i osnowy samego przedmiotu w następnych paragrafach. 

W roku śmierci Zygmunta Augusta sejmiki wojewódzkie i powia- 
towe były głównie organami reprezentacyi, czynnikami ustawodawstwa 
ogólnego, które się skupiało w sejmie walnym całej rzeczypospolitej. 
W kilka lat pózniój ustaliło się przedstawicielstwo województw i ziem 
w najwyższo) instytucyi sądowój, w trybunale koronnym, co pociągnęło 
za Bobą potrzebę składania rok rocznie sejmików dla obioru deputatów. 
Po za ten zakres czynności, a mianowicie: przedsejmowego zjazdu ce- 
lem obrania posłów i wydania im instrukcyi, elekcyjnego zjazdu celem 
obrania deputatów trybunalskich, dalój nie sięgała powaga i władza 
sejmiku w pierwszych kilkunastu latach po zgonie Zygmunta Augusta. 
Cała administracya skarbowa, poniekąd i wojskowa, skupiała się wyłą- 
cznie w organach wykonawczych, zależących prawie bezpośrednio od 
króla i sejmu walnego. Jedyny udział sejmików w zarządzie skarbo- 
wym rzeczypospolitój polegał na mianowaniu poborców z grona miej- 
scowo) osiadłój ślachty. Ta jednak czynność w epoce jagielońskiój 
przedelekcyjnój odbywała się nie gdzieindziój jeno na samym sejmie, 
w duchu tój jedności działania zarządu skarbowego, którój wymagał po- 
rządek, ścisłość, pośpiech w zebraniu poborów, uchwalanych zwykle 
późno w obec naglącój potrzeby, jakby w ostatniej chwili. Posłowie na 



SKARBOWOŚC WOJEWÓDZKA. 121 

sejm przywozili ze sobą, jak się zdaje, nazwiska tych ze swych wspól- 
ziemian, którzy za zgodą ogólną na przedsejmowym sejmiku, mogli 
byó zaleceni do urzędu egzaktorskiego. W uniwersałach poborowych 
ogłaszano natychmiast nazwiska poborców, naznaczonych na sejmie 
i tym sposobem bez straty czasu w określonym terminie rozpoczynało 
się wybieranie i zwożenie podatku do skrzyni podskarbiego koronnego. 
Sama zaś uchwała podatków sejmowych w izbie poselskiej, złożonój 
z posłów nie mających ograniczonej władzy, działających pod naciskiem 
większości, nie podlegała oczywiście już źadndj innój powadze sejmiku, 
żadnemu ponownemu roztrząsaniu. Postanowienie sejmowe było osta- 
tecznym, nieodwołalnym i obowiązującem natychmiast po ogłoszeniu 
konstytucyi. Tym więc sposobem wielki rozległy zarząd skarbowy rze- 
czypospolitój jednoczył się w sejmie walnym, gdzie uchwalano pobory, 
gdzie mianowano poborców, gdzie wreszcie słuchano liczby podskarbie- 
go z szafunku grosza publicznego. Sejmików udział pierwotnie, w po- 
czątkach epoki królów elekcyjnych, był tylko w tych sprawach pośred- 
nim w osobie posłów wysyłanych na sejm walny. Na miejscu zaś 
w ziemi czy województwie nie było żadnego innego organu, któryby 
brał bezpośrednio udział w tój wielkiój czynności gromadzenia podat- 
ków publicznych, kontrolowania dochodów, szafowania niemi, wydawa- 
nia ich na pewne cele ogólne lub miejscowe. Organa wykonawcze wła- 
dzy królewskiój, starostowie zajmują się egzekucyą skarbową, uzu- 
pełniają niekiedy czynność poborców sejmowych, ale sejmiki, obej- 
mujące ogół ślachty pewnego obrębu terytoryalnego, nie stanowią 
żadnego ogniwa w tym długim, rozległym łańcuchu zarządu skar- 
bowego rzeczy pospolito). Sejmik więc w tym obrocie pieniędzy po- 
datkowych jest niczóm, jest zerem, jest siłą bez treści i bez zna- 
czenia. W kilkadziesiąt zaś lat pózniój w rozwoju dość pośpie- 
sznym, gorączkowym, ten sejmik z zera, z nicości zamienił się na 
znaczną liczbę, został nadzwyczaj ważnym organem administracyi skar- 
bowój, zdobył sobie szeroki zakres powagi i władzy, stanął na wysoko- 
ści tak znacznój, że niemal dorównał sejmowi pod względem zwierz- 
chności. Wytworzyło się około sejmiku ognisko jakby samodzielne, 
dokąd ciążyły wszystkie siły, kierunki i organa skarbowe miejscowój 
administracyi. Ogólny, zjednoczony zarząd rozpadł się na kilkadziesiąt 
drobnych kółek, których było tyle, ile było sejmików, a te kółka stano- 
wiły słabo, źle i niedołężnie skleconą całość, organizacyą wątłą i ułomną. 
Sejmiki zaczęły się powoli wyłamywać z pod powagi sejmu ogól- 

Rządf 8«J mikowo. 26 



122 SKARBOWOŚĆ WOJEWÓDZKA. 

nego i coraz gwałtowniej wdzierać się w zakres wyższej władzy wyko- 
nawczej, jaką w zarządzie skarbowym był podskarbi. Podkopywano 
podstawy naczelnej, środkowej instytucyi, która jednoczyła w sobie 
wszystkie organy zarządu skarbowego, przenoszono z sejmu walnego 
do sejmiku wojewódzkiego zarówno część władzy wykonawczo] jak 
i zwierzchniój. Obierano poborców nie na sejmie, ale na sejmiku i to 
nie przed sejmem ale dopióro po ukończeniu sejmu, po uchwaleniu po- 
datku. Uchwalanie zaś poborów, które było za Jagielonów wyrazem 
ogólnój uchwały zgromadzenia ustawodawczego, przeniesiono w części 
do sejmików i uczyniono zależnóm od zatwierdzenia sejmików woje- 
wódzkich. Urosła znacznie ich powaga, moc stanowienia podatków 
nietylko w obrębie stanu ślacheckiego i podległej mu ludności wiejskiój 
i poniekąd miejskiój w miastach ślacheckich, ale i po za tym zakresem 
przez rozciąganie tój władzy ustawodawstwa skarbowego i na miasta 
królewskie, dawniój od stanu ślacheckiego zupełnie niezawisłe. Wy- 
tworzyły się w dalszym rozwoju miejscowe skarby wojewódzkie lub sej- 
mikowe, do których wpływały pewne podatki, oddawane poprzednio 
do skarbu koronnego na potrzeby ogólne rzeczypospolitój. Obracano 
je w województwie na różne cele. Uzupełniano niemi pierwotnie po- 
datki ogólne przypadające od województwa. Podatki deklarowano na 
sejmie niekiedy w sumach stałych, ryczałtowych. Rozkład zaś tój sumy 
czyniono na sejmikach. Odpowiedzialność za jój dostarczenie brało 
województwo na siebie. Ztąd poszła moc stanowienia podatków dodat- 
kowych dla uzupełnienia obowiązkowo] ilości pieniędzy. Odpowiedzial- 
ność w obec skarbu rzeczypospolitćj stworzyła potrzebę oddania sejmi- 
kowi prawa egzekucyi i kontroli skarbowej. Powstała więc odrębna 
gałąź administracyi miejscowćj, — izby skarbowe albo komisye skarbo- 
we, które jako władze sejmikowe pilnowały egzekucyi podatków, spraw- 
dzały czynności poborców, wreszcie mając sobie nadaną powagę sądo- 
wą, załatwiały spory, przyjmowały reklamacye, wydawały wyroki 
w sprawach podatków skarbowych, uwalniały opodatkowanych od cię- 
żarów w pewnych wypadkach. 

W zakresie dalszych czynności zarządu skarbowego po zgromadzeniu 
uchwalonych podatków również znacznie rozszerzyła się władza sejmiku. 
Dawna kontrola nad działalnością podskarbiego koronnego, wykonywa- 
na za czasów jagielońskich na samymźe sejmie przez delegowane ad 
hoc komisye rewizyjne, złożone z senatorów i komisarzy z izby posel- 
skićj, rozwinęła się tak szeroko, że wywołała potrzebę stworzenia od- 



SKARBOWOŚĆ WOJEWÓDZKA. 123 

dzielnej komisyi skarbowdj, która już po zamknięciu obrad sejmowych 
odbywała czynności swe w składzie osób znacznie zwiększonym w sto- 
sunku do czasów przedelekcyjnych, bo z każdego województwa czyli 
z każdego sejmiku po jednym lub po dwóch komisarzy naznaczano. 
Z sejmiku radziejowskiego dwóch obierano, pierwotnie na samym sej- 
mie, a później przeniesiono także elekcyą ich do sejmików. Z kontrolą 
skarbową w trybunale radomskim łączyła się egzekucya sądowa nad 
retentorami w województwach czyli nad samemi województwami, tu- 
dzież kontrola nad tak zwaną koekwacyą albo zasadą równego udziału 
województw w ponoszeniu ciężarów podatkowych. 

Do szafowania pieniędzmi skarbu publicznego, co stanowiło głó- 
wne przecież zadanie podskarbiego koronnego, cisnęły się również sej- 
miki i zagarnęły pod swą władzę znaczny zakres zarządu skarbowego. 
Pierwiastkowo już za Batorego, a późniój za Zygmunta brały sejmiki 
udział w szafowaniu dochodami publicznemi za pośrednictwem bądź 
prowincyonalnych bądź wojewódzkich szafarzy, którzy wypłaty czynili 
na potrzeby wojskowe przy kontrolowaniu rachunków podawanych 
przez pisarzy polnych lub hetmanów. Albo też w inn^j formie sejmik 
sam zarządzał podatkami publicznemi swego województwa, nim je od- 
niesiono i przelano do skarbu rzeczy pospolitej. Działo się to w ten 
sposób, że z przypadającej na województwo raty podatkowo) sejmik 
za asygnacyami podskarbiego lub hetmana wypłacał należność zacię- 
żnym żołnierzom, którzy zmuszeni byli albo sami przybywać po odbiór 
pieniędzy albo swych deputatów przysyłać. Lub też w inny jeszcze spo- 
sób sejmik rozrządzał podatkami swego województwa, nie chcąc ich ze 
swojój dyspozycyi wypuszczać: zamiast oddawać je podskarbiemu i het- 
manowi na zaciąg płatnego żołnierza, sam u siebie w województwie 
urządzał zaciąg, werbował żołnierzy, naznaczał rotmistrzów, płacił im 
żołd i zobowiązywał się na miejsce do obozu przez swoich szafarzy 
przysyłać kwartalne raty. 

Zebrawszy w jedne całość te wszystkie podane tu szczegóły, widzi 
się jak na dłoni, iż sejmiki po upływie kilkudziesięciu lat rozszerzyły 
niezmiernie zakres swojej władzy, nadzwyczaj wysoko wyniosły się nad 
poziom pierwotny. Bo istotnie, co to za ogromna różnica między sej- 
mikiem w roku śmierci Zygmunta Augusta, kiedy jest niczćm, kiedy 
jest zerem w wielki^m krąż^iiu odżywczych soków rzeczy pospolitćj, po- 
datków publicznych, a sejmikiem w sto lat późnićj na schyłku panowa- 
nia Jana Kazimierza, kiedy powaga i władza sejmikowa w tym obrocie 



124 SKARBOWOŚĆ WOJEWÓDZKA. 

sił podatkowych dosięgła już najwyższego szczytu. W ciągu stu lat nie- 
spełna dokonała się najradykalniejsza zmianajaka wogóle była możliwa, 
stał się przewrót tak istotny, tak głęboki, że cała poprzednia budowa 
runęła i stanął gmacłi inny, na innych zupełnie podstawach. I nie dość 
na t|śm, że sejmik, co był nicością, urósł w taką siłę, że w wojewódz- 
twie, w którem nie było pierwotnie żadnego samodzielniej szego kółka, 
powstało wielkie koło obrotowe o własnój osi, o własnym ruchu z sze- 
regiem od niego zależnych większych i mniejszych kółek. Nie dośó na 
tóm, że niebawem tam, gdzie nie było żadnój wyniosłości, piętrzyła się 
góra olbrzymia, ale ta zmiana miejscowa sprowadziła najdonioślejsze 
skutki ogólne. Ona podważyła podstawy wielkiego gmachu jedności 
polityczno)', ona złamała siłę ciążenia powszechnego i wytworzyła tyle 
oddzielnych ognisk, ile było sejmików w całój rzeczy pospolitój. Nad- 
werężoną została równowaga ogólna. Natężenie dążności dośrodkowój, 
która stanowiła o spoistości całego organizmu politycznego, tak osła- 
bło, że rozstrzelone na tyle ognisk żywioły marnowały się bezowocnie 
w odosobnieniu. Energia zjednoczono] siły w sejmie walnym co do 
zarządu skarbowego nie dała się zastąpić ruchem, jaki powstał w kilku- 
dziesięciu oddzielnych ogniskach. Wszystkie siły rozbite, rozpierzch- 
nięte, gdyby je ocenić na dynamometrze ich działalności, nie utworzy- 
łyby w ogólnćj sumie nawet połowy tego natężenia, tćj mocy i potęgi, 
jaka spoczywała w czynnościach ześrodkowanćj siły sejmu walnego. 

Powaga sejmiku w rzeczach skarbowych rozwinęła się kosztem po- 
wagi ogólnćj zjednoczono) instytucyi. Co sejmiki zyskały, to na tćm 
stracił cały organizm polityczny. Rozebrano jeden wielki gmach środ- 
kowy i zbudowano w sześćdziesięciu innych miejscach drobne kółka, 
które zatamowały swobodę ruchu, jaka była potrzebna dla utrzymania 
niezbędno] jedności i energii w działaniu organów skarbowości. Jednćm 
słowem całą tę ewolucyą, co się dokonywała w ciągu stu lat, licząc od 
początku epoki elekcyjno], możnaby nazwać ruchem odśrodkowym, 
wielkim ruchem wstecznym, cofaniem się na stanowisko partykularyzmu, 
wracaniem do owego stanu politycznego, który poniekąd przypominał 
epokę ustaw nieszawskich. Ponieważ temu ruchowi odśrodkowemu 
w rzeczach skarbowych i opodatkowania towarzyszyła jednocześnie 
taka sama dążność w sprawach politycznych, rzeczy zaś podatkowe 
związane bezpośrednio z wojskowością, z obroną zbrojną, taką ważną 
odgrywają zawsze i wszędzie rolę, że były i są niejako sercem i móz- 
giem organizmu, łatwo więc pojąć i zrozumieć, jak szerokim był ten 



SKAEBOWOŚĆ WOJEWÓDZKA. 125 

prąd decentralizacyjny, jakie rozległe zagarniał pole, jak głębokidm 
płynął korytem, jakie sprowadzał za sobą zmiany, że tu najgwałtownięj- 
szą przytoczymy — rozluźnienie i osłabienie węzłów spajających niegdyś 
rozliczne części w jedne żywotną całość. Niweczył ten prąd, jak wez- 
brana fala, wszystkie zdobycze parlamentaryzmu polskiego z czasów 
Zygmuntów. Praca całego stulecia, którą przygotował Kazimierz Ja- 
gielończyk a prowadzili dalój synowie jego, którą podtrzymywał i osta- 
tni z Jagielonów, szła teraz na marne. 

Jeżeli schyłek rządów Jana Kazimierza uważaó należy za epokę, 
w którój rozwinął się już w całój swdj sile ten właśnie zgubny odśrod- 
kowy kierunek, to znów początki panowania Stanisława Poniatowskiego 
chwilę jego przełomu zaznaczają. Sto lat przeto utrzymywała się w mo- 
cy z małemi zmianami ta siła odśrodkowa, destrukcyjna, sto lat całe 
trwało to rozstrzelenie, to rozpierzchnienie. I kiedy za Augusta III 
kiełkować zaczęła myśl o naprawie państwa, a za Poniatowskiego w po- 
.ważne urosła usiłowanie, to cała dążność zwróciła się ku temu, aby 
znów zawrócić ku pierwotnej drodze rozwoju, aby zejść z manowców 
i stanąć na tćm stanowisku, na jakićm było państwo za Zygmunta Au- 
gusta. Chodziło o to, żeby ów sejmik wyzuć z tćj władzy, jakićj on 
nabrał zwolna od początków epoki elekcyjnćj, obrać go z tych atrybu- 
cyj, jakie sobie w XVII wieku przywłaszczył, odjąć mu wszelki zarząd 
skarbowy i z pewnemi zmianami tak go obciąć i okroić, żeby znów 
wrócił na stanowisko zajmowane za jagielońskich rządów w XVI wieku. 
W tćm tkwiła główna myśl, cała zagadka, cała istota dążeń stronnictwa 
reformy w ostatnich trzydziestu latach politycznego bytu Polski. 

Po skreśleniu tego ogólnego obrazu rozwoju kompetencyi sejmiko- 
wej w rzeczach podatkowania i zarządu skarbowego, przejdźmy teraz 
do zaznaczenia oddzielnych szczegółów. Pierwsze trzy bezkrólewia, 
oraz nieodłączne podczas ich trwania konfederacye, które stawały chwi- 
lowo na stanowisku niejakićj udzielności z prawami zwierzchniczemi, 
sprawiły, że sejmiki bardzo wcześnie rozpoczęły działania, zaczepne 
przeciwko sejmowi, aby się wyłamać z pod jego powagi w rzeczach 
skarbowych i przenieść do siebie pewien w nich udział, jaki poprzednio 
miały sejmiki w osobie swych posłów w ogólnćm zgromadzeniu usta- 
wodawczem czyli sejmie. Ta dążność do odosobnienia się, do zagar- 
nięcia władzy w stanowieniu podatków i szafowaniu niemi, zbudziła się 
zaraz jednocześnie z zawiązkiem i rozwojem konfederacyj. Po korzy- 
staniu z pewnej udzielności w czasie bezkrólewia powstawała naturalna 



126 SKARBOWOŚC WOJEWÓDZKA. 

chęć utrzymania j^j nadal, jeśli nie całkowicie, to choćby częściowo. 
Wystąpiła ta dążność ostro w początkach panowania Stefana Batorego. 
W 1578 roku na sejmie warszawskim posłowie trzech województw: sie- 
radzkiego, krakowskiego i sandomirskiego oparli się uchwaleniu poboru 
na wojnę moskiewską, składając się zleceniem sejmików, które im upo- 
ważnienia do tego jakoby nie dały. Ponieważ nie można było dojść 
do porozumienia drogą próśb, namów i nacisku większości, odwołał się 
król do sejmików tychże województw. Sejmiki u siebie ponownie 
przedmiot ten roztrząsały i ostatecznie do ogólnćj zgody sejmu całego 
nie zastosowały się, przyznawszy tylko pobór z pewnemi ograniczenia- 
mi, któiych inne województwa na sejmie nie poczyniły. Gorszący 
przykład tego zachowania się sejmików stających na stanowisku party- 
kularnćm, powtórzył się jeszcze podczas obrad sejmowych w 1581 roku 
lubo bez szkodliwych skutków. Od pierwszego jednak roku objęcia 
steru państwa przez Zygmunta III rozpoczyna się gwałtowny ruch, któ- 
ry przez kilkanaście lat trwa niemal bez przerwy, a idzie głęboko, pod- 
waża podstawy państwa i ma wszelkie znamiona ruchu rewolucyjnego. 
Skrzyżowały się dążności, które pchnęły rozwój w dwóch kierun- 
kach krańcowych. Król Zygmunt zmierzał ku silniejszemu spojeniu 
rozstrzelonych części, ku wzmocnieniu naczelnej władzy wykonawczój, 
sejmiki zaś tćm gwałtownićj w odwrotnym iść zaczęły kierunku. Sza- 
funek pieniędzy poborowych poddano w 1589 roku kontroli szafarzy, 
ale nie dwóch prowincyonalnych, jak w 1581 r., lub czterech jak w 1580 
roku, tylko osobnych po szczególe w każdćm województwie. Kujawy 
obrały sobie dwóch szafarzy ^). Jakoż poborowemi pieniędzmi zaczął 
w dalszym biegu wypadków 1589 roku rozrządzać sejmik i przeznaczył 
je na żołnierza powiatowego. Wprawdzie śmiałe te zapędy były po- 
wstrzymane, jednakże w szeregu następnych lat uwydatniają się pod 
rozmaitą postacią ponowne usiłowania zdobycia sobie władzy w rze- 
czach skarbowych. Do pierwszych środków, jakich ślachta użyła w dą- 
żeniu do swego celu, było przenoszenie obioru poborców z sejmu wal- 
nego do sejmiku. Już w 1590 roku w wykazie egzaktorów ogłoszonych 

w uniwersale poborowym, a których daWnym zwyczajem należało 
wszystkich bez wyjątku mianować na sejmie, spostrzegać się dają pewne 

przerwy, braki czyli okienka. Nie dopełniono widocznie zwykłćj elekcyi 

w niektórych województwach *). Co do ziemi wieluńskićj, to wyraźnie 



») Vol. leg. 11, 1316. ») Tamże, 1361. 



SKARBOWOŚĆ WOJEWÓDZKA. 127 

nawet nadmieniono, że jćj poborca obrany będzie na najbliższych kwe- 
relach czyli na sądach grodzkich skargowych. W następnym roku 1591 
już więcej szczerb się znajduje w tych wykazach. Posłowie coraz licz- 
niej biorą elekcyą poborców, mówiąc tamtoczesnym językiem, „do 
braci^j" *). W 1593 r. wyraźnie jest wzmianka o posłach kujawskich, 
że ci wraz z wielu innemi nie naznaczyli poborców na sejmie, bo tę spra- 
wę „do braci^j" wzięU '). I tak już szło coraz dalój '). 

Jakkolwiek obiór był rzeczą formalną i w najgorszym razie prze- 
niesiony do sejmiku sprowadzał tylko zwłokę w wybraniu uchwalonego 
podatku, jakkolwiek egzaktor tu lub tam mianowany składał przysięgę 
na swój urząd w miejscowym grodzie na wiernośó królowi i rzeczypo- 
spolitćj, jednakże sejmiki na tóm o tyle zyskiwać się zdawały, że bez- 
pośrednio wysadzając z łona swego poborców, obowiązanych do pełnie- 
nia tych samych czynności i w tym samym zakresie, kładły na nich 
poniekąd jakby piętno swego zwierzchnictwa choóby nawet najlżejsze- 
go. Nie trzeba też zapominać, że z tą sprawą formalną łączyła się je- 
szcze i rzecz istotna i bardzo poważna, bo brano „do bracićj" nietylko 
poborcę lecz i sam podatek, czyli że ostateczną uchwałę poboru czy- 
niono zależną od zgody ogólnój braci na sejmiku zgromadzonych. W r. 
1593 przed wyjazdem Zygmunta do Szwecyi liczne województwa nie 
przyznały królowi żądanego na sejmie zasiłku pieniężnego. Król złożył 
sejmiki, na których osobno, już niezależnie od sejmu, ten sam przed- 
miot roztrząsano i o nim stanowiono po za ogólnćm walnóm zgroma- 
dzeniem *). Po takim wyłomie coraz szerszą torowano sobie drogę. 
Częściój już względem króla, którego podejrzewano o dążenie do abso- 
lutum dominium, stosowano takie wyłamywanie się z pod powagi sej- 
mu. W 1607 roku bardzo liczni posłowie wzięli i poborcę i pobór do 
braci, niektórzy pozwolili połowę poboru, a drudzy uczynili uchwałę za- 
leżną od zgody sejmiku *). Jakkolwiek zwykle sejmiki ulegały naci- 
skowi króla lub innym wpływom, atoli zdarzały się wypadki, że upor- 
czywie wzbraniano się zadośćuczynić żądaniu i nie przystępowano do 
zgody powszechnćj. Wyraźne mamy tego ślady w księgach skarbo- 
wych. W 1602 roku zaznaczono w nich, że z województw kujawskich 
nie pobrano żadnego poboru, albowiem na sejmiku poboru odmówiono 
(contributio negata ^). Już więc sejmik ugruntował swą władzę nad po- 



») VoL log. II, 1392. «) Tamże, 142:3. ») 1595, 1598, 1601, 1607 i t.d. «) Tamże, II, 1411. ») Tam- 
że, II, 1655. •) Ks. Rach. Sejm. 35, r. 1602. Właściwie oduosi się to do poboru uchwalonego na sejmie 
w 1601 r. Vol. leg. II, 1538. 



130 SKAEBOWOŚĆ WOJEWÓDZKA. 

ich. komisarzów, których obierano na sejmach, a w 1659 r. wyrażono już 
żądanie i ponowiono w 1666 r., aby to czyniono na sejmikach ^). 

Bachunkowość i kontrola sejmikowa z powodu odpowiedzialności 
województwa w obec skarbu wymagały nowych środków i pomocy ad- 
ministracyjno] . Powstały więc w 1658 r. komisye czyli izby skarbowe 
wojewódzkie. Na Kujawach nawet oddzielne dla jednego i drugiego 
województwa, pózniój bardzo liczne pod względem składu osób, których 
bywało po 15 i 17 w jednój komisyi. Oczywiście komisye były czasowe, 
zupełnie jak trybunał radomski, obieralne przez sejmik, z zakresem wła- 
dzy administracyjno -sądowej. Udział znów sejmików w komisyach 
skarbowo-wojskowych, płatniczych^ które jak sandomierska, lwowska, 
za Jana Kazimierza, za Sobieskiego zajmowały się sprawą uregulowa- 
nia długów rzeczypospolitej, uspokojenia niepłatnych wojsk skonfede- 
rowanych, uzupełnia obraz rozległej władzy, jaką sejmiki zagarnęły 
w zakresie władzy wykonawczej w zarządzie skarbowym. Niekiedy 
udział w szafowaniu pieniędzmi podatkowemi województwa przybierał 
jeszcze wyraźniejsze formy udzielności, kiedy miejscowe komisye wprost 
wypłacały żołnierzom przypadającą im należność. A snadź nie uważały 
tego za czczy zaszczyt lub tylko za skuteczny środek kontroli, ale oce- 
niały należycie jako znak pewnej zwierzchności, skoro w uchwale sej- 
mikowój z 1668 r. ślachta kujawska to sobie zastrzegła, aby żołnierze 
zapłatę od niej wziąwszy, przy niój stawali ^), Jest to już naj wyraźniej- 
szy objaw partykularyzmu, skoro żołnierz z miejscowych najęty pienię- 
dzy podatkowych, miał bronić nie ogólnych interesów, ale miał służyć 
widokom jednój ziemi czy jednego województwa. 

Na tćm wysokićm stanowisku niemal odrębnego niezależnego pań- 
stewka (jakby stanu amerykańskiego) utrzymywały się województwa 
pod względem skarbowości przez lat kilkadziesiąt w drugiój połowie 
XVII w. i przez kilkanaście lat XVIII wieku aż do zmiany, którą za- 
prowadził sejm traktatowy w 1717 roku. Sejmiki przedstawiały obraz 
sejmu z tą samą niemal władzą w rzeczach skarbowych, uchwalały po- 
datki, wybierały je przez swoich egzaktorów, puszczały w dzierżawę 
czopowe, szelężne, egzekwowały zaległości, sądziły spory skarbowe, 
ustanawiały swoje izby czyli komisye, uwalniały od podatków, szafowa- 
ły dochodami wojewódzkiemi i t. d., jednćm słowem władza ich obej- 
mowała tak rozległy zakres, jakby w udzielnćj republice, w udzieln^^m 



») n, 166. «) II, 209. 



SKAUBOWOŚC WOJEWÓDZKA. 131 

państwie złożonem z szeregu osobnych jakich niderlandzkich lub ame- 
rykańskich stanów. 

Nim w roku 1717 nastąpiło gwałtowne ograniczenie kompetenćyi 
sejmikowej, narzucone z zewnątrz, już poprzednio w łonie samdj sejmi- 
kującej ślachty słyszeć się dawały głosy, które świadczyły, że nastąpił 
przesyt, przeciążenie dobrodziejstwami tój udzielności województw w rze- 
czach skarbowych. Dobrowolnie nieraz chciano z siebie zrzucić nad- 
miar ciężaru owego przesadnego samorządu, owój decentralizacyi w za- 
rządzie skarbowym, posuniętój do ostatnich granic, wywołującój zamiast 
oczekiwanego porządku — nieład i anarchią. W 1671 roku oświad- 
czył sejmik radziejowski, że nie życzy sobie, aby posłowie przynosili 
z sejmu modos contribuendi t. j. prawo dobierania pod rozmaitemi po- 
staciami podatków dla uzupełnienia deklarowano) sumy^). Powtórzono 
ponownie za Sobieskiego w 1683 roku to samo żądanie, a to dlatego, że 
na tćm „zwykły sejmiki się mieszać" *). I za tegoż króla w 1693 roku 
po otwartćm wyznaniu, iż nierząd domowy wzrasta, domagał się sejmik, 
„aby się płaca żołnierzom do skarbu koronnego wracała" '). 

Życzenia te spełniły się w znacznój mierze w skutku zmian zapro- 
wadzonych przez sejm warszawski w 1717 roku, choć w warunkach naj- 
mnićj pożądanych. Obrano sejmiki szczególnićj z władzy administra- 
cyjno -skarbowćj. Okrajano znacznie ich kompetencyą. Ustalono ściśle 
taryfę podatkową. Rok rocznie na utrzymanie stałego wojska płacono 
według oznaczonćj zasady określoną sumę pieniędzy z podatku pogłó- 
wnego. Ustały więc wszelkie deklaracye na sejmach, brania do braci, 
repartycye podatkowe i t. p. Zniesiono egzaktorów wojewódzkich. Ich 
miejsce zajęli deputaci wojskowi, którzy zjeżdżali do województwa po 
odbiór przypadającej półrocznćj „punktualnój płacy." Zniesiono izby 
skarbowe. Deputaci wojskowi rachowali się w trybunale skarbowym 
radomskim. Ustała zatćm miejscowa kontrola, rachunkowość woje- 
wódzka. 

Został po dawnemu skarb wojewódzki, do ktcSrego wpływały czo- 
powe i szelężne. Zarządzały tym skarbem bądi sejmiki same, bądź 
wysadzone z łona ich komisye czopowe, nazywane jeszcze niekiedy po 
dawnemu izbami skarbowemi lub komisarskiemi. Dochody tego skar- 
bu obracano już prawie wyłącznie na largicye, honorarya poselskie, na 
pogorzelców, jałmużny. Prócz tego został nietkniętym udział jak po- 



') n, 345. «) III, 71. ') III, 174. 



132 SKARBOWOŚĆ WOJEWÓDZKA. 

przednio w trybunale skarbowym w osobie dwóch komisarzy, tudzież 
prawo niezgadzania się na sejmie na żądane przez króla podatki. 

Po taki^m znaczndm ograniczeniu władzy sejmikÓA? łatwo było za- 
prowadzić pewne uproszczenie w samych czynnościach i obradach. 
Ustały więc liczne, nieustanne sejmiki. Drobne sprawy zarządu skar- 
bowego zjednoczono w sejmiku, który otrzymał nazwę, dobrego porząd- 
ku (boni ordinis) albo gospodarskiego. Ustalono nawet dzień tych obrad, 
połączono je z obiorem rok rocznie komisarzy radomskich. Gdy zaś 
oddawna już corocznie odbywały się elekcye deputatów trybunalskich, 
dla których zwoływano sejmiki, zbliżono więc do siebie te czynności 
w tym sposobie, że w poniedziałek po święcie Narodzenia Panny Ma- 
lyi (we wrześniu) odbywał się sejmik deputacki a nazajutrz zaraz sej- 
mik gospodarski, gdzie obierano komisarzy radomskich. 

Komisy a skarbowa, zaprowadzona w 1764 r., jako naczelna insty- 
tucya, zjednoczyła nareszcie i ostatecznie cały zarząd i odebrała powoli 
sejmikom to, co. jeszcze były u siebie zatrzymały od zmiany zaprowa- 
dzono) w 1717 r. Zniesiono więc skarby wojewódzkie, których docho- 
dy czopowe i szelężne od 1766 r. wcielono do skarbu rzeczypońpolitej. 
Ustały t(5m sam^m komisye czopowe czyli izby skarbowe wojewódzkie, 
ustała władza stanowienia podatków wojewódzkich na potrzeby miej- 
scowe. Tuczne niegdy sejmiki opadły więc zupełnie z ciała i z bujne- 
go drzewa, pozbawionego teraz liści i konar, tylko pień pozostał. Sej- 
miki pod względem władzy w sprawach skarbowych wróciły do stanu, 
w jakim były statu quo antę 1572 roku. 

Po tym ogólnym zarysie władzy i kompetencyi sejmiku w rzeczach 
skarbowych łatwiój będzie zrozumieć szczegóły systematycznego roz- 
bioru, do jakiego obecnie w tój bogatój, rozległój a dotąd jeszcze nigdy 
w literaturze naszój nietkniętój materyi przystąpić należy. Roztrząśnie- 
my ten przedmiot w porządku, który nam sama istota rzeczy wskazuje. 
Następująca osnowa składa się na systematyczny obraz skarbowośći 
wojewódzkiój albo sejmikowój: 

1. a) Podatki przez sejm uchwalane: ogólne i szczegółowe, b) Po- 
datki wojewódzkie uchwalane na sejmikach. 

2. Wykazy czyli taryfy podatkowe. 

3. Obwieszczenie uchwał podatkowych. 

4. Wybieranie podatków: poborcy, egzekucye, zwolnienia, odda- 
wanie podatków. 

5. Kontrola, rachunkowość, sądy czyli izby albo komisye skarbowe. 



SKABBOWOŚĆ WOJEWÓDZKA. 133 

6. Wykaz tabelaryczny podatków oraz sum podatkowych uchwa* 
lonych zarówno na sejmach jak i na sejmikach od 1572 roku. Uwagi 
i wnioski. 

7. Skarb wojewódzki. Sól wojewódzka. Dochód z niój. Szafu- 
nek i dystrybucya. 

8. Kozchody skarbu wojewódzkiego. 



I. Podatki sejmowe oraz sejmikowe czyli wqjew6dzkie. 

A. Podatki przez sejm uchwalane. 

]. Ogilne: a) Pobór łanowy, Sympla jako jedność. — ^Kdżue mnożniki. — Szczegółowe podatki, objęte nazwą 
łanowego. — Szos miejski, b] Piufymne od 1629 r. Różnica między podymnśm a łanowóm. — Powód wpro- 
wadzenia podatkn podymnego.— Zasady i norma, c) Pogłówne. Początki w r. 1590. — Wznowienie w 1062 r. — 
Zasada. — Pogłówne nie zna wyjątków. — Norma, wedłng którój płacili chłopi, ślachta, duchowieństwo, do- 
stojnicy i urzędnicy, d) Czopowe zamienione na podatek stale wybierany. — Zasady, e) Akcyza w 1(>58. — 
Zasady. — Zniesienie w 1674. f) Stelęine w 1673 r. albo beczkowe, zniesione w 1674 r. i następnie znów 
wznowione, g) Mfynne w 1703. h) Myto od rteti. II. Szczegółowe: hybm-na albo chlA zimowy. 

Ogólne, a) Pobór łanowy wraz z szosem i czopowym stanowił przez 
długie lata XVI i XVII wieku aż do r. 1629 jedyny rodzaj podatku 
wnoszonego z mocy uchwały sejmowej do skarbu publicznego, Kiedy 
w pomienionym roku wprowadzono inny podatek pod nazwą podyrane- 
go, pobór łanowy wyszedł na pewien czas z użycia skarbowego i w po- 
czątkacłi panowania Jana Kazimierza znów pierwszeństwo uzyskał przed 
podymnem. Łanowe nazywane niekiedy danią królewską, albo po pro- 
stu poborem, było głównie podatkiem gruntowym, choć się pod tą na- 
zwą ukrywał także podatek od ludności wiejskiej rolniczo) i przemysło- 
wej. Za jednośó i zasadę do opodatkowania służyła włóka czyli łan 
kmiecy. Grunta folwarczne ślachty były wolne od łanowego, olachcic, 
który miał poddanych czyli kmieci, nie płacił wcale tego podatku grun- 
towego ^). Cały ciężar spadał tylko na ludnośó kmiecą czyli na chło- 
pów, zarówno w dobrach ślacheckich jak i duchownych oraz królewskich. 
Wysokość podatku łanowego ulegała w biegu czasu różnym zmianom. 
Za Stefana Batorego a mianowicie od r. 1578 ustaliła się jako norma 
złotówka od łanu czyli włóki kmiecój, a pół złotówki od włóki uprawia- 
no] przez ślachtę cząstkową czyli zagrodową. Nazywała się ta zasa- 
dnicza jedność w terminologii ówczesnej skarbowości — symplą. Kiedy 



I) Szczegóły dotyczące podatku łanowego zob. w dziele nai»zóm p. n. Skarbowośó w B>isce i j€j 
dziejo za Słe/anti Batorego, Warszawa 1881, str. 144 — 154. 



134 SKARBOWOŚC WOJEWÓDZKA. 

zachodziła potrzeba powiększenia dochodu skarbowego z tego samego 
źródła opodatkowania, trzymano się zwykle już ustalonego wzoru w r. 
1578 za Batorego przez długie lata rządów Zygmunta III aż do wojny 
szwedzkiój za Jana Kazimierza. Powiększano tylko normę mnożnika, 
czyli podnoszono symplę z jednój włóki do 2, 3, 4, 5 i t d. złotych. Mó- 
wiło się więc wtedy, że uchwalono dwa pobory, trzy pobory i Ł d. *). 
Kiedy za Jana Kazimierza w okresie wojen kozackich i szwedzkich 
zmniejszyła się wartość pieniędzy w stosunku do epoki Batorego a po- 
większyły się niezmiernie potrzeby skarbowe, za zasadę zaś opodatko- 
wania brano, jak np. w roku 1661 pobór łanowy, uchwalono wtedy po- 
borów 50, czyli ściągano z włóki jednej 50 złotych. W tym samym 
stosunku z podwyższonej normy czyli podwyższonego mnożnika pobie- 
rano podatek od tych wszystkich, którzy według uniwersału sejmowe- 
go podlegali poborowi łanowemu. Więc należała tu ludnośó rolna, 
jak komornicy i zagrodnicy, którzy zajmowali grunta bądź dworskie bądź 
chłopskie, którzy siedzieli na ogrodach lub najmowali się na służbę ro- 
czną. Według uniwersału z roku 1578 pobierano od różnych rodzajów 
komorników i zagrodników po gr. 12, 6 i 4, stosownie do kategoryi. 
Przy uchwaleniu 10-ciu czy 20-tu lub 50-iu poborów, ci sami komor- 
nicy winni byli płacid od siebie 10, 20 lub 50 razy więcej. Mnożni- 
kiem w tych wypadkach była zawsze jednośó albo sympla ustalona za 
Stefana w roku 1578, a w miarę potrzeby powiększana do wysokości 
żądanój. 

Od czasu wojen kozackich i szwedzkich za Jana Kazimierza zaszła 
w praktyce skarbowój pod względem łanowego czyli poboru pewna 
zmiana. Wprowadzono obok dawnój formy i jedności inną zasadę po • 
bierania podatku, pobór z tak zwanemi abjuratami czyli podatek łano- 
wy od rzeczywistój w danym roku ilości łanów kmiecych, stwierdzonej 
przysięgą właściciela. Odtrącano z rachunku wszelkie dezerty czyli 
spustoszałe osiadłości, spalone chaty, opuszczone a da¥miój uprawne 
role i podawano do opłaty tylko grunta, które istotnie były pod płu- 
giem chłopskim. Właściciel posiadający według kwitów z r. 1629, bo 
to była ostatnia przed Janem Kazimierzem deklaracya podatkowa, np. 
15 łanów spustoszały eh, płacił od tych tylko 10-ciu, 5-ciu lub 3-ch, 
które w rzeczywistości pozostały pod pługiem. W takim jednak razie, 



') Niekiedy też nazywano 2 pobory dnplą, 3 pobory tryi)l% i t. d. 



PODATKI. 136 

kiedy uchwalano pobór z abjaratami, zwykle podnoszono normę znacz- 
nie wyź^j w stosunku do stopy podatkowej poboru bez abjurat. 

Pod nazwę poboru łanowego podciągano nietylko podatek grun- 
towy ale nadto i podatek od zajęć wiejskich rolnej ludności, od ręko- 
dzieł i przemysłu wiejskiego. Więc należały tu młyny, wiatraki, piły, 
folusze, smolarnie, huty szklanne i t. d. Tu także spotykamy opodat- 
kowanych przekupniów, piekarzy, kowali, dudarzy i t p. Te wielorakie 
i różnorodne a jednak jeszcze tu niezupełnie wyliczone rodzaje opodat- 
kowania obejmowano zwykle pod mianem ogólnym poboru. 

Pobór łanowy rozciągał się w jednakowej mierze na grunta miej- 
skie zarówno miast królewskich jak ślacheckich i duchownych. Prócz 
tego podatku gruntowego jednocześnie wraz z poborem dotykał posia- 
dłości miejskie podatek znany pod nazwą szosu (exactio ciyilis), a który 
płacono od domostw w ogóle i od zabudowań w różnym stosunku, od 
domów rynkowych więcój, od ulicznych i podmiejskich mni^j ^). Jak 
rzemiosła wiejskie podciągano pod podatek poborowy czyli łanowy, 
tak też i miejskie rzemiosła, rękodzieła i zajęcia kupieckie przyłączano 
do tego rodzaju podatku, który nosił ogólne miano poboru łanowego. 
W uniwersałach sejmowych oznaczano szczegółowo wysokość normy 
podatkowo] każdćj kategoryi mieszkańców i zajęć miejskich. 

b) Podymne^ które niekiedy występuje pod nazwą dymowego '), 
wprowadzone po raz pierwszy podczas wojny szwedzkiej w Prusiech 
w 1629 roku, zajęło miejsce poboru łanowego. W ciągu kilkunastu lat 
panowania Władysława IV była to najpowszechniejsza forma podat- 
ków przez sejm uchwalanych. Poborowanie łanowe na długi czas za- 
rzucono, pbdymne zaś utrzymało się z niejakiemi przerwami aż do 
końca rządów Jana Sobieskiego. Najistotniejsza między jednym a dru- 
gim rodzajem podatku różnica polegała na tćm, że zasadę podymnego 
stanowiła opłata od dymu czyli komina albo domu, poboru zaś podsta- 
wą była włóka czyli łan kmiecy. Osiadłości chłopskich, jak wiadomo, 
nie było bez dymów, z wyjątkiem tylko tak zwanych dezert, włóka zaś 
albo łan kmiecy lub półłanek odpowiadały liczbie jednego lub dwóch 
dymów. Zatćm w tćj czy innćj formie zawsze podatek dosięgał po- 
siadacza. W obec więc tego trudno zrozumićć, co było właściwie po- 
wodem wprowadzenia tego nowego rodzaju podatku. Chyba chodziło 



«j Zob. Pawiiiski. Skarbowość w Polsce.... str. 154. ^ W r. 1711, IV, 204. 



136 gKABBOWOŚĆ WOJEWÓDZKA. 

O opodatkowanie takich kominów ezjli djmów, do których żadne grun- 
ta Inb role nie należały. Mogły to byó domy miejskie, rzemieśhiików, 
przemysłowców, co się uprawą roli nie trudnili, ale przecież i tych już 
dotykał podatek łanowy, który, jak wyż^j wyjaśniono, rozciągał się 
pod nazwą szosu na wszelkie domy miejskie, na wiatraki, młyny, fo- 
lusze i wszelkie fabryki. Tenże sam szos łączono także i z podymnóm ^). 
Zdaje się, że główną pobudką wprowadzenia podymnego były względy 
skarbowo-administracyjne. Nierówne wymiary włók, łatwość ukrj^wa- 
nia rzetelnego stanu i ilości kmiecych gruntów, wzrastająca w wyka- 
zach poborowych liczba tak zwanych dezert, które korzystały z pe- 
wnych ulg podatkowych, naprowadziły prawdopodobnie na myśl wy- 
bierania podatku wiejskiego od ilości dymów, jako łatwiój podlegają- 
cych obliczeniu i sprawdzeniu, a do ukrycia trudniejszych. Jako jedność 
podatkową czyli normę ustanowiono w listopadzie 1629 r. po złotemu 
jednemu od każdego domu we wszystkich wsiach królewskich, ducho- 
chownych i ślacheckich, tudzież we wszelakiego rodzaju miastach i mia- 
steczkach *). Oczywiście podymnemu podlegały tylko dymy chłopskie, 
nie zaś folwarczne, konstytucya bowiem ustanawiająca podymne wspo- 
mina o poddanych, którzy ten podatek płacić mają. Zresztą co do unor- 
mowania samój opłaty podymnego, ciż poddani podlegali dowolnój 
władzy „każdego pana i dzierżawcy, na którego rozsądku to ma zosta- 
wać, aby kuźnicom, papierniom i t. d. więcój dawać naznaczali, a za- 
grodnikom, chatnikom i chałupnikom mniój....", byle od wszystkich 
chałup oddano po złotemu jednemu '). 

Rezultat skarbowy wskazał niebawem, że Sympla podymnego wy- 
nosząca złotych jeden od dymu była korzystniejszą dla skarbu od 
sympli łanowego, bo przynosiła według taryf z r. 1629 prawie 60% 
więcój. Dochód z poboru wynosił w Koronie w pomienionym roku 
199,897 zł., wtedy gdy sympla podymnego uczyniła 317,968 zł *). Jak 
podnoszono normę łanowego, biorąc za zasadę syinplę, do wysokości 
10-ciu, 20-tu, nawet 50-ciu poborów, tak samo według potrzeby uchwa- 
lano podymnych 4, 10, 45 i t. d. Jak były pobory z abjuratami, tak 
po r. 1662 wprowadzono z takiemiż abjuratami i podymne. 



*) o tój ł%cznoHci zob. O, 183, 1667. ») Yol.Ieg:. III, 651. Nazwano tę jedność symplą. Właściwie 
była to już dnpla czyli podwójne podymne. Pierwsze podymne, które uchwalono na sejmie d. 20 Intego 
tegoż samego roku 1G29, wynosiło tylko po pół złotego od dymu (Vol. log. III, 606). Na sejmie listopa- 
dowym postanowiono wybierać to podymne in duplo, co stanowiło 30 gr. czyli złotówkę. Ponieważ zaś 
nadal zawsze za podstawę do wybierania podymnego służył uniwersał z tego ostatniego sejmu, przeto 
dawniejsza dnpla zamieniła się na symplę. >) Tamże. ^) Z drukowanych taryf różnych podatków, znaj- 
dujących się na czele wielu ksi|g skarbowych z Xyi[ w. 



PODATKI. 137 

c) Pogłówne^ nazywane w 1590 r. pogłowiem (contributio capita- 
lis), ustanowione później od 1717 r. jako stały roczny podatek, wystę- 
puje w konstytucyach sejmowych zawsze pod nazwą suJbsidn chariłatimj 
dobrowolnej ofiary, którą stany rzeczy pospolitej składają na ratunek 
ojczyzny. Nazwa pogłowia lub pogłównego, według ówczesnych pojęó 
ślachty wydawała się niewłaściwą, ubliżającą godności stanu rycerskie- 
go, wolnego w wolnój rzeczy pospolitój. Upatrywano w tóm, w duchu 
starych pojęó z czasów klasycznych, znak poddaństwa, niewoli. W epo- 
ce królów obieralnych uchwalono po raz pierwszy ten podatek w 1590 
roku, kiedy zaczęła grozić straszna wojna z Turkami, którzy się wtedy 
ku granicom Polski zbliżali i żądali rocznego haraczu. Gdy jednak 
ten niezwykły rodzaj podatku wywołał w całój Polsce silny opór 
i wzburzenie a przewidywana od Turków burza nie nadciągnęła, uchy- 
lono pogłówne jeszcze w tym samym 1590 roku, jak o tóm świadczy 
uniwersał króla Zygmunta III ^). Uchwała więc sejmowa nie była wy- 
konaną i tym sposobem ustanowiony podatek nie przyszedł do skutku. 
W zbiorach praw sejmowych, które dochowały się z owych czasów lub 
nieco późniój, już nie masz wcale śladu ani uniwersału ani instruktarza 
pogłowia z r. 1590, albowiem starano się niszczyć egzemplarze, które 
były rozesłane przez podskarbiego natychmiast po zapadłój uchwale. 
Tylko w księgach niektórych województw dochowały się jeszcze kopie 
piśmienne tego pogłównego '). Po wielu bardzo latach wrócono znów 
do tego rodzaju podatku. 

Wycisnęła go wielka potrzeba opłacenia wojska zacięźnego, które 
utworzywszy zbrojny związek, domagało się uiszczenia należnego sobie 
żołdu. Było to na sejmie 1662 r. Odtąd częściój uciekano się już do 
tego źródła dochodów skarbowych. W pierwszych latach wojen ture- 
ckich króla Jana Sobieskiego uchwalały sejmy po kilkakroó pogłówne. 
Następnie po dłuższej znów przerwie od r. 1717 stało się ono na kilka- 
dziesiąt lat głównym środkiem trwałego, rok rocznie powtarzającego się 
opodatkowania na rzecz stałego wojska. W uchwale sejmowój 1662 r. 
nie wymieniono wyraźnie nazwy pogłównego. Nazwano je subsidium 
reipublicae generalis i tego terminu stale się trzymano. Zasady poda- 
tku wyłuszczone były w szczegółowym instruktarzu, na który powołuje 
się sama konstytucya '). Ale instruktarz do zbioru uchwał sejmowych 



*) Dat. w Warszaw. 12 lipca. Akt w księdze Czerskiej nr. 59 fol. 773. «) Łęcz. Gr. Rei. 34 f. 
180. Płockie Gr. 90 f. 412. Piotr. Ind. Rei. 10 f. ? ») Vol. leg. IV, 832." 

Rs%dy Srjinikowf. ]Q 



138 SKARBOWOf^Ć WO.TEWńPZKA. 

nie wszedł, a dziś stał się już wielką rzadkością. Na tymże bowiem 
sejmie uchwalono, żeby nadal nigdy takićj kontrybucp nie propono- 
wać, podskarbi zaś miał dać do draka tylko tyle egzemplarzy, ile było 
grodów w województwach i ziemiach, a po skończenia tój egzakcyi 
z grodów eliminowane byó miały *). W tym ostatnim razie uchwała 
sejmowa była wyjątkowo, o ile się zdaje, wykonaną bardzo ściśle. In- 
struktarze wzmiankowanego pogłowia należą dziś istotnie do rzadkości 
bibliograficznych *). 

Zasadą pogłównego z r. 1662 jest dążnośó do najogólniejszego opo- 
datkowania wszystkich mieszkańców bez różnicy płci, wieku i stanu po- 
litycznego, społecznego i ekonomicznego. Rozciąga się ono nietylko 
na płeć męzką, ale i na żeńską, którą inne rodzaje podatków oszczę- 
dzały. Podlegają pogłównemu starsi i młodsi, wyjątek stanowią dzieci 
do lat 10-ciu. Starsze nad lat 10 dzieci bawiące w domu rodziców płacą 
pogłówne w pewnym stosunku *). Należą do pogłowia jak świeccy 
tak i duchowni, prosty kmieć i ślachcic na równi z najwyższemi dostoj- 
nikami rzeczy pospolitćj. 

Najbogatszym źródłem dochodów skarbowych stał się zapewnie 
jak zawsze stan kmiecy czyli chłopi. Postanowiono brać po złotemu 
od osoby płci obojga od lat 10-ciu skończonych w tym sposobie, aby 
bez różnicy zajęcia lub ilości posiadanćj ziemi przez chłopa, komorni- 
ka, zagrodnika wypadło ściśle po złotówce od głowy. Dziedzice, dzier- 
żawcy, administratorowie dóbr mieli tak miarkować, aby „bogatszy dał 
więcćj a uboższy mnićj" stosownie do uznania, „aby nikomu uboższemu 
względem moźniejszego nie uczynili krzywdy, byle każda osoba na zło- 
ty jeden wychodziła." 

Ślachcic osiadły bez względu na rozległość swćj posiadłości ziem- 
skićj płacił trzy złote od osoby, a więc tylko trzy razy więcćj od każ- 
dego ze swoich poddanych. Ślachcic nieosiadły, w służbie będący, 
w wojsku lub przy dworach płacił od głowy dwa złote. Tyleż powi- 
nien dawać ślachcic zagrodowy osiadły na jednym łanie, a od żony 
i dzieci po gr. 15. Cząstkowi, którzy w kilku na jednćj włóce siedzieli, 
płacili od głowy swćj po złotemu, a od żon i dzieci po pół złotego. 



■) Vol. leg IV, 849. «) Egzemplarz instruktarza dochował się w księgach grodu stężyckiego 
Rei. 21 f. 756. Składa się z siedmiu kartek in folio. Tytuł ma następujący: Subsidium publicae gene- 
ralis contributionis od stanów koronnych na sejmie walnym warszawskim extraordynaryjnym dnia 20 mie- 
siąca lutego roku 1662 uchwalone. (W liczbie rzymskiój zaszedł błąd drukarski, który współcześnie spro- 
stowano na r. 1662). ») W instruktarzu z r. 1590 nie masz, gdy mowa o dzieciach, bliższego określenia, 
od którego wieku podlegały pogłównemu. 



PODATKI. 139 

Mieszczanie byli pociągani do pogłowia według klasy, do którój na- 
leżało miadto czy miasteczko. Miasteczka królewskie, świeckie oraz du- 
chowne trzeciej klasy płaciły po złotemu od każddj osoby, miasteczka 
drugiej klasy od wszystkich osób po złotych półtora. Osoby piastują- 
ce w miastach urzędy burmistrzów, wójtów, rajców, płaciły wysoką taksę 
od swych godności, w Krakowie, Poznaniu, Warszawie po zł. 10, kupcy 
w miastach pierwszego rzędu po zł. 30, a w drugorzędnych po zł. 10, 
prócz tego oczywiście oddzielnie jeszcze od żon, dzieci i czeladzi. 

Duchowieństwo świeckie i zakonne podlegało również pogłówne- 
mu. Za zasadę przyjęto, aby od plebanów, rektorów, przeorów, pre- 
bendarzy i t. d. wypadło po 10 zł. od osoby, pozostawiając zwierzchni- 
kom duchownym sposób rozkładu podatku wedle uposażenia k^żdój 
opodatkowano] osoby. Na bakałarzy, kantorów, dzwonników i posłu- 
gaczów kościelnych przypadało średnio po 2 złote od osoby. Od za- 
konników, zakonnic, studentów i żaków liczono po złotemu. 

Wreszcie do pogłównego pociągnięto w każdóm województwie i zie- 
mi urzędników i dygnitarzy koronnych oraz ziemskich wszystkich bez 
wyjątku, ustanawiając różną normę stosownie do szczebla zajmowane- 
go w hierarchii wojewódzkiój, począwszy od kancelarystów, regentów 
kancelaryi, komorników aż do starosty i podkomorzego. Podkomorzy 
generalny płacił zł. 36, a w ziemiach zł. 20, starosta każdy sądowy po 
zł. 60, chorąży każdy po województwach po zł. 30, a w ziemiach zł. 20, 
komornicy ziemscy po zł. 3, tyleż kancelaryści i t. d. Dygnitarze zaś 
i urzędnicy senatorscy, jakiemi byli wojewodowie i kasztelanowie, zasia- 
dający w senacie, płacili stosownie do godności: wojewodowie i kaszte- 
lani wojewodom równi po zł. 300, kasztelani inni wszyscy krzesło wi po 
zł. 150, niekrzesłowi zaś po zł. 75. Wreszcie pogłównemu podlegali 
urzędnicy skarbowi i celni, wojsko, dwór królowój, urzędnicy koronni 
i dworscy *). 

d) Czopowe stanowiło jeden z najważniejszych podatków pod wielu 
względami. Między innemi tóm się wyróżniało od łanowego, podymne- 
go i pogłównego, że zamieniło się na podatek ciągły, że przestało byó 
peryodycznym, jakim było pierwiastkowe, gdy je uchwalano na sejmach. 
W ciągu XVI i w początkach XVII wieku chodziło ono zwykle w pa- 
rze z poborem łanowym i z szosem. Od 1629 r., kiedy wprowadzono 



I) Kategorye te wychodzą już po za obręb stosnnków wojewódzkich, które tu wył%czuie mamy 
na widoku. 



140 SKAEBOWOŚĆ WOJEWÓDZKA. 

podymne, rozerwał się ten ścisły zYfiązek. Czopowe zaczęto wybierać 
odrębnie od poborów w odrębnych okresach podatkowych, chociaż na- 
wet już w 1619 r. w uniwersale poborowym czopowe jest wypuszczone ^). 
Wśród tego odosobnienia czopowe z biegiem czasu zamieniło się na ro- 
dzaj ciągłego podatku powtarzającego się rok rocznie i zostało poda- 
tkiem wojewódzkim uchwalanym i dysponowanym przez sejmik woje- 
wódzki. Zmiana ta dokonała się około połowy Xyil wieku i odtąd aż 
do r. 1768 czopowe wpływało do skarbu wojewódzkiego na pokrycie 
różnych publicznych potrzeb, na uzupełnianie niedoborów w podatkach 
sejmowych, na wynagradzanie za czynności poselskie, komisarskie i t. p. 
W tym okresie swojego istnienia czopowe jako podatek wojewódzki ma 
ciekawą bardzo historyą, którój się na innóm miejscu dotknie. 

Przez czopowe rozumiano podatek nietylko od wyrobu ale i od 
szynkowania piwa, gorzałki, miodu, jako od napojów wyrabianych na 
miejscu, tudzież od szynkowania piwa przywoźnego i wina różnych ga- 
tunków, które z zagranicy sprowadzano. Co do każdego rodzaju trun- 
ków była ustanowiona stopa podatkowa. Najdonioślejszym był do- 
chód z warzenia piwa z powodu bardzo rozpowszechnionego uży- 
cia tego napoju. Za Stefana Batorego w 1578 roku ustanowiono 
odmienną od dawniejszo] normę opodatkowania piwa, uchwaliwszy 
czopowe nie od beczek, które różnój bywały miary, ani od wa- 
rów, które zawierały wyrób różnój wartości, . ale raczój od samej 
wartości wywarzonego trunku. Płacono więc wtedy po dwa denary od 
każdego grosza, jeden tytułem podatku od waru, drugi tytułem po- 
datku od wyszynku. Według tego czopowe wynosiło 11% wartości 
sprzedanego piwa. Jakkolwiek od płacenia czopowego nie była wyłą- 
czona ślachta, bo wszyscy właściciele browarów, którzy piwo na szynk 
warzyli, obowiązani byli płacić czopowe, jednak ślachta używała i w tój 
mierze pewnego przywileju, płacąc o 3% mniój niż mieszczanie *). Od 
gorzałki palenia i szynkowania płacono według uniwersału z r. 1578 
w miasteczkach od kotła po gr. 24, na wsiach po gr. 12, a od szynku 
tójże gorzałki w mieściech po gr. 12 a we wsiach połowę, olacheckie 
gorzelnie były jednak wolne od tego podatku, którego stopa jednostaj- 
nie była stosowana aż do r. 1629, kiedy po raz ostatni czopowe wystę- 
puje łącznie z poborem łanowym w uniwersale sejmowym '). Do opłaty 



*) Vol. leg. III, 363. *) Zob. szczegóły w dziele: Skarbowość w Polsce i t. d. str. 168 i n. *) Vol. 
leg. III, 634. 



PODATKI. 141 

tegoż czopowego pociągano i inne napoje, jak miód stary, sycony, ma- 
linnik, trójnik i t. p. Kównież pobierano czopowe od piw przewoźnych 
jak świdnickiego, gdańskiego i in., prócz tego płaciły czopowe wszelkie 
wina -zagraniczne francuskie, reńskie, niemieckie, morawskie i t d. 

e) Akcyza powstała w epoce wielkiego wyczerpania skarbu po woj- 
nie szwedzkiej i była uchwalona za Jana Kazimierza na sejmie w 1658 
roku *). Niebył to podatek wyłącznie od trunków, jakby z nazwy jego 
było można wnosić, ale raczój od wszelkich towarów, sprzętów, wyro- 
bów, zarówno od wiktuałów służących do pożywienia '), jak niemniej 
od zboża, wołów, koni, od korali, pereł, klejnotów, od skór, futer czyli 
jednóm słowem podatek od wszelkich rzeczy, które drogą kupna prze- 
chodzą od jednój osoby do drugiój. Od przedmiotów, których wartość 
wynosiła mnićj niż pięć groszy, nie uiszczało się żadnego podatku. Od 
sprzedanych wyżćj nad ten szacunek płacił kupiec do skarbu po dwa 
grosze od jednego złotego, czyli od stu złotych 200 groszy, co uczyni 
niemal 7%. Na sejmie następnego roku 1659 ponowiono uchwałę ak- 
cyzy z ograniczeniem jój jednak do jednego roku, które wszakże z mocy 
laudum sejmikowego na lat dwa rozszerzono ^). Po wielu latach znów 
ją wskrzeszono na sejmie 1673 r. na potrzebę turecką *). Wydano Szcze- 
gółowy instruktarz z wymienieniem wszelakich rzeczy, przedmiotów, to- 
warów podlegających opodatkowaniu akcyznemu ^). Po krotkićm trwa- 
niu zmieniono na sejmie konwokacyjnym akcyzę w r. 1674, przekona- 
wszy się, że jest „cum summo gravamine (z największóm uciążeniem) 
ludzi ubogich i nie jest practicabilis^' *). 

f) Szelęzne albo szelągowe (II, 408) powstało ze wskrzeszoną w 1673 
roku akcyzą. Było niejako jdj uzupełnieniem. Konstytućya z r. 1673 
określająca akcyzę generalną nadmienia wyraźnie, że od likworów wy- 
bieraną być nie ma, „ponieważ na też likwory szelęzne jest pozwolo- 
no". ^. Szelęzne przeto było podatkiem konsumpcyjnym takim, jakim 
była akcyza od przedmiotów żywności. Płaciło się je od wszelakich 
trunków sprzedawanych w szynkach i karczmach, od piwa, gorzałki, 
„od wszelakich likworów," a mianowicie 10-ty szeląg od wartości czyli 
ceny handlowćj. Ztąd poszła nazwa szelężnego (contributio solidaria). 



') Vol leg. lY, 525. ^) Od Boli skarbowćj sprzedawanój na składach po niższój ceuie dla ślachty. 
ustanowiono także opłatę akcyzy. Tak postanowiło laudum radziejowskie w r. 1659 (II, 1;5) w rozwinię- 
ciu zasady, „iż od akcyzy żaden nie ma być wolny." >) II, 103. ♦) Tamże, Vol. IV, 602. Co do towarów prze- 
chodzących granicę celną, postanowiono wtedy, aby prócz cła kupcy płacili akcyzę odrasu z góry po &f^ 
od szacunku towarów. ») Oddzielnie, tudzież w Vol. leg. 5, 183, «) Tamże, V, 223. ') Tamże, 5, 1 16—116. 



142 SKARBOWOŚĆ WOJEWÓDZKA. 

Ponieważ największą była konsumpcja piwa, szynkowanego z beczek, 
opłacano przeto ten podatek od ilości beczek i dlatego nazywano nie- 
kiedy szelęźne odmiennym mianem beczkowego. Po upływie roku sze- 
lężne uchwalone w chwilach wielkiej potrzeby, zostało uchylone z za- 
strzeżeniem w konstytucyi, aby go w województwach i ziemiach nie 
wznawiano ku uciążeniu miast i miasteczek ^). Niebawem jednak 
w dwa lata po tdj uchwale sejmowej wskrzeszono szelęźne w 1676 roku 
dla gwałtownych potrzeb rzeczypospolit^j, potwierdzono je w 1677 r. na 
ciąg jednego roku '), a następnie po kilkakrotnie za Sobieskiego ') ko- 
rzystano z tego prowentu, aby nim uzupełniać ogólne sumy podatkowe 
województwa. Wynosiło ono wtedy, jak i poprzednio, według ściślej- 
szego określenia uchwały z r, 1685 od wartości czyli oceny piwa 10% 
t j. trzy grosze od złotego. *). W r. 1703 uchwałą sejmową znów wpro- 
wadzono szelęźne pod nazwą podatku szeląga pospolitego z podniesio- 
nej jednak normy nie dziesiątego jak poprzednio, ale czwartego szelą- 
ga *). Wznowiono je na sejmie 1710 i 1712 r. *). Od końca XVn 
wieku coraz częściej uciekano się w województwie do szelężnego i po- 
woli zamieniło się ono wraz z czopowym na podatek ciągły konsump- 
cyjny i zasilało skarb wojewódzki aż do r. 1768. Podatek szelężnego 
rozciągał się na szynki i karczmy we wszelkich dobrach królewskich, 
dijchownych i ślacheckich. Uchylono wszelkie jurysdykcye dworskie 
i duchowne, przywileje i wyłączenia. Duchowieństwo świeckie i za- 
konne nie mogło się zasłaniać żadnemi prawami, nie mogło żadnój da- 
wać protekcyi karczmarzom na swoich „poświątnych** gruntach '). 

g) Młynne albo kołowe uchwalono raz na sejmie w 1703 r., a pono- 
wiono w 1710 r. na wykup zastawy elbląskiej z rąk pruskich. Wynosiło 
ono od każdego koła młyńskiego przy miastach głównych, na rzekach 
wielkich, od kół w rudach, foluszach, papierniach i tartakach, po dwa 
talary, a od kół wietrznych, konnych, na małych rzekach i stawach po 
jednym talarze ®). 

h) Myło od rzezi uchwalono raz na sejmie 1605 r. '). Wszyscy rzei- 
nicy zarówno w miastach i miasteczkach, we wsiach duchownych i kró- 



«) VoL leg. V, 223, «) Tamże, V, 343. ») 1681, 1083, 1685, 1687, 1689, 1695. «) m, lia „Po gro- 
szy trzych od złotego, które pomieniony wzwyfc złoty saperabunt ani w tenże złoty includentur." m, 
108. „To je«t dziesiąty szeląg, eo efficit po groszy trzy od każdego złotego jnxta pretium." ») Vol. leg. 
VI 92. •) Tamże, VI, 171, 221. "^ Tamże, V, 95. Toż samo wyraźnie stwienlzono w laudum r. 1695 {^iil. 
II).' III, 193. •) Vol. VI, 99, 187. •) VoL VI, 171. 



PODATKI. 143 

lewskich oraz ślacheckich mieli płacić od wołu po 3 zł., od krowy 
i wieprza karmnego po 2 zł., od cielęcia 15^gr., od skopu 15 gr. Dwory 
ślacheckie uwolnione były od tego myta, o ile tylko na własną potrzebę 
rzez prowadzono. 

Szczegtóowe. lEbema a częściej hyberna albo chleT) zimowy. Był 
to pierwiastkowo ciężar, który ponosiły tylko dobra królewskie i ducho- 
wne podczas zimowania w nich wojska. Później zamieniono to na po- 
datek gruntowy albo łanowy, któremu podlegały łany chłopskie we 
wsiach, a włóki miejskie w miasteczkach i miastach królewskich i du- 
chownych. W 1649 r. zapadła uchwała sejmowa, stanowiąca opłatę po 
kopie groszy z łanu dóbr wszystkich, podległych stacyom i zimowa-* 
niu *), poczym w 1652 r. podwyższono hybernę na 20 zł. *). Duchowień- 
stwo, które zawsze strzegło swój odrębności, zdołało się i w tym wzglę- 
dzie wkrótce wyłamaó z pod ogólnego sposobu wybierania tego podat- 
ku. W roku zaś 1670, aby uchronić dobra swe od zbyt uciążliwego 
poboru hyberny, stan duchowny w czwórnasób nawet podniósł dobro- 
wolną ofiarę do wysokości 500,000 zł., zachowując sofeie prawo rozkłada- 
nia tego ciężaru między sobą ^). Już w r. 1662 zaofiarowało duchowień- 
stwo zamiast hyberny ryczałtową sumę 120,000 zł. ze wszystkich 
swoich dóbr z całój Korony i zobowiązało się złożyć ją całkowicie we 
Lwowie do rąk deputatów wojskowych dla podziału między wojsko, na 
rzecz którego oddzielnie wybierali poborcy hybernę z dóbr królewskich*). 
W kilka lat póiniój, mianowicie za Jana Sobieskiego w widokach ulże- 
nia nieznośnego ciężaru uchwalono redukcyą hyberny do 1,180,000 zł., 
rozdzieliwszy ją w ten sposób, że na dobra królewskie przypadało 
710,000, z duchownych 310,000, z ruskich 4,000, z kwarty starój 114,000 
i in. *)• Niedługo jednak trwała ta ulga, albowiem już w 1685 roku 
konstytucya sejmowa uchwaliła podwyżkę, która po sześć groszy od 
każdćj złotówki, 20% stanowiła ^). Hetmani zaś przy każdój sposo- 
bności jeszcze większą od siebie ustanawiali normę. Ta dowolność, 
szczególniój urzędów wojskowych i samego wojska, była nad wszelki 
wyraz uciążliwą ^). Już za Jana Kazimierza wybierano w miarę możno- 
ści po 30 zł. zamiast po 20 zł. z łanu ^). Niekiedy zmuszano ludność 



») VoL leg. IV, 281. «) Tamże, IV, 369. >) Tamże, V, 58. «) Tamże, IV, 925. ») Tamże V, 455. 
•) Tamże, 710. ') W r, 1668 {II, 306). Depntaci hyberny przysłali do wojew. knjawskich aaygnacye na 
pewne starostwa względem chleba zimowego na 112,570 zł. „a to ultra mentem legis sine impositione si- 
gilli i podpisu hetmańskiego. ») 1668, II, 205, 1669, II, 249. 



144 SKARBOWOŚĆ WOJiTWÓDZKA. 

miejską i wiejską do dawania hyberny nie z łanu, ale na koń po 30 zł. ^). 
Powstawały sejmiki przeciwko odłączaniu się duchowieństwa, domagały 
się często bardzo, aby chl^b zimowy jako ciężar razem ponosić *). Do- 
wolność, która granic nie znała, stała się między innemi, przyczyną rui- 
ny królewszczyzn a głównie miast i miasteczek. W r. 1717 zniesiono 
komisyą liybernową, ale hybernę zatrzymano ustaliwszy jój normę. Do- 
pióro za Stanisława Augusta zniesiono zupełnie chl^b zimowy, opodat- 
kowawszy królewszczyzny na innych zasadach. 

B. Podatki wojewódzkie uchwalane na sejmikach. 

a) Otopowe generalne w 1670 r. b) Goidziowe joko podatek konsnmpcyjny w 1671 r. c) Czopowe nitimi eon- 
BUmcntis. d) Fógłówne nieśiacheckie 1658 rokn. e) MUatne 1658 r. f) Osobowe, g) Owczarskie, h) Mfyńskie, 

i) Pługowe, k) Nafemne. 1) Domowe mefakie, m) Proeederowe. n) Ihrtutoe, 

Podatki te nazywano według terminologii tamtoczesnej skarbowości 
partykularnemi czyli częściowemi albo prywatnymi, które uchwalało so- 
bie na różne cele samo województwo czyli sejmik wojewódzki od czasu 
utrwalenia się jego powagi w rzeczach skarbowości wojewódzkiój około 
połowy XVII wieku. W licznym rzędzie stanowionych przez sejmik 
podatków znajdujemy i takie, które z podatków sejmowych przeszły 
pod władzę sejmikową, jak czopowe i szelężne. Prócz czopowego, które 
zamieniło się z podatku peryodycznego na podatek stały, uchwalono: 

a) Czopowe generalne. Uchwalono je po raz pierwszy w 1670 r., po- 
nowiono zaś w następnym, a późniój już nie powtarzano *). Służyło ono 
jak i wiele innych podatków wojewódzkich na uzupełnienie niedobo- 
rów w tych sumach, które skarb sobie likwidował od województwa. 
Wyraźna nazwa czopowego generalnego wskazuje, że było ono czómś 
odmiennóm od zwykłego. Generalnym miało byó w stosunku do cząst- 
kowego czopowego, które opłacały tylko miasta. Nikt się nie mógł 
uchylać, nikt zasłaniać libertacyami lub przywilejem. Podlegać mieli 
temu czopowemu wszyscy, co szynkowali zarówno w ślacheckich, jak du- 
chownych wsiach oraz królewskich, tudzież w miastach i miastecz- 
kach *). Na piwo spadał głównie ten nowy podatek. Uchwalono je- 
dnostajną cenę na beczkę piwa, stanowiąc, aby płacono po złot. siedm, 
sześć właścicielowi browaru, a siódmy na rzecz skarbu. Stanowiło to 



«) II, 1670, 282, 290, 306, 311. «) Vol. leg. V, 59. ») W 1673 r. jest mowa o retentach z caopo- 
wego generalnego. Później wzmianek już nie masz, II, 421. *) II, 320, 350. Do płacenia tego podatku 
wszystkich, nemine 6xcepto, obligamns. 



PODATKI. 146 

zat^m prawie 15% ceny w sprzedaży, a więc procent wyższy aniżeli 
pobierano z czopowego zwyczajnego. W kilka jednak miesięcy później 
przy ponowieniu tego podatku zmniejszono stopę, uchwaliwszy od każ- 
dej beczki piwa tylko po pół złotego ^). Tym sposobem czopowe ge- 
neralne wynosiło zaledwie 7%. Prócz warów piwnych miejscowych podle- 
gały temuż podatkowi i piwa przewoźne, toruńskie i gdańskie, tudzież 
wszelakie inne likwory miejscowe i zagraniczne. Według uchwały 
z grudnia 1670 r. *) ustanowiono od garnca gorzałki trzy grosze, od mio- 
du 2 gr., a od wina garnca także 3 grosze. Tę same nonnę zachowa- 
no przy ponowieniu tójże uchwały w następnym roku *). 

b) Crożdziowe. Pod tą nazwą rzadko spotykaną ukazuje się rodzaj 
podatku konsumpcyjnego albo akcyznianego, który zresztą trwał bar- 
dzo krótko. Zachodzi o nim wzmianka pod rokiem 1671 z powodu 
salarium należącego się poborcy tegoż goidziowego Dzierżawskiemu *), 
a w kilkanaście lat późniój o tymże Dzierżawskim wspomina laudum 
jako o poborcy, który w onymże 1671 roku wybierał szelężne *). Po- 
nieważ o uchwaleniu szelężnego nie masz śladów z pomienionego roku, 
wnosić zat^m można, że goidziowe było rodzajem owego Szelężnego, 
albo po prostu czopowego. Może ono nawet pod odrębną nazwą jest 
niczóm innóm jeno tylko co wyżój wzmiankowanym czopowóm gene- 
ralnem '). Na ten domysł naprowadzać się zdaje i wzmianka o goidzio- 
wóm w 1674 r, jako o dawnym a niewypłaconym podatku '). Co- 
kolwiekbądź i czopowe generalne i goździowe było uchwalone tylko na 
uzupełnienie postanowionych wtedy poborów łanowych, było krótko- 
trwałóm, a nadto goździowe jako podatek od trunków obłożonych już 
czopowóm zwykłam, było prawdopodobnie ®) pod względem wydajności 
podrzędnóm. 

c) Czopowe ulłimi consumentis czyli ostatniego konsumenta było 
także odmianą czopowego generalnego. Uchwalono je raz pod Lubli- 
nem w 1672 r. •) na uzupełnienie innych podatków, a (nianowicie po 
szelągu od garnca piwa, a po 6 gr. od garnca wina, po 3 gr. od miodu. 



') 1671, Apr., II, 329. «) II, 322. ») II, 329. «) H, 340. ») III, 116, r. 1685. «) Czopowe ge- 
neralne uchwalono na trzy kwartały 1671 roku. W następnym roku jest mowa o podatku dawno posta- 
noyrionym i podatek ten nazwany jest goidziowtfm. II, 357. *>) III, 4. -W związku z opłatą od karczem na 
uzupełnienie 4 poborów, o których właśnie mowa przy czopowćm gencralnóm w 1671 r. II, 336. ®) O isto- 
tnóni wybraniu tego podatku świadczy wzmianka pod r. 1676 i 1685. III, 4, 116. ') V, 397. 



146 SKARBOWOŚC WOJEWÓDZKA. 

* d) Pogłówne nieślacheckie opłacane przez osoby „plebejae condi- 
tionis" czyli stanu gminnego we wsiach i miastach. Na lat cztery przed 
ustanowieniem pogłównego generalnego na sejmie walnym w 1662 r., 
wprowadzono w województwach kujawskich pod nazwą „contributio 
yiritanea" podatek osobowy albo pogłówny. W myśl ughwały zapadłej 
na sejmiku radziejowskim w dniu 18 września 1658 r. ^) podlegać mieli 
temu opodatkowaniu wszyscy kmiecie, żony, ich dzieci, czeladi płci 
obojga, ogrodnicy, komornicy, rzemieślnicy we wszelkich dobrach prze- 
bywający, w królewskich zarówno jak i w duchownych i ślacheckich, 
w domach, dworach, folwarkach i plebaniach, z wyjątkiem tylko osób 
stanu ślacheckiego oraz duchownych *). To Samo rozciągało się na 
mieszczan, obywateli miejskich, żony, dzieci i czeladi '), na Olendrów, 
Żydów i Szotów. W uchwale tój nie masz bliższego określenia wieku 
dzieci, powiedziano tylko od najmniejszój i najmłodszój aż do najwięk- 
szej osoby. Ponieważ pierwiastkowo w 1658 r. nie wiedziano, jakiby 
dochód mógł ten podatek stanowić, określono więc bardzo skromną 
miarę jedności po 3 grosze od głowy we wsiach, po 6 gr. w miastach, 
po 9 gr. od Żydów, Szotów i Holendrów. Jedność ta podatkowa nie 
miała być jednak ściśle stosowaną. Zostawiono „dyskrocyi" panów, 
dziedziców, dzierżawców dóbr i przełożonych miast, aby wybierali po- 
główne podług proporcyi dóbr i zamożności, od bogatszych więcćj, od 
uboższych mnićj. W kilka tygodni później, gdy nastała większa po- 
trzeba, podniesiono przy ponowieniu tćjże uchwały *) normę pogłówne- 
go z 3 gr. na złoty jeden we wsiach, na dwa złote w miastach, na Ży- 
dów, Szotów po 3 zł., na luźnych najemników we wsiach po 2 zł. 
a w miastach po 4 zł., z bliżśzćm określeniem wieku dzieci, które do- 
pićro od 5 roku życia ulegać miały opodatkowaniu. W ciągu wybiera- 
nia tego pogłównego ze względu na zubożenie województwa zreduko- 
wano (1659, Febr. 28) stopę podatkową do 12 gr. na wsiach, a do 24 
gr. w miastach i miasteczkach '^), niebawem jednak w obec powiększo- 
nych potrzeb skarbu wrócono do wyższćj normy, połączywszy w jedno 
uchwałę wrześniową i październikową z 1658 r. Mianowicie uchwalono 
po złotemu i groszy trzy od osoby na wsiach, a po 2 zł. gr. 6 w mia- 
stach i miasteczkach (łącznie z mlewnćm 41 gr. zob. niżćj Mlówne) *). 
Kiedy w 1662 r. wprowadzono pogłówne generalne i kiedy pózniój za 



*) II, 68. ^) O zwolnienia osób duchownych i bakałarzy wspomina laudmn z r. 1659. U, 95. 
»j Zarówno ślachty jak i duchowieństwa. II, 95. «) II, 73, 1658, Octob. 31. *) II, 79. •) II, 90. 



PODATKI. 147 

Sobieskiego częściej je uchwalano, ustąpiło pogłówne nieślacheckie na 
drugie miejsce. Ale od ostatniego dziesiątka lat XVII wieku znów od 
czasu do czasu uciekano się do tego podatku, mianowicie w r. 1690, 
1695, 1705, 1713, 1715, 1716. Ustanawiano rozmaite normy to po złote- 
mu, dwa, to po trzy złote od prostej osoby, od rzemieślników zaś od 
głowy niekiedy dwa razy tyle *). 

Pogłówne nieślacheckie, któremu podlegały głowy pochodzenia nie- 
ślacheckiego, miało inną jeszcze odmianę, bo niekiedy uchwalano je tyl- 
ko na rzemieślników i czeladź miejską oraz wiejską jako ulgę dla kmieci 
i mieszczan płacących w pewnym okresie podatkowym pobór lub po- 
dymne. W r. 1685 ') ustanowiono takie pogłówne na rzemieślników, 
kupczyków, komorników po złotemu, na luźnych po 3 zł., a we 
wsiach od wszelkiój czeladzi, parobków, komorników i t. d. po złotemu 
jednemu. 

e) Mlmne stanowiło pod tą niewłaściwą nazwą osobny rodzaj do- 
datku do pogłównego. Wprowadzono je w 1658 r. (Octob. 31, II, 74) 
po groszu miesięcznie od osoby, podlegającej opłacie pogłównego. Do 
tego podatku doprowadziło następujące rozumowanie. Ponieważ wpro- 
wadzona w tymże roku akcyza objęła wszystkie wiktuały z wyjątkiem 
chleba 0ako kupowanego oddzielnie zawsze w niźszój wartości 5 groszy, 
zob. wyżój), chciano więc opodatkować mielone w młynach zboże. Gdy 
jednak wzięto na uwagę to, że młynarze nie płaciliby rzetelnie mlówne- 
go, uchwalono przeto ze względu na spożywanie chleba przez każdego, 
po groszu miesięcznie od głowy w dodatku do pogłowia. Tym sposo- 
bem mlewne zamieniło się odrazu na podatek osobisty czyli na pogłó- 
wne osób nieślacheckiego stanu. W kilka miesięcy (1S59 Jun. 13) po 
wprowadzeniu tego podatku podniesiono normę jego do groszy 8-iu 
od osoby, licząc przeciąg trwania podatku przez miesięcy ośm po 
groszu *). 

f ) Osobowe stanowiło tylko odmianę pogłównego pod względem 
nazwy, co zaś do normy podatkowo) nie różniło się ono od stopy po- 
głównego uchwalono) w 1659 r. Wprowadzono je na zapłatę wojska 
borgowego w 1670 r. (Jan. 22) *) od wszelakich osób (krom stanu ślache- 
ckiego) we wsiach po gr. 12, w miastach po gr. 24, a od Żydów po gr. 
36. Dzieci do lat 10 były wolne od osobowego. 



«) ni, 151, r. 1G90, lU, 188, r. 1695, IV, 255, r. 1713. »> III, 111. >) II, 90. ♦) II, 255. 



148 SKARBOWOŚĆ WOJEWÓDZKA. 

• g) Owczarskie^ raczej owcowe, wprowadzono w 1669 r. (Mart. 23) *) 
od owczarzy, którzy mają owce w załęż i którzy po grosza płacić mieli. 
W następnym roku ^) rozszerzono obowiązek płacenia od owiec nietyl- 
ko przez owczarzy, ale i kmieci, mieszczan i t. d. Postanowiono atoli 
wtedy, aby pod podatek 3 gr. od starój owcy podpadali ci tylko, któ- 
rzy mieli stadka liczące więcej jak 30 owiec. Na rok 1671 uchwalono 
takiż podatek w wojew. inowłocławskidm bez wyłączenia jakiejkolwiek 
liczby owiec. Ponowiono względem wszystkich owczarzów w obu wo- 
jewództwach opłatę po gr. 3 w 1681 r. (Jul. 15) '), w 1683 r. (Jan. 16) ') 
po gr. 6 od starój owcy a po 3 gr. od jagnięcia, to samo powtórzono 
w uchwale sejmikowój z r. 1685 ^). Następnie jeszcze po kilkakroć 
uchwalano owcowe w 1710, 1716, 1722 r. *). 

h) Młynarskie uchwalono w 1683 r. (Jun. 16) ^) po złotych 10 od 
każdego koła wodnego tych młynów, „które nie przesuszają" (t. j. przy- 
puszczalnie takich, co na brak wody nie cierpią), a po 5 zł. od tych, 
któreby przesuszały. 

i) Pługowe uchwalono w czasie ciężkich kłopotów skarbowych 
w 1660 r. (Mai 31) ®), ustanowiwszy po złotemu i gr. 15 od każdego 
pługa na wsiach tak królewskich, duchownych jako i ślacheckich, tudzież 
w miastach i miasteczkach. Spadało ono rzeczywiście tylko na chłop- 
skie niefolwarczne pługi, jak z tego wnosić można, iż dla ulżenia cięż- 
kości podatku mieli się przyczyniać stosunkowo zagrodnicy, komorni- 
cy i in. do tych, co z pługów płacić byli obowiązani ®). W 1683 r. (Jun 
16) ^^ * ponowiono podatek od każdego pługa kmiecego we wszelakich 
dobrach, we wsiach i miasteczkach po zł. 6 a od ratajskiego dworskie- 
go po zł. trzy. 

k) Najemne nakładano rozmaicie (r. 1660 Mai 31, II, 100) w 1669 r. 
(Jan. 24) ") na luźnych ludzi po miastach tak duchownych i królew- 
skich, „którzy dla swywoli służyć nie chcą" po półtora zł. na każdy 
miesiąc. Toż samo zastosowano do tagielników w 1683 r. (Jun. 16) "J 
t. j. do komorników po miastach, „którzy pod własnym dymem nie mie- 
szkają, tylko na tagle robią." Tylko płci męzkiój najemnicy płacili po 
3 zł. od osoby. 



«) II, 227. *) 1670, Jan. 22, TI, 255. ») Ilf, 64. *) IH, 77. ») Dec. 31. T. III, 110, 111. «) IV, 
192, 326, 363. ^) III, 78. ^) II, 100. ^) Z brzmienia laudnm wnosić należy, że to nie pierwszy raz 
uchwalono pługowe, gdyż mowa jest o poborcach „co pierwsze wybierali pługowe,'* II, 100. W uniwer- 
sale zaś podatkowym z 1661 r. czyt4imy (Brzesk. Gr. Rei. 8 f. 462), że ustanowiono od pługa po 3 zł. 
•0) III, 77. ") U, 227. ") m, 78. 



TARYFY PODATKOWE. 149 



1) Ihinowe rmyside po zł. półtora od każdego domu uchwalono po-' 
brać w 1660 r. (Mai 30, U, 109). 

m) Procederawe. Od różnych procederów, handlów, rzemiosł pobie- 
rano rozmaicie różne opłaty, W 1660 r. (Mai 30, II, 100) uchwalono na 
bazamików pod Toruniem na Podgórzu po zł. 10, od wszystkich rzeźni- 
ków po wsiach po 2 zł. (ibid.). 

n) Portowe było opłatą pobieraną nie w miastach nadmorskich, bo 
takich nie miały województwa kujawskie, ale w miastach nad spławne- 
mi rzekami, jak w Bydgoszczy, Wrocławku, w Nieszawie i in. Wpro- 
wadzono czasowo ten podatek w r. 1659 (Febr. 29, II, 83) od każdego 
wołu lub konia po gr. trzy przy wozach z towarami, „zbożem i innemi 
wielkiemi rzeczami^', prowadzonemi do pomienionych miast portowych. 
W tych samych miejscach zaczęto pobierać podobne opłaty portowe 
od każdego kupca lub szypra spuszczającego zboże do Gdańska lub 
trzymającego je w magazynach po złotych trzy od łasztu, a mianowi- 
cie w myśl uchwały sejmikowój z r. 1663 (Jan. 19) *). 



U. Wykazy czyli taryfy podatkowe. 

Znaczenie taryfy.— Powstają one na podstawie deklaracyj.— Taryfa łanowa w 1578.— Nowa w 1629.— Sympla 
i wielokrotne łanowe.— Abjuraty w 1661 i 1G62 r. — Taryfa Lybemowa. — Taryfa podymnego w 16^ r. — 
Zmiany późniejsze.- Taryfa dymowa redukowana. — Taryfa pogłównego.— Najważniejsza w 1676.— Płacenie 
podług niśj pogłównego od 1717 r. — ^Deklaracye jako podstawa do sporządzania taryf.— Przysięga.— Formy 
przysiąg. — ^Rzetelność deklaracyj. — Uzupełnianie braków w wykazach ciąży jako obowiązek na poborcach. 

Jeżeli w postępowaniu skarbowym ważną jest rzeczą, aby ściśle by- 
ła określona norma czyli jedność, według którdj opodatkowani uiszczać 
się mają skarbowi, to nie mnićj ważną rolę odgrywa w tćj sprawie do- 
kładne ustalenie tego, co danemu podatkowi i w jakiej ilości podlega. 
Dla wybierających podatki egzaktorów, jak również i dla kontroli skar- 
bowej niezbędne są ścisłe wykazy albo listy podatkowe z wymienieniem 
nieruchomości opodatkowanych, jako to łanów, dymów, karczem, mły- 
nów lub osób podlegających pogłównemu w danym obrębie podatko- 
wym, w powiecie, ziemi lub województwie. Taki spis sporządzony na 
podstawie czy to deklaracyi opodatkowanych, czyli za pomocą innych 
środków kontroli skarbowój, nazywa się rejestrem, wykazem a najczę- 



•) 11, 143. 



150 SKARBOWOŚĆ WOJEWÓDZKA. 

ści^j w języku skarbowości polskiej taryfą. Znaczenie taryf w wybie- 
raniu podatków jest oczywiście niemałe. Od dokładności ich zależy 
w pewnój raierze sprawiedliwy rozkład uchwalonego podatku. Dokła- 
dność zaś polega na t^m, żeby w taryfie odbił się jak najściślej istotny 
stan opodatkowanej nieruchomości lub przedmiotu w danym okresie 
podatkowym. Jeżeli postanowiony jest podatek gruntowy od upra- 
wnej włóki ziemi, to taryfa zawierać powinna wykaz tych wszystkich 
miejscowości w danóm województwie, gdzie się takie włóki i w jakiój 
mianowicie liczbie znajdują. Ponieważ zaś w rozwoju rolnym i ekono- 
micznym w ogóle zachodzić mogą częścićj lub rzadzićj pewne zmiany, 
przeto w taryfach zawsze te różnice zaznaczone być muszą. Skarbowa 
administracya winna dbać, aby nie ukrywano rzetelnego stanu rzeczy. 
W Polsce posiadano mało środków do utrzymywania taryfy w ścisłćj 
zgodzie z rzeczywistością. Podatek poborowy, jeden z najważniejszych 
polegał jak i niektóre inne tylko na deklaracych, które składali opo- 
datkowani i stwierdzali przysięgą. Nie przeprowadzono pomiaru ogól- 
nego skarbowego wbrew projektom, które od czasu do czasu powsta- 
wały, płacono zaś podatek gruntowy pod nazwą poboru tylko według 
deklaracyi. Istniały więc taryfy łanowe, taryfy podymnego, pogłó- 
wnego i t. p., a odznaczały się one tylu osobliwościami, że każde z nich 
oddzielnie poznać i ocenić należy dla zrozumienia postępowania skar- 
bowego w Polsce zarówno w XVII jak i w XVIII wieku. 

Jakkolwiek od czasów Stefana Batorego aż do roku 1629 niemal 
bez przerwy prawie rok rocznie uchwalano i wybierano pobór łanowy 
a pózniój także dość często tenże sam podatek ustanawiano, jednakże 
nowych wykazów za każdym razem nie sporządzano, tylko poprzesta- 
wano w ciągu długich lat na raz ustalonój taryfie, zaprowadzając w niój 
niewielkie zmiany. Takie zastosowanie w postępowaniu skarbowćm 
miały taryfy łanowega z 1578, 1629 i 1661 roku. 

Taryfa łanowa z r. 1578 powstała za Stefana Batorego przed wojną 
moskiewską przy pilnćj kontroli urzędów skarbowych i dość powszech- 
nym zapale wojennym. Rzetelność poprzysiężonych wtedy deklaracyj 
wzbudzała ku sobie powszechne zaufanie. Odtąd według kwitów skar- 
bowych z pomienionego roku opłacano ciągle pobór za Zygmunta III 
bez nowych przysiąg. Poborca pociągał opodatkowanych do opłaty 

na podstawie regestrów ułożonych w 1578 r., nawet jeszcze w 50 lat 
poznićj po ustaleniu taryfy. Z biegiem czasu jćj rzetelność ucierpiała 



TARYFY PODATKOWE. 151 

nie mało. Obszary dworskie czyli folwarczne powiększały się kosztem 
włók kmiecych czyli chłopskich, liczba tych władnie łanów opodatko- 
wanych się zmniejszała, gdzieindzii^j znów mogła się powiększać. Obraz 
zatóm statystyczny z 1578 r. nie odpowiadał rzeczywistości w później- 
szych latach panowania Zygmunta III. W roku więc 1629, kiedy z po- 
wodu wojny szwedzkiej podniesiono znacznie normę podatku łanowego, 
uporządkowano też taryfę. Ustalono tedy w każdym województwie licz- 
bę łanów opodaj^kowanych i od tego czasu przez długie lata za podstawę 
przy wybieraniu poboru była używaną taryfa z r. 1629. W wojewódz- 
twie brzeskiem pod ten podatek podciąguiono 3,168 łanów, w woje- 
wództwie inowrocławskidm 1,766 ^). Liczby te służyły odtąd za pod- 
stawę do obrachunku skarbowego. Jeżeli uchwalono pobór zwany 
symplą, czyli wynoszący złotówkę od łanu, to skarb obliczał sobie, że 
otrzyma z wojew. brzeskiego tyle złotówek, ile było jedności łanów, 
czyli z brzeskiego 3,168, a z inowrocławskiego 1,766. Ponieważ jednak 
do opłaty łanowego należały prócz gruntów także i rzemiosła wiejskie 
oraz domy miejskie tudzież przemysł we wsiach i miastach, więc liczba 
jednostek złotówkowychnie obejmowała jeszcze cał^j sumy, jaka przypa- 
dała do skarbu od województwa. Dlatego też w skarbie ustalono prócz 
tego taryfę, która wykazywała łącznie już ogólny dochód, jaki należał 
się skarbowi tytułem poboru łanowego. Przedstawiała się przeto jedna 
i druga taryfa w następującym kształcie w r. 1629: 

wojew. brzeskie łanów 3,168, sympla pobór. zł. 4,371 
„ inowrocł. „ 1,766 „ „ „ 2,863 

Kazem zł. 7,234 

Jeżeli uchwalono, jak naprz. w r. 1649, poborów 20, to wojewódz- 
twa kujawskie powinny były wnieść do skarbu tyle, co wynosiła dwa- 
dzieścia razy wzięta sympla z r. 1629 czyli 144,680 zł. Jakoż w księ- 
gach skarbowych taki mianowicie rachunek spotykamy w pomienionym 
roku jak i w latach następnych (Rach. sejm. ks. 47, 51, 133). 

Jak taryfa z r. 1578 pozostawała przez długie lata niezmienioną, 
tak i taryfa z 1629 roku była stosowana przez skarb jeszcze w pierw- 
szych latach panowania Jana Kazimierza. Wojny atoli szwedzkie i ko- 
zackie, które pociągnęły za sobą tak wielką ruinę ekonomiczną całego 
kraju, sprawiły, że r taryfa łanowego nie odpowiadała istotnemu poło- 
żeniu rzeczy. Zniszczone folwarki, wsi w perzynę obrócone, wytępiona 



«) Karwicki. De ordiuonda republ. ed Cracov. 1871, str. 87—90 



162 SKARBOWOŚĆ WOJEWÓDZKA. 

Ogniem i mieczem ludność wiejska, zagony uprawne porosłe chróstem, 
zagul)ione nazwj wsi i miejscowości — oto tak się przedstawiał obraz 
kraju i ziemi niepodobny bynajmniej do owego, który wykazywała ta- 
ryfa z 1629 roku. Kiedy około 1660 r. gwałtowne nastały potrzeby 
skarbowe i normę podatku łanowego trzeba było podnieść do znacz- 
nej, niezwykłej wysokości, starali się właściciele wiejscy wykazać isto- 
tny stan opodatkowanej ziemi przez nowe deklaracye stwierdzane 
w grodzie przysięgą To odprzysięganie się względem obowiązującćj 
z roku 1629 taryfy nazywało się abjurałą. Sporządzono więc na tych 
zasadach nową taryfę łanową w pewnych województwach już w 1661 r., 
w innych zaś dopiero w 1662 roku. Taryfa ta znana jest w postępo- 
waniu skarbowem pod nazwą taryfy z r. 1661 cum abjuratis czyli taryfy 
odprzysiężonej. Taryfa zaś z r. 1629 czyli poprzednia, która poniekąd 
nie straciła swego znaczenia *), jak to zaraz nie omieszkamy objaśnić, 
nosiła nazwę taryfy skie abjuratis czyli bez abjurat, t. j. bez odprzysię- 
żenia. Liczby dokładne tćj taryfy nie są bliżej znane co do ilości ła- 
nów. Wiadoma jest tylko suma pieniężna, jaką skarb otrzymywał ty- 
tułem sympli poborowej. Wynosiła ona w wojew. brzeskiem 932 zł. 
a w inowrocławskiem 507 zł. Z tego się więc pokazuje, że nastąpiła 
ogromna redukcya czyli zmniejszenie ogólnój liczby prawie o pięć razy. 
W praktyce skarbowćj nieco inaczej wyraził się ten stosunek da- 
wniejszej i późniejszej taryfy. Przy uchwalaniu podatków zostawiano 
niekiedy województwom do woli, albo z większój normy płacić według 
nowćj taryfy odprzysiężonej, albo z mniejszej normy ale według pier- 
wotnej, dawniejszej bez abjurat. W roku 1661 postanowiono wybrać 
albo 20 poborów z abjuratami, albo 6 bez abjurat na podstawie dekla- 
racyj z r, 1629. Zachodziłby więc tu stosunek odwrotny nie jak 5 do 
I-go, ale tylko 3 do I-go, tj. że nowsza taryfa była od dawniejszćj ta- 
ryfy mniejszą o trzy razy. W roku 1664 zachowano podobny stosunek, 
uchwaliwszy albo 12 poborów z abjuratami albo 4 bez abjurat. Ta pro- 
porcya zapewne mogła być nieco różną w różnych województwach, 
w ogolnćj atoli średniej wypadła mniej więcej jak cztery do jednego, 
czyU że taryfa łanowa z 1661 roku była o czterykroć mniejszą od taryfy 
z 1629 roku "). 

Taryfa hyhemowa^ według której wybićrano hybernę z dóbr króle- 
wskich (tylko pierwotnie przed 1662 r.) była właściwie odmianą taryfy ła- 



') Rftz jeszcze w 1685 r. wybierano według niej 5 poborów. III, 99. ^) II, 210. 



TARYFY PODATKOWE. 153 

now^j, gdyż łan stanowił zasadę wybierania tego podatku. W r. 1668 
domagały się województwa kujawskie, aby ówczesną taryfę porównać 
z regestrami 1629 roku, w których już uszczuplenie ilości łanów w po- 
równaniu z dawniejszemi regestrami dostrzegać się daje. Konstytucya 
sejmowa z r. 1685 wspomina o taryfie z 1684 roku, którą „za zgodą 
wszech stanów do wydawania (hyberny) realnego najsposobniejszą być 
uznano" *). 

Tart^fa podymnego powstała po raz pierwszy w 1629 roku, kiedy po- 
dymne u nas wprowadzono i odtąd służyła za podstawę do wybierania 
tego podatku przez długie lata aż do roku 1661, kiedy podobnież jak 
taryfa łanowego dla tych samych powodów uledz musiała zmianie. 
W roku 1629 wykazano w województwie brzeskióm 7,100 dymów, w wo- 
jewództwie inowłocławskióm 5,328 dym. Ponieważ według pierwotnój 
uchwały podymne wynosiło 15 gr. od dymu, przeto sympla czyniła 
w brzeskióm 3,550 zł., a w inowłocławskióm 2,664. Ile więc razy uchwa- 
lano wyższe podymne nad symplę t. j. dwoje albo czworo lub więcej, 
tyle razy otrzymywano dochód większy od 3,550 zł. oraz od 2,664 zł. 
Rachunek przedstawiał się w takim kształcie: 

Rok 1629 wojew. brzeskie dym. 7,100 X 15 gr. lub 1 zł., 2 zł. i t. d. 
„ „ „ inowłocł. „ 5,328 X „ „ „ „ „ „ 

Najwięcój stosowaną była ta taryfa za panowania Władysława IV. 
Za Jana Kazimierza w pierwszych latach jego rządów wrócono do ta- 
ryfy łanowej i w roku 1661 sporządzono nowe wykazy podymnego od- 
przysiężone t. j. taryfy z abjuratami. Te taryfy podymnego z 1662 r. 
(tego roku bowiem sporządzono brzeskie i inowłocławskie) przez dłu- 
gie lata miały moc obowiązującą. Płacono według nich podymne je- 
szcze w 1685 roku. Wykazują one w 1662 r. w wojew. brzeskiem 2,990 
dymów, a w inowłocławskióm 1,961. Sympla podymnego przynosiła 
skarbowi z wojew. brzeskiego 1,495 zł., z ino włocławskiego 980 zł. Sto- 
sunek zmniejszenia się dymów jest mniój więcój jak 4 do 1, czyli bar- 
dzo podobny do zmniejszenia, jakie nastąpiło jednocześnie w taryfie 
łanowój. 

Jakkolwiek taryfa podymnego z 1662 roku dośó długo była stoso- 
waną, jednak z biegiem czasu i w niój także nie odzwierciedlał się do- 
kładnie 5?mieniony stan rzeczy. Wojny szwedzkie i zamieszki domowe 



M Vol. leg. V, 710. 

Rnądy SciJmlkow*. 20 



15i SKARBOWOŚC WOJEWÓDZKA. 

za Augusta U stały się przyczyną powszechnej w ki*aju ruiny ekono- 
micznej; kiedy więc uchwalono na sejmie 1710 roku podymne według 
taryfy 1662 roku, oparły się temu województwa kujawskie, dowodząc, 
że wybieranie podymnego jest niemożliwe podług tamtych dawnych 
wykazów, a to z powodu zupełnego wyniszczenia kraju ^). Taryfa więc 
z 1662 roku jako wielce niezgodna z rzeczywistością wydała się zbyt 
uciążliwą. Dlatego zachodziła potrzeba uformowania inn^j, now^j. 
Wspominają wprawdzie uchwały radziejowskie o taryfie podymnego, 
którą na podstawie przysiąg sporządzono w 1681 — 82 roku *), ale ta zre- 
dukowana mocno taryfa raz tylko w 1683 roku zastosowaną była '). Pó- 
źniejsze podymne z r. 1685 i następnych zaraz lat opierało się jak po- 
przednio na taryfie z 1662 roku. 

W XVin wieku za Augusta II podczas wojny domowój i zamie- 
szek wewnętrznych formowano po kilkakroó taryfy, według których 
płacono podatki Szwedom i Sasom, albo dostarczano wojskom sprzy- 
mierzonym żywności. Taryfy te nieraz były dziełem wielkiój dowolno- 
ści *). Nazywały się one taryfami redukowanemi, zastosowanemi wrze- 
komo do istotnego stanu rzeczy. 

Taryfa dymowa redukowana nie była obrazem rzeczywistego stanu 
ilości dymów w województwie, ale przedstawiała tylko ustosunkowaną 
do pewnój liczby ilość dymów w każdój wsi. Taką taryfę z r. 1713, 
obejmującą województwo brzeskie, mamy pod ręką. Jest ona zredu- 
kowaną „do tysiąca dymów" z regestrów 1661 i 1662 roku ^). Ponieważ 
w 1712 r. uchwalono opłacić podymne tylko od tysiąca dymów, jak gdy- 
by w województwie więcój ich nie było, przeto sporządzono taryfę tak, 
aby w stosunku do r. 1662, kiedy prawie 3 tysiące dymów wykazano, 
wypadło przez redukcyą tylko tysiąc czyli o trzy razy mniój *). Kto 
zatóm w 1662 r. płacił podymne od 3 dymów, ten według taryfy zre- 
dukowano) winien był wtedy uiścić tylko od jednego. Kto mniój po- 
siadał, na tego wypadała opłata tylko z połowy dymu. Województwa 
inowłocławskiego taryfę z r. 1662, w której 1,961 dymów wykazano, 
zredukowano do 495 ^). W roku 1715 jeszcze mocniej zmoderowano 
taryfę brzeską, zredukowawszy ją do 800 tylko dymów ^). Według zre- 
dukowanej taryfy dymowej wybierał także kontrybucye król szwedzki 



») IV, 188. «) IV, 62. Dwanaście podymuych cum noyis abjnratifl. ») O jśj istnieniu wspomina 
laudum z 1703 roku. IV, 43. ♦) IV, 330, r. 1716. ») Księga Uadziej. grodzka Relationum 18, fol. 144. 
•) Nazywano to raoderacy^ taryfy. III, 238. ») 1714 r. IV, 271, 272. «) IV, 308, 315. 



TARYFY PODATKOWE. 155 

Karol XII w 1704 roku, mając wzgląd na wyniszczenie województw ku- 
jawskich ^). 

Taryfa pogłównego. Pierwsze pogłówne uchwalono, jak wiadomo, 
w 1662 r., drugie i następne w latach 1673, 1674, 1676, 1677, 1678, a po- 
tdm już rok rocznie wybierano je od 1717 r. Zdawaóby się mogło, że 
taryfy pogłównego służyły zawsze tylko do jednorazowego użytku, 
a mianowicie z tego względu, iż ludność w swym wzroście podlega tak 
częstym zmianom. Tymczasem i w tym wypadku także chętnie trzy- 
mano się raz ustalonej liczby. Według taryfy 1662 r. opłacano pogłó- 
wne jeszcze w 1677 roku. W roku 1673 sporządzono nowe taryfy i we- 
dług niój wybierano podatek w 1678 roku, i znów w 1676 uformowano 
inne. Taryfa zaś z tego ostatniego roku dosięgła wielkiego znaczenia. 
Na niój bowiem oparto w 1717 roku stały podatek, jaki w kształcie po- 
głównego uiszczały do skarbu województwa „na punktualną i regularną 
płacę wojska." Przez kilkadziesiąt więc lat XyiII 'wieku służyła za 
podstawę do wybierania podatku taryfa ułożona jeszcze w XVII wieku. 
Oczywiście skarbowi nie zależało nic na zmianie nazwisk osób, które 
podlegały pogłównemu. Było to wszystko jedno, jak się ten lub ów 
we wsi nazywał, od którego wybierano podatek. Zrozumieć to łatwo. 
Ale uderzające jest postępowanie skarbowe, skoro na liczbę głów, któ- 
rych przecież przybywało, zwłaszcza w spokojnych i pomyślniejszych 
czasach Augusta III, nie zwrócono uwagi i nie zażądano nowych wy- 
kazów lub nie sporządzono nowych spisów. Odprzysięganie taryfy nie 
było, o ile się zdaje, w użyciu. Tylko wyjątkowo „ad praesens" w 1678 
roku po wielkióm powietrzu uwolniono od podatku pogłównego tych 
wszystkich ludzi, „którzy są z tego świata peste sublati (przez powietrze 
zabrani)," jak głosi ówczesne laudum w takiój nieprawidłowej redakcyi. 
Smieró bowiem, wyższa nad powagę sejmiku, sama tych ludzi już uwol- 
niła od pogłównego. Tak to raczój rozumieć należy, iż pozostałym we 
wsi ludziom pozwolono uczynić przysięgę dla stwierdzenia rzeczywisto) 
zmniejszono) liczby, od którój winni byli opłacić podatek pogłównego *). 
W roku zaś 1700 czytamy wzmiankę, że z liczby 6-ciorga pogłównych 
uchwalono troje cum decessibus t. j. także z zaprzysiężeniem zaszłych 
zmian przez śmierć lub przesiedlenie się poddanych '). 

Taryfa szelęznego obejmowała wykaz karczem wraz z sumą pobra- 



») IV, 259. «) ni, 68. ») IV, 9. 



156 SKARBOWOŚĆ WOJEWÓDZKA. 

nego podatku od ilości wyszynkowanjch w ciągu roku trunków. Do- 
kładniejszą taryfę opartą na przysięgach sporządzono w kilka lat po 
wprowadzeniu szelężnego, mianowicie w 1681 — 82 roku. Zdawaćby się 
mogło, że taka taryfa tylko jednorazowe miała zastosowanie, ile że 
ilośd wyszynkowanego piwa i gorzałki w dandj karczmie oczywiście się 
zmieniała stosownie do różnych okoliczności. Tymczasem i tu także 
trzymano się pewnego raz ustalonego wykazu. Taryfa z r. 1681 słu- 
żyła przez długi czas za podstawę do wybierania szelężnego. W roku 
1685 uchwalono według niój szelężne na dwa lata. Wprawdzie zastrze- 
żono sobie, aby do podatku były pociągnięte i te karczmy, które nowo 
powstały, a których w pierwotnej taryfie nie było, jednakże przez to nie 
osłabła bynajmniój obowiązująca moc taryfy z 1681 r., skoro postano- 
wiono, aby uiszczanóm było według nidj szelężne, nic nie umniejszając 
kwoty, ,jako które dobra naonczas 1681 i 1682 r. jkról. mości, duchowne 
i ziemskie wydawali i w regestrach znajdują się" ^). Tę taryfę wspo- 
minają jeszcze późniejsze lauda i biorą za podstawę szelężnego w 1703, 
1710, 1712, 1720 r., a nawet jeszcze w 1722 ') roku. Wprawdzie powo- 
łują się także uchwały na taryfę szelężnego z roku 1685 '), ale takowa 
opierała się, jak nadmieniono tylko co wyżój, na pierwotnej z 1681 r. 
Niekiedy podatek szelężnego wypuszczano w dzierżawę podobnież jak 
czopowe. Prawdopodobnie i wtedy taryfa raz ustalona miała moc 
obowiązującą. Szelężne wynosiło w 1673 r. w brzeskiem 8,632 zł., 
w inowłocławskióm 7,426, czyli łącznie 16,058 zł., wtedy gdy w 1676 r. 
podają wykazy tylko 11,000 zł. z obu województw. 

O innych taryfach podatkowych nie masz wzmianki. Czopowe 
oddawano albo w dzierżawę albo w administracyą i wybierano zawsze 
według odnawianych za każdym razem deklaracyj. Inne podatki wo- 
jewódzkie drobniejsze, jak mlówne, pługowe, osobowe, owcowe nie 
wchodziły do stałych taryf. Wybierano je zwykłym sposobem t. j. bra- 
no tyle, ile zebrać było można. 

Wszystkie rodzaje podatków, tak sejmowych jak i wojewódzkich, 
ujętych w taryfę lub nieujętych, były wybierane jedynie niemal na pod- 
stawie deklaracyi opodatkowanych. Z deklaracyj, które były stwierdzo- 
ne przysięgą, formowano taryfy, albo też wprost z deklaracyj przysię- 
żonych wybierano podatek. Na deklaracyach polegały taryfy łanowe, 
dymowe, pogłówne i inne. Tylko tego jedynie środka używała skarbo- 



«) III, 122. *) IV, 39, 211, 240, 337, 363. ») R. 1717, IV, 335. 



f 



TARYFY PODATKOWE. 157 

wość rzeczypospolitój do sporządzenia i ustalenia wykazu podatkowe- 
go czyli spisu nieruchomości albo spisu głów, które podlegały opo- 
datkowaniu. 

Do podatku łanowego przysyłał deklaracyą właściciel wsi z wymie- 
nieniem, ile znajdowało się u niego łanów kmiecych czyli chłopskich, 
ilu komorników, zagrodników, ile młynów, wiatraków, czyli jednem sło- 
wem, ile jedności, z których według uniwersału przypadała opłata po- 
datkowa: To samo postępowanie stosowało się do podymnego. Co do 
pogłównego, szelęźnego i in. podawano niekiedy oddzielne wzóiy, we- 
dług których deklaracye miały byó spisywane. 

Za najpewniejszy środek uzyskania deklaracyj ścisłych, dokładnych, 
wiarogodnych, zgodnych z istotnym stanem rzeczy, uważano przysięgę. 
Przysięga była w tych razach w powszechnem użyciu. Stosowano ją 
do wszelkiego rodzaju deklaracyj podatkowych. Formułę przysięgi 
układano nieraz na sejmach lub sejmikach szczegółowo i starannie dla 
zapobieżenia wykrętnemu tłcftnaczeniu uchwały podatkowej. Opodatko- 
wani albo sami składali przysięgę, np. karczmarze, płacący szelężne lub 
czopowe, albo w imieniu ich przysyłani przez właścicieli wiejskich pod- 
dani, rajcy lub burmistrze w imieniu miasta i in. 

Stan podatkowy wsi Stoku w roku 1659 zaprzysięga poddany Wa- 
wrzyniec przysłany do grodu przez swego pana w takim sposobie: Ja 
Wawrzyniec przysięgam Panu Bogu wszechmogącemu w Trójcy św. je- 
dynemu, iż we wsi Stoku, pana mego dziedzicznego, nie masz żadnój 
włóki osiadłój, tylko jedna pusta, którdj nie orzą ani sieją, ogrodników 
trzech, pług jeden, który na zimę orał. Tak mi Panie Boże dopomóż 
i niewinna męka Syna jego*' ^). 

Co do szelęźnego, to karczmarze po upływie kwartału lub dłuż- 
szego czasu składali przysięgę na to, iż wyszynkowali tyle a tyle piwa 
lub gorzałki *). 

Niekiedy wymaganóm było świadectwo piśmienne właściciela wsi, 
stwierdzające rzetelność deklaracyi, którą karczmarz lub opodatkowany 
w ogóle także zaprzysięgał. Podobne świadectwa winni byli wysta- 



>) Radź. Relat. I, 40. ^ „Ja, Filip karczmarz ze wsi Łaszczowa, tak brzmi przysięga w 1673 r., 
przysięgam Panu Bogu wszechmogącemu w Trójcy św. jedynemu, iż we wsi Łnszczewie od dnia pierwsze- 
go miesiąca sierpnia w rokn teraźniejszym nie wyszynkowano piwa tylko beczek ośm, rachig^c po zł. pię- 
ciu gr. piętnaście, gorzałki zaś tylko stofów pięć, rachaj%c po gr. 24 a nie więcćj. W Goliszewie zaś 
i w Wielnicy jako wsiach spnstoszałych z gnmtn, gdzie żadnych bndynków ani osiadłosci żadnćj nie 
masz, tak piwa jako i gorzałki nic a nic przez czas wyżój wyrażony nie azynkowano. Tak mi Panie Boże 
dopomóż i niewinna męka Syna jego (Rndz. Bel. III, 973). 



158 SKARBOWOŚĆ WOJEWÓDZKA. 

wiad dziedzice, posesorowie i dzierżawcy dóbr, kiedy wybierano pogłó- 
wne nieślacheckie od poddanych, Stawający przed urzędem poddany 
z wykazem osób podlegających pogłównemu, winien był zlożyó przy- 
sięgę na rzetelność konotacyi, „że we wsi tak we dworze czeladzi pań- 
skiój i na wsi poddanych z czeladzią obojój płci, jako to pachołkami, 
woźnicami i innymi plebejae conditionis ludźmi i luźnymi nie znajduje 
się więcój tylko tak, jako w tej atestacyi jest napisano i że nikogo nie 
zatajono we wsi ani uchroniono.,.." *). W miastach zaś i miasteczkach 
winien był poprzysiądz burmistrz z mieszczaninem osiadłym, stwier- 
dzając rzetelność deklaracyj. 

Kiedy w 1662 roku uchwalono pogłówne generalne pod nazwą sub- 
sidii charitatiyi, udano się do innego jeszcze środka celem uzyskania 
jak najwiarogodniej szych zeznań co do liczby opodatkowanych. Wło- 
żono na plebanów obowiązek dokonania „popisu osób wszystkich świe- 
ckich". Każdy pleban w parafii swojój, „przybrawszy dwóch z urzędu 
abo z gromady miasteczka i wsi" winien l^ył według uniwersału popi- 
sać- wszystkie osoby i rejestr z podpisem ręki swojćj oraz panów albo 
dzierżawców do własnego grodu odesłać ^). Nie obyło się jednak 
i w tym razie bez przysięgi tak powszechnie stosowanej. Pleban przed 
przystąpieniem do popisu, przysięgał na rzetelne spisanie głów opo- 
datkowanych, a prócz tego wykonywał przysięgę i jeden z gromady 
wiejskiój. 

Ze wsi Boguszyc przyniósł w 1673 r. poddany Mikołaj rejestr po- 
główia. „We dworze osób ślacheckich cztery, t. j. sam pan z małżonką 
swoją, syn i czeladnik jeden, plebeiarum personarum tak dworskie jako 
i wiejskie in numero 13," Regestr ten podpisał Andrzej Wiadomski 
pleban parafii Sadlno, Zaświadczył dziedzic Tomasz Słucki ^). Na za- 
sadzie tój konotacyi był przypuszczony do przysięgi Mikołaj poddany 
z Boguszyc i wykonał następującą rotę *): „Ja Mikołaj przysięgam 
Panu Bogu wszechmogącemu w Trójcy św. jedynemu, iż rejestr osób 
we wsi Boguszycach będących jest wiernie i sprawiedliwie spisany, anim 
przy tym spisaniu nikogom nie uchronił. Tak mi Panie Boże dopo- 
móż i t. d. 



1) 1699, III, 152. *) Egzemplarz drukowanego nniwersałn. bardzo rzadkiego, w księgach groda 
stężjckiego 1656 — 16(j3 r. W 1073 i następnych, kiedy uchwalono pogłówne, zachowano to samo postępo- 
wanie. VoL leg. V, 179. «) Radziejów. Relat. III, 939. ♦) Tamże. Et in verficationem praemissomm . re- 
gestnim snperins expressum observata debita praestandoriim jnramentonun solennltate ad imaginem Jesu 
Christi corporali joramento.... comprobayit. 



TAEYPY PODATKOWE. 159 

Miejskie wykazy podatków, przypadających czy to tytułem pody in- 
nego czy szosu lub pogłównego, sporządzali burmistrze wraz z ławni- 
kami, podając zwykle szczegółowy wykaz domów według położenia 
w rynku, na pobocznych ulicach lub na przedmieściu, stanu ich budowla- 
nego i t. d. i taki regestr podpisany przez burmistrza i ławników po- 
przysięgał co do wiarogodności i rzetelności tenże burmistrz *). W in- 
nych wypadkach, kiedy uchwalano podatki wojewódzkie, co do których 
ustalenie jakiegokolwiekbądz wykazu było niemożliwe lub kontrola 
bardzo trudna, poprzestawano także na przysięgach przy odbieraniu 
podatku. Więc przysięgali szyprowie na ilośd sprzedanych łasztów zbo- 
ża, owczarze na ilośd chowanych owiec, rzeznicy na bydło i in. 

Ponieważ przy wybieraniu podatków za główną podstawę służyły 
poprzysiężone deklaracye, ujęte w stałą taiyfę lub nie ujęte, dokładność 
więc takich wykazów polegała w znacznój części na dobrój woli i rze- 
telności opodatkowanych. Ówczesny zarząd skarbowy przypuszczając, 
że przysięga najłatwiój doprowadzi do wymiarkowania istotnego stanu 
rzeczy opodatkowanych, dał jój takie szerokie i powszechno zastosowa- 
nie. Jeżeli chodziło o sprostowanie istniejącej już taryfy pod wzglę- 
dem jój dokładności, to strona interesowana t. j. opodatkowana w ra- 
zach przewidzianych przez prawo sama starała się przez abjuratę czyli 
odprzysięźenie w wypadku np. pogorzeli uchylió od siebie uciążliwość 
obowiązującej taryfy. Ale jeżeli względem tójże taryfy zachodziła ró- 
żnica na korzyść skarbu, to ponieważ nie można było się spodziewać, 
iżby sami opodatkowani z własnćj woli, z poczucia obowiązku zgłaszali 
się z przypadającą należnością, więc zwykle na poborców wkładano obo- 
wiązek, aby dbali o uzupełnianie taryf. Egzaktorowie, stykając się 
z opodatkowanemi, mogli łatwićj powziąć wiadomość o nowo powstałej 
wsi, o odbudowanych dymach, o przybyłych osadach czyli osiadło- 
ściach, o których w obowiązującój taryfie wzmianki nie było. Uchwa- 
lano więc po kilkakroć na sejmikach, aby poborcy sami troszczyli się 
o ścisłość taryf i w razie dostrzeżonych braków, aby wpisywali nowe 
osady lub dymy: „Jeśliby których wsi w regestrach nie było, — brzmi 
laudum z 1661 roku *), tedy je wpisać i o nich się z pilnością pytać 
Daają," W kilka lat póinićj przypomniano znów poborcom ten sam 
obowiązek (1668) '), a niebawem następnego roku ponowiono taką same 



*) Zob. z r. 1697 Regestr o«a<ly miasta Radziejowa. Radziej. Relat. X, 327 i innych wiele. «) II. 
126. >) II, 205. 



160 SKARBOWOŚĆ WO.TEWÓDZKA. 

uchwałę *). Nie była ona bez skutku. W roku bowiem 1670-m wspo- 
mina laudum o takich wsiach, któfe przez poborcę Szczawińskiego „wy- 
jawione były" '). Mimo to znów się wkrótce okazało, że taryfy nie 
obejmowały wszystkich wsi w województwach kujawskich i poborcom 
przypomniano, aby brakujące osady wpisali do. wykazów '). Stosował się 
ten sam obowiązek poborców do uzupełniania taryf szelężnego, które 
były sporządzane w 1681 r. Ponieważ przybywały po tym roku karcz- 
my, polecono więc egzaktorom od czasu do czasu, aby karczmy nowo- 
powstałe do regestrów szelężnego zapisywali *)• 



III. Obwieszczenie ucliwfJ: podatkowych. 

Uniwersały podatkowe: poborowe, dymowe, pogłównego i innych. — Pierwotnie drukowane, później piśmien- 
ne. — Sposób przesyłania uniwersałów przez poborców. — Formy okólników podatkowych. 

Wybieranie podatków jakichkolwiekbądź sejmowych albo woje- 
wódzkich poprzedzała wiadomość publiczna i urzędowa o zapadłój 
uchwale, o rodzaju podatku, o terminie i miejscu zniesienia pieniędzy, 
o poborcach lub dzierżawcach podatku i t p. Te i tym podobne wiado- 
mości mieścił w sobie zwykle uniwersał podatkowy, który bądź w for- 
mie drukowanego listu okólnego rozsyłanego do grodów, bądź w kształ- 
cie piśmiennego ogłoszenia odczytywanego z ambon lub na rynkach 
miejskich, podawał do wiadomości powszechnej szczegóły, które obcho- 
dzić mogły opodatkowanych. 

Uchwały podatkowe, które zapadały na sejmach, dochodziły do 
wiadomości za pośrednictwem konstytucyj tudzież uniwersałów druko- 
wanych. Bywały więc uniwersały poborowe, dymowe, pogłówne, czo- 
powe, akcyzne i in., stosownie do rodzaju podatku. Niektóre jak sze- 
lężne, młynne, które z powodu swej prostoty i z powodu łatwości okre- 
ślenia ich nie wymagały szczegółowych opisów, mieściły się zwykle 
łącznie z innemi uchwałami w konstytucyi sejmowój. Uniwersały pobo- 
rowe drukowano prawie bez przerwy aż do r. 1629. Odtąd już ich nie 
spotykamy. Najprzód dlatego, że je zastąpiły uniwersały dymowe z r. 
1629, a potem, iż we wznawianych uchwałach poborowych powoływano 
się na uniwersały z owego ostatniego roku. Uniwersał dymowy z 1629 
roku służył również ciągle za normę, do której się zawsze jeszcze w sto 



«) 11, 227. «) 11, 256. ») 1673, H, 413, 1685, Ul, 99, 1668, m, 118. «) 1721, IV, 360. 



OBWIESZCZENIE PODATKÓW. 161 

lat poznidj odwoływano. Uniwersał pogłównego z roku 1662 był także 
rozesłany do wszystkich grodów, ale szczególniejszy los dostał mu się 
w udziale, gdyż jednocześnie postanowiono, aby po skończeniu okresu 
podatkowego zewsząd go z grodów eliminowano czyli usunięto *). Dla- 
tego też ponowiono w druku uniwersał pogłównego w 1673 r., wcieli- 
wszy go do konstytucyj sejmowych i odtąd już służył on za zasadę do 
wybierania pogłowia w następnych okresach podatkowych. Uniwersał 
akcyzy wydany raz z dokładną specyfikacyą przedmiotów podlegają- 
cych opodatkowaniu, używany był przez pewien czas bez zmiany za 
instruktarz dla poborców. 

Uniwersały sejmowe obejmowały wyszczególnienie wszelkich ka- 
tegoryj podatkowych z wymienieniem warunków wybierania podatku 
tj. ze wskazaniem osoby poborcy wybranego na sejmie oraz czasu odda- 
wania podatku. W tój ostatniój części mieściło się także zastrzeżenie, 
aby uniwersały były obwieszczone we wszystkich powiatach wojewódz- 
twa lub ziemi. Kiedy w drugi ój połowie rządów Zygmunta III coraz 
częściój przenoszono obiór poborcy z sejmu walnego na sejmiki woje- 
wódzkie, zaczęła się w uniwersałach poborowych ukazywać Szczerba co 
do nazwisk poborców. Na sejmikach więc relacyjnych dodatkowo ogła- 
szano imię i nazwisko obranego egzaktora. Poźniój zaś kiedy około po- 
łowy XVII wieku nastąpił okres uchwalania na sejmikach podatków 
wojewódzkich, zmienił się nieco sposób podawania do wiadomości uchwał 

sejmikowych. Ustały przedewszystkióm drukowane uniwersały. Za- 
stąpiły je piśmienne obwieszczenia jako jedynie możliwe w miejscach, 

gdzie drukarni nie było. 

Ogłoszenia czynił zwykle nie sejmik, ale sam poborca, który wy- 
bierał podatki albo przez sejm albo przez województwo uchwalone* 
Raz tylko czytamy w 1662 roku uchwałę sejmikową, która poleca mar- 
szałkowi imieniem koła rycerskiego rozesłać uniwersały do obywatelów 
obu województw, aby uchwalone pobory znosili bez zwłoki do pobor- 
cy ^). Częściój zaś mieściło się w laudach przypomnienie, aby sami 
poborcy rozesłali swoje uniwersały po- miastach i miasteczkach '). Po- 
borca, rozpisując listy okólne do wszystkich powiatów swojego urzędo- 
wania skarbowego, prosił i napominał, aby je natychmiast w aktach 
grodzkich aktykowano t. j. zapisano i obwołano. Niekiedy żądał wy- 
raźnie, aby jego uniwersał podatkowy był ogłoszony z ambon w ko- 



«) Vol. leg. IV, 849. «) II, 141. «) 1(567, II, 178, 187, 1673, II, 409. 

Rsądy Bejmłkowe. 21 



162 SKARBOWOŚĆ WOJEWÓDZKA. 

ściołach zarówno w miastach jak i miasteczkach, podczas dni świąte- 
cznych i targowych ^), lub też zobowiązywał burmistrzów, aby odsyłali 
uniwersał od miasta do miasta i po zastosowaniu się do żądania, znów 
mu takowy zwracali ^). W innych razach chciano mióó, aby po spo- 
rządzeniu kopii uniwersał był przybity na miejscu publicznóm, a orygi- 
nał aby od miasta do miasta „godziny nie bawiąc" odsyłano z podpi- 
sem, którego dnia do miasta był przyniesiony '). Tym sposobem urząd 
skarbowy starał się, aby do wiadomości opodatkowanych doszły we 
właściwym czasie postanowienia sejmikowe. W uniwersale poborcy, 
podobnie jak w sejmowym, były szczegółowo podane normy opodatko- 
wania, jeśli to był nowy rodzaj, tudzież osoby lub przedmioty temuż 
podległe, oraz warunki oddawania podatku, czas i miejsce, jak niemniej 
i inne szczegóły dotyczące np. monety i jój wartości *). Te obwieszcze- 
nia, lubo z treści swojój mogły przypominać uniwersały sejmowe, miały 
jednak odmienną formę listu otwartego, niekiedy w tonie uniżonój pro- 
śby poborcy do panów i braci, z dodatkiem retorycznego zwrotu odwo- 
łującego się do ślachetnój gorliwości opodatkowanych, lub w tonie su- 
chego obwieszczenia z zagrożeniem przykiych następstw ostrój egzeku- 
cyi. Poborca Buszkowski w 1662 roku, zawiadamiając o swoim urzędzie, 
oznacza dzień odbierania podatku. „Pilnie tedy upraszam panów 
i braci, pisze pod koniec swojego okólnika, abyście wm. państwo i bra- 
cia, uważając tak nagłą i gwałtowną do uspokojenia wojska potrzebę, 

podatki te na miejsce i czas pomieniony do rąk moich odesłali" ^). 

Inny zaś poborca, Jan Seweryn Linowski w 1653 roku, napominając 
w swym uniwersale, aby się każdy w powinności swojój poczuwał, 
ostrzegł opieszałych, aby jakiój szkody znacznój nie ponieśli, bo dobra 
ich mogą być skonfiskowane. „Pewienem tedy, tak kończy zwrotem 
retorycznym, że dla miłości ojczyzny i dla sławy mojój i całości dóbr 
swoich wmoście to uczynicie i to co skarbowi będzie należało, wcześnie 
...oddawaó będziecie *). 



1) 1651, Brzesk. Gr.Relat. III, 32(). «) 1661. Brzesk. Gr. Relat. IX, 6. ») Tamże, 1662 VIII, 1C8«. 
*) Uniwersał z r. 1661 o płiigowćni p. u. „Ordinatio contribntionis ab aratris/* Brzesk. Relat. VIII. 462*. 
5) Brzeskie Relat. IX, 6. •) Brzesk. Relat. IV, 766—1661, VIII, 168. 



POBÓR PODATKÓW. 163 



IV- Pobór podatków. 

Obiór poborców na sejmach, a później na sejmikach.— Przysięga.— Rota czyli formuła,— Poprawki i uzu- 
pełnienia. — ^Zobo witania poborców podymuego, szelężuego, czopowego i in.— Liczba poborców. — Dwóch na 
Kiyawy.— Powody ustanawiania tak szczupłej liczby.— Miejsce odbierania poborów.— Czas pełnienia czyn- 
ności egzaktorskiój.— Zasady wybierania podatku według taryf.— Odbieranie przysiąg od opodatkowanych. 
—Zamknięcie czynności poborcy. — Przysięga.— Zbieranie podatków przez dzierżawców i inne osoby nie na- 
leżące do urzędu skarbowego. — ^Arendarze. — Koszta wybierania podatków. — Salaria poborców. — Obowiązki 
opodatkowanych. — Uiszczanie opłat w terminach. — Opieszali i retentorowie. — Spisy zalegających czyli de- 
laty —Postępowanie egzekucyjne.— Obostrzenie środków egzekucyjnych od połowy XVII wieku. — ^Egzekueya 
przez urząd starościński czyli raczój przez bnrgrabiów. — Pomoc wojskowa. — ^Egzekucya na opieszałych 
burgrabiów. — Łibertacye. — ^Konstytucya z roku 1635.— Zwalnianie pogorzelców i in. dotkniętych klęskami 
— Inne powody libertacyj. — ^Przechowywanie pieniędzy.— Wypłaty przez poborców. — Szafarze wojewódzcy. 

Pierwiastkowe do wybierania podatków uchwalanych od czasu do 
czasu przez sejmy, a mianowicie poboru łanowego i czopowego, obie- 
rano na sejmie poborców, których nazwiska ogłaszano w uniwersale 
sejmowym i do nich zat^m opodatkowani winni byli znosid pieniądze 
w czasie i miejscu oznaczonym. Województwa kujawskie obierały 
dwóch poborców, po jednym z każdego województwa oddzielnie. Atoli 
sejmiki już bardzo wcześnie pod tym względem zaczęły się wyłamywać 
z pod powagi sejmu walnego. W 1591 roku uchyliło się kilka woje- 
wództw od dawnego zwyczaju i poznańskie, sandomirskie wzięło obiór 
egzaktorów, jak się mówiło wtedy, „do braci" albo do powiatów ^). Od- 
tąd coraz powszechniej był naśladowany ten przykład, zwłaszcza kiedy 
i ostateczne przyjęcie i potwierdzenie uchwały sejmowój zależnym uczy- 
niono od zgody sejmiku wojewódzkiego lub powiatowego. W tych 
wypadkach, w razie niedojścia lub zerwania sejmiku, sam podskarbi zra- 
mifnia ewego mianował poborca, aby tym splbe;^ zapewntó aohwale 
sejmowój wykonanie* Następnie jednak ze wzrostem powagi sejmiko- 
wój już niemal stale same województwa obierały u siebie egzaktorów. 
Kiedy w 1629 roku wprowadzono po raz pierwszy podymne, to w uni- 
wersale dymowym nie spotykamy nazwisk poborców, tylko natomiast 
w konstytucyi czytamy postanowienie a dniu, w którym po szczególe 
w województwach odbyć się miały na sejmikach elekcye poborców *). 
Taką powagę mianowania egzaktorów zachowały sejmiki aż do osta- 
tniego niemal czasu, kiedy jeszcze skarb wojewódzki aż^do r. 1766 był 
w dyspozycyi sejmików, lubo od roku 1717 zaszło ważne ograniczenie, 
skoro pogłówne „na punktualną płacę wojska" wybierali poborcy woj- 



«) Vol. leg. II, 1392. «) Tamże, HI, 663. 



164 SKARBOWOŚĆ WOJEWÓDZKA. 

skowi albo deputaci przyBłaai do ziemi i województwa od chorągwi 
wojskowych. 

Lubo wolne obieranie poborców mogło dawaó pewną rękojmię, że 
powoływać chciano zawsze na ten urząd najrzetelniejszych, najpilniej- 
szych i najbieglejszych, jednak sam obiór -nie był dla skarbu wystarcza- 
jącym zapewnieniem, Pierwiastkowo skarb czyli sejm, mianując egzak- 
torów, chciał mieć inną jeszcze prócz zgody i opinii współbraci rękoj- 
mią. Takową znajdować się zdawał w przysiędze, którćj wymagał od 
poborcy. Przykład ten naśladowały także sejmiki, mianując od siebie 
swoją powagą poborców jak do podatków Sejmowych tak i wojewódz- 
kich, a tóm pilniój żądały przysięgi, ile że za niedobory nierzetelnych 
poborców same musiały być odpowiedzialnemi przed skarbem rzeczy- 
pospolitój. 

Przysięga więc na urząd, na sumienne pełnienie poruczonych obo- 
wiązków weszła w tak powszechne użycie, jak powszechnie była wyma- 
ganą od opodatkowanych. Jak z jednój strony — dającój, tak i z dru- 
giój — biorącój, przysięga stanowić miała środek, któryby zabezpieczył 
skarb od nadużyć. Przysięgać winien był z konieczności każdy poborca 
czy egzaktor łanowego, czy podymnego, czopowego lub szelężnego, płu- 
gowego lub owczarskiego i t. d. 

Rota przysięgi, która pod względem redakcyi była nieraz przed- 
miotem troskliwćj rozwagi szczególnićj sejmików, obejmowała nietylko 
zobowiązanie do rzetelnego pełnienia obowiązku egzaktorskiego, ale nie- 
kiedy i zobowiązanie względem mocodawców, iż według ich żądania 
zebrane pieniądze będą oddane i rachunek uczyniony. Według pier- 
wotnych uniwersałów z czasów Batorego i Zygmunta wymaganem było, 
aby obrani poborcy i ich sukkolektorowie wykonali przysięgę w powie- 
cie na pierwszych kwerelach czyli sądach grodzkich (które się co dwa 
tygodnie odbywały) po przyniesieniu uniwersału przed urzędem i śla- 
chtą, którzy by tam natenczas byli *). Rota przysięgi zawierała w sobie 
zobowiązania natury moralnćj pilnego, rzetelnego i sumiennego pełnie- 
nia obowiązku. W 1619 roku obrany na sejmiku radziejowskim poborca 
brzeski taką wykonał przysięgę '): „Przysięgam P. Bogu Wmogącemu 
w Trójcy św. jedynemu, iż pobory na sejmiku radź. w roku tym przez 
króla złożonym uchwalone, wiernie wybierać będę, które wybrawszy za 
zleceniem, które mam od ichmpp. dygnitarzów, urzędników i rycerstwa 



•) K. 1578. Vol. leg. U, 990 i in. «) Kowal, grodź. ks. 21, f. 39. 



POBÓB PODATKÓW. 165 

woj. brz., nigdzie indzie tylko do rąk p. rotmistrza *).... oddam a wybie- 
rania i wydania tego poboru na sejmiku radź.... ichmpp. senatorom, dy- 
gnitarzom, urzędnikom i rycerstwu tego województwa liczbę i we wszom 
według wyżdj mianowanego sejmiku uchwały sprawować się będę..." 
Raz ułożona formuła przysięgi służyła na pot^m przez długi czas za 
obowiązkową *). Niekiedy uchwalano ją na sejmie jak w 1661 r., o cz^m 
wspomina laudum radziejowskie z 1662 r. '), to znów uważano za sto- 
sowne uzupełnić ją w 1672 r. przez dodanie zobowiązania „ut nulli par- 
cent," t. j. że nikomu pobłażać nie będą, ale wszystkich retentorów na- 
tychmiast na delaty podawać i egzekwować będą *). 

Dla egzaktorów podymnego i szelężnego ułożył sejmik rotę przy- 
sięgi, w której zobowiązywał się egzaktor, „iż wiernie i sprawiedliwie, 
ani miłością, ani nienawiścią, ani za korupcyą uwodząc się, podatek 
mnie powierzony wybierać będę, żadnćj wsi i chałupy (do szelężnego 
zaś obrani: żadnćj karczmy) nie uchybiając, owszem pilną czyniąc in- 
kwizycyą, jakoby żadna z tych opuszczona nie była.... pieniędzy wybra- 
nych przy sobie długo nie zatrzymując" *). Do podobnćj przysięgi byli 
także zobowiązani egzaktorzy czopowego, które niekiedy wprost odbie- 
rano zamiast za pośrednictwem arendarzy. Poborca zobowiązywał się, 
że czopowe wiernie z miast i miasteczek..., nikogo nie ochraniając, bez 
wszelakiego faworu i respektu wybierać i przysiąg miastom odpuszczać 
nie będzie *). Podobne roty przysiąg obowiązywały poborców wszelkich 
innych podatków sejmowych lub wojewódzkich. Poborcy przysięgali 
albo w grodzie na sądach skargowych, jak tego żądał uniwersał pobo- 
rowy w 1578 r., kiedy byli obierani na sejmach, albo też na sejmikach, 
będąc uproszeni i naznaczeni, przysięgę czynili natychmiast w obec 
wszystkiego zgromadzenia ^). 

Liczba poborców raz ustalona dla obojga województw, po jednemu 
na każde, nie ulegała w ogóle żadnćj zmianie w ciągu długiego okresu 
czasu. Do poborów łanowych i czopowego obierano na sejmie jednego 
egzaktora na województwo brzeskie, drugiego na województwo inowło- 
cławskie. Tój liczby trzymano się niemal niezmiennie przy naznaczaniu 
egzaktorów i do podymnego i do pogłównego ®). Tym samym też po- 



1) „Benedykta Witosławskiego na tymże sejmiku obranego do prowadzenia roty żohuerski6j na 
Ukrainę dla obrony rzeczypospolitej/' ^ Praevio soiito jnramento, solita rota, albo modo practicato i inne 
ciągle powtarzające się wyrażenia. ») II, 123. «) II, 361. ») 1681, III, 65. «) 1667, U, 186. ») 1661, II, 
123, 1667, II, 182 i in. ») 1661, U, 122, 1662, II, 141, 143, 1667, II, 178, 182, 1668. U, 204, 1669, II, 227, 
1670, II, 313, 322, 1671, II, 330, 1674, III, 2, 6, 1677, III, 51. 1681, IIF, 63, 1683, m, 79, 1685, III, 100. 



166 SKARBOWOŚĆ WOJEWÓDZKA. 

borcom powierzano zwykle wybieranie wojewódzkied podatków, ścią- 
ganych po większej części jednocześnie z sejmowemi. Rzadkie w aktach 
znajdają się wyjątki obrania jednego tylko poborcy na oba wojewódz- 
twa. Takie wypadki miały miejsce w 1655, 1660 i 1667 roku *)• Do 
wybierania czopowego używali poborcy swoich sukolektorów, któremi 
się wyręczali niekiedy jako prywatnemi pomocnikami. Niewielka liczba 
poborców dwóch a niekiedy jeden tylko na oba województwa wypły- 
wała z właściwości systematu skarbowego. Opodatkowani winni byli 
sami zwieśó lub znieść przypadające od nich opłaty. Powiększanie zaś 
liczby poborców mogło być niedogodnym z tego powodu, że ciź nie 
pobierając od skarbu żadnego stałego wynagrodzenia za swe prace, ska- 
zani byli na odbieranie drobnćj opłaty wprost od opodatkowanych. 
Przypuszczenie więc do urzędu egzaktorskiego większój liczby osób, 
byłoby niekiedy zmniejszyło dochcSd tak znacznie, iż niktby nie stanął 
w liczbie ubiegających się o poborstwo. Nawet w tym duchu uchwa- 
lono raz wniosek w 1672 r. i zalecono posłom starać sie na sejmie o po- 
większenie liczby poborców „aby w każdym powiecie egzaktor osobli- 
wy stawał" *). Ale życzeniu temu nie stało się zadość, ku niemałój 
uldze opodatkowanych. 

Poborcy lubo zwykle pełnili swój urząd egzaktorski w głównćm 
mieście wojewódzkićm w Radziejowie lub w Inowrocławiu, jednakże 
niekiedy dla większego pośpiechu w odebraniu podatków sami zjeżdżali 
do jednego lub kilku miast powiatowych w dniu, który naprzód był już 
oznaczony w liście okólnym. W 1667 i 1668 r. był prócz Radziejowa 
obrany Brześć miejscem, dokąd znoszono pobór z pow. brzeskiego, ko- 
walskiego i przedeckiego, kruświcki zaś przyłączono do radziejowskie- 
go ^. W roku 1650 i 1651 poborca zjeżdżał nawet do każdego miasta 
powiatowego, krom Kruświcy, do Radziejowa, Brześcia, Kowala i Przed- 
cza *). W inowłocławskićm podobnież odbierano podatek w 1668 r. 
nietylko w Inowrocławiu ale i w Bydgoszczy. 

Czas pełnienia czynności egzaktorskićj zależał od terminu, jaki wy- 
znaczał bądź uniwersał sejmowy bądź uchwała sejmikowa. W uniwer- 
sałach paragraf końcowy pod tytułem: „Czas oddawania poborów" zwy- 
kle podawał szczegóły co do tenninów, których się powinien był trzy- 
mać poborca oraz opodatkowani. W landach sejmikowych również 



«) II, 65, 103, 202, «) 1672, II, 372. ») 1662, II, 143, 1668, IL 209. «) Jan Seweryn Linowski. Księ- 
ga brzeska Belat. 3, f. 174, 320. 



POBÓR POOATKÓW. 167 

oznaczano terminy. Niekiedy ustanawiano tylko ogólny okres, a szcze- 
góły, które dotyczyły miejsca oraz czasu urzędowania, ogłaszał sam po- 
borca w swym okólniku. Sejmik np. w 1661 r. uchwalił, aby poborcy 
rozpoczęli swą czynność w dniu 8 sierpnia i żeby raz zasiadłszy w miej- 
scach naznaczonych, podatki wybierali „continue nie odjeżdżając przez 
niedziel dwie" *). Niekiedy krótszy określano termin np. siedmiodnio- 
wy *). Egzaktor zaś od siebie zapowiadał przyjazd na jeden lub dwa 
dni do miasta powiatowego. 

Poborca po wykonaniu przysięgi i obwieszczeniu uchwały podatko- 
wo], po oznaczeniu terminu odbierania podatku, niekiedy i innych szcze- 
gółów np. dotyczących rodzaju i wartości monety, zasiadał do pełnie- 
nia swojej czynności egzaktorskiój. W najprostszej formie polegała ona 
na przyjmowaniu przypadających z mocy uchwały opłat od opodatko- 
wanych według normy ustanowiono] i taiyf zatwierdzonych, oraz na 
kwitowaniu kontrybuentów. Dalsza czynnośó rachunkowa i kasowa 
łączyła się niekiedy z poborczą, ale ta będzie w innym rozdziale wyło- 
żoną. Jeżeli poborca wybierał podatek z taryfy ustalonej np. łanowe- 
go, dymowego, pogłównego lub szelężnego, wtedy zwykle otrzymywał 
takową albo z grodu, albo od poprzednich poborców, w myśl uchwały 
sejmikowój z 1667 r. '), skorygowaną w skarbie, podpisaną niekiedy przez 
marszałka sejmikowego *), jedndm słowem, urzędową, w ten lub inny 
sposób noszącą na sobie cechę wiarogodności. Pomimo to obowiązkiem 
poborcy, stosownie do kilkakrotnych uchwał sejmikowych było „pilnie 
inwestygowaó wsi," który chby w taryfie nie było i takowe wprowadzać 
czyli wpisjrwać *). Egzaktor winien był według laudum z 1668 r. *) wy- 
bierać podatki ze starych i z nowych osad, choćby ich w regestrze nie 
było. Reklamacye przez strony, które czuły się być pokrzywdzonemi 
w takich wypadkach, były czynione albo wprost do sejmiku albo też do 
tego urzędu, który z ramienia sejmiku załatwiał i rozstrzygał spory wy- 
nikające między opodatkowanemi a egzaktorem, o czćm na innóm 
miejsca szerzćj pomówimy. 

W razach kiedy poborca nie podług stałćj taryfy wybierał podatek 
no wouch walony albo nie podlegający taryfie, wtedy czasami odbiorczą 



«) II, 122. *) 1669. 226. ») U, 182, powinni ,,pp. poborcy nasi przeszli... posłać po regestra... anni 
1661 do skarbu circa colcnlationem oddane i oneż quam primum authentice skorygowane oddad teraźniej- 
szym pp. poborcom. *) 1663 r. II, i44. Pan Czechowski, żeby regestra poborowe oddał teraźniejszój no- 
wej taryfy... do ręka marszałka sejmiku teraźniejszego, a jmp. marszałek one ręką swoją podpisawszy, 
odda je do grodu radziejowskiego. ») HI, 118, r. 1686. «) II. 206, r. 1669, II, 227. 



168 SKARBOWOŚĆ WOJEWÓDZKA. 

czynność inna jeszcze poprzedzała. Polegała ona na odbieraniu przysię- 
gi od opodatkowanych. I tak w 1660 r. płacący pługowe, które około 
tego czasu wprowadzono, przysięgali przed egzaktorami, stwierdzając 
rzetelność swoich deklaracyj ^). Podobnież przy oddawaniu pogłównego 
nieślacheckiego ^). Najczęściej jednak spadał obowiązek odbierania 
przysiąg na poborców czopowego, które zamieniło się z czasem na stale 
rok rocznie wybierany podatek konsumpcyjny od miast i miasteczek. 
Wypłacano tam zwykle kwartalnie czopowe i kwartalnie składano przy- 
sięgi. Dlatego też zobowiązywali się egzaktorowie w rocie juramentu 
swego, że miast uwalniać od przysiąg nie będą. W ogóle wybieranie 
czopowego i akcyzy bardzo drobiazgowój nie było tak uproszczonóm jak 
innych podatków. Dlatego też czynność w tych razach egzaktorów była 
więcej złożoną. W 1658 r. dla dopilnowania ustanowionćj wtedy akcy- 
zy łącznie z czopowćm obrano siedmiu poborców w obu województwach 
po jednym do każdego powiatu, którym polecono, „aby każdy w powie- 
cie swoim niemieszkanie miasta i miasteczka objachał," inkwizycyą pil- 
ną czynił, czy wiernie i sprawiedliwie podatek czopowego i akcyzy wy- 
bierają (t. j. burmistrze i ich oficyaliści)... Mieli oni „wjazdy do miast 
i miejsca do przedawania naznaczyć, na tych, którzy by prywatnie w uli- 
cach i domach swych a nie na miejscu naznaczonćm od przedających 
i przywożących kupować się ważyli," kary ustanowić i t. d. '). 

Po odebraniu podatku bądź z taryfy bądź według przysiąg, pobor- 
ca sporządzał wykaz retentów czyli zaległości, oddawał do grodu dla 
egzekucyi, pieniądze zaś zebrane albo odwoził do szafarzy albo komi- 
syi skarbowćj, lub wreszcie sam według zlecenia sejmikowego wypła- 
cał. O tćj ostatnio) jednak czynności kasowój na innćm miejscu będzie 
mowa. Jak od przysięgi zaczynało się urzędowanie egzaktora, tak nie- 
kiedy i przysięga zamykała ich czynność poborczą dla stwierdzenia jćj 
rzetelności. W. 1672 r. stanowi laudum, żeby taryfa wybranych podat- 
ków była w grodach od nich (od poborców) podana aktykowana; także 
aby regestra wybranych podatków do grodów podawszy, one poprzy- 
sięgli *). 

Nie zawsze jednak sami poborcy bywali odbiorcami podatków. 
Niekiedy używano jeszcze pośrednictwa innych osób albo też wprost 
upoważniano do odbioru asygnataryuszów zgłaszających się do skarbu 
wojewódzkiego. Niektóre podatki były wydzierżawiane, jak czopowe. 



«) II, 100. «) 1670, II, 258, 1081, III, 01. >) II, 70. *) II, 391. 



POBÓR PODATKÓW. 169 

szelęźne, akcyza. W takich wypadkach sami areudarze stawali się 
prywatnemi poborcami, mającemi upoważnienie od podskarbiego lub 
sejmiku. O tdm niź^j będzie mowa. Tu zaś jeszcze objaśnid wypada 
ów sposób wzmiankowanego tylko co pośrednictwa. 

I tak pogłówne nieślacheckie ustanowione w 1658 r. oraz generalne 
w 1662 r. i w następnych wybierają dziedzice wsi lub dzierżawcy albo 
burmistrzowie w miastach. Ich rozeznaniu zostawiano, aby stosunko- 
wo do dóbr „i każdego substancyi wyżej od bogatszych, niż^j od uboż- 
szych podatek wybrali... tak jednak, aby od każdój osoby weszło do skar- 
bu to... co było postanowiono" czy po 3 gr. od osoby, czy po złotemu 
i t. d. *). Podobnież i co do podymnego zaprowadzono zwyczaj, że 
dziedzice wybierali podatek ze wsi, naznaczając stosunkowo więcój ku- 
źnicom, papierniom, młynom i t. d. Zostawało to „na rozsądku każde- 
go pana i dzierżawce" '). I w innych wypadkach przy wybieraniu nie- 
których podatków wojewódzkich dziedzice pełnili czynność pośredni- 
czącą „według uznania" i ściągając opłaty, które przy zaświadczeniu 
piśmiennóm odsyłano do egzaktora '). 

Jak panowie t. j. dziedzice i dzierżawcy na wsiach pośredniczącą 
odgrywali rolę w wybieraniu podatków, przeznaczając jednego z gro- 
mady miejskiój do odniesienia przypadającej opłaty, tak i w miastach 
burmistrze ułatwiali poborcom czynność, znosząc należność skarbową 
od całego miasta czy miasteczka. Niekiedy takiemi pośredniczącemi 
egzaktorami bywali cechmistrze. W 1660 r. przy ustanowieniu porząd- 
ku wybierania akcyzy uchwalono, aby rzemieślnicy znosili ten podatek 
do rąk swoich cechmistrzów a ci do urzędów miejskich. Co do akcyzy 
przypadającej od kupców, kramarzy, to naznaczono do jćj wybierania 
mieszczan osiadłych i zobowiązano pod przysięgą, aby ten podatek 
„wiernie, nikogo nie ochraniając," wybierali *). 

W czadach zubożenia skarbu wojewódzkiego i nieładu wewnętrzne- 
go bywali poborcami niekiedy wprost asygnataryusze t. j. ci, którzy dla 
zrealizowania swój należności sami jeżdżąc od wsi do wsi albo do mia- 
steczka, wyciskali przypadające im opłaty. Najczęściój z takiemi asy- 
gnacj^ami jeździli po województwie deputaci wojskowi od chorągwi, na 
rzecz których zalegały uchwalone przez sejmik podatki. W roku 1695 



') II, 69 oraz Instruktarz subsidii charitativi z r. 1662. Stężyckie Rei. r. 1656—1663, poleca dzie- 
dzicom, aby „pomiarkowanie** nczynili przy wybieraniu pogłównego. *) Konstyt. 1629. Volleg. III, 650. 
Podymiie nowe. ») II, 153, pro arbitrio et judicio panów swoich. *) II, 104. 

RHdy S<Uinikowe. 22 



170 SKARBOWOŚĆ WOJEWÓDZKA. 

uchwalono nawet na sejmiku, aby wprost oddać wojskowym gotowe ta- 
ryfy podatku podymnych dwanaście i upoważnić ich do wybrania cał- 
kowitego wpływu, jaki z mocy uchwały wojewódzkiej przypadał skar- 
bowi kujawskiemu ^). W tym razie wojskowi zupełnie zastąpili pobor- 
ców sejmikowych. Tym sposobem przy częstszem stosowaniu takiego 
postępowania, zwłaszcza w okresie zamętu wewnętrznego za Augusta U, 
przygotowano tę wielką zmianę, jaka w 1717 r. nastąpiła w systemacie 
poborczyra, kiedy zamiast egzaktorów sejmikowych do wybierania po- 
głównego na punktualną płacę wojska, zaprowadzono wprost poborców 
wojskowych czyli asygnataryuszów, którzy w imieniu chorągwi na j^j 
rzecz wybierali przypadające od województwa podatki. 

Osobny rodzaj poborców stanowili arendarze czyli dzierżawcy po- 
datków, jak czopowego, szelężnego i akcyzy. Zapewniwszy skarbowi 
pewien oznaczony dochód tytułem tego lub innego podatku, otrzymy- 
wali oni prawo wybierania opłat należnych według normy uchwalonój, 
sami albo przez swoich sukkolektorów. Tacy więc egzaktorowie nie- 
wiele różnili się od poborców skarbu koronnego albo sejmikowych, słu- 
żyło im tak samo prawo wymagania przysięgi od opodatkowanych 
(karczmarzy, piwowarów) jak egzaktorom skarbowym. Sami tylko 
przysięgi nie składali, bo zapewniona skarbowi suma dzierżawna czy- 
niła ją zbyteczną. W takie dzierżawy oddawał czopowe i szelężne za- 
równo skarb koronny jak i wojewódzki. Dość często miasta same brały 
w arendę czopowe i szelężne. Wtedy poborcami bywali zwykle bur- 
mistrze wraz z ławnikami. 



Koszta wybrania podatku spadały w części na skarb, w części na 
opodatkowanych. Poborcy nie pobierali żadnego stałego wynagrodze- 
nia za swoje pracę. Bez względu na czas trwania swoich zajęć i na 
doniosłość wpływów podatkowych, otrzymywali oni pewien procent od 
uiszczonych opłat. Nazywało się to wynagrodzenie salanum. 

Norma jego czyli stopa procentowa zdaje się, że ustaliła się była 
już bardzo wcześnie i w początkach epoki elekcyjnej wynosiła jeden 
grosz od złotego, pobranego do kasy. Było zatćm 8,33% czyli 3^^%. 

Tę normę i późniój dość powszechnie nazywają lauda zwy- 
czajnem salaryum „po groszu od złotego", zwłaszcza od poborów 



t) ni, 194. 



POBÓR PODATKÓW. 171 

i podymnego, a niekiedy i od pogłównego ^). W rachunkach sejmo- 
wych wyraźny mamy na to dowód, że taki procent 3,33 stosował sam 
skarb koronny. W r, 1598 poborca Mirczyński otrzymał w skarbie od 
sumy 6,069 zł. poborowej i czopowej z województwa inowrocławskiego 
wniesionej, tytułem salarium 200 zł. i 29 gr. czyli ustanowiony procent 
3,33 '). Od pogłównego, które od roku 1662 wybierano pod tytułem 
subsidii charitativi, przeznaczano tylko po pół grosza od złotego '), je- 
dnak na sejmikach uważano za konieczne podnieść tę stopę wynagro- 
dzenia i zrównaó ją z normą czyli z salaryum zwyczajnóm *). Nawet 
w 1674 r. pozwolono poborcom pogłównego pobierać w miastach i mia- 
steczkach, tudzież od żydów po 2 grosze od złotego. Przy wybieraniu 
portowego stosowano tę same normę salaryum po groszu od złotego, 
z potrąceniem jeszcze drugiego grosza na utrzymanie sukko lektorów 
i straży, tak iż według wyraźnego określenia uchwały sejmikowój z 1659 
roku *) miało do skarbu dochodzić z każdego złotego tylko 28 groszy. 
Wybieranie szelężnego zapewniało poborcy mniejszy dochód, który 
uchwała sejmikowa z 1674 roku nazywa dosyć lichym, bo po szelągu 
od złotego *), a zatćm niecały 1 procent; w roku jednak 1690 podnie- 
siono normę, ustanowiwszy pół grosza od złotego, co wynosiło prawie 
1,4 procent ^). 

Z przytoczonych wyżój przykładów widać, że sam skarb ponosił 
koszta wybierania podatku, skoro między innemi w 1655 roku wyraźnie 
stanowi uchwała, aby poborca potrącił sobie salarium zwyczajne w su- 
mie wybranój. Często jednak, zwłaszcza w okresie znędznienia skarbu 
wojewódzkiego, sami opodatkowani dodawać musieli do każdego zło- 
tego przypadający grosz tytułem salarium ®). Zadnćj atoli już wątpli- 
wości nie ulega ta okoliczność, że inne jeszcze opłaty na rzecz poborcy 
ponosili wyłącznie sami opodatkowani ®). Od przysiąg pobierali egzak- 
torowie po 3 grosze, a od kwitów, które wydawali uiszczającym opłatę 
od wsi, gromady lub miasteczka po 6 gr. czyli po szóstaku. I tę nor- 
mę określa uchwała (sejmikowa z 1671 roku, jako ustaloną morę antiquo, 
oddawna *®). Jako nadzwyczajne wynagrodzenie otrzymywał niekiedy 



*) 1655, n, 66, salarium swyczajne po groszn od złotego w sumie wybranej potraciwszy, 1669, II, 
230, 1658, II, 75, 1661, II, 128, 1683, III, 78 „zwyczsgne salarium po groszu od złotego a contribnenti* 
bus.../^ *) Es. RaclL Sejm. 35. wdztwa inowrocł.... distributa in salaria a summa 6,060. *) 1662. Stęźycka 
Ks. Relat. 1673, Yol.leg. Y, 181. *) 1674, III, 2, „upatrując uimios przez nierychłe oddawanie sumptns 
et eipensas..." 1671, m, 51, 1681, III, 63. ») III, 84. •) 1674, III, 7, „przy pracach i ekspensach dosyć 
lichy.'* ^) III, 152. ») 1683, Ul, 78, „zwyczajne salarium po groszu od złotego a contribuentibus''. *) 1670, 
II, 321, 330. ») n, 330. 



172 • SKAEBOWOŚÓ WOJEWÓDZKA. 

poborca ze skarbu wojewódzkiego za szczególne zasługi osobne sala- 
rium. W 1669 roku egzaktor Kossowski wykrył pewną liczbę wsi, któ- 
rych w taryfie nie było: sejmik za tę gorliwość przeznaczył dla niego 
całą należność przypadającą z nich skarbowi ^). 

Jak na poborcach ciążył obowiązek wybierania podatków według 
uchwalonej normy i według zatwierdzono) taryfy w miejscu i w czasie 
oznaczonym, tak i opodatkowani zgodnie z postanowieniem sejmowóm 
i wojewódzki^m zobowiązani byli w sprawie wydania podatków do 
przestrzegania pewnych przepisów. 

Po obwieszczeniu uchwały podatkowdj albo okólnika poborcy opo- 
datkowani winni byli sami, lub zamiast nich naznaczeni z gromady lub 
z miasta stawió się w miejscu odbierania podatku ze szczegółową re- 
kognicyą albo specyfikacyą przypadających z pewnój wsi lub miasta 
opłat skarbowych. Dziedzice lub dzierżawcy i burmistrze, sporządzi- 
wszy wykaz osób i przedmiotów opodatkowanych, zebrawszy niekiedy 
sami, co się skarbowi należało, przysyłali oddawcę pieniędzy do zaprzy- 
siężenia rzetelności wykazu lub regestru. Nie zawsze jednak poborca 
był upoważniony do odebrania przysięgi, niekiedy wykonać ją trzeba 
było przed osobnym urzędem w innóm miejscu aniżeli w tóm, w któróm 
pełnił poborca swą czynność. Zwłaszcza przy donioślejszych podatkach 
wymagane były takie formalności. 

W r. 1668 żądała uchwała sejmikowa, aby juramenta na podymne 
były przez poddanych złożone w ich własnych grodach coram integro 
officio t. j. w obec całego urzędu zamkowego czyli sędziego, pisarza 
i innych oficyalistów (burgrabiego, regenta). Na te przysięgi był czas 
trzech dni wyznaczony, na dwa tygodnie przed zniesieniem pieniędzy 
do poborcy. Z kwitami więc zaprzysiężonemi w grodach właściwych 
stawali kontrybuenci w miejscu urzędowania poborcy dla uiszczenia 
przypadającej opłaty '), Okazało się jednak, że oficyaliści grodzcy w żą- 
danym komplecie nie zjechali w czasie oznaczonym, pozwolono więc 
przysięgi składać nawet przed samemi tylko regentami '). W r. 1685 
postanowiono, aby na szelężne przysięgano przed rewizorami ad hoc 
w}'znaczonemi, a w następnym roku z powodu niewykonania uchwały 
ponownie rozkazano, aby przysięgi odbyły się przed starostą i sędzia- 



*) n, 230. •) II, 209. •) w tym samym r. 1668, w cztery tygodnie p6źiiićj po pierwszój uchwale, 
U, 221. 



POBÓR PODATKÓW. I73 

mi grodzkiemi radziejowskiemi, tudzież innerai osobami do tego za- 
proszonemi ^). 

Kto przysięgi nie wykonał, kto przypadającej od niego nie wniósł 
opłaty, ten jako zalegający był pomieszczony na liście, którą sporządzał 
poborca i oddawał do sądu grodzkiego do właściwego z retentorem po- 
stąpienia. Nim się jednak zastanowimy nad zachowaniem się skarbu 
względem opieszałych kontrybuentów lub zupełnie niepłacących, zaj- 
miemy się wprzód poznaniem kontroli rachunkowej opłat odebranych 
za pośrednictwem poborcy tych, którzy od ogólnego nie uchylali się 
prawidła i zat^m normalny stan wyobrażali. 

Kto dobrowolnie we właściwym czasie nie wykonał żądanej przy- 
sięgi i należnego nie uiścił podatku, bez prawnego a uznanego powodu, 
ten podlegał przymusowi. Postępowanie łagodniejsze lub ostrzejsze 
z opieszałemi, z zalegającemi w opłatach było rozmaite i zmienne, za- 
leżne od rodzaju podatku, od stanu majątkowego opodatkowanych, od 
potrzeby użycia silniejszych środków egzekucyjnych. 

W okresie aż do czasów Jana Kazimierza, przy niskiój normie ła- 
nowego lub podymnego utrzymywało się dawniejsze dośó proste a je- 
dnostajne postępowanie władz skarbowych względem zalegających w po- 
datkach ożyli względem tak zwanych retentorów. Lubo i wtedy już po 
każdorazowem uchwaleniu łanowego lub podymnego powstawały co- 
raz znaczniejsze niedobory, jednak zwyczajna egzekucya była poniekąd 
wystarczającą. Od połowy jednak XVII wieku pomoc wojskowa sta- 
wała się coraz potrzebniejszą do wyciskania podatku. Zarówno w pier- 
wotnym jak i w późniejszym czasie wspólną była jedna przedwstępna 
czynność, a mianowicie poborca winien był sporządzić wykaz zalegają- 
cych czyli retentorów i takowy do właściwego urzędu grodzkiego „de- 
ferować" czyli podać. W skutku takićj delacyi spis zaległych otrzy- 
mał nazwę delaty, używaną powszechnie w dawnćj terminologii skarbo- 
wej. Czynność ta oczywiście sama niejako wypływała z prawidłowego 
toku postępowania poborcy, który chcąc zdać liczbę z pobranych pie- 
niędzy, jak tego wymagał obowiązek, potrzebował wyświadczyć się 
wykazem, od kogo otrzymał, od kogo nie otrzymał przypadających 
należności. W uniwersałach poborowych wyraźnie jest ten porządek 
wskazany '). W landach później szćj epoki powtarza się to samo przy- 



•) III, 118, 1U86, Jul. 3. *) Zwykle w końcowych ustępach w paragrafie noseccym tytuł: Waru- 
nek wybierania poborów. 



174 SKARBOWOŚĆ WOJEWÓDZKA. 

pomnienie *), niekiedy z zaleceniem, aby oddawał do grodu delaty „po- 
rządnie skorygowane i spisane*' '). 

Poborca winien był oddawać delaty do właściwego groda. Wyją- 
tek zacłiodził tylko co do starosty lub dzierżawcy, jeżeli który z nich 
zalegał w podatkach, delatę przysyłano nie do grodu zamieszkania, ale 
do sąsiedniego, przyległego '). 

Niekiedy bywał ściśle oznaczony czas, w ciągu którego trzeba było 
spis retentorów sporządzić i oddać do grodu. W 1581 roku uniwersał 
podatkowy wymagał, aby poborca dopełnił tego „do sześci niedziel" od 
czasu, kiedy według obwieszczenia rozpoczynał się termin odbierania 
podatku *). Po upływie tych sześciu niedziel urząd według brzmienia 
uniwersału z 1609 r, *) odmawiał przyjęcia delaty i wtedy poborca sam 
odpowiadał ze swego majątku za niedobory. W razach nakazanego 
pośpiechu skracano ten przydługi okres wyczekiwania i delatę oddawa- 
no natychmiast do grodu. 

Niekiedy ciążył poborcę inny jeszcze obowiązek, — winien on był 
zagaić postępowanie egzekucyjne. Już w 1581 roku było według uni- 
wersału poborowego wymaganćm "), aby poborca karał zalegającego 
karą 14 grzywien, pozwawszy go do grodu na termin pierwszy i ostatni 
czyli na rok zawity albo ostateczny. W 1611 roku w uniwersale wy- 
raznićj to jest objaśnionćm i tak mianowicie, iż retentorów po- 
zywa poborca pozwem grodzkim przez woźnego właściwego grodu, 
„którego starosta ma dać poborcy zaraz ad banniendum.** Najbliższym 
terminem bywały zwykle tak zwane kwerele czyli roczki skargowe, od- 
bywające się w grodzie co dwa tygodnie. Wtedy więc roztrząsano 
sprawy skarbowe — causas fisci. „Jeśliby obwiniony stanął, tak opiewa 
uniwersał z r. 1613 i 1628 ^), takowemu żadne dylacye (t. j. odroczenia) 
ani apelacye od starosty i urzędu jego dopuszczone być nie mają. Kto 
zaś nie stanie, „tego poborca baniować ma i publikować a starosta, 
wziąwszy tę banicyą, najdalćj we dwie niedzieli egzekucyą w dobrach 
obwinionego uczynić ma, a potom to wyciągnąwszy, za dwie niedzieli 
oddać do poborcy lub do skarbu ®). 

Około połowy XVII wieku postępowanie skarbowe względem opie- 



«) 1668, II, 73. Delaty retentorów spisod.... 1672, II, 361 i in. «) III, 119, 1686. *) 1581, Vol. leg. 
II, 1034. *) To samo 1588 i in. Vol. leg. II, 1256. ») Tamże, 1689. •) Tamże, II, 1U35. ') Tamże, III, 
230, 597. 8) Tamże, III, 597. W uniwersale 1581 r. wspomnianym jest żądanie, aby starosta, otrzyma- 
wszy delaty od egzaktora po upływie 6-iu tygodni, zaczynał egzekucyą swoję od dziesiątój niedzieli (od 
terminu płacenia podatku). 



POBÓR PODATKÓW 175 

szałych i zalegających w należnej opłacie, przybierać zaczęło nieco inną 
postać. Egzekucya stawała się surowszą, środki przymusowe powiększo- 
no. Gdy prawna sądowa nie wystarczała powaga, uciekano się nieraz 
do egzekucyi wojskowćj, która zrazu w wyjątkowych użyta wypadkach, 
stosowaną była coraz częścićj i stała się wreszcie, jak wiadomo, po- 
wszechną, kiedy od 1717 roku wybieranie podatków odbywało się bez- 
pośrednio przez wojskowych. To stopniowanie surowości egzekucyi, 
począwszy od połowy XVII wieku, powstało wśród wielu okoliczności, 
o kUSrych gdzieindziej obszerniej wzmiankę się uczyni, o których je- 
dnak choó pobieżnie wspomnióó tu należy. 

Już za Władysława IV województwa i powiaty odpowiedzialność 
dźwigały na sobie za poborców, a poniekąd i za retentorów. Około po- 
łowy XVII wieku województwa i ziemie zaczęły używać powagi pod 
względem stanowienia u siebie podatków wojewódzkich. Dla ściślej- 
szego nad niemi dozoru, kontroli oraz dla większćj skuteczności uchwał 
podatkowych stworzono osobną, oddzielną od urzędu koronnego insty- 
tucyą sejmikowo-wojewódzką, sądy komisarskie, izby komisarskie, które 
poniekąd zagarnęły pod swą władzę całą jury sdykcyą skarbową, tak zw. 
causas fisci sądów grodzkich. Od owego czasu podskoczyła też zna- 
cznie stopa czyli norma podatkowa, która przy uchwalanych rok rocznie 
poborach podniosła się po raz pierwszy do 25 zł. od łanu. Liczba re- 
tentorów wzrastała i niekiedy do znacznych dochodziła rozmiarów. 
Sejmiki uchwalały rozmaite środki przymusowe względem retentorów, 
pobudzały poborców do pilniejszój czynności, burgrabiów do skuteczniej- 
szo) egzekucyi. I tak w 1672 roku ostro zaleciła uchwała sejmikowa 
poborcom, aby nikogo nie ochraniając, wszystkich retentorów natych- 
miast na delaty podawali i egzekwować kazali. Dawniejsze więc ter- 
miny sześcio- lub dziesięcioniedzielne za osłonę opieszałym służyć nie 
mogły, delaty bowiem miały być „in instanti" sporządzane ^). Zanie- 
chano także dawndj procedury pozywania zalegających przez woźnego 
do sądu, gdyż laudum z 1658 r. stanowi, aby do sądów komisarskich 
każdy retentor się stawił bez jakiegokolwiek pozwu, a nadto, aby stanął 
w terminie zawitym czyli ostatecznym *). Dawne kary 14 grzywien 
zamieniono na ostrzejsze i dotkliwsze. W 1658 roku miał każdy reten- 
tor uledz karze trzykrotnćj zapłaty przypadającej należności, tudzież 



O II, 361. ^) II, 69, ,,na tych 8%dach komisarskich sine quavis adeitatione naznaczamy terminmu 
peremptoriom.^^ 



176 SKARBOWOŚĆ WOJEWÓDZKA. 

uledz jak dawniej banicyi (sądowej): W trzy lata później obostrzono 
tę karą w ten sposób, że ktobykolwiek uchwalohego podatku w ozna- 
czonym czasie nie uiścił poborcy, ten podlegał egzekucyi 15-tu pobo- 
rów (bez abjurat), oprócz obowiązkowej opłaty tytułem postanowionego 
podatku ^), A kiedy w 1690 r. znaczna bardzo okazała się liczba opie- 
szałych, którzy żądanej na pogłówne przysięgi nie wykonali i podatku 
poborcom nie uiścili, wzmocniono jeszcze więcej rygor egzekucyjny, po- 
stanowiwszy na każdego retentora karę 30-tu poborów (bez abjurat) we- 
dług taryfy 1629 roku *). Prócz tój kary ciążyła jeszcze retentora opła- 
ta na rzecz poborcy, który w myśl uchwały sejmikowej w 1678 roku za- 
miast zwykłego grosza od złotego, pobierał dwa grosze od złotówki *). 
Stosowano niekiedy względem zalegających w podatkach środki natury 
polityczno], jak np, 1685 roku, kiedy postanowiono pozbawiać retento- 
rów czynności (activitate carere) czyli prawa czynnego na sejmiku 
udziału *). Widocznie, że dekret dawniejszy banicyjny na retentora 
wydany takich skutków za sobą politycznych nie pociągał. 

Ktokolwiek wydawał wyrok z delaty poborcy, czy sąd grodzki, sta- 
rościński, czy sąd komisarski, kapturowy, a niekiedy nawet ziemski, 
egzekucyą sądową czynił zwykle urząd starościński, a właściwiój bur- 
grabiowie. Ich to jest obowiązkiem, jak wyraźnie opiewa uchwała 
z 1671 roku, na egzekucye jeździć: — których (burg.) to jest muneris de 
legę takowe executiones peragere ^). W laudum następnego roku czy- 
tamy zastrzeżenie, aby burgrabiowie tylko we właściwych swoich po- 
wiatach czynili egzekucyą, ,Jeden w drugiego jurysdykcyą się nie in- 
teresując" *), chyba gdyby w razie wakującego burgrabstwa wyraźnie 
upoważniono do t^j czynności burgrabiego z sąsiedniego powiatu ^). 
W 1667 roku mianowano nawet jednego generalnego burgrabiego, któ- 
remu zlecono egzekucye czynić w całćm województwie *). Egzekucyą 
ich względem retentorów polegała na tem, że według podanych od są- 
du delat burgrabiowie zjeżdżali na miejsce do wsi i według brzmienia 
laudum z 1661 r. zabierali ,,bydła i fanty i zboża/^ Jeśli retentor nie 
wykupił zabranego dobytku w ciągu trzech dni ^), wtedy po otaksowa- 
niu przez urząd grodzki przystępowano do sprzedaży dla pokrycia na- 
leżności. Fantowanie i zabieranie bydła było formą egzekucyi wielce 



') Laudum, l(i(il, 11, 122. *) Ul, 157. ») III, 59. *) III, 101. »J II, 340. «) II, 358. ') 1661, II, 
123. ») II, 178. Stefan Kaliński, burgr. radziejowski. •) W 1661 r. II, 122, „któryby ich we trzy dni za- 
płaceniem podatku cum triplici pensione ac poeua XIY marcarum nie eliberował... 1671.11, 356, podobnież 
o grabieniu bydła i oddawania do grodu ad taxandnm. 



POBÓR PODATKÓW. 1?7 

starą, już bardzo dawno używaną. Nic więc nowego nie stanowi w t^j 
mierze laudum z r. 1685, kiedy taką „grabież" uchwala ^) i nie jest no- 
w^m użyte w tym wypadku wyrażenie, owszem pochodzi z bardzo od- 
ległej epoki, kiedy wspomina o t^m, iż ta „grabież" ad forestam regiam 
prezentowana by<5 powinna, tj. do obory królewskiej, a „o ile do trzech 
dni zapłaceniem dostatecznych podatków" wykupioną nie była, po ota- 
ksowaniu ulegała sprzedaży, to zaś co pozostało po pokryciu należności 
skarbowdj, zwracano retentorowi ^). O podobnej formie egzekucyi sta- 
nowi laudum z 1671 roku *) z tą właściwością jeszcze szczególną, iż żą- 
da, żeby albo grabić albo „tak długo we wsi mieszkać, żywność mode- 
rate biorąc, póki podatku nie zapłacą^ jednak żadnych kryminałów, 
uchowaj Boże nie czyniąc, chyba żeby się kto in cotumaciam pertina- 
citer (zawzięcie) bronił, nie chcąc omnino (zupełnie) płacić" *). 

To zastrzeżenie uczynione względem skromnego zachowania się 
burgrabiego przy egzekucyi tćm się objaśnia, że zachodził tu wypadek 
użycia do pomocy siły wojskowćj. Ta stawała się coraz częściej po- 
trzebną w drugićj połowie XVII wieku. Zalecano burgrabiom execu- 
tionem fortissimam '^), zwłaszcza w razach zaciętego uporu retentorów. 
Rozumiano przez to tę zwykłą wzmocnioną egzekucyą, do którćj bur- 
grabia używał albo służby zamkowćj, pachołków grodowych, albo też 
zbrojnego orszaku sąsiednićj ślachty. Niekiedy wzywał siły wojskowćj 
tych chorągwi, które przygodnie były rozłożone w województwie lub 
w powiecie. W 1668 roku w uchwale sejmikowćj zostawia się do woli 
burgrabiemu egzekucyą czynić, przywoławszy do pomocy albo „panów 
żołnierzów," albo przyjaciół orszak, choćby w pięćdziesiąt koni ^), z nad- 
mienieniem wszakże, iż gdyby jakąkolwiek szkodę w sustentacyi (t. j. 
w żywieniu się) i egzekwowaniu uczynili, do żadnego sądu o to pocią- 
gani być nie mogli. 

W dalszym rozwoju skarbowości wojewódzkiej nastąpił okres zu- 
pełnego wyczerpania opodatkowanej ziemi i ludności za Augusta II, 
a wtedy do egzekucyi ') podatków nie wystarczała powaga urzędu 
grodzkiego, siła zbrojna burgrabiego; uciekano się więc do pomocy woj- 
skowej, poruczając niekiedy egzekucyą całćj chorągwi, jak w 1705 r. **), 
albo oddawano wprost gotową taryfę wojsku do wybrania całej należno- 



«) III, 100. *) III, 100. >) II, 340. ♦) O pozostawania w dobrach „z dóbr nie wyjeżdżając, aż re- 
tenta odbiorą'' (bnrgrabiowie) stanowi landnm z 1668 r. II, 210. ») 1668, II, 220, 1674, III, 26, 11)83, III. 
78. •) II, 201>. ') Wcześniej w 1660 r. (I I, 107) stosowano raz egzekncyą wojskową po ciężki6j woj- 
nie szwedzkiej. ») IV, 129. 

Rx%dy si<Uiniknwe. 23 



178 SKARBOWOŚĆ WOJEWÓDZKA. 

ści, lub też gdy wojska na miejscu nie było, powoływano na egzekucyą 
te chorągwie i regimenty, którym województwo dłużne było ^). Prócz 
wojskowych bywały i osoby prywatne asygnataryuszami, którym dawano 
prawo egzekwowania retentorów na mocy otrzymanych od sejmiku asy- 
gnacyj czyli przekazów. W 1712 r. zastrzeżono sobie, aby takie egze- 
kucye odbywały się nie w większym nad trzy osoby poczcie i bez ucią- 
żenia opodatkowanych ^) 

Na burgrabiów opieszałych, którzyby egzekucyi według przepisu 
i obowiązku czynić nie chcieli, nałożone były kary. W 1700 r. stano- 
wi uchwała, iż tacy burgrabiowie będą złożeni z urzędu *), a w innych 
razach, gdyby nie dopełnili tego, co do nich należy, gdyby wybierali 
podatki z własnój powagi lub innych dopuścili się wykroczeń w tój 
mierze, mieli byó przez starostów karani zamknięciem w wieży *). W ra- 
zach zaś gdy burgrabiowie wzbraniali się czynić egzekucye w dobrach 
swoich starostów, pozwalano, jak w 1681 roku poborcom udawać się do 
sąsiedniego urzędu zamkowego i żądać wykonania egzekucyi w dobrach 
takiego zalegającego starosty ^). 

Zwolnienia od podatków. Rygor egzekucyi nie rozciągał się na tych, 
którzy nie uiścili przypadającej od nich skarbowi należności dla pra- 
wnego a uznanego powodu. Interesowani, unikając następstw nie- 
opłacenia podatku, pokładali we właściwym czasie przed poborcą uzy- 
skany przez nich tytuł, przywilej, wyłączenie lub libertacyą. Wypadki, 
które dawały słuszny powód do starania się o chwilową lub dłuższą 
ulgę, znane były pod nazwą „casus fortuiti," a do nich należały moro-r 
we powietrze, wojna, powódź i in. Do najpowszechniejszych, które za 
podstawę do libertacyj służyły, odnieść należy pogorzel czyli „ogień po- 
wiesny." Pogorzały kmieć albo mieszczanin, złożywszy w grodzie ze- 
znanie stwierdzone przysięgą, niekiedy sprawdzone przez urząd na 
miejscu, otrzymywał zwykle na lat cztery „odpuszczenie podatków." 
Dawny ten przywilej, który miał zastosowanie powszechne, należał do 
rzędu praw pospolitych czyli ogólnych, jak to stwierdza konstytucya 
sejmowa z r. 1635, która wznawiając ten przywilój niedość ściśle prze- 
strzegany przez poborców, przytacza wyraźnie we wstępie, „iż według 
starych praw pogorzelcom i przez nieprzyjaciela koronnego funditus 



») 17U3, IV, 47. 2j IV, 243. ») 170U, IV, 11. ♦) 1671, lU, 336. »; III, 63. 



POBÓR PODATKÓW. 179 

zniesionym, libertacye do lat czterech służą" *). Lubo w t^j uchwale 
głównie na względzie miano miasta i miasteczka, nie ulega jednak wąt- 
pliwości, że rozciągano ją powszechnie na wszelakich zgoła pogorzel- 
ców. Z biegiem czasu jednak, kiedy się zmienił stosunek województw 
do skarbu koronnego i kiedy ziemie płaciły ogółem podatek według 
ustalonej taryfy, prerogatywy tój uznać nie chciano jeśli nie w stosun- 
ku do pogorzelców, to w stosunku do województwa. Taki domysł bu- 
dzi jeden ustęp instrukcyi sejmikowój województw kujawskich z 1661 
roku, w którym polecono posłom starać się na sejmie, aby konstytucya 
o pogorzelcach była reasumowana „z tym dokładem, aby skarb koronny 
takowe defekta ex libertatibus ratione confiagrationis ichmpp. pobor- 
com i województwom w podatkach przyjmował" *). 

Kiedy powstał skarb wojewódzki, kiedy sejmik zyskał prawo stano- 
wienia „podatków partykularnych," to względem pogorzelców stosowa- 
no powszechnie dawne prawo o libertacyi na lat cztery. Wyraźnie to 
mówi uchwała sejmikowa z r. 1671, która przypomina poborcom, iż po- 
gorzelcy od czasu pogorzenia „do lat czterech według prawa wolni zo- 
stawać od wszelakich podatków mają," a komisy i rewizyjnój wojewódz- 
kiój poleca, aby takie uwolnienia poborcom w rachunkach przyjmowa- 
ła '). Dawne przepisy co do przysięgi, którą w grodzie poszkodowany 
powinien był składać sam lub przez kogo innego, pozostały także i na- 
dal obowiązuj ącemi *). W myśl tego prawa pospolitego starali się po- 
gorzelcy otrzymywać od sejmiku, przy zachowaniu żądanych formalno- 
ści, przyznane im ulgi ^). Te czteroletnie libertacye bywały mnićj lub 
więcój rozciągłe. Obejmowały one zwykle tylko te rodzaje podatków, 
które ciążyły na zgorze^ym domu, na spalonćj osadzie; niekiedy zaś zu- 
pełne dawały uwolnienie od wszelkich opłat skarbowych. 

Zniszczone przez ogień i „per calamitatem temporum spustoszone 
miasto Inowrocław" otrzymuje w 1671 r. od sejmiku uwolnienie do lat 
czterech od płacenia podatków, jednak tylko względem tych placów, 
które pogorzały *). Tę same ulgę przyznano i miastu Brześciu w 1685 
roku i Żydom w temże mieście pogorzałym a dodano także, że podobna 



>) Vol. leg. ni, 870^ § Łibertacya miast przez ogień i nieprzyjaciela zniesionych. >) H, 114. 
>) u, 336, 1685, Hf, 88 „do lat czterech pozwalamy libertacyi wedłag dawnego prawa." *) 1671, II, 334. 
Wieś Paniewko... przez ogień zniesioną... od podatków iiwalniamy, praeyio tamen ejusdem conflagratio- 
nis juramento, który dzierżawca dóbr w grodzie którymkolwiek przez poddanego tamecznego nczynić 
powinien... 1671, II, 336... praeyio juramento przez pogorzelców... i in. *) 1672, II, 392, a Inbo tot con- 
stitntionibns conflagrata 8% każdemn pogorzelcowi obwarowane... *) II, 342. 



180 SKARBOWOŚĆ WOJEWÓDZKA. 

prerogatywa „ma służyć obywatelom" województw kujawskich, tak 
w miasteczkach dziedzicznych jak i wsiach. W tym duchu ściśle okre- 
ślonego przywileju wydaje sejmik w 1700 r. uwolnienie jedenastu pogo- 
rzałym mieszczanom strzelińskim (Strzelno) z warunkiem, aby pod przy- 
sięgą zeznali i żeby nikt się nie podszywał pod tę libertacyą, tylko oni 
sami korzystali z tego dobrodziejstwa ^). 

Wsiom pogorzałym dawano podobnież czteroletnie ulgi. Korzysta 
z nidj w 1641 r. wieś Paniewko, kmieć w Goraju (1672) *) i wielu innych. 
Landwójt kruś wieki otrzymuje libertacyą od wszelkich podatków, ale 
okrom pogłównego i szelężnego '). Pani Kretkowska ma sobie udzie- 
loną również czteroletnią folgę względem wsi Więcławie, Świątkowie 
i Zakrzewa *) i in. *). W ogóle ile razy kogo dotknie nieszczęście przez 
pogorzel, temu sejmik zwykle pozwala korzystać z ogólnćj prerogaty- 
wy, powołując się na owo dawne prawo, stwierdzone konstytucyą. 

Rzadkie bywały wypadki, żeby rozciągano dobrodziejstwa przywi- 
leju na dłuższy niż cztera lat przeciąg czasu. Raz tylko spotykamy 
wiadomość o mieszczaninie z Wrześni, który przez ogień na jarmarku 
toruńskim stracił wszystką swoje fortunę i do ostatnićj przyszedł ruiny, 
tego do lat ośmiu uwolniono od wszelkich podatków *). Natomiast czę- 
ściej udzielano libertacyi na lat cztery w rozciągłej szćm znaczeniu, t. j. 
z ulgą całkowitą względem wszelkich zgoła podatków. Spalone w 1686 
roku dobra Suchorzewo otrzymują zwolnienie od ówczesnych wszy- 
stkich kontrybucyj. To samo dobrodziejstwo uzyskuje Swiętosławski 
w 1710 r. ,,ręką boską przez ogień dotkniony" ^). Podobnież korzystają 
z takich ulg ogólnych mieszczanie różnych miast, Kowala, Brześcia i in., 
ilekroć dotknie ich znaczniejsza klęska ogniowa ®). 

Z mocy powołanój wyżój konstytucyi uprzywilejowanemi mogli być 
nietylko pogorzelcy, ale i ci, których osady przez nieprzyjaciela były 
„funditus" czyli do gruntu zniszczone i zrujnowane. W epokach zatćm 
najścia szwedzkiego, wojen domowych, skarb wojewódzki jak wszędzie 
tak iw Kujawach ponosił szkody, zmuszonym będąc dawać wsiom zni- 
szczonym zapewnione im przez prawo ulgi. I w tych wypadkach także 
przysięga poszkodowanych, wizya urzędu były koniecznie wymagane- 
mi. Na podstawie takich właśnie odprzysiężeń powstała nowa taryfa 



«) IV, 6. «) Zob. wyż6j nr., III, 392. ») 1673, UI, 417. <) 1701, IV, 15. ») 1715, IV, 290. Sześć 
wsi pogorzałych. Te wszystkie „circa beneficinm legis publicae'' zachowane. 1710, IV, 181, 182. *) 1700, 
in, 6. ') 1710, IV, 172. ») 1704, IV, 91. 



POBÓR PODATKÓW. 181 

łanowego i dymowego w 1661 r. po najściu szwedzki^m. Podobneź spu- 
stoszenia sprowadziła i następna wojna szwedzko-rosyjska za Augusta II. 
W skutku tego w 1711 roku 21 wsi w obu województwach przez ogień 
i stanowiska obozów zniszczone, uwolniono „według prawa do lat czte- 
recłi od wszelkiego podatkowania** ^). Dla t^j samej przyczyny zniszcze- 
nia przez przechody wojsk nieprzyjacielskich, korzystały w 1712 r. nie- 
które wsi z dobrodziejstwa przywileju *). 

Konstytucya sejmowa z 1635 roku o libertacyach pogorzelców znaj- 
dowała szersze i częstsze zastosowanie zwłaszcza od czasu, kiedy sejmik, 
stanowiąc podatki wojewódzkie, swoje własne, „partykularne," jak ma- 
wiano niekiedy, mocen był tóm sam^m uwalniać od nich według swego 
uznania w wypadkach, które na uwzględnienie zasługiwały. 

Do stałych podatków, corocznie pobieranych na rzecz skarbu wo- 
jewódzkiego należały czopowe a następnie i szelężne; w rzędzie zaś 
uchwalanych czasowo wedle potrzeby były pogłówne nieślacheckie, płu- 
gowe, owcowe i in. Sejmik więc dawał libertacye browarom, szynka- 
rzom, pogorzałym miastom, zniszczonym osadnikom zwykle na krótszy 
przeciąg czasu jednego lub dwóch lat. Pogorzałe w 1668 r. miasteczko 
Służewo uwolniono na rok jeden od czopowego z warunkiem wystawie- 
nia przez ten czas browaru '). Do innych również stosowano często 
libertacye. Dawano miasteczkom ulgi częściowe lub całkowite, ze 
względu na pożar albo zniszczenie czyli ruinę. W 1667 r. uwolniono 
wszystkie w województwach kujawskich miasta i miasteczka od szosu, 
który przy podymne^m wybierano *), W kilką lat pózniój liczne mię- 
dzy niemi dotknięte klęską pożaru wyjednały sobie u sejmiku, że im 
w podatku „osobowym" znaczną folgę uczyniono *)• Inne znów w tym- 
że roku, jak Inowrocław, dla przeciążenia podatkiem hybernowym otrzy- 
mały zwolnienie od czopowego na jeden kwartał *). Za Augusta II 
w epoce najścia i wojny domowój miasta w ruinach leżące ustawicznie 
zasługiwały na ulżenie ciężarów podatkowych. Już nawet przedtem, 
bo w 1700 r. ze względu „na zniszczenie miast niektórych," nie mogą- 
cych podołać podatkom, uchwalono na sejmiku poleció dzierżawcom 
szelężnego i czopowego, aby słuszny wzgląd mieli na zniszczonych mie- 
szczan, za których skarb wojewódzki pretensyj żadnych do nich rośció 
nie będzie '). W takim stanie zniszczenia były wszystkie miasteczka. 



«) 1711, IV, 201. ») 1712, IV, 239. Pojedynczych przykładów nie brak. 1709, IV, 159 Wieś Wol- 
ne. 1735, V, 45, 54 i in. ») II, 221. *) n, 183. ») 1670, II, 256. •) 1670, II, 315. ') 1700, IV, 6. 



182 SKARBOWOŚĆ WOJEWÓDZKA. 

jedno większą lub mniejszą od drugiego przedstawiało ruinę. W 1733 r. 
miasto Kowal, kt(5re ucierpiało z powodu odbytego w ni^m popisu, na 
rok zwolniono od czopowego ^), Włocławek, Radziejów i in. *). W prze- 
dedniu zniesienia skarbu wojewódzkiego uchwalił sejmik uwolnió od 
Ys czopowego wszystkie miasta i miasteczka na budowanie się i domo- 
we ich potrzeby, a Izbica otrzymała nawet libertacyą na sześć lat w na- 
grodę za zaprowadzony u siebie porządek, który miał byó wzorem in- 
szym miastom do ozdobnego pobudowania *). 

Między powodami, dla których dawano ulgi podatkowe, bywało 
zniszczenie przez gradobicie. W 1715 r. kilku ziemian w pow. kowal- 
skim dotkniętych klęską gradową zwolniono od podatków na lat dwa, 
a w 1735 r. z podobnych pobudek przedstawiono wielu opodatkowanych 
do uwzględnienia przy udzielaniu libertacyj *). 

Dawano libertacye i dla innych powodów, które z konstytucyą 1635 
roku nie miały związku. Czyniono to za zgodą sejmiku, który miał 
władzę szafowania swojemi podatkami, według uznania, więc ze 
względu na zasługi publiczne, więc z pobudek religijnych lub dla innych 
powodów. 

W roku 1669 postanowiono uwolnió od pięciorga podymnych bur- 
grabiów, a to dlatego, iż „wiele prac i fatygi circa executionem pono- 
sić muszą" ^). Jednak na następnym tegoż roku sejmiku odwołano po- 
przednią uchwałę ze względu na gwałtowną skarbu potrzebę *). Ale 
do uwolnienia sędziego Kołudzkiego od podatku 8 poborów posłużyły 
za podstawę wysokie jego w województwie oraz w rzeczy pospolitój za- 
sługi '). Te same pobudki kierowały uchwałą sejmikową na rzecz 
Bełdowskiego, wojskiego kruświckiego, póinidj Dubskiego, Zakrzew- 
skich ®) i in. 

Dla celów religijnych była hojność sejmików szczególniój znaczna. 
W 1766 r. uwolniono od płacenia podatku czopowego mieszczanina 
inowrocławskiego, Pawła Nowickiego, „który z niedowiarstwa żydow- 
skiego chrzest święty przyjął" *). Najczęściój jednak z tego hojnego 
szafowania ulgami czy libertacyami korzystały klasztory, niekiedy i ko- 
ścioły świeckie. Księża Paulini w Brdo wie, gdzie się znajdował obraz 
Matki Boskiój słynący cudami, byli niestrudzeni w wyjednywaniu uwol- 
nień od podatków dla wsi swojej dziedziczno) Psary, W 1670 r. sejmik 



1) V. 29. «) IV, 109, 153, 163, 245, 361. ») 1765, V, 209. «) IV, 306, V, 45. ») U, 230. •) 1669, 
II, 232. ') 1673, n, 362. ») 1673, II, 417, 423. ») 1766, V, 237. 



POBÓR PODATKÓW 183 

powodowany „zelo divino" daje libertacyą na rok cały od wszelkich po- 
datków rzeczypospolitój, a to dla tego, aby ta wieś „do ostatniej nie 
przyszła ruiny, a przez to chwała boża na tamtym miejscu miraculis 
daleko słynąca szwanku jakiego nie poniosła" *)• W następnym roku 
dzieje się to samo dla tych samych powodów, a to t^m więcej, ile że 
* klasztor tylko tę jedną wioskę posiadał, jak objaśnia tamtoczcsne lau- 
dum ^). Nie inaczej znów w 1672 r., oraz w 1673 r. ^). Ponowienie t^j 
libertacyi następuje w 1674, a potom w 1685 r. *) i innych. Klasztor 
w Strzelnie uwolniono na rok od podatków raz tytułem jałmużny, to 
znów jako zasiłek na utrzymanie kapeli czyli muzyki kościelnój ^y Po- 
dobnież ze względów religijnych korzystali niekiedy z libertacyj to XX, 
Dominikanie w Brześciu *), Franciszkanie w Inowrocławiu ^, 00. Ka- 
meduli w Zakrzówku ®), proboszcz radziejowski *) i inni. 

Przeclwwywanie pieniędzy. Zebrane w województwie 'pieniądze, 
przeznaczone po większój części na naglące potrzeby wojenne, odwożo- 
no zwykle natychmiast po skończonym odbiorze do skarbu koronnego, 
tak iż właściwie w województwie nie było oddzielnój skrzyni, kasy albo 
skarbu do przechowywania wybranych podatków. Obowiązek strzeże- 
nia pieniędzy i oddania ich całkowicie do skarbu koronnego ciążył na 
poborcy. On był głównie odpowiedzialnym za to, co zebrał tytułem 
uchwalonego przez sejm podatku. W sejmowych uniwersałach podat- 
kowych w ustępie o salarium przypadającem poborcy, czytamy zwykle 
wzmiankę, iż z takowego mają już by-ó pokryte koszta odwiezienia pie- 
niędzy. Ponieważ sam skarb koronny nie miał swego stałego, ściśle 
określonego miejsca, więc odwożono podatki tam, gdzie się chwilowo 
znajdowały najwyższe urzędy i władze skarbowe koronne, albo w War- 
szawie podczas sejmu, albo jak później, w Radomiu i we Lwowie, gdzie 
miały swe siedlisko komisye wojskowo-skarbowe. W razach kiedy za- 
miast podskarbiego naznaczano do zarządu uchwalonemi podatkami 
szafarzy czy prowincyonalnych (1578 r. czterech, w Wielko- Małopol- 
sce, Mazowszu, Rusi) czy wojewódzkich (1595 r.), oddawano pieniądze 
podatkowe województwa z pominięciem podskarbiego do wzmiankowa- 
nych szafarzy. 

Gdziekolwiek oddawano po za województwem pieniądze, czy do 



«) II, 325. «) II, 342. ») II, 392. ♦) 1077, III, 56, 1685, III, 100 ») 1670, 1691, II, 256, III, 161. 
•j 1672, n, 302, 1683, III, 83. '} 1672, U, 392. ») 1673, II, 417. ») 1688, lU, 131. 



184 SKAI^BOWOŚĆ WOJEWÓDZKA. 

jednego skarbu koronnego, czy też do komisyj albo szafarzy, zastępują- 
cych naczelną instytucyą skarbową, rola poborcy wojewódzkiego, który 
chwilowo zachowywał u siebie zebrane pieniądze, kończyła się bardzo 
prędko i z instytucyami wojewódzkiemi nie pozostawała w bliższym 
związku. Ztąd też przechowywanie pieniędzy na miejscu, szafowanie 
niemi nie nastręcza materyału do uwag ze stanowiska skarbowości wo- 
jewódzkiej. Zachodził w tych wypadkach wyjątek wtedy mianowicie, 
kiedy uchwalano żołnierza powiatowego i na miejscu w województwie 
tworzono siłę zbrojną, przeznaczając na nią zebrane podatki. Zdarzało 
się to rzadko za Zygmunta III i Władysława (w 1619 i 1635 r.), a póź- 
niej także nie zbyt często (1643, 1655 r.). Zwykle wtedy poborca od- 
dawał pieniądze wprost do rąk powiatowego rotmistrza, który z polece- 
nia sejmiku formował, uzbrajał i prowadził chorągwie wojewódzkie *). 

Od połowy XVII wieku, kiedy wzrastać zaczęła powaga sejmików 
w zakresie spra^W skarbowych, coraz częściej zdarzały się wypadki, że 
zebranych tytułem podatku pieniędzy nie wywożono z województwa, 
ale zatrzymywano na miejscu dla szafowania niemi pod okiem sejmiku. 
Szczególniej kiedy uchwalone podatki były przeznaczone na spłatę dłu- 
gu przypadającego wojsku tytułem nie uiszczonego żołdu, zatrzymywano 
pieniądze w województwie, aby przypadającą z podziału należność we- 
dług asygnacyi wypłacać pod kontrolą miejscową. Wśród takiego dą- 
żenia sejmików do rozbicia zjednoczon(5j instytucyi skarbowo-płatniczćj 
i przeniesienia funkcyj jćj w części na województwo, powstawać za- 
częła oddzielna gałąź administracyi skarbowój wojewódzkićj. Do czyn- 
ności poborcy przybywała czynność płatnicza, albo odrębna szafarska 
się tworzyła, Kiedy nadto około tego samego czasu, a mianowicie 
w połowie XVII wieku dochód z czopowego, oderwany od skarbu ko- 
ronnego, przechodzić zaczął pod zarząd województwa, rozszerzył się za- 
kres kasowości, co wywołało potrzebę stworzenia odrębnój wojewódz- 
kiej instytucyi, o jakiój niebawem niżej mowa będzie. 

Przechowywanie pieniędzy zebranych, nawet w okresie istnienia 
skarbu wojewódzkiego nie nastręczyło potrzeby stworzenia osobnego 
dozoru nad bezpieczeństwem, co sobie zresztą łatwo objaśnić można 
właściwością całego gospodarstwa skarbowego. Podatki uchwalano na 
naglące potrzeby, często na spłacenie zaległego żołdu wojskowego. Stałe 



*) 1655, II, 66, „poborca,., podatki wybrać a do njk ichmpp. rotmistrzów tak konnego jako i pie- 
szego zacii}gn oddawać obowi%zi\je się...^' 



POBÓR PODATKÓW. 165 

zaś wpływy skarbu wojewódzkiego rok rocznie się powtarzające zwy- 
kle albo naprzód otrzymywały swe przeznaczenie, albo natychmiast 
z rąk opodatkowanych, dzierżawców, arendarzy przechodziły do rąk 
asygnataryuszów. Nie powstawały więc nigdy żadne zapasy pieniężne. 
Poborca w ciągu samego poborowania zamieniał się na płatnika, al- 
bo oddawał pieniądze natychmiast do upoważnionych przez sejmik 
szafarzy. 

W 1671 roku zapadła uchwała sejmikowa, aby poborcy „pieniędzy 
nie wozili do Radomia," ale starali się o asygnacye od podskarbiego 
koronnego do województwa, gdzie miały byó pieniądze wyliczone *). 
Już znacznie wcześnidj, bo w 1659 roku wyrażono w podobnym kie- 
runku życzenie, aby płaca żołnierzom w województwach była za asy- 
gnacyami hetmań skiemi ^). W okresie wielkich potrzeb skarbowych 
za Jana Kazimierza i następnych królów, a mał^j wydajności podatków 
nie trzeba było nawet zbyt nalegać na pozwolenie płacenia żołnierzom 
w województwie, bo deputaci od chorągwi sami się zgłaszali po odbiór 
nieuiszczonego im żołdu i nieraz tygodnie, miesiące, ba lata całe cze- 
kali na zrealizowanie swych należności. Poborca zat^m zostawał wprost 
płatnikiem. 

Niekiedy między poborcą a asygnataryuszem pośredniczyli szafarze 
wojewódzcy. W 1658 roku było ich dwóch, którzy odbierali pieniądze 
od egzaktorów i szafowali niemi według polecenia sejmikowego. Jak 
poborca składał przysięgę na rzetelne pełnienie swego obowiązku, tak 
i szafarze winni byli przysięgać. Dochowała się z pomienionego 1658 
roku rota, w myśl którćj szafarz przysięgał, iż pieniędzy nie będzie wy- 
dawał jeno na same zapłatę żołnierzom, ani ich nie będzie nikomu po- 
życzał, ani na zastaw dawał, ani żadnych pożytków niemi nie przywo- 
dził i na żadne w województwach largicye, kontentacye, nagrody, cho- 
ciażby nawet unanimis consensus sejmikowy na to nastąpił, nikomu 
tych pieniędzy wydawać nie będzie '). Te ciekawe szczegóły przysięgi 
wskazują, do jakich wykroczeń przeciwko obowiązkom poborcy lub sza- 
farza mogło dawać powód przechowywanie pieniędzy lub szafowanie 
niemi. Częścićj znów poborca albo arendarz podatku oddawał pienią- 
dze komisyi wojewódzkiej skarbowćj lub szafował niemi według pole- 
cenia tćjże komisyi działającćj w imieniu sejmiku wojewódzkiego. Ta 
komisya skarbowa nazwana późnićj izbą skarbową wojewódzką posia- 



li II, 327. «) IL 89. ») II, 75. 

Rx4dy B^mikowe. 24 



IW SKAEBOWOŚĆ WOJEWÓDZKA. 

dała niekiedy bardzo szeroką władzę i zakres j^j czynności bywał sze- 
roki. Łączyły się w tój instytucyi i działalność poborców i płatników, 
szafarzy, sędziów skarbowych i kontrolerów, Jdj znaczenie wyświeci 
następny wywód, w którym wyłożone będą zasady rachunkowości i kon- 
troli skarbowej w województwie. 



Y. Kontrola, racłiimkowo&6» sądy czyli izby skarbowe. 

a) Rachowanie lię przed władzą podskarbiego lab sejmikową. — ^Przedstawianie kwitów i taryf jako pod- 
stawa kontroli. — Kontrola sejmików. — Początek w 1589 rokn. kiedj uchwalono zamiast bezpośredniego do 
skarbn podatku podatek na żołnierza powiatowego. — ^Zawiązki stałćj izby skarbowćj w województwie. — 
Pobudki i potrzeba. — Skład sądu. — Początek na Kujawach sądów komisarskich czyli skarbowyck — ^Wy- 
mienienie sędziów. — ^Zakres władzy i czynności sądu komisarskiego w 1661 r. — Właściwie były^to korni- 
sye skarbowe. — ^Zniesienie i przywrócenie sądów czyli komisyj skarbowych w 1690 r. — Skład liczebny. — 
Dostojnicy i pospolita ślochta. — Przysięga komisarzy. — Komplet. — Instmkcya.— Kompetencya. — ^Zdanie 
sprawy przed sejmikiem — Salaria komisarzom przyznawane. — Sądy komisarskie w XyiII wieku. — Ich 
skład. — Zakres władzy.— Ułomnośó instytucyi zależna od nieładu w zarządzie skarbowym.— Stan kontroli 
i rachunkowości.— Nierząd zupełny. — Nierzetelnośd poborców. — Niodbałość komisyj skarbowych. — Zniesienie 
komisyj w 1717 r. — Zdanie o nich Otwinowskiego. — Kontrola wojewódzka nad czopowóm po 1717 r. w sej- 
mikach gospodarskich. — Komisye czopowego.— Jej dzieje aż do 1766 r. b) Udział województwa w najwyż- 
szej kontroli skarbowej. — Trybunał radomski. — Obiór komisarzy na sejmach, od 1667 r. na sejmikach.— 
Instrukcye. — Czynności komisarzy. — Plenipotenci. — ^Udział w wypłatach, w szafowaniu pieniędzmi. 

a) Ktokolwiek „tykał się" pieniędzy skarbowych czy jako poborca, 
który wybierał uchwalone podatki, czy jako burgrabia, który egzekwo- 
wał zaległości, czy jako płatnik lub szafarz, który zarządzał pieniędzmi, 
powinien był zdaó sprawę ze swojój czynności, był zobowiązany „uczynić 
liczbę" czyli porachować się przed właściwą władzą, usprawiedliwić się 
z pobranych dochodów lub poczynionych wydatków. Kiedy uczynił za- 
dość wszelkim wymaganiom swojego urzędu, a zwierzchność jego ża- 
dnych nie miała uroszczeń, otrzymywał od niój piśmienne zaświadcze- 
nie albo pokwitowanie. 

Od rodzaju podatku i jego przeznaczenia oraz sposobu szafowania 
nim zależała forma kontroli albo rewizyi skarbowój. Nie zawsze przed 
jedną i tą samą władzą odbywało się zdanie sprawy czyli porachowa- 
nie. Nie zawsze sam tylko sejm lub deputaci sejmowi przydani do 
boku podskarbiego słuchali rachunków. Kiedy sejmiki zdobyły sobie 
prawo uchwalania podatków i kiedy województwa wzięły na siebie od- 
powiedzialność w obec skarbu koronnego za uiszczenie zupełne przy- 
padającej z taryfy sumy podatkowo), powstała z konieczności kontrola 
sejmikowa, w niektórych razach ostateczna, w innych znów tylko po- 
średnicząca między województwem a skarbem koronnym. Jak z bie- 



KONTROLA I S.^DY SKARBOWE. 187 

giem czasu sejm lub deputacya sejmowa przydana do podskarbiego 
podołać nie mogła w ciągu krótkiego sześcioniedzielnego trwania posie- 
dzeń sejmowych różnorodnym obowiązkom kontroli i z tego powodu 
powstała nowa instytucya, wznawiana ciągle według potrzeby, komisya 
skarbowa w Radomiu, — tak podobnież i z łona sejmiku dla tych samych 
przyczyn wyrosła osobna instytucya, wznawiana ustawicznie, pod na- 
zwą komisyi skarbowój albo sądów skarbowych. Tak więc poborcy 
i szafarze rachowali się albo przed sejmem lub komisyą sejmową (w Ra- 
domiu, we Lwowie, w Sandomierzu), albo przed sejmikiem lub delega- 
cyą sejmikową. Rachowanie się poborcy, burgrabiego lub szafarza 
polegało na produkowaniu przed władzą kontrolującą wszelkich pi- 
śmiennych dowodów, które miały świadczyć o ścisłćm i dokładnóm 
wykonaniu danego poruczenia. Do takich dowodów należały kwity, 
regestra, taiyfy, wykazy zaległości i t. p, 

Kiedy za Stefana Batorego egzaktorowie liczyli się w skarbie z po- 
boru łanowego uchwalonego w 1578 roku, winni byli przedstawić szcze- 
gółowe rejestra sporządzone według danych wskazówek z dokładnćm 
podaniem każdej oddzielnej pozycyi pobranego poboru. Nadto zobo- 
wiązani byli dołączyć do tych wykazów własnoręczne kwity od każdego 
dziedzica lub dzierżawcy, który w swojej deklaracyi przysłał był pie- 
niądze do poborcy przypadające z jego wsi dziedzicznc^j lub dzier- 
żawnój. Podobnież dołączano kwity od każdego ślachcica zagrodowego. 
Od miast i miasteczek przedstawiano zaświadczenia burmistrzów oraz 
ławników. Kwity wszystkie były stwierdzone podpisem i pieczęcią 
herbową lub magistralną. Na podstawie więc tych kwitów z roku 1578 
wybićrano pobór łanowy prawie bez zmiany aż do 1629 r. W latach 
zatćm późniejszych po owym 1578 roku, za Batorego i Zygmunta III, 
wystarczały tylko same regestra, które poborca sporządzał dla wyka- 
zania pobranćj sumy. Późnićj zaś taryfy poboru i podymnego ustalone 
w 1629 roku, zmienione w 1661 r. przez tak zwane abjuraty czyli od- 
przysiężenia, wreszcie taryfy pogłównego z 1676 r., które niemal wiek 
cały obowiązywały, stanowiły dla władzy kontrolującćj podstawę do 
rachowania się z poborcą. Z podatków wojewódzkich usprawiedliwiał 
się egzaktor w podobny sposób, pokładając taryfy ustalone i zatwier- 
dzone, albo przedstawiając sporządzone na podstawie przysiąg wykazy 
nieruchomości lub osób opodatkowanych. Z niedoborów wyświadczał 
się poborca przed urzędem podskarbiego lub komisyi urzędowym wyka- 
zem zaległości, czyli, jak onego czasu mówiono, autentycznym ekstrak- 



lJi8 SKAUBOWOŚf' WOJEWÓDZKA. 

tem wjjętym z grodu, do którego po skończonej egzekacyi poborowej 
zwykł był podawać regestr retentorów. Nad urzędem grodzkim lub 
burg^abiami, którzy winni byli z obowiązku wyciągać zaległości od 
opieszałych, rozciągał sam skarb kontrolę i pilnował tego, aby od sta- 
rosty we właściwym czasie uiszczoną była przypadająca należność ^). 
W podobny sposób usprawiedliwiał się poborca przed sejmikiem, dołą- 
czając do rejestru podatkowego wykaz zaległości, który był oddany 
burgrabiom do wyegzekwowania. Z tego też powodu i burgrabiowie^ 
którzy nieraz wybierali bardzo znaczne retenta z podatków ulegających 
kontroli wojewódzkićj, stawali przed sejmikiem lub komisyą sejmikową 
dla dania liczby ze swoich czynności poborczych '). Z wydatków usku- 
tecznionych za asygnacyami podskarbiego, komisyi, sejmu lub sejmi- 
ku także rachował się poborca, przedstawiając autentyczne kwity lub 
asygnacye *). W razie nie uczynienia zadość skarbowi, poborca podle- 
gał egzekucyi sądowej trybunału lub koniisyi. Pokwitowanie otrzymy- 
wał poborca od władzy, przed którą liczbę dawał, więc od podskarbiego, 
komisyi lub sejmiku albo sądu komisarskiego. 

Jeszcze przed obaleniem powagi sejmu w obrębie ogólnych spraw 
skarbowych i przed rozszerzeniem się w tych samych rzeczach władzy 
sejmików, ilekroć zapadała na walnym sejmie uchwała zastąpienia po- 
datku na cele obronne wyprawą żołnierza powiatowego, nie ulegało ni- 
gdy wątpliwości, że kontrola nad zebranemi w województwie pieniędz- 
mi powinna zostawać przy sejmiku. Tym sposobem w zakres czynności 
sejmiku wchodził bezpośredni nadzór nad poborcami, odbieranie od 
nich pieniędzy, szafowanie niemi, kontrolowanie dochodów i rozchodów 
w granicach wskazanych przez konstytucyą sejmową. Jakoż kiedy 
w owym pamiętnym 1589 r. pierwszy raz wyłom zrobiono w systemacie 
wojskowym, uchwaliwszy żołnierza powiatowego, wtedy szafunek po- 
boru „w ziemiach zostawiono" i do każdego województwa oddzielnego 
szafarza naznaczono *). Wtedy też zaraz jasno określono powagę sej- 
miku. Polecono w uniwersale poborowym egzaktorom i czopownikom, 
aby po ukończeniu swój czynności poborczój natychmiast liczbę czynili 
w głównćm mieście każdego województwa, nie przed sejmikiem wpra- 
wdzie, bo ten niedawno się był odbył, ale przed dygnitarzami i urzęd- 



1) 1590 r. II, 1589. A urząd grodzki to co wybierze, w dziesięć niedziel po oddanój delacyi do pod- 
skarbiego powinien będzie odesłać.... ') III, 1686, 124, 125. >) 1590, U, 1590, a poborcy to co wybiorą... 
wiernie oddać powinni, za kwitami podskarbiego... ^) II, 17. 



KONTROLA I S^DY SKARBOWE. 189 

uikami wojewódzkiemi. Ci zaś dygnitarze i urzędnicy jako delegaci 
sejmikowi powinni byli się zjechać pod utratą urzędów swoich, a po 
wysłuchaniu liczby pokwitować szafarzy, których następnie sejmik miał 
pokwitować *). Wprawdzie postanowienie to z powodu rozchwiania się 
wyprawy wojennej nie weszło w życie, ale uchwała sejmu stwierdziła 
w każdym razie powagę sejmiku względem kontroli nad umiejscowio- 
nym podatkiem wojewódzkim. Nie ulega wątpliwości, że w takim 
mianowicie kształcie wyraził się rzeczywiście stosunek sejmiku do po- 
borców i szafarzy, kiedy np. w 1619 roku uchwalona wyprawa żołnierza 
powiatowego przyszła istotnie do skutku. Podobnież miała się rzecz 
w 1635, 1648 i 1649 roku, kiedy zamiast podatku do ogólnego, zjedno- 
czonego skarbu koronnego uchwalono pomoc w kształcie wyprawy 
żołnierza powiatowego. 

W zwykłych okresach wybierania poborów łanowych lub sejmo- 
wych za Batorego, za Zygmunta i Władysława kontrolowanie i kwito- 
wanie poborców odbywało się w skarbie koronnym albo w komisyi ra- 
domskićj. Atoli około połowy XVII wieku zaszła potrzeba ustano- 
wienia kontroli miejscowćj nad poborami i nad opodatkowanemi nawet 
i w tych razach, kiedy uchwalony pobór wybierano nie na żołnierza 
powiatowego ale na uzbrojenie ogólne. Kontrola ta oczywiście przy- 
padła w udziale samemu województwu albo raczej sejmikowi. W tym 
mianowicie okresie czasu czopowe, które stanowiło dawnićj łącznie z po- 
borem łanowym podatek ogólny skarbowy, zaczęło przechodzić pod 
zarząd wojewódzki, pierwiastkowo tylko na uzupełnianie sumy, którą 
województwa i ziemie deklarowały na sejmie. Wywołało to potrzebę 
słuchania rachunków. Deklarowanie ryczałtowej sumy zamiast przypa- 
dającej kwoty podatku prowadziło za sobą odpowiedzialność woje- 
wództwa, które w skutku tego względem poborców i retentorów obo- 
jętnie zachowywać się nie mogło. Następnie w tym samym czasie za- 
prowadzony zwyczaj stanowienia na sejmikach podatków wojewódzkich 
wymagał znów w dalszym ciągu ustalenia nad niemi prawidłowćj 
kontroli. Wreszcie nie bez znaczenia pozostała i ta okoliczność, że 
z początkiem wojen kozackich za Jana Kazimierza podniesiono do nie- 
z.wykłdj w stosunku do poprzednich czasów wysokości normę podatko- 
wą (w 1649 r. poborów 20, w 1650 r. poborów 25 czyli 25 zł. z łanu 
chłopskiego), a to znów przyczyniło się do powiększenia i tak już zna- 



i) Vol. II, 313. 



190 SKARBOWOŚĆ WOJEWÓDZKA. 

czn^j liczby retentorów. W konstytucjach za Władysława IV ciągle 
słychać o wielkich zaległościach, a stopa podatkowa była bardzo niska 
(średnio 2 podymne czyli 1 pobór). W początkach zaś panowania Jana 
Kazimierza, kiedy wzmogły się tak gwałtownie potrzeby skarbu, liczba 
retentorów nadzwyczajnie się powiększyła. Na sejmach rozległy się 
głośne skargi. Pierwsi, o ile wnosić można z uchwał sejmowych, ode- 
zwali się w tym przedmiocie posłowie ziemi łomźyńskiój w 1652 roku 
i otrzymali zaraz pozwolenie uformowania sądu deputackiego dla obli- 
czenia się z poborcami oraz dopilnowania natychmiastowćj egzekucyi *). 
Następnego roku dały się słyszeć podobne skargi ziemi Iwowskićj i kil- 
ku powiatów województwa mazowieckiego *). Wreszcie w 1655 r. wo- 
jewództwo sandomirskie, wniósłszy również rzecz o znacznych niedobo- 
rach podatkowych, uzyskało od sejmu pozwolenie ustanowienia sądu 
deputackiego dla kontroli i egzekucyi podatków '). Konstytucya z te- 
goż roku wspomina także i o ziemi bielskićj, pozwalając jćj podobnież 
przed deputatami koła sejmikowego odebrać od poborców ścisłą i,kal-# 
kulacyą" *). 

Takie więc były początki nowój instytucyi wojewódzkićj, która 
pierwiastkowe powstała w oddzielnych ziemiach, ale niebawem stała się 
powszechną i ogólną. Konstytucya z r. 1658, ustanawiając „sądy z re- 
tentorami województw,'* nalega, aby tam, gdzieby się nie odprawiły 
jeszcze, według nowego postanowienia się odbyły. Od owego zatóm 
roku można uważać sądy deputackie sejmikowe jako instytucyą napro- 
wadzoną wszędzie w całdj Koronie *). W tym też czasie pierwsze jćj 
ślady ukazują się w województwach kujawskich ^). Wtedy także zgo- 
dnie z uchwałą ogólną zapadło postanowienie sejmikowe w Radziejo- 
wie, iż egzaktorowie i szafarze „nie będą się powinni sprawować w try- 
bunale piotrkowskim ani lubelskim, ani radomskim, ani w skarbie żad- 
nym żadnćj kalkulacyi czynić, jeno w samćm województwie" ^). 

Pobudki, dla których pierwotnie uznano za potrzebne ustanowić 
w pojedynczych ziemiach taką instytucyą a póinićj od roku 1658 we 
wszystkich województwach, tudzież rodzaj i zakres jćj działania wska- 
zują, iż rzeczypospolitćj jak i województwom po szczególe chodziło 
o ściślejsze wybieranie podatków w ogóle, a mianowicie licznych i zna- 



«) Vol. leg. 4, 369. «) Tamże, 4, 417. ») Tamże, 4, 491. ♦) Tamże, 4, 492. ») O ustanowieniu tych 
s^dów na Litwie dopiero w 1662 r. Zob. Konstytucja. Vol. 4, f. 882. •) R. 1658, Sept. 18, II, 69. 
ł) 1658, n, 75. 



KONTROLA I S.pY SKARBOWE. 191 

cznych zaległości. Egzekucya retentów należała, jak wiadomo, do urzę- 
du grodzkiego czyli raczdj do burgrabiego. Nie dość sprężysta w tój 
mierze czynność organów wykonawczych koronnych, niedbałośó pobor- 
ców sprawiły, iż prócz egzekucyi potrzeba było dokładnćj kontroli. 
Zaprowadzono więc sądy skarbowe albo raczćj już istniejące wzmocnio- 
no, dodając do składu osób pewną liczbę deputatów sejmikowych. Po- 
wstał tym sposobem nowy organ z kombinacyi żywiołu koronnego i wo- 
jewódzkiego. 

Na najbliższym po sejmie sejmiku relacyjnym miano w myśl kon- 
stytucyi z 1658 roku obrać deputatów, którzy przy urzędzie grodzkim 
i ziemskim powinni byli ret en torów sądzić i rachunki odbierać od po- 
borców. W 1652 r. pozwolono ziemi łomżyńskiój obrać czterech de- 
putatów, województwu sandomierskiemu w 1655 r, po dwóch z każde- 
go powiatu czyli razem 14-tu. Urząd koronny mieli przedstawiać sę- 
dziowie grodzcy i ziemscy ale nie wszyscy ze wszystkich powiatów 
województwa, tylko z głównego miasta, gdzie się sąd odbywał. Co do 
księstwa litewskiego, to konstytucya żądała, aby deputaci byli ludzie 
dobrzy, bogobojni, praw i sądów skarbowych wiadomi *). Między in- 
nemi pobudkami, dla których połączono takie żywioły sądu grodzkiego 
lub ziemskiego ze społecznemi była w Koronie i ta, aby w tćj nowćj 
instytucyi byli ludzie świadomi biegu spraw sądowych. W uchwale sta- 
nowiącój takie sądy w 1655 r. dla województwa sandomirskiego wyraźnie 
zawarowano, aby wyroki pisał urząd grodzki ^). W tym składzie na- 
zywa konstytucya ów sąd sądem deputackim, sądem powiatowym. De- 
putaci przed zagajeniem czynności powinni składać przysięgę „trybem 
deputatów trybunału radomskiego.** 

Przed tym sądem stawać mieli poborcy tudzież sukcesorowie zmar- 
łych egzaktorów i powinni byli podać delaty oraz przypozwać wszy- 
stkich retentorów do ostatecznego uiszczenia należności skarbowych. 
Kto z retentorów nie uczynił zadość, podlegał natychmiast egzekucyi, 
którą wraz z poborcą miał czynić starosta lub ktokolwiek z urzędu 
grodzkiego. Z tą czynnością czysto sądową łączyła się od samego po- 
czątku i czynność rewizyjna. Wskazuje to wyraźnie konstytucya z 1655 
roku względem sądów sandomirskich, stanowiąc, aby przed niemi wszy- 
scy poborcy i sukkolektorowie „rachunek doskonały uczynili" ^). 

W województwach kujawskich te sądy skarbowe deputackie są już 



») lt)62, Vol. 4, f. 882. ») Vol.4, 491. ») Vol. leg. 4, 491. 



19 i SKAEBOWOŚd WOJEWÓDZKA. 

skarbowe wojewódzkie, w każdym razie były one ze stanowiska decen- 
tralizacyi skarbowej niewątpliwie ważną zdobyczą dla sejmików, dla 
województwa. Urzędy koronne czyli grodzkie, przy których zawiązały 
się pierwotnie sądy deputackie ustąpić musiały z biegiem czasu przed 
przewagą sejmikową na drugi plan obrazu a pot^m powoli w tój insty- 
tucyi zupełnie zatarły się ślady żywiołów władzy królewskiej. 

Sądy skarbowe wojewódzkie, będące zarazem komisy ą rewizyjną 
i obrachunkową, ulegały w ciągu stuletniego istnienia skarbu wojewódz- 
kiego różnym zmianom i bardzo rozmaite przechodziły koleje. Zakres 
ich władzy rozszerzał się lub zmniejszał, zmieniała się nazwa, bywał 
różny skład osobisty. Dzieje tój instytucyi są długie, ale ciekawe i na- 
uczające. W nich bardzo wyraźnie odbijają się zasadnicze pojęcia, ja- 
kie w różnych epokach stanowiły podwalinę rządów wojewódzkich. 
W pierwszym okresie, który trwał mniój więcój do końca XVII wieku, 
sądy skarbowe były powoływane ciągle do czynności bardzo ożywionój 
z powodu wielkich a ustawicznie uchwalanych podatków. W drugim 
okresie za Augusta II wyniszczenie i zubożenie województwa sprowa- 
dziło znaczne zmniejszenie podatkowania a w skutek tego i zeszczuple- 
nie czynności komisyj skarbowych, które nawet ostatecznie zniesiono 
w 1717 roku. Od owego zaś czasu pod nazwą izby komisarskiój bywała 
czynną instytucya, która kontrolowała jedynie czopowe i szelężne i sza- 
fowała niemi niekiedy w imieniu sejmiku gospodarskiego. 

W pierwszym okresie godnajest uwagi okoliczność, że niekiedy po- 
mimo uchwalonych podatków nie obierano i nie ustanawiano sądów skar- 
bowych komisarskich. Wtedy czynność rachunkową, rewizyjną załatwiano 
na sejmiku w ciągu jego trwania przez wyznaczonych do tego deputa- 
tów, a sprawy z retentorami oddawano do grodu. Urząd więc grodzki 
wracał do swój dawnej powagi i sądził tak zwane causas fisci. W r. 1667 
polecono z mocy uchwały sejmikowój poborcom, aby delaty oddawali 
do grodu, „gdzie wszystkie causae fisci" sądzone być miały ^). Oblicza- 
nie się zaś z poborcami poruczano komisarzom rachunkowym, którzy 
z czynności swój sprawę zdawali przed sejmikiem. Nawet raz w 1688 r. 
uchwalono, aby poborcy uczynili rachunek przed sądem ziemskim i nie- 
któremi do tego uproszonemi deputatami ^). W roku 1681 wreszcie za- 



') II, 178, 182. Delaty tych, którzyby nie oddali ad proprios districtus, podawane przez pp. po- 
borców być mają, które tak podatków teraźniejszych jako i innych et in genere wszystkie cansae fisci 
w grodzie proprii districtus sądzone być mają. ^) III, 129. 



KONTROLA I SADY SKARBOWE. 195 

padła uchwała sejmikowa znosząca zupełnie sądy komisarskie. „Zwa- 
żywszy, tak opiewa laudum, że nuUa necessitas sądów komisarskich 
skarbowych w województwach naszych, tedy one laudo praesenti kasu- 
jemy" ^). Przy następnym jednak opodatkowaniu w 1683 r. wznowio- 
no je jako zdawna naznaczone i znów aprobowane ^), ale nie na długo. 
Na sejmiku relacyjnym po sejmie 1685 r. uchwalono zaniechać stano- 
wienia sądów komisarskich, odnosząc do sejmiku tylko podczas jego 
trwania wszystkie sprawy, które się tyczyły administracyi skarbowój 
lub kontroli i które miały byó załatwiane przez deputowanych „pro 
quolibet actu ad libitum uproszonych" *). 

Zniesienie sądów komisarskich nastąpiło prawdopodobnie nie w sa- 
mych tylko województwach kujawskich, bo już w 1690 roku, w kilka lat 
później stanęła na sejmie konstytucya, w myśl którój znów wszędzie 
owe komisye skarbowe wojewódzkie przywrócone być miały: „Dla le- 
pszej informacyi trybunału skarbowego i lepszego po województwach 
porządku, sądy fiskalne przy deputatach województw albo ziem przy 
urzędach grodzkich i ziemskich... po tychże województwach i ziemiach 
postanawiamy, które sześcią niedziel praecedere trybunał powinny, a po- 
mienionych sądów akta poborcy na tenże trybunał skarbowy comporta- 
re będą powinni" *). Jakoż w wykonaniu tój uchwały już w czerwcu 
1690 roku województwa kujawskie zaprowadziły u siebie owe sądy fi- 
skalne „dl« uczynienia t^m lepszego porządku" ^). 

W ciągu zatóm niespełna dziesięciu lat czterokrotne zachodziły 
zmiany: dwa razy znoszono komisye skarbowe i dwakroó je wskrzeszano. 
Wśród tych zmiennych kolei istota, kształt i zakres ich władzy pozosta- 
wały prawie zawsze temi samemi jak w pierwszych latach ich zawiązku. 
Były jednak i różnice. 

Pierwotna jednośó sądów skarbowych z 1661 roku, rozciągających 
się na oba województwa, rozpadła się rychło, kiedy oddzielne zaczęto 
naznaczać komisye dla województwa brzeskiego a osobne dla inowło- 
cławskiego. Nadto liczba deputatów obieranych do tych sądów powię- 
kszyła się znacznie. W 1661 r. było tylko 8 komisarzy, w 1673 r. pra- 



«J III, 68. *) III, 77. ») III, 123, „a ponieważ województwo brzeskie na sejmiku relatiouis post- 
komicyalnym od s^dów komisarskich recessit et resiliit, wszystkie negotia jako contribuendi, dispo- 
nendi tak oraz escipiendi rationem od ichmpp. poborców zupełnie i szczególnie pleno in robore do sa- 
mego referendo sejmiku, aby nie gdzieindziój cuncta haec tylko durante actu sejmiku per deputatom 
e medio, których pro quolibet actu ad libitum uprosić będzie wolno, non obstante każdemu z ichmościów 
braci, ktoby chciał, do tychże rachunków, aditu..." *) Vol. V, 769 z 1690 r. Febr. 16. ») 1690, Jun. 
12, III, 157. 



196 SKARBOWOŚĆ WOJEWÓDZKA. 

wie trzy razy więcej bo 22-ch, w 1690 roku 24-ch, a w 1677 r. liczba 
ich urosła do 30-tu. W takim licznym składzie po 10, 12 i 16 osób 
w jednaj tylko komisyi, sądy skarbowe przedstawiać mogły wiele nie- 
dogodności. Wprawdzie obecność wszystkich na posiedzeniach nie była 
konieczną, jeden, dwóch lub kilku mogło dla pewnych powodów nie 
przybyć, ale z tóm wszystkićm zawsze jakaś choćby szczuplejsza liczba 
była niezbędną dla wydawania prawomocnych uchwał sądowych. Pierw- 
sza konstytucya z r. 1658 wymagała obecności co najmnićj sześciu ko- 
misarzy sądowych. 

Deputatami do sądów skarbowych są zwykle dygnitarze i urzędni- 
cy wojewódzcy. Wyżsi między niemi, jak senatorowie rzadko biorą 
udział w ich czynnościach. Częścićj zdarza się widzićć w gronie depu- 
tatów sejmikowych najwyższego urzędnika ziemskiego, podkomorzego. 
W roku 1677 skład sądu komisarskiego był następujący: 

W województwie brzeskićm: 

1. Spytek Pstrokoński, podkomorzy brzeski. 

2. Jan Osiecki, chorąży brzeski. 

3. Aleksander Trzebuchowski, chorąży inowłocławski, 

4. Sebastyan Jarnowski, sędzia brzeski. 

5. Stefan Grochowicki, podsędek brzeski. 

6. Wojciech Roszkowski, podstoli brzeski. 

7. Wojciech Głembocki, pisarz ziemski brzeski. 

8. Marcin Wnorowski, miecznik brzeski. 

9. Adam Dobiecki, miecznik kijowski. 

10. Andrzej Wichrowski, żupnik województwa kujawskiego. 

1 1. Kazimierz Trzebuchowski, oberszt-lejtnant. 

12. Jan Kaczkowski, oberszt.-lejtnant. 

13. Michał Zakrzewski, marszałek koła sejmikowego. 
W województwie inowłocławskićm: 

1. Mikołaj Lubstowski, starosta kruświcki. 

2. Walenty Kołudzki, sędzia ziemi ino włocławskiej. 

3. Marcin Zakrzewski, podczaszy brzeski. 

4. Mikołaj Piotrowski, podsędek inowłocławski. 

5. Jan Kadzidłowski, podstoli inowłocławski. 

6. Adam Trzebuchowski, cześnik brzeski. 

7. Andrzej Niemojewski, cześnik inowłocławski. 

8. Wojciech Jarnowski, łowczy brzeski. 

9. Marcin Bełdowski, wojski kruświcki. 



KONTROLA I SĄDY SKaKBOWE. 197 

10. Marcin Mikołajewski, pisarz ziemi ino włocławskiej. 

11. Adam Lubjstowski, starościc kruświcki. 

12. Jan Trzebuchowski. 13. Łukasz Orłowski. 
14. Jan Bniński. 15. Adam Trzebuchowski. 
16. Stefan Wolski. 17. Jakób Eocanowski. 

Z powyższego przytoczenia pokazuje się, że i ślachtę pospolitą, nie 
mającą żadnych godnoiści lub urzędów, także powoływano do czynności 
sądowo-rachunkowych. Co do przewagi członków deputatów wojew. 
inowrocławskiego, to ta okoliczność nie da się tu niczym usprawiedliwić 
lub wyjaśnić. Woj. brzeskie było bowiem większe i miało pięć powiatów, 
inowrocławskie z -dwóch się tylko składało. Równa liczba komisarzy 
w obu województwach spotyka się w 1690 roku, kiedy do każdego od- 
dzielnie sądu należało ich dwunastu. Nie zdaje się, aby w obieraniu 
komisarzy sądowych miano wzgląd na oddzielne powiaty; komisye były 
raczćj deputacyą z łona sejmiku, która przedstawiała bez różnicy powia- 
tów całe województwo. O ile wnosić można ze znanych nazwisk ko- 
misarzy, przytoczonych kilkakrotnie, nie zmieniano ich za każdym obio- 
rem całkowicie. Chętnie poruczano obowiązki tym samym osobom ja- 
ko obeznanym już z rachunkowością i całćm postępowaniem sądowo- 
skarbowćm ^). 

O Sebastyanie Jarnowskim wspomina laudum z 1695 roku, podno- 
sząc dziesięcioletnie niemal prace jego na sądach komisarskich ^). Zdaje 
się, że ślady jego działalności w tym kierunku sięgają dalój wstecz, bo 
już w 1677 roku widzimy go w gronie komisarzy skarbowych, a póznićj 
znów w 1681 roku '). Po kilkakrotnie pełnili te funkcye Pstrokoński, 
podkomorzy brzeski, Osiecki chorąży, Bełdowski wojski kruświcki i in. 
W aktach bywają niekiedy wzmianki o dawnych, o starych komisarzach, 
których sejmik obierał ponownie i do ich liczby (przerzedzonćj) no- 
wych dodawał *). 

Mianowani na sejmiku komisarze sądów skarbowych rozpoczynali 
zwykle swe czynności w terminie z góry wskazanym, a to dla pośpie- 
chu ze względu na zbliżający się sejmik albo trybunał radomski, oraz 
dla uniknienia potrzeby rozsyłania osobnych obwieszczeń o zagajeniu 
sądów komisarskich. W tydzień lub w dwa albo trzy tygodnie po 



1) 1662, n, 138. Wybrano tych samych co i poprzedniego rokn: tychże co i pierwćj deklangemy, 
krom Pstrokońakiego użytego do inn^j fnnkcyi. «) HI, 179. ») HI, 64. •) III, 70, 1682, ad numemm da- 
wnych uprosiliśmy (następujących:), albo 1691, III, 158, przy starych komisarzach (obieramy)... 



198 SKARBOWOŚĆ WOJEWÓDZKA. 

sejmiku rozpoczynano sądy w Radziejowie i w Inowrocławiu, niekiedy 
jednocześnie ^), niekiedy w różnych terminach. Komisarze przed roz- 
poczęciem sw^j czynności składali przysięgę na sprawiedliwe pełnienie 
poruczonego sobie urzędu, według roty deputatów komisyi radomskiój *). 
Przysięgę wykonywano w kościele w obec zgromadzenia sejmikowego. 
Niekiedy starsi, dawniejsi komisarze odbierali ją od świeżo mianowa- 
nych. Laudum z r. 1691 roku żądało, aby nowi komisarze „przed za- 
siedzeniem swojem" wykonali przysięgę „in praesentia ichmpp. komi- 
sarzów przeszłych i przy urzędzie ziemskim^^ '). 

Nieobecność kilku członków, nawet z urzędników ziemskich, nie 
przeszkadzała, według uchwały 1691 roku, zagajeniu czynności, byle 
tylko zjechała się niezbędna liczba komisarzy *). Zgromadzony sąd ko- 
misarski obierał z łona swego dyrektora, który obradom przewodniczył. 
O takim dyrektorze wzmiankę czyni konstytucya w 1662 roku, ustana- 
wiająca sądy komisarskie dla w. księstwa litewskiego ^). Ślady jego 
znajdują się też w aktach kujawskich już w 1668 r.: mianuje się on dy- 
rektorem komisyi ®). Późniejsze akta nazywają go marszałkiem sądów 
komisarskich ^). 

Komisarze, zjechawszy się na oznaczone miejsce i zagaiwszy swe 
czynności, gdy dla jakiójkolwiek przyczyny sądów swych odbyć nie 
mogli, odraczali zjazd do innego terminu i oddawali do grodu piśmienne 
oświadczenie czyli manifest o swojej pilności. W 1668 roku zamierzali 
komisarze zagaić swą czynność, ale jeden z poborców nie chciał ra- 
chunku składać, „że nie widział najmnićj czterech komisarzów według 
laudum opisanych" *). Wypadło więc posiedzenie zalimitować ^). 

Sądy skarbowe deputackie za każdym razem, ilekroć zachodziła 
tego potrzeba, powoływane do życia działały z polecenia sejmiku we 
wskazanym sobie zakresie. W uchwale sejmikowej, która ustanawiała 
sądy komisarskie, wyłuszczano zwykle mniój lub więcćj szczegółowo ich 
czynności. Był to rodzaj instrukcyi, która obowiązywała komisarzy, 
określając granicę ich władzy. Lubo rodzaj czynności sądowćj i rewi- 
zyjnćj był zawsze jeden i ten sam i ważniejszym nie ulegał zmianom, 



>j m, 52, 1654, m, 113, różnocześnie. «) 1661, II, 123, według roty trybnnału koronnego. ») III, 158. 
*) Zob. niżój, zwykła formuła, omawiająca komplet s%dn: unius duorumye absentia yel trium non obstante. 
1673, II, 415 i in. W 1673, III, 52, ,.duorum pluriumve absentia non obstante..." 5) Vol: IV, 882. •) Radź. 
Relat. 1 f. 556. ») 1684 Brzesk. Gr. Relat. 16 f. 116. «) Tamże. Obecnych było tylko trzech komisarzy 
0) Tamże, 167. 



KONTROLA I S^DY SKARBOA^^ 199 

jednak bywały nieraz szczegółowe poruczenia, które w instrukcyi wy- 
mieniano ^). 

Najogólniejszym było określenie czynności komisarskich, które się 
ciągle w laudacli spotyka, a które się wyrażało w następującym kształ- 
cie: sądzió sprawy z poborcami i retentorami. Względem poborców 
postępowanie polegało: 

1. na odebraniu rachunków z ubiegłego okresu podatkowego, albo 
raczój, jak się wyraża laudum z 1673 roku, od ostatniego pokwi- 
towania '). 

2. na przejrzeniu niekiedy taryfy podatkowój i j^j skorygowaniu, jak 
w 1673 roku. 

3. na odebraniu rachunku od burgrabiów egzekwujących zaległości. 

4. na skontrolowaniu tych wszystkich, którzy się w ogóle dotykali 
pieniędzy wojewódzkich. 

5. na sprawdzeniu wszelkich wypłat uczynionych przez egzaktorów. 

6. na kwitowaniu tych wszystkich, którzy obowiązkom urzędu po- 
borczego lub płatniczego zadośó uczynili. 

W razie niestawienia się poborców, których osobno na sądy po- 
zywać nie miał obowiązku sąd komisarski, bo sami stanąó byli powinni *), 
wydawano dekret skazujący na karę *) i na egzekucyą sądową *j. W ro- 
ku 1677 dano nawet komisarzom prawo kontrolowania samój czynności 
poborczój. Gdyby spostrzegli, że który z egzaktorów jest opieszały, 
mieli od takiego odebrać rachunki i pieniądze, z urzędu go złożyć, a „in- 
nego na miejsce jego sposobniejszego dla prędkiój egzekucyi" obrać ^). 
Względem retentorów, którzy także winni byli stawać w terminie za- 
witym ^), postępowanie polegało na wydaniu dekretu celem zarządze- 
nia egzekucyi sądowój. 

Prócz tego w zakres czynności komisarzy wchodziło odsądzanie 
spraw o nierzetelne deklaracye składane przez opodatkowanych. Takie 
sprawy o krzywoprzysięstwo — perjuria ®) wszczynał z urzędu instygator 
sądu komisarskiego ^). Nadto do tegoż rodzaju czynności należało roz- 



>) 1673, II, 415. Łaudum, określiwszy s^dowo-rachankow^ czynność komisarzy, czyni zostrzeżeme, 
aby się nie wdawali w ,Jnsze materye sejmikowi należ%ce/^ 1659, II, 81. Od sadzenia retent... poborów in 
an. 1654 uchwalony cb... snpersedowaó maj^... ^) Polecono w 1661 r. wysłuchać rachunków od 1649 r., II, 
123. 'j 1659, II, 81, .,sine quavis adcitatione.'* *) 1659, II, 98, prócz kary w prawie przewidzianej, poena 
scorsiya 100 marc. polon. *) 1691, III, 158, onych decretis suis stringeut ad solutionem et calculationem. 
•) III, 52. ') 1659, II, 81, „sine ąuayiH adcitatione," 1661, II, 123. ») 1683, III, 79, sprawy cum perjuriis. 
"J 1658, 11,74, 1661, II, 125, ,,do których s^ów ichmpp. komisarze instygatora przysięgłego sobie przybrać 
i prowldować maj^, któryby wszelkie sprawy województw tych do sadu komisarskiego należące promowował. 



200 SKAKBOV^OŚĆ WOJEWÓDZKA. 

trząsanie niekiedy skarg przeciwko wojskowym, zwłaszcza przeciwko 
deputatom przybyłym do województwa po odbiór zaległego żołdu *). 

Okrom czynności rewizyjnej i sądowój komisarzom poruczały sej- 
miki niekiedy sprawy administracyjno-skarbowe, wydzierżawienie czo- 
powego '), odbieranie przysiąg i podatku, szafowanie pieniędzmi, wyda- 
wanie asygnacyj '*), wypłacanie rotmistrzom i inne tym podobne. Zda- 
rzały się nawet wypadki, jak w 1661 r., że komisarzom dawano najzu- 
pełniejszą moc (plenissimam potestatem), gdyby wybrane podatki nie 
wystarczały na zapłacenie deklarowanej sumy, wyszukania i postano- 
wienia innych środków dla uzupełnienia należności skarbowej *). Jeżeli 
w ciągu jednego posiedzenia komisarze nie zdołali wszystkich spraw 
załatwić, służyło im prawo przez limitowanie ponawiać swoje sesye aż 
do spełnienia danych sobie przez sejmik poleceń. Z czynności swoich 
komisarze dawali sprawę przed kołem sejmikowćm, udzielali sejmikom 
informacyj o stanie dochodów i rozchodów, o zaległościach i długach 
województwa, dostarczali w ogóle wiadomości, które za podstawę słu- 
żyć mogły do uchwał sejmikowych w sprawach skarbowych w stosunku 
do komisyi radomskiej lub stanowienia podatków i t. d. *). Niekiedy 
podobnych informacyj udzielali wprost posłom wojewódzkim udającym 
się na sejm walny *), albo też komisarzom jadącym na trybunał do Ra- 
domia lub Lwowa ^). 

Jak za wszelkie funkcye publiczne województwo starało się pie- 
niężnie wynagradzać czy to posłów sejmowych, czy deputatów radom- 
skich, tak i za sądy komisarskie, za czynności rachunkowo-rewizyjne 
sejmik uchwalał tak zwane salarium. Pierwszy ślad tego zawiera się 
w laudum z 1661 roku zaledwie w kilka lat po powstaniu sądów komi- 
sarskich. Postanowiono wtedy owym senatorom, którzy do składu sądo- 
wego należeli, wypłacić po 500 zł. każdemu, „a urzędnikom ziemskim 
i inszym do tych sądów przybranym po złotych czterysta *)." Ponieważ 
było ich w powyższćj komisyi sześciu, wydatek więc wj^nosił razem na 
cały skład sądu komisarskiego 3,400 zł. Pobudką do oznaczenia 
tego wysokiego stosunkowo wynagrodzenia był wzgląd, jak nadmie- 
niało laudum, na to, „że takowe funkcye bez fatygi i omieszkania w go- 
spodarstwie i kosztu odprawowania być nie mogą," a nadto chęć, aby 



«) 1673, U, 415, 1659, 1[,91, 1660, II, 101, 1661, II, 123, «) 1658, II, 69, 75. ») 1683, III, 78. *) II, 1661, 
124 ») 1668, II, 204, 205, 1672, II, 377, 1685, III, 106, 1691, III, 159. •) 1683, III, 88. ') 1685, III, 113. 
8) n, 125. 



KONTROLA 1 SĄDY SKARBOWE. 20l 

komisarzy zobowiązać do jak najdokładniejszego spełniania danych im 
zleceń ^). 

O ile wyraiarkowad można z systematu wewnętrznego zarzą- 
du, sejmikowego, ze stanu ekonomicznego, nie zdaje się, aby każda 
następna komisya, każdy sąd komisarski doznawały takidj hojno- 
ści sejmiku wojewódzkiego. Dawano salarium rozmaicie, niekiedy wię- 
cej, niekiedy mni^j. W czasach wielkidj biedy w skarbie wojewódzkim, 
wszelkie funkcye poselskie, deputackie trzeba było spełniać bezintere- 
sownie, tak samo i komisarskie. Wtedy poprzestać wypadało tylko na 
braterskióm podziękowaniu, jakie zwykle sejmik w uznaniu wyświad- 
czonej usługi publicznćj składał. W 1691 r. województwa odebrały 
od sądów skarbowych „doskonałą^^^ relacyą odbytych czynności i po- 
dziękowawszy komisarzom „za podjęte fatygi*', prosiły, aby im ciź sa- 
ihi w dalszym ciągu „nieodmienną świadczyli życzliwość" *). 

Drugi okres istnienia sądów komisarskich, przypadający na osta- 
tnie lata Jana Sobieskiego i pierwszą połowę rządów Augusta II, 
przedstawia obraz bardzo nieprawidłowo) ich działalności, ich spacze- 
nia, wykoszlawienia, wreszcie omdlenia, które tćm się skończyło, że je 
ostatecznie zniesiono na sejmie traktatowym w 1717 r. Przyczyny te- 
go chorobliwego zjawiska szukać należy w ogólnym rozstroju polity- 
cznym i skarbowym całćj rzeczypospolitćj. 

W ostatnich latach rządów Sobieskiego spadł na województwa 
niepomierny ciężar długów, które wzrosły w skutku niepłacenia żołdu 
najemnemu żołnierstwu. Buina ekonomiczna stała się powszechną po 
wysiłkach podatkowych, jakich wymagały wznawiane ciągle wojny tu- 
reckie. Na omdlałe i wyczerpane ciało rzeczypospolitćj stoczyło się 
nowe brzemię wojny szwedzko-rosyjskićj oraz anarchii domowój. Wal- 
ne sejmy zbierały się rzadko, uchwalały również rzadko podatki, które 
jeszcze rzadzićj wpływały do skarbu. W województwach zachodziła 
nawet częścićj potrzeba stanowienia podatków na obronę domową, na 
kontrybucye nieprzyjacielskie, uciekano się też do pogłównego, sze- 
lężnego. Sprawdzanie rachunków, odbieranie liczby od poborców, 
egzekwowanie retentorów stawało się koniecznem. Ustanawiano też 
sądy fiskalne czyli skarbowe, które jednak działały słabo, opieszale, nie- 
dość sumiennie, nieprawidłowo, aż wreszcie wydano na nie ostateczny 
wyrok śmierci na sejmie 1717 roku. 



>) II. 125, chc^c mieć legatos i obligatos. ^) III, 159. 

Biądy Sejmikowe. 26 



202 SKARBOWOŚĆ WOJEWÓDZKA. 

Skład sądów komisarskich w tym okresie zostawał ten sam co i po- 
przednio. W 1707 r. utworzono dwie osobne komisye rachunkowe, do 
których z każdego województwa powołano po ośmiu koraisar:?y ^), Obie- 
rano ich po dawnemu z całego województwa bez względu na powiaty. 
Dopiero w 1712 r. stanęła uchwała sejmikowa, aby „dla ukontentowania 
wszystkich powiatów, osobliwie w sądach komisarskich byli zaprasza- 
ni nadal do komisy! brzeskiój ziemianie z powiatu przedeckiego oraz 
kowalskiego, które prawdopodobnie poprzednio upośledzone były. Ja- 
koż obrano wtedy z nich po jednemu na towarzyszy prac komisyjnych, 
w których nadal łącznie i zawsze udział brad mieli ^). W rok późniój 
inna jeszcze zapadła uchwała, z mocy którój, o ile się zdaje, obierano 
do komisyi brzeskiej po dwóch deputatów z każdego powiatu '), a tych 
było pięć w województwie brzeskióm. Zgodnie z pierwiastkowym w 1658 
roku postanowieniem sądów skarbowych, komisarze wojewódzcy mieli 
właściwie być deputatami „przybranymi", jak się mówiło w ówczesnych 
uchwałach, do kompletu zwyczajnych sądów ziemskich i grodzkich. 

■ • 

W takim duchu odświeżono w 1705 r. dawną uchwałę, powołując do 
czynności sądowo -skarbowój i rewizyjnój sądy obu województw brze- 
skiego i inowrocławskiego *). 

Sądy komisarskie odbywają swą ćzynnośó po dawnemu pod prze- 
wodnictwem obranych przez się dyrektorów albo marszałków ^). Są na- 
wet i wicemarszałkowie, którzy zastępują nieobecnych marszałków *). 
Za najważniejszą odmianę w stosunku do poprzedniego okresu należy 
tylko uważaó dodanie w 1714 roku czterech asesorów do izby komisar- 
ski^j inowrocławskiój ^. Uczyniono to w tym celu, jak opiewa uchwała 
sejmikowa, „aby obywatele powiatu bydgoskiego nie zdali się od komi- 
syi inowrocławskiej jakie pati praejudicium" (cierpieć jakiego pokrzy- 
wdzenia). Asesorowie prawdopodobnie w tym razie mogli chyba tylko 
uczestniczyć w obradach bez stanowczego głosu. Czy odtąd stale ase- 
sorowie brali udział w sądach skarbowych, trudno orzec, bo wskazówek 
w tój mierze jest w ogóle bardzo mało. Były to ostatnie lata ist- 
nienia tój instytucyi. Jeszcze i to przytoczyć tu należy, że w tym 
okresie sama nazwa sądów komisarskich ulega zmianie, albo że do dawnój 



•) IV, 151. «) IV, 245, .,iit iiisumul et semper hocce mnnns adminintrent-* tj. że nie dożywotnio 
pełnić maj^ ten urz^d obrani tylko co komisarze, ale że te dwa powiaty łącznie z innemi zawsze nńzM 
brać miały. ») 1713, IV, 257. Tak mianowicie, o ile nam się widzi, należy rozumieć nieco niejasna redak- 
cy^ tej uchwały: „dlatego ichm. deputowanych z izby komisarskićj wi anUcetsum per binos z powiatu aprobu- 
jemy. ♦) IV, 103. ») 1695, II, 192, 1701, IV, 15 i in. «) 1715, IV. 304. ») 1714, IV, 269. 



KONTROLA I SADY dKARBO^VE. 203 

przybywa nazwa izby komisarski^j. Jednaj i drugidj używają bez ró- 
żnicy w landach, w aktach, w języku kancelaryjnym. W jednym i tym 
samym ustępie jest mowa o sądach fiskalnych lub skarbowych i o izbie 
komisarski^j albo o komisyi ]). Pierwszy raz w aktach województw 
kujawskich spotyka się nazwa izby komisarskiój w 1691 roku, obok na- 
zwy sądów komisarskich w tój sam^j uchwale sejmikowój ^). Zakres 
władzy sądowo-re wizyjnej obejmuje po dawnemu te same sprawy z po- 
borcami, retentorami, z wyjątkiem 1714 roku, kiedy ustanowiona komi- 
sy a rachunkowa nie miała miód żadnój jurysdykcyi *). Rozszerza się 
natomiast czynność administracyjno-skarbowa. Izby komisarskie sza- 
fują niekiedy z poruczenia sejmikowego skarbem wojewódzkim, czynią 
wypłaty *), dają asygnacye na wybieranie retentów *), oceniają prośby 
pogorzelców o folgi w podatkach albo o zasiłki pieniężne *). 

Nie w organizacyi zatóm sądów skarbowych, nie w kompetencyi 
ich, które w tym okresie nie uległy znaczniejszym zmianom, szukać na- 
leży wybitnój różnicy, jaka w stosunku do poprzedniój epoki tak nieko- 
rzystnie piętnuje działalność izb skarbowych wojewódzkich. Instytucya 
taka, która przeznaczoną była głównie do kontrolowania czynności orga- 
nów administracyi skarbowój oraz do znaglania retentorów, była w zna- 
cznój mierze ściśle zależną od prawidłowego działania organów skarbo- 
wych niższych. Jeżeli bowiem nie nadpływały do izby komisarskiój 
materyały rachunkowe, a poborcy nie przedstawili rachunków, nie ma- 
jąc z czego się rachować, to działalność komisyi rewizyjnćj oczywiście 
ustawała albo szła bardzo kulawo. 

Retentorów nigdy nie brakowało, ale przy energicznćj egzekucyi 
niedobory się pokrywały. Na schyłku jednak XVn wieku i w pierwszej 
połowie rządów Augusta II, kiedy zubożenie kraju doszło do najwyż- 
szego stopnia, zaległości się powiększały ustawicznie. Nikt prawie nie 
płacił uchwalonych podatków. „Po województwach naszych, tak głosi 
laudum z 1699 roku, retentorów różnych podatków jest niemało, któ- 
. rych jedni ichmoście absolute nie płacą, drudzy oscitanter oglądają ńię 
na tych, co nie płacą" ^). W kilka lat późnićj znajduje się wiadomość 
o podobnćj, ale „najwyższćj", jak twierdzi uchwała sejmikowa, opiesza- 
łości opodatkowanych *). W 1705 roku polecono poborcom, „aby ucii- 



») 1714, IV,2G9. «) 169% III, 159-1(>3. «) IV, 280, „sine forma jakiśj jury zdykcyi." *) 1691, III, 
162. ») 1705, IV, 120. •) 1701, IV, 26. ') III, 240. ») 1703, IV, 4, 146. Ponieważ summa renitentia jest 
w płaceniu podatk6w w województwach naszych. 



204 SKABBOWOŚĆ WOJEWÓDZKA. 

wersałami swemi seryo ichm. braci zagrzali" do zapłacenia podatków '). 
Dla tych tedy powodów i wielu innych poborcy nie stawiali się z ra- 
chunkami przed izbami komisarskiemi '). Nierzetelność ich nieraz oczy- 
wiście osłaniała się płaszczem usprawiedliwionej na pozór wymówki. 
Nie bywały w tym razie bez winy i same sądy komisarskie. Niestawie- 
nie się poborców z rachunkami czyniło niemoźliwóm rewizyą i kontrolę. 
Niedołężna egzekucya, brak powagi sądów komisarskich pozwalały po- 
borcom bezkarnie uchylać się od odpowiedzialności sądowój. W jakim 
była stanie skarbowośó wojewódzka, najjaskrawiój się to uwydatnia 
w uchwale sejmikowój z roku 1711, która wzywa na sądy komisarskie 
tych wszystkich, którzy od r. 1690 podatki województw mieli w swej 
administracyi ')• Więc po upływie dwudziestu lat jeszcze rachunki nie 
były uporządkowane, a przez ten czas już i egżaktorowie poumierali 
i kwity oraz księgi ich poginęły, poniszczały i poszły w rozsypkę. O tym 
rozstroju skarbowości wojewódzkiój niemniój wymownie świadczy mię- 
dzy innemi i taka np. okoliczność, że nie wcześniój jak w 1720 r. dzier- 
żawca szelężnego składał rachunki z dwuletnio] arendy tego podatku, 
którój się był podjął przed dwudziestu laty. Po ich przejrzeniu uchwa- 
lono powybierać niepodobierane retenta dopiero po upływie tak zna- 
cznego przeciągu czasu *). Ktokolwiek w tym razie winę niedbałości 
na sobie dźwiga, czy poborcy, czy komisarze skarbowi, czy jedni i dru- 
dzy w jednakowo) lub nierównćj mierze, zawsze skutek niekorzystny 
był ten sam, tj. sejmik pozostawał bez wiadomości o istotnym stanie 
swych długów, ciężarów, należności i t. d. 

Ustawicznie powtarzają się w landach te same skargi na brak in- 
formacyi od sądów komisarskich i te same zapadają postanowienia, 
które mają pobudzać je do skuteczniejszej działalności. Województwa 
pragną na sejmiku „lumen" czyli „iluminacyą wziąć" o jakości, o ilości 
długów i ciężarów, aby właściwe dać instrukcye posłom na sejm się 
udającym, tymczasem sądy skarbowe żadnej w tym względzie wiado- 
mości udzielić nie mogą ^). Slachta więc uderza na izby komisarskie 
już w r. 1699. Wprawdzie ku ich usprawiedliwieniu przyznaje, że re- 
tentorów jest niemało w województwach, że egzekucye czynią się nie- 
dbale, nieprawnie, rachunków nie ma w porę, poborcy poumierali, sub- 



«) IV, 111. «) 1695, III, 192. „Wigc że ichmpp. poborcy propter sumniam egestatem ubogich ludzi 
delat dawniejszych nie uregulowali i dla tego rachunków zupełnych i dokładnych czynió nie mogli i nie 
mog%." ») IV, 198. *) IV, 358, kasztelan brzeski Dębski uczyidł rachunek z kontrahencyi na dwuletnie 
Bzelężne w-dztwa brzeskiego od 1699—1701 r. ») 1699, III, 229. 



KONTROLA I S^DY SKARBOWE. 205 

kolektorowie rozproszeni po różnych stronach, jednak ostatecznie winę 
w tym razie przypisuje sądom skarbowym. Poleca więc posłom swoim 
na sejm wahiy, aby wyjednali „sądy fiskalne strictioris juris" czyli su- 
rowsze, obostrzone, „aby te sądy nie dłużej nad dwie albo trzy kaden- 
cye protrahendo (ciągnąd) ekspedyowali, retenta kazali jak najśpiesz- 
niej egzekwować, a opornych ścigali karami..." ^). Wprawdzie życze- 
nia te co do sądów strictioris jmńs nie ziściły się, jak z dalszego widać 
biegu spraw skarbowych, ale nawet w najpomyślniejszym razie środki 
te nie zapowiadały pożądanego skutku. Bezsilna administracya co 
chwila wpadała w stan omdlenia lub zupełnego bezwładu. Po tylu 
uchwałach przed rokiem 1710-ym, rachunek poborców, jak głosi laudum, 
skutku swego nie odebrał *). W roku 1714 rozlega się na sejmiku po- 
dobna skarga: „wiele razy uchwałami naszemi obligowaliśmy ichmpp. 
komisarzów, egzaktorów czopowego i szelężnego w arendzie dwuletniój 
będącego do uczynienia kalkulacyi..." Odezwy atoli były daremne, 
obrachunku nie zrobiono '). 

Jeżeli w tych wypadkach na poborców głównie spada wina niedba- 
łości, to przyznać także trzeba, że i same sądy skarbowe, gdy przycho- 
dziły do skutku, wolnemi od różnych zarzutów nie były. Nieład za- 
kradł się był do nich istotnie, sprawiedliwość ustąpiła miejsca prywacie, 
w szafunku pieniędzmi objawiała się nierzetelność. Lekkie w tym kie- 
runku napomknienia znajdują się w słowach uchwały z r. 1714, która 
powołując do życia komisyą województwa bi^zeskiego pod auspicyami 
kasztelana inowrocławskiego, wyraża nadzieję, iż pod takim przewodni- 
ctwem wróci do swojćj khiby to, co poprzednio z toru było wypadło *). 
Jeszcze nawet w tym [samym roku w tój samój izbie skarbowćj jakieś 
anarchiczne uwydatniły się dążności: niektórzy komisarze prosili o uwol- 
nienie ich od funkcyi. Sejmik przychylił się do żądania, postanawiając 
na potem, żeby każda komisya ekspedyowana była tylko „z naznacze- 
nia sejmiku i przez tych, których beneplacitum braci deputować bę- 
dzie". Snadz niepowołani samozwańcy zaczęli wkraczać w atrybucye 
komisarzy ^). Zastrzeżono także, aby rachunki były dokonane „sine 
uUo propriae litilitatis respectu", a więc bezinteresownie, rzetelnie, bez 
oglądania się na własne pożytki. Na dwa lata przedtćm wyrażono 
względem izb komisarskich niezaufanie, odjąwszy im prawo szafowania 
pieniędzmi wojewódzkiemi oraz postanowiwszy, aby na przyszłość źa- 



I) ni, 240. «) 1710, IV, 195. ») IV, 283. *) IV, 296. ») IV, 280. 



206 SKARBOWÓŚĆ WOJEWÓDZKA. 

dn^j largicyi i żadnej asygnaćyi nikomu nie wydawały bez zgody całe- 
go koła sejmikowego i wyraźnego podpisu marszałka ^). Zarządzono 
nadto, aby akta komisyj skarbowych obojga województw zaraz po 
skończeniu posiedzeń były podane do ksiąg grodzkich, „a to dla infor- 
macyi ichm. pp. obywatelu w*' ^. Skarżono się także na to, że sądy 
skarbowe odprawowały się w dowolnych terminach. Uchwalono więc, 
aby na dwa tygodnie przed zagajeniem publikowane były '). 

Na początku 1717 r. w skutku uchwały sejmu traktatowego, sądy 
skarbowe po 60-ciu z górą latach swego istnienia źyó przestały. Na 
kamieniu grobowym, który przywalił „na wieki" tę instytucyą, położył 
współczesny Erazm Otwinowski ku trwałój rzeczy pamiątce, taki napis: 
„Faxint duperi (niech to sprawią bogowie), żeby się nigdy te sądy nie 
wracały, które zgubą fortun ludzkich były, a grzechu niektórych naba- 
wiły, gdy sobie ręce cudzóm smarowali" *). Pamięó to niezbyt zaszczy- 
tna, a wzmianka nie bardzo pochlebna dla tego organu administracyi 
sejmikowój; a jednak, o ile wskazują przywiedzione wyżój szczegóły, 
zdaje się i zupełnie zasłużona i z prawdą zgodna, zarówno w krako- 
wskiem, gdzie Otwinowski własnemi oczyma patrzył na te sądy, jak 
i w województwach kujawskich, gdzie obecny badacz dopatruje się po- 
dobnych rysów z po za lekkich, niewyraźnych napomknień pozostałych 
w aktach sejmikowych drugiego okresu istnienia sądów skarbowych. 

Zarzut Otwinowskiego ściąga się oczywiście głównie do ostatnich 
czasów, kiedy w całym zarządzie publicznym zarówno rzeczypospolitój, 
jak' i województw zapanował rozstrój, zamęt i prywata wzięła górę nad 
rzeczą ogólną. W pierwszym okresie bywały zapewnie chwile lepszego 
rozwoju i prawidłowszój działalności organu administracyi sejmikowej, 
o ile można sądzić z ogólnego biegu spraw zarządu wewnętrznego oraz 
z pozostałych choó nielicznych protokółów posiedzeń komisarskich. 
Jawnośó czynności stawała się najważniejszą rękojmią. Rachunki, de- 
laty, postanowienia sądu komisarskiego były przystępne dla każdego, 
kto chciał w nich szukać informacyi, bo po każdćm posiedzeniu ko- 
misarze winni byli do akt publicznych oddawać swe protokóły. Ale 
wśród zamętu epoki Augustowćj, wśród anarchii ogólnćj, którćj rzeczpo- 
spolita stała się widownią, wśród klęsk i nieszczęść, jakie na kraj spadły, 
wymaganiu temu nie czyniono zadość. Porządek kancelaryjny zaczął 
mocno szwankować, akta chowali komisarze u siebie, przystęp był tru- 



') IV, 239. ») 1712, IV, 245. ») 1713, IV, 259. «) Dzieje Polaki op. E. Otwinowaki. Krak. 1849, 310. 



KONTROLA I SĄDY SKARBOWE. 20 7 

dniejszy a ztąd kontrola niemożliwa. W 1715 r. po dwakroć sejmik 
upraszał sukcesorów Kolczyńskiego, marszałka izby komisarskićj woje- 
wództwa inowrocławskiego o wydanie księgi „albo raczój archiwum izby 
komisarski^j." Więc ztąd widaó, że już nie prywatni, ale sama władza 
naczelna, jaką był sejmik w województwie, miała tak utrudnioną kon- 
trolę. Łatwo przeto zrozumieć, że nadużycia mnożyć się mogły, zwła- 
szcza w epoce ciężkiój, ogólnój biddy i powszechnego zubożenia. 

Zniesienie sądów komisarskich nie było jednak wywołane wyłą- 
cznie w skutku nieprawidłowego ich funkcyonowania za Augusta II. 
Nastąpiła bowiem organizacya wojska stałego, a wojsko dla zapewnie- 
nia swego istnienia samo wzięło na siebie wybieranie i egzekucyą po- 
datku wojskowego. Inne zaś dochody, które na wojsko nie były prze- 
znaczone, zostały w administracyi województwa. Sąd nad retentorami, 
który stanowił najważniejszy zawiązek sądów skarbowych komisarskich, 
stał się zbytecznym w obec postanowienia egzekucyi żołnierskiej, którą 
deputat wojskov^y odbierający podatki z taryfy wykonywał po upływie 
określonego terminu. Wszelkie zaś sprawy sądowe z zakresu tych sto- 
sunków przejął trybunał skarbowy w Radomiu, który zjednoczył w so- 
bie dawną kontrolę ogólną nad podatkami publicznemi. Wraz z sądami 
skarbowemi i wiele innych żywiołów zarządu wojewódzkiego zniesiono 
i skasowano. 

Po 1717 r. zostały w szafunku województw jeszcze czopowe i sze- 
lężne, które bez kontroli pobierane i administrowane być nie mogły. 
Zachodziła więc potrzeba przyjmowania rachunków, czynienia wypłat 
albo przez sam sejmik wojewódzki, albo przez ustanowione w tym celu 
deputacye, komisy e. Pierwiastko wo, o ile się zdaje, wszystkie odno- 
szące się do tego przedmiotu sprawy załatwiały same sejmiki, tak zwane 
gospodarcze albo dobrego porządku, które ustanowiono w całój rzeczy- 
pospolitój w 1717 r. Nie mogło się jednak obejść bez pewnych orga- 
nów, którym po za trwaniem sejmiku wypadło poruczyć szafunek pie- 
niędzy, wypłaty za asygnacyami, kontrolę nad czopowóm i szelężnem. 
Jakoż w 1727 roku powstała „komisya czopowego" w rodzaju komisyi 
skarbowój ^). Nadano jej pewną trwałość i stałość, powoławszy do niej 
najwyższych dostojników i urzędników koronnych. Do składu jej na- 
leżeli senatorowie, podkomorzowie i starostowie, bez względu na osobę. 



') Nazywano jc to i^^ komisaraką, to komisy^ skarbow%, to komisyą do czopowego. Obejmowała 
ona w zakresie swych czynności oba województwa kigawskie. 



208 SKARBOWOŚĆ WOJEWÓDZKA, 

tylko jako przedstawiciele urzędu ^). Obieranie więc za każdym razem, 
jak to było poprzednio, komisarzy skarbowych stało się zbytecznym. 
Komisya skarbowa wojewódzka przybrała charakter stały, ciągły *). J^j 
skład kilkunastu oscSb powiększono jednak w 1754 r. ze względu na 
szczupłą liczbę, z której przez kilka lat kompletu nie można było utwo- 
rzyć *). Dodano więc jeszcze dwa urzędy ziemskie po sobie idące, cho- 
rążych i stolników z obu województw, a nadto i sześciu asesorów. W tak 
licznym składzie komisarze- mieli wedle uchwały z 1754 r. zjeżdżać się 
po dawnemu corocznie na dzień 3 stycznia do Radziejowa i tam, nie 
zważając na nieobecność jednego lub kilku, byleby ich co najmniej 
trzech było, ufundowawszy jurysdykcyą, odbierać rachunki od burmi- 
strzów miast i miasteczek z liczby warów piwnych, gorzałczanych oraz 
ilości przedanych trunków *).* Zakres czynności tćj nowój komisyi 
skarbu albo izby skarbowój, J^tóra zarządzała tylko jedynym dochodem 
wojewódzkim, był oczywiście bardzo ograniczony. Raz do roku od- 
bywały się jój zjazdy w Radziejowie, wydzierżawiano czopowe, odbie- 
rano rachunki, szafowano pieniędzmi według wskazania sejmiku, roz- 
trząsano podania i prośby o zasiłki pieniężne dla pogorzelców, rozda- 
wano tak zwane largicye czyli podarunki albo darowizny. Jednakże 
i w tój epoce administracya skarbu wojewódzkiego uzupełniona co do 
zakresu swego działania, nie umiała wywiązać się należycie; z zadania. 
Wznowiono w 1754 r. skład komisyi dla tego jedynie, że zjazdy nie 
przychodziły do skutku. Nie bywało kompletu, choć liczba komisarzy 
była tak znaczna. Przez lat kilka zarząd czopowego nie dawał żadnego 
znaku życia. Wszelka czynność komisyi prawie zupełnie ustała, może 
dlatego, że nie było czćm zarządzać, że pieniędzmi z czopowego rozrzą- 
dzono wcześnićj, nim do komisyi się dostały. Bywały lata zupełnego 
spustoszenia i wynędznienia skarbu wojewódzkiego. W 1752 r. taki 
właśnie ponury obraz odbija się w uchwale sej miko wćj, która głosi, że od 
postanowienia izby komisarskiój do czopowego (1727?) od lat kilkuna- 
stu w skarbie publicznym województw kujawskich nietylko złotego ale 

* 

i szeląga nie znajdowało się '^). Rozumieć to należy w ten sposób, że 
wybierano lub asygnowano przypadające z miast czopowe zawsze przed 
upływem jeszcze terminu podatkowego, tak iż nigdy pieniędzy nie 



*) IV, 3i)4. *) Tamże, „którzy to iclimpp. komisarze fnnkcyf^ swoje -doti^d kontynuować powinni, 
p6k^(l insza dyspozycya województw nie nastjjpi." ») V, 129. ♦) „solita praxi <lzień trzeci po nowym roku." 
Tak głosi jnż landtim z r. 1742, V, 94. *) V, 120. 



KONTROLA I S^Dt SKARBOWf). 209 

było na potrzeby ogólne wojewódzkie. Zdarzały się wypadki, że da- 
remnie zgłaszali się do skarbu wojewódzkiego ci, którzy od wielu lat 
mieli sobie przez sejmik wydane asygnacye. Komisarze dopuszczali 
się takich nadużyć, że niektórzy nietylko mimo wiadomość i wolę wo- 
jewództw szafowali pieniędzmi za asygnacyami swemi, ale nadto i bez 
^wyg^ftcyj wyciskali na miastach czopowe np. w Inowrocławiu i w in- 
nych miastach. Doszła o tóm wiadomość do koła sejmikowego. Gło- 
śne zażalenia wywołały potrzebę użycia stosownych środków dla usu- 
nięcia nadużyć. Natychmiast zobowiązano marszałka, żeby polecił 
przyaresztować po wszystkich miastach czopowe aż do dalszćj dyspo- 
zycyi województw z zastrzeżeniem, iż kto by z pod aresztu komu wydał 
należność, drugi raz płacić będzie ^). 

Takie postępowanie komisarzy przygotowało ostateczny upadek 
izby czyli komisyi skarbowćj. Tegoż jeszcze roku sejmik, chcąc zape- 
wnić województwom większy dochód z czopowego i lepszy w nićm rząd 
zaprowadzić, postanowił znieść dotychczasową komisy ą, złożoną z naj- 
wyższych dostojników i urzędników wojewódzkich, a natomiast poru- 
czyć zarząd osobom z wyboru sejmikowego. Do tćj administracyi po- 
wołano po jednym przedstawicielu z każdego powiatu*). To więc 
koło złożone z siedmiu osób miało objąć kontrolę nad czopowćm 
i szelężnćm, miało dołożyć starania, żeby te podatki mogły być przy- 
prowadzone do większćj importancyi na rzecz województw. Admini- 
stratorowie mieli się zaopiekować miastami i miasteczkami, aby im 
krzywd nie wyrządzano przez zakładanie uprzywilejowanych browarów 
lub gorzelni na gruntach duchownych i ślacheckich. Szafunek jednak 
pieniędzmi zachował sejmik przy sobie, nie pozwoliwszy administrato- 
rom wypłacać komukolwiek bez wyraźnćj województw dyspozycyi '). 
Administratorowie chlubnie wywiązali się z włożonego na nich zadania. 
Na sejmiku gospodarskim, który się odbył w następnym r. 1765 w mie- 
siącu sierpniu, postanowiono wyrazić im wdzięczność za usilne staranie 
około powiększenia dochodu wojewódzkiego. Jednocześnie uchwalono 
w dowód zaufania zostawić przy nich administracyą i nadal *). I znów 
na Sejmiku gospodarskim następnego roku 1766, odbytym we wrześniu, 
publiczne podziękowanie złożono administratorom, zapewniając ich o do- 
zgonnćj wdzięczności w sercach współobywateli za ich pracowite zabie- 
gi około powiększenia dochodu z czopowego. Pieniądze dość znaczne 



») 1764, Febr. 6, V, 161. «) Tamże. ») Tamże. *) .1765, Sept. 16, V, 208. 

Bi^djr Sejmikowe. 27 



210 SKARBOWOŚĆ WOJEWÓDZKA. 

postanowiono obrócić na cele publiczne ^). Na tym roku już się urywa 
wątek dziejów komisyj skarbowych wojewódzkich. Niebawem zawisł 
nad niemi wyrok śmierci. Skarby wojewódzkie zniesiono, czopowe 
i szelężne wróciły znów po stu kilkudziesięciu latach do dawnego ogól- 
nego zbiornika, do skarbu koronnego. Ustała więc w województwach 
wszelka administracya skarbowa, z oblicza życia prowincyonalnego zni- 
knęły zupełnie izby i komisye skarbowe wojewódzkie. 

b) Udział ziemi w rozległym i dośó różnorodnym zarządzie skar- 
bowym nie zamykał się bynajmniój wyłącznie w obrębie jój granic te- 
i-ytoryalnych, nie polegał na obieraniu poborców wyłącznie tylko dla swe- 
go województwa, na szafowaniu tylko swojemi pieniędzmi, na kontro- 
lowaniu swoich szafarzy, ale sięgał dalój, wkraczając w granice władzy 
tych organów, które jako najwyższe i naczelne nad całością rozciągały 
swą powagę. Kierunek spraw skarbowych spoczywał pierwotnie za 
Zygmuntów \y ręku podskarbiego, który z dochodów i rozchodów pu- 
blicznych składał rachunek przed delegacyami sejmowemi wysadzanemi 
z pomiędzy senatorów i z koła poselskiego. Te komisye rewizyjne były 
początkowo komisy ą kilkoosobową, obierana z łona całego sejmu. Kiedy 
zaś za Zygmunta III kontrola podatków sejmowych, dochodów publi- 
cznych z kwarty, ceł oraz z innych źródeł pochodzących stawała się 
coraz uciążliwszą z powodu mnożących się zaległości egzaktorów, za- 
szła potrzeba dania więcój czasu delegacyom sejmowym w sprawach 
skarbowych i ztąd, kiedy postanowiono wyznaczyć dla nich czas posej- 
mowy i miejsce niezależne od miejsca odbywania sejmów, powstała 
w 1613 r. komisya, która zasiadała w Radomiu i czynności swe w zakre- 
ślonym z góry trzytygodniowym czasie odbywała. Jak delegacye sej- 
mowe były komisyami mianowanemi do jednorazowo] czynności w cza- 
sie trwania samego sejmu i na każdym sejmie, na którym zwykle za- 
chodziła potrzeba sprawdzania rachunków podskarbiego, ponownie 
ustanawiano delegacyą, tak podobnież i nowa komisya radomska nie 
była instytucyą trwałą, nieprzerwaną, ale owszem tylko czasowo funk- 
cyonowała między jednym a drugim sejmem i zawsze na nowo miano- 
waną być musiała. Dawna jednak delegacyą sejmowa, zamieniwszy się 
na trybunał skarbowy radomski, uległa także zmianie i co do składu 
osobistego, w skutku której uwydatnił się wyraźniej udział województwa 



«) 1766, Sept. 16, VI, 234. 



KONTROLA I SADY SKARBOWE. 211 

W organie administracyjao-sądowym podskarbstwa koronnego. Przy po- 
większonej liczbie komisarzy mianowanych przez króla z koła senator- 
skiego pozwolono województwom i ziemiom midd swoich przedstawicieli 
osobnych, tak iż każde z nich jednego mogło obierać komisarza do trybu- 
nału radomskiego. Województwa więc kujawskie, oddzielnie brzeskie, od- 
dzielnie inowrocławskie wybierały dwóch deputatów. Obiór następował 
na dojmie z grona posłów sejmikowych. Z liczby czterech posłów sejmiku 
radziejowskiego dwóch przeznaczano do pełnienia czynności rachunków 
sądowych po za sejmem, po ukończeniu obrad sejmowych. W takim 
stanie rzeczy tiybunał skarbowy w Radomiu, działający między sejmem 
a sejmem, powinien być uważany tylko za delegacyą sejmową, wysa- 
dzoną z łona sejmu, odbywającą swe czynności jakby w dalszym ciągu 
powagi sejmowej z uwzględnieniem miejscowych żywiołów reprezen- 
towanych w osobie posłów z każdego województwa po jednemu. 

Zaszła jednak dość ważna zmiana w stosunku sejmików do trybu- 
nału skarbowego, kiedy od r. 1667 obiór komisarzy przeniesiono z sej- 
mu do sejmików ^). Polegała ona na tćm, że odtąd sejmiki bezpośre- 
dnio od siebie a nie pod powagą sejmu posyłały swych deputatów 
skarbowych, których wybierano już osobno, niezależnie od posłów sej- 
mowych, a obierano niekoniecznie samych posłów, ale owszem inne 
osoby z oddzielnemi pełnomocnictwami, z oddzielnemi instrukeyami '). 
Odtąd też województwa przyjąć musiały na siebie obowiązek dawania 
swym komisarzom radomskim salaryów czyli dyet albo honoraryów. 
Czy konieczność utrzymania ciągłości trybunału skarbowego, który 
w razie rozerwania sejmu nie przychodził także do skutku, czy inne 
jakie względy polityki wewnętrznćj wywołały potrzebę tej zmiany na 
korzyść decentralizacyi, cokolwiekbądi, nie ulega wątpliwości, że i ten 
środek przyczyniał się do rozluźnienia węzłów z całością z jednój — 
a do rozszerzenia z drugiej strony podstaw odrębności i udzielności 
sejmików. 

Praktyka wykazała pewne niedogodności obierania komisarzów 
radomskich na sejmie. W 1659 r. zaszedł wypadek taki, że deputat 



' ) Vol. leg. ly, 918. *) Ograniczenie obieralności tyczyło się tylko jednój strony: mianowicie kou- 
stytncya z 1667 r. wyłączyła jako osoby interesowane, egzak torów jakichkolwiek podatków tudzież szafarzy, 
którzy publicznych tykali się pieniędzy, a to oczywiście dlatego, że ich własne czynności, ich rachunki 
i kwity podlegały kontroli i sprawdzaniu. O innóm ograniczenia raz tylko czytamy w konstytucych z 1673 r., 
kiedy polecono województwom obraó komisarzów ,.z posłów teraźniejszych'' ale na sejmikach relacyjnych. 
Vol. leg. V, 99. 



21? SKAEBOWOŚĆ WOJEWÓDZKA. 

województwa brzeskiego umarł. Król wydał uniwersał, aby na jego 
miejsce sejmik radziejowski obrał innego. Stało się wymaganiom po- 
rządku zadość, na czóm województwu wiele zależało. Tymczasem try- 
bunał radomski takiego komisarza obranego nie na sejmie lecz na sej- 
miku, przyjąó nie chciał ^). Uważały to województwa kujawskie za 
„dyshonor," za ubliżenie i dlatego też do instrukcyi poselskiój włożyły 
żądanie, aby na przyszłość komisarzy trybunału skarbowego obierano 
na sejmikach relacyjnych. W kilka lat późniój, jak się już wyżćj nad- 
mieniło, życzeniu temu zadość się stało. Konstytucyą sejmową z 1667 
roku uchwalono, ,aby nadal deputaci do trybunału skarbowego przysy- 
łani byli od sejmików wojewódzkich, a obiór ich odbywał się na sej- 
mikach relacyjnych *). 

W tym kształcie utworzył się i wyrobił udział sejmików w naj- 
wyższo) instytucyi zarządu skarbowego, w tćj instytucyi wykonawczój 
administracyjno-sądowćj, która podskarbiego władzę ograniczała i kon-* 
trolowała. Sto lat prawie przetrwał ten stosunek aż do urządzenia 
Komisyi Skarbowćj w 1764 roku, która przejęła czynności dawnego 
trybunału, przelawszy pewną część władzy na Komisyą Wojskową. 
Wiadomo bowiem, że w r. 1717 w skutku zmiany systematu podatko- 
wego, zaprowadzenia stałego regularnego wojska oraz stałych sum po- 
datkowych wnoszonych przez województwa, ograniczenia władzy het- 
mańskiej, rozszerzył się zakres czynności trybunału radomskiego a łą- 
cznie z tćm i zakres samych komisarzy wojewódzkich. Na nich włożono 
obowiązek kontrolowania chorągwi wojskowych w województwie kon- 
systujących, sprawdzania ich stanu liczebnego, ich uzbrojenia dla unor- 
mowania przypadającego im żołdu. Tym sposobem udział wojewódz- 
twa w osobie komisarzy radomskich rozciągał się na te wszystkie 
działania, które wchodziły w obręb władzy i kompetencyi dość rozle- 
głćj, najwyższo) w każdym razie instytucyi skarbowój, a poniekąd pó- 
znićj i wojskowćj, działając(3J w zakresie władzy administracyjno-sądowój. 

Komisarzom wojewódzkim dawał sejmik zlecenia, które mieściły 
się pierwotnie w instrukcyach poselskich, kiedy posłowie bywali dele- 
gatami w trybunale skarbowym. Później od 1667 r. po wyosobnieniu 
funkcyi komisarskiej otrzymywali komisarze radomscy poruczenia, o ile 
się zdaje, ustnie; przynajmnićj nigdzie nie masz śladów instrukcyj pi- 
sanych, które nawet w obec niewielkićj rozmaitości spraw podlegających 



«) n,89. «) YoLleg. iv, 9I8. 



I 



KONTROLA I S^DY SKARBOWE. 213 

kompetencyi trybunału skarbowego, były zbytecznemi. Jeżeli zaś za- 
pisywano polecenia im dawane, to mieszczą się one w landach sejmi- 
kowych jako w aktach, do których zapisywano wszelkiego rodzaju po- 
stanowienia. W osobnym kształcie, w oddzielnej formie takich in- 
strukcyj komisarskich nigdzie w księgach nie napotkaliśmy. Wyjątkowo 
tylko w nadzwyczajnych wypadkach, w sprawach bardzo ważnych, jak 
np, 1696 r., kiedy naznaczona była komisya do likwidowania się z woj- 
skiem, zaopatrzono komisarzów w instrukcyą daną od marszałka, na 
mocy której upoważnieni byli do traktowania z wojskiem o rozwiązanie 
związku *). Poruczenia te odbywały się zwykle w szczupłdm kole inte- 
resów miejscowych, obrona których stanowiła najistotniejszą częśó za- 
dania komisarzy '). Mieli oni dbad o to przedewszystki^m, aby przy 
wprowadzonym jeszcze za Zygmunta III systemacie różnych deklaracyj 
podatkowych przez różne województwa, utrzymaną była równość mię- 
dzy niemi w dźwiganiu ciężarów, a w razie jój nadwerężenia, aby na- 
stępowała tak zwana koekwacya czyli uzupełnienie w następnym okre- 
sie podatkowym bądź niedoborów bądź w ogóle niedopełnionych zobo- 
wiązań i powinności skarbowo- wojsko wy eh przez to lub owo wojewódz- 
two '). Poruczano komisarzom niekiedy wyjednywać pewne ulgi albo 
zmiany w płaceniu przypadających od województwa podatków. W 1671 
roku polecono im starać się o potrącenie sumy przeznaczono) na cel, 
którego późniój zaniechano i t. p. *). Najczęściój zobowiązywano ich 
do bronienia ziemi przeciwko uciążliwemu rozkładowi hyberny *), prze- 
ciwko nadużyciom żołnierzy konsystujących w województwie, przeciwko 
wybieraniu niesłusznemu kwarty z królewszczyzn, będących w czasowćm 
posiadaniu osób prywatnych. Stosowały się podobne poruczenia da- 
wane komisarzom do czynności, jakie wchodziły w zakres takichże try- 
bunałów albo raczój koraisyj, które po kilka razy zasiadały we Lwowie '), 
a raz w Sandomierzu, załatwiając rachunki z konfederacyami wojsko- 
wemi albo związkami dochodzącemi swych słusznych czy niesłusznych 



>) 16d6, III, 200. *) 1673, II, 420. „A jako zawsze in omni occasione tychże ichmpp. komisarzów naszych 
pradentia, fides et constantia intaminata satis perspicna est, tak nie wątpimy, że cokolwiekby nociyi reipubl. 
i osMwie województwom naszym na tóm tam miejscu być nznali, temn wszystkiemu saluberrimis consiliis 
suis tempestiye zabież%, w cz6m fidem, honorem et constantiam (conscientiam) ichmościów seryo obligamus. 
W 1710 r. rV, 199, brzmi tak ogólnie punkt uchwały sejmikowej przy obiorze komisarzów: uprosiliśmy za 
komisarzów... obligując ichmościów, aby rem województw naszych agant na tamtśm miejscu, nie uwodząc 
się żadnym na osoby respektem.*^ ') 1667, Ii, 83. „Ciź ichmpp. komisarze jeśliby się pokazało w skarbie, 
coby naddały województwa w przeszłych ratach, aby to w teraźniejszej sumie województwom przyjęte 
było, seryo attendere powinni będą...." «) II, 327. ») III, 2, 1674 i in. «) 1659, II, 92, 1669, II, 126, 1667, 
II, 183, 1673, II, 416, 1696, m, 200. 



214 SKARBOWOŚĆ WOJEWÓDZKA. 

należności, albo też w ogóle obmyśliwając wszelkie środki do wyprowa- 
dzenia rzeczypospolitej z kłopotów pieniężnych. 

Komisarze radomscy lub lwowscy zupełnie tak samo jak i posło- 
wie sejmowi, których miejsca od 1667 roku zastąpili, zobowiązani byli 
z czynności swoich zdawaó sprawę czyli relacye na sejmikach najbliż- 
szych po powrocie z trybunałów *). Od 1717 r. ponieważ stale był 
oznaczony termin posiedzeń trybunału skarbowego radomskiego w maju 
i czerwcu, odbierano więc od komisarzów relacyą na sejmiku elekcyj- 
nym, który łącznie z gospodarskim odbywał się nazajutrz po deputa- 
ckim między 9 a 15 września każdego roku aż do reformy zaprowadzo- 
nej w 1764 r. przez ustanowienie w Warszawie Komisyi Skarbowój. 

Prócz komisarzy do trybunału skarbowego, którzy przeznaczeni 
byli do brania bezpośrednio udziału w czynnościach rewizyjnych sądo- 
wych i za pośrednictwem których przeto ziemia czy województwo było 
reprezentowane w najwyższój instytucyi dozoruj ącój podskarbiego, wy- 
syłano jesze od czasu do czasu w imieniu sejmiku osobnych plenipoten- 
tów. Poruczano im dochodzenie w trybunale wszelkich krzywd, szkód 
pieniężnych, rabunków popełnionych przez wojsko. Wyręczali oni po- 
niekąd w żmudnych czynnościach proceduralnych sądowych komisarzy, 
którzy zajęci nieraz sprawami rachunkowemi mogli nie mieć dość czasu 
do pilnowania interesów stron prywatnych, pokrzywdzonych przez woj- 
sko lub komisyą w ten lub inny sposób ^). Oddzielano niekiedy od 
czynności trybunałów skarbowych sprawę równego i sprawiedliwego 
podziału hyberny, przypadającej z dóbr królewskich i duchownych. 
Tworzono komisye hybernowe w r. 1667, 1676, 1678, 1684 i następnych, 
ale ponieważ rozkład hyberny dotyczył głównie duchowieństwa i posia- 
daczy królewszczyzn, więc stan rycerski czyli ślachecki nie cisnął się do 
udziału w czynnościach tych komisyj, które z resztą z mocy konstytu- 
cyi sejmu traktatowego w 1717 r. zostały na zawsze zniesione. 

Była jednak inna jeszcze czynność najwyższego urzędu podskarb- 
stwa koronnego, która z natury rzeczy należała do naczelnój instytucyi 
zawiadującej skarbem publicznym, a którą pomimo to niekiedy sejmiki 
odrywały i przenosiły do siebie. Odnosiła się ona do wypłaty pieniędzy 
podatkowych na rzecz zaciężnego wojska. Nie mamy na myśli tego, 
jak sejm przez swoje delegacye wpływał bezpośrednio do tój czynno- 
ści, nie mówimy o tych dwóch czy czterech szafarzach prowincyonalnych, 



«) 1686, Ul, 117. *) Zob rozdział poniżój o rozchodach skarbu wojewódzkiego. 



KONTROLA I SĄDY SKARBOWE. 215 

którzy przy Stefanie Batorym (1578, 1580, 1581) zarządzali wypłatą, lub 
o owych prowizorach przystawionych w 1590 r. do boku podskarbiego, 
bo w t^m tylko pośrednio a nieraz w odległym stopniu brały udział 
województwa, ale mamy tu na widoku te wypadki, kiedy sejmik wprost 
przez swoich szafarzy obranych czy to na sejmie, czy też na sejmiku 
podatkami swemi rozporządzał na wskazany cel — na opłatę wojsku za- 
ległego żołdu. Szczególniej w pierwszej połowie panowania Zygmun- 
ta III częściój robiły sejmiki taki wyłom w centralnej instytucyi, w za- 
rządzie podskarbstwa, nie oddając praw do rąk podskarbiego, ale 
owszem biorąc do siebie szafowanie niemi. Takie wypadki zdarzały 
się w 1589, 1591, 1595, 1618 *) latach, jakby wyjątki w całym szeregu 
innych, kiedy uchwalone pobory składano do skarbu bez narzucania 
podskarbiemu obowiązku natychmiastowego usprawiedliwiania każdej 
jego wypłaty. Do tego rodzaju kontroli wrócono i później, tylko że 
nadano j^j inną postaó, kiedy zastrzegły sobie niektóre województwa 
w 1613 r. *), żeby wypłata poborów odbywała się przez kwity, przysy- 
łane przez podskarbiego, przez przekazy na okaziciela oczywiście z wy- 
mienieniem, za jaki czas i w jakim stosunku żołd się należał. 



VL Wykaz tabelaryczny. 

Okresy podatkowe orasc spi.s w.<4zelkicli podatków ncbwalonych na sejmach a przyjętych na sejmikach 

radziejowskich. 

Epoka królów obieralnych 1572 — 1795. 



Nie mało ciekawych szczegółów znalazło się w kilku poprzednich 
rozdziałach. Rzuciły one obfite, jasne światło na nieznany dotąd pra- 
wie obraz wewnętrznego zarządu skarbowego jednaj ziemi lub woje- 
wództwa. Przy sysematycznój analizie tego złożonego mechanizmu ad- 
ministracyi skarbowój wszystkie składowe części, jedna po drugiej, zo- 
stały przez nas określone i zbadane aż do najmniejszych drobiazgów. 
Wyhczono po szczególe podatki, jakie wpływały z ziemi do skarbu 



>) Yol. leg. n, 1317, 139a, 1441. *) Tamże, III, 344. >) Tamże, III, 238. 



216 ^ SKARBOWOŚC WOJKWÓDZKA. 

rzeczypospolitój lub do skarbu wojewódzkiego^ wyjaśniono cały prze- 
bieg sprawy wybierania tych podatków, oddawania do skarbu, kontro- 
lowania ich, szafowania niemi, jednóm słowem przedstawiono organiza- 
cyą skarbową, funkcyonowanie jój narządów w granicach władzy sej- 
miku i stosunku jego do całości najwyższych w rzeczypospolit^j insty- 
tucyj ustawodawczych i wykonawczych. 

Pozostała nietkniętą część najważniejsza, poznanie tych ilości, dla 
których w ruch wprawiano cały mechanizm zarządu skarbowego, oce- 
nienie tych sił podatkowych, których ziemia czy sejmik dostarczały na 
rzecz dobra ogólnego w każdym okresie podatkowym po szczególe i we 
wszystkich razem^ wreszcie wydanie sądu ostatecznego o całóm gospo- 
darstwie skarbowym. A jakkolwiek sejmiki nie zawsze wpływały bez- 
pośrednio na uchwalanie podatków oraz ich rodzajów, bo to często by- 
wało wynikiem wspólnych narad i postanowień na sejmach, jednakże 
zdarzały się wypadki, kiedy sejmiki prowadziły swoje odrębną politykę 
podatkową, miejscową, która się wyrażała w kształcie tak zwanych de- 
klaracyj i z tego też względu działalność ich podlegać tu może rozbio- 
rowi. Zresztą sejmiki korzystały z tak rozległych praw politycznych, 
że mogły poniekąd sprzeciwić się nawet postanowionym na sejmie po- 
datkom, biorąc do braci, jak się to działo od końca XVI wieku, ostate- 
czną uchwałę i nazywając pozwoleniem (concessa est contributio i t. d.) 
akt potwierdzenia na sejmiku uchwały podatkowćj, zapadłćj na sejmie 
walnym. Można je więc odpowiedzialnemi czynić za następstwa uży- 
wania tak szerokićj władzy w sprawach podatkowych. Przedstawiamy 
więc naprzód jako podstawę wszelkich dalszych wniosków tabelaryczny 
wykaz okresów podatkowych oraz sum, jakie do skarbu publicznego 
z województw kujawskich wpływały z różnych źródeł podatkowych do 
1717 roku, a następnie, jakie według ustalonćj normy tytułem pogłó- 
wnego były płacone aż do roku 1789 czyli do zaprowadzenia ofiary 
dziesiątego grosza. 



WYKAZ TABELAR. PODATKÓW. 



217 



(Dla porównania wymienione tn st^ dwie nchwały podatkowa z czasów Zygmunta Angnsta). 



Rok, miejsce, uchwała podatkowa sejmu. 



Ogólna suma pieniędzy wniesionych do skarbu. 



1564. Mart. Warsz. (Vol. leg. II, 661). 

Pobór (sympLa 20 gr.) i czopowe. 

1565. Apr. Piotków iVol. leg. II, 718) 

Pobór (sympla 20 gr.) i czopowe. 



Brzeskie 
Inowłocł. 

Brzeskie 
Inowłocł. 



. 6,165 

• 3.50-^ ' zł. 9,669 (ks. 23 Rach. sej.) 



. 5,872 
. 3,890 



1673. Mai 7. Warszaw. (II, 846). 

Pobór (sympla 20 gr.) i czopowe. 

1676 Jan. 28. Jędrzejów (II, 876). 

Pobór (20 gr.) i czopowe (według 
uniw. 1569 r.) 

1577. Mai. Szroda, Korczyn, Warszaw. 

Pobór (20 gr.) i czopowe. 



1578. Jan. Warszawa (II, 980). 

Pobór (sympla 30 gr.), czopowe 
• na dwa lata. 



1580. Jan. Warszaw. (U, 1011). 

Pobór i czopowe (jak wyż6j). 

1581. Warszaw. (II, 1039). 

Pobór i czopowe (jak wyżśj) 
na dwa lata. 

1582. 

Na trzeci rok (1583). 

r583. 

(Zob. wyżśj). 



(Dochód niepewny) 



'; 



n 



łł 



Pobór 1578 
Brzeskie . . 5,452 
Inowłocł. . . 3,939 

Czopowe w 1579 
Brzeskie . . 3,180 
Inowłocł. . . 3,641 

Brzeskie . . 3,177 
Inowłocł. . . 3,488 



Brzeskie . . 5,472 
Inowłocł. . . 3,148 



Brzeskie . . 5,368 

Inowłocł. . . 3,055 

Brzeskie . . 5,508 

Inowłod. . . 3,106 



1588. Jan. 30. Koron. Krak. (II, 1245). 

Pobór (sympla 30 gr.) i czopowe. 



Pobór brz. (bez czop.) 
Arend. czop. obu woj. 



zł. 9,762 



(ibid.) 



zł. 9,391 



(1578) 



zł. 6,821 
zł. 6,665 



(1578) 
(1579) 



zł. 8,620 (ks. 32 Rach. sej.) 



zł. 8,423 



zł. 8,614 



ibid. 



ibid. 



zł. 5,516 
zł. 8,000 



(ks. 53) 
(ks. 33) 



Uwaga, Kozkład wykazu jest następujący: pierwsza rnhryka obejmuje wskazówki co do czasu i miej- 
sca odbytego sejmu oraz źródła, gdzie sie znajduje uchwała podatkowa, tudzież wyszczególnienie j6j 
głównój osnowy. W dnigiój (poczymyąc od str. 221) podany jest czas uchwały sejmiku (tom i str. landów) 
w skutku którój przyjęto lub uzupełniono postanowienie sejmu. Trzecia tamże podaje wyszczególnienie 
dodatkowych podatków wojewódzkich, a czwarta wskazuje sumy, jakie do skarbu z podatku uchwalonego 
na sejmie wpłynęły. (Na pierwszych dwóch kartkach zawiera się suma pieniędzy w 2-śj i 3-ćj rubryce). 
Do tych dwóch ostatnich rubryk dostarczyły nam głównie wiadomości księgi Rachunków Sejmowych, 
o ile sie w nich dochowały szczegóły, dotyczące województw kujawskich. Co do wielu innych podatków 
wojewódzkich, to wyjaśnienia znajduje się w uwagach, które podajemy w dalszym ci%gu pod koniec' ta- 
belarycznego wykazu. 



Rtądy Sernikowe. 



28 



218 



SKARBOWOŚĆ WOJEWÓDZKA. 



1589. Apr. 18. Warszaw. (II, 1300). 

Pobór (sjnnpla 30 gr.) i czopowe. 

1590. Apr. 19. Warszaw. (II, 1348). 

Pobór (sympla 30 gr.) i czopowe. 

1599—1. Jan. 15. Warszaw. (II, 1379). 

Pobór (sympla 15 gr.) i czopowe. 

1593. Jon. 25. Warszaw. (II, 1410). 

Pobór (sympla 15 gr.) i czopowe. 

1595. Mai 20. Kraków. (II, 1427) 

(Nie wydane w 1595). 

1596. Mai 7. Warszaw. (II, 1443). 

Wybranie retent. 

1598. Apr. 13. Warszaw. (II, 1479). 

Pobór i czopowe. 

1601. Jan. 30. Warszaw. (II, 1533). 

Pobór i czopowe na dwa lata. 

(U, 1558). 

Zob. TJniw. pob. 1602 r. 



1603. Jan. 22. Kraków. (II, 1575). 

Pobór i czopowe. 

1607. Mai, Jun 18. Kraków. (II, 1639). 

Pobór i czopowe. 

1609. Jan. Febr. 26. Kraków. (II, 1688). 

Pobór i czopowe. 

1611. Sept. Nov. 7. Kraków. (III, 49). 

Pobór i czopowe. 

1613. Apr. 2. Kraków. (III, 219). 

Poborów 3 i czopowe 3. 

1613. Dec. 24. Kraków. (III, 252). 

Poborów 6, czopowe. 

1616. Apr. 26. Kraków. (III, 315). 

Deklaracye różne wojew. (Pobo- 
rów 2, czopowe). 



Pobór 
Brzeskie . . 5,010 
Inowłocł. . . 3,026 

Czopowe 
Brzes. kwartalne 1,177 
Inowłoc. „ 400 



Pobór brzeski 5,074 

„ inowłocł. 3,057 

czopowe brzesk. 3,500 

„ inowłocł. 3,003 



Pobór brzeski 5,234*) 
„ inowłocł. 2,705 

Czop. brzeskie 3,758 
„ inowłocł. 3,600 

an. 1602 contributio 
negata (ks. 35 R. Sej.) 

Nulla contrib. exige- 
batur (ks. 36 R. Sejm.) 

czop. inowł. razem 3600 



?» 



brzesk. 



>ł 



4000 



zł. 8,510 O (ks. 34 R. Sejm.) 



zł. (6,308 przypuszczalnie). 



zł. 8,131 (ks. 35 Rach. Sej.) 
zł. 6,503 



14,634 



zł. 7,939 



(ibid.) 



zł . 7,358 
15,297 



(ks. 36). 



*) w r. 1601 szczegóły według powiatów w wo- 
jew. brzeskiem tak się przedstawiają: 

Pow. Brzeski pobór. 1,526 *) 



łł 



Kowalski . . 

Przedecki. . 
ii Radziejowski 
„ Kruświcki 
Z miast .... 



491 
(582 

1,013 
292 

2,226 

5,234 



») C«rofizc I (Icnnry opu8zcy.nmy. 

1) Tak W rachunkach sejmowych, chociaż wła- 
ściwie tylko 8,036 zł. wypada. Porów, poprzednie i na- 
stępne lata. 

Sejmik 1G14 Jan. 2. 



\\YKAZ TABELAR. PODATKÓW. 



219 



1618. Mart. Kraków. (III, 329). 

Deklaracje różne. (Pob. 1, czop.) 

1619. Mart 5. Warszaw. (III, 353). 

Żołnierz powiat. Deki. różne. 



1620. Warszaw. (III, 387). 

Deki. różne. Pobór. 8. 



1621. Warszaw. (III, 483). 

Deki. różne. (Brz. do braci). 

1623. 

1624. Warszaw. (III, 470). 

Deki. różne. (Żołn. po w.) 

1626. Jan. Warszaw. (III, 501). 

Poborów 4 (do braci). 

1626. Nov. 19. Toruński (III, 521). 

Poborów 2, 4 (do braci). 

1627. Nov. Warszaw. (III, 555). 

Poborów 2, 4, 6 (do braci). 

1628. Jan 27. Warszaw. (III, 587). 

Deki. różne. Pobór. 12 (do braci). 



1629. Feb. 20. Warszaw. (III, 603). 

Deki. różne. Pobór. 8 (do braci). 



Nov. 27. Warszaw. (Ul, 647). 

Podymne 2 (sympla 15 gr.). 

1631. Jan. Warszaw. (III, 676). 

Podymne 2 (sympla 15 gr.). 

1632. Mart. Warszaw. (III, 713). 

Pobór. Podymne 1. Czopów. 1. 



1633. Mart. Koron. Krak. (III, 813). 

Czopowe. 

1634. Warszaw. (III, 837). 

(Pobór). Podymne 4°. 



Brzeskie woj. pobór. 2. 
Żołnierz powiatowy. 

(Sejmik 4 Apr.) 



Pobór. 8 z czopów. 



Pobór do braci. 
Pob.2(ks.35Rel.f.314) 

(Sejmik 24 Mar.) 

Pob.6(ks.35R.f.329) 

(Sejmik Jan.) 

Poborów 6 z czopów. 

(Sejmik 7 Dec.) 

Poborów 12? (6). 

(Sejmik 5 Aug.) 



(Pobór. 10 1. j. 4 nowe). 



Czopowe 2 lat. Podym. 



Brzeskie 33,937 *) (ks. 42) 
Inowłocł. 23,163 
Czopów. 19,000 

76,100 zł. 



*) 1620 r. szos z miast 
pow. brzesk. . . . 2,473 zł. 



łi 



kowal. 



„ kniśw. 
., przed. 
^, radziej. 
z wojew. inowł 



. . 1,015 . 
. . 1,797 , 
999 , 



Symp. pobór, brzes. 3,472 *) 

inowł. 2,335 

5,807 zł. 

„ podym. brzes. 3,550 
inow ł. 2,664 

6,214 zł. 



*) Uwaga, Liczby te wyjęte s^ 
z taryfy drnkowanćj przedstawia- 
jącej po szczególe symple dla ka- 
żdego województwa. PoDór z ca- 
łśj Korony wynosił wtedy (1629 r.) 
199,897 zł., a podymne obliczono 
na 317,968 zł. 



220 



SKARBOWOŚC WOJEWÓDZKA. 



1636. Jan. Warszaw. (III, 861). 

Podynme 2. Czopowe. Żołnierz 
powiatowy. 

1686. NoY. 21. 

Wypłacenie retent. 

1637. Jon 3. 

Czopowe (sumy ryczałt.) 

1638. Mars. Warszaw. (III, 975). 

Deki. różne. Podynme 2. Czopowe. 

1640. Warszaw. (111, 979). 

Podymne 2. 

1641. 

Żadnych podatków. 

1642. 

Podymne 2. (Deki. różne). 

1643. Feb. 12. Warszaw. (IV, 57). 

Podymne 4. (Deki. różne). 

1646. Oct. Warszaw. (IV, 95). 

Podymne 2. (Deki. różne). 

1647. Mai. Warszaw. (IV, 141). 

Podymne 2. (Deki. różne). 



1648. Oct. 6. Warsz. elek. (IV, 180). 

Podymne 2. Łudzi 400. 

1649. Jan. Krak. Koron. (IV, 273). 

Podymne 1. Ludzi 400. 

1649. Nov. 22. NNarszaw. 

Poborów 20. 

1660. Dec. 5. Warsz. 2 nied. 

Poborów 25 ♦). 
1662. 

1662. Jul. 23. Warsz. (IV, 388). 

Poborów 8 z abjur. 

Poborów 10 na każdy kwartał. 



Poborów 4. 



Czopowe. 



Podymne. 



»i 



2«. 



Podymne 2. 



Poborów 25. 

Pod Beresteczkiem 
poborów 2 ^i. 



Poborów 8. 



Z obu wojew. może uczynić 
24,032 zł. (ks. 44). 



Brzeskie 
Inowłocł. 



. 6,000 zł. 
. 10,500 zł. 

16,500 zł. 
(Ks. 44 Rach. S.) 



Z obu wojew. 6,214 zł. 
„ „ 6,214 zł. 

12,428 zł. 



Brzeskie 
Inowł. . 



7,112 zł. 
5,328 zł. 

12,440 zł. 



(ks. 47) . . . 144,688 zł. 

Należało się 

wojew. za wojsk o 52,400 zł. 

wypłacono 92,288 zł. 

(ks. 133) Brzesk. 109,279 zł. 
inowłocł. 71,580 zł. 

(sympla brzes. 4371). 
„ inowł. 2,863 



(ks. 51) Brzesk. 34,969 zł. 
Inowł. 22,906 zł. 



*) Es. 48 Kach. Sejm. gdzie czytamy o czopowóm tak^ ważu^ wzmiankę: ^.województwa pruskie... 
w czopowe obracają i tak jako w Koronie w dy^pozycya swoję województwa czopowe pobrały.'* 



WYKAZ TABELAR. PODATKÓW. 



221 



1653. Mar. 26. Brzeski Lit. 

(IV, 398). 

Poborów 34. 

1654. Jun 9. Warszaw. 

(IV, 448). 

Poborów 24 na dawny 
dług. 

Poborów 7 Va na dalsze 
ćwierci. 

1655. Mail9. Warsz.2nied. 

(IV, 479). 

Wojsko łanów, powiat. 

1658. Jun 16. Warszaw. 
(IV, 515). 

Poborów 25 Va. 
Czopowe. 
Akcyza. 
Kwadrupla kwart. 



1659. Mar. 17. Warszaw. 

Sumy równające się 3 
pobór. 



1660. 



Octob. 9. 
II. 65. 



Sept. 18. 
II, 68. 



Octob. 31. 
II, 74, 75. 

Febr. 28. 
II, 79, 83. 



1661. Mar. 2 Warszaw. 

(IV, 774). 

(Pob. 50) Brzes. i Inow. 
deklarow. 20 pobór, 
według tar. 1629. 



1662. Feb. 20. Warszaw. 
(IV, 847). 

Subsidium gen. (Po- 
główne). 



Jun 13. If, 91. 



Mai 31. 
II, 100. 



Aug. 10. 
II, 105. 



Jul. 28. 
II, 121. 



II, 131. 



Jul. 22. 
II, 137. 



Sept. 11. 
II, 141. 



Poborów 7 '/i. 

Poborów 7 bez abj. 

na wojsko 
400 koni i 220 piesz. 



Pogłówne nieślacli. 
Czopowe. 
Akcyza. 
Prowiant. 

Podwyższenie pogł. 
Mlówne. 

Obniżenie pogłów. 
Portowe. 

60,000 zł. 
a na pokrycie ich po- 
datki z poprzed. roku 
3 pob. z abjur. 

20,000 zł. 
Na pokrycie ich 
Pługowe. 

Poborów 4 z abjur. 
Akcyza przedłużona 



Pogłówne. 

Podymne 2. 

Pobór. 6 bez abj. albo 
Pobór. 20 z abjur. 



Pogłówne generalne 
warunkowo. 



Pobór 1 z abjur. 

albo 
Pobór. 3 bez abjur. 



(ks. 53) Brzeskie 113,261 
Inowłocł. 73,013 



Brzeskie 
Inowłocł. 

Brzeskie . 
Inowłocł. 



104,908 
68,718 

32,783 
21,474 



Wojew. niewypłacalne. 
Zob. r. 1659. 

1-y kwartał Brzeski 481 zł. 

Inowł. 1753 zł. 



Zamiast uchwal. 25 Ya pobór. 



Nałożonych przez kom.l wow. 



Jeśli nie będzie posp. ruszeń. 



(ks. 148) Hj^bernaCbrz. 4082 
z dóbr król. i du- ino. 1722 
chown. po 20 zł. ^ zł. 5804 

Niewydane (zob. r. 1663). 



25 pob. Brzes. 
Inowł. 



69,440 
46,700 

116,140 



Pogłówne Brzesk. 23,847 zł. 
Inowł. 13,242,, 
(ks. 148) 

Sympla brz. 932 Inow. 507 



ł? 



„ 3472 



11 



2335 



222 



SKARBOWOŚĆ WOJEWÓDZKA. 



1663. 



1664. 



1667. 



1667. Mai 7. Warszaw. 

Podymnych 24 z abj. 



1668. 



1668. NoY. Warszaw. 
(IV, 1047). 

Poborów 4 z abjur. 



Jan. 19. 
II, 142. 



Jan. 21. 
IV, 392. 

Febr. 8. 
II, 178. 

Jnn 7. 

Dec. 22. 
II, 202. 



Apr. 16. 
II, 204. 



Jul. 28. 
II, 209. 



Poborów 12 bez abj. 
Podymnych 2 z abjur. 

albo 
Poborów 46 bez abj. 
Podymnych 2 z abjur. 
Łasztowe od zboża. 

Poborów 12 z abjur. 

albo 
Poborów 4 bez abjur. 

Podymnych 4 z abj. 
Czopowe. 

Podymnych 19. 
Czopowe. 

Podymnych 2. 

(Podymnych 6-ro) 
według reg. 1663 r. ' 
Miasta według nowych 
abjur. 

Podymnych 6 według 
nowych jurament. 



Sympla Brz. 1495 Inow. 980 



Włączone do nast. podym. 19. 

Według abjurat. 1661 r. 

(Dodatkowo). 

Nie wydane. (H, 208). 



1669. 



Jul. Warszaw, elek. 



Sept. Koron. 
1670. . . . 



Sept. Warszaw. (V). 

Podymnych 14. 



1671. 



• • • 



Jan. 24. 
II, 226. 



Ang. 1. 
II, 239. 



Jan. 24 
II, 255. 

Jul. 29. 
II, 313. 



Dec. 30. 
II. 320. 



Apr. 27. 
II, 329. 



Jnn 12. 
II, 356. 



Poborów 4. 
Podymnych 5-oro. 
według juram. 1668 r. 
Najemne, owco we. 



Pobór 1. 



Osobowe. 
Owcowe. 

Osobowe. 

Podymnych 10. 
według kwit. z r. 1661 . 
Owcowe. 
Czopowe generalne. 

Czopowe generalne. 

(Podym. 14, gdzie nie 
masz karczem, albo 

Podym. 18, gdzie czo- 
powe gen. płacą). 



Zatrzymane. (H, 233), 



Zob. niż6j. Podym. 14. 



WYKAZ TABEL AR. PODATKÓW. 



223 




1672. 



Pod Lublinem, 



1673. 

Pogłówne. 
Akcyza. 
Szelężne. 
Cło generalne. 
Wojsko powiatowe. 



Dec. 15. 
II, 359. 



1674. Jan. 15. Konw. Wars. 
(V, 199) 

Rusz. Pogłówne 2. 
(Cło gen. zniesione). 



i676. Apr. 4. Koron. Krak. 
(V, 338). 

Pogłówne 3. 
Szelężne. 
Żołnierz dymowy. 

1677. 

Pogłówne oraz sumy 

deklarow. 
Monopol tab. z pap. 
Cła koronne. 

1678. Dec. Grodno. (V, 600). 

Pogłówne 2 7i. 
»» 1 'A' 

1681 



1683. 

Pogłówne 3. 



Nov. 2 
V, 39C. 



Mai 5. 
II, 404. 



Mart. 15. 
III, 1. 



Jun26. 
m, 23. 



Mai 5. 
III, 46. 



Jun. 11. 
III, 51. 



Jul. 15. 
III, 63. 



.hm 16. 
III, 7i. 



Pobór. 8 wedł. 1662 r. 
Goździowe. 



Pob. 15 z abj. nowem. 
Czopowe ult. consum. 

czyli 
Szelągowe. 
(Koni 60). 

Wyprawa łanowa żołn. 
Podymnychl2,a.l661. 
PoborówlO, a. 1661. 

Szelągowe 

Pogłówne 

Akcyza 

(znieś, od 1674. Febr.) 



Pogłówne 2, 
Goździowe (z r. 1671). 

(Ponowienie poprzed.) 

Pogłówne 3. 
Szelężne. 



Pogłówne 4. 
(według reg. 1662 r.) 



Pogłówne 4. 

Podymnych J^Bn^es. 

Szelężne (na rok). 
Owcowe. 

Podymnych 36. 
(wedł. taryf. 1681—82) 
Szelężne (na 2 lata). 
Pługowe. 
Owcowe. 
Młynarskie, od luźnych 



Jeśli nie starczy czopowe. 
Na uzupełnienie podatków. 
Nie przyszło do skutku 

(in, 4). 

(Późnifej według 1661 r.) 



Brzeskie. 
Inowłocł. 



8,632 zł. 
7,426 „ 



16,058 zł. 

(ks. 158) Brzesk. 24,830 zł. 
Inowłocł. 14,970 „ 

Brzesk. . 2,941 zł. 
Inowłocł. 6,648 „ 



Brzeskie . 42,221 zł. 
Inowłocł. 26,994 ^ 



Brzeskie . 
Inowłocł. 
Brzes. Inowłocł. 



61,116 zł. 
32,022 „ 
11,000 „ 



Brzeskie . 93,797 zł. 
Inowłocł. 52,093 „ 
Szelężne 11,000 „ 



Z taryfy 1673 r. 



Z nowych abjurat. 



Brzeskie . 59,490 zł. 
Inowłocł. 44,911 „ 



224 



SKAROBWOŚĆ WOJEWÓDZKA. 



1685 Febr 15. 

Podymnych 35. 



1689. 



1690. 



1692-3. 
1695. 



1699. 



1700. 



1703. Jnn 19. Lublin. 
(VI, 87). 

Szeląg 4-ty od wszel- 
kich napojów. 

Pogłówne 3 według 
taryfy 1676 r. 

Młynne. 



1704. 
1705. 

(Na wojsko powiat.) 



Jul. 14. 

III, 97. 



Dec. 31. 
III, 111. 

Jul. 11. 
in, 134. 

Jan. 3. 
III, 151. 



Jun. 12- 
III, 157. 

III, 160. 



Mai, 26. 
III, 188. 

Jul. 11. 
III, 193. 

III, 194. 



IV, 81. 



Sept. 15. 
IV, 6. 

Oct, 25. 
IV, 9. 

IV, 12. 

Jan. 15. 
IV, 39. 



Aug. 11. 
IV, 65. 

Jun. 26. 
IV, 96. 

Mars 20. 
IV, 103. 

Apr. 20. 
IV, 108. 



Podym. 35 wedł. 1661 
„ 35 wedł. 1661 r. 

Szelężne (1685, 1686). 

Owcowe, pogłówne od 
rzemieślników. 

Szelężne. 

Pogłówne nieślach. 

Podymn. 16 na Żydów, 

Szelężne (na lat dwa). 

Podymnych 10. 
Młynne, owcowe. 



(Pogłówne dawne). 
Szelęż. wed. 1681—82. 



V5.r iftft^ .JBrz. 104,650 
Nar. 1685-6|j^Q 68,635 

„ 1686(potwier.)IV,121. 



Warunkowo (ponów. 31 
Dec.) wedł. jur. 1681—82 r. 



Szelęż. 2 



V 



J1 



Podym. 12 wed. 1661 r. 



Ze wsi według 1682 r. 
Z miast po złotemu. 

Pod. 90 za 1 687, { Brz.134,550 
1688, 1689r.|lno. 88,245 



Podymn. 45 zajBrz. 67,275 
1690, 1691 r.] Ino. 44,122 



Zar. 1692-2|?r=^- ^7,275 

\Inow. 44,122 



Czopowe 3-letnie. 
Szelężne. 

Szelężne (drugoroczn.) 

Porf 6 3cumdeces. 
^ ' 3 sine dec. 

Szelężne 2. 
Szelężne, 1681—2 r. 



Młynne (na elib. 
Elbląg.) 

Szelężne (wznowione). 

(Pogłówne (1681—82) 
Szelężne), 

Pogłówne (1681). 
Szelężne. 



W długu dane Gąsiorow- 
skiemu, star. radziej. 

Z woj. brzeskiego dwuletnie 
szelężne zł. 32,000. 



(Zniesione uchw. 1703 
Aug. 24). 



Ponowione. Zob. Mart. 20. 



wYkaz tabelar. podatków. 



225 



(1706). 



1707. 



1710. Febr. Warsz. 
(VI, 171). 

Szelężne. 
Cło generalne. 
Myto od rzezi. 
Z dym. 21 zł. 240. 

1711 



1712. 



1712. Apr. 5. Warsz. 
(VI, 221). 

Według r. 1710. 



1713. 



I7J5. 



1716. Żołn.Wypr. 
w-dzki 200 
pachołków. 



1717. 



1720. (Na uspok. 
daw. ćwier.) 



1721. 
1722. 



Jon. 9. IV, 113. 
Aug. 20. IV, 122. 
Sept. 13. rV, 126. 
Jan. 17. IV, 130. 

IV, 150. 

Dec. 10. IV, 192. 



Ang. 20. IV, 211. 



Pogł. żyd. młyn. 



Czopowe. 
Szelężne. 

Pogłówne 3. 
(wstrzym. egzekueya). 

Podymne po 2 talar. 

z dymu. 
Młynowe. 
Owcowe, od luźnych, 

rzemieślnik. 

Owe, od luźn., rzem. 
Szelężne (10 gr.) 
Myto od rzezi. 
Pod. (po 24 zł. z dymu). 



Ponowienie uchw. podatk. 
Wznowienie uchwały. 



(Na sejmie lub. lY, 155). 
(Po zł. 6 gr. 20). 



In supplementum. 



Podymne. 

Sept. 12. IV, 240. I Poborów 10. 

Szelężne. 



Sept. 12, IV, 255. 
Nov. 27. IV, 265. 
Jan. 8. IV, 269. 

Febr. 6. IV, 286. 
Oct. 19. IV, 309. 

Jnn 30. IV, 32a 



Pogłówne. 

Pogłówne 3 nieślach. 

Szelężne 'A z 1681 r. 

Kapitulacya z komis. 
z djrmu po tynf. 23. 

Pogłówne nieślach. na 
luźn., rzem.; owczarz. 

Pogłówne (zł. 10). 
Owczarskie i in. 

Podynme, pogłówne, 



Według 1681 r. 
(Ponowione). 



Wed. tar. 1629, sym. po 1 5 gr. 
„ 1681 



9J 



Według tar. 1705. 
Wojew. inowłocławskie. 
Egzak. na ludzi król. 



Nie przyszło ad effectum. 



Performam podymnego ale 
owcowe, zamienione I z pogł. Nie wziął skutku ob 



Febr. 15. IV, 335. 



Sept. 10. IV, 337. 

Sept. 16. IV, 360. 
Sept. 14. IV, 363. 



na łanowe (15 zł.) 

Szelężne. 

Pogłów. 3. (Zob. niżćj) 
podług tar. 1676 r. 

Szelężne. 

Szelężne. 

Szelężne. 
I Owcowe. 



renitentiam civium (IV, 334) 

Brzesk. . 1,685 zł. 
Inowłocł. 1,682 „ 



Według 1681-82 r. 



Według 1720 r. 



Od r, 1717 półroczna punktualna płaca ai do 1775 r,*) 

Brzeskie . . . 28,543.20 
Podatek stały pogłów. (Vol. leg. VI. 334). Inowłocł. . . 16,323,13 



Rocznie 89,734.20. 



44,867.10 



*) Na str. 216 podano błędnie „aż do r. 1789 czyli do ustanowienia ofiary lO-go grosza," bo od 1775 
r. płacono zamiast pogłównego podyume. Porów. str. 229. 



Bządy sernikowe. 



29 



226 SKABBOWOŚĆ WOJEWÓDZKA. 

Uwagi nad polityką skarbową i wnioski. 

Znaczenie roku 1717-go. — Zaprowadzenie stałych podatków.— Bznt oka na poprzedni okres podatków pe- 
ryodycznycb.— Pogłówne wybierane stale w XVIII wieku.— Powody trzymania się tego rodzaju podatku.— 
Trwanie łanowego poprzednio, późniśj podymnego.— Podatki konsumpcyjne.— Podatki wojewódzkie.— Po- 
lityka skarbowa sejmiku. — Gospodarstwo rabunkowe. — Ruina ekonomiczna sprowadzona przez systemat 
skarbowości sejmikowój.— Udział w tój sprawie polityki skarbowój sejmu.— Doniosłość ciężarów podatko- 
wych ponoszonych przez województwo. 

Przedstawiony w powyższym wykazie tabelarycznym obraz ruchu 
podatkowego nastręcza niemało sposobności do ciekawych i ważnych 
spostrzeżeń nad wewnętrznym rozwojem rzeczypospolit^j i stosunku 
do ni^j składowych części w sprawie tak istotnej, tak życiow^j^ pierw- 
szorzędnej, jaką jest sprawa dostarczania środków pieniężnych na zbroj- 
ną siłę, mającą strzedz bezpieczeństwa i całości państwa. 

Przy przeglądaniu tego obrazu i jego szczegółów z ogólniejszego 
punktu widzenia przedewszystkióm wpada w oko r. 1717, który stanowi 
jakby słup graniczny, oddzielający niby dwa różne państwa, dwie epoki 
odmienne. Zmiana, która wtedy nastąpiła w okresach podatkowych, 
jest tak uderzającą, że odrazu na niój bez rozpraszania się w inne stro- 
ny zatrzymuje się uwaga badacza. Przez kilka wieków aż do 1717 roku 
panuje system okresów podatkowych, między któremi zachodzą prze- 
rwy jednoroczne lub dwu- albo trzyletnie, niekiedy nawet dłuższe. 
Wybieranie podatków zależy od uchwały sejmu, za każdym razem po- 
trzeba postanowienia osobnego, które oznacza i określa rodzaj podatku 
często się zmieniający. Od pomienionego zaś roku, który taką epokę 
stanowi, ciągnie się już nieprzerwany szereg, powtarzających się rok 
rocznie tych samych podatków, nawet w jednostajnój sumie. Zaprowa- 
dzono wtedy stałe podatki na stałe, regularne wojsko. Przejście od sy- 
stematu dorywczych podatków do stałych znamionuje w rozwoju dzie- 
jowym każdego państwa zmianę niesłychanie doniosłą, która zwykła 
wywoływać cały szereg niezmiernie ważnych skutków nietylko pod 
względem politycznym ale i ekonomicznym. W dziejach wewnętrznych 
rzeczy pospolitej polskiój dokonał się także istotnie w skutek zaprowa- 
dzenia nowego systematu przewrót głęboki, którego następstwa byłyby 
się stały nierównież zbawienniejszemi, gdyby był sięgnął dalój i śmielój 
ogarnął szersze zakresy. Rzucono istotnie pierwszą podwalinę pod no- 
wy i lepszy porządek, ale podstawy były za wązkie, wzniesione mury 
za słabe, a wśród tój wątłej powłoki osiadł po dawnemu nietylko nie- 
złamany, ale wzmocniony, prawem uświęcony duch anarchii, którego 
dopiero sejm czteroletni wypędził jakby dyabła z grzesznego ciała. 



UWAGI 1 WNIOSKI. 227 

Stworzono przez zaprowadzenie stałego podatku na wojsko niby 
stały skarb publiczny, na który tyle set lat daremnie czekała Polska. 
Nareszcie rozwiązano zagadkę edypową, w końcu usunięto z drogi ten 
kamień czopowy, który przez tyle pokoleń wymijano ze szkodą zdrowia 
i żywotności rozwoju. Rozumiano dawniej bardzo dobrze, czego do- 
wodzi literatura polityczna XVI wieku, jaki wielki szkopuł stanowił 
brak urządzonego na trwałych podstawach skarbu publicznego na utrzy- 
manie odpowiedniej siły zbrojnej, widziano jasno nieodbitą potrzebę, 
podawano tylekrod rozmaite środki, wskazywano różne sposoby napra- 
wy czyli reformy skarbowej, ale na nowe drogi wstąpić nie chciano we 
właściwym czasie. IŚlachta, jak przekonywa cały rozwój polityczny 
przed 1717 rokiem, hołdowała innym ideom, stawiając na ołtarzu wielo- 
władne bożyszcze swoje — złotą wolność, przywilćj i wyłączność śla- 
checką. Formowanie regularnego wojska, dostatecznego dla obrony 
granic, bezpieczeństwa i całości rzeczypospolitćj, wydawało się jćj krę- 
ceniem bicza na siebie, kuciem oków żelaznych na swoje prawa i przy- 
wileje. Dlatego też reforma 1717 roku była tylko połowiczną, a miała 
ją uzupełnić dopiero reforma wielkiego sejmu. 

Przy przezieraniu wykazu okresów podatkowych przed 1717 rokiem 
wydaje się pod względem formalnym, jakby to przejście do systematu 
podatków stałych i ciągłych było tak łatwćm, nieznacznćm, że powin- 
no się było w pewnych czasach samo przez się dokonać. Pomińmy 
przy przeglądaniu naszój tabeli wyjątkowe lata panowania Augusta II. 
Rzućmy zaś tylko okiem na cały wiek XVn. Sięgnijmy nawet aż do 
początków epoki elekcyjnćj. Cóż spostrzegamy? .Oto z wyjątkiem tu 
i owdzie, szczególnićj za Zygmunta III, mamy przed sobą prawie nie- 
przerwany ciąg podatkowania. Rok za rokiem niemal za Jana Kazi- 
mierza i za Sobieskiego powtarzają się peryodycznie uchwały podatko- 
we, jedne na bieżące potrzeby obrony wojennćj, inne znów na uiszcze- 
nie długów za nieopłacony żołd najemnemu wojsku. Taki stan rzeczy 
narzucał oczywiście sam przez się potrzebę wyjścia z tój peryodyczno- 
ści na drogę jeśli nie stałych, ciągłych, to przynajmnićj dłuższych niż 
jednoroczne okresów opodatkowania. Tymczasem pod względem istoty 
nie pod względem formalnym, inaczćj przedstawiał się ten stosunek. 
Przejście nie było tak łatwóm, jakby się zdawać mogło. Między jednym 
a drugim systematem leżała cała przepaść. Sejmiki, jeszcze przed usta- 
wodawstwem nieszawskićm zdobywszy sobie prawo stanowienia o po- 
datkach, a póinićj sejmy wziąwszy je od nich w spadku, nie chciały 



228 SKARBOWOŚC WOJEWÓDZKA. 

wypuśció z rąk tak potężnego środka wpływów politycznych, za po- 
mocą których trzymały w zależności od siebie władzę królewską. Tak 
nawet były o to prawo zazdrosne, tak strzegły pilnie swojój prerogaty- 
wy, że wyjątkowo tylko uchwalały dwuletnie z góry podatki, jak się 
to stało po długich targach za Stefana Batorego w 1578 i 1580 roku. 
Ta peryodycznośó podatkowania sejmowego, jakkolwiek zamieniała się 
ex post na ciągłość, była jednak dorywczością, która służyła ciągle wi- 
dokom polityki ślacheckidj, a prowadziła za sobą najzgubniejsze następ- 
stwa nietylko pod względem ekonomicznym, ale i ogólnym, polity- 
cznym. Ona wywoływała ten stan tymczasowości, w jakim się znajdo- 
wały instytucye wewnętrznego zarządu. Ztąd płynęły te długie, nie- 
kiedy bezskuteczne sejmy, te zrywane sejmiki, to zużywanie znacznego 
czasu, tylu sił administracyjnych na wprawianie w ruch co rok całego 
aparatu, ta niestałość, niepewność, która znamionowała cały zarząd 
skarbowy, od najniższego stopnia zacząwszy aż do najwyższćj w rzeczy- 
pospolitój instytucyi. 

Pod względem rodzaju podatków spostrzegać się dają także pewne 
typowe właściwości systematu podatkowego. Od 1717 r. aż do 1775 r. 
czyli do wprowadzenia podymnego z nowej taksacyi stałym podat- 
kiem jest pogłówne w sumach regularnie tych samych, niezmiennych. 
Zaprowadzone będąc jeszcze w XVn wieku, w 1662 r., wznawiane po 
kilka razy za Sobieskiego, przetrwało ono w nieodmiennym kształcie 
przez cały niemal wiek XVni-ty (do 1775 r.). W porównaniu z poborem 
i podymnćm przedstawiało ono tę różnicę, że było raz na zawsze usta- 
lonćm w swojćj wysokości na całe województwo i na pojedyncze wsi, 
dziedzictwa i osady według taryfy 1676 r. Z tego powodu miało tę do- 
godność, że nie pociągało za sobą potrzeby nowćj taksacyi, nowego 
kadastru, a w razie żądania zmiany lub sprawdzenia było przystępniej- 
szym i łatwiejszćm dla urzędów skarbowych. Przez tyle dziesiątków lat 
wybieranie pogłównego bez zmiany, tylko według taryfy 1676 r., rzuca 
niekorzystne światło na działalność ówczesnych organów skarbowości 
rzeczypospolitej: maluje się w tóm ta zaśniedziałość umysłów, ta nierar 
dność, owa indolencya, niemoc, owo zamiłowanie rutyny, wreszcie nie- 
rząd w pełnćj swćj sile. iŚlachta kujawska w XVIII wieku bardzo czę- 
sto na sejmikach występowała przeciwko pogłównemu z rozmaitych 

powodów. Najprzód dlatego, że podatek ten w niewielkiój mierze do- 
tykał wprost samćj ślachty, która od urzędów, od swoich głów, od ro- 
dziny i czeladzi płaciła. Nazywała też ten rodzaj podatkowania niezno- 



UWAGI I WNIOSKI. 229 

śn6m jarzmem, włoźoodm na karki *), nazywała niewłaściwi^m, ubliża- 
jącdm choćby dla samego miana „z nieprzystojną wolnemu narodowi 
nomenklaturą^^ *), Wreszcie słusznie oburzała się z tćj przyczyny w 1764 
i 1766 roku, że wybierano pogłówne według taryfy prawie przed stu 
laty sporządzonej. Powstawała atoli daremnie '). Podatek raz przyjęty, 
ustalony, utrzymywał się. bez zmiany. Gdzie szukać przyczyn takiego 
konserwatyzmu? Najprzód w tćm, źe istniejące lubo nieliczne stałe 
wojsko wymagało stałego źródła utrzymania, a istnienie tego wojska 
uważano za konieczność, niepodlegającą żadnym sporom sejmowym. 
Kiedy więc po zaprowadzeniu w 1717 r. stałego pogłównego sejmy czę- 
sto nie dochodziły do skutku, a te które kończyły się pomyślnie, na 
innych sprawach czas swój trawiły, pozostawało pogłówne w swój mocy 
nienaruszonóm, niezmienionóm, siłą samych okoliczności zamienione 
na ciągły, jednostajny podatek. Przejście zaś do innego, choćby nie no* 
wego rodzaju opodatkowania, do jednego z dawniejszych, dopodymnego 
lub poborowego było niełatwćm ze względu na trudność ustalenia no- 
wój taryfy albo nowych wykazów. Już w 1748 r. sejmik radziejowski, 
uskarżając się na brak sposobów opodatkowania, jakich dawniój używa- 
ła rzeczpospolita, nadzwyczaj charakterystycznie mówi o niemożności 
wrócenia do dawnego podatku łanowego. Wypadłoby postarać się o no- 
wy wykaz łanów, a sporządzić taki regestr trzebaby na podstawie po- 
miarów. Więc tak dosadnie a tak wiernie malując tę przewidywaną 
czynność, nadmienia, że ,^nową taryfę układać — jestto w morzu szukać 
zguby"*). Dopiero po pierwszym podziale Polski wrócono do podymne- 
go generalnego w 1775 r. (Vol. leg. 8 f. 113) na podstawie nowój taryfy 
dymowój sporządzono) już pod kontrolą Komisyi Skarbowój. 

Najdłuższą trwałość miał zaś istotnie podatek znany pod nazwą 
poboru łanowego. Był to podatek gruntowy przw^ażnie, chociaż pobie- 
rano go pod tą nazwą i od wszelkich rzemiosł, zajęć wiejskich. Pobór 
sięgał bardzo dawnych czasów, przetrwał cały wiek XVI i przeszedł do 
XVII, występując od 1629 r. z przerwami razem z podymnćm. Zmiany 
w stanie ekonomicznym sprowadzone przez liczne niszczące wojny wy- 
wołały potrzebę poprawienia taryf na podstawie deklaracyj lub poprzy- 
siężonych zeznań opodatkowanych. Nazywano takie wykazy taryfami 
cum abjuratis czyli z abjuratami. Od czasu wprowadzenia podymnego 



«) 1738, V, 70. V 1740, V, 85. >) V, 201, 228, ...taryfft pogłównego in anno 1676 ułożona... w tak 
dłngim przeciągu czasu mntato statn bonorum nie może byó sprawiedliwa, bo wiele dóbr w owym czasie 
osiadłych per Tariaa calamitates temporum spustoszało, wiele też illo tempore pustych do znacznćj przy- 
szło teraz osiadłosci i wiele znajduje się teraz wsi wow6j taryfie cale niewspomnionych... *) 1748, Y, 111. 



230 SKABBOWOŚĆ WOJEWÓDZKA. 

W 1629 r., pobór łanowy stracił swe wyłączne panowanie w systemacie 
podatkowym. W ostatnich latach Zygmunta III oraz przez ciąg pano- 
wania Władysława IV trzymano się bez przerwy podymnego, za Jana 
Kazimierza znów powrócono do poboru łanowego, a za Sobieskiego po- 
główne górę wzięło, przeplatane w niektórych latach podymnóm. Wła- 
ściwie zat^m od 1629 r. wyjątkowo tylko za Jana Kazimierza stosowano 
pobór łanowy. Podatek ten więc w kształcie podatku gruntowego wy- 
chodził z użycia, a w ostatniój swój fazie w połowie XVII wieku wy- 
stępował w dwoistej postaci — z abjuratami i bez abjurat, stosownie do 
wyboru deklarujących podatki sejmików. Jak pojmować tę zmianę, 
jak rozumieć to odstąpienie od podatku gruntowego w państwie, które 
na rolnictwie opiórało głównie swe bogactwo? Zdaje się, że wpłynęły 
na to nietylko zewnętrzne przyczyny, najścia nieprzyjacielskie, niszczące 
wojny, ale także i wielkie przewroty w samym systemacie gospodar- 
skim — rozwój folwarków, uszczuplenie gruntów chłopskich czyli kmie- 
cych, których łany czyli włóki stanowiły główną zasadę, jednostkę za- 
sadniczą poboru. Ponieważ atoli już w pierwszych dziesięcioleciach 
XVII wieku sejmiki stanęły na tym stopniu swój udzielności, że mogły 
czynić własne deklaracye podatkowe, byle takowe co do ostatecznego 
rezultatu odpowiadały spodziewano) przez skarb sumie", traciła już wła- 
ściwie swe znaczenie owa różnica między podymnóm lub łanowóm, 
między abjuratami lub taryfami nieodprzysiężonemi. Systemat bowiem 
dawny, nad którego istotą i kierunkiem skarb lub sejm czuwał, zamie- 
niał się na systemat owych ryczałtowych sum, składanych przez pro- 
wincye rzymskie bez względu na ich źródło lub repartycyą. Zwłaszcza 
kiedy sejmiki oderwały dochód czopowy od łanowego i wzięły go 
w swoje dyspozycyą i kiedy zyskały moc stanowienia u siebie swoich 
podatków na uzupełnianie sum deklarowanych na sejmie, wszelkie kom- 
binacye z podymnóm czy z łanowóm były prawie już bez istotnego 
znaczenia ze stanowiska systematu skarbowego. 

Ważną i ciekawą rolę odegrały w liczbie podatków składanych 
przez sejmiki podatki konsumpcyjne, jako to czopowe, szelęźne i akcyza. 
W XV, XVI i w XVn wieku aż do 1629 roku czopowe zwykle w pa- 
rze chodziło z poborem łanowym. Przy wprowadzeniu w owym czasie 
podymnego rozpadł się ścisły związek z czopowem. Kilkakrotnie, jak 
w 1633 i 1637 r. opłacano podatki sejmowe samom tylko czopowóm lub 
też łączono je z podymnóm, albo z poborami podwójnemi, potrójnemi 
i t. d. Wśród tych kombinacyj czopowe straciło swoje siłę dośrodko- 
wa i zmieniło koryto swego biegu i zaczęło powoli zamiast do skarbu 



UWAGI I WNIOSKI. 231 

publicznego dopływad do skarbu wojewódzkiego. Już za Władysława 
IV sejmiki zaczęły rozporządzać się czopowym jakby dochodem woje- 
wódzkim i uzupełniać nićm przypadającą należność z podatku grunto- 
wego lub podymnego. W początkach panowania Jana Kazimierza dało 
ono początek skarbowi oddzielnemu wojewódzkiemu. Odtąd znika 
z oblicza regestrów skarbowych, z uniwersałów, z deklaracyj podatko- 
wych czopowe, jak owe rzeki w pustyniach, które nagle wsiąkają w po- 
kłady piaszczyste, aż dopićro po długićj przerwie na dalekićj odległości 
na jaw' występują. Tak podobnież wsiąkło i czopowe na sto kilkana- 
ście lat, aż wreszcie w 1766 i 1768 r. znów do skarbu rzeczypospolitćj 
bieg swój skierowało, wydobyte z ukrycia zarządu wojewódzkiego. Dla 
skarbu jednak dochód' z czopowego nie przepadł zupełnie, albowiem 
po pewnym przeciągu czasu w innćj postaci zaczęto go wybierać pod 
nazwą szelężnego. Pierwotny więc podatek konsumpcyjny rozszczepił się 
na czopowe i szelęźne. Pierwsze brały województwa do skarbu woje- 
wódzkiego, drugie skarb pospolity. Szelęźne szczególnićj było wybie- 
rane za Jana Sobieskiego i za Augusta II. Po r. 1717 zatrzymały je 
podobnież jak i czopowe same województwa dla siebie. Akcyza zaś, 
jako podatek od żywności, ale także i od towarów, wprowadzona w r. 
1658, po niedługićm istnieniu zniesiona i znów na krótki czas uchwalo- 
na w 1673 r., jako zbyt uciążliwa — upadła zupełnie. Inne podatki, jak 
cło generalne, jak hyberna z dóbr królewskich, jak młynne, myto od 
rzezi występują częściowo i nie miały ogólniejszego znaczenia. 

Jeżeli podatki uchwalane na sejmie a zatwierdzane na sejmikach 
dostarczyły tyle wątku do uwag nad ich istotą, nad rodzajem, nad ich 
okresami, w których się ukazują, to nierównieź więcćj spostrzeżeń po- 
czyni ćby należało nad systematem podatkowania sejmikowego, nad ca- 
łem gospodarstwom skarbowćm, prowadzonem przez sejmiki, a to ze 
względu, że przedmiot ten nie pośrednio, jak poprzedni, ale bezpośre- 
dnio odnosi się do zadania niniejszo) pracy. Zauważyć jednak należy, 
że okres władzy stanowienia podatków przez sejmiki trwał niezbyt dłu- 
go, nie więcćj jak lat sześćdziesiąt aż do 1717 r., kiedy konstytucya sej- 
mu traktatowego zniosła, prócz czopowego i szelężnego, wszelkie inne 
rodzaje podatków wojewódzkich. Tylko właśnie czopowe dłużej, bo 
sto kilkanaście lat zostawało w dyspozycyi sejmików. W ogóle zaś ten 
okres skarbowój władzy wojewódzkiój przypadł na czas wielkich po- 
trzeb publicznych i ciężarów pieniężnych. Podatki wyciągane z po- 
głównego albo z podymnego lub łanowego nie mogły nigdy pokryć 



232 SKARBOWOSC WOJEWÓDZKA. 

całkowicie niezbędnych wydatków na nieliczną siłę zbrojną. Sejmowe 
pobory prawie zawdze do dna wysuszały źródła dochodów a bywały 
niemaljedne i te same. Dla podatkowania zatem wojewódzkiego na sej- 
mikach pozostawało już zwykle Szczupłe, ograniczone pole, wyjałowiałe 
i wyczerpane. System więc podatków sejmikowych, prócz czopowego, 
które obfitszych dostarczało środków, bo miało racyątytu, odznaczał się 
z konieczności pewną dowolnością, w którój niepodobna dopatrzóć się 
jakichkolwiek rozumnych zasad skarbowych. Było to głównie gospo- 
darstwo tak zwane rabunkowe, polegające na t^m, aby o ile można 
oszczędzać siebie a braó od innych, co się da, czy pod taką czy pod in- 
ną nazwą. Najwięcej hołdowano systematowi podatków konsumpcyjnych, 
szczególniój czopowemu, bo to był najpewniejszy, jak twierdzi laudum 
kujawskie z 1667 r., sposób podatkowania w rzeczypospolitój i woje- 
wództwach ^). Szelężne, które było niczóm innóm jeno podatkiem czo- 
powym albo konsumpcyjnym, nazywano także najlżejszym podatkiem ^. 
Wyraźnie nawet przyznano się do zasady opodatkowania ostatniego 
konsumenta, zasłaniając się w tym razie „przykładem inszych naro- 
dów," które tegoż sposobu zażywać zwykły, „żeby od tego akcyzę sta- 
nowić, czego najwięcój ludzie zażywają" *). Dzięki taki^ teoryom za- 
mieniono czopowe, które w XVI wieku płacono tylko w okresach po- 
datków sejmowych co dwa lub trzy lata, na podatek stały, coroczny. 

Gdy jednak wygórowane czopowe sprowadziło i z innych jeszcze 
powodów upadek przemysłu piwnego i gorzałczanego, musiało z ko- 
nieczności podsychać źródło dochodu skarbowego *). Rzuciły się więc 
sejmiki do innych sposobów wybierania pieniędzy dla uzupełnienia nie- 
doborów Te wszystkie rodzaje podatków, jak pogłówne nieślacheckie, 
osobowe, mlówne, owczarskie, pługowe i in., o których szczegółowiej 
mówiło się w rozdziale o podatkach wojewódzkich, nacechowane były 
tą dążnością rabunkową. Uciekano się często do pogłównego nieśla- 
checkiego. Nazwano je w 1658 r. podatkiem najprędszym i najsłuszniej- 
szym ^). Prędkim był on istotnie z powodu łatwćj procedury, ale co 
do słuszności jego zachodzi wielka wątpliwość. Obarczano nim głó- 
wnie poddanych we wsiach oraz ludność w miasteczkach i miastach, 
które już przy poborach i przy podymnóm płaciły swe znaczne ofiftry 
podatkowe. Zamieniano nawet podatek od procederu na pogłówne 



«) II, 185. ») III, 153, 1690. ») 1658, II, 74. ♦) TI, 123, 1661, czopowe .. do wielkiśj dyminncyi 
przychodzi... r. 1667, str. 180, r. 1685, III... czopowe... cale npada i ginie. ») II, 68. 



UWAGI I WNIOSKI. 233 

Ogólne nieślacheckie. W 1658 roku postanowiono zaprowadzić mlówne, 
a jednak pod tą na/.wą wybierano pogłówne. Ciekawym jest rozumo- 
wanie sejmiku: ponieważ młynarze, gdyby to korcowe (ml^wne) odda- 
wali, nie oddaliby wszystkiego, choćby nawet pod przysięgą uiszczali, 
„postanawiamy raczćj per directum, są słowa ucliwały sejmikowćj, żeby 
względem mlćwnego osobne pogłówne oddawane było na każdy mie- 
siąc po groszu od głowy..." ^). Szczegółowo zaś nakładano podatki na 
procedery pewne, na owczarzy, na rzemieślników miejskicli, na naje- 
mników, na tych, co luzem chodzili i wynajmowali się do robót, wre- 
szcie na Żydów i Szotów. Nieuchronnćm następstwem takiego syste- 
matu rabunkowego było zbiednienie ludności wiejskićj, szczególniój zaś 
zrujnowanie wszelkich rzemiosł i wszelkiego przemysłu miejskiego. 
Wprawdzie i inne okoliczności nie mało przyczyniły się do tćj ruiny 
ekonomicznej, ale systemat podatków wojewódzkich odegrał w tćj 
sprawie także wielką rolę. Każde laudum podatkowe, zacząwszy od 
Jana Kazimierza aż do 1717 roku, czyli do ostatniego okresu władzy 
sejmikowej w obrębie stanowienia podatków, może o tćm najwymo- 
wnićj świadczyć. 

Oczywistą jest rzeczą, że i podatki sejmowe mogły w pewnćj mie- 
rze przyczynić się do tego wyczerpania sił i zasobów podatkowych 
przez niewłaściwy, nierozumny systemat ciężarów publicznych. W obec 
tego powstaje pytanie wielkiej wagi i doniosłości, jakie podatki w ogóle 
składała ziemia kujawska do skarbu rzeczypospolitćj, ile wynosiła ro- 
cznie suma pieniężna jój ciężarów, w jakich okresach podatkowych były 
najniższe podatki, w jakich znów najwyższe, o ile zatćm mogły być 
uciążliwemi te ofiary składane na rzecz dobra powszechnego, a więc 
w jakićj mierze podatki sejmowe obarczały nad siły województwo. 
Przedstawiony poprzednio wykaz tabelaryczny nastręcza niezmiernie 
wiele materyału do rozjaśnienia wszystkich tych pytań, które się tylko 
co tu pod uwagę nasunęły. Zachodzi jednak trudność ścisłego okre- 
ślenia wartości jednostki monetarnćj, którćj używano w Polsce po- 
wszechnie pod nazwą złotego. Ta jedność o jednostajnćj prawie zawsze 
ilości składających ją cząstek, a mianowicie 30-stu groszy, zmieniała 
ustawicznie swą wartość wewnętrzną. Sto złotych podatku za Batorego 
nie było tćm samom, co sto złotych za czasów saskich. Należałoby 
oznaczyć ilość czystego srebra w gramach w każdćj jednostce złotego 



•) 1658, II, 74. 

Kządy Sejmilunre. 30 







żyta płaci . 


11 


77 71 


11 


11 11 


11 


11 11 


11 


11 11 


11 



8- 


- 10 gr. 


— 


-20„ 


2 - 


~ 15 „ 


2- 


"" 71 


3- 


■" 77 


4 - 


^ 17 


6- 

■ 


77 

•• 



234 SKABBOWOŚĆ WOJEWÓDZKA. 

W różnych czasach. Ale i ta miara nie byłaby dostateczną. Trzebaby 
jeszcze dla porównania mieć zawsze na uwadze wartość niektórych naj- 
ważniejszych przedmiotów handlu, jak zboża, inwentarza, albo także 
płacę robotnika i t. d. Nim późniejsze badania doprowadzą nas do żą- 
danćj dokładności, weźmy tymczasowo za punkt wyjścia tylko średnią 
cenę korca żyta w różnych okresach, o ile na to pozwalają zebrane 
dotąd przez nas wiadomoici ^). 
Za Stefana Batorego korzec żyta płaci ...... od 8 

„ Zygmunta Ul (1620) „ „ „ 

„ Jana Kazimierza (1659, 1662) korzec żyta płaci 

„ Michała Korybuta (1671) „ 

„ Jana Sobieskiego (1692) „ 

„ Augusta II (1705) „ 

„ Stanisława Augusta (1764) „ 

Wnioski, jakie ztąd wysnuć się dadzą, nie mogą oczywiście odzna- 
czać się matematyczną ścisłością, nie mogą być uważane za nienaru- 
szone, bo lubo podana tylko co wartość korca żyta jest średnią liczbą 
z kilku lat po sobie idących z tćj samej ziemi czy województwa, jednak- 
że do tćj średniej użyć nam się udało niewielu niekiedy liczb, w których 
mogły się nadto odbić chwilowe wahania. Chodzi też głównie o wnio- 
ski najogólniejszćj natury, poprzestać też nam wypada tymczasowo, jak 
się tylko co nadmieniło, na najogólniejszych uwagach. 

W pierwszych latach epoki elekcyjnćj za punkt wyjścia do poró- 
wnawczych zestawień można wziąć okres panowania Stefana Batorego. 
Wojny moskiewskie wymagały w ciągu sześciu lat ciągłych poborów. 
Jednorazowe opodatkowanie składało się z poboru łanowego i z czopo- 
wego. Symplę składało łanowe po 30 gr. z włóki. Województwa więc 
kujawskie oddawały do skarbu rzeczy pospolitćj od 1578 do 1583 r. średnio: 

z poboru łanowego . . 8,500 zł. 
z czopowego .... 6,700 zł. 

Razem 15,200 zł. 
czyli według średnich cen od 45 — 57,000 korcy żyta. 



I) Czerpaliśmy je zarówno z t. z w. tax, które ustanawiali zwykle z urzędu podwoje wodzy w głównych 
miastach, jak z innych źródeł znajdujących się w księgach grodzkich. Taxae rerum s§ w aktach grodzkich 
dośó powszechne w XVI i XVII wieku, stanowiąc obfity materyał do historyi cen w Polsce najrozmaitszych 
przedmiotów. Niestety jeden w nich brak staje się niesłychanie dotkliwym, a mianowicie brak cen zboża 
albo też brak oznaczenia dokładniejszego miary, która pod nazw% cwiertni, korca była tak różna w ró> 
źnych miastach nieraz tego samego województwa. Braliny więc niekiedy ceny z innych aktów np. ze 
skarg, gdzie są podane szkody zrządzone przez wojsko lub osoby prywatne, z instruktarzy lub innych do- 
kumentów. Do sprawdzania braliśmy również taxae rerum innych sąsiednich lub dalszych województw. 
Pomimo usiluój naszej pracy i bardzo mozolnej zawsze to przedmiot, który zaledwie w mggrubszych ry- 
sach na jaw tu występuje. 



UWAGI I WNIOSKI 



235 



i •■ 



Za Zygmunta III w 1620 r. raz tylko najwyższy złożono podatek 
w kształcie ośmiu poborów i czopowego i wtedy ziemia kujawska za- 
płaciła 76,100 zł. czyli według średnich ćen żyta około 114,000 korcy 
przy średnich zaś, niewygórowanych poborach po 4 pobory, wyniesie 
na jeden rok ogółem 67,000 korcy. 



Za Władysława IV pobory zamienione są na podymne i tych śre- 
dnio tylko po dwa na rok przypada, co wynosi 12,440 zł., a czopowe 
czyniło 16,500 zł. czyli razem 29,000 zł., albo mniój więcój 35—40,000 
korcy. 



Za Jana Kazimierza spada na województwo, a szczególni4j na lu- 
dność wiejską ciężar niezwykły. Prawie rok rocznie w ciągu lat dwu- 
dziestu uchwalane są podatki po 10, 20, 30, nawet 50 poborów, albo 
znaczne pogłówne, albo podymne zwiększone. 

W 1649 roku poborów 20 uczyniło korcy żyta 60,000 



łł 



11 



1650 
1653 



7? 



Ił 



»7 



?ł 



25 



« 



7» 



1) 



ł7 



ł? 



79 



77 



77 



77 



„ 72,000 

„ 73,000 

„ 15,000 

„ 28,000 



„ 1662 pogłówne 

77 1663 „ 

W powyższych sumach nie mieści się jednak już czopowe, które 
przeszło do skarbu wojewódzkiego, nie mieszczą się również inne po- 
datki jak akcyza, prowianty i t. p. 



Za Jana Sobieskiego idą również nieustanne i ciągłe uchwały po- 
datkowe, które wynoszą wraz z szelężnóm, bez czopowego i innych po- 
datków wojewódzkich 

w 1674 roku .... około 33,000 korcy żyta 



„ 1677 „ . . . 


łł 


50,000 


77 


77 


„ 1678 „ . . . 


« 


50,000 


77 


77 


,, lOOU' )t • • • 


n 


35,000 


77 


77 


„ 1685 )) • 


V 


56,000 


77 


77 


„ 1690, 91, 92, 93 


11 


38,000 


77 


77 



Za Augusta II i Augusta HI od r. 1717 czyli od zaprowadzenia sta 
łego podatku rocznie około 25 do 30,000 korcy żyta, które za Stani- 



236 SKARB0AV0Ś(5 WOJEWÓDZKA. 

sława Augusta po obniżeniu wartości złotego przedstawiały wartość 
od 15 do 20,000 korcy. 

Powyższe liczby podatkowe zredukowane do wartości korcy żyta 
nie nadają się wszystkie ryczałtem do porównywania. Obejmują óne 
bowiem tylko podatki przez sejm uchwalone, a od połowy XVn wieku 
wybierały jeszcze sejmiki swoje podatki partykularne. Możnaby więc 
tylko porównywać okresy za Batorego, Zygmunta i Władysława IV, 
które stanowią niemal całość nierozdzielną ciężarów podatkowych. Naj- 
korzystniój przedstawiają się w tym względzie czasy Władysława IV, 
kiedy średnio na rok podatki obu województw wynosiły tylko od 35 do 
40,000 korcy żyta. Były to też czasy złotej wolności i ślachta opływała 
w największe dostatki. 

W następnym okresie od zaprowadzenia podatków partykularnych, 
zabrania czopowego i szelężnego na rzecz skarbu wojewódzkiego, a więc 
od czasu, kiedy te ilości nie są dokładniój znane, a ulegać mogły czę- 
stym zmianom, porównywanie staje się trudniejszym. Same jednak 
podatki sejmowe bez wojewódzkich wymowne już składają świadectwa 
i wskazują, jak za Jana Kazimierza województwa czynią ogromne wy- 
siłki, aby dźwignąć ciężary podatkowe, którym późnićj za Sobieskiego 
z trudnością podołać mogą w skutku wyczerpania i ruiny ekonomiczno), 
jak wreszcie za obu Augustów sumy uiszczanych podatków zmalały także 
w skutku osłabienia zdolności podatkowćj. Epoka więc reformy skarbo- 
wćj za Stanisława Augusta miała ciężkie przed sobą zadanie. Donio- 
słość jćj zdobyczy ukazuje się tu dobitnie i wyraźnie w tćm świetle po- 
równawczym i w tym stosunku do stanu skarbowości w poprzednim za 
Augustów okresie. 



YII. Sól wojewódzka, nochód z niój. Szafimek i dystrybucja. 

Szczególne wanmki, wśród jakich województwa sól odbierały. — Potrzeba roztrz^śnienia tego przedmiotu 
oddzielnie. — Trzy tysiące beczek rocznie dla województw kujawskich. — Wartość pieniężna. — Nazwa soli 
snchedniowśj, roczno j. — Składy solne. — Ilość soli dostarczanej i j6j cena. — Sól tylko dla samćj ślachty 
z wyłączeniem posesorów dóbr królewskich i dachownych. — Żupnik i jego czynność. — Wypadki niedostar- 
czenia soli. — Przegląd lat kiedy soli nie dostarczono. — Zachowanie się sejmiku w takich wypadkach. — 
Prośby i przedstawienia. — Punkta instrukcyi sejmikowój. — Inne środki dochodzenia należności. — Pozy- 
wanie administracyi solnój do trybunału. — Instygatorowie wojewódzcy. — Liczenie zaległości. — Spienię- 
żanie uroszczeń. — W 1672 r. za 12,000 zł. — Nadużycia żupnika albo samój ślachty. — Zabieranie soli 
przemoc%. — Cena beczki soli dla ślachty zniżająca się. — Skarga z tego powodu. — Wniosek rozdawania 
soli bezpłatnie. — Sól jako dochód skarbu wojewódzkiego. — Szafowanie ni^. — Asygnacye na sól. — Jał- 
mużna dla kościołów, dla pogorzelców. — Płacenie sol% za usługi publiczne. 

Skarb nadworny królewski, do którego zarządu należały żupy wie- 
lickie i bocheńskie oraz wielkie warzelnie soli na Rusi, był zobowiążą- 



DYSTRYBUCYA SOLI. 237 

ny rok rocznie dostarczać województwom i ziemiom pewnej ilości t^j 
lab imi^j soli za stałą a bardzo nizką cenę. Do korzystania z takiego 
dobrodziejstwa otrzymała prawo tylko wyłącznie ślachta. Wojewódz- 
twa kujawskie miały sobie zapewnioną dorocznie „defluitacyą^^ trzech 
tysięcy beczek soli warzonój ruskiej. 

Gdyby w dostarczaniu tego tak ważnego w ekonomice gospodar- 
czo) przedmiotu był przestrzegany ścisły porządek, gdyby istotnie wo- 
jewództwo otrzymywało tę określoną ilośó soli, nawet przez konstytucye 
sejmowe zapewnioną, możnaby przedmiot ten jako dochód stały odnieść 
do rozdziału o szafowaniu skarbem wojewódzkim, a to tćm więcój, ile 
że niekiedy rzeczywiście należną sól sprzedawano i osiągnięty dochód 
oddawano do skarbu wojewódzkiego na cele ogólne, wojskowe lub 
administracyjne. Atoli w dostarczaniu soli zachodziły takie przer- 
wy i nieraz takie długie, a w skutku tego wytwarzały się między zadłu- 
żonym skarbem lub administracyą solną i województwom dochodzą- 
cćm swój należności takie stosunki odrębnój natury, że cała ta rzecz nie 
dałaby się roztrząsnąć w rubrykach dochodów i rozchodów skarbu wo- 
jewódzkiego choćby nawet niestałych. Dlatego też osobnego wymaga 
miejsca i rozbioru. 

Niktby nie przypuszczał nie obznaj miony z treścią laudów, żeby 
sól mogła tak ważną rolę odgrywać w dziejach administracyi wojewódz- 
kiój i tyle zajmować miejsca w aktach sejmikowych. Przez dwieście 
lat aż do utraty przy pierwszym podziale żup solnych ciągnie się pra- 
wie bez przerwy niby nić czerwona ów wątek — dystrybucyi soli, nie- 
kiedy tak wyrainie występując w paśmie snujących się wydarzeń, że 
stanowi np. na sejmiku deputackim po dokonanych wyborach jedyny 
przedmiot obrad sejmikowych. 

Wnosićby z tego należało, że ta pewna ilość 3,000 beczek dostar- 
czano) soli przedstawiała istotnie tak wielką wartość, iż gwoli niój tyle 
się nią zaprzątano. Tymczasem nie był to w rzeczy samój tak pokaź- 
ny dochód ani wartość tak znaczna. Cena doli zmieniała się pod wpły- 
wem różnych okoliczności. W 1673 r. województwa kujawskie, roszcząc 
sobie pretensye do administracyi ruskiój za nie dostarczoną sól, przyjęły 
za jednorazową defluitacyą 3,000 beczek wynagrodzenie pieniężne, któ- 
re wynosiło 12,000 złp. ^). Ale cokolwiekbądz, czy była większa lub 
mniejsza wartość tćj służebności skarbowćj, ślachtajednak w charakterze 

') n,420. 



238 SKA^UBOWOŚĆ WOJEWÓDZKA. 

wierzyciela umiała bardzo starannie chodzić około windykacji swojej 
należności. Przedmiot więc ten choćby już z tego powodu jako rys 
administracyi sejmikowej zasługuje na uwagę badacza. 

Sól, którą otrzymują województwa kujawskie, nazywają lauda roz- 
maicie, to powiatową, to roczną, to Suchedniowa, Suchedniowa dlatego, 
że w Wieliczce wydawano sól dla ślachty cztery razy do roku w suche 
dni, w województwach zaś kujawskich na Zielone Świątki, które po- 
przedza także szereg trzech suchych dni '). Nazywano ją prócz tego 
solą ruską, jako pochodzącą z warzelni ruskich Samborskich. Była to 
sól warzona, różna od bałwaniastój, kopanój, wielickiej, którą dostawały 
bliższe Krakowa województwa np. sandomirskie i in. Administracya 
żup bądi bezpośrednia królewska, bądź administracya dzierżawców, 
którzy na swój rachunek za pewną opłatą do skarbu zarządzali żupami 
solnemi, była zobowiązana corocznie dostawić na brzeg Wisły dla wo- 
jewództw kujawskich 3,000 beczek soli, dlatego ją roczną nazywano. 

„Według prawa i dawnych zwyczajów" *), miała być zawsze do- 
starczaną na Zielone iŚ wiatki w miejscu nad Wisłą, gdzie dogodniej 
mogła być ze statków wyładowaną i przez ślachtę odebraną. Miejsca 
te nazywano składami solnemi. Do takich zaliczono składy we Wło- 
cławku, Nieszawie, Dobiegniewie i Dybowie. Był wielki skład na zie- 
mi kujawskiój w Bydgoszczy, ale tam pozwalano sprzedawać sól tylko 
dla ślachty województw poznańskiego i kaliskiego. Głównie składano 
sól w Dybowie nad Wisłą pod Toruniem, a potom i we Włocławku 
i w Nieszawie. Przez długi czas w miejscach tych składów nie było 
żadnćj szopy a tóm mnićj magazynu: sól nie odebrana we właściwym 
czasie leżała nad rzeką bez żadnego nakrycia na deszczu, przez co po- 
woli się rozpływała '). 

Oba województwa kujawskie miały sobie zapewnioną roczną de- 
fluitacyą 3,000 beczek *). Dzielić się tą solą mogła tylko ślachta. „Na 
posesorów dóbr królewskich i duchownych, głosi laudum z 1738 roku *), 
sól Suchedniowa nie idzie". Soli tćj nie rozdawano darmo, ale pier- 
wotnie odstępowano jćj ślachcie za koszta, że tak powiemy, przewozu. 
Jeszcze za Zygmunta I w 1520 roku ustanowiono grzywnę jedne czyli 
48 groszy za pełną beczkę soli ruskićj "). Było to w każdym razie do- 
brodziejstwo, wyraźny zysk, który dwa, trzy lub czterykroć przewyż- 



«) 1661, u, 117, 150, ni, 81, n, 194. *) 1722, IV, 367. «) II, 346. *) 1736, 58. Mowa tu o połowie 
przypadającej ilości 1,500 beczek. ») V, 74. •} Vol. leg. I, 396. 



DYSTRYBUCYA SOLI. 239 

szał same wartość soli. Nie każdy miał prawo dowolnie zakapować sól 
dostarczoną, tylko stosownie do pewnćj normy, a mianowicie według 
ilości posiadanych łanów kmiecych, albo w stosunku do obszerności 
folwarku. W sandomirskióm przypadało na każdy folwark po dwa bał- 
wany soli prostój i po jednym bałwanie piękndj ^). W województwach 
kujawskich brano za podstawę podziału soli w XVII wieku regestra 
dymowe z 1629 r. ')• Ponieważ w owój epoce oba województwa liczyły 
około 800 wsi ślacheckich, na każdą więc średnio mogło przypaść oko- 
ło czterech beczek. Podziałem czyli dystrybucyą soli zajmował się żu- 
pnik, mianowany dożywotnio przez króla, pobierający pewne wynagro- 
dzenie za swą czynność bądź od administracyi solnćj, bądź od woje- 
wództw. W 1628 r. zażądała ślachta, aby żupnik kujawski był na 
miejscu osiadły i ze ślachty pochodził, a to dlatego, aby bywając na 
sejmikach, mógł być pociągniętym do zdania sprawy ze swój czynno- 
ści '). Między innemi żupnik był obowiązany uniwersałem zawiadomiać 
ślachtę, że w dniu oznaczonym zacznie dystrybutę soli. W 1716 r. żu- 
pnik Modliński, donosząc o dniu, kiedy na składzie dybowskim 
będzie sól rozdzielał, prosi ślachtę, aby raczyli z grzywnami należące- 
mi do skarbu króla jmści pośpieszyć: „ażem zaś przy wielkićm staraniu 
mojćm i fatydze dla przysługi jwmppanów nie mógł soli inaczćj ode- 
brać, ażem musiał wprzód do skarbu z mój fortuny wyliczyć monetą 
dobrą połowę grzywien, upraszam tedy jwmpp., abyście z takową mo- 
netą raczyli po nią przybywać..." *). 

Tak według przepisów prawa i zwyczaju układał się obraz admi- 
nistracyi solnćj, w rzeczywistości jednak często przedstawiał się inaczćj. 
Czas dostarczał nie mało żywiołów, które ład i porządek psuły. Nie- 
dostawienie soli raz i drugi, uchybienie terminom przez administracyą 
w ciągu kilku lub kilkunastu lat z rzędu, gwałtowne zabranie soli przez 
nieuprawnionych, dochodzenie prawne należności i inne zdarzenia spro- 
wadzały cały szereg następstw, które odmienny wyraz nadawały wize- 
runkowi. Jedną z najgłówniejszych przyczyn, która wywoływała nieład 
i nadwerężała w dalszym ciągu stosunki administracyjne, było niedo- 
starczenie soli we właściwym czasie albo zupełne jćj niedostawienie 
w jednym roku lub w ciągu kilku lat po sobie następujących. Była to 
po większćj części wina administracyi żup solnych, zarówno królew- 
skićj, kiedy zarządzano niemi ad fideles manus (do wiernych rąk), jak 



») Vol. IV, f. 450 r. 1654. «) 1669, H, 252, 274, ») II, 35. ♦) Radź. Gr. Obi. Oddz. II, ks. 10. 



240 SKARBOWOŚC WOJEWÓDZKA. 

i dzierżawców samych. Zdaje się, iż w ostatnim wypadku częściej się 
zdarzały wypadki takidj uiedbałości lub zł^j wiary w niedotrzymaniu 
zobowiązań. W ciągu ostatnich lat stu (1660 — 1772), z których do- 
kładniejsze w landach posiadamy wiadomości, ustawicznie zachodzą 
skargi na niedostarczenie soli. Nie masz dziesięciolecia, w którómby 
raz i drugi nie słychać było zażaleń przeciwko administracyi solnej o nie- 
spełnienie zobowiązania. 

Rzuómy chód pobieżnie okiem na te szeregi lat, aby się przekonać, 
jak często sprawa solna stanowi przedmiot obrad sejmikowych i gło- 
śnćm echem odzywa się w landach wojewódzkich. Za punkt wyjścia 
w tym przeglądzie bierzemy dziesiątki lat, zaznaczając obok, w którym 
mianowicie roku soli nie dostarczono i skargi na sejmikach wytaczano. 

1660—1670. Sól zupełnie nie dochodzi w r. 1663, 1666, 1668, 

1669, 1670. 
1670 — 1680. Sól przez lat dwa zatrzymana r. 1671, 1674. Nie dana 

w r. 1676. 
1680 — 1690. Dwuletnićj soli spodziewają się w r. 1683. 
1700 — 1710. Dopominają się 2-letnićj soli w r. 1703. 

Dopominają się 3-letnićj soli w r. 1704. 

Domagają się za 5 lat soli w r. 1706. 

W ciągu lat 7 w nieoddawaniu soli województwa 

krzywdę ponoszą, w r. 1707. 
1710 — 1720. Przez lat kilkanaście suchedniowćj soli nie dochodzi 

należytość, w r. 1712. 

Przez lat wiele sól nie dochodzi, w r. 1713. 

Pokwitowanie admin. za kilkanaście lat nieodebranej 

soli, w r. 1714. 

Znów sól nie dochodzi, w r. 1715, 1716. 
1720 — 1730. Sól Suchedniowa za lat trzy zatrzymana, w r. 1722. 

Sól windykowana zatrzymana, w r. 1727. 
1730 — 1740. Sól za lat kilka nie wydana, w r. 1735. Wojewódz- 
twa żadnój soli nie brały. 
1740 — 1750. Nie mogą się doczekać soli, w r. 1746. 

Domagają się zatrzymanej soli, w r. 1747. 

Z tego krótkiego przeglądu stu lat widać, jaka wielka panowała 
nieprawidłowość w dostarczaniu województwom kujawskim soli. Wnio- 
fekowaćby z tego można, że i w poprzednióm stuleciu nie lepićj się pod 



DYSTRYSnCYA SOLI. 241 

tym względem działo. Skargi z 1628 r. na nieodbieranie soli, niektóre 
konstytucye sejmowe w tym samym przedmiocie naprowadzają na po- 
dobny domysł i nawet przypuszczenie stwierdzają. W takicli wypad- 
kach województwo albo sejmik występowały w charakterze wierzyciela 
względem dłużnika, jakim był skarb nadworny albo administracya sol- 
na. Jeżeli podskarbi nadworny, jako zarządzający dochodami królew- 
skiemi, do których żupy należały, był przyczyną niedotrzymania zobo- 
wiązania, sejmik przez posłów swoich na sejm wysyłanych albo przez 
umyślnych posłów zanosił „gorące** prośby do króla o nieodmawianie 
ślachcie zapewnionego jej konstytucyami dobrodziejstwa. Umiano w ta- 
kich razach podnosić znaczenie dobrodziejstwa a zarazem konieczność 
świadczenia go bezustannie. „Prosimy o taką rzecz, powiada ślachta 
w laudum sejmikowóm z 1628 r., bez którdj żyd człowiek żadną miarą 
nie może" ^), „która ad conservandam vitam liumanam należy" '). 
„Niech przynajmniój, tak mówi inna uchwała sejmikowa, w tych nie- 
znośnych ciężarach, (pobory na wojnę szwedzko-pruską), to alimentum 
nam powinno mamy" '). A sól ma w oczach ślachty nietylko wartość 
tak wielką pod względem fizyologicznym i ekonomicznym, ale wrzekomo 
i pod względem moralnym, jako zachęta do płacenia podatków. „Mamy 
nadzieję, powiada ślachta na sejmiku radziejowskim, wysyłając posłów na 
Sejm w początkach panowania Jana Sobieskiego, że sól według starych 
praw i przywilejów... stanu ślacheckiego dochodzić będzie, „tóm stan 
ślachecki ochotniejszy będzie ad contribuendum et succurrendum oj- 
czyźnie" *). 

Nie zawsze jednak skutkowały i takie usilne przedstawienia. Po- 
nawiano więc prośby ustne i piśmienne, nawet natrętnie. Przyznaje się 
do tego sejmik 1628 roku, wysyłając posłów do króla o sól zaległą, 
skoro oświadcza, że „nie bez uprzykrzenia podobno jkrm. tak częste 
i gorące na sejmach prośby nasze wnosimy, abyśmy przy dawnćm pra- 
wie do dawania soli zachowani byli..." *). Jak widać z tego, ślachty 
bynajmniój pomawiać nie można o brak starania w dochodzeniu swój 
należności. Owszem chętnie się ona nawet narazi na zarzut „uprzy- 
krzania się," ale, o ile się da, swojego nie popuści. Więc układając ar- 
tykuły instrukcyi poselskićj na sejm walny, nie pominie soli, nie zapo- 
mni umieścić żądania, aby „punktualnie na Zielone Świątki" była od- 
dawana. Domagania swoje niemal na każdym sejmie wypowiadać 



«) n, 74. «) II, 35. »; 1628, n,47. *) 1675, lU, 34. ») II, 47. 



242 SKARBOWOŚĆ WOJEWÓDZKA. 

swym posłom poleca, dodając wnioski o obostrzeniu egzekucji. Mię- 
dzy innemi zasługuje na uwagę w 1666 r. żądanie w artykułach sejmi- 
kowy cli, aby w razie gdyby którego roku sól nie doszła, „w podatkach 
poręczona była" *). Albo też w trzy lata pózniój uczyniony wniosek, 
aby podskarbi bez wiadomości województw nikomu nie arendował eko- 
nomii samborskiój *). 

Używano nietylko posłów sejmowych do wypowiadania żądań co 
do nie dostarczono) soli, wysyłano listy za podpisem marszałka w imie- 
niu sejmiku, wyprawiano komisarzy osobnych i t. d., szczególniej w' tych 
wypadkach, kiedy miano do czynienia z administratorami żup solnych 
czyli z arendarzami, którzy wydzierżawiwszy żupy, byli zobowiązani 
umową kontraktową dostarczać województwom pewnej oznaczonej ilo- 
ści soli. Sejmik mógł się wtedy zachowywać względem administrato- 
rów jako względem osób prywatnych i dochodzić na drodze sądowćj 
swój należności. 

Sądem w tćj mierze rozstrzygającym spory był trybunał lubelski. 
Województwa obierały instygatora, któremu dawano upoważnienie do 
wytoczenia skargi. „Ponieważ, tak brzmi laudum z 1666 r. ^), satysfak- 
cyi w odebraniu soli od jmp. starosty Samborskiego mieć przez lat kil- 
ka nie możemy, lubo po tak częstych instancyach naszych od koła ry- 
cerskiego, lubo też przez posły obsecrando, zlecieliśmy jmp. marszałko- 
wi i dyrektorowi koła naszego rycerskiego, aby list od koła naszego do 
jegomości dyrygował, na który gdyby jmp. starosta uczynić nie chciał, 
tedy laudo eodem naznaczamy i upraszamy jmp. Budnego instygatora 
województw naszych, aby on imieniem całego koła rycerskiego jurę 
ageret..." 

Niekiedy sól nie dochodziła dla utrudnionej na Wiśle żeglugi, np. 
podczas najazdu szwedzkiego w XVII i XVIII wieku, albo dla wewnę- 
trznego zamieszania. Z jakichkolwiek jednak powodów zachodziła 
przerwa lub uchybienie terminom, sejmik za pośrednictwem żupnika 
prowadził ścisły rachunek i nie kwitował administracyi solnój z odbio- 
ru, póki całkowicie zaległój należności nie odebrał. W 1707 roku nad- 
płynęła sól po kilku latach przerwy. Stanęła uchwała sejmikowa, aby 
żupnik „kwitu pp. administratorom żup Samborskich nie dawał tylko 
pro anno 1702, aby sobie ciż ichm. skarbowi nie uzurpowali pro anno 
1707, gdyż jeszcze winni za lat pięć." 



«) II, 160. «) 1669, II, 238. «) II, 177. 



DYSTRYBUCYA SOLI. 243 

W pomyślniej szych wypadkach zdarzało się, że województwa mo- 
gły spieniężyć swoje prawne do administracyi uroszczenia. W 1673 r. 
wyznaczeni z łona sejmiku komisarze ułożyli się z administracyą żup 
Samborskich o zwrot należności za jedne (z 1672 r.) defluitacyą soli 
i wyjednali gotowizną 12,000 zł., które postanowiono obrócić na rzecz 
ogólną, podzieliwszy w ten sposób: na województwo brzeskie 7,000 zł. 
a 5,000 zł. na inowłocławskie. W 1714 roku zamierzano w podobny 
sposób załatwić spór o sól, której nie dostarczano w ciągu lat kilkuna- 
stu. Wyznaczeni w tym celu posłowie zawarli nawet układ z podskar- 
bim, ale województwa dla pewnych, bliżój nam nieznanych powodów 
przyjąć go nie chciały i tym samym posłom przeciwko ich własnej tranz- 
akcyi manifest zanieść zleciły ^). Późnićj znów w 1736 roku za trzy 
niedoszłe defluitacye taką zawarły województwa ugodę, że przyjęły pół- 
torój defluitacyi (czyli 4,500 beczek) bez żadnój dopłaty *). 

Zdarzały się i inne nadużycia, których powodem była nie admini- 
stracyą solna Samborska, ale miejscowa — żupnika, albo też sama ślachta 
zresztą prze2 niezachowanie przepisu, porządku i prawa '). Żupnika 
obowiązkiem było, według uchwały sejmikowćj z 1671 r., na dwa tygo- 
dnie przed dystrybutą obwieścić ślachtę uniwersałami po wszystkich 
grodach i sól „wydawać aequaliter tym wszystkim, którzy pospolite 
ruszenie odprawują" *). A w rozdawaniu miał się żupnik ściśle trzy- 
mać regestrów poborowych z 1629 r. i nikomu więcej nie dawać nad to, 
co mu z proporcyi przypadało '^). Nie zawsze jednak zachowywano 
przepisany porządek, szczególnićj w takich czasach, kiedy po dłuższej 
przerwie w dostarczaniu soli zapowiedziano znów świeżą defluitacyą. 
Bliższa ślachta a więcćj spragniona , i niecierpliwa chwytała sól przed 
czasem, wbrew regestrom poborowym. W roku 1712, kiedy przez dłuż- 
szy czas województwa soli nie odbierały, chociaż nie mało jój spuszcza- 
no Wiała ku Prusom, polecił sejmik komisarzom swoim zatrzymać sól 
u lądu włoszyckiego (w po w. kowalskim). Stało się, jak kazano. Ale 
„panowie niektórzy obywatele nasi, są słowa laudum z pomienionego 
roku, gwałtownie na skład włoszycki tumultem najechawszy, nienależy- 
cie zabrali, wydarli, nowym i niepraktycznym w tych województwach 
sposobem pro libitu rozebrali..." *). W 1718 roku jest wzmianka o tóm, 
że administrator żup Blumental oskarżył przed królem Augustem oby- 
wateli kujawskich o to, jakoby skład solny w Dybowie naszli zbrojną 



") IV, 280. «) 1736, V, 66. ») II, 332, Ul, 5. «) 1672, II, 360. ») Tamże. •) 1712, IV, 238, 249. 



244 SKARBOWOŚC WOJEWÓDZKA. 

ręką ,,nawet z dzialami^^ *). Czy skarga była słuszną czy niesłuszną, na 
to odpowiedzieć nie umiemy. Ale to jednak nam wiadomo, że dwa 
lata przcdtc^m w 1716 r., kiedy województwa nie mogły się doczekać 
soli, choć jćj dość było na składach kujawskich, upoważniły na sejmi- 
ku uchwałą ogólną żupnika, aby na którymkolwiek składzie przystąpił 
do dystrybucyi soli cum adminiculo (przy użyciu pomocy) „ludzi na- 
szych wyprawnych (jeżeliby tego potrzeba było) w komendzie mar- 
szałka konfederacyi województw naszych zostających" ^). Może więc 
o tej wyprawie Blumental wspomniał w swój skardze. Pozory takiej 
wyprawy mogło poniekąd mieć zebranie, które się zgromadziło w 1717 
roku po odebranie soli, kiedy w myśl uchwały sejmikowój postanowio- 
no zjechać tłumnie „nemine excepto", na dzień oznaczony i mimo opór 
administratorów zupnych, za opłatą, sól będącą na składach odebrać ^). 
Ten sposób postępowania oczywiście stawał się źródłem nowych niepo- 
rozumień. 

Zmieniająca się od czasu do czasu cena za beczkę soli dawała ró- 
wnież powód do skarg nieraz bardzo głośnych. Jeszcze w 1520 roku, 
jak się wyżój rzekło, postanowiono, aby ślachta więcój jak grzywnę 
czyli 48 groszy za beczkę nie płaciła. Cena ta ze zmianą okoliczności 
utrzymać się nie dała. Z postępem czasu wartość pieniędzy się zmniej- 
szała a rosły koszta nakładu i przewozu. W instrukcyi sejmikowej 
z 1666 oraz z 1670 r. przypomniano posłom kujawskim na sejm walny, 
aby się domówili, iżby sól województwom „według prawa po grzywnie 
currenti pecunia" wydawana była *). W dwa lata póiniój (1672) pono- 
wiono w instrukcyi to samo żądanie, aby od soli ślacheckiój nie więcój 
nad grzywnę podług dawnego prawa ichmpp. administratorowie pobie- 
rali ^). Jaki skutek odniosły te starania — nie wiadomo. Zdaje się, iż po- 
zostały bezowocnemi. Administracya podnosiła cenę według możno- 
ści i brała, o ile się dało, nad normę. W 1669 roku, właśnie w czasie 
owych żądań, wypowiadanych w instrukcyach sejmikowych, podskarbi 
oświadczył, że dostarczać będzie ślachcie soli beczkę po złotycfi trzy*). 
Ponieważ w tym samym okresie, według postanowień ślachty, beczka 
soli dla nieuprzy wilejowanych miała kosztować 5 zł. (1666 r.) czy 6 zł. 
(1667), więc odstępowanie tój samej dla ślachty po 3 zł. stanowiło do- 
brodziejstwo — prawie 100%. W 1685 r. zgodziła się ślachta płacić za 
beczkę 80 groszy, ale nie więcój ^). Było to więc w stosunku do ceny 



>) IV, 333. «) 1717, IV, 343. •) U, 160. «) U, 303. ») II, 433. •) U, 240. ^ IH, 104. 



DYSTRYBUCYA soli. 245 

targowej na miejscu pół na pół. Ta cena ustalona z końca XVII wieku 
utrzymała się dość długo i przez czas XVIII stulecia. W 1740 roku 
odezwały się na sejmiku głosy, że ślachta niesłusznie płaci od beczki soli 
po 80 gr., „na co fundamentu żadnego prawem opisanego skarb nie ma, 
owszem według dawnych o soli praw, tak opiewa laudum z pomienio- 
nego roku, po grzywnie tylko od beczki soli sucliedniotvój, alias gr. 48, 
płacić należy** ^). Czy zrobiono jakie ustępstwo ślachcie, nie wiadomo, 
zdaje się, iż to tćm trudniej było uzyskać, ile że w tym samym roku 
uczyniono wniosek, aby ustalić cenę beczki dla nieuprzywilejowanych 
i oznaczyć ją na 8 tynfów czyli 9 zł. z górą. W połowie więc XVIII 
wieku, na schyłku rozdawnictwa soli w obec podniesiono) jćj ceny śla- 
chta odbierała od skarbu większe dobrodziejstwo, bo o trzykroć taniej 
ją otrzymywała. Nabrało ono jeszcze silniejszego powabu, kiedy w 1764 
roku na sejmiku żupnik Modliński uczynił wniosek, aby dochód z czo- 
powego obrócić na opłacenie grzywien za sól, „tak aby każdy z nas sól 
należącą sobie bez płacenia grzywien odbierał'* ^). Więc nawet za dar- 
mo miała ślachta sól otrzymywać. Wniosek wielce się podobał. Na- 
zwano tę propozycyą „bardzo wszystkim nam pożyteczną**, przyjęto ją 
też bez jakiegokolwiek zarzutu, ale ostateczną uchwałę dla zebrania 
wiadomości o dochodzie z czopowego odłożono do następnego sejmiku. 
We wrześniu 1765 roku zapadła upragniona uchwała. Modliński żupnik 
już był otrzymał grzywny na pokrycie należności z dochodu czopowego 
i na rok ówczesny 1765 sól wydał za darmo. Postanowiono więc, aby 
z tego źródła i nadal w przyszłych latach „grzywny od soli suchednio- 
wój były płacone**, a zatem aby sól ślachtę odtąd już bezpłatnie do- 
chodziła. 

Co za ironia losu! 

Kiedy stan ślachecki w dbałości o swoje przywileje doszedł do te- 
go, że postanowił mieć już i sól bezpłatnie, aliści niebawem następuje 
wielka katastrofa, która nietylko soli pozbawia ale i jój samój życie po- 
lityczne na znacznój przestrzeni rzeczypospolitej odbiera. 

Sól przeznaczoną dla województw uważano za własność wspólną, 
którą mógł za zgodą wszystkich rozrządzać sejmik według potrzeby 
nietylko w razach odbierania zalegaj ącćj należności, ale i w wypadkach 
prawidłowój dostawy. Własność tę ogólną uważano niekiedy w cza- 
sach ogołocenia skarbu wojewódzkiego za dogodny środek do załatwia- 



«) V, 81. >) V, 196. 



246 SKARBOWOŚC WOJEWÓDZKA. 

nia kłopotów pieniężnych i pokrywania różnych nagłych wydatków. Za 
zgodą więc ogóhią albo oddawano całkowitą defluitacyą na rzecz skarbu 
wojewódzkiego albo tylko pewną częśó, większą lub mniejszą. W tym 
ostatnim razie następowała wedle taryfy redukcya i w pewnym stosun- 
ku każdy mniój soli od zwykłój normy otrzymywał. — O przelaniu pie- 
niędzy do skarbu wojewódzkiego otrzymywanych od administracyi sol- 
nój w ilości 12,000 zł. za niedostarczoną jednoroczną defluitacyą już 
wyżdj była wzmianka. Nie zawsze jednak w tym kształcie dogodnym 
można było rozrządzać solą. Dawano więc asy gnący e od sejmiku lub 
marszałka na odebranie in natura tylu a tylu beczek soli, które asy- 
gnataryusz zapewnie na miejscu odstępował administracyi za gotówkę, 
otrzymując niewątpliwie znacznie niższą cenę od bieźącój. Może nieraz 
beczkę, która warta była w handlu 5 do 8 zł., trzeba było sprzedać o 30 
procent mniój, za 4 lub 5 zł., a wtedy zysk nie był tak wielki, zwła- 
szcza po opłaceniu należnych skarbowi grzywien czyli zwykłój ceny 
ślaćheckiój ^). Bardzo często płacono kościołom i klasztorom jałmużnę 
publiczną — solą in natura. Jak nie można było dostać pieniędzy, trzeba 
się było kontentować i takim datkiem. Brali więc księża i zakonnicy 
asygnacye solne. W 1670 r. ofiarował sejmik 00. Reformatom konwen- 
tu pakoskiego, podgórskiego i inowrocławskiego po 20 soli beczek, 00. 
Franciszkanom w Radziejowie tyleż, a kościołowi farnemu tamże na po- 
prawę okien również 20 beczek t. j. z warunkiem opłacenia przez asy- 
gnataryuszów przypadającej skarbowi należności '). W podobny sposób 
rozrządzono w 1722 roku znaczniejszą ilością zatrzymanćj przez skarb 
a województwom należnćj soli. Kościołowi farnemu w Radziejowie, 
gdzie się odbywały sejmiki, asygnowano na reperacyą 2,000 beczek, 
a na rzecz spalonego kościoła w iŚmiłowicach dla prędszego „promul- 
gowania chwały boskićj*' 1,000 beczek *). 

Niekiedy i świeckim osobom dawano w tym kształcie zapomogę 
np. pogorzałym. Ale najciekawszą jest ta okoliczność, że za usługi pu- 
bliczne płacono solą honorarya, dyety lub salarya np. posłom sejmiko- 
wym *). W 1714 r. wśród wielkiego ogołocenia skarbu wojewódzkiego 
a ogólnój biedy ofiarowano posłom sejmikowym wysłanym do komisa- 
ryatu saskiego „całą quantitatem soli suchedniowej" *). Hojność tę nie- 
zwykłą objaśnia ta okoliczność, że darowana sól miała być dopiero ko- 



>) Zob. 1676 r. V, 405. ») U, 258. «) IV, 365. ♦) 1676, V, 405. postanowił sejmik dla braku pienlc- 
uiędzy ofiarować swym posłom za fatygę 1,100 beczek soli. *) lY, 269. 



DYSTKYBUCYA SOLT. 247 

sztem województw sprowadzoną, a niebawem też zaszły spory na sej- 
miku co do zasadności tdj „largicyi". Podobnież rozporządzono w 1726 
roku zaległą defluitacyą z 1713 r. na rzecz posłów sejmikowych posła- 
nych na sejm do Grodna. Każdemu posłowi ofiarowano 500 beczek, 
co uczyniło 2,000 beczek, a pozostałe tysiąc miały przypaść plenipo- 
tentom województw za koszta i fatygi przy windykacyi tf5j soli *). Wr. 
1735 dwom komisarzom wojskowym ofiarowano 750 beczek, ale ode- 
branie ich snadi połączone było z pewnemi trudnościami, skoro jeszcze 
w dwa lata późnidj zapadła uchwała sejmikowa, że obiecana ilość soli 
w następnym roku ma dojść ich niewątpliwie. Niebawem jednak lau- 
dum sejmikowe z 1738 roku rozdawnictwu soli kres położyło. Oświad- 
czono publicznie na sejmiku, że posłowie, komisarze i inni za jakiekol- 
wiek usługi publiczne nie mają się na przyszłość spodziewać żadnego 
wynagrodzenia „a osobliwie z defluitacyi solnćj" *). Zdaje się, że odtąd 
ustały wszelkie largicye solne, przynajmniej w laudach już o nich 
wzmianki nie masz. Niebawem bezpłatna sól miała stać się dobrodziej- 
stwem w niczćm nie uszczuplonym całego og<Słu ślachty, w myśl uchwa- 
ły sejmikowćj z roku 1765-go, ale nie na długo, bo wkrótce potom już 
żupy wielickie i ruskie przeszły pod obce panowanie. 



YIII. Rozchody 8kai*bu wojewódzkiego. 

Znaczenie skArbu wojewódzkiego w obec wydatków na potrzeby miejscowe, — Rozcliody. na nznpełnienie 
podatków, na opłacenie kosztów administracyi skarbowej. — Salarium komisarzy płatniczych. — Salarinm 
komisarzy radomskich po 1/200 zł.— Plenipotentów radomskich. — ^Komisarzy skarbowych wojewódzkich i iii. 
Poselskie.— Poselskie nadzwyczajne, honorarya. — Largicye: na cele pnbllczne, na niigrody, na cele dobro- 
•czynne, na zapomogi pogorzelcom, na cele religijne, pobożne, koi^ciołowi farnemu w Radziejowie, klaszto- 
rowi 00. Franciszkanów i in. — Zmienne jego koleje. — ^Hojność.— Zniesienie dyet w 1(583 roku. — Powrót do 

honoraryów. 

O wydatkach województw może być mowa tylko w tym okresie, 
kiedy istniał skarb wojewódzki, którego dochodami sejmik szafował. 
Taki stały skarb wojewódzki zawiązał się właściwie dopiero wtedy, gdy 
pewne podatki, jak czopowe, a później szelęźne, w pewnym czasie i ak- 
cyza, wpływały stale, niemal rok rocznie do skrzyni wojewódzkiej. Nastą- 
piło to, jak wiadomo, około połowy XVII wieku i ten skarb, w szafun- 



•j IV, 400. *j 1738, V, (55. Wprawdzie już i wcześniej, bo w 1703 r. postanowienie zapadło „aby 
na sól województw naszych snchedniową żadne nie były i nie zachodziły prywatne largicye...", ale uchwała 
ta cieszyła się niezbyt dłng§ powaga (IV, 78), jak świadczy następne wkrótce lata. 



248 SKARBOWOŚĆ WOJEWÓDZKA. 

ku sejmiku będący, przetrwał z górą sto lat, aż do odebrania woje- 
wództwom w 1766 r. czopowego i szelężnego. Bywały jednak nadzwy- 
czajne wypadki i przedtem oraz i w czasie istnienia skarbu wojewódz- 
kiego, kiedy sejmowe, ogólne podatki składano do dyspozycyi sejmiku. 
Ile razy na sejmie uchwalono wyprawę żołnierza powiatowego zamiast 
pieniężnego dla skarbu zasiłku, a zdarzało się to już za Zygmunta III, 
wtedy ustanowione na sejmie podatki oddawano na cele wojskowe do 
skarbu wojewódzkiego i w tych wyjątkowych razach nie podskarbi ale 
sejmik szafował pieniędzmi zebranemi w województwie. Ponieważ 
w pierwszej formie skarb wojewódzki miał dłuższą trwałość i przedsta- 
wiał poniekąd normalny stan samorządu ziemskiego, wypadnie więc 
wprzód poznać i ocenić te rozchody, które przeznaczone były na za- 
spokojenie potrzeb ściśle miejscowych. 

Potrzeby te, rodzaj ich i zakres zmieniały się w biegu czasu i były 
zawsze w ścisłej zależności od środków, któremi dla zadośćuczynienia 
im rozporządzać było można. Usługi publiczne, za które płacono w pó- 
źniejszym okresie rozwoju instytucyj wojewódzkich, były wynagradzane 
ze skarbu ogólnego, koronnego, czy nadwornego. Przed zawiązaniem 
się skarbu wojewódzkiego ziemia nie ponosiła wprost i bezpośrednio 
żadnych ciężarów na opędzenie potrzeb miejscowych. Przy utworzeniu 
nawet skarbu ziemskiego, powiatowego, kierującym był wzgląd na po- 
trzeby publiczne. Czopowe, które później stanowiło najobfitsze źródło 
dochodów wojewódzkich, pierwiastkowo było przeznaczone na ulżenie 
województwu w dźwiganiu podatków t. j. płacono skarbowi podatek 
łanowy albo dymowy podatkiem konsumpcyjnym. Dla kogo taka zmia- 
na była właściwie ulgą a dla kogo ciężarem, łatwo zrozumióć, zważy- 
wszy, że sejmik ślachecki zamiast kmieci ślacheckich podstawiał w tym 
razie głównie producentów i konsumentów miejskich, lubo poniekąd 
i ślachta pośrednio w ponoszeniu tego podatku udział brała. Cokolwiek 
jednak bądź, takie szafowanie czopowćm właściwie nie było wydawa- 
niem wprost grosza ze skrzyni wojewódzkiej. Był to tylko jeden ze sy- 
stematów gospodarstwa publicznego, ogólnego. 

Później, kiedy województwa zaprowadziły zwyczaj dawania do 
skarbu sum ryczałtowych, deklarowanych lub sum z taryfy przypadają- 
cych, wtedy czopowe uważano za subsidium w podatkach „ubogim lu- 
dziom," którym dawano różne ulgi. Po takim wyłomie zrobionym 
w tym dochodzie, czopowe zaczęło służyć i na inne potrzeby wraz z po- 
datkami „partykularnemi", które sejmiki od połowy XVII w. dowolnie 



ROZCHODY SKARBU WOJEW. -240 

uchwalały. Odtąd skarb wojewódzki stał się pokusą, która przyczynia- 
ła się nie mało do mnożenia potrzeb, do zacierania pojęcia o słuszności 
ich lub zasadności, do mieszania rzeczy publiczno) z prywatną. Szcze- 
gólniej kiedy od roku 1717 uregulowano stałą płacę na rzecz wojska ko- 
ronnego i wyłączono z gospodarstwa wojewódzkiego zarząd skarbowo- 
wojskowy, otworzono szerokie wrota interesowności i prywacie. Tak 
zwane largicye, donatywy, rozdawnictwo pieniędzy publicznych, nadu- 
życia weszły na porządek dzienny. 

Rozchody skarbu wojewódzkiego były następujące: 
I. Uzupełnienie podatlców, których w oznaczonój przez sejm wysoko- 
ści nie można było dla przyczyn miejscowych wybrać, dla defektów, zu- 
bożenia, zniszczenia województwa i t. p. Uzupełniano szczerby, które 
powstawały z przyczyn zależnych lub niezależnych od sejmiku, podat- 
kiem po największój części czopowym, niekiedy innemi, które znane 
były pod nazwą partykularnych: pogłówne nieślacheckie, owcowe i in. 
Bywały ciężkie chwile niewypłacalności województwa, kiedy nieuiszczo- 
ne we właściwym czasie podatki albo uchwalone na sejmie dla pokrycia 
długów, były egzekwowane przez samych żołnierzy, przez niepłatne 
wojsko. Wtedy, cokolwiek wpływało do skarbu wojewódzkiego, prze- 
znaczano z mocy postanowienia sejmikowego na uzupełnienie czyli in 
supplementum, jak się wówczas mówiło, albo in subsi4ium podat- 
ków publicznych. W roku 1658 takie przeznaczenie dano czopowemu 
i akcyzie *). W kilka lat później sejmik zastrzegł sobie, aby czopowe 
na ekstraordynaryjne wydatki nie wychodziło *). W 1669 roku płacono 
żołnierzy czopowóm '), podobnież uspokojono ich tym podatkiem w r. 
1671 *), a w dwa lata późnidj zapadła uchwała, iżby pieniędzy skarbu 
wojewódzkiego nie obracaó na żadne largicye tylko na zapłatę chorą- 
gwiom borgowym ^). W końcu panowania Jana Sobieskiego, kiedy cię- 
żar wielkich długów wojskowych spadł na województwa, przypomnia- 
no sobie na sejmiku w Kadziejowie w 1695 roku, że dawniej czopowe 
„na zapłatę wojskową zawsze (?) ordynowane bywało". W tym też 
duchu rozrządzono wtedy dochodem z czopowego ^). Jeszcze i pó- 
iniój po kilkakroó zachodzą wzmianki o użyciu czopowego na takie 
cele ogólne, na uzupełnienie podatków wojskowych. Ale pomimo sto- 
sowania tój zasady łamano ją dość często i już przed rokiem 1717 ko- 



1) II, 69. *) 1666, II, 177. ») II, 228. *) II, 339. ») 1673, II, 409. •) 1695, Jul. 11, III, 193. 



250 SKARBOWOŚĆ WOJEWÓDZKA. 

rzystano bai'dzo swobodnie, nie krępując się niczym, z czopowego lub 
z innych dochodów wojewódzkich na rozmaite cele. 

2. Do wydatków niejako niezbędnych, które bezpośrednio łączyły 
się z objaśnionym tylko co „uzupełnianiem podatków," należały rozchody 
na opłacenie kosztów administracyi skarbowej. Jakkolwiek sami opodat- 
kowani, płacąc poborcom po groszu od złotego, opędzali koszta pobo- 
rowania, poborcy zaś z tych dochodów powinni byli pokryó wydatki na 
odwiezienie pieniędzy do skarbu '), jednak niekiedy i ten ciężar spadał 
na województwo, a koszta dalszej administracyi, kontroli, rewizyi i sza- 
funku z czasem stale ponosił skarb wojewódzki. 

Odwózka pieniędzy była niekiedy oddzielnie opłacaną; zwłaszcza 
w okresie czasu od 1659 do 1674 r. kilka razy uchwalano dla poborców 
lub szafarzy wynagrodzenie. W 1659 r. przeznaczono na opędzenie tój 
potrzeby 600 zł. *), w dwa lata później postanowiono dad 1,000 zł. za 
odwiezienie pieniędzy podobnież do Lwowa '). Do Warszawy wydano 
na odwózkę podatków 400 zł. w 1669 roku *), a w 1674 r. „na wekturę 
do skarbu" naznaczono poborcom pogłównego jednemu z brzeskiego 
150 zł. a drugiemu z inowłocławskiego 100 zł. *). Z późniejszych cza- 
sów już brak wiadomości. 

Salańum komisarzy wysyłanych przez województwo do komisyj 
płatniczych^ które w XVTI wieku po kilkanaście ' razy zbierały się we 
Lwowie dla porachowania się „z borgowóm wojskiem" i obmyślenia 
płacy lub jój uporządkowania. Kiedy w 1659 r. ustanowiono taką ko- 
misy ą na sejmie, zapadła uchwała, aby senatorowie, deputowani z se- 
natu, nie brali żadnego salarium ze skarbu. Co zaś do komisarzy wo- 
jewódzkich postanowiono także, aby im ziemie i województwa na swych 
sejmikach obmyśliły wynagrodzenie *). Jakoż zgodnie z tą konstytu- 
cyą sejmik radziejowski, przyjmując na siebie „ten ciężar rzeczypospo- 
litój," naznaczył „zwyczajne (?) salarium brzeskiemu 1,000 zł., inowło- 
cławskiemu drugi 1,000 zł." '). Odtąd, ilekroć województwa wysyłały 
swoich komisarzy do komisyj wojskowych zasiadających we Lwowie, 
zawsze koszta ze swego skarbu zobowiązane były ponosić. I tak w 1661 
roku wydano dwom komisarzom lwowskim każdemu po tysiąc zło- 
tych '). Podobnież w 1673 r. i w 1686 r. '). Bywały wypadki, w któ- 



«) 1607, Vol. leg. II, 8tT. 886 i in. ..z którego salarium już i koszt odwożenia pieniędzy do skarbu 
odprawowad maj%.« «) II, 92. ») II, 126. ♦) II, 227. »} III, 28. •) Vol. leg. IV, 587. Obrano wtedy na 
sejmie z wojew. brzeskiego Spytka Pstrokońskiego, z inowłocławskiego Aleksandra Wysockiego. ') II, 92. 
») II, 126. •) II, 421, m, 121. 



BOZCHODY SKAEBOWE. 251 

•* 

rych uważano za stosowne podnieść wjsokoś<5 „honoraryum/* W 1663 
roku naznaczono ze względu na „prace i koszty podjęte" na „tak dłu- 
gi(5j komisyi lwowskiej" każdemu komisarzowi po 2,000 zł. *). Póznidj 
kilkakrotnie płacono po 1,200 zł. z wyraźnym wskazaniem źródła, zkąd 
wydatek miał by<5 pokrytym. Zwykle czopowe na ten cel służyło '). 
Miano je na względzie i w 1667 roku, przeznaczając dla komisarzy jedne 
symplę podymnego, ale także z czopowego, co wynosiło około 2,400 zh 
z nadmienieniem, że gdyby im dłużdj przyszło nad ordynacyą sejmową 
na tamtdm miejscu pozostawać, sejmik straty ich wynagrodzi. (II, 183). 

Solarium komisarzy radomskich było wydatkiem częstszym i po- 
wszechniejszym, bo tylko wyjątkowo radomski trybunał odbywał się 
we Lwowie, że tu tego sprzecznego określenia geograficznego użyjemy 
za przykładem uchwał sejmowych. Zwykłćm jego siedliskiem był Ra- 
dom. Przez długi czas komisarze radomscy brali salarium po 200 zł. 
ze skarbu koronnego '). Póznićj, zdaje się, że od r. 1659, kiedy sejm 
zwalił na województwa ciężar opłacania komisarzy wysyłanych do Lwo- 
wa, rozciągnięto tę uchwałę i na komisarzy radomskich. Eonstytucya 
w r. 1667, w skutku którćj obiór komisarzów przeniesiono z sejmu do 
sejmików, postanowiła, aby nadal województwa obmyśliwały im sala- 
ria *). Snadz zachodziła znów pózniój pewna w t^j mierze wątpliwość, 
kiedy uchwała sejmowa wyraźnie mieć chciała deputatów radom- 
skich „salariatos sumptu województw^^ ^). Zgodnie też z tćm postano- 
wieniem sejmik radziejowski, który się odbył w tym samym jeszcze ro- 
ku, powołując się na owę konstytucyą, naznaczył obranym przez siebie 
dwom komisarzom po 1,200 zł. (z czopowego) *). Normę tę zachowy- 
wano dość stale. W 1700 r. zapłacono każdemu po 1,200 zł. Po roku 
1717, kiedy zaprowadzono takie ważne zmiany 'w urządzeniu skarbowo- 
ści, dawnćj zasady co do honoraryum komisarskiego nie naruszono bynaj- 
mniej. W 1726 r. naznaczył sejmik jednemu i drugiemu komisarzowi 
z obu województw za trzyletnią funkcyą po 1,200 zł. (z czopowego) 
i nadal takie samo salaryum utrzymać postanowił ^). Jakoż w takiój 
wysokości wypłacał skarb wojewódzki komisarzom radomskim „konso- 
lacyą" czyli pensyą j, o ile wpływy pozwalały, o ile starczyło: w r. 1737, 



«) 1663, II, 145. «) 1685, DI, 108, 1696, m, 200, 219. ») Np. 1631, Vol. 3, 674 ,Jcontentąjąc się 
aalario 200 zł/* «) VoL leg. IV, 918. •) VoI. leg. V, 708. •) III, 107, 120, 121, 219, r 1697, Kołndzkie- 
ma... 1,200 zł. do zapłacenia naznaczamy. ^ lY, 379, et in fataram dla drugich ichmpp. komisarzów nmó- 
wionę to concemens postanawiamy''. ^) 1746 r. V, str. 103. 



252 SKABBOWOŚĆ WOJEWÓDZKA. 

1739, 1742, 1751 i in. ^). W czasach wyczerpania pieniężnego, kiedy 
w skarbie były pustki, albo zostawało w nim niewiele, dawano mniej- 
sze konsolacye a niekiedy poprzestawano na obietnicy lub na podzię- 
kowaniu. Raz w 1711 r. przeznaczono komisarzom do Radomia po 1,500 
zł., ale, o ile się zdaje, nie doszła ich wcale ta „konsolacya" w t^j pod- 
wyższonej nad normę sumie *). 

Salarium plenipotentów radonskich. Posyłano od czasu do czasu 
w imieniu województw, oprócz komisarzy, osobnych plenipotentów, któ- 
rym poruczano dochodzić w trybunale wszelkich krzywd, szkód pienię- 
żnych, kontry bucyj, rabunków popełnionych przez wojsko. Obrano ta- 
kich plenipotentów czyli instygatorów w 1710 r. i przeznaczono ze skar- 
bu wojewódzkiego każdemu po 600 zł. '). W następstwie, kiedy od r. 
1717 stale posyłano plenipotenta obok komisarzy, dawano mu zwykle 
tylko 400 zł. i bywał tylko jeden, jak uczą przykłady z r. 1726, 1727 *), 
1737 '), 1739 '), 1751, 1754 '). Wyjątkowo tylko w dwóch razach wyna- 
grodzono plenipotenta wyższą pensy ą, a to ze względu na inne jeszcze 
nadzwyczajne prace i fatygi '). Raz też usiłowano w 1747 r. zifiniej- 
szyć salarium plenipotentom, postanowiwszy na sejmiku, aby więcej nad 
200 zł. pensyi nie miewali a to w obec „szczupłój z prowentów publi- 
cznych importancyi" *). Ta oszczędność jednak, o ile się zdaje, nie 
trwała zbyt długo. Niebawem znów wrócono do dawnej zasady ^^). 

Salarium komisarzy skarbowych wojewódzkich raz tylko wyraźnie jest 
wzmiankowane w 1661 r., w kilka lat po ustanowieniu sądów komisar- 
skich. Dwom senatorom komisarzom naznaczono po 500 zł., a innym 
sześciu urzędnikom ziemskim po 400 zł. "). O wydatkach na komisarzy 
sądowych w późniejszych czasach nie masz żadnój wiadomości. Jest 
tylko ślad w laudum z tegoż 1661 r., że i instygator tychże sądów miał 
być ze skarbu wojewódzkiego opatrzony "), a nadto z 1664 r. dochowa- 
ło się postanowienie sejmikowe, z mocy którego na prowizyą skryben- 
tów sądów komisarskich wyliczono 300 zł. *'). 

Salarium komisarzy czopowego obciążało niekiedy skarb wojewódzki, 
jak widać z laudum radziejowskiego w 1669 r., według którego komisa- 
rze za prace swoje zrzekają się wynagrodzenia, „widząc województw 



>) V, 62, 79, 94, 119, 128 i t. d. „według zwyczaju naszego po 1,200 zł." 62 str. «) IV, 200, 216, 
224. ^) lY, 200. *) lY, 379, 395 „uprosiliśmy Rafała Eoładzkiego..., któremu pro labore pensyą zwyczajna 
jako antecedanei plenipotentes miewali, naznaczamy t. j. zł. 400." ») V, 62. •) V, 77. ') V, 119, 128. 
8) Tamże. •) V, 107. ") 1751^ y, 119 ,juxta antiąuam prarim" po 400 zł. '») H, 126. •«) Tamże. 
») lY, 394. 



ROZCHODY SKARBOWE. 263 

swoich trudność" *). W innych razach przy pełniejszym skarbie 
i o nich nie zapominano prawdopodobnie. 

Jedzczeby odnieść można do rozchodów połączonych z administra- 
cyą skarbową tak zwane konłenłacye na uspokojenie wierzycieli, którzy 
daremnie czekali na spłacenie przypadających im należności. Takiemi 
wierzycielami bywali niekiedy deputaci od chorągwi wojskowych, któ- 
rzy przybywali do województwa z asygnacyami i których skarb dla 
braku pieniędzy natychmiast zaspokoić nie mógł '). Dawano wtedy 
czekającym po 100, 200 zł. i t. d. '). 

3, Wynagradzanie usług publicznych. Do najważniejszych w tym dzia- 
le rozchodów należały wydatki na opędzenie kosztów poselstw różnego 
rodzaju, czasowych urzędów marszałków, konsyliarzy konfederackieh i in. 

a) Poselskie^ albo strawne dawano posłom na. sejm posyłanym. 
W XVI i w początkach XVn wieku skarb nadworny ponosił koszta 
utrzymania posłów sejmowych, przeznaczając na każdego pojedynczo 
na cały czas trwania sejmu po 32, 48, 80 zł. ^). Nie można oczywiście 
tych dyet nazwać hojnemi, zwłaszcza, że kiedy około połowy XVII 
wieku skarb wojewódzki zaczął naznaczać wynagrodzenia, to jednora- 
zowe dyety dla posła sejmowego np. w 1661 roku wynosiły 1,000 zł., 
czyli 15-cie lub 20-cia razy więcćj, w stosunku do owych pierwiastko- 
wych *). Nie był to wszakże stały ciężar. Spadał on na skarb woje- 
wódzki w rozmaitych czasach stosownie do poglądów, jakie panowały 
w danćj epoce co do posług publicznych, jak niemniój zależnie od za- 
możności skarbu. W rok późni ój (1662) po owćm hojnćm uposażeniu 
posłów, których było czterech, co wyniosło razem 4,000 zł., a więc su- 
mę niepoślednią, już dla ubóstwa skarbu trzeba było poprzestać na bra- 
terskićm tylko podziękowaniu posłom za prace i koszty, i pocieszyć ich 
nadzieją odebrania wdzięczności „feliciori tempore" '). Ale pieniędzmi 
płacono usługi w 1667 r. ^), a do podziękowania posłom dołączono ró- 
wnież i niemałą donatywę, 400 zł., a to ze względu na wyjątkowy czas 
konwokacyi warszawskiej po śmierci Wiśniowieckiego *). 

Za Jana Sobieskiego w 1683 r. zrzekli się posłowie ofiarowanćj im 
przez sejmik „pensyi,^^ co dało powód do uchwalenia postanowienia, 



1) n, 228. s) 1685, III, 105. *) 1711, IV, 216, Borbowaki, towarzysz deputowany chorągwi pancer- 
'nej ponieważ... ukontentowany de pleno być nie może... tedy kontentacyi jmcipanu za fatygę złotych sto na 
drogę deklarujemy. «) Pawiński, Skarbowość w Polsce za Batorego. 1881, str. 217. ») II, 126. •) II, 184 
'j II, 140. »)m, 1. 



264 SKARBOWOŚĆ WOJEWÓDZKA. 

aby i na następnych sejmach posłowie również bezpłatnie świadczyli 
usługi swym województwom ^). Jakoż zastosowano tę zasadę w naj- 
bliższym wypadku, jaki się nastręczył w 1685 r., kiedy posłom ze sejmu 
przybyłym braterskie złożono podziękowanie; ale znalazł się inny po- 
wód, dla którego skarb wojewódzki zniewolony był ponieśó pewne ko- 
szta. Dwom posłom wypłacono po 1,000 zł. tytułem zwrotu za pewne 
nieobjaśnione bliżej wydatki, które były przez posłów poczynione na 
rzecz województw *). Niebawem obalono całkiem uchwałę z 1683 roku, 
która trwałości długiój nie miała. Czy już przed 1693 rokiem, tego dla 
braku wskazówek rozstrzygnąć nie można; ale właśnie w pomienionym 
roku, kiedy wysyłano posłów na sejm grodzieński, już z góry obmyślono 
dla nich pensyą, „mając wzgląd na opodalną podróż^^ i przeznaczono 
znów każdemu „po tysiącu złoty ch.^^ Gdyby zaś sejm miał dłużój nad 
sześó niedziel się przeciągnąć, przyrzeczono nawet „ichmościom honora- 
ryum meliorować." W kilka lat pózniój, a mianowicie w 1699 roku 
stwierdzono znów na sejmiku konieczność dawania posłom należytego 
honoraryum „in vim refusionis impensarum," tytułem zwrotu poniesio- 
nych wydatków, ale dla braku gotówki w skarbie uchwały tćj wykonać 
nie było można '). Przy wznowieniu więc dawnćj zasady, ilekroć środ- 
ki pozwalały, województwo ponosiło koszta poselskie, olady tego znaj- 
dują się w landach z czasów Augusta II w r. 1700, 1701, 1703, 1705, 1707, 
1714 i in. '). 

Dopiero w r. 1727, kiedy do porządku przyprowadzono rachunki 
czopowego, które wpływało do skarbu wojewódzkiego, wszczęła się opo- 
zycya na sejmiku przeciwko zwyczajowi wynagradzania posłów sejmo- 
wych. Odmówiono honoraryum posłom sejmu grodzieńskiego w roku 
1726 ^). Na następny więc sejm zwołany do Grodna w 1729 r., posło- 
wie obrani na sejmiku oświadczyli, iż „bez żadnćj rekompensy^^ usługi 
świadczyć będą „pro bono publico." Postanowiono tedy na przyszłość 
znieść „te donatywy" tak, aby nadal „kto się podejmie służyć na tój po? 
selskićj funkcyi województwom, tedy suo sumptu jachać powinien i ża- 
dnćj rekompensy od województw nie potrzebować" ^). Ale snadi i to 
postanowienie długiej trwałości nie miało, skoro w 1738 r. tylko z tej 
przyczyny do niego się zastosowano, że czopowe było już na inne wy- 
datki wy szafowane ^). 

b) Poselskie nadzwyczajne płacono w wypadkach, kiedy w imieniu 



«) ni, 80. «) 1685, lU, 103. -i) m, 233. «) IV, 7, 27, 60, 83, 106, 148. ») IV, 394. •) IV, 405. ^ V, 65. 



ROZCHODY SKARBOWE. 255 

województw udawali się posłowie do władz wyższych, do króla, pryma- 
sa, hetmana, w sprawach ogólnych. W 1677 r. wysłano dwóch nad- 
zwyczajnych posłów do króla Sobieskiego z protestacyą przeciwko kon- 
stytucyi o cle generalnym i każdemu „pro viatico" po 200 zł. wyliczyć 
kazano *). W 1699 r. otrzymali podobnież dwaj posłowie do króla 
„yiales" czyli dyety po 300 zł. ^). A za Augusta II wśród anarchii do- 
mowój, najścia wojsk cudzych i powszechnego ucisku zdarzały się bar- 
dzo liczne wypadki nadzwyczajnych poselstw, których koszta opędzało 
województwo. Płacono więc tytułem honoraryum po kilkaset zło- 
tych, nawet po tysiącu, w r. 1703, 1704, 1705 (1,000 zł.), 1713, 1715 
(1,000 zł.) i in. 

c) Honorarya za inne usługi publiczne^ do których odnieśćby należa- 
ło: marszałkowanie na sejmikach i pełnienie po skończonym sejmiku 
obowiązków marszałka wojewódzkiego w charakterze organu wykonaw- 
czego i t. p., za które w miarę możności dawano ze skarbu wy- 
nagrodzenia '). Za uciążliwe funkcye marszałka konfederacyi oraz 
funkcye konsyliarzy konfederackich płacono znaczne honorarya, ale 
zwykle z podatków ogólnych. Atoli zdarzało się to rzadko *). 

4. Largicye stanowiły pod tą powszechnie używaną nazwą jeden 
z najważniejszych rozchodów skarbu wojewódzkiego. Wybierano pie- 
niądze pod rozmaitemi pozorami na rozmaite cele. Miano nieraz na 
względzie dobro publiczne, szafując dochodami wojewódzkiemi, ale często 
też prywacie pozwalano brać górę. Sejmik albo sam rozrządzał goto- 
wizną w skarbie, albo nią szafowali komisarze czy sądów komisarskich, 
czy jak pozniój komisarze izby skarbowój. Bywał sejmik hojnym, by- 
wali i komisarze rozrzutnemi. Zależało to od ilości zgromadzonych pie- 
niędzy, od oględności szafarzy. Przepisów stałych nie było, a jeśli je 
wydawano, pozostawały nieraz martwą literą. Na sejmiku w 1689 r. 
zapadła uchwała, aby wszelkie largicye znieść i na nie nie zezwalać ^). 
A jednak snadi tego nie wykonano, skoro w 1693 r. wypadło aż w in- 
strukcyą włożyć posłom sejmikowym, aby starali się o zniesienie tako- 
wych largicyj na sejmach zarówno jak i na sejmikach, na komisyach 
jak lwowskich tak i radomskich *). Jaki był skutek tego wniosku, nie 
wiadomo; ale to pewna, że largicye istniały znów w dalszym ciągu i że 
ponownie przeciwko nim na sejmiku w Radziejowie powstawano w 1704, 



>) III, 54. «) III, 229. ») 1703, IV, 67, 84, 138. ♦) 1716, 323, marszałkowi 6,000 zł., konsyliarzowi 
3,000 zł. ») III, 137. •) III, 177. 



256 SKARBOWOŚC WOJEWÓDZKA. 

W 1712 i in. W okresie zaś panowania Augusta III, mimo różne ogra- 
niczenia *) komisya czopowego tak rozrzutnie szafowała skarbem, że 
przez długi czafi grosza w nim nie bywało. 

Largicye wydawano na cele publiczne, dobroczynne, pobożne i inne. 

a) na cele publiczne dawano jednorazowe większe lub mniejsze su- 
my: np. na uporządkowanie archiwum sądowego (1659 r.). W 1663 r. 
przeznaczono 300 zł. na wynagrodzenia pisarzom ziemskim za przy wie- 
dzenie do porządku ksiąg ziemskich ^). W innych wypadkach dawano 
za prace instygatora wojewódzkiego w trybunale, za zabiegi żupnika 
około wyjednania zaległej soli *) i t. d. 

b) w nagrodę za zasługi wojskowe^ za straty, kalectwa, szwank na 
zdrowiu rycerzom, rotmistrzom. W 1674 r. ofiarowano porucznikowi 
chorągwi powiatowo] 600 zł., p. Kobierzyckiemu postrzelonemu 400, 
a towarzystwu (t. j. towarzyszom) znędznionemu 1,000. Poborcy Ostro- 
wskiemu uchwalono dać w tym samym roku 1,000 zł. z powodu strat, 
jakie poniósł „ex occasione skarbu z funkcyi jego" od złego człowieka, 
który zabudowania gospodarskie podpalił *) tudzież innym dawano *). 

c) na cele dobroczynne^ na wykupienie z niewoli. W 1681 r. Mierzwiń- 
ski otrzymuje od województwa 300 zł. „na okup syna swego w więzach 
tatarskich zostającego" *). Wypuszczonemu tylko co z niewoli tureckiój 
Kołudzkiemu 600 zł. przeznaczono ^), innemu towarzyszowi uwolnione- 
mu z więzów tatarskich 200 zł. ®). W 1704 r. stanął w kole sejmikowóm 
z uniżoną prośbą „Jan Zenicki z woje w. kijowskiego ślachcic, który 
z niewoli powróciwszy, na wykupno ojca" o pomoc prosił. Polecono 
mu dać 500 zł. '). 

Między largicyami na cele dobroczynne poważne miejsce zajmują: 
Zapomogi pogorzelcom dawane, które rzadziój spotykają się w lan- 
dach XVII w., lubo wynoszą niekiedy znaczne sumy. W 1674 r. dano 
Bełdowskiemu zasiłek w ilości 800 zł. z powodu „pogorzałego przez 
ogień piorunowy gumna ze wszystkiemi zbożami", chociaż nie zapo- 
mniano dodać, że miano wzgląd również na jego prace i zasługi publi- 
czne '1^). Ta sama pobudka kierowała sejmikiem w tymże roku, kiedy 
uchwalono wydać ze skarbu wojewódzkiego kasztelanowi Jarnowskiemu 
3,000 zł. „in vim fraterni subsidii za straty i szkody poniesione w skutku 
ognia niebieskiego na gumna wszystkie, obory i owczarnie spuszczone- 



") 1751, V, 120. «) n, 96, 146. ») 1674, HI, 5, 1689, 136. *) IV, 6. ») 1686, III, 119, 1689, HI, 
136. •) III, 68. ') 16. ») 1691, III, 162. •) 1704, IV, 40. ««) Ul, 5. 



ROZCHODY SKARBOWE 257 

go" ^). Innym razem w 1689 roku pogorzałemu Sokołowskiemu wyli- 
czono 400 zł. tytułem zasiłku braterskiego '), to znów przeznaczono 
w 1691 r. marszałkowi sejmikowemu Jarnowskiemu na zapomogę po po- 
gorzeli 300 zł., a Dzierżawskiemu w 1695 roku wydano 500 zł. W tym 
samym roku skarb poniósł jeszcze znaczniejsze wydatki, bo 2,100 zł. 
przeznaczył na kilku pogorzelców '). 

W XVIII wieku trudniój jest wyśledzić, jakie zasiłki dawano ze 
skarbu wojewódzkiego, dlatego że najczęściej z polecenia sejmiku izby 
skarbowe zajmowały się sprawą wynagrodzeń lub zapomóg dla pogo- 
rzelców, a akta tych izb nie istnieją. Z landów jednak tylko to jako 
niewątpliwe się pokazuje, że liczba zgłaszających się po zapomogi by- 
wała niekiedy bardzo znaczna. Snadz nie odprawiano ich z kwitkiem, 
skoro coraz nowi przybywali. Wyraźnie zresztą zalecano ich izbom ko- 
misarskim nie dla czczój tylko formalności. Spotykamy w landach nie- 
kiedy, jak w 1746 r., całą litanią pogorzelców (farrago concurrentium). 
Jest ich tam kilkudziesięciu wyliczonych, a uchwała sejmikowa, odsyła- 
jąc ich do izby skarbowój, poleca komisarzom, aby „każdego z ichmo- 
ściów wyżój wyrażonych swoją ukontentowali dyspozycyą" *) ze skarbu 
publicznego. Jakie zasiłki naznaczano wtedy pogorzelcom, powiedzieć 
trudno, ale w dwa lata późniój łowczy brzeski kujawski Wolski do- 
tknięty klęską ogniową,^ miał otrzymać 2,000 zł., a nawet więcej, jeśli- 
by komisarze środki znaleźli po temu *). Konwent zaś 00. Dominikanów 
w Brześciu „przez ogień spalony i zrujnowany" uzyskał w 1751 roku od 
sejmiku z czopowego 1,000 zł. na odbudowanie ^). 

Na cele religijne^ pobożne szafowano nieraz dochodami skarbu woje- 
wódzkiego bardzo hojnie. Pamiętano nietylko o najbliższych kościołach, 
ale i bardzo dalekim nie skąpiono szczodrych datków, co szczególniój 
taki charakterystyczny rys tej ofiarności publicznój stanowi w czasie 
wielkićj biedy jak za Augusta II, w epoce strasznego ucisku wojsk sa- 
skich. W 1714 roku uchwalono po tynfie z dymu na taryfę tysiączną 
czyli 1,000 tynfów (około 1,200 zł.) na fundacyą szpitala św. Stanisława 
i Kazimierza patronów polskich w Rzymie ^). Następnego zaś roku 
ofiarowały oba wojewódziwa 1,000 zł. (1,000 tynfów w dalszóm laudum) 
dla podupadającego konwentu 00. Bernardynów w Jerozolimie przy 
grobie pańskim '). 



'j ni, 27. -»> lii, laó. «) III, 189. *) V, 105. ») 1748, V, 118. •) V, 120. ^ IV, 284. ») 1716 
Aag. IV, a05, 1716, Jan. 31, IV, 315. Zapewnie dwukrotna uchwała co do jednaj i tej samśj ofiary. 

Bnądy 8cJmlkotr«. 33 



258 SKARBOWOŚC WOJEWÓDZKA. 

Miejscowe kościoły korzystały często z pobożnych largicyj sejmi- 
ków, szczególniej kościół w Radziejowie, a to tóm więcdj, ile że w nim 
odbywały się zwykle sejmikowe obrady. W drugiej połowie XVII-go 
wieku nadrujnowany kościół potrzebował naprawy. Tym celem wyda- 
no proboszczowi zŁ 100, Zaszedł jednak wtedy inny wypadek, który do 
hojniejszój pobudził ofiarności. Kościół zamknięto około 1670 r., o ile 
się zdaje, z powodu zbroczenia krwią świątyni podczas jakiegoś oręż- 
nego starcia się sejmikujących ^). Dano potom proboszczowi 200 zł. 
tytułem wdzięczności za prace podjęte około rekoncyliowania kościoła 
a na reperacyą przeznaczono 800 zł. ^), do których w 1689 r. dodano 
200 zł. *). Podczas kilkonastoletniego zamknięcia fary w Radziejowie, 
sejmik odprawiano w refektarzu klasztora 00. Franciszkanów, którym 
też za tę dogodność prócz innych largicyj *) 110 zł. tytułem wdzięczności 
ofiarowano '^). Nadto i późniój tenże konwent doznawał szczodrobli- 
wości sejmików, bo w 1711 roku przeznaczono 100 zł. na poprawę da- 
chówki, a w 1718 r. *) tyleż na ten sam cel dano, wreszcie w 1718 r. na 
poratowanie zrujnowanego konwentu 300 zł. wyliczyć polecono '). Da- 
wano również largicye na konwent 00. Dominikanów w Brześciu 
w 1672 roku 100 zł. na zbudowanie ołtarza Panny Maryi ^), a w 1685 r. 
również sto złotych na poprawę budynków^). Pamiętano również o 00. 
Franciszkanach w Inowłocławiu, o 00. Pauliuńch w Brdowie i in. Na 
reperacyą organów kościoła w Strzelnie oddano dwuletnie z tego mia- 
sta czopowe '^), a na zbudowanie kościoła w Skulsku gotówką 300 zł. 
wyliczyć kazano "). 



•) II, 258, scelcre... przez lekkomy innych Indzi... «) III, 1U4. ») III, 183. «) 1670, II, 258. Konwen- 
towi radziejowskiemu, który miejsce coiwiliis iiostris adoptavit. *) IH, 89. ^) IV, 216, 347. ') IV, 361. 
8) ir, 360. •) III, 88. W) 1712, IV, 245. ") 1727, IV, 402. 



§2. WOJSKOWOŚĆ. 

A. Buszenie Pospolite. 

Ścisły zwi%zek wojskowości ze skarbowości^. — Podatki na wojsko, albo żołnierz powiatowy zamiast podat- 
ków. — Pospolite roszenie. — Uporządkowane w 1621 r. — Eonstytucya sejmowa z pomienionego roku jako 
prawo zasadnicze. — J6j przepisy. — Obowiązek służby ci%ż%cy na posiadłości ziemskiśj, bez względu na 
osobę posiadacza czasowego. — Obowiązek zastawników, arendarzy, posesorów królewszczyzn. — Słażba slach- 
ly drobnej. — Służba ślachty w mieście mieszkającój, utrzymtyącój się z dochodów pieniężnych.— Wyjątki 
co do osób. — Uwolnieni od służby osobistej starcy wyżśj lat 60-iu, chorzy, wdowy, małoletni.—Zastępstwo 
synów, duchownych. — Zwolnieni zupełnie sędziowie grodzcy i wojscy.— Charakter ustawy z r. 1621. — Obo- 
wiązki wojskowe miast i miasteczek. — Niezmieniona ustawa ruszenia pospolitego pod rządami sejmikowe- 
mi.— Przykłady z r. 1703 i in.— Popis jako pierwsza postad urzeczywistniającego się ruszenia.— Obowiązki 
wojewody przy popisaniu ślachty.— Kasztelan jako dnktor powiatu.— Ustawa a rzeczywistość.— Spiski ru- 
szenia pospolitego bardzo rzadkie. — Spis ślachty województwa inowłocławskiego, popisnjącój sią w 1651 r. 
pod Brześciem.— Stosunek jej liczebny do rozległości województwa oraz do ilości wsi.— Stosunek nieko- 
rzystny pod względem zdolności wojskowśj Kujaw.— Stosunek zastępców i chorych. — ^Nadwerężeuie jednoli- 
tości. — Złe skutki.— Miasta i ich udział w mszeniu. — Rozrządzenie ruszenia. — Miejsce popisu. — "Wojewoda 
i kasztelanowie. — Hozdział duktoratów w różnych czasach . — Powołanie ruszenia zależne od króla, jak 
również od sejmu i sejmików. — Inne ograniczenia. — Niepodzielność ruszenia. — Troje wici.— Uzadkie wy- 
padki powoływania przez królów ruszenia pospolitego.— Ruszenie dla spraw wewnętrznych, domowych, ku 
poparciu elekcyi. — Przykłady z r. 1669 oraz z r. 1697. — Ruszenie ku obronie szczególnój województw. — 
Zachowanie się ślachty kujawskiój w 1628 r. w obec zbliżającego się najazdu szwedzkiego. — Obrona do- 
mowa. — Nieporozumienia co do obowiąziyącćj mocy uchwały sejmikowśj przed jój zatwierdzeniem przez 
sejm lub króla.— Obrona domowa w późniejszym czasie, w r. 1703.— Omdlenie i wyczerpanie.— Okazowania 
czyli lustracye albo popisy. — Ich znaczenie. — Konstytncya 1563 roku, która je czasowo zaprowadziła. — 
Następna z r. 1607, ustana\dająca stałe terminy popisów rocznych. — Uchwała sejmu z r. 1620.— Potrzeba 
jej wznawiania. — Niechęd do popisu. — Istota tego obowiązku. — Miejsce okazowania jedno na województwo, 
późnićj dążność do decentralizacyi. — Popisy powiatowe. — ^Upadek popisów w XVIII wieku. 



Ze skarbowością ściśle się wiąże wojskowość. Jeżeli ofiary pienię- 
żne, składane do skarbu w kształcie podatków, prawie zawsze i niemal 
wyłącznie były przeznaczane na cele wojskowe, na opłacenie najemne- 
go żołnierza, na obronę całości i bezpieczeństwa granic rzeczypospoli- 
tdj, to osobista służba wojskowa cał^j ślachty czyli całego rycerstwa 
bezpośrednio czyniła zadośd temu samemu, najistotniejszemu zadaniu. 
Niekiedy także, gdy obronę poruczano tylko płatnemu żołnierstwu, nie 
uciekano się do zwykłego środka — gromadzenia w skarbie podatków 
na najem siły zbrojnej, ale ziemie i województwa same bezpośrednio 
dostarczały ludzi orężnych w kształcie tak zwanego żołnierza powiato- 
wego, łanowego lub chorągwi powiatowych. Między skarbowością za- 
tem a wojskowością zachodzi najściślejszy związek, bo właściwie ciężar 
podatkowy był niejako odmienną postacią ciężarów wojskowych i za- 



260 WOJSKOWOŚĆ. 

miana irfużby orężnej na ofiarę pieniężną. W jakimkolwiek kształcie 
województwo czyniło zadość obowiązkom obrony zbrojnej, czy za po- 
mocą pospolitego ruszenia czy przez W}'stawianie z uchwalonych po- 
datków pewnej liczby płatnego żołnierza, udział sejmiku w tych spra- 
wach był bardzo znaczny. Z kolei więc rzeczy zająć się wypada prze- 
glądem stosunków, jakie powstawały w zakresie wojskowości woje- 
wódzkiej. Pierwsze tu miejsce należy się pospolitemu ruszeniu. 

Służba wojenna rycerstwa czyli ślachty stanowiła od najdawniej- 
szych czasów główną podstawę siły zbrojnój — rzeczypospolitej polskićj. 
W licznych ustawach epoki jagielońskiój zawarowano się co do okoli- 
czności, wśród jakich pozwalano królowi korzystać z tej obrony natu- 
ralno); określono porządek ciągnienia zbrojnego narodu na wojnę, usta- 
nowiono przepisy co do zachowania się rycerzy czyli ślachty podczas 
pochodu. Epoka elekcyjna, zacząwszy od śmierci Zygmunta Augusta, 
bierze w spadku po poprzednich wiekach ustalone już formy i zwyczaje 
w zakresie tych stosunków. Nowy wzrost powagi sejmików jeszcze 
tylko więcój ogranicza władzę królewską, krępuje pewnemi zastrzeże- 
niami oraz podkopuje i tak już wątłą organizacyą wojskową. W da- 
wnym zwyczaju uświęconym przez wieki objawiać się zaczęła pewna 
chwiejność, dlatego też uznano za potrzebne na walnym sejmie 1621 
roku, po klęsce cecorskidj a w przededniu nowych zapasów z pogań- 
stwem i z najazdem szwedzkim, uporządkować siłę zbrojną pospolitego 
ruszenia. Spisano więc konstytucyą, która na gruncie dawnych praw 
i zwyczajów objęła szczegółowe przepisy co do wszelkich stosunków 
dotyczących powszechnego uzbrojenia ślachty ^). Odtąd owa uchwała 
sejmowa z r. 1621 stała się na długie lata ogólnćm, zasadniczóm pra- 
wem, do którego odwoływano się ustawicznie zarówno w następnych 
konstytucyach jak i w dalszych landach sejmikowych. Konstytucyą 
głównie ustaliła i określiła przepisy co do osób, które obowiązane były 
służyć w ruszeniu, co do sposobu zgromadzania się, obejmowania do- 
wództwa, zachowania karności w czasie pochodu aż do połączenia się 
województw w obozie królewskim i t. p. Wchodzić w szczegóły tego 
całego porządku wojskowego, obejmującego wiele przepisów wyjątko- 
wych, nie mamy tu żadnój potrzeby. Raczój uwzględnimy tylko te sto- 
sunki, które ogólniejszą miały cechę i odnosiły się bezpośrednio do czyn- 
ności sejmiku jako organu samorządu wojewódzkiego. 



«) VoL leg. ni, 410. 



RUSZENIE POSPOLITE. 261 

Według ^brzmienia ogólnej konstytucyi z 1621 r. tudzież dawniej- 
szych i późniejszych służba w pospolitym ruszeniu obowiązuje całą 
ślachtę, każdego kto się klejnotem ślacheckim zaszczyca, kto, jak nieraz 
głoszą lauda sejmikowe, ślachcicem się mieni. Wśród ogółu ślacheckiego 
obowiązek służby wojennej przedewszystkidm spada na tych, co dobra 
ziemskie mają. Posiadłość ziemska „na prawie rycerskicm^^ czyli śla- 
checkidm stanowi najgłówniejszą podstawę organizacyi pospolitego ru- 
szenia. „Ktokolwiek jedno ma dobra ziemskie^', tak brzmi konstytucya 
z r. 1621, „każdy osobą swą powinien iśó przy kasztelanie w groma- 
dzie^^ ^). Tak ściśle łączy dię służba osobista z posiadaniem, że obo- 
wiązek ten rozciąga się na każdego posiadacza dóbr ziemskich, choćby 
istotnym właścicielem nie był. Prawo czepia się ziemi. Dlatego też 
konstytucya z r. 1621 żąda, aby na ruszenie jechali i ci, „co do wdów 
i dziedziczek osiadłych wstąpili", czyli tacy, co sami nic nie mając, z ta- 
kiemi owdowiałemi dziedziczkami się pożenili. Do tychże szeregów, 
należą wyderkarze, zastawnicy, którzy sumy pieniężne jakiemikolwiek 
kontraktami na dobrach mają i znaczniejsi dzierżawcy. W majątkach, 
które stanowią wspólną własność kilku braci niepodzielonych, mieszka- 
jących razem, nie mających osobnych dworów, jeden tylko „sposobny 
ad arma" wspólnie wyprawiony służbę czynić powinien. 

Na dobra królewskie spada również obowiązek służby wojskowej. 
Ktokolwiek posiada królewszczyznę tytułem czasowego posesora albo 
wiecznego nabywcy (gdy innych dóbr ziemskich nie ma) podlega ogól- 
nemu ciężarowi ślacheckiemu. To samo brzemię spada także na wój- 
tów i lemanów, szczególniój takich, którzy innych posług nie pełniąc, 
pierwiastkowo zaraz z tytułu lokacyi wójtostwa byli pociągani do szere- 
gów wojskowych. 

Slachta, która poddanych nie ma, a więc ślachta zagrodowa, uboga, 
korzysta z pewnych ulg i nie każdy zobowiązany jest „osobą swą" słu- 
żyć. Dwóch lub trzech, a niekiedy więcćj posiadaczy składa się na je- 
dnego, na jego uzbrojenie i utrzymanie. W tych razach albo panuje 
w ziemiach, gdzie jest nie mało rozrodzono) ślachty, stały zwyczaj za- 
warowany przez konstytucye, albo też sejmik w danym razie określa 
sposób, w jaki odprawić się ma pospolite ruszenie. „Ludzie zaś narodu 
ślacheckiego (konst. 1578), którzy imiona (dobra) poprzedali a w mie- 



>) VoLleg.415. 



262 WOJSKOWOŚĆ. 

ściech mieszkają i z lichwy żyją, po kilka tysięcy złotych mając... każdy 
takowy wojnie powinien służyć z sumy pieniędzy" *). 

Względem ślachty uchwała z roku 1621 w ogóle tak wymagającą 
była, że powoływała do służby nawet i tych, co odsiadywali w wieżach 
kary sądowe i przerywała na czas wyprawy wojenn4J ich siedzenie. 

Ogólne prawo żądające służby „in persona" t.j. osobistój a nie przez 
zastępstwo, czyniło jednak pewne wyjątki. Ludzie starzy w wieku bę- 
dący, wyżój lat 60-ciu, mogli za siebie swój poczet wyprawić. Podo- 
bnież chorzy, którzy wywiedli się czterema świadkami, wdowy i mało- 
letni, albo w szkołach na naukach będący byli wolni od osobistego 
jechania. Ojcowie, którzy mieli dorosłych synów, mogli jednego spo- 
sobnego do służby wojennój za siebie wyprawić. Również duchowni, 
którzy posiadali albo dobra ziemskie jako własność osobistą, albo jako 
instytutową, przez zastępstwo mogli zadość czynić wymaganiom służby 
orężnćj. Z uwolnienia zaś zupełnego korzystali najogólniój we wszy- 
stkich województwach i ziemiach sędziowie grodzcy i wojscy. Szcze- 
gółowe wyłączenia służyły burgrabiom krakowskim oraz pewnym 
urzędom dworskim, których ze względu na brak wszelkićj łączno- 
ści z organizacyą samorządu wojewódzkiego pod uwagę tu brać nie po- 
trzebujemy 

Owóż takim był według konstytucyj dawniejszych oraz nowszćj 
z 1621 roku skład zbrojnego narodu ślacheckiego w kaźdćm wojewódz- 
twie. Wybitną jego cechę stanowi wyłączność, pomimo pozomój ogól- 
ności. Obrona narodowa polega głównie na jednym stanie t. j. na ślach- 
cie czyli na właścicielach lub posiadaczach dóbr ziemskich, ducho- 
wnych albo królewskich. Wprawdzie powoływano i miasta do dźwigania 
ciężarów obrony orężnćj, ale był to udział podrzędny, więcej korpora- 
cyjny niżeli osobisty. Miasta winne były stosownie do swój zamożności 
dostarczać wozów wojennych z pewną ilością „spisy" czyh zapasów ży- 
wności. Na bogatszych zaś mieszczan spadał obowiązek służby wojsko- 
wo] według szacunku posiadanego przez nich majątku pubhcznego 
(miejskiego) lub prywatnego otaksowanego przez urzędy grodzkie lub 
miejskie. Od 8 tysięcy złotych wyprawiano konnego, od 4 tysięcy pie- 
szego żołnierza. 

Kiedy z biegiem czasu, rozwoju i wypadków i sejmiki także po- 
chwyciły ster wojskowości wojewódzkiój i na jój przekształcenie wpływ 



1) Yol. U, 272. fflachcie co zgołocieli 



RUSZENIE POSPOLITE. 2(>3 

wywierać mogły, nie zmienił się bynajmniej skład ruszenia pospolitego 
w województwach, owszem ustawa sejmowa z r. 1621 stała ciągle nie- 
wzruszoną i służyła za normę stosunków ztąd wynikających. Na sejmi- 
kach radziejowskich w XVII i XVIII wieku, ilekroć czy w obronie gra- 
nic czy też wolności ślacheckich postanawiano siąść na koń, zawsze od- 
woływano się do pomienionój konstytucyi 1621 roku. Zobowiązywano 
się ogólnie stanąć viritim, nikogo nie wyjmując, tylko tych, których sa- 
mo prawo uwalnia *), albo też szczegółowiej ponawiano postanowienia 
uchwały powszechnćj ^. Zgodnie z jćj brzmieniem wzywa sejmik 1703 
roku do pospolitego ruszenia każdego, kto się szczyci prerogatywą imie- 
nia i stanu ślacheckiego, nie tylko dziedziców dóbr dziedzicznych, ale 
i duchownych, posiadaczy dóbr królewskich z jakiegokolwiekbądź tytu- 
łu, zastawników i dzierżawców „i sumy w prowizyach mających i wdo- 
wy proportionaliter dóbr, które ich juribus subsunt." . Jedni osobiście 
według konstytucyi 1621 r. stanąć mają, inni „przez słuszne i propor- 
cyonalne poczty" wyprawić się powinni. Przypomniano również wój- 
tom i sołtysom w dobrach królewskich i duchownych obowiązek powin- 
ności wojskowćj. Powołano nadto i takich, o których ogólna ustawa 
milczy, a mianowicie posiadaczy „browarów i karczem" '). Tego do- 
datku w innych landach nie spotykamy. Nie masz także śladu postano- 
wień co do tego, jak ślachta drobna, uboga, którćj na Kujawach nie brak 
było, miała na pospolite ruszenie jechać. Miasta zaś zgodnie z konsty- 
tucyą były również powoływane av tym samym co dawnićj składzie 
i z temi samemi obowiązkami. 

Laudum z 1674 r. napomina miasta, aby na pospolite ruszenie przy- 
słały pachołków w porządku, w barwie, z muszkietami i innym apara- 
mentem wojennym, z wozami dobrze opatrzonemi *)• A uchwała z r. 
1702, obostrzając konstytucyą z 1621 r. względem miast, żąda, aby „bur- 
mistrze z dwiema radnymi przed urzędami ziemskimi województw swo- 



') 1697, HI, 214. >) Uchwała radziejowska z r. 1697 podaje dość treściwie te postanowienia „dla 
lepszćj każdego wiadomości/' jakkolwiek, wedlng tegoż landnm, ,,prawo dość obszernie opisało, jako kto 
tę nsłngę rzeczyp. odprawić powinien/* „Wszyscy dziedzicy dóbr ziemskich, są słowa landnm, które tn 
dla porównania poprzedniego wywodu przytaczamy, także wyderkarze, arendarze snmy na prowizyach, na 
dobrach i miastach maj%cy przez ustawienie pocztów, patres familias przez osoby swoje albo syny, także 
dóbr królewskich posesorowie, wójtowie, lemanowie i inni tym podobni od posług prywatnych wolni; miasta, 
miasteczka, jak je już konstytucyą opisała, tę usługę odprawić mają; ślachta nieosiadła titulo nobilitatis 
et aequalitatis ciesząca się do tej usługi należeć będą. Wdowy, minorennes et plebei bonorum regalium 
tenntarii, także ślachta ez decretis w wieżach siedząca tę usługę odprawić mają; chorzy zaś przy jnra- 
mencie, także starzy do tej usługi należeć nie mają, poczty należyte wyprawiwszy.'' Laudum dodaje, że 
wolni być także mają pogorzelcy, „którzy w teraźniejszym roku pogorzeli." >) IV, 44. *) III, 25. 



2W WOX«KOWOŚ(^. 

ich^ przysięgę na szacunek majątków dwoich nczjniwszj ^poczty wy- 
prawili i Btawili^ '). Ta sama uchwała, powołując do pospolitego ru- 
szenia wójtów i so}tjS(>w, wzywa takźc młynarzy, owczarzy na zależ 
owce mających, aby poczty swoje stawili '). Prócz tych drobnych za- 
tóm zmian dodatkowych, pociągających do powinności młynarzy, kar- 
czmarzy, owczarzy i t. d., żadnych innych w ustawie 1621 r. nie zapro- 
wadziły u siebie województwa kujawskie. Owszem trzymano się tak 
ściśle jój brzmienia, źc nawet przygodne jej postanowienia, stosowano 
według okoliczności i na Kujawach. Na Żydów w całej Koronie nało- 
żono w 1621 r. pnicz zwykłego pogłównego ryczałtową sumę 22,000 zł. 
z powodu ruszenia pospolitego, w roku zaś 1702 w Radziejowie na sej- 
miku, zapatrując się oczywiście na tę same uchwałę, wyjaśniono, że 
i Żydzi w oddzielnych województwach tem prawem zobowiązani są do 
płacenia sumy „tempore expeditionis." Postanowiono więc, aby i Ży- 
dzi przez swoich starszych przysięgę uczyniwszy na szacunek swoich 
majątków, według normy miast „osiadaczów konnych pod znaki powia- 
tów swoich** stawiali *). 

W podanym wyżój składzie, tak szczegółowo określonym przez 
konstytucyą 1621 r., ruszenie pospolite przybierało postać rzeczywisto- 
ści w pierwszym objawie swój czynności przed wyjściem z wojewódz- 
twa — w kształcie popisu. Popis czyli stawienie się w oznaczonóm miej- 
scu tych wszystkich, co według przepisu prawa do służby w pospolitóm 
ruszeniu zobowiązani byli, to była niejaka pierwsza widoma forma sa- 
mego ruszenia, która pozwalała natychmiast sprawdzić, o ile ono było 
pospolitóm czyli powszechnóm, t. j. o ile stawili się wszyscy, co stanąć 
byli powinni. W ścisłym więc związku z tóm, co się o składzie rusze- 
nia nadmieniło, pozostaje czynność pierwszego uruchomienia się siły 
zbrojnej województwa. Ponieważ i w tym względzie zachodziła potrze- 
ba rozstrzygnięcia pewnych wątpliwości oraz ustalenia niektórych 
chwiejnych zwyczajów, przeto ustawa konstytucyjna z 1621 r. określiła 
także czynności popisu i rozrządzenia. 

Ruszenie pospolite przed wyjściem z województwa winno było być 
popisane i rozrządzone czyli podzielone na powiaty. Obowiązki ztąd 
wynikające spadały przedewszystkióm na wojewodę. Wojewoda roz- 
dzielał zgromadzone w jednóm miejscu w skutku wydanych wici ru- 
szenie pospolite i naznaczał kasztelanów do oddzielnych powiatów, któ- 



») Ul, 30. «) Tamie. ») 1702, m. 30. 



RUSZENIE POSPOLITE. 265 

rzj popis czynili, a po przybyciu do głównego obozu odbierał znów od 
kasztelanów prowadzone przez nich chorągwie i oddawał je na miejscu 
ściągnienia pod władzę wojenną króla. Kasztelan, który prowadził da- 
ny sobie powiat, był „duktorem" powiatu. Do niego gromadzą się ci, 
co podpadają władzy i rozrządzeniu jego. Trzy dni czeka on pod na- 
miotem, czyniąc przez ten czas popis, a czwartego już w porządku ru- 
sza w pole. W województwach o kilku kasztelaniach, chorągiew główną 
rozwijają zwykle przy głównym powiecie i przy pierwszym kasztelanie, 
a przy innych zostają chorągwie powiatowe. We wszelkich wypadkach, 
kiedy by albo wojewoda albo kasztelan obecnemi być nie mogli, albo 
w razach kiedy powiat nie ma kasztelana a ziemia wojewody, ustawa 
sejmowa z 1621 r. wskazuje jako stałyph zastępco w — najbliższych w hie- 
rarchii dostojników. Gdzie ni^masz wojewody, tam jego czynności 
pełni kasztelan główny, kasztelana zaś miejsce zajmuje w danym razie 
podkomorzy „albo urzędnik ziemski starszy i sposobny" ^). Podczas 
samego ciągnienia cały rząd spoczywa głównie na kasztelanie czyli duk- 
torze. On sądzi występki, krzywdy i skargi, on czyni, jednam słowem, 
sprawiedliwość wraz z urzędnikami ziemskiemi i deputatami. 

Jakkolwiek strona formalno-prawna ruszenia pospolitego pod 
względem składu oraz urządzenia pierwszego popisu czyli okazania się 
wydaje się być, według przywiedzionych tylko co przepisów konstytucyi 
z 1621 roku, dość jasną i zrozumiałą, jednakże byłoby ważną rzeczą 
wiedzieć, jak ta ustawa była stosowaną, jak była w życie wprowadzo- 
ną, jak się to ruszenie przedstawiało w rzeczywistości na tle stosunków 
danego województwa. Nie brak bynajmniej w landach wiadomości 
o odbywanych popisach, o rozrządzeniu województw, podzieleniu na 
powiaty, naznaczeniu kasztelanów, ale niestety, schodzi nam zupełnie 
na szczegółach co do liczebności ruszenia w różnych okresach czasu. 
Lubo kasztelanowie sporządzali imienne „spiski" województw i powia- 
tów, a to dla ścisłego sprawdzenia, czy też wszyscy uczynili zadość 
obowiązkom w myśl konstytucyi 1621 roku, jednakże takich imiennych 
spisów nie dochowało się wiele. W niektórych grodach podawano je 
częściój do wiadomości publicznej, w innych rzadzićj; albo znów z po- 
wodu zniszczenia akt i ksiąg grodzkich ślady takich wykazów wojsko- 
wych w ogóle zaginęły. Z województwa brzeskiego nie masz zupeł- 
nie „spisków ruszenia pospolitego," tylko się jeden z inowłocławskiego 



«) Vol. leg. ni, 411. 

Rsądy Sejmików*. 34 



2(56 WOJSKOWOŚĆ. 

dochował, który, jako tak rzadki dokument, na t^m pilniejszą uwagę 
zasługuje. 

Przedstawia on spis ślachty zgromadzonej pod Brześciem w 1651 
roku ^). Ponieważ spis odbył się w dniu 4 czerwca na trzy tygodnie 
przed walną rozprawą z wojskami Chmielnickiego pod Beresteczkiem, 
można więc przypuszczać, że powołano owo ruszenie pospolite woje- 
wództwa ino włocławskiego wraz z innemi na wojnę kozacką. Było to 
zatćm jeszcze w pierwszych początkach tych krwawych i niszczących 
wojen kozackich oraz w okresie przed najazdem szwedzkim Karola X, 
kiedy Polska stała na szczycie swój potęgi a ziemie jój u szczytu swój 
pomyślności. Stanęło więc w owym pamiętnym roku całe wojewódz- 
two inowłocławskie pod Brześciem i wystawiło ogółem 128 koni. Taka 
była siła zbrojna jednego województw, takim był kontyngens, jaki 
inowłocławskie prowadziło do obozu królewskiego. Liczba ta powinna 
służyć nam za bardzo ważną podstawę do wielu ciekawych wniosków. 
Co do jój ścisłości, żadna nie zachodzi wątpliwość. Może kilka, kilka- 
naście osób nie dopełniło obowiązku według konstytucyi 1621 roku 
i ściągnęło na siebie rygor prawa. Takie wypadki jednak zdarzać się 
mogły za każdóm ruszeniem, a mniój ich pewnie bywało jeszcze przed 
zniszczeniem kraju przez wojny kozackie i szwedzkie. 

Na tle stosunków geograficzno-statystycznych liczba ta staje się 
jeszcze wymowniejszą. Województwo inowłocławskie liczyło 63 mil 
kwadr, a za Stefana Batorego 291 wsi '). W pierwszych latach Jana 
Kazimierza, w epoce rozkwitu, trwaj ącój jeszcze pomyślności, co naj- 
mniój tyleż wsi, jeśli nie więcój. Pokazuje się zatóm, że średnio na mi- 
lę kwadratową przypadało 3,4 ludzi do pospolitego ruszenia, a w sto- 
sunku do ilości wsi 0,6 uzbrojonój ślachty, czyli wyraźniej a ogólniój — 
na dwie mile przypadało średnio 7-miu uzbrojonych a na pięć wsi nie 
więcój jak trzech. Nie zapominajmy także o tem, że województwo ino- 
włocławskie należało do lepiój zaludnionych, nietylko w Wielkopolsce, 
ale w ogóle w całej Koronie. W tym stosunku uderza przedewszystkióm 
ta okoliczność, że z 5-ciu wsi wyruszało do pospolitego ruszenia nie 
więcój jak trzech, wtedy gdy moźnaby przypuszczać, iż przy ogólnym 



") Brzesk. Grodź. Relat. 3 f. 369. Spisek pospolitego ruszenia... województwa i powiatów należą- 
cych inowłocławskiego w 1651 dn. 4 czerwca za zjachaniem i zgromadzeniem obywatelów wszystkich, któ- 
rzy się do Brześcia ściągnęli. 

*) Zob. A. Pawiński. Polska XVI w. pod względem geogr.-statyst. Wielkopolska. T. I, str. 63. 
Warszawa. 1883 r. 



KUSZENIE POSPOLITE. 287 

obowiązku wojskowym osiadłej ślachty co najmniej po jednemu z każ- 
dej wsi wypadało. Jeżeliby w województwie brzeskiem pod tym wzglę- 
dem te same zachodziły stosunki, to w takim razie w obee rozle- 
głości prawie 60 mil kw., wypadłoby około 200 ślachty w ruszeniu po- 
spolitym, w stosunku zaś do bardzo gęstych, wyjątkowo nawet gęslyeh 
wsi w ilości 567, wypadłoby 310 ludzi uzbrojonych. Biorąc nawet ten 
najkorzystniejszy stosunek, otrzymalibyśmy zat^m w obu wojewódz- 
twach kujawskich ogółem nie więcej jak 500 koni pospolitego ruszenia. 
Ziącząc otrzymane tym sposobem dla obu województw przybliżone liczby 
i odnosząc je do ogólnój rozległości Kujaw 114 mil kw., mielibyśmy 
średnio 4,3 uzbrojonych na milę kwadratową, co podobnież nie przed- 
stawia zbyt korzystnie siły czyli „zdolności" wojskowój ziemi w epoce 
jój pomyślności i dobrego bytu. 

Jeszcze inne nie mniój ciekawe strony przedstawia ów „spisek po- 
spolitego ruszenia." Niektóre liczby rzucają jasne światito na skład je- 
go, poniekąd na jego wartość pod względem moralnym i wojskowym. 
I tak np. na ogół 182 osób znajduje się 70-ciu zastępców, czyli jest 
40% osób, które stają do pospolitego ruszenia, pełniąc obowiązki woj- 
skowe za innych albo dobrowolnie, albo pod pewnym przymusem, na 
własny koszt lub cudzy czyli z najmu. I dalój znów na 182 osób przy- 
pada 18 wdów czyli 10%, które posyłają za siebie albo synów albo naj- 
częściój „czeladników." Na tę same liczbę przypada 8% chorych i sta- 
rych, którzy nie mogąc osobiście jechać, posyłają za siebie zastępców 
czyli „czeladników". W znacznym także stosunku (10 prc.) stają pod 
chorągwiami synowie za ojców, co użytecznóm być mogło ze względu na 
młodszy wiek, ale nie tyle było korzystnóm pod względem moralnym, 
jako niekiedy zastępstwo nie dobrowolne lecz przymusowe. W skutku 
takiego znacznego stosunku zastępstwa psuła się oczywiście jednolitość, 
która przedstawiając pewną siłę moralną i spójnię, była pożądaną w tym 
składzie, jaki wytworzyła ówczesna organizacya społeczności śla- 
checkiój. 

Miasta według tego spisku wyglądają także bardzo skromnie. Sto- 
łeczne miasto Inowrocław stawiło 4 pieszych w barwie z rynsztunkiem, 
wozy nakryte czerwonóm suknem i wszystkie potrzeby należące do ży- 
wności „w każdy wóz po koni czterech, woźnice w barwie". Niewiado- 
mo tylko, ile było wozów. Te wozy z żywnością stanowiły najważniej- 
szą część powinności miejskiój i najpożądańszą dla ruszenia ślacheckie- 
go. To samo co Inowrocław, dali także i mieszczanie bydgoscy. Nadto 



268 WOJSKOWOŚĆ. 

Fordan i Solec po jednym wozie we 4 konie, a Podgórze i Gniewków 
wóz i dwa konie z potrzebami wszystkiemi. 

W tym składzie liczebnym ruszenia pospolitego czas, zmiany eko- 
nomiczne, zubożenie, upadek ducha publicznego sprowadziły niejedne 
jeszcze znaczną i dotkliwą szczerbę. 

Niemniój ciekawy widok przedstawia na tle stosunków rzeczywi- 
stości samo zarządzenie pospolitego ruszenia czyli ustanowienie dukto- 
ratów. Ustawa z 1621 r. wprawdzie wyraźnie wskazała, jakie czynności 
przy popisie winien był spełniać wojewoda, a jakie kasztelan powiato- 
wy. Ale w razach częstój nieobecności i wojewody i kasztelanów, po- 
woływanych do innój niekiedy usługi publiczno) na sejmie lub po sej- 
mie, obowiązki wskazane w konstjrtucyi pomienionój przechodziły na 
dalszych w hierarchii dostojników. Rozrządzenie należało wtedy do 
koła rycerskiego czyli sejmiku, który jednemu z dygnitarzy lub urzę- 
dników ziemskich poruczał pokierowanie sprawą popisu i uporządko- 
wanie duktoratu, jak niekiedy z polska mawiano, prowadu. Oba woje- 
wództwa kujawskie zbierały się łącznie we wskazanóm miejscu i w dniu 
przez uchwałę sejmikową wskazanym czy to pod Brześciem, Radziejo- 
wem czy Przedczem, Kowalem lub gdzieindziój, stosownie do potrzeby, 
do kierunku, w jakim do obozu ciągnąć wypadało. Zdaje się, że przy 
popisie pierwszeństwo miał wojewoda brzeski, który zarządzał uporząd- 
kowaniem obu województw, duktoraty zaś otrzymywali w brzeskićm 
kasztelan brzeski, kowalski i kruświcki, w inowłocławskićm kasztelano- 
wie inowłocławski i bydgoski. Ponieważ zaś w brzeskićm było pięć po- 
wiatów, a między niemi niektóre bardzo małe, łączono więc dwa pod 
jednym kasztelanem: kowalski i przedecki pod kowalskim, radziejowski 
i kruświcki pod kruświckim. 

W r. 1667 sejmik przypomina wojewodzie brzeskiemu, aby wraz 
z innemi senatorami do popisu stanął ^), a w roku następnym w podo- 
bnych okolicznościach wzywa do uporządkowania pospolitego ruszenia 
wojewodę brzeskiego i kasztelana inowłocławskiego *). W razie nie- 
obecności wojewody brzeskiego sejmik 1669 r. ustanawia na miejsce je- 
go kasztelana brzeskiego '), a kasztelana inowłocławskiego miał zastę- 
pować bydgoski. Kiedy w r. 1667 województwa dla pewnych powodów 



O n, 189. <) 1668, II, 208. Wypadałoby zt%d, żo kasztelan inowłocławski pełnił czynność tak^ ja- 
k% wojewoda brzeski, ale może tylko zastępczo za wojewodę inowłocławskiego, albo tez stale jako niższy 
od wojewody pod względem hierarchicznym dostojnik, a więc nnikano przezto starcia między równemi 
wojewodami. >) II, 234. 



KUSZENIE POSPOLITE. 2t]9 

nie chciały przyznaiJ za swego duktora kasztelana kowalskiego, wtedy 
powagą sejmiku naznaczono na jego miejsce podkomorzego brzeskiego, 
jako najstarszego urzędnika ziemskiego, któremu jeszcze i w 1668 oraz 
w 1669 r. podczas wakowania t^jźe kasztelanii powierzono duktorat złą*, 
czonych powiatów kowalskiego i przedeckiego *). W 1668 r. pod nie- 
obecność kasztelana kruświckiego do prowadzenia złączonych powiatów 
kruświckiego i radziejowskiego, uproszono starostę radziejowskiego ^). 
Podczas elekcyi Augusta II, gdy województwo ciągnęło ruszeniem po- 
spolitym pod Warszawę, dokąd już wcześniój podążyli niektórzy senato- 
rowie wojewódzcy, podzielono powiaty następującym sposobem *): 

Powiat brzeski przy kasztelanie brzeskim. 

„ kowalski i przedecki przy wojewodzicu inowłocławskim. 
„ radziejowski i kruiświcki przy staroście radziejowskim. 
„ inowłocławski i bydgoski przy podkomorzym inowłocł. 

Na pięciu zatóm kasztelanów, którzy powinni byli prowadzić swo- 
je powiaty, znalazł się tylko jeden. Wprawdzie trzeba dodać, że to nie 
była wyprawa wojenna, tylko ruszenie pospolite podczas elekcyi — na 
obronę wolności ślacheckiój. 

Powoływanie ogólnego ruszenia ślacheckiego, które pod względem 
liczebnym bynajmniój takićj nie stanowiło siły, jakby przypuszczać było 
można, zależało od najwyższo] w rzeczypospolitćj władzy wykonawczo), 
od króla, lub w czasie bezkrólewia od prymasa albo od konfederacyi 
generalnćj. Atoli ta prerogatywa już w czasach jagielońskich była tak 
ograniczona i tylu zawarowana przepisami, że królowie nawet i dla tćj 
przyczyny, nie mówiąc już o innych jak np. że ruszenie przedstawiało 
nieszczególną siłę wojskową, rzadko bardzo uciekali się do tego ostate- 
cznego środka obrony. 

Bez sejmu i bez sejmików, jak to już ustawy nieszawskie zastrze- 
gły, nie mógł król powoływać ruszenia. Więc tylko za zgodą woje- 
wództw z sejmu walnego zapadała uchwała, w skutku którćj śiachta 
obowiązana była na koń siadać. Prócz tego, w okresie elekcyjnym kró- 
lów ponowiono i dawnićj obowiązujące zastrzeżenie, że król upoważnio- 
ny przez sejm do powołania zbrojnój ślachty, mógł ją prowadzić tylko 
nierozdzielnie t. j. w całój kupie. Przyjął i Stefan Batory w 1576 r. 
zobowiązanie, że żadnego rozdziału na części wojsk tak wielkiego jak 



«j II, 236. «) n, 208. ») III, 209. 



270 WOJSKOWOŚĆ. 

i małego czynió nie będzie *). Tym sposobem zawarowano się prze- 
ciwko osłabieniu siłj zbrojnej ślacheckidj w obec króla, gdyby się teo 
chciał kiedy pokusić i poprowadzić ślachtę nie na nieprzyjaciela zewnętrz- 
nego, ale jedne jćj częi^ć na drugą. Ruszenie nadto nie mogło być wy- 
prowadzane za granicę obu państw złączonych, a król miał sobie nawet 
zabronione skłaniać ślachtę albo prośbą albo płaceniem pięciu grzywien 
na kopią (jak dawnićj według ustawy koszyckićj 1374 r.) do takićj za- 
granicznćj wyprawy. Tylko za zezwoleniem sejmu mogło to nastąpić 
i przytćm nie na dłużej jak na jedne ćwierć roku za żołdem królewskim. 
W jednym i drugim wypadku ślachta nie dłużćj była zobowiązana po- 
zostawać w obozie głównym, dokąd ściągnęła, jak dwa tygodnie. 
W obec takich ograniczeń królowie w epoce obieralnćj rzadko korzy- 
stali z praw naczelnego dowództwa. Albowiem i po upoważnieniu da- 
nćm jeszcze przez sejm trzeba było pewnym wymaganiom formalnym 
zadość uczynić, a zwłaszcza wypadało porobić ogłoszenia albo obwie- 
szczenia w pewnych odstępach czasu, czyli rozesłać listy okólne wo- 
jenne, które, jak wiadomo, nosiły miano wici. Według przepisu prawa 
wydawano troje wici. 

Upoważnienie, które król otrzymywał na sejmie, było tylko jedno- 
razowym i stosowało się do danego oznaczonego wypadku ')• Zwykle 
rozciągało się ono na okres czasu od sejmu do sejmu. Jeżeli na sejmie 
upoważnienia nie ponowiono, traciło ono wtedy swoje pierwotną siłę. 
Troje wici poprzedzało pospolite ruszenie. Wyjątkowo na sejmach 
uchwalano pierwsze wici uważać za dwoje, po których następne już 
były trzeciemi czyli ostatecznemi, albo były hai^em do siadania na koń. 
Każdy list okólny, wojenny czyli wici nadesłane od króla do grodu 
ogłaszano przez woźnego publicznie a jednocześnie z trzeciemi woje- 
woda wskazywał czas i miejsce, dokąd się zbrojna ślachta ściągać miała. 

W obec przytoczonych okoliczności łatwo zrozumieć, dlaczego kró- 
lowie bardzo rzadko mieli odwagę sprowadzać do swego obozu ruszenie 
pospolite. Wprawdzie w epoce obieralno) uchwalano je dość często 
na sejmach, ale wyjątkowo tylko korzystano z tćj siły wojennćj, chyba 
w nagłych niespodziewanych wypadkach lub w ciężkich opałach publi- 
cznych *). Konstytucya z 1621 roku w przededniu wojny z Turkami 



1) Vol. leg. U, 898. ') „Co jednak do drugiego tylko sejmu trwaó ma../S albo „Pro una yice... do 
przyszłego sejmu'^ tak brzmi zwykła formuła wkładana do konstytucyi o pospolitćm ruszeniu. Niekiedy 
dodawano inne wyrażenia zwykłych ograniczeń np. „za granice koronne nie wyci^gąj%c..." Yol. leg. 
Ul, 447, 1654, UI, 535, 1658 i in. >) 1629, Yol. leg. Ul, 612, „in casu wielkiej na wałności i gwałtowne- 



•RUSZENIE POSPOLITE. 271 

i Szwedami nazywa pospolite ruszenie ,,ostatnią obroną przeciw na- 
wałnościom pogańskim", ale późniejsza z 1658 roku za Jana Kazimierza 
ocenia je przychylniej, nazywając je we wszelkich nagłych przypadkach 
„znamienitym rzeczypospolit^j zaszczytem" (obroną) ^). Pomimo tego ty- 
lekroć uchwalane loiszenie za Zygmunta III przeciwko Turkom i Szwe- 
dom raz tylko istotnie przyszło do skutku w 1621 roku, a za Jana Ka- 
zimierza również, niemal na każdym sejmie ') upoważniano króla i da- 
wano mu moc ruszenia ślachty, jednak właściwie raz tylko wprowadzo- 
no ruszenie w życie, pociągnąwszy z ni^m pod Beresteczko w 1651 roku. 
Ruszyła się też ślachta za Michała na Turka w 1672 r. i doszła zaledwie 
do Gołębia nad Wisłą, gdzie całe koło rycerskie zamieniło się na hała- 
śliwą rzeszę, która się niebawem, jak owa pod Lwowem w 1537 r, roze- 
szła. Na sejmach walnych za Sobieskiego, również jak i za Augusta II 
zapadały postanowienia co do ruszenia pospolitego, ale Jan III nigdy 
nie korzystał z upoważnienia sobie danego, a następca jego August II 
także raz i drugi tylko podczas najazdu szwedzkiego powołał „na koń^^ 
ślachtę, właściwie jednak poczas j^j skonfederowania się, i dodać wy- 
pada, tylko cząstkowego w Sandomierzu. W konstytucyach po raz 
ostatni spotykamy w 1736 r. ślad, kiedy króla Augusta III upoważniono 
do zwołania ruszenia i prawo to zostawiono w jego ręku aż do następ- 
nego sejmu... '). 

Częściój niż dla celów czysto wojennych wprawiano w ruch zgro- 
madzenie orężnój ślachty na obronę nie przeciwko zewnętrznemu ale 
wewnętrznemu nieprzyjacielowi, na obronę zagrożonych jakoby wolno- 
ści i swobód politycznych, zwłaszcza podczas konfederacyj generalnych, 
w ciągu bezkrólewia, w czasie sejmu elekcyjnego. Takie ruszenia, które 
niekiedy uchwalały sobie same województwa, jakby z własnój pobudki, 
miewały często charakter manifestacyi zbrój fiój ku poparciu zamierzo- 
nej tylko lub dokonanój już elekcyi. W roku 1669 po zrzeczeniu się 
tronu przez Jana Kazimierza, kiedy się w maju miała odbyó elekcya 
nowego króla, już wczesną wiosną postanowiono na sejmiku radziejo- 
wskim, bo 23 marca, zebrać się zbrojnie po upływie trzech tygodni i je- 
śliby zaszła potrzeba odpierania niebezpieczeństw „tam ab extra quam 
ab intra'', pomknąó się dalój „na zaszczyt** (obronę) ojczyzny *). Wpra- 



go niebezpieczeuHtwa na państwa na8ze'\ 16^, III, 403, toż samo. 1683, V, 658... tylko in casn eztremi et 
ineyitabilis periculi zażyjemy (raszenia). 

<) III, 535. *) Na sejmie elekcyjnym 1648 r. 18 września. Brzesk. II f. 323. >) Vol. leg. VI, 657. 
*) Lauda II, 231. 



272 WOJSKOWOŚĆ. 

wdzie w owym terminie nie przyszło do ruszenia, ale w początkach 
maja wysłał wojewoda brzeski oraz kasztelan inowrocławski listy okól- 
ne i zgromadził na popis ślachtę obu województw. Uchwalono więc 
ruszenie pospolite, „zabiegając, jak objaśnia laudum, niebezpieczeństwom 
wszelakim, któreby na województwa przypaść nasze miały tam ab extra 
quam ab intra, także względem promowania kogożkolwiek per vim na 
królestwo przeciwko wolnej elekcyi" ^). Nie był to jednak termin osta- 
teczny, bo naznaczona w Warszawie elekcya jeszcze się była nie za- 
częła, albo właściwie nie określiła co do swego kierunku. Zebrała się 
więc zbrojnie ślachta w końcu maja (27 maja) dla poparcia i obrony 
wolnój elekcyi, „aby nikt na państwo pana nie wprowadzał wbrew woli 
ślachty polskiój". Zobowiązano się tak długo w polu zostawać, „aż 
szczęśliwie da Pan Bog" przyszły król obrany będzie *). Michała ob- 
wołano królem 19 czerwca. Czy ślachta aż do owego dnia cierpliwie 
czekała w połu? — nie wiadomo, ale wątpić o tem należy. Bywały je- 
dnak wypadki, kiedy manifestacyą orężną przenoszono z województw 
na pole elekcyjne. Ciekawe szczegóły dochowały się pod tym wzglę- 
dem w landach kujawskich. Na sejmie konwokacyjnym po śmierci 
Jana Sobieskiego w 1696 r. postanowiono czas elekcyi nowego króla 
na dzień 15 maja następnego roku i wezwano wszystkie stany rzeczy- 
pospolitćj pospolitćm ruszeniem do tego aktu '). Na kilka tygodni przed 
rozpoczęciem elekcyi winien był rozesłać prymas trzecie wici. Tego atoli 
nie uczynił. Gdy więc dwaj najstarsi senatorowie kujawscy, bawiący 
w Warszawie, nie mogli doczekać się tego obwieszczenia, wystosowali 
pod dniem 22 kwietnia list do rycerstwa województw kujawskich. „Po- 
nieważ, tak brzmią słowa tego pisania, po wydanych jednych za dwoje 
wiciach na pospolite ruszenie przez j. o. ks. jmci kardynała i prymasa 
naszego koronnego i litewskiego, trzecich wici nie możemy się docze- 
kać (i. t d.), tedy my z powinności naszćj przezorności... (powołują się 
tu senatorowie na dawniejsze uchwały i na ogólnie przyjęte pospolite 
ruszenie) — z naszćj senatorskićj obligacyi, upraszamy panów i braci... 
żebyście pospolitćm ruszeniem stawić się na pomienioną pod Warsza- 
wą raczyli elekcyą" *). 

Sejmik około namowy należytego porządku. naznaczono nadzień 
4 maja. Jakoż w tym celu zebrało się koło rycerskie obu województw 



«) u, 232, 1669 r. 7 Maja. «) U, 237. «) Vol. leg. V, 838. ♦) 1697. Rarlz. Gr. Rei 10 f. 368. 



RUSZENIE POSPOLITE. S73 

W Radziejowie i uchwaliło ściągnąć pod Warszawę pospolitym rusze- 
niem. Ponowiono z tego powodu wszystkie artykuły z konstytucyi 
1621 roku dotyczące obowiązkowej służby. Przypomniano ślachcie, iż 
yiritim bez żadnego wyjątku chyba tylko tych, których samo prawo 
uwalnia, ruszyd zbrojnie powinna. Ustalono porządek i pod innemi 
względami. Obrano dwóch oboznych i uproszono ich, aby się natych- 
miast udali pod Warszawę i tam upatrzyli i naznaczyli pole obierania 
i miejsce województwom sposobne ^). Podobne manifestacyjne ruszenia 
miały oczywiście mniój jeszcze wartości pod względem wojennym jak 
rzeczywiste wyprawy. 

Bywały też ruszenia zbrój nój ślachty czysto miejscowe, prowincyo- 
nalne, niekiedy tylko wojewódzkie, nie zaś ogólne pospolite, zwłaszcza 
w razach nagłego niebezpieczeństwa grożącego jednój części całego 
kraju, podczas najazdów szwedzkich lub innych. Takie wypadki zda- 
rzały się po kilkakroć w województwach kujawskich. 

Jeden szczególniój zasługuje na uwagę dla niezwykłych okoliczno- 
ści, wśród jakich uchwalono „prywatną, miejscową obronę". Najazd 
szwedzki Gustawa Adolfa w r. 1626 i 1627 dał się mocno we znaki wo- 
jewództwom pruskim, które stały się teatrem krwawych zapasów mię- 
dzy wojskami najezdnika a zbrojnemi hufcami hetmana Koniecpolskie- 
go. Klęski dwukrotne oręża polskiego pod Libiszowem otwierały nie- 
przyjacielowi wrota do wnętrza Polski. Najbliższym województwom, 
między innemi Kujawom, groziło wielkie niebezpieczeństwo. Woje- 
wództwa pruskie zaczęły nawet wzywaó pomocy zbrój nój ślachty kuja- 
wskiój i błagać ją o ratunek. Sejm warszawski w lipcu odbyty w 1628 
roku uchwalił pospolite ruszenie. Atoli województwa kujawskie dare- 
mnie czekały na trzecie wici, któreby ślachtę na koń powołały, aby przy 
dostojeństwie króla Zygmunta „zarówno z inszymi obywatelami koron- 
nymi zdrowia nieść." A tu tymczasem niebezpieczeństwo ciągle wzra- 
sta. Ogień wojenny się szerzy. Wszyscy lękają się i drżą o całość mie- 
nia, o życie. Już ściana sąsiednia płonie. Nieprzyjaciel szkody i spu- 
stoszenia roznosi po ziemi dobrzyńskiój. Więc ślachta kujawska, 
korzystając ze sejmiku złożonego przez króla w początkach października, 
uchwala na owym zjeździe, aby stanąć 12 października zbrojnie pod 
Nieszawą, nie z mocy pospolitego ruszenia, bo trzecich wici nie było, 
„ale z chęci i dobro woli swojój dla miłości ojczyzny i niebezpieczeństwa 



•) III, 214^217. 

Rsfdy Bcjuiikowe. 2& 



2t4 WOJSKOWOŚĆ. 

domów". Żeby jednak tóm skuteczniej działać i odpór silny dać nie- 
przyjacielowi, uchwalono króla prosić, aby i sąsiednie wezwał woje- 
wództwa na ratunek zagrożonój od Szweda ziemi kujawskiój. Nie ufano 
swym własnym siłom, nie zdało się raożliwóm obronić długą linią cią- 
gnącą się niemal na mil dwadzieścia, jak twierdzi laudum sejmikowe, 
^,począwszy od lasów gostyńskich przeciw Płockowi aż do Fordana (pod 
Toruniem)" *). Czy król się przychylił do zaniesionćj przez posłów 
sejmikowych prośby, czy „aprobować raczył to postanowienie," tego 
nie wiemy; ale to wiadomo, że województwa kujawskie po upływie 
dwóch miesięcy znów się w Radziejowie na sejmik zebrały i znów na 
początku grudnia radziły „o obronie domowój przeciwko nieprzyjacie- 
lowi," od którego za nieodebraniem Brodnicy pewnego znów spodzie- 
wać się należało niebezpieczeństwa '). 

Uchwalono obronę prywatną „in particulari" nie zaś pospolite ra- 
dzenie. Nie chciano „naruszać niczćm" prawa pospolitego o wyprawie 
ogólnój napisanego. Nie można było obejść zwykłych formalności, Sej- 
mu, wici królewskich i t. d. Więc postanowiono pod wpływem groźne- 
go niebezpieczeństwa (cum evidenti periculo necessitas) urządzić obronę 
domową. Zapadła przeto uchwała, aby zbrojnie stanąć pod Bytoniem 
zaraz po nowym roku, po święcie Trzech Króli, popisać się przed se- 
natorami i pod ich wodzą pociągnąć tam, gdzie potrzeba wskaże. W po- 
stanowieniach, które wtedy spisano na sejmiku, odzywa się niepospo- 
lita energia. Uchwalono ostre kary bo 500 grzywien przeciwko tym, 
którzyby na miejscu w oznaczonym dniu nie stanęli. Na sejmie wal- 
nym, który niebawem (1629, stycz.) miał być w Warszawie zagajonym, 
polecono posłom wyjednać potwierdzenie tych postanowień '). Obowią- 
zującą jednak moc przyznano im już na samym sejmiku na tćj zasa- 
dzie, iż ktoby się znalazł niezgodny, miał sposobność sprzeciwienia się 
na miejscu. 

Slachta stanęła zbrojnie pod Bytoniem 8 stycznia 1629 r., zgodnie 
z postanowieniem sejmikowćm. Ale w kole rycerskićm znalazła się 
znaczna liczba takich, którzy najmocnićj sprzeciwiali się uchwale sejmi- 
kowej z 4 grudnia i protestacyą piśmienną przeciwko nićj do grodu po- 
dali. Powołując się na obowiązujące prawo o pospolitóm ruszeniu, które 
za zgodą wszech stanów tylko na sejmie uchwalone być może, odma- 
wiali wręcz sejmikowi prywatnemu t. j. wojewódzkiemu mocy stano wie- 



>) 1628, II, 40. «) 1628, Dec. 4, II, 42. ») Instrukcye 1628 r. Dec. 4, II, 48. 



RUSZENIE POSPOLITE. 275 

nia praw ogólnych, np. win sądowych 500 grzywien za niestawiennictwo. 
Nie przyznawali także potrzeby ani nagłości uchwały co do t^j obrony 
prywatnej, twierdząc, że król dostatecznie już obmyślił bezpieczeństwo 
województw kujawskich. Pomimo to jednak, aby ich nikt nie pomó- 
wił o to, iż im „schodzi na chęci, ochocie, cnocie i miłości przeciw- 
ko ojczyznie,^^ ale aby owszem przekonali każdego, że zarówno są im 
miłe swobody i dostatki, oświadczyli, „że gdzieby też nieprzyjaciel od- 
ważył się na województwa (kujawskie) nastąpić^^ wszyscy do gromady 
zaraz zjechaó się obowiązują jak najporządni^j i jak najpotężniój dla 
stawienia czoła nieprzyjacielowi ^). Zdaje się, że z tych oświadczeń go- 
towości nie potrzeba było korzystać. Burza wojenna odwróciła się 
w inną stronę, wkrótce zawarto pokój we wrześniu w Altmarku ze Szwe- 
cyą. Ale przynajmniej nie brakło w województwach zapału, chwytano 
się różnych środków „obrony domowój", a lubo pewna część ślachty 
przeciwko nim protestowała, jednak w razie niebezpieczeństwa wspólnie 
wszyscy bronić się zobowiązywali. 

Inaczćj znów zachowywała się ślachta w kilkadziesiąt lat póiniój 
za czasów trzeciego najazdu szwedzkiego za Karola Xn, kiedy zacho- 
dziła gwałtowna potrzeba przedsiębrania- środków obrony domowój. 
Nieraz wtedy ciężkie wisiało niebezpieczeństwo i groziło od wojsk ,,au- 
gzyliarnych." Trzeba było napad odpierać napadem, zwoływano też 
pospolite ruszenie. Ale wśród wewnętrznych rozterek a ciężkićj bićdy 
wszystko szło oporem. 

W początkach 1703 r. po wyjściu króla Augusta z Torunia i prze- 
niesieniu się do Malborga, przewidziano, że niebawem Szwedzi uderzą 
i na Kujawy. Uchwalono na sejmiku, który się odbył w styczniu, aby 
za wkroczeniem w województwa pobliższe nieprzyjaciela na koń wsia- 
dać.... W końcu lutego swawolne kupy już zaczęły wpadać w granice. 
Naznaczono zjazd zbrojny pod Radziejów na koniec miesiąca marca. 
W gorących słowach, jakiemi laudum zachęca ślachtę do skupienia 
wszystkich sił na obronę „wiary świętćj, świątnic boskich i fortun na- 
szych", odbija się cała świadomość bezsilności. Dla większćj skuteczno- 
ści odezwy dodano nawet oświadczenie, że ruszenie pospolite trzymać 
się będzie w granicach województw tylko obronnie nie zaczepnie '). 
Ale pomimo to, jak się zdaje, nie podjęto nawet usiłowania w obec 



») n, 49. «) 1703, Febr. 27, IV, 44. 



276 WOJSKOWOŚĆ. 

przemocy. W połowie kwietnia już Szwed siedział na karku i gnębił 
cięźkiemi prowiantami i wyciskaniem wielkich kontrybucyj *). 

I jeszcze w 1709 roku wśród ucisku wojska szwedzkiego zrywano 
się do pospolitego ruszenia, ale słabe porywy w samym zawiązku upa- 
dały jakby z omdlenia. 

Jeżeli pospolite ruszenie przypominać może poniekąd w nowszych 
systematach wojennych ogólne powołania trzeciój lub czwartój kategoryi, 
to zwoływaniu ich dzisiejszemu podczas pokoju na kilkotygodniowe 
ćwiczenia odpowiadałoby dawne polskie okazowanie albo lustracya. Nie 
można więc roztrząsać rzeczy o pospolitóm ruszeniu, nie dodawszy kilku 
uwag o okazowaniu. Oba przedmioty łączą się wzajemnie ścisłym 
między sobą związkiem. 

Aby pospolite ruszenie w chwili potrzeby mogło odpowiedzieć 
swemu przeznaczeniu jako siła zbrojna i obronna, koniecznom było pe- 
wne poprzednie przygotowanie i sprawdzenie stanu pod względem li- 
czebnym i wojskowym. Ponieważ zaś przewidzićć nie było można, 
kiedy lub w którym roku i w jakićj okoliczności wypadnie z tćj siły 
korzystać, trzeba więc było, jak się to dziś czyni, co rok urządzać pe- 
wnego rodzaju popis czy lustracya, oraz ćwiczenie dla podtrzymania 
wprawy wojskowćj. Taka istotnie myśl przewodniczyła konstytucyi 
z 1563 r. o okazowaniu, skoro w uchwale było powiedzianym wyraźnie, 
iż chodzi o to, „aby się wiedzićć mogło, jako kto z rycerskiego stanu 
wedle powmności swojćj ślacheckićj jest gotów ku służbie rzeczypospo- 
litćj, a ku obronie ojczyzny swojćj" '). Postanowiono więc tedy, aby 
to okazowanie we wszystkich województwach „na dzień św. Wojciecha 
1564 roku było." Zdaje się atoli, że konstytucya stosowała się tylko do 
tego jedynego wypadku i nie zaprowadzała stałćj, powtarzającćj się 
rok rocznie lufitracyi. Toż samo miała na względzie uchwała konfede- 
cyi generalnćj z 1587 r., naznaczywszy na dzień 8 maja popis i okazo- 
wanie we wszystkich województwach i ziemiach *). Dopićro uczyniła 
to konstytucya z 1607 roku, która wyraźnie żądała corocznych lustracyj 
zbrojnój ślachty. „Dla gotowości ludzkiój ku obronie.... mićć chcemy, 
aby okazowanie na każdy rok w województwach i ziemiach na miej- 
scach tych, gdzie sejmiki partykularne w Koronie... odprawo wać się zwy- 
kły... nazajutrz po św. Szymonie i Judy... dochodziły" *). 



») 1703, April lą IV, 47. «) VoL leg. II, 624. «) Tamże, II, 1059. «) Tamże, II, 1606. 



RUSZENIE POSPOLITE. 277. 

Dośó więc późno, bo zaledwie w początkach XVn wieku uznano 
potrzebę dorocznych lustracyj. Oznaczono nawet stały dla nich termin, 
28 października, a więc na schyłku pory jesiennej. Konstytucya uchwa- 
liła, aby to okazowanie było odprawiane w takim porządku, w jakim 
każdy ślachcic służbę wojenną winien, t. j. przy bytności wojewody, ka- 
sztelana i t. d. Obostrzono obowiązek stawiennictwa takim samym ry- 
gorem, jak przy powołaniu ślachty na wojnę. Nikt nie mógł od lustra- 
cyi czyli okazowania się uchylać. 

Nie była to jednak konstytucya ogólna, powszechna. Niektóre wo- 
jewództwa na sejmie uczyniły przyjęcie jój zależnym od zgody braci. 
Województwa kujawskie przystały na nią, ale dzień i miejsce wzięły do 
sejmiku *). Co postanowiono w tój mierze w Radziejowie — nie wiado- 
mo. Ale o ile się zdaje, ślachta w ogóle nie zbyt chętnie poddawała 
się temu żądaniu. Zapewnie dość opieszale stosowano ustawę sejmo- 
wą, skoro ją znów wypadło ponowió w chwili zbliżającój się ciężkiój 
wojny, z Turkami. Kiedy w 1621 r. zapadła konstytucya o ruszeniu po- 
spolito m, która uporządkowała dawniejsze i nowsze w tój mierze zwy- 
czaje i prawa, pomyślano także już na poprzednim sejmie o zaprowa- 
dzeniu powszechnego obowiązku stawania do lustracyL W roku więc 
1620 na sejmie warszawskim zapadła uchwała, aby wszędzie jednego 
dnia bez żadnój różnicy i odmiany odbywały się okazowania we wszy- 
stkich ziemiach i województwach, a mianowicie nie jesienią, ale na wio- 
snę t. j. w poniedziałek po przewodniój niedzieli '). 

I po tój ustawie znów rzecz szła kulawo. W kilka lat póiniój na 
Kujawach uznawano potrzebę „ponownego okazowania^^ i włożono w in- 
strukcyą posłom na sejm 1629 roku, aby wyjednali dla swoich woje- 
wództw taką w przedmiocie okazowań konstytucya, jaką poprzednio 
w 1627 roku przyjęły niektóre województwa małopolskie *). Snadz owe 
poprzednie uchwały sejmowe w tój mierze nie odnosiły pożądanego 
skutku. Ciężko było wdrożyć ślachtę do porządku, do pełnienia służby 
wojennćj nawet choćby tylko w czasie pokoju. Kiedy niebezpieczeń- 
stwo nad głową nie wisiało, chętnie zrzucano z siebie wszelkie obowiąz- 
ki, jakie nakładała oględność, przezorność, wreszcie samo prawo. Im 
rzadzićj wyprowadzano w pole pospolite ruszenie, tćm mnićj potrzebną 
rzeczą wydawały się lustracye, popisy albo okazowania. 

Konstytucya z r. 1620 zaprowadzająca coroczne na wiosnę lustra- 



«) Tamże. V Vol. leg. lU, 364. «) II, 47, r. 1628 Dec. 4. 



278 WOJSKOWOŚĆ. 

cye zbrojnej ślachtj, ujawnia swoje myśl zasadniczą w ustawie tój sa- 
m^j treści dla W. Ks. Litewskiego, gdzie wyraźnie nadmieniono, że oka- 
zowanie ma się odbywać wprawdzie ćo rok, ale dodano, „póki się po- 
ciągnie wojna turecka^^ ^). Zdaje się więc, że tak rozumiano ustawę 
i w Koronie. 

Okazowanie, jak to widać ze współczesnych aktów, nie miało by- 
najnmićj na celu ćwiczeń wojskowych uciążliwych lub długotrwrfych. 
Zadanie jego było daleko prostsze, więcćj natury dyscyplinarnćj, a je- 
dnak pomimo tego tak się przykrym i dokuczliwym wydawał obowią- 
zek popisu. Zasadzał się on na tćm, że trzeba było w dniu oznaczo- 
nym stanąć przed wojewodą i kasztelanami i okazać się w pełnćm 
uzbrojeniu, na dobrym koniu i w rynsztunku przepisanym, tak jakby 
się z pola popisowego wprost na wojnę ruszyć miało '). Prócz tego — 
nic więcćj wymaganem nie było. Po odprawieniu lustracyi w ciągu 
jednego, dwóch lub trzech dni każdy wracał do domu. Tylko więc 
sprawdzano gotowość do wojny, ale gotowość istotną. Małopolskie wo- 
jewództwa chciały zapobiedz wciskającćj się w tój mierze niedbałości, 
ustanowiwszy w uchwale sejmowćj z r. 1627, aby wszyscy stawali do po- 
pisu „armata manu," a wi$c w pełnym rynsztunku, a nadto, aby się nie 
uchylali i ci, co składkowo pełnili służbę. Uboższa ślachta, która na 
koniach przybywać nie mogła, winna była stanąć pieszo, — ale każdy 
z szablą i rusznicą '). Takićj obostrzpnćj ustawy pragnęły właśnie dla 
siebie województwa kujawskie w instrukcyi danćj posłom na sejm 
1629 roku. 

Zbierano się, w myśl ustawy z 1620 r. jak również i dawniejszych 
zwyczajów, w mieście sejmikowóm. Jedno lub dwa województwa gro- 
madziły się więc na lustracyą w jednćm miejscu. Niebawem i przeciw- 
ko temu zaczęły powstawać oddzielne powiaty i ziemie. Bóżne, być 
może, podawano powody, nawet słuszne, jeśli chciano uniknąć koszto- 
wnego lub trudnego utrzymania w jednćm miejscu znacznćj liczby koni 
i ludzi. Ale bywały i inne bezzasadne przyczyny. Bądź co bądź, dą- 
żenie do decentralizacyi i w tym kierunku uwydatniło się bardzo sil- 
nie. Uchwalano sobie okazowania powiatowe albo raczćj odbywanie 
popisów przy miastach, gdzie się sądy odprawowały. Wielkopolskie 
województwa, które sejmikowały w Środzie, miewały swe okazowania 



1) Yol. leg. III, 365. <j Tamże. Okazowanie W. Ks. Łitewsk.— Bedakcya ustawy dla Ks. Litewskiego 
wyraźniej ulż koronua t^ szczegół przedstawia. ') YoL leg. III, 541, r. 1627. 



RUSZENIE POSPOLITE. 279 

wspólne wszystkich powiatów pod tómże miastem. W roku zaś 1631 
postanowiono nadal tylko co cztery lata ogólnie popisowaó się pod 
Środą, a dorocznie w powiatach, gdzie się roczki ziemskie odbywały ^). 
Za przykładem Wielkopolski poszły województwa kujawskie i tak sa- 
mo postanowiły w 1641 r. zachowywać się względem ogólnych i powia-^ 
towych swoich okazowań czyli popisów *). Zwyczaj ten stał się prawie 
powszechnym w całój Koronie. . 

Może pod względem administracyi wojskowej taki systemat roz- 
członkowania popisów przedstawiał pewne dogodności, może nawet 
i we względzie politycznym; ale rozbicie na powiaty oddziaływało szko- 
dliwie na stronę moralną tych, którzy się popisywali. Większe, zjedno- 
czone zgromadzenie zbrojnej ślachty podnosiło j^j rycerskiego dacha 
i ożywiało świadomość obowiązku służby wojskowój oraz obywatelskiój, 
wtedy gdy cząstkowe a nieliczne popisy budziły raczój uczucia pewnój 
niemocy, bezsilności i odosobnienia. Jak ruszenie pospolite traciło swą 
wartośó, znaczenie, jak nędzniało i obumierało, w miarę tego i lustracye 
wychodziły z użycia, zwłaszcza kiedy od połowy XVII wieku wzrastać 
zaczął zakres czynności sejmików wojewódzkich i tak uwagę sejmikiijącój 
ślachty zaprzątnęły sprawy zarządu wewnętrznego, że w zaniedbaniu 
pozostały owe uciążliwe czynności dotyczące sposobienia się do służby 
wojennój w pospolitóm ruszeniu. Wprawdzie w konstytucyach sejmo- 
wych jeszcze od czasu do czasu znajdzie się wzmianka o obowiązkowym 
okazowaniu ślachty, ale to w formie tak ogólnej jakby blada kopia da- 
wnych postanowień, jakby słabe echo przebrzmiało) pieśni. W r. 1677 
ponowiono na sejmie za Jana Sobieskiego dawniejsze konstytucye o po- 
spolitym ruszeniu oraz o okazowaniu ') i znów przez długie lata głucho, 
aż się odzywają uchwały sejmowe z r. 1726 *), 1736 ^\ a następnie z 1764 
r. także bardzo ogólnie, dosłownie według dawniejszych wzorów, jakby 
odbicie beztreściowo) formy, którą przedstawiała cała instytucya pospo- 
litego ruszenia wraz z lustracyami czyli zbrojnemi popisami. Ostatnia 
konstytucya konfederacyi generalnćj warszawskiej z r, 1764 w przede- 
dniu zasadniczych zmian w urządzeniach wojskowych jeszcze wznowiła 
„prawa dawne o okazywaniach stanu rycerskiego" i poleciła, aby woje- 
wództwa i ziemie postanowiły sobie miejsca i przywróciły dawny porzą- 
dek. Były to jednak już nawoływania bezskuteczne *). 



«) Vol. leg. ni, 692. ») Vol. IV, 25, ») Vol. leg. V, 457. «) Vol. VI, 404. ») Vol. VI, 057. «) Vol. 
VIII, 76. 



280 WOJSKOWOŚĆ. 

Konstytucye ogólne wyrażają doś6 dokładnie stan upadku, w ja- 
kim się i po województwach znajdowała ta doroczna gotowość do woj- 
ny i służby w pospolitóm ruszeniu. Województwa wśród przemagają- 
eój już od drugiój połowy XVII wieku odśrodkowo] dążności miały 
sposobność podtrzymywania tych dawnych zwyczajów za pomocą swych 
postanowień cząstkowych, jednak i tu także w tę dziedzinę wdzierał się 
duch nieładu, omdlenie i obojętność. W początkach XVIII wieku za 
Augusta II wśród wojny domowój i najścia nieprzyjacielskiego nieraz 
gotowano się do „obronnego porządku," aby ruszeniem pospolitćm od- 
pędzać nadciągające nawałności. Przypomniano wtedy prawo z 1607 r. 
o okazywaniu. Jakoż stawiono się raz i drugi do popisu, zwłaszcza 
w 1709 r. i nawet dość licznie *). Właściwie jednak był to popis jakby 
przed ruszeniem w pole, a więc nie ten zwykły lustracyjny w czasie po- 
koju. O okazywaniu w ścisłóm znaczeniu słowa, o dorocznym popisie 
przypomina raczćj uchwała sejmikowa w 1714 r. Nazywa ona ten po- 
pis „okazką" i wzorem województw wielkopolskich przenosi dawniejszy 
termin z poniedziałku po przewodnićj niedzieli na poniedziałek po św. 
Stanisławie *). Ale dalszych śladów istnienia tych okazek w aktach wo- 
jewództw kujawskich już nie znajdujemy. 



B. Żołnierz powiatowy. 

Różne postaci kontyngeasn wojskowego. — Żołnierz powiatowy. — Nieszczególna jego wartość. — Po- 
czątek w 1589 rokn. — Następujące wypadki uchwalania żołnierza powiatowego. — Zależność rotmi- 
strzów i rot powiatowycli od sejmiku. — Liczebna siła chorągwi województw kujawskich. — Najwyższa 
w 1655 r. wynosząca 620 ludzi. — Wydatek na utrzymanie tych chorągwi. — Żołd kwartalny. — Obiór 
rotmistrzów. — Przymioty moralne. — Zasobność materyalna. — Osoby rotmistrzów. — Cudzoziemcy. — 
Obowiązki rotmistrza. — Warunki umowy. — Skład rot powiatowych. — Żywioł miejscowy i cudzoziem- 
ski. — Popis roty przez komisarzy wojskowych. — Miejscowa ślachta w chorągwiach konnych. — W dra- 
gonil Niemcy oraz gmin ślachecki. — W chorągwiach pancernych poczty o trzech lub dwóch koniach. — 
Ciągnienie z ziemi do obozu. — Miejsce zbierania si§ lub stanowiska w województwie. — Obowiązki 
wzajemne sejmiku i rotmistrza. — Zastrzeżenie karności. — Wypłata żołdu. — Zatargi z tego powodu 
i zgubne ich następstwa. — Jeszcze smutniejszy obraz tćj organizacyi wojskowej za Augusta II w r. 
1704 i 1705. — Wartość takiego żołnierza. — Żołnierz dymowy w 1673 r. — Koszta uzbrojenia i umun- 
durowania. — Żołnierz dymowy właściwy w 1716 r. 

Przy roztrząsaniu stosunków wojskowości wojewódzkiej nasuwają 
się pod uwagę jeszcze inne kształty orężnój obrony, do którój przykła- 
dała się ziemia lub województwo bezpośrednio, wyprawiając od siebie 
pewną ilość żołnierza. W dwóch głównie postaciach wyrażał się ten 



>) IV, 158-160. «J 1714, Apr. 10, IV, 278. 



ŻOŁNIERZ POWIATOWY. 281 

udział w tworzeniu i wystawianiu siły zbrojnej: albo województwo 
z uchwalonych na sejmiku podatków uzbrajało na pewien czas najemne 
roty pod dowództwem powiatowych rotmistrzów, albo opodatkowani 
niekiedy zamiast pieniędzy na wojsko stawiali w pewnym stosunku 
uzbrojonych pachołków. Moźnaby jeszcze także jako pewną postać 
ciężarów wojskowych, które ponosiły dobra królewskie, uważać żołnie- 
rza z łanów wybranieckich. 

Dostarczanie w tój lub innój formie żołnierza zbrojnego, tworzenie 
chorągwi powiatowych pod dowództwem rotmistrzów zależnych od sej- 
miku wojewódzkiego było niewątpliwie nieprawidłowym sposobem 
uiszczania się z obowiązku względem obrony ogólnój. Te nieliczne 
chorągwie powiatowe, występujące jakby w charakterze kontyngensu 
drobnych państw związkowych, bywały kosztowne a mało przydatne. 
Ich formowanie i utrzymywanie przedstawiało tyle niedogodności, że 
w obec tego malała wszelka z nich korzyść. Nie bywały to wprawdzie 
częste wypadki, ale aż do 1717 roku, kiedy zaprowadzono owe zasadni- 
cze zmiany w organizacyi wojskowćj, zdarzały się od czasów Zygmun- 
ta III za panowania każdego króla. Możnaby nawet dokładnie wska- 
zać lata, kiedy województwa zamiast podatków dostarczały żołnierza 
powiatowego albo do podatków dawały jeszcze i wyprawę zbrojną. 

Pierwszy przykład tego zgubnego odśrodkowego dążenia w orga- 
nizacyi wojskowości dany był w 1589 r. Było to wśród anarchicznego 
ruchu, jaki się wszczął w początkach panowania Zygmunta III. Wpra- 
wdzie ówczesny plan uchwalony na zjeździe wielkopolskićj prowincyi 
w Łęczycy nie przyszedł właściwie do skutku. Dopiero konstytucya 
1619 r. dała temu pomysłowi życie uprawnione. A pózniój już spoty- 
kamy roty i chorągwie powiatowe w r. 1626, 1635, 1648, 1655, 1671, 1673, 
1705, 1716 i in. 

W pierwszym zawiązku wyprawa powiatowa tak się przedstawiała. 
Na sejmie 1619 r. uchwalono 1V3 poboru łanowego na żołnierza, tak iżby 
za taką sumę był najęty i utrzymany żołnierz, ileby sam pobór uczynił 
w województwie. Na tymże sejmie miały ziemie natychmiast wskazać 
po dwóch albo trzech rotmistrzów, z któiychby król jednego nazna- 
czył *). Które zaś tego bez braci uczynić nie chciały, obierały w ta- 
kiój samój liczbie rotmistrzów na sejmiku, który niebawem umyślnie 
w tym celu był złożony i przedstawiały królowi do zatwierdzenia je- 



>) Vol. leg. III, 349. 

lldj^fi^ iłCtJ mikowe. 36 



Ż82 Wojskowość. 

dnego z podanych przez diebie. W takićm ustosunkowania czynności 
ocalała jeszcze przynajmniej powaga królewska. Jakkolwiek wojewódz- 
two szafowi^o pieniędzmi na chorągiew powiatową, jakkolwiek rotmistrz 
tym sposobem także był w niejakiój zależności od sejmiku, jednakże 
będąc naznaczony z ramienia króla, pozostawał w związku na równi 
z innemi rotmistrzami, podlegającemi władzy tegoż samego najwyższe- 
go zwierzchnika. Z biegiem czasu zmienił się atoli ten stosunek. Już 
w r. 1635 za Władysława, kiedy król naznaczył do chorągwi województw 
kujawskich dwóch rotmistrzów, poddawszy pod ich władzę także cho- 
rągiew ziemi dobrzyńskiój, powstała natychmiast opozycya sejmiku, któ- 
ry żadnój łączności wojskowo-skarbowój z innemi województwy mieć 
nie chciał. Odrzucając rotmistrzów, sejmik uspokajał króla, „że nie 
omieszka się t^m wiele, chociaż teraz rotmistrze nie są mianowani^^ ^). 

Z czasem usunięto powód do nieporozumień, bo nie brano rotmi- 
strzów od króla, tylko wprost naznaczano ich na sejmiku. Taki obrót 
wzięły rzeczy już w 1648 r., w tój samój postaci przedstawiają się one 
w 1655 r. i następnych. Województwa zdobyły sobie zwierzchność woj- 
skową nad swemi chorągwiami. Rotmistrzowie wraz z rotami bezpo- 
średnio od sejmików zależnemi byli. Jedno złe pociągnęło za sobą za- 
raz drugie. 

Jak sejm uchwalał jednostajną wysokość podatków, tak też podo- 
bnie stanowił co do liczby żołnierza powiatowego. Za normę służyła 
pewna stopa podatków łanowych lub podymnych. Od nićj zależała 
i liczebna siła chorągwi wojewódzkich. Niekiedy zaś sejmiki same nie- 
zależnie uchwalały liczbę najemnego żołnierza. Oba województwa ku- 
jawskie zachowały w tym względzie swoje odrębność: każde w pewnćj 
mierze i w stosunku do swoich podatków brało na siebie ciężar wysta- 
wienia i utrzymania w ciągu danego czasu oznaczono] ilości pieszych 
rot i konnych chorągwi. 

Najwyższą liczbę uchwalił sejmik radziejowski w 1655 r. wśród stra- 
sznćj klęski, jaka spadła z najazdem szwedzkim na wojełYÓdztwa ku- 
jawskie. Chcąc jak najprędzćj nieznośne z karków zrzucić jarzmo, jak 
głosiło tam tóczesne laudum, postanowiono uczynić wszelkie wysiłki mo- 
żliwe. Uchwalono więc na oba województwa dwie chorągwie kozackie 
w 400 koni, po dwieście w każdćj i jedne chorągiew piechoty o 220 lu- 
dziach. Razem ustanowiono „wojska pieniężnego powiatowego ludu 



1) Laudum 1635 r. Kowal. Gr. 24 f. 226. 



ŻOŁNIERZ POWIATOWY. 283 

sześćset dwadzieścia^^ (620). Na kilka lat przedtóm w 1648 r. na po- 
czątku wojen kozackich wystawiono tylko cztery chorągwie po sto lu- 
dzi. W 1635 r. za Władysława IV nie więcej jak 200 koni i 200 piechoty. 
W owym pamiętnym 1655 roku w czasie najazdu szwedzkiego za 
Jana Kazimierza chorągwie powiatowe obu województw kujawskich wy- 
nosiły 620 ludzi, których koszt utrzymania na jeden kwartał, bo taki 
zwykle termin służył za podstawę do obliczeń, przedstawiał się w na- 
stępującym kształcie: 

400 koni po 50 zł. żołdu na ówieró 20,000 zł. 

220 piechoty po 26,7 zł. żołdu na ówieró .... 5,880 „ 

Rotmistrzom chorągwi kon. kuchennego po 1000 zł. każdemu 2,000 „ 

27,880 zł. 
Na utrzymanie tój liczby ludu zbrojnego uchwalono natychmiast jedno- 
cześnie siedm poborów bez abjurat ^). Służba liczyła się tylko na je- 
den kwartał, a gdyby zaszła potrzeba trzymania chorągwi wojennych 
na drugi, trzeci i czwarty kwartał, w takim razie koszt roczny wynosił- 
by cztery razy więcój, czyli 111,520 zł. 

Żołd kwartalny na 50 zł. dla kozaka a 26,7 na pieszego di*agona 
wypadł wyjątkowo w 1655 r. tak nisko, bo chorągwie przeznaczone by- 
ły do miejscowój obrony województw, gnębionych przez Szwedów. 
Może na to wpłynęła i ta okolicznośó, że rotmistrz już poprzednio 
wziął pieniądze „na barwę" swojój roty czyli na umundurowanie, cho- 
ciaż wyraźnie powiedziano w laudum, że żołd na 220 piechoty wy- 
nosió będzie na kwartał 5,880 zł. czyli jednostajnie na każdy dalszy. Ina- 
czój rzecz się miała z żołdem, kiedy najemnicy mieli ciągnąó do odle- 
głych obozów na Ukrainę, na walkę z Kozakami, Tatarami lub Turka- 
mi. W 1647 i 48 roku wystawiły województwa kujawskie cztery chorą- 
gwie, trzy husarskie albo arkabuzierskie, w których liczono żołdu na 
kwartał po 70 i 60 zł., a jedne dragońską piechoty, w którój kwartalny 
żołd wynosił 45 zł., a zatóm stopa była o 50% prawie wyższą od wy- 
nagrodzenia w 1655 roku. Chorągwie te były w tym samym roku jeszcze 
zwinięte a natomiast na sejmie elekcyjnym 1648 roku w listopadzie 
wśród wzmagającój się nawałności kozackiój, województwa wynajęły 
pod starostą sokalskim Zygmuntem Denhofem cztery chorągwie dra- 
gońskie z ludzi cudzoziemskich złożone i zadeklarowały rotmistrzowi 



V Właściwie na pokrycie teg:o tylko wydatku nie potrzeba było siedmia pobor6w, bo jeden w oba 
województwach wynosił około 6,000 zł 



284 WOJSKOWOŚĆ. 

według umowy piśmiennej 18,000 zł. na kwartał, co wynosiło po 45 zi. 
średnio na jednego dragona, a więc równało się normie tój samdj co 
w r. 1648, a wyższdj o jakie 50 — 60% od wysokości żołdu w r. 1655 dla 
najemnika do obrony miejscowej powołanego *). Na następne kwarta- 
ły umówiono się z Denhofem, że żołd dragoński liczyó się będzie w t^j 
samój mierze jak żołd kwarciany, t. j. prawdopodobnie mniejszy. 

Jak w 1655 roku, tak też i w następnycłi wypadkach najważniejszą 
przy formowaniu chorągwi osobą bywał rotmistrz, który sejmikowi swoje 
UE^ugi ofiarował. Jeśli je przyjąó było można ze względu na osobę i jój 
zdolności wojskowe, jój przymioty moralne, następował na sejmiku 
obiór. Dobranych rotmistrzach mówiono w landach jako o uproszo- 
nych. W r. 1655, na który częściój powoływać się tu wypadnie, obra- 
no i uproszono na rotmistrzów dwóch chorągwi kozackich Stanisława 
Działyńskiego i Stefana Jaranowskiego a do dragońskićj chorągwi — 
Wnorowskiego. Między trzema temi rotmistrzami prym trzymał jako 
pułkownik — Działyński. Obierano zwykle najchętniej swoich współ- 
ziemian, którzy się wojskowości poświęcali a byli dziedzicami dóbr, 
szczególniej znaczniejszych. W rzędzie więc rotmistrzów, którzy wy- 
najmowali województwu swe usługi, spotykamy w 1648 r. wojewodę 
brzeskiego, w 1671 r. Grudzińskiego kasztelana brzeskiego, w 1648 r. 
starostę brzeskiego Pawła Szczawińskiego i innych dostojników i urzę- 
dników ziemskich. Niekiedy otrzymywano od sejmiku zaliczenie na za- 
ciąg ludzi, często jednak trzeba było z własnych to pokrywać pienię- 
dzy, co oczywiście tylko zasobniejsi czynić mogli. Więc też i zamo- 
żniejsi, biorąc na swą odpowiedzialność najemników, uważali nieraz ta- 
kie przedsięwzięcie wojskowe za źródło zaszczytnego zysku. JeżeU jak 
w r. 1648, wynajmowano chorągwie cudzoziemskie, to rotmistrzem by- 
wał oczywiście nie miejscowy ślachcic, ale przygodny przedsiębierca, 
który zgromadził około siebie większą lub mniejszą liczbę najemników. 

Rotmistrza powiatowego, z którym sejmik zawierał umowę, było 
obowiązkiem na termin oznaczony i w danćm miejscu stanąć do popisu 
z całą gotową, uzbrojoną chorągwią. W 1655 roku zapadła na sejmiku 
w dniu 19 października uchwała wystawienia czterech chorągwi prze- 
ciwko Szwedom. Obrani rotmistrzowie obowiązali się stawić tak kon- 
nych jako i pieszych do popisu pod Eadziejów, — za tydzień. Tak krótki 
przeciąg czasu między dniem zawarcia umowy a jćj wykonaniem wska- 
zuje, że rotmistrze prawdopodobnie już wcześniej czynili prywatne za- 



«) 1648, Nov. 17, II, 58-61. 



ŻOŁNIERZ POWIATOWY. 285 

biegi około zwerbowania ładzi i porozumienia się ze ślachtą sejmikową 
co do wystawienia chorągwi powiatowych *). Nadmienić bowiem trzeba, 
że najemnicy sami winni byli w broń się opatrzyć i w uzbrojeniu konno 
czy pieszo stanąd pod chorągwią. Werbunek więc czyli zwoływanie 
najemników było rzeczą rotmistrza. Jeśli z miejscowych nie zebrała 
się dostateczna liczba, to do chorągwi pieszej czyli dragonów brano cu- 
dzoziemców, któiych nie brakło szczególniój po wojnie trzydziestoletniój 
ze stron niemieckich, zkąd jako landsknechci przybywali. 

Na dzień i miejsce naznaczonego popisu winni byli stanąd nietylko 
rotmistrze ze swemi chorągwiami, ale zarazem wybrani z koła lycerskie- 
go deputaci dla sprawdzenia liczby i stanu uzbrojenia najemnych żoł- 
nierzy. Deputatów tych zwano komisarzami wojskowemi. Ich było 
obowiązkiem popis jak najdokładniój odprawić, sporządzić listę, do gro- 
du posłać i rotmistrzom odpowiednie wręczyć zaświadczenia. Od dnia 
tego sprawdzenia liczono termin służby „przypowiedzianój". Takiego po- 
pisu wymagał oczywiście najprostszy porządek administracyi wojskowój. 

Kilka podobnych popisów, czyli, jak je zwano, regestrów wojsko- 
wych dochowało się w aktach grodzkich brzeskich. Te imienne listy są 
bardzo ważne. Rzucają one ciekawe światło na skład „kompanii^^ Je- 
dna pochodzi z 1648, druga z 1673 roku '). Nazwiska towarzyszy wska- 
zują, że pod chorągwiami szczególniój konnemi stawała ślachta kuja- 
wska. Jest tam więc Jarnowski, Badojewski, Gąsiorowski, Eościelski, 
Chaliński, Mierzyński, Grabski i in. (1673 r.) — a poprzednio Wichro- 
wski, Ciosnowski, Czaplicki, Szczkowski, Eołudzki i in. (1648), któiych 
nazwiska ciągle się spotykają w aktach ówczesnych sądowych. 

Inaczej rzecz się ma z dragonia. Lista imienna roty pieszój o 100 
ludziach z 1648 roku przedstawia się w innóm zupełnie świetle. Między 
nazwiskami polskiemi ukazują się niemieckie, szczególnićj pośród star- 
szyzny wojskowój. Cała komenda nawet jest widocznie niemiecka, bo 
i same listę spisano po niemiecku i pisarz niemiecki (Andreas Burger) 
tu i owdzie nawet ubrał w niemiecką barwę ortograficzną nazwiska pol- 
skie jak Fsotofski, Szylinski, Gesefski i imiona chrzestne nazwisk na 
ski przytoczył jako Hans Ziesowski, Stencel Salowski i t. d. Z tego wi- 
daó, że rotmistrz Niemiec ze starszyzną niemiecką zwerbował polskich 
ochotników wojaków i poumieszczał ich pod „gefreiterami" niemieckie- 



n Zob. wyżśj str. 283 w. 20. 

') Relat. Brzeska 2 f. 286, 1648. Regestr kompanii arkabazarskiej. Regestrum dragoniac. Rege- 
strum comrailitonmn f. 281. Brzeskie gr. dissol. Relat. II, f. 328^ 1673. Regestr kompaniej pancernej 
jm. Wysockiego rotmistrza. 



286 WOJSKOWOŚĆ. 

mi. Kotmistrzem, który się tytułował pułkownikiem, był niejaki Erdt- 
man Turek — porucznikiem Peter Stuhlmachow, cłiorążym Simon Moy- 
ghe, sierżantem Heinrich Schlitter i t. d., a kapralami i gefreiterami 
Hans Kurszty, Himmelreich, Niotel, Zeich, Muhl, Wanderein i in. Są 
i polacy kapralami: Kowalski, Poloniski, Satowski i t. d. W liczbie sze- 
regowych dragonów przeważają stanowczo Polacy. Jest między niemi 
trochę nazwisk chłopskich, inne są ślacheckie, ale czy należą do dro- 
bno) miejscowej ślachty kujawskiój, tego stanowczo twierdzić nie można. 

Co do składu pod względem wojskowym wskazują listy imiemie, 
że w chorągwiach pancernych zwykle towarzysze ukazują się w poczcie 
trzech i dwóch koni. Poczet rotmistrzowski liczy w 1648 roku 12 koni, 
w którym muzyki koni 6, a krom tego jeszcze tu zaliczają i księdza 
kapelana, dobosza i cyrulika. 

Po odbytym popisie i po przyjęciu przez komisarzy wojskowych 
chorągwi najemnego czyli pieniężnego wojska, ciągnęli rotmistrze we- 
dług wskazania na plac boju, do obozu głównego lub na stanowiska. 
W 1671 roku polecono dwom wystawionym chorągwiom wojewódzkim 
natychmiast śpiedzyó do boku króla jmci Michała, w 1648 roku starosta 
Denhof miał niebawem z Warszawy prowadzić swe roty na wojnę prze- 
ciwko Kozakom. Jeżeli z województwa wychodziły chorągwie, to sej- 
mik zastrzegał sobie, aby ciągnęły w jak najlepszym porządku bez 
szkód i ukrzywdzenia ludzkiego... Jeżeli pozostawały na miejscu dla 
obrony województw jak w 1635 i w 1655 roku, wtedy sejmik wyznaczał 
im z góry stanowiska i chlób zimowy. Takióm miejscem gromadzenia 
i ściągania się chorągwi lub jój lokowania bywały po największój części 
dobra królewskie, starostwa, tudzież majątki duchowne. Tak w r. 1655 
przeznaczono dla chorągwi konnych miasta i miasteczka: Przedecz, 
Brześć, Włocławek, Inowłocław, Kruświcę, Strzelno, Gniewków oraz 
wsi królewskie: Bronisław, Chełmce, Smiłowice, tudzież kapitulne i in. 
Dla roty pieszój Bydgoszcz i wsi Bytoń, Piołunowo i in. 

Określono jednocześnie z całą dokładnością spo9Ób, w jaki zacho- 
wywać się miały kompanie wojskowe na stanowiskacL A więc zabro* 
niono wybierać pod nazwą stacyi^ stacyjnego, choć pozwolono jeść i pić 
tyle, ile potrzeba ściśle wymaga, bez żadnego zbytku, bez uciąźania ubo- 
gich ludzi, a mianowicie dóbr ślacheckich... *). Nie przepomniano 



I) w r. 1672 wyraźniej jeszcze określono, czego ichmoście z kompanii domagać się bezprawnie mo- 
gli: „tak jednak, aby poddanych w tych wsiach (król. i duchów.) żadna agrawacya nie potkała; siana jednak, 
słomy, sieczki, drzew i jarzyny ogrodowćj iclmioście nie powinni płacić.^' 



ŻOŁNIERZ POWIATOWY. 287 

i o obowiązkach, jakie względem województw przyjmowały roty i cho- 
rągwie najemne. W 1655 roku ślachta przypominała im szczegółowo, 
że „obligowani zostają bronió nas od nieprzyjaciół i podjazdami częste- 
mi dawać wstręt nieprzyjacielowi, na wszystkie strony mieó pilne oko, 
żeby substancye i wioski nasze od inkursyi nieprzyjacielskiój i rabo- 
wania wolne były". Sejmik natomiast zobowiązywał się względem 
rotmistrza wypłacać żołd według umowy na każdą ćwierć, skoroby tyl- 
ko otrzymał z głównego obozu zaświadczenie hetmana, iż najemne roty 
znajdują się w zupełnym, umówionym co do liczby składzie. Takie 
świadectwo hetmańskie miał np. Denhof w 1648 r. przysyłać co kwar- 
tał do grodu brzeskiego. Na tój zaś zasadzie szafarze wojewódzcy winni 
byli odsyłać przypadającą rotmistrzowi należność. Jeśli chorągwie zo- 
stały na miejscu, to komisarze sprawdzali stan liczebny i upoważniali 
rotmistrza do odebrania, od kogo należało, pieniędzy czyli zasług. Po- 
nieważ skarb wojewódzki nie zawsze we właściwym terminie mógł za- 
dość uczynić zobowiązaniom, wynikały więc ztąd nieporozumienia, nie^ 
ład i zamęt. Z innych także powodów wszczynały się sprzeczki co do 
należnych wypłat, co oczywiście niekorzystnie oddziaływało na stosunki 
czysto wojskowe. W 1648 r. pod koniec października podczas sejmu 
elekcyjnego wysłano z Warszawy uniwersał rad świeckich i duchownych 
wzywający rotmistrzów powiatowych do wyruszenia w pole. Rotmi- 
strzowie przed wyjściem z województwa żądali, w myśl postanowienia 
zawartego w uniwersale, żeby im za dwa kwartały żołd wypłacono. 
Ponieważ szafarz wojewódzki, Jan Dąbski kasztelan brzeski uczynić 
tego nie chciał, mając od sejmiku upoważnienie do wypłacenia tylko 
za jeden kwartał, więc rotmistrz i towarzysze manifestowali się w gro- 
dzie. Rotmistrz, skarżąc się na opóźnioną wypłatę oświadczał, że nie 
może utrzymać towarzyszów, bo mu się z pod chorągwi rozbiegają, — 
kasztelan zaś również się manifestował, że daremnie przybył do Brze- 
ścia, bo kompania wojskowa nie chce od niego przyjąć żołdu za jeden 
kwarłał *). Kto miał w tym razie słuszność za sobą, tego nie rozstrzy- 
gamy. Ale ktokolwiek winien, skutek był najsmutniejszy, bo chorągwie 
stały na miejscu, wtedy kiedy na Ukrainie szerzył się coraz dalćj ruch 
powstańczy, a każdy dzień opóźnienia akcyi wojennój sprowadzał naj- 
smutniejsze następstwa. 

Za Augusta II podczas wewnętrznego rozdwojenia w skutku naj- 



■) Brzesk. Grodź. Relat. 2 f. 335, 1648, fer. 5, a. fest Simon i Jndae. 



288 WOJSKOWOŚĆ. 

ścia szwedzkiego i elekcji Leszczyńskiego, bywało jeszcze gorzej. Zu- 
bożone województwa nie mogły już sprostać dawniejszym czasom, kiedy 
wystawiano po 400 lub 500 ludzi zbrojnych. Stanąwszy w 1704 roku 
po stronie Stanisława Leszczyńskiego, postanowiły poprzdd nowego 
króla i dla obrony sprawy jego „na zaszczyt wiary św. katolickiój na 
obronę pieszczonej wolności i swobód" ^) uchwalono na sejmiku w 1705 
roku (dnia 20 marca) uzbroió dwie chorągwie po 80 koni. Żołd ustano- 
wiono w wysokości 325 zł. na rok. Na rotmistrzów uproszono z woj. 
brzeskiego Eołudzkiego, a z inowłocławskiego Kaczkowskiego. Służbę 
miano policzyć od 20 kwietnia. Na pokrycie wydatków ustanowiono 
podatek pogłównego '). 

Chorągwie dwie tak niewielkie, tak nieliczne stanęły rzeczywiście, ale 
zamiast być istotnie obroną, stały się owszem źródłem nieustannych dla 
województw kłopotów. Poborcy nie mogli zebrać uchwalonych podatków, 
a rotmistrzowie słusznie domagali się pieniędzy, bo jeszcze w końcu czer- 
wca kompania nie pobierała ustanowionego żołdu. Tymczasem własnym 
trzeba było kosztem trzymać przy sobie chorągwie. Za tę „konserwacyą 
ichmościów kompanii" uchwalił sejmik dać im 2,000 zł. *). Żołnierze nie- 
zaspokojeni we właściwym czasie dopuszczah' się nadużyć, wyciskając 
gwałtem pieniądze i żywność *). Jeszcze we wrześniu zajmował się 
sejmik obmyśleniem środków dla opłacenia chorągwi*). Daremnie skarżą 
się znów rotmistrze i wywodzą swe żale, po razy kilka składają z siebie 
w kole sejmikowćm dyrekcyą nad znakami i chorągwiami. W listopa- 
dzie (12) nareszcie zapadła uchwała, żeby im podziękować za prace i fa- 
tygi „za wszelką ochotę i wszelkie ich rycerskie odwagi" (?) oraz pole- 
cić rozpuścić chorągwie. Za ćwierć hpcową, która się kończyła 20 paź- 
dziernika, dopićro w grudniu płacić im miano *). — Czego się po takich 
rotmistrzach, czego po takich żołnierzach niepłatnych i pokrzywdzo- 
nych spodziewać należało?... 

Odrębną postać powiatowego żołnierza stanowili dymowi żołnierze. 
Była to powinność in natura. Na sejmie 1673 roku za Michała stanęła 
konstytucya, aby wyprawić żołnierza powiatowego ^) według stosunku 
dymów z taryfy odprzysiężonćj z 1661 roku, a mianowicie z 20 dymów 
królewskich i duchownych jednego żołnierza pieszego „z należytym orę- 
żem, prowiantem i liberyą", a z dóbr ziemskich dziedzicznych z dymów 
trzydziestu jednego konnego także z należytym rynsztunkiem i t. d. 



«j IV, 107. «j IV, 103. *) IV, 117. *) IV, 124, 127. ») IV, 126. •) IV, 133. . ») Vol. leg. V, 92. 



ŻOŁNIERZ POWUTOWt Ź89 

W skutku tego na sejmiku radziejowskim ^) uczyniono obliczenie 
i likwidacją. Z dóbr ślacheckich wypadło wystawid 108 koni, z dóbr 
królewskich i duchownych 95 pieszych. Na ich utrzymanie uchwalono 
12 podymnych. Obrano rotmistrzów jednego nad chorągwią konną, 
drugiego nad pieszą. Ponieważ rynsztunek posiadali ,,ślacheccy ichmo- 
ście z kompanii^^, więc żadnego co do nich nie zarządzono sprawdzenia. 
Ale pachołkowie z dóbr królewskich i duchownych winni byh w nale- 
żyto] ukazaó się liberyi i z należytym orężem i prowiantem. Rozcią- 
gnął więc sejmik swą kontrolę nad temi sprawami gospodarskiemi 
i z góry obmyślił przepisy co do munderunku, żołdu i lenungów. Szcze- 
góły w tój mierze są dość ciekawe. Rachunek tak się przedstawia: 

Sukna na żupan, płaszcz, ubiory, kapu- 
zę łok. 14 X 50 gr. (?). ... 26 zł. 10 gr. 

Za muszkiet lontowy 

Za berdysz .... 

Za pulwersak .... 

Za podszewkę krawcom 2 

Za boty 

Za proch do ćwiczenia . 

Na rękę żołnierzom 



10 „ — „ 

1 

8 « — V 

2 « 99 

3 99 9ł 



Razem 56 zł. 10 gr. 
. 36 



3 „ 15 „ 



Lenungu na pół roku . 
Na konia i wóz na pachołka . 

Na kule, proch za pół roku . . 4 „ 15 „ 

100 zł. 10 gr. 

Przy takiem ścisłóm obliczeniu wydatków na jednego pachołka i ta- 
kim sposobie uzbrajania żołnierza powiatowego robiono pewne oszczę- 
dności. Nie był to jednak właściwie żołnierz dymowy, bo rotmistrzom 
pozwolono werbować ludzi, których uzbrajano i utrzymywano według 
podanój tylko co normy. 

Właściwie dymowym żołnierzem był w części ten, jaki wystawiły 
województwa kujawskie w chwili przystąpienia w 1716 roku do konfe- 
deracyi tarnogrodzki^j. Uchwalono na sejmiku wystawić 200 pachoł- 
ków: 120 z brzeskiego, 80 z inowłocławskiego województwa. Koszt 
uzbrojenia, osadzenia ich „na dobrych koniech z munderunkiem nale- 
żącym, z ostrogami, w barwie granatowćj w czerwonych katankach" 



«) 1673, Mai 5, II, 405. 

Rcądjr 8oJmlk<m«. 37 



290 WOJSKOWOŚĆ. 

oznaczono na 300 zł. Zostawiono zaś do woli albo z fortuny swojej 
wystawić pachołka, oddać go rotmistrzom i płacić według czasu przypa- 
dające mu zasługi, albo gotowizną w kształcie podatku uiścić przypa- 
dającą kwotę. Ponieważ obliczono całkowite koszta na 76,000 zł., wy- 
padło z podziału przez ilość dymów po 44 zł. 18 gi'. na jeden dym w wo- 
jewództwie brzeskióm. Kto zatćm siedm dymów posiadał — dawał albo 
pachołka na rok z utrzymaniem, albo winien był trzysta złotych zapła- 
cić. Kto zaś posiadał mniój lub więcój, ten w tym stosunku się uiszczał. 
Wartość takiego żołnierza, który miał popierać dążenia konfede- 
racyi tarnogrodzkićj, była oczywiście bardzo mała. O moralnćj jego 
sile mowy być nie może, o wojskowój zdolności pachołka wziętego od 
pługa lub cepów, również powątpiewać się godzi. Zresztą i samo lau- 
dum sejmikowe w 1716 r. umiało właściwie oceniać jego wartość. Na- 
jemnik, takie są słowa uchwały, ucieka, bo najemnikiem jest^). „My więc 
ślachta staniemy viritim, sami obywatele i possessores et amore ojczy- 
zny ^\ tak kończy laudum ustęp o pachołkach, do pospolitego ruszenia 
przechodząc — i „spartańskie piersi Marti et morti konsekrujemy". 
Pięknych słów wiele i zapału dużo, szkoda tylko, że tak mało znalazło 
się tych, coby czynem poparli byli te retoryczne głosy. 



') IV, 327, .. bo mercenarius fugit, quia mercenarius est. 



1 



§3. SPRAWIEDLIWOŚĆ. 



a) Udział ziemi w wymiarze eprawiedllwoicl. — Pośredni i bezpośredni ndział.— Obi6r kandydatów tylko na 
nrzędy s^du ziemskiego oraz na nrząd podkomorzego. — ^Nie na sejmikn obn złączonych województw, ale 
na zjeździe jednego Inb drugiego osobno. — Zwołanie zjazdu przez wojewodę. — Zniesienie niektórych sądów 
powiatowych, uszczuplenie zakresu czynności wojewody. — Obwieszczenie elekcyi i postępowanie obiorcze. 
— Oblatowanie nazwisk obranych kandydatów czyli t. zw. dennncyacya. — Nominacya króla. — Rota przy- 
sięgi. — Stan rzeczy istotny.— Zaniedbanie sądownictwa ziemskiego. — Przerwa między 1635 a Idil rokiem. 
Wakujące urzędy podkomorzego i pisarza.— Przyczyna. — Niezgodne elekcye— Płonny obiór podkomorzego 
w 1660 r. — ^Jednomyślnośó trudna. — Inne elekcye także płonne. — Stan sprawiedliwości ziemskiój za Augu- 
sta II i III. — Przerwy kilkunastu lat w sądownictwie ziemskióm. — Naprawa za Stanisława Augusta. 

b) Udział sejmików w obiorze deputatów trybunalskiołi. — Termin stały elekcyj deputackich. — Wspólne dla 
obu województw.— Obiór marszałka. — Asesorowie około 1742 r. — Większość głosów jako zasada w 1685 
roku, nie zachowana poprzednio jak i następnie. — Kwalifikacya deputatów. — Nieda wonie im instrukcyi. — 
Dennncyacya deputatów czyli obwieszczenie urzędowe.— Elekcye jałowe czyli zerwane. — Ponawiające się 
takie wypadki za Augustów saskich. — Naprawa od 1764 r. — Zniesienie zasady jednomyślności. — Lepsze 
opatrzenie strony formalnej. — Marszałek, asesorowie. — Kreskowanie. — Przysięga obranych deputatów na 
miejscu, — Obiór pisarza. — Spisanie protokółu elekcyi czyli laudum.— Forma jego. — Oblatowanie w grodzie. 

c) Sądy w wyjątkowych wypadkach. — Sądy podczas ruszenia pospolitego. — Deputaci w nich obierani 
przez ślachtę. — Sądy kapturowe. — Obraz tabelaryczny ich następstwa w porządku chronologicznym, oraz 
czasu trwania i składu osób. — ^Róźne okresy. — Zawiązki i dalszy rozwój.— Różnice prowincyonalne. — ^Wo- 
jew. krakowskie inaczój ubezpiecza pokój i wymiar sprawiedliwości kamśj aniżeli sejmik radziejowski. — 
W-twa kigawskie znoszą uchwały łowickie 1572 r. — Sąd sejmikowy zamiast starościńskiego, królewskiego.- 
— ^Iliejsce jego zmieniające się stosownie do zamieszkania oskarżonego. — ^Brak terminów stałych. — Woje- 
woda na czele sądu lub kasztelan powiatowy.— Postępowanie sądowe przyśpieszone. — ^Egzekucya wyroku 
natychmiastowa. — Piśmienne dowody istnienia tych sądów zwanych ówcześnie egzekucyjnemi. — Organiza- 
cya sądów według uchwały w Kole 1572 roku. — Po wyjeździe Henryka w 1574 r. — Sądy kapturowe po 
śmierci Batorego. — Uchwała sejmikowa w roku 1587. — Orgonizacya sądów. — (Hową sądu starosta. — ^Depu- 
taci przysądzeni do niego. — Władza arcybiskupa lub biskup w sprawach o wybicie z posiadania króle- 
wszczyzny. — ^Postępowanie pokrzywdzonego. — Pozew. — ^Termin.— Apelacya. — Brok nazwy „sądów kapturo- 
wych''. — ^Konstytucya sejmu konwokacyjnego warsz. z roku 1587, wprowadzająca jednostajnośó w organi- 
zacyi sądów. — ^Dodatek o urządzeniu stosunku do miast. — Szczegóły organizacyi kapturów oraz postępo- 
wania sądowego.— W następnych bezkrólewiach przyjęto ustalone formy. — ^Zmiana tylko co do liczby osób. 
— Niepomiarkowane powiększenie składu osobistego dochodzącego do stu osób. — Zgubne tego następstwa, 
— Rozszerzenie się kompetencyi. — ^Rozsądzanie spraw skarbowych.— Czynności policyjne. — Stanowienie cen. 

— Organizacya sądów kapturowych. 



a) Elekcye kandydatów do sądów ziemskich. Udział ziemi w wymia- 
rze sprawiedliwości bywał rozmaity, pośredni lub bezpośredni i zależał 
zarówno od rodzaju jurysdykcyi jak i od stanu politycznego, w jakim 
się ziemia lub województwo znajdowały, w zwykłym lub nadzwyczaj- 
nym, jak podczas bezkrólewia. Stałym, ciągłym i bezpośrednim był 
jedynie udział w wymierzaniu sprawiedliwości trybunalskiój, albowiem 
rok rocznie ziemia posyłała do trybunału deputatów swoich, którzy nie- 



292 SPRAWIEDLIWOŚĆ. 

zależnie od wpływa i zarządzenia jakiejkolwiek innej zwierzchniej wła- 
dzy przystępowali wprost do pełnienia swych czynności sędziowskich. 
Podobnież był znacznym udział województwa w sądach skarbowych 
w ciągu ich 60-letniego trwania. Nie mniej ważny a bezpośredni brała 
udział ziemia w sprawowaniu sprawiedliwości podczas bezkrólewia 
w ciągu trwania konfederacyi, kiedy powstawały czasowo sądy kaptu- 
rowe, do których w tak znacznej liczbie wpływali obrani na sejmiku de- 
putaci wojewódzcy. Również bezpośrednio z łona sejmików powsta- 
wały sądy skarbowe wojewódzkie, a podczas ruszenia pospolitego za- 
wiązywały się sądy wojskowe. Pośrednio zaś tylko brała udział ziemia 
w sądach ziem skicL Urzędy w nich były dożywotnie, a obiór pośrednim, 
bo król ostatecznie mianował jednego z przedstawionych sobie kandy- 
datów. 

Sąd ziemski, jak wiadomo, składał się z sędziego, z podsędka i pi- 
ćarza. Wybór kandydatów na te trzy godności należał do wojewódz- 
twa. Prócz tego i godnośó podkomorzego ziemskiego, który rozstrzy- 
gał spory graniczne, zaliczano do urzędów ziemskich sądowych. Więc 
i <lo j®g^ obioru wpływało województwo. Ponieważ sąd ziemski w epo- 
ce królów obieralnych poniekąd jeszcze zachował charakter sądu kró- 
lewskiego, przeto udział najwyższój władzy w tem się ujawniał, że od 
niej zależało mianowanie na wzmiankowane urzędy i że jej organa bez- 
pośrednio zarządzały czynnością elekcyjną. Obiór kandydatów odby- 
wał się nie na zebraniu sejmiku obu złączonych województw kujawskich 
w Radziejowie, ale na zjeździe województwa jednego lub drugiego 
w głównem mieście, w Brześciu albo w Inowłocławiu, stosownie do 
miejsca wakującego urzędu ^). Ten odcień, który wskazuje wyraźnie 
różnicę, jaka zachodziła między zebraniem elekcyjnóm a sejmikiem, nie 
uwydatnia się całkiem tam, gdzie jedno tylko województwo, jak łęczy- 
ckie, sieradzkie, zbierało się do głównego miasta czy na sejmik czy na 
obiór kandydatów do urzędów sądu ziemskiego. Ilekroć zatóm po 
śmierci lub postąpieniu na wyższy urząd czy podkomorzego czy sędzie- 
go, podsędka lub pisarza ziemskiego w województwie brzeskiem lub 
inowłocławskiem zachodziła potrzeba obrania nowego urzędu, za każ- 
dym razem do tej czynności zbierała się nie wszystka ślachta łącznie. 



') 1772, V, 260, obiór kandydata do podkomorstwa brzeskiego w Brześciu. W r. 1775, V, 278, po- 
dobny obiór kandydata do podkomorstwa inowłocławskiego w Inowłocławiu. 



ELEKCYB DO ZIEMSTWA. 293 

ale stosownie do wypadku, tylko ziemianie województwa brzeskiego albo 
iuowłocławskiego. 

Obowiązek zwołania elekeyi i kierowania zgromadzeniem ślachty 
ciążył na najwyższym w województwie dostojniku koronnym t. j. na wo- 
jewodzie. Konstytucya z roku 1588 podała dośó szczegółowe objaśnie- 
nia w tój mierze, gruntując się oczywiście, jak to zresztą sama wyra- 
źnie oświadcza, na starym zwyczaju *). „Elekcyą na obieranie urzędni- 
ków sądu ziemskiego post cessum yel decessum (po ustąpieniu lub po 
śmierci) którego z nich, wedle starego zwyczaju, wojewoda et in defectu 
kasztelan główny onego województwa albo ziemie, nadalój w 6 niedziel 
złożyć ma na miejsce zwykłe. A gdyby wojewoda onego sejmiku do sześó 
niedziel nie złożył, tedy to będzie powinien kasztelan uczynić". W woje- 
wództwach kujawskich wojewoda brzeski miał obowiązek zwoływania 
elekeyi na urząd podkomorzego brzeskiego, który był ogólnym na całe 
województwo oraz na urzędy sądów ziemskich pięciu powiatów: brze- 
skiego, radziejowskiego, przedeckiego, kowalskiego i kruświckiego. 
W województwie inowłocławskićm spełniał tę czynność wojewoda ino- 
włocławski. Tam podobnież jeden był urząd podkomorzego, a ziemstw 
było dwa: inowłocławskie i bydgoskie. Od roku zaś 1678 zaszła bardzo 
ważna zmiana co do sądów powiatowych województwa brzeskiego. 
Uchwalono bowiem ze względu na bardzo szczupłą liczbę spraw, jakie 
wpływały do sądów ziemskich w tak niewielkich powiatach, jak kowal- 
ski, kruś wieki i przedecki, znieść je zupełnie i wcielić do najbliższych 
ziemstw, w skutku czego przyłączono kowalski i przedecki do brzeskie- 
go, a kruświcki do radziejowskiego. Tak więc zmniejszony zakres obo- 
wiązku wojewody brzeskiego co do zarządzania elekeyi urzędów sądo- 
wych ziemskich obejmował odtąd tylko dwa powiaty: brzeski i radzie- 
jowski *). 

Wojewoda, według pomienionćj konstytucyi 1588 roku, winien był 
najdalćj w sześć niedziel po zawakowaniu urzędu złożyć zjazd elekcyj- 
ny na miejscu zwykłćm t. j. w Brześciu lub w Inowłocławiu. Czynił 
temu zadość przez list czyli uniwersał, w którym do wiadomości „pa- 
nów braci i obywatelów województwa" podawał, że z powodu czy za- 
szłćj śmierci czy postąpienia na wyższe miejsce zawakował urząd i dla- 
tego w dopełnieniu swojego obowiązku wzywał ślachtę na dzień ozna- 
czony do odprawienia elekeyi. Rozesłany przez starostów uniwersał 



») Vol. leg. 1688, U, 1212. «) Tamże, V, 590. 



294 SPRAWIEDLIWOŚĆ, 

zapisywano w kopii do akt grodzkich ^) i ogładzano przez woinjch na 
rynku z zachowaniem zwykłych w tym razie formalności. Stosownie 
do potrzeby dodawano w liście okólnym słowa, któremi zachęcano bądź 
do liczniejszego zebrania się, bądź do zgodnego obradowania lub obie^ 
ranią odpowiednio uzdolnionych kandydatów *). 

Zjazd elekcyjny złożony przez wojewodę obradował pod laską swe- 
go marszałka. Wybierano czterech kandydatów na wakujący urząd 
z zachowaniem zwykłych wtedy formalności kreskowania. Po zgodnóm 
obraniu kandydatów następowało ogłoszenie ich nazwisk albo tak zwa- 
na denuncyacya, która polegała na obwieszczeniu piśmiennym w aktach 
grodzkich obranych czterech kandydatów. Marszałek elekcyjny, udaw- 
szy się do grodu, piśmiennie oświadczał, iż będąc przez zgromadzoną 
ślachtę zgodnie obrany marszałkiem elekcyjnego zjazdu odbytego w dniu 
naznaczonym przez uniwersał wojewody, a obwieszczony publicznie we 
wszystkich grodach, kierował obradami sejmiku, na którym zgodnie, 
bez sprzeczek obrano tych mianowicie kandydatów, jakich z imienia, 
nazwiska i godności do aktu podawał. Zachowywano tę formalność we 
wszelkich czynnościach elekcyjnych czy to podkomorzego, czy sędziego, 
czy podsędka lub pisarza ziemskiego '). 

Król, mając sobie podanych czyli prezentowanych, jak mówiono 
naówczas, kandydatów, jednemu z nich poruczał urząd wakujący. „A my, 
tak zapewnia już Zygmunt August w r. 1550 w konstytucyi sejmowej *), 
żadnemu innemu takowego urzędu nie damy, jedno jednemu z tych 
czterech, którzy obrani od wszystkich obec będą, a nam otworzystym 
listem będą opowiedzeni." Po otrzymaniu nominacyi królewskiój po- 
dawano ją do grodu i wtedy zaszczycony urzędem składał przysięgę 
przed wojewodą lub kasztelanem „albo w ich nieobecności przed urzę- 
dnikami ziemskiemi i ślachtą na rokach ziemskich" ^). Rotę przysięgi 
zwykle używaną przytaczają zbiory praw. Od r. 1588 zobowiązano 
i podkomorzego do składania przysięgi według roty podanój w konsty- 
tucyi sejmowój z pomienionego roku *). 



*) Między iimeini zob. wzmiankę w laadnm elekcyjnym z r. 1772 (V, 261). 

*) ... takowego sędziego obierać będziecie, któryby pro honore województwa tego zacnego stawał 
et maturitate jndicia wszelakie dyfferencye decidere mógł... Uniwersał wojew. Wierzbowskiego 16(30 r. 
Brzeskie BeL 8 f. 399. 

*) 1661, Brzeskie Kel. 8 f. 464. Denouciatio candidatorum jadicatos terrestris Brestensis. Tamże, 
f. 466. Dennnciatio cand. subjudicatns. Tamże, Denunc. candid. notariatus. Brzesk. Bel. 12 f. 371. Denunc. 
candid. snbjnd. 1660 r. Brzeskie Bel. 8, f. 381. Denunc. cand. ad subcamerariatnm Brest. 

«) Vol. leg. ir, 598. ») 1598, Vol. II, 1456 Brzeska Ziem. 8, f. 1, r. 1628. Martinns Tolibowski ad 
ingrossandnm priTilegium notariatus porrexit. Nominacya króla przytoczona. *) Yol. 11, 1212, 1588. 



ELEKCYE DO ZIEMSTWA. 295 

W takim oto ogólnym zarysie przedstawiają nam się przepisy pra- 
wne oraz bieg spraw, które się odnosiły do elekcyi urzędów sądowych 
ziemskich i udziała w niej zjazdu wojewódzkiego. W stosowaniu je- 
dnak przepisów i rozporządzeń nie dostrzegamy owój ścisłój prawidło- 
wości, jaką miała na widoku władza prawodawcza. Owszem widzimy 
częste oznaki spaczenia i skrzywienia nawet najprostszych a zasadni- 
czych pojęć o wymiarze sprawiedliwości. Nie zaczęło się ono wprawdzie 
od razu, nie jednocześnie z początkami epoki obieralno], ale dopiero pó- 
zniój, zwłaszcza kiedy około połowy XVn wieku tak się bujnie rozro- 
sło drzewo sejmikowania politycznego, że sprawy wymiaru sprawiedli- 
wości, uważane przez ówczesną ślachtę za drugorzędne, ustąpić musiały 
na ostatnie miejsce, na którćm zapanowała bezczynność i zaniedbanie. 
Sto lat prawie trwało lekceważenie obowiązków względem sądownictwa 
ziemskiego niemal aż do początków reform za Stanisława Augusta. 
Wskazują to następujące okoliczności. 

W r. 1637 wojewoda Kretkowski złożył elekcyą sędziego i podsęd- 
ka brzeskiego na dzień oznaczony i w uniwersale w tym celu wyda- 
nym zachęcał współobywateli do zgodnego dopełnienia tój czynności, 
a to tćm więcej, są jego słowa, „że czasów przeszłych ludzie znaczne 
szkody dla niedoćhodzenia sądów ziemskich od kilku lat odnoszą^^ ^). 
Więc widać z tego, że czynność sądów ziemskich ustała. Nastąpiła 
przerwa. Nie było sędziego i podsędka przez lat kilka. Czy umarł 
jeden i drugi poprzedni, czy postąpili na wyższą godność — tego nie- 
wiadomo. Dość, że innych natomiast nie wybrano. Sąd był bez sę- 
dziego i podsędka. Archiwum ziemskie brzeskie z owego czasu do- 
starcza w tym względzie wskazówek, stwierdzających istotnie ów smu- 
tny stan bezczynności. Księgi sądów ziemskich brzeskich od 1600 r., 
acz bardzo szczupłe co do objętości, idą nieprzerwanym ciągiem aż po 
rok 1635. Tu zaś szereg ich się kończy. Ostatnie posiedzenie w mie- 
siącu czerwcu pomienionego roku odbyło się bez sędziego i podsędka 
tylko w obec samego pisarza ziemskiego. Dalsze księgi rozpoczynają 
się dopiero od 1641 roku. 

Jeżeli tę przerwę od 1635 do 1641 roku uważać należy nie za przy- 
padkową, ale za rzeczywistą, bo do r. 1637 jest ona niewątpliwą, jak sam 
wojewoda świadczy, to wypadałoby ztąd, że i owa elekcya złożona 
przez niego nie przyszła do skutku. Tym sposobem dla niedopełnienia 



1) Brzesk, gr. Belat. 48 f. 34, 1637 r. w Brześciti 24 Maro. 



296 SPRAWIEDLIWOŚĆ. 

obioru bieg sprawiedliwości był na lat kilka przerwany. Ze takie rze- 
czy w tym mianowicie czasie już się dziad zaczynały, że takie kilkole- 
tnie przerwy przytrafiały się istotnie, stwierdza to inna jeszcze oko- 
liczność. 

W początkowych miesiącach 1648 roku w skutku śmierci Marcina 
Tolibowskiego zawakował urząd podkomorzego województwa brzeskie- 
go. Wojewoda, obwieściwszy o t^m współziemian w uniwersale wy- 
danym pod dniem 2 maja, złożył elekcyą w Brześciu na dzień 10 czer- 
wca ^). Elekcya dla niewiadomej nam przyczyny nie przyszła do skut- 
ku, albowiem niemal w rok póini^j ten sam wojewoda powtórnie zwo- 
ływał na dzień 19 kwietnia 1649 r. zjazd elekcyjny do Brześcia dla do- 
pełnienia wyboru na urząd, wakujący zawsze jeszcze po śmierci owego 
„godnój pamięci Marcina Tolibowskiego^^ '). Ale i ta elekcya, o ile 
widać, była płonną i spełzła także na niczćm. I znów lat półtora upły- 
nęło. Wakował też jednocześnie od owego czasu i urząd pisarza ziem- 
skiego brzeskiego. Już więc trzeci rok opróżnione były dwa urzędy. 
Ponownie zatćm ten sam wojewoda Jan ze Szczawina Szczawiński po 
raz trzeci czyni obwieszczenie i składa elekcyą na dzień 14 i 15 listo- 
pada 1650 roku '). Poczuwa się on do tego obowiązku, a widzi „że nie- 
którzy, świętój sprawiedliwości potrzebując, onój łakną.^^ Nie chce 
więc „ustawać" w swćj gorliwości, niezrażony niepowodzeniem, wzywa 
współziemian do stawienia się „na tamtym placu" w dniu oznaczonym. 
Ma on nadzieję, że Pan Bóg, wezwany na pomoc „do jedności serca 
i sentencyj" wszystkich przyprowadzi. Z uniwersałów powyższych, 
a zwłaszcza z ostatniego widać, że zjazdy elekcyjne przychodziły isto- 
tnie do skutku, tylko że same obrady kończyły się bezowocnie. Nie- 
zgoda oczywiście psuła porządek, nie było owćj ,Jedności serca i sen- 
tencyj," o którćj zesłanie na trzecićj elekcyi trzeba było, jak pragnął 
wojewoda, tak usilnie prosić Pana Boga. 

Tu zatćm widocznie tkwiła główna przyczyna, tu była owa prze- 
szkoda, co bieg sprawiedliwości wstrzymywała; a więc nie z winy urzę- 
dów koronnych, nie z winy wojewody przez lat niemal trzy odłogiem 
leżała niwa sprawiedliwości sądu ziemskiego, ale z winy samćj ślachty. 
Prawdopodobnie zasadę jednomyślności stosowano i do wyborów na 
urzędy sądów ziemskich a to w tym celu, aby łatwiej było zrywać elek- 



«) Brzeskie Rei. 2, f. 221, w Łęczycy 2 maja. «) Brzeskie Rei. 2, f. 227. •) Brzeskie Rei. 3, 
t 216. 



ELEiCYE DO ZIEMSTWA. 29? 

cye, pokrywając płaszczykiem prawnym — prywatę, widoki i dążenia 
osobiste. 

Podobne dzieje powtórzyły się niebawem w 1660 r. przy obiorze 
nowego podkomorzego, bo owa trzecia elekcya z r. 1650 prawdopodo- 
bnie nie pozostała bezowocną. Wojewoda brzeski Hieronim Wierzbow- 
ski uniwersałem danym z Mińska zwołał ślachtę na zjazd elekcyjny na 
dzień 25 sierpnia 1660 r. *). Dla nieznanych nam przyczyn, zapewnie 
dla zerwania sejmiku, zniewolonym był ponownie termin wyznaczyć na 
dzień 23 grudnia, „nie życząc, aby to znaczne (zacne?) województwo 
bez tak potrzebnych dłużej zostawało urzędników, którzy jako dignita- 
tem tak i sprawiedliwość na sobie i urzędach swoich zatrzymować zwy- 
kli." Wojewoda nie wątpi, jak o t^m wspominał w swym uniwersale, 
że w licznóm kole współobywateli nie trudno będzie „o jaką osobę na 
ten urząd," „byle tylko unanimis consensus panów braci nastąpił" *). 

Więc znów tak potrzebna była owa jednomyślna zgoda, którćj snadi 
poprzednio głównie brakowało. A jakżeż o nią łatwo było być powin- 
no, zwłaszcza w obec tego, że ślachta przecież wybierała nie jednego, 
ale czterech kandydatów. Elekcya tym razem przyszła „szczęśliwie" 
do skutku, jak oświadczył marszałek sejmikowy przed księgami grodz- 
kiemi, poleciwszy zapisać imiona i nazwiska obranych kandydatów ^). 

Był jednocześnie niezajętym urząd sędziego ziemskiego. Co do tćj 
elekcyi wydał tenże wojewoda uniwersał na zjazd do Brześcia, nazna- 
czywszy termin następnego dnia po elekcyi podkomorskićj. Ale wybo- 
ry na sędziego nie odbyły się tak szczęśliwie. W aktach bowiem znaj- 
dujemy nowy uniwersał z końca pomienionego roku, wzywający ślachtę 
na zjazd elekcyjny na dzień 7 lutego 1661 r. *). Wojewoda ponawiając 
niedoszły zjazd, pragnął, jak w liście okólnym sam się wyrażał, „aby 
Sprawiedliwość święta w dalsze nie chodziła odwłoki". 

Czy życzeniu jego zaraz stało się zadość, powiedzieć trudno dla 
braku wskazówek. To tylko pewna, że podobne wypadki kilkoletnich 
przerw w biegu sprawiedliwości powtarzały się coraz częściej w miarę 
rosnącego zamętu a powiększającego się zakresu czynności sejmikoi- 
wych. Za Augusta II w epoce podwójnego królowania i najazdu 
szwedzkiego aż do sejmu traktatowego w 1717 r. również jak i z całego 
czasu panowania Augusta III nie masz zupełnie ksiąg ziemskich brze- 



<) Brzeska Rei. 7, f. 28. «) Brzeskie Rei. 8, f. 376. ») Tamże ks. 8 f. 381. ♦) Uniwersał Hieronima 
Wierzbowskiego dany z Krakowa dn. 31 Dec. 1660 r. 

Rsądy Sojmikotra. 38 



\ 



2&8 SPRAWIEDLIWOŚĆ. 

skich, nie masz także z t^j sam^j epoki i radziejowskich ziemskich. 
Wskazywałoby to, że sądy ziemskie i podkomorskie upadły i działać 
przestały zupełnie. Wprawdzie brak ksiąg sądowych dałby się obja- 
śnić zagubieniem ich i zatraceniem podczas wojen domowych z epoki 
Augusta n, jednak inną przeciwną a rozstrzygającą w tdj mierze wia- 
domość podają najwiarogodniejsze źródła, bo same lauda sejmików ra- 
dziejowskich. Jedno z nich mianowicie z r. 1759 odsłania nam całkowicie 
bardzo ponure tło obrazu. Jest to wiadomość o tćm, „że świętćj spra- 
wiedliwości" bieg był zatamowany „przez wakujące ziemstwo od lat 
trzydziestu kilku" ^). Więc według tego oświadczenia urzędowego 
wypadłoby, że sądów ziemskich nie było zupełnie w ciągu całego pa- 
nowania Augusta m a nawet już pod koniec rządów Augusta II *)• 

W obec podobnego stanu rzeczy, taka jest myśl uchwały sejmiko- 
wej z r. 1759, postanowiła ślachta przywrócić znów dawny porządek: 
jakoż na swem zgromadzeniu wybrała odrazu po czterech kandydatów 
na sędziego, podsędka i pisarza ziemskiego. Owóż trzydzieści lat z gó- 
rą niedbałość, niezgoda trzymały w niewoli bezczynną sprawiedliwość. 
Czas był wyjść nareszcie z tćj gnuśności. 

Wracał też powoli dawny porządek z nową siłą, jaką wlewał duch 
reform z epoki odrodzenia społeczności. Wybory na urzędy sądów 



>) V, 138. Laudum z dn. 18 Januar. 1759. 

') Wykazy urzędników z owój epoki mogłyby także wyjaśniiS sprawę istnienia sądów ziemskich 
* podkomorskich w epoce Augusta II i III. W wojew. brzeskiem są wzmiankowani: 

podkomorzowie. . . . 1702 — 1715 (Serafin Głębocki). 

„ .... 1727—1754 (Bartłomiój Głębocki). 

Byłaby więc przerwa między 1715 a 1727. 

Sędziowie ziemscy . . . 1700—1711 (Michid Zakrzewski). 









1715—1727 (Jan Głębocki, był poprzednio sędziij 
grodzkim i połączył obie godności). 
1733- 35 (Woj. Sokołowski). 
1735— (59) 
Podsędkowie .... 1715—1720 (Chryz. Słubicki). 

1733 — (Chryz. Dombrowski). 

1746—1747 (Józef Sokołowski). 
Pisarze .... 1701—1705 (Jan Kościelski). 

„ .... 1720—1721 (Jan Uodojewski). 

Z zestawienia tego widać, że: 

1) najdłużej wakowało pisarstwo, bo od 1721—1759 r. nie masz pisarza ziemskiego zupełnie, jak 
również go nie masz od 1705 do 1720; 

2) że podsędków w ciągu lat 60-ciu (1700—1760) tylko w krótkich odstępach czasu trzech było; 

3) że i sęstwo ziemskie za Augusta II znaczne miewało przerwy. 

Jeżeliby więc obecność jednćj lub drugiej osoby urzędu sądowego świadczyć mogła o nieprzerwa- 
nym istnieniu czynności sądowych, to nie należy zapominać o tśm, iż prawo wymagało obecności na sądach 
kompletu trzech osób: sędziego, podsędka i pisarza. A w obec tego trudno ułożyć obraz współczesnćj 
czynności tych urzędów sądowych za Augusta II w pewnych okresach, a za Augusta III w ciągu niemal 
całego jego panowania aż do r. 1759. 



ELEKCYE DO ZIEMSTWA. 299 

ziemskich obostrzone formalnościami zaczęły się odbywać prawidłowi^). 
Mamy przed sobą akta czterokrotnej elekcyi podkomorski^j i każdy 
zjazd zarówno w r. 1760 jak w 1772, 1775 i 1787 latach, odbył się zgo- 
dnie i pomyślnie *). Przy wyborach przestrzegano pewnych form. Prócz 
marszałka obierano asesorów z każdego powiatu po jednemu do odbie- 
rania i liczenia głosów. W roku 1787 nawet marszałek i asesorowie 
winni byli wykonaó przysięgę „na rzetelne obrady i głosów spisanie" '). 

W podobnym ustalonym silniej porządku odbywały się wybory na 
pisarza ziemskiego w 1773 r., na sędziego w 1775 r., oraz na subdelega- 
ta podsędka '). 

Przytoczone szczegóły dotyczą tylko strony formalnój czyli samego 
udziału ziemi lub województwa w tym akcie, w skutku którego władza 
naczelna, zwierzchnia czyli król mógł jednego z przedstawionych sobie 
kandydatów powoływać do pełnienia urzędu. Jeżeli tego przedwstę- 
pnego aktu nie dopełniono, sprawiedliwość dla braku urzędów oczywi- 
ście wtedy cierpiała, tak długo dopóki nie dokonano zgodnego wyboru. 

O samym biegu spraw zarówno w sądach ziemskich jak i podko- 
morskich, o ich wewnętrznćm urządzeniu, o samym wymiarze sprawie- 
dliwości, jako o rzeczy, która wykracza po za kres roztrząsanych tu 
czynności wojewódzkiego zgromadzenia rozwodzić się niepodobna. 
Przytoczone szczegóły, dotyczące samego obioru tylko kandydatów do 
urzędów sądów ziemskich aż nadto wyraźnie objaśniają smutny w pe- 
wnej epoce stan urządzeń sądowych w województwie. Niezgoda i nie- 
dbalstwo sprowadzały nieład. Wstrzymany na lat kilka bieg spraw 
i czynności w sądach ziemskich oddziaływał zgubnie na ich powagę wte- 
dy, gdy istotnie posiedzenia przychodziły do skutku. O ileż gorsze by- 
wały następstwa, jeśli przez lat trzydzieści kilka województwo lub po- 
wiat zupełnie były pozbawione sądu ziemskiego. Już w XVII wieku 
zniesiono (w 1678 r.) sądy ziemskie w powiatach kowalskim, przede- 
ckira i kruświckim, wcieliwszy je do brzeskiego i radziejowskiego dla 
szczupłości, albo nawet, jak głosi konstytucya, dla zupełnego niekiedy 
braku spraw. Oczywiście powaga sądów ziemskich upadała, a kiedy 
ich przez długi czas zupełnie nie było, bezprawie i samowola wzrasta- 
ły jak chwasty na żyznym gruncie. Do upadku powagi sądu w oczach 
współczesnych przyczyniał się zapewnie i upadek moralny samego urzę- 
du sądzącego. 



») V, 139, 260, 278, 349. «) Tamże, 349. ») V, 263, 282, 285. 



300 SPRAWIEDLIWOŚĆ. 

b) Elekcye deputatów trybunalskich. Udział województwa w sądach 
najwyższej instancji, jakiemi były trybunały w Piotrkowie i Lublinie, 
polegał na wysyłaniu deputatów, którzy na sejmiku obrani bezpośre- 
dnio, bez wyczekiwania czyjegokolwiek rozrządzenia, mogli przystąpić 
do pełnienia poruczonego sobie urzędu sędziowskiego ^). Obieranie zaś 
deputatów odbywało się' rok rocznie, albowiem godnośó ich nie była 
dożywotnią jak podkomorzego, sędziego, podsędka i pisarza ziemskiego. 
Dlatego też udział województwa w sprawie obioru deputatów tiybunal- 
skich był żywszy i prawidłowszy. Przynajmniój pod względem for- 
malnym ustalił się był od samego początku pewien porządek, określony 
przez tę sarnę konstytucyą 1578 roku, która trybunały w Piotrkowie 
i w Lublinie do życia powołała. 

Blisko dwieście lat przetrwały przepisy pomienionój ustawy w nie- 
zmienionym prawie kształcie i dopiero z początkiem reform za Stani- 
sława Augusta zaprowadzono pewne zmiany zarówno w postępowaniu 
wyborczóm jak i w samym udziale województwa w wymiarze najwyż- 
szo) sprawiedliwości '). 

Od 1578 roku ustalono dzień obioru deputatów trybunalskich. Był 
to pierwszy poniedziałek po Narodzeniu P. Maryi, który stosownie do 
roku przypadał między 9 a 15 września ^), Stały ten termin stawał się 
koniecznym ze względu na stale oznaczony czas, w jakim się zwykle 
w początkach października rozpoczynały sądy trybunalskie w Piotrko- 
wie. Dopiero konstytucyą z roku 1634 dozwoliła czynió wyjątek w ta- 
kim razie, gdyby podczas elekcyi deputatów nadeszły trzecie wici, wzy- 
wające do pospolitego ruszenia, albo gdyby ziemianom w tym właśnie 
czasie przyszło znajdować się już wśród samego ruszenia wojennego. 
W takich wypadkach obiór miał się odprawiać nie wcześniój jak w po- 
niedziałek po święcie Niepokalan. Poczęcia R Maryi czyli podobnież 
między 9 a 15 grudnia *). Liczne przykłady w księgach sądowych wo- 
jewództw kujawskich stwierdzają tę okoliczność, iż stosowano się ściśle 
do ogólnego terminu, a w wyjątkowych razach czyniono zadość i kon- 



*] Kiedy mowa o sadach najwyższój instytucji w epoce elekcyjnej czyli o trybunałach, należałoby 
tu wspomnieć o sadach, które bezpośrednio poprzedziły zorganizowanie się trybunałów. Były to s^dy wie- 
cowe wojewódzkie, jndicia colloąuialia ultimae instantiae, których ślady znajdujemy w województwach ku- 
jawskich w 1575 roku (Brzesk. Gr. Rei. ks. 20, f. 83'), ale bliższych wiadomości nie mamy o tóm, jak te 
sądy czynności swe sprawowały i jaki w nich udział brała ślachta kigawska, przez swoich deputatów. 
O deputatach w tych sądach por. Balzera Genezę trybunał, kor. Warszawa 1886, str. 230, 247—249. 
Pawińskiego Źródła Dziejowe, IV, 1. «) 1764, Vol. leg. VII, 54, 55 i in. ») Tamże, II, 962. «) Tamże, 
III, 834. 



OBIÓR DEPUTATÓW TRYBUN. 301 

Stytucyi 1634 roku. W roku bowiem 1672 po powrocie z pospoli- 
tego ruszenia odprawiono elekeyą deputatów trybunalskich w dniu 12 
grudnia '). 

Zaszła wreszcie jeszcze jedna zmiana co do terminów, w których 
się odbywały elekcye deputackie, chociaż była to, jak się zdaje, tylko 
zmiana czasowa. Mianowicie w 1676 r. postanowiono na sejmie wzmo- 
cnić skład sędziów trybunalskich dla znacznój ilości nagromadzonych 
a nieodsądzonych spraw, a to tym sposobem, aby posiedzenia sądowe 
były nie półroczne lecz całoroczne i na drugie półrocze trybunału są- 
dzącego czy w Piotrkowie czy w Lublinie aby osobno byli wybierani 
deputaci. Tę dodatkową elekeyą przeniesiono na poniedziałek środo- 
postny, zachowując obok dawne sejmiki deputackie we wrześniu '). 
Jakoż zgodnie z tóm postanowieniem odbyły się w 1678 roku, o poprze- 
dnich wiadomości nie mamy, wybory deputackie w dniu 21 marca wła- 
śnie w sam poniedziałek środopostny. Dalsze elekcye w tym terminie 
prawdopodobnie wkrótce ustały. 

Elekcyjne zgromadzenia otrzymały nazwę sejmików deputackich. 
Dla obu województw kujawskich odbywał się wspólnie jeden sejmik 
w Radziejowie, na którym atoli obierano dwóch deputatów, po jednemu 
z każdego województwa w myśl konstytucyi 1578 roku. Sejmik depu- 
tacki zgromadzał się bez uniwersałów na mocy tylko pomienionój 
uchwały sejmowój '). 

Po zagajeniu sejmiku przez najstarszego w zgromadzeniu urzędni- 
ka następował obiór marszałka. W roku 1683 zobowiązano marszałka 
Augustyna Kołudzkiego do wykonania następującej przysięgi: „Ja, N. 
przysięgam Panu Bogu Wszechmogącemu, w Trójcy św. jedynemu, iż 
na tój funkcyi fidelitatem w przyj-mowaniu votorum bez wszelakiego 
respektu przyjaźni albo krewności servabo i one, nikomu nie przyczy- 
niając ani ujmując, connotabo, perswazyi niezyjój nie słuchając, ani 
w zmowę z nikim nie wchodząc, ullumque respectum et fayorem sequen- 
do, wszystkie desideria koła wiernie opiszę...." *). Około roku 1742 
wprowadzono zwyczaj obierania jeszcze prócz marszałka — i asesorów, po 
jednemu z każdego powiatu do obliczania głosów przy wyborach *). 

Na sejmiku w 1683 roku zapadła uchwała potwierdzona na sejmie 



«) Vol. leg. III, 386. «) Tamże, V, 367. ») 1675, II, 30, ex vi constitntionis regni. «) HI, 84, po- 
nieważ na sejmiku deputackim odbywano inne narady, więc dla tego znalazła miejsce w rocie przysięgi 
j6j cz§ś<5 ostatnia. ») 1742, V, 90, 1744, 98, 1752, 123 i t. d. 



302 SPRAWIEDLIWOŚĆ. 

1685 roku, aby dla snadniej szego w obieraiiia (in eligendo) panów braci 
na wszelkie funkcje procederu przyjąć zasadę większości głosów *). 
Ztądby przeto wnosió należało, że poprzednio obowiązywała jednomyśl- 
ność, a odtąd stale większość. Zdaje się jednak, że jak przed rokiem 
1683 nie stosowano ściśle zasady jednomyślności, tak też i późniój nie 
zawszę trzymano się większości. Po owym roku bowiem zdarzały się 
wypadki zerwania sejmiku deputackiego dla braku jednostajnej zgody. 
Dopiero w 1742 roku obradujący sejmik, powołując się na dawniejsze 
zwyczaje i lauda wojewódzkie w r. 1685 potwierdzone, obierał deputa- 
tów trybunalskich większością głosów '). Ale snadi tę zasadę znów 
obalono '), skoro w 1754 roku nastąpił obiór deputatów nie przez głody 
czyli kreskowanie, ale za jednostajną a niewymuszoną wszystkich zgodą ^)- 

Ustawa zasadnicza z roku 1578 co do obieralności osób określiła 
w ogólnych słowach warunki: deputat ma być „osobą godną, bogoboj- 
ną, cnotliwą, prawa i zwyczajów sądowych onego kraju umiejętną, 
osiadłą^^ *). Z licznych innych szczegółowych zastrzeżeń, to jedno tu 
przedewszystkićm podnieść należy, że raz obrany deputat nie mógł do 
lat czterech ponownie być obranym, chyba gdyby się w którćm woje- 
wództwie, jak mówi konstytucya z 1578 roku, na tegoż wszyscy jedno- 
myślnie zgodzili. 

Obranym deputatom nie dawano oczywiście żadnój instrukcyi. 
Tylko w landach elekcyjnych sejmik zwracał się niekiedy do nich z wy- 
rażeniem nadziei, iż dopełnią sumiennie swych obowiązków przy wy- 
miarze sprawiedliwości ku chwale i sławie swoich województw. „A jako 
godni ci concives et compatriotae nostri, czytamy w laudum z r. 1746, 
pełni zasług i godności, tak w prowadzeniu spraw odznaczając się czyn- 
nością i roztropnością, nie wątpiemy w pełnćm zaufaniu, iż na tój funk- 
cyi swojćj pro honore województw i dla dobra sprawiedliwości świętćj tę 
funkcyą pełnić będą...." i t. d. '). 

Wybrani z województw kujawskich deputaci przeznaczani byli do 
zasiadania w kadencyach lubelskiego a na wiosnę w kadencyach piotr- 
kowskiego trybunału. Ogłoszenia o elekcyi deputatów czynił marsza- 
łek sejmiku przez podanie do ksiąg grodzkich wiadomości o odbytych 
wyborach oraz o nazwiskach osób, którym urząd sędziów trybunalskich 
powierzono ^). 



*) in, 83. •) V, 90. ») 1746, 101, jeszcze pluralitate votorum. *) V, 127, ...non per vota sed nna- 
nimi consensn et libera yoce. *) II, 963. ^) Y, 102, niektóre wyrazy łacińskie oddane ta s% przez nas 
po polska. ^) Brzesk. Rei. 2, f. 318, 1648 r. ladices depntati dennntlantar. 



OBIÓR DEPUTATÓW TRYBUN. 303 

Jak udział województwa w sprawowaniu sprawiedliwości w sądach 
ziemskich zależał w zuaczadj części od obioru kandydatów do urzędu, 
z których król jednego naznaczał, tak od takiój samój elekcyi zawisł 
był udział i w sądach trybunalskich. Zachodziła atoli w obu tych ra- 
zach ta różnica, że trybunały mogły się odbywać, gdyby nawet brakło 
deputatów z tego lub owego województwa, podczas gdy przez nieobra- 
nie kandydatów do sądu ziemskiego sam sąd w bezczynności pozosta- 
wał. Jakkolwiek więc przez zerwanie sejmiku deputackiego nie cier- 
piał bezpośrednio wymiar sprawiedliwości, była to jednak nieprawidło- 
wość, która przy częstóm powtarzaniu się nie pozostawała bez szkodli- 
wych następstw. Tymczasem już w XVII wieku spotykamy przykłady 
kiedy dla niezgody elekcye deputatów nie przychodziły do skutku, kie- 
dy sejmiki deputackie stały się polem walki interesów prywatnych 
ścierających się pod zasłoną zasad prawnych. Korzystano z pozorów 
dla niedopuszczenia do urzędu trybunalskiego tój lub innój osoby. 
Zrywano niekiedy sejmiki na przedwstępno) czynności przy obiorze 
marszałka. Akta trybimalskie, które zawierają w sobie spisy deputa- 
tów z XVII wieku, świadczą, że nieraz brakowało sędziów z tego lub 
owego województwa w ciągu kilku lat z rzędu, albo w latach blisko po 
sobie następujących ^). 

Ze wzrostem ogólnój anarchii w XVni wieku powiększał się nieład 
w samój czynności elekcyjnój. Podczas najścia szwedzkiego za Augu- 
sta raz i drugi nie dochodziły w ogóle do skutku sądy trybunalskie. 
Nawet z województw kujawskich w okresie panowania pierwszego Sasa 
przed rokiem 1717 nie mamy wśród wielkiój obfitości landów ani jednój 
prawie wzmianki o sejmikach deputackich. Możnaby sądzić, że ta 
czynność województw między 1700 — 1717 r. zupełnie ustała, gdyby nie 
wiadomość z 1712 roku o odbytym rzeczywiście sejmiku deputackim, ale 
bezowocnym, rozerwanym, który pozostał bezskutecznym jak trzy po- 
przednie w ciągu lat trzech przedostatnich. Niebawem znów w 1716 
roku nie doszła elekcya i zerwano również sejmik w 1717, 1720 i 1721. 
Za Augusta III ponawiały się często a niekiedy systematycznie wy- 
padki anarchii, jak świadczą zerwane sejmiki deputackie i zaniesione 
przez protestujących manifestacye do grodu w latach 1747 i 1753, 1757, 
1759 i 1760 '). Jeżeli i w innych województwach równocześnie pano- 
wała taka sama swawola, to trybunały przy nielicznym udziale depu- 



«) Zbiór ksi^g obu trybunałów w Arcb. Gł. «) Radź. Rei. 23, f. 91, 538, 759, 888. 



i 



}^ - 



304 SPRAWIEDLIWOŚĆ 

tatów albo zawieszały swe czynności, albo z krzywdą stron odbywały 
je bardzo powolnie. Zepsucie moralne w sam^m gronie sędziów i gwał- 
ty stron zbrojnie przybywających na trybunał dopełniały miary złego. 

Stan ten gwałtownie domagał się naprawy. Jakoż od sejmu kon- 
wokacyjnego w 1764 roku zaczyna się poważne usiłowanie zmierzające 
stopniowo do ulepszenia przynajmniej zewnętrznój strony tych for- 
malności, od których byt samych trybunałów był zawisł. Zaprowa- 
dzono więc zmiany zasadnicze w postępowaniu elekcyjnóm. Wyrzu- 
cono zasadę jednomyślności przy głosowaniu jako żywioł anarchii ^). 
Wrócono do większości głosów z 1685 roku, zniesiono liberum veto 
w elekcyach na urzędy sądowe, a sejmiki z mocy uchwały sejmowej 
obmyśliły ściślejszy porządek sejmikowania i głosowania. Wprowadzo- 
no także niebawem i inny termin sejmików deputackich, tudzież inne 
jeszcze zmiany '). Odtąd w ciągu ostatnich 30-tu, lat z wyjątkiem tylko 
w epoce pierwszego podziału, elekcye odbywały się prawidłowo. Nie 
było przerwy i nieobiecności deputatów z tego lub innego województwa 
na trybunale. Ze wszystkich sejmików przybywali obrani sędziowie 
trybunalscy. Formalności elekcyjne ściślejsze i surowsze od poprze- 
dnich, zabezpieczające porządek obrad, występują już na jaw' przy 
obiorze deputatów w 1764 roku ') i odtąd zwłaszcza od 1775 roku aż do 
końca rzeczypospolitój powtarzają się jednostajnie bez źadnój zmiany. 

Sejmik deputacki, który po r. 1768 odbywał się stale na dniu 15 
lipca, zagajał zwykle najstarszy w kole urzędnik: senator, kasztelan, 
podkomorzy lub inny najbliższy w godności, poczóm proszono jednego 
z obecnych do kierowania obradami. Dyrektor koła sejmikowego czyli 
marszałek nie był przeto obierany przez króskowanie, ale w skutku 
prośby zapewnie poważniejszych dostojników, do którego za asesorów 
obierano pierwotnie po dwóch, a następnie tylko po jednemu z każde- 
go powiatu 

Marszałek i asesorowie składali przysięgę ^), iż wiernie i ściśle kra- 
ski liczyć będą i uchwałę sejmikową dokładnie zapiszą. Niekiedy uwal- 
niano ich od takiój przysięgi, jako znanych z nieposzlakowanój uczci- 
wości i wiary *). 

Obiór deputatów odbywał się przez króskowanie lub podawanie 



») 1764, Vol. VII, 54, (aby) ...sejmiki do obierania deputatów na trybunał... pluralitate Totonun do- 
chodziły... «) 1768, Vol. leg. VII, 679 i in. ») V, 192, 193. *) snper realein yotorum et laudi connotatio- 
nem, 1667, V, 246. ») 1787, V, 348, „w nienaniszonćj i nigdy nicposzlakowanćj zapewnionych i ngmn— 
towonych wierze i szacunku dostatecznie wiadomych". 



OBIÓB DEPUTATÓW TBYBUN. M 

głosów, albo przez przyjęcie wskazanych kandydatów. Uproszony 
w 1765 i 1767 najstarszy w kole senator o podanie kandydatów do funk- 
cyi deputacki^l na trybunał koronny, oświadczył ,,asty swemi^^ dwóch 
kandydatów. ,,A więc tych ichmościów, są słowa landum, żadnej emu- 
lacyi ani kontradykcyi w kole naszóm nie mających i owszem omni 
plausi bili tatę afektów braterskich unanimi yotorum na trybunał koronny... 
obraliśmy" ^). W następnych latach stale trzymano się zasady głoso- 
wania i wspominano w landach o zgodnym, jednomyślnym i publicznóm 
obraniu deputata ^. 

Od roku 1775 wysyłano tylko jednego deputata z obu województw 
kujawskich w myśl uchwały sejmowój z pomienionego roku '). Depu- 
taci winni byli dla uniknienia straty czasu na sądach trybunalskich, 
składaó przysięgę na sam^m miejscu w obec koła sejmikowego. Po- 
przednio zaś czyniono to przed zagajeniem sądów w Piotrkowie. Mar- 
szałek odczytywał ułożoną już w 1764 r. rotę dość długą i szczegółową, 
w myśl którój deputat zobowiązywał się, że sprawiedliwie sądzić będzie 
według Boga, prawa i t. d., „że żadnych kanz z nikim czynió, ani rady 
dawaó, ani podarków brać... i że w sądzeniu od nikogo dependować 
nie będzie" ^). Następnie konstytucya z r. 1775 przepisała inną, odmien- 
ną rotę przysięgi, jeszcze szczegółowszą, przewidującą wszelkie możliwe 
wypadki zboczenia z prawój drogi '). Prócz deputata sądowego obie- 
rały sejmiki wojewódzkie pisarza do pisania wyroków podczas kaden- 
cyi, w myśl uchwały sejmowój zapadłój w 1775 roku *). 

Po załatwieniu czynności wyborczych marszałek wraz z asesorami 
spisywali uchwałę czyli laudum, wynurzając przy końcu prośbę do 
sędziego, aby każdemu, z województw kujawskich sprawy mającemu 
obywatelowi Sprawiedliwości przyśpieszyć raczył. Wreszcie podpisane 
laudum do ksiąg grodzkich sposobem obiaty ciź sami podawali. 

Tak się przedstawia strona formalna samój czynności elekcyjno), 
^£^\^. która stanowiła najważniejszą część udziału województwa w admini- 
[yu^i stracyi sprawiedliwości trybunalskićj. Odznaczała się ona przede- 
j ^(.^ wszystkióm wielką prostotą i jednostajnością w ciągu z górą dwustu lat. 
Zmiany w nićj zaprowadzone były pod koniec dopiero donioślejszemi. 
clawaB: Objaśnia się ten długi rutynizm tóm, że sama instytucya, same trybu- 






Yotoms- *) V, 205, 1766, V, 282, 1766, V, 246, 1767. «) V, 318, 1781 i in. ») Vol. leg. VIII, 168. ^) V, 206. 

jconnotAi ») Vol. leg. YUI, 170. § Trybunał Koronny. Landa Kigaw. V, 352. •) Tamże, VIII, 171. W r. 1785 (V, 336), 
rch i ^ ^^^ '^^ ^^ siebie „fimkcyi pisarskiej przyjąć nie chciał,'' postanowiono nprosió „pisarza lokalnego trybu- 
nałn koronnego prowincyi wielkopolskiej do pisania tychże dekretów.*^ 

nrxą<1>- SiOmikowt. 39 



S06 SPRAWIEDLiWOŚa 

nałj, raz będąc zorganizowane w 1578 n, utrzymywały się na tych sa- 
mych zasadach bez zmiany podczas dwóch wieków. Badowa ich oka- 
zfrfa tyle siły inercyi, że nie podległa przekształceniu (z wyjątkiem stro- 
ny formabiój w 1764, 1768, 1791 r.) wtedy, gdy cały gmach wewnętrznej 
administracyi rozebrano niemal do szczętu i przebudowano na inny 
sposób. Trybunały zaś przetrwały do końca rzeczypospolitój w tym 
kształcie, w jakim je stworzył ruch decentralizacyjny ślachty w poło- 
wie XVI wieku. One do końca zachowały charakter instytucyi, utwo- 
rzonej z żywiołów wyłącznie ślacheckich, a co ważniejsza, z żywiołów 
elekcyjnycL One do końca rzeczypospolitój były zbudowane na zasa- 
dzie bezpośredniego wpływu na ich skład sejmików wojewódzkich. 
Deputaci byli miano wani nie przez władzę koronną, nie przez wyższe ciało 
np. prawodawcze, przez sejm: oni z łona sejmików wojewódzkich, z ło- 
na ślachty powiatowo] wychodzili i przez to zawsze utrzymywali zna- 
mię władzy społeczno), tak mało licującej z nieodzownie potrzebną po- 
wagą w wymiarze sprawiedliwości naj wyższej • Trybunały w organiza- 
cyi swój nietknięte w epoce reform, stanowiły widoczny rozdzwięk 
w harmonijno) zgodzie, jaką tchnęły nowe instytucye owiane duchem 
podniesionego majestatu władzy koronnój. 

Od przedstawienia strony formalnój potrzebaby przejść do Avyłu- 
szczenia samój istoty, która się mieściła w dostarczaniu przez wojewódz- 
two sędziów deputatów czyli żywiołów, z jakich się najwyższa instytu- 
cya sądowa, trybunalska składała. Trzebaby skreślić dzieje samych 
deputatów albo raczój dojść szczegółów, któreby się tyczyły tychże 
osób, ich przygotowania, ich charakteru moralnego, ich otoczenia i tylu 
innych jeszcze, aby zebrać w jedne całość pewne wydatniejsze rysy, 
a nie mogąc ocenić wpływu deputatów kujawskich w instytucyi kole- 
gialno), w którój działali łącznie z innemi, przynajmniej uwidocznić na 
podstawie indywidualnych szczegółów — jakie to żywioły napływały do 
tego zbiorowego organu sprawiedliwości w ciągu dwóch wieków. Po- 
trzebaby i w tym przedmiocie postąpić tak, jakeśmy to uczynili w sto- 
sunku do posłów sejmowych, zebrawszy wiadomości, które dotyczyły 
ich osób, ich funkcyi, stanowiska, kwalifikacyi, zaufania, jakióm się cie- 
szyli między swemi, będąc obierani raz, drugi lub kilka, albo kilkana- 
ście razy z rzędu. Na takim gruncie oparty sąd przestałby być domy- 
słem, przestałby być tylko wywodem logicznym z ogólniejszo) myśli 
lub ogólniejszo) uwagi. Taki sposób przedstawiania rzeczy daje nieza- 
chwianą podstawę do pewniejszych wniosków. Atoli staje tu na prze- 



OBIÓR DKPUTATÓW TRYBUN. 9OT 

szkodzie brak dostatecznego materyału, któryby wypadło uzupełniać 
na inndj, bardzo żmudnej drodze. Elekcye deputatów trybunalskich, 
które stanowiły główną czynność sejmików deputackicb, powtarzających 
się rok rocznie jednostajnie, nie były spisywane tak systematycznie jak 
elekcye posłów lub inne uchwały sejmikowe, albo nie były tak regu- 
larnie zapisywane do ksiąg grodzkich. Poprzestawano często tylko na 
daniu piśmiennego upoważnienia samym deputatom udającym się na 
trybunał z zaświadczeniem urzędowem uczynionym przez marszałka sej- 
mikowego. Za Stanisława Augusta wprowadzono zwyczaj zapisywania 
w kształcie laudum do ksiąg grodzkich każdój elekcyi deputackiój 
z wyszczególnieniem nazwisk obranych sędziów trybunalskich. Można- 
by uzupełnić te braki z ksiąg wyroków trybunalskich piotrkowskich 
i lubelskich, w których mieszczą się zwykle na początku każdćj kaden* 
cyi spisy deputatów oraz ordynacya sądowa. Ale i tu niekiedy bywają 
szczerby. Najważniejsza jednak, że dla braku czasu t. j. z powodu mo- 
zolnćj pracy, poszukiwań obecnie dokonać nie możemy. Poprzestanie- 
my więc tylko na zaznaczeniu, że bez względu na szczegóły indywi^ 
dualne, już nawet ze stanowiska ogólnego nasuwają się uwagi słudzne 
a zasadne, które stwierdza zresztą sama historya rozwoju i upadku try- 
bunałów, ich powagi, ich wpływu i znaczenia. Kok rocznie powtarza- 
jące się wybory, ograniczenie obieralności co do tych samych bez prze- 
rwy osób, niemożność znajdowania deputatów odpowiednio przygoto- 
wanych do trudnego zadania sędziów w instytucyi wyższćj apelacyjnćj, 
i wiele innych okoliczności, które z ogólnego wynikały położenia i sta- 
nu politycznego oraz moralnego, wskazują najwyraznićj, że udział wo- 
jewództwa w wymiarze sprawiedliwości, oparty na zasadzie organizacyi 
zjednoczonćj instytucyi zbiorowo), pomyślano] nawet szeroko, był 
w znacznćj mierze nietrafnćm zastosowaniem samorządu wojewódzkiego 
albo przynajmniej nie dość prawidłowćm ustosunkowaniem żywiołów 
władzy społecznćj do koronnćj w wymiarze najwyższo] sprawiedliwości. 
Jeżeli takim był udział województwa w wymiarze sprawiedliwości, 
polegający na obieraniu deputatów pośrednio lub bezpośrednio do są- 
dów* ziemskich i trybunalskich w czasie zwykłym, w czasie pokoju— za- 
chodzi teraz pytanie, jaki kształt przybierały stosunki, gdy z powodu 
nadzwyczajnych wypadków, jak wojny, pospolitego ruszenia lub bezkró- 
lewia ustawała czynność zwyczajnych sądów. Kiedy w pospolitćm ru- 
szeniu ślachta porzuciła swe domowe ogniska, swe rodzinne zagrody 
i kiedy cały naród (w politycznćm znaczeniu) pociągnął w pole prze- 



808 SPBAWEEDLIWOŚĆ. 

ciwko nieprzyjacielowi, sprawiedliwość bieg swój zwykły wstrzymywała, 
bo nietylko sędziowie w obozie stanęli ale i strony powodowe i pozwane. 

W tym zmienionym stanie społeczności ślacheckidj poniekąd także 
występowi na jaw' j^j ndział w sądownictwie czyli we władzy sądowej, 
sprawowanej przez kasztelana, który prowadził województwo lub po- 
wiat. W czasie ciągnienia potrzeba było zachować karność wojskową, 
szczególnićj względem ludności niewojskowo), od którćj, jak się zdarza- 
ło najczęścićj, żądano bezprawnie pod wód lub żywności. Do sądu ka- 
sztelańskiego, w którym zasiadali urzędnicy ziemscy, o czćm wspomina 
konstytucya 1621 roku, wybierała także ślachta swoich deputatów *). 
Kiedy w 1628 roku województwa kujawskie postanowiły w obronie do- 
mowój ruszyć przeciwko Szwedom, uchwaliły zaraz porządek wojenny 
a między innemi także i obranie deputatów „dó rady i sądów" '). Z te- 
mi deputatami miał pułkownik pospołu sprawować podczas ciągnienia 
władzę sądową między ślachtą. 

Po wyjściu z województwa pospolitego ruszenia ustawały wszelkie 
sądy. Nad pozostałemi jednak, nad bezpieczeństwem własności i osób 
czuwał w zastępstwie starosty — wojski i dzierżył w swych rękach miecz 
karzący. Województwo w tćj sądowój funkcyi wojskiego nie brało 
udziału. Wspierało go tylko w usiłowaniu zachowania pokoju pospo- 
litego. Te sprawy atoli jako z sądownictwem nie mające bezpośrednie- 
go związku, do następnego rozdziału odnieść wypada, gdzie w innym 
związku szczegółowiój roztrząśnięte będą. 

Najsilniój występuje jednak województwo w wymiarze sprawiedli- 
wości wtedy, gdy podczas bezkrólewia, dla braku najwyższo) zwierz- 
chności, samo przejmuje na siebie władzę karzącą, tworzy miejscowe 
sądy wojewódzkie, znane pod nazwą kapturowych. Nad niemi pilnićj 
zastanowić się tu wypadnie. 

c) Sądy kapturowe^ zaprowadzone po raz pierwszy w bezkrólewiu 
po śmierci Zygmunta Augusta, przetrwały prawie w ciągu dwustu lat 
aż do ostatecznego ich zniesienia w 1768 roku. Trwanie ich zresztą 
było zawsze tylko czasowe, peryodyczne. Brały one swój początek pod- 
czas bezkrólewia, kończyły się zaś od chwili ukoronowania nowo obra- 
nego króla. Powstawały więc tyle razy, ilekroć w Polsce było bezkró- 
lewie. Takich zaś wypadków liczą nasze dzieje nie więcój jak dziesięć. 



«) VoI leg. UI,413. «)n, 42. 



&J^Y KAPTUROWE. 



809 



Mamy więo ściiie oznaczony szereg sądów kapturowych. Gdy zaś I sa- 
me akta ustanowienia ich oraz piśmienne ślady ich czynności przecho- 
wały się szczęśliwie w znacznej części aż do naszych czasów^ nietrudno 
będzie obraz działalności sądów kapturowych i ich stopniowego rozwo*^ 
ju odtworzy d sobie dośd ściśle i szczegółowo. 

Tabelaryczny wykaz da nam od razu jasne pojęcie o chronologi* 
cznym porządku, w jakim ta instytucya powstawała, oi*az o składzie oso^ 
bistym i o udziale województwa w wymiarze karząoój sprawiedliwości. 

Pierwsza rubryka wskazuje rok i dzień ustanowienia sądu kapturo^ 
wego w województwie, druga podaje liczbę deputatów obranych przez 
sejmik do zasiadania w sądzie, trzecia czas trwania, a czwarta zakres ich 
czynności. 



Wiek XVI. 


r. 1572. Sierp. 21. H, 1 
1574 ? ? 


? 
? 


10 mieś. 


sprawy krymin. 

91 


1587. Stycz. 16. II, 12 


woj. brzes. 8 dep. 
„ inowł. 4 „ 


10 mieś. 


n 



1632. Czerw. 3. II, 53 



1648. 



? 



1668. Paźdz. 15. II, 218 
1673. Grudz. 29. II, 424 
1697. Stycz. 7. 111,203 



Wiek XVIL 

„ brzesk. 3 „ 
„ inowł. 3 „ 

„ brzesk. 6 dep. 
„ inowł. (? ?) 

„ brzesk. 14 dep. 
inowł. 14 



10 mieś. 
8 mieś. 



11 



ij 



1733. Mar. 18. V, 13 



1764. Lut. 6. V, 136 



„ brzesk. 18 dep. 
„ inowł. 15 „ 

„ brzesk. 31 dep. 
„ inowł. 31 „ 

Wiek XVIIL 

„ brzesk. 35 dep. 
„ inowł. 36 „ 

„ brzesk. 59 dep. 
„ inowł. 48 „ 



12 mieś. 



2 lata. 



12 mies« 



1^ 



11 



„ oraz skarb, 
(causae fisci) 

(taksa rzeczy 
pretia rerum) 



11 



9 mieś. 



12 mieś. 



11 



^^ 



310 SPRAWIEDLIWOŚĆ. 

Z powyższego przedstawienia widad, że w krótkim przeciąga czasu 
na schyłku XVI wieku sądy kapturowe przypadły trzy razy, piędkroć 
były ustanawiane w XVn stuleciu, a dwa razy tylko przypadły w XVIII 
wieku, w którym swój żywot skończyły. 

Do połowy XVn wieku liczba deputatów trzyma się w mierze, od- 
tąd zaś stopniowo wzrasta a zakres działalności sądów kapturowych się 
rozszerza. 

O pierwszych dwóch sądach z r. 1572 i 1574 w województwach ku- 
awskich wiadomości co do liczby deputatów nie są pewne, owszem 
wskazują, że nie sami tylko deputaci, ale źe całe województwo w Są* 
dach udział brało. Jest to właściwie okres zawiązka i powstawania sa- 
mój instytucyi. Jój ustalenie, dokładniejsze określenie zakresu czynno- 
ści odnosi się właściwie do epoki po śmierci Batorego. Tym sposobem 
potrzebaby odróżniać epokę tworzenia się sądów kapturowych od okre- 
su ustalenia się ich podstaw i wyrobienia kształtów, w jakich się przed- 
stawiają w czasie zupełnego rozwoju. 

W jednóm i drugióm stadyum występują na jaw' odrębności pro- 
wmcyonalne, nawet miejscowe, które ogólnego rysu instytucyi nie sta- 
nowią. Szczególniój podczas pierwszego bezkrólewia uwydatnił się ra- 
żąco brak jednostajności w sposobie rozwiązania wielkiego zagadnienia, 
które niespodziewanie ze śmiercią Zygmnnta Augusta spadło na Pol- 
skę, a mianowicie, jak urządzić stosunek względem sądów królewskich 
t. j. grodzkich albo zamkowych, sprawujących władzę sądową, karzącą 
i egzekucyjną w imieniu króla? Wielkopolska, Małopolska i Mazowsze 
rozstrzeliły się, nie rozwiązawszy zgodnie tak ważnego pytania. 

Na zjeździe senatorskim Wielkopolan w Łowiczu, odbytym w dniu 
23 lipca, ną którym najwyżsi dostojnicy uczynili pierwsze usiłowanie 
pokierowania według swojój myśli osieroconym sterem państwa, upo- 
rządkowano sprawę bezpieczeństwa, określiwszy obowiązki ślachty wzglę- 
dem pospolitego ruszenia. Ubezpieczono pokój, zalecając każdemu od- 
dać, cokolwiekby nieprawnie posiadał od czasu śmierci króla, gwałto- 
wników zaś i zabójców miano pozwać przed sąd najbliższego sejmu ^). 

Zlekka więc, jak z tego widać, poruszono sprawę sądów egzekucyj- 
nych. Instancye sądowe, starosty grodowego, pozostały poniekąd w da- 
wnćj mocy. W sprawach większćj wagi występował sąd sejmowy, ale 
ścisłego i dokładnego określenia nowego porządku rzeczy nie dano. 



>) Uchwały zjozdn łowickiego... Koailles III, 85. 



SĄDY KAPTUROWE. 311 

Województwo krakowskie, które 19 lipca ua kilka dni przed zja- 
zdem w Łowicza, zawiązało zjednoczenie lub Sprzjślęźenie albo konfe- 
deracją ^), zobowiązywało się także utrzymaó bezpieczeństwo na ze- 
wnątrz a pokój wewnątrz, i przeciwko każdemu, coby się z pod prawa 
wyłamywał, gwałty, najazdy i łupieztwa czynił, miano powstaó wspól- 
nie. Ale nie uczyniono żadnej wyraźniejszo] wzmianki, ktoby miał 
przestępców sądzić, kto wzywać do odparcia najazdu, do przywrócenia 
porządku, do poskromienia gwałtowników. Zdaje się, że w pierwszo] 
chwili nie zamierzano żadnych zmian zaprowadzać co do urzędów, na 
których za życia króla ciążył obowiązek dbania o bezpieczeństwo po- 
spolite. Po dawnemu starostowie grodowi mieli w ręku dzierżyć pra- 
wo miecza. 

Na sejmiku jednak w Radziejowie, który się odbył w kilka tygodni 
(21 sierpnia) po zjeździe łowickim, poruszono pytanie, azali po śmierci 
króla mogą mieć jakąkolwiek władzę nad ślachtą, ci, którzy byli tylko 
namiestnikami za jego życia? W czyjćm imieniu mogliby sprawować 
sądy, skoro nie stało najwyższego zwierzchnika? 

Obalono więc tu przedewszystkićm powagę uchwał łowickich '). 
Województwa kujawskie postanowiły na innych podstawach zabezpie- 
czyć pokój i porządek pospolity. Zawiązano konfederacyą czyli sprzy- 
śiężono się celem utrzymania bezpieczeństwa i pokoju. Sprzysiężona 
ślachta, cała społeczność ślachecka, zjednoczona węzłem wspólnego in- 
teresu, siebie uznała jako źródło zwierzchnićj władzy, sobie przywła- 
szczyła zwierzchność. Utworzyła więc, obalając powagę senatorów, ja- 
ką sobie w Łowiczu dostojnicy przyswajali, — jedno ogólne ciało wraz 
z dostojnikami, urzędnikami ziemskiemi. Gmin ślachecki, zjednoczony 
na sejmiku siebie postawił wraz z innemi jako źródło władzy. Starosta, 
jako urzędnik koronny czyli królewski, przestał przedstawiać brachium 
regale, ramię sprawiedliwości. Inne nastąpiły porządki. 

Sąd, który skazywać będzie na karę gardła, który sądzić będzie za 
gwałty, łupieztwa, a więc najwyższą w województwie dzierżeć będzie 
władzę sądową karną, utworzy się teraz z innych żywiołów. Wejdą 
do składu jego ci wszyscy, co do wieców należeli, a więc wojewoda, ka- 
sztelani, urzędnicy ziemscy i prócz tego społem cała ślachta. Uchwa- 
łono więc, że do tego sądu należeć będą wszelkie sprawy o najazdy, 
bicia, mordy, gwałty, krzywdy i szkody we wszystkich rzeczach rucho- 

«) VoL leg. II, aiO. «) 11, 1 i następne. 



aia spBAWiEoLiwoSd 

mjch i nierachomych. Pozwy wychodzić będą od sądu ziemskiego pod 
następającym tytałem: ,,Jan ze Służewa, wojewoda brzeski, tadzieź 
wszyscy kasztelanowie i urzędnicy ziemscy, rycerstwo i ślachta oraz 
cała społeczność województwa brzeskiego, ciebie NN. Wzywają" i t. d. 

Ustaliwszy tym sposobem zwierzchność sądową województwa, okre- 
śiono także i sposób postępowania sądowego. Sąd, który co do rozcią- 
głości sw^j władzy zastępował dawniejszy sąd zamkowy czyli grodzki 
w czterech głównych artykułach, nie miał ściśle oznaczonego miejsca^ 
ale odbywać się miał w mieście tego powiatu, gdzieby leżały dobra 
oskarżonego. Tam więc powinien był za każdym razem zjeżdżać sąd 
w całym swym składzie. Ponieważ w województwie brzeskićm pięć 
było powiatów, w pięciu więc miastach mogły się takie sądy odbywać. 

Sądy te nie mają ściśle oznaczonych terminów swoich posiedzeń. 
Ukrzywdzony albo skarżący ma krzywdę swą obwieścić woźnym albo 
ślachtą przed aktami grodzkiemi i z relacyą woźnego udać się do pana 
wojewody, do panów kasztelanów i urzędników ziemskich, a wojewoda 
najdalej w cztery tygodnie pozwie obwinionego przed sąd wyżćj okre- 
ślony. Na sąd ten we właściwym powiecie^ o czćm wojewoda zawiado- 
mi, zjadą się swoim kosztem, prócz ślachty, wszyscy urzędnicy, o ile 
w województwie obecnemi będą. 

Organizacya samego sądu wskazuje, jak chwiejne stawiała kroki 
ślachta pr^ pierwszćm swćm usiłowaniu zagarnienia władzy lub przy- 
najmnićj wzięcia w nićj udziału. Liczono snadz na krótkie bezkróle- 
wie. Nie przewidywano długiego trwania przejściowćj chwili. Na czele 
sądu, do którego należy całe województwo lub powiat, staje wojewoda. 
Mieszka on, jak właśnie w 1572 r. Służę wski w Służewie, na samym 
krańcu województwa. Do niego winien ukrzywdzony udawać się oso- 
biście ze skargą i do panów kasztelanów i urzędników ziemskich. Czy 
do wszystkich z kolei? Takby z brzmienia uohwsiy wnosić należało. 
W razie nieobecności wojewody, skarżący powinien udać się do kaszte- 
lanów i urzędników, a w braku ich nawet do urzędów ziemskich i grodz- 
kich i do ślaehty przedniejszój województwa lub powiatu, którzy, jak 
opiewa laudum, będą mogli to samo uczynić — ^to jest sąd złożyć i przed 
takowy pozwać gwałtownika. 

Ta mnogość osób upoważmonych do składania sądu, która miała 
ułatwić pośpiech, mogła właśnie wywołać tylko niepewność albo za- 
męt. Oczywista, że w tćj organizacyi sądu przebija wyraźnie brak głęb- 
szego obmyślenia. 



S4DY KAPTUROWE. 313 

W postępowaniu sądowym, określonym przez uchwałę tegoż sejmi- 
ku, ujawnia się dążnośd do szybkiego i ostatecznego wymiaru sprawie- 
dliwości. Oskarżonego pozywano na rok zawity, na który stanąć po- 
winien bez żadnych odwłok. Pokonany przez stronę powodową powi- 
nien, „nie odchodząc od sądu, każdą krzywdę nagrodzić, albo jeśli co wziął 
wrócić, za rany dosyć uczynić, a w danym razie „gardło położyć." 

Niestawający lub opierający się wyrokowi sądowemu ściągał na sie- 
bie jako nieprzyjaciel rzeczy pospolitej surową egzekucyą całego po- 
wiatu lub województwa, które zobowiązywało się w myśl konfederacyi 
powstać na niego zbrojnie i zniszczyć na majętności i na ciele ukarać, 
„żadnćj folgi w tćm nie czyniąc." Wnosić z tego wypada, że sąd ten 
uważano za pierwszą i ostatnią instancyą bez dalszćj apelacyi, że zatćm 
sąd ten przywłaszczył sobie najwyższe prawo stanowienia o życiu 
i śmierci współobywateli ostatecznie. Uchylając wszelkie przewłoki, 
chciano za pomocą doraźnego, prędkiego a ostrego sądu rzucić po- 
strach na umysły i przeto powstrzymać od naruszenia ogólnego bez- 
pieczeństwa i pokoju pospolitego. 

Żeby zaś nie tamować biegu spraw potocznych, tyczących się szcze- 
gólnićj różnych zobowiązań, postanowiono zachować po dawnemu wszel- 
kie urzędy grodzkie, nie zamykać ich, ale owszem upoważnić do przyj- 
mowania wszelkich aktów dobrćj woli, zapisów, obligów, kwitów, ze- 
znań i t. d., oraz uznać za prawne wszelkie akta uczynione od czasu 
śmierci króla. 

Działalność tych sądów, w ten sposób ustanowionych w wojewódz- 
twach kujawskich, nie jest bliżćj znaną z powodu braku wszelkich świa- 
dectw piśmiennych. Ciężka klęska morowego powietrza spadła na wo- 
jewództwa, roznosząc tu i owdzie spustoszenie w ciągu jesieni pamię- 
tnego 1572 roku. Możnaby nawet przypuszczać, że te sądy zgoła nie 
przyszły do skutku. 

Są jednak ślady ich istnienia. W następnym roku, już po elekcyi 
nowego króla, niejaki Jan Borucki, chorąży brzeski, zanosi protestacyą 
do grodu o niesłuszny wyrok w sprawie zabranych mu kmieci a wyda- 
ny przez panów, którzy zasiadali w sądzie egzekucyjnym konfederacyi 
pospolito) województwa brzeskiego *). Istnienie więc sądu konfedera- 
cyjnego nie podlega wątpliwości. Godna jest uwagi jeszcze i ta oko- 
liczność, że sąd ten nie nosi nazwy sądu kapturowego, powszechniejszo) 



*) Brzeska Recogn. 19 f. 477, r. 1573 dn. 81 Lipca. 

Biądy Sąjmlkow*. 40 



I 



814 SPRAWIEDLIWOŚĆ. 

W Małopolsce, tylko nazywa się jadicium exequutioni8 confoederationis 
pnblicae pal. brestensis ^). Nadto z przytoczonej sprawy okazuje się, iź 
wydany przez sędziów wyrok był nieodwłocznie wykonany, a skarżący 
się oświadczył tylko w aktach, że przeciwko sędziom wystąpi z akcyą 
in foro corapetenti, in quantum sibi leges consuluerint '). Gdzieby to 
odwołanie miało być uczynione i o ile zasadnie, na te pytania odpo- 
wiedzi nie znajdujemy. Znamienną również jest ta okoliczność, że 
w pier wszom bezkrólewiu, jako termin przywrócenia czynności sądów 
zwykłych grodzkich uznano już sam akt obrania króla Henryka. Za- 
równo w brzeskim grodzie jak i w przedeckim po skończonych cz)aino- 
ściach elekcyjnych w maju, pierwsze w Brześciu sądy grodzkie zagajo- 
no 16 czerwca 1573 r. Sądy więc konfederackie po 10 miesiącach trwa- 
nia ustały *). 

W ciągu pamiętnego 1572 roku jeszcze przed sejmem konwokacyj- 
nym warszawskim powstało w Wielkopolsce usiłowanie uporządkowa- 
nia wymiaru sprawiedliwości w odmienny nieco sposób, jak to właśnie 
w sierpniu uczyniły województwa kujawskie. Na walnym zjeździe wiel- 
kopolskich województw, na którym jednak ślachty kujawskiej było nie- 
wiele, zapadły w Kole uchwały, na mocy których zatrzymano sądy 
grodzkie do wymiaru karzącój sprawiedliwości, dodawszy do nich sądy 
ziemskie oraz jednego deputata z grona rycerstwa. Tam więc na miej- 
scu w Kole dnia 15 paźdz. 1572 r. ziemia np. poznańska wybrała przy 
sądzie ziemskim jeszcze kasztelana śremskiego, kaliska przy sądzie ziem- 
skim kasztelana lędzkiego. Województwa kujawskie świeciły nieobe- 
cnością... wraz z wojew. płockióm, rawskióm, mazowieckiem i in. *). 
Zdaje się przeto, że postanowienia kolskie nie były wprowadzone w wy- 
konanie na Kujawach, gdzie prawdopodobnie utrz3niiały się w mocy 
porządki ustalone na sejmiku konfederackim z dn. 21 sierpnia. Czy 
istotnie cały sejmik składał sąd konfederacki — tego powiedzieć nie 
można. Owi „domini" wspomniani w przytoczonym wyżój wyroku 
wskazują, jak gdyby tam tylko dygnitarze i urzędnicy zasiadali, zwykle 
tem mianem ogólnóm domini wspólnie tytułowani. 



O Brzesk. Recogn. 19 f. str. 476, decretmn dominomm in ezecntione confoed. pnbl. pal. brest. ' 

') W sądzie właściwym, o ile wskazywać bcd§ ttstawy. 

>) Brzeskie Recogn. 19 t 360. Actnm in primis judiciis ellecto jam serenissimo domino domino Hen- 
rico etc. Tegoż dnia pozywa starosta o zapłacenie dhign, powołując się na uchwałę konfederacyi generalnćj 
warszawskiój, która przypadające na Boże Narodzenie (1572 r.) i N. Rok 1573 termina wypłaty odroczyła 
„pro primis jndiciis ellecto jam serenissimo rege et domino... Zob. § 8. Confoed. gen. Vol. leg. I, 842. 

*) Oblata nchwały kolskiój w księdze grodź. Płookiój wieczysta', 56. 



apY KAPTUROWE. 315 

Eoofed^racja generaJna na zjeździe konwokacjjnjm w styczniu 
1573 r, zawiązana poprzestała w swych uchwałach co do sprawiedli- 
wości głównie na zatwierdzeniu tego, co sobie województwa ustanowi- 
ły oddzielnie lub ustanowióby jeszcze zechciały *). 

Po wyjeździe Henryka Walezego z Polski w czerwcu 1574 roku, 
a więc w skutku nastania bezkrólewia zachodziła ta sama co i poprze- 
dnio potrzeba opatrzenia bezpieczeństwa publicznego. Jak wtedy mia- 
nowicie urządzono wymiar sprawiedliwości, tego z akt grodzkich kuja- 
wskich dojść nie można ^). Zdaje się, że pozostawiono w dawnym po- 
rządku urzędy grodzkie z ich zwykłą władzą egzekucyjną. Przynaj- 
mniój w aktach grodzkich brzeskich odnajdują się przez cały rok 1575 
w dalszym ciągu ślady sądów grodzkich, skargowych i urzędowych 
(querellarum et officii). Jednakże pozwy wychodzą od starosty z po- 
wołaniem się na powagę rzeczypospolitój i uchwałę sejmikową obu wo- 
jewództw kujawskich (vigore reipublicae laudique communis terrarum 
Cujaviae) '). Stanęło więc było i w tój mierze jakieś laudum, którego 
osnowa nie jest nam znaną. 

W wyraźniejszych kształtach występują sądy kapturowe w trze- 
ci^m bezkrólewiu po śmierci króla Stefana Batorego. Już się niemi za- 
jęła i konstytucya sejmowa, nadając powstającój instytucyi sądów egze- 
kucyjnych konfederacyi kierunek jednostajniejszy i ksztatł ściślój i do- 
kładniój określony. Przed zebraniem się jednak sejmu konwokacyjnego 
już województwa oddzielnie zawiązały zwykłe podczas bezkrólewia kon- 
federacye, z łona któi-ych powstały sądy kapturowe przypominające 
w ogólnych rysach późniejszą ich rozwiniętą organizacyą. 

Na sejmiku radziejowskim w dniu 15 stycznia 1586 roku odbytym, 
na którym stanęła konfederacya obojga województw, określono dokła- 
dniój skład sądu egzekucyjnego, jego atrybucye oraz postępowanie, po- 
wtarzając tym razem prawie dosłownie postanowienia zjazdu kolskiego 
z 1572 roku. 

Porzucono dawny kształt wielkiego sądu wiecowego, gromadnego^ 
do którego jak w 1572 roku należała cała ślachta powiatu lub woje- 
wództwa. Zaniechano poprzednio) myśli składania sądu na każde we- 



>) Vol. leg. I, 842. ^ Balzer, Genera trybnn. koron. str. 248, powołaje się na uchwały zaprowadza- 
jące w listop. 1574 r., a więc w omawianym przez nas czasie sądy nltlmae instantiae oraz znoszące kap tory* 
(Zob. Zakrzewskiego. Po ucieczce Henryka, str. 176, uchwałę proszowską znoszącą wszystkie kaptury), 
s) Brzesk. Decr. 20 f. 122 i in. Zob. Landa II, 6. 



316 SPRAWIEDLIWOŚĆ. 

zwanie ukrzywdzonego. Oparto się o istniejącą organizacją sądów 
królewskich czyli grodzkich. Miały one służyć nadal za podstawę, za 
punkt wyjścia. „Nie odstępując porządku prawa pospolitego, opiewa 
laudum konfederacyi, zezwalamy, aby się.... egzekucya działa od sta- 
rost/ samego za napomnieniem strony żałobnój...." 

Starosta przeto ma i nadal dzierżeć w swym ręku prawo miecza. 
Więc organizacya nowa wznosi się na dawnej podstawie, tylko z tą róż- 
nicą, że zamiast pięciu sądów grodzkich w województwie brzeskiem 
ma powstać jeden, oczywiście w głównćm starostwie t. j. w mieście 
Brześciu. Ponieważ jednak sprawy do tego sądu należące pociągają 
za sobą tak wielkie winy i kary, bo pozbawienie czci, majętności a na- 
wet życia, więc samemu staroście tak wielkićj władzy w ręku zostawić 
nie można. Dlatego konfederacya uchwala, aby do starosty przysą- 
dzić z każdćj ziemi kasztelanów, urzędników ziemskich i sąd ziemski, 
w ogóle tych co dawnićj na wiecach zasiadali, a ze ślachty nie powo- 
ływać wszystkich, tylko naznaczyć „deputatów z rycerstwa." Ośmiu 
niepiastujących żadnych godności wybrano z województwa brzeskiego, 
a czterech z inówłocławskiego, a więc deputatów z gminu ślachty *). 

Obecność wszystkich zgoła nie jest konieczną, jeśli ten lub ów 
z należących do sądu dla ważnćj przyczyny przybyć nie może. Pozo- 
stali, którzy się zjadą, powinni sąd odprawić przy staroście. Posiedze- 
nia odbywać się inają co cztery tygodnie z zachowaniem zwykłych for- 
malności t. j. uprzedniego obwieszczenia o najbliższym terminie sądo- 
wym. Starostę może zastępować podstarości, a ma on być jednak osia- 
dły, wymaganą też jest od niego przysięga. Władzę konkurencyjną 
stanowi poniekąd arcybiskup gnieźnieński, prymas królestwa lub biskup 
kujawski, kiedy idzie o wybicie z posiadania starostwa, dzierżawy lub 
majętności królewskićj. W chwili zawiązania konfederacyi — wojewody 
i kasztelana brzeskiego nie było. Może przewidywano dłuższą ich nie- 
obecność. Pokrzywdzony więc, wyzuty z posiadania całćj dzierżawy 
królewskicfj lub choćby tylko z jednćj części przez kogokolwiek, winien 
był udać się ze skargą do arcybiskupa lub biskupa kujawskiego, przed- 
stawiając mu list królewski nadania starostwa, dzierżawy lub majętno- 
ści, nieprawnie sobie przez gwałtownika zabranej. Arcybiskup lub bi- 
skup, uznawszy skargę za słuszną, miał wezwać najezdnika, aby w ciągu 



I) w tym pnnkcie właśnie różui się uchwała sejinikn radziejowskiego od nstawy kolskiśj, według 
którój do B§du grodzkiego przysądzano s^d ziemski i jednego depntata z rycerstwu. 



SĄDY KAPTUBOWE. 317 

dwóch niedziel z nagrodzeniem wszystkich szkód wrócił posiadanie po- 
krzywdzonemu, w przeciwnym razie uważanym będzie za nieprzyja- 
ciela rzeczypospolitej. W razie nieuczynienia zadośó oporny ściągał na 
siebie surową egzekucyą całego ruszenia ślachty. Tę władzę konkuren- 
cyjną stanowił arcybiskup lub biskup tylko w sprawach odnoszących 
się do wybicia kogoiś z posiadania majętności królewskich. We wszy- 
stkich innych wypadkach zwykłą instancyą był starosta wraz ze skła- 
dem osób wyż^j wymienionych. 

Pozew wydawał starosta w swojdm imieniu, wzywając pozwanego, 
aby stanął i odpowiadał w obec starosty, dygnitarzy, urzędników i de- 
putatów.... (coram nobis, dignitariis, officialibus et deputatis vigore lau- 
di terrarum Cujaviae). Pozwany na dwa tygodnie przed terminem 
winien był stanąć na roku zawitym czyli ostatecznym i odpowiadać 
osobą swą „bez wszelkiego zbioru tylko z obrońcą i dwoma przyjaciółmi." 
Wyrok zapadał większością głosów. 

Gdyby pozwanym był starosta albo który z deputatów, w takim 
razie ci wyłączają się od sądu i sprawę przeciwko nim rozpoznaje woje- 
woda albo kasztelan z pozostałemi sędziami. W sprawach, które cią- 
gną za sobą utratę czci, majętności i życia, dozwoloną jest apelacya. 
Instancyą wyższą i ostatnią w tym wypadku ma być sejm koronacyj- 
ny, na którym sprawy te sądowe przed innemi odprawiane byó mają. 
Jeżeli apelacya nie zajdzie w tych razach, starosta zawiadamia o wy- 
roku wojewodę lub w jego nieobecności kasztelana głównego albo po- 
wiatowego i jeden z nich egzekucyą czyni, a w razie potrzeby wzywa 
do pomocy wszystkich obywateli stanowiących pospolite ruszenie. 

Godnóm jest uwagi, że i w tój nowćj organizacyi sądów egzeku- 
cyjnych w województwach kujawskich brak nazwy, którój tu i gdziein- 
dziój powszechnie póiniój używano, a mianowicie nazwy kapturowych *). 



') Okoliczność ta może posłużyć za nowy dowód, jak błędnie ntrzymywano dot^d, że u uo^ł podczas 
bezkrólewia noszono na znak żałoby po królu kaptury, i że w skntku tego sądj zaprowadzone po śmierci 
Zygmunta Augusta nazwano kapturowemi* Już Balzer w artykule swoim (Ateneum, 1885, 2, str, 156, „Po- 
czątek sądów kapturowych'*) trafnie wykazał, że kaptur a konfederacya są nazwy używane w róż- 
nych współczesnych aktach w jednakowym znaczeniu. Pierwsza w bezkrólewiu 1572 r. konfederacya 
w-twa krakowskiego nazywa się „kapturem/* Sądy, jakie w imieniu swojóm stanowiła konfederacya, były 
oczywiście konfederacyjnemi albo kapturowemi. Na Kujawach nosiły one pierwotnie nazwę egzekucyjnych, 
jak się wyżój nadmieniło. Dlaczego zaś koufrderacyą nazywano kapturem, na to odpowiedzi nie daje autor 
w mowie będącego artykułu. Przyszła historya konfederacyj w Polsce, ma dopićro jego zdaniem rzecz tę 
stanowczo i skutecznie rozstrzygnąć. Mnie się zdaje, że konfederacya albo .,spisek*' sprzysiężenie uczy- 
nione głównie dla zabezpieczenia pokoju pospolitego i bezpieczeństwa było rodzajem osłony czyli owego 
kaptnru, który broni ciała od obrażeń, ciosów, jakleby zadać mogła swawola. Ztąd nazwa pochodzi. Sądy eg- 
zekucyjne podczas bezkrólewia, ponieważ miały na widoku— zabezpieczenie pokoju, były więc kapturowemi t. j. 



318 SPRAWIEDLIWOŚĆ. 

W stosunku do poprzednich dłuższy oznaczono okres trwania, bo nie- 
tylko do elekcyi nowego króla, ale aż do koronacyi, jak to już nastę- 
pnie stale zachowywano. Wreszcie dodano pod koniec uchwały, że 
postanowienie to o tyle obowiązującym będzie, o ile ,^co lepszego na 
konwokacyi generahiej warszawskiej ^^ nie zapadnie. 

Eonfederacya warszawska na sejmie konwokacyjnym w 1588 roku 
zajęła się istotnie ustaleniem sądów egzekucyjnych, określeniem granic 
ich kompetencyi, tudzież postępowania sądowego ^). Usiłowanie to do- 
prowadziło do pewnój jednostajności, lubo zachować wypadło odrębno- 
ści wielu ziemi i województw szczególniój co do organizacyi sądów. 
Niemal wszędzie przed sejmem konwokacyjnym już województwa przy 
konfederowaniu się ustanowiły sobie sądy egzekucyjne, które odtąd 
powszechnie pod nazwą kapturowych wszędzie znane były. 

Eonwokacya warszawska z marca 1587 roku nietylko takowe przy- 
znała, ale zarazem postanowiła, aby bezwarunkowo zaprowadzone były 
tam, gdzieby ich jeszcze nie było. Co do organizacyi, to wojewódz- 
twom zostawiono zupełną swobodę obrania kogokolwiek i ilekolwiek 
osób stosownie do woli — prostą większością. Wybranych zaś już po- 
przednio — ^zatwierdzono. Tym sposobem organizacya obmyślona w Ka- 
dziejowie 15 stycznia 1587 roku nie uległa żadnej istotnej zmianie. 

Rozszerzono ją tylko nieco, powołując do udziału w sądach i urzę- 
dy miejskie. O urządzeniu stosunku do miast przepomniał zupełnie 
sejmik radziejowski i konfederacya województw kujawskich. Ten brak 
teraz wypełniła konfederacya generalna, stanowiąc, iżby miasta i mia- 
steczka zachowały swoje prawa i jurysdykcyą karną podczas bezkróle- 
wia. Tylko gdyby ślachcic był pojmany w mieście na gorącym uczynku, 
wtedy nie urząd miejski ze starostą lub podstarościm sądzić go miał, 
jak uchwalił statut toruński z 1520 r., ale sąd kapturowy z miejskim 
urzędem, a wyrok stawał większością głosów sędziów kapturowych *). 

Zaprowadzono pewną jednostajnośó co do porządku odbywania 
sądów, które w uchwale konwokacyjnój 1587 r. już stale noszą miano 
kapturowych. Sędziowie wszyscy, czy urzędnicy czy też prosta ślachta 



oałamającemL W ten tei sposób objaśnia si$ różnica, jaka zachodziła późniój między konfederacją a kapta- 
renł, że kaptnrem nazywano nie każdą konfederacya, tylko tę, którą, zawiązywano podczas bezkrólewia, 
kiedy województwa bri^y na siebie obowiązek strzeżenia pokojn i bezpieczeństwa publicznego i prywatne- 
go i kiedy ustanawiały swoje sądy dla karania wszelkich gwałtów, mordów, najazdów, które spokój publi- 
czny mąciły. 

M Vol. II, 1055. <) Objaśnia to w 1648 r. konstytucya (Vol. I?, 77), że należóć moją do głosowania 
dwie części z sędziów kapturowych ('/j) a jedna (Vs) częśó z rajców i w takim składzie stanowi większoió. 



SĄDY KAPTUROWE. 319 

mają przysięgać na pierwszym posiedzenia według roty sędziów trybu- 
nalskich. Sądy mają się odbywać co trzy tygodnie, ustawać zaś na 
trzy tygodnie przed elekcyą, a po upływie takiegoż czasu po elekcyi 
znów się rozpoczynać. 

Co do postępowania sądowego, to konstytucya sejmu konwokacyj- 
nego dotknęła się wielu szczegółów, z których zasługują szczególnićj na 
uwagę to, że dekretom sądów kapturowych przyznano ważność wyro- 
ków trybunalskich, a więc ostatecznych, iż pozwy mają wychodzić pod 
powagą rad i stanów koronnych (nos consiUarii et ordines regni), jak 
nie mnićj i to, że jeżeli napastnikiem, łupieżcą jest gołota t. j. nie ma- 
jący posesyi ziemskićj, to stronie wolno go imać i na sąd kapturowy 
oddawać, a w mieście urząd starościński albo miejski wraz ze stroną 
mają tego dopełnić. 

Tak więc sądy kapturowe ustaliły się jako ogólna, powszechna in- 
stytucya, która podczas bezkrólewia przez szybkie postępowanie karne 
i obostrzoną surowość kar zabezpieczyć miała bezpieczeństwo i po- 
kój pospolity. Trzy bezkrólewia w tak bliskich odstępach czasu 
w ciągu lat piętnastu przyśpieszyły rozwój tćj instytucyi. Kiedy po 
45 latach nastąpiło czwarte bezki*ólewie po śmierci Zygmunta III, sądy 
kapturowe stanęły od razu w całćj gotowości jak Minerwa z głowy Jo- 
wisza. Na sejmiku w Radziejowie już się nie zaprzątano długo sprawą 
urządzenia sądów kapturowych. Z powołaniem się na „chwalebne zwy- 
czaje zacnych przodków i starych spisów i kapturów", ustanowiono na 
zasadzie konfederacyi warszawskiej z 1587 r. „sądy egzekucyi" i powo- 
łano do nich sąd ziemski i grodzki, z urzędników chorążego i stolnika 
brzeskich, a ze stanu ślacheckiego po trzech deputatów z każdego wo- 
jewództwa ^). Już żadnych innych postanowień nie potrzeba było w rze- 
czy urządzeń, postępowania i t. d. 

Tak więc instytucya weszła na drogi utorowane. Odtąd za każdćm 
bezkrólewiem powtarzały się te same dzieje. Sejmik wojewódzki na 
pierwszym zaraz zjeździe po otrzymaniu wiadomości o opróżnionym 
tronie ustanawiał sądy i do nich naznaczał sędziów kapturowych. 
Praktyka sądowa, doświadczenie w ciągu kilku bezkrólewiów, okoli- 
czności zewnętrzne, rozwój innych instytucyj sejmikowych sprowadzały 
oczywiście pewne zmiany w składzie sądów kapturowych i w ich po- 
stępowaniu. Zmiany te odbiły się bądź w landach i postanowieniach 



1) u, 53. 



320 SPRAWIEDLIWOŚĆ. 

sejmikowych, bądź w konstytucjach sejmowych. Wypada się tu nad 
niemi zastanowić. 

Ponieważ konstytucya z 1587 r. nie ograniczyła władzy sejmików 
co do liczby osób, które do sądów kapturowych należeć miały, ujawniła 
się przeto niebawem dążność do tworzenia sądów złożonych z bardzo 
licznego koła osób i deputatów. W 1632 r., jak się tylko co nadmie- 
niło, naznaczono przy sądzie grodzkim i ziemskim, po dwóch urzędni- 
ków ziemskich i trzech deputatów ^). W takim składzie grono sędziów 
kapturowych mogło liczyć od 8 do 10-ciu osób ')• W szóstćm bezkró- 
lewiu (1666 r.) przysądzono do sądu grodzkiego i ziemskiego 14-stu de- 
putatów '). W roku 1673 po śmierci króla Michała naznaczono także 
przy sądzie grodzkim i ziemskim grodu pryncypalnego czyli brzeskie- 
go, bo inowłoćławskie miało oddzielne sądy, prócz ośmiu urzędników 
jeszcze 10-ciu deputatów ze ślachty. Stosunek ten rośnie postępowo. 
W 1697 r. liczba sędziów kapturowych wynosi 31, może nawet więcój, 
a między niemi 16-stu deputatów z prostej ślachty *). Ponieważ zaś 
na sejmiku nie byli obecni senatorowie, pozwolono im jeszcze od siebie 
dodatkowo sześciu mianować deputatów. Liczba ogólna dochodziła 
prawie do 40-stu. Następnie w XVIII wieku grono sędziów kapturo- 
wych w 1733 r. bynajmniój się nie zmniejsza *). Laudum wylicza 35 
osób prócz urzędu grodzkiego i ziemskiego. Ostatni zaś kaptur usta- 
nowiony 1764 r. składał się co najmnićj z 60-ciu osób. Na konwokacyi 



*) II, 53. *) Pierwsze, z tego właśnie rokn dochowane akta sądn kapturowego (między ziemskiemi, 
nr. 9) województwa brzeskiego objaśniają nas, że następujący był skład sądu: 

Samuel Grabski starosta brzeski. 
Stanisław Rolicz Piekarski podsędek z. brz. 
Wojciech Swiętosławski sędzia gród. brz. 
Wojciech Siewierski 



Wojciech Siewierski | 

Łukasz Jamowski | ze ślachty. 



Z tego się przekonywamy, że sąd kapturowy składał się w tym razie z 5-ciu tylko osób. Laudum 
wspomina o 3-im deputacie ze ślachty, który jest nieobecny. Byłoby więc sześd osób. Nadto laudum wy- 
mienia jeszcze chorążego i stolnika brzeskich, którzy są również nieobecni. Zebrałoby się więc w całym 
komplecie grono nie liczniejsze jak ośm osób. Nadto z tego składu widzimy, że sąd grodzki był reprezen- 
towany przez starostę i sędziego, ziemski tylko przez podsędka. Na następnśm jednak posiedzeniu, które 
się odbyło 11 sierpnia, w trzy tygodnie po pierwszóm — stanęli nieobecni: 

Marcin Tolibowski sędzia z. brz. 
Adam Dąbski stolnik brzeski, 
Bronisław Zbierzchowski pisarz gr. brz., 
rfwiętosław Wilkostowski deputat ze ślachty 
i złożywszy przepisaną prawem przysięgę, wraz z poprzedzającemi utworzyli komplet sądu z 9 osób. Bra- 
kowało tylko chorążego Macieja Grabskiego, który na jednóm z następnych posiedzeń się ukazige. Ponie- 
waż obecnośiS wszystkich deputatów nie była wymaganą, mogło brakować jednego lub dwóch, a czasem wię- 
c6j (unins duorumve absentia non obstante), więc sąd odbywał i w znmiejszonym składzie swą czynnośd. 
«) II, 218. «) III, 204. ») V, 13. 



S4DY KAPTUROWE. 321 

odbytój wkrótce potóm w Warszawie, pozwolono obu województwom 
kujawskim nawet, gdyby sobie życzyły^ liczbę tę powiększyć (?) *). Na 
tym samym jednak sejmie zapadła inna uchwała, która ograniczyła 
liczbę deputatów obieranych przez sejmik do 24-ch, zapewnie prócz 
urzędów grodzkich i ziemskich. Ograniczenie takie uważano za tóm 
konieczniejsze, ile że, jak konstytucya wspomina, zdarzały się wypadki, 
iż obierano w niektórych województwach stu a nawet i więcój sędziów 
kapturowych ^). Na t^m miejscu i w takim stanie rozwoju zatrzymała 
tę instytucyą konstytucya z 1768 roku, która sądom kapturowym zaró- 
wno wojewódzkim jak i generalnym podczas sejmu elekcyjnego kres na 
zawsze położyła '). 

Przedstawiony tu krótki rys historyczny organizacyi sądów kaptu- 
rowych pod względem samego ich składu nasuwa tu pod pióro niejedne 
uwagę. Doprowadzono liczbę sędziów do potwornych rozmiarów. By- 
wało stu i więcój deputatów, jak opiewa konstytucya z 1764 roku. Ta 
„nieumiarkowana liczba," są słowa tójże uchwały, bywała częstokroć 
przyczyną uciążliwości obywateli, ale co więcój, raczej tamowała niżeli 
ułatwiała bieg sprawiedliwości, bo wywoływała, jak twierdzi taż uchwa- 
ła, między sędziami poróżnienia *). 

Zasadnicza myśl sądu egzekucyjnego, który miał działać sumary- 
cznie, pośpiesznie, była zupełnie skrzywiona przez tak liczny skład sę- 
dziów. Wprawdzie stanowiono według zasady większości, ale ta też 
większość, do którćj dążyła gromadnie ślachta, ciążyła tak strasznie na 
całóm zebraniu sadowem. Żywioły władzy królewskiój — starościński 
urząd i poniekąd sąd ziemski straciły w obec takićj przewagi deputatów 
z rycerstwa czyli śląchty wszelką siłę, powagę i samodzielność. Wię- 
kszość kierowała wyrokiem, postanowieniem, a większość taką stanowi- 
ła cała gromada zwykłój, prostćj ślachty. 

Zaczęły się sądy kapturowe w ziemi kujawskićj przy udziale całój 
ślachty z całego województwa i skończyły swój rozwój prawie w podo- 
bnym kształcie. Myśl delegowania, jak do trybunału koronnego, de- 
putatów do kapturu wyłoniła się dopiero późnićj (1587). Ich niewielka 
pierwiastkowo liczba wskazywała, że się trzymano poniekąd wzoru try- 
bunału koronnego, ale w XVII wieku, mianowicie od drugiój połowy 
ze wzrostem zaki-esu czynności sejmików wojewódzkich znów wzięła gó- 
rę zasada bardzo licznego udziału we wszelkich instytucyach sejmiko- 



») VoI. leg. VIII, 12. «) Vol. VIII, 69. ») Tamże, 619. ♦) VoI. VIII, 69. 

Rsądy Sejmikows. 41 



322 SPRAWIEDLIWOŚĆ. 

wych. Uderzające pod tym względem podobieństwo przedstawiają są- 
dy skarbowe wojewódzkie, zaprowadzone w 1658 roku, do których po- 
dobnież wybierano po 10, 12 i 20 sędziów z jednego województwa. Wa- 
dą ich organizacyi była również ta niepomierna liczba osób, powoła- 
nych do czynności, które przy mniejszym składzie prędzój załatwione 
byd mogły. Wreszcie i same sejmiki przedstawiają takąż analogią. 
Obradowanie w gromadzie jak naj liczniejszo) uważano za zasadę, od 
której w chwilach, gdy zachodziła gwałtowna potrzeba ustanowienia sta- 
łej nielicznój komisyi — odstępowano tak niechętnie. 

W ciągu rozwoju historycznego sądów kapturowych, zmiany w or- 
ganizacyi ich składu osobistego stanowią najwybitniejsze znamię. Nie 
mniej jednak zasługuje na uwagę powolne rozszerzenie ich kompeten- 
cyi, rozciągnienie jój i na sprawy skarbowe, a wreszcie upadek sam^j 
ich powagi. Jeszcze przed rokiem 1658, przed ustanowieniem sądów 
skarbowych wojewódzkich, wszelkie sprawy o zaległe podatki rozstrzy- 
gał sąd grodzki. Ponieważ podczas bezkrólewia kaptury zagarnęły do 
siebie prawie cały zakres władzy sądów grodzkich, powoli więc przeszły 
do nich i tak zwane causae fisci. Już w bezkrólewiu 1632 roku sąd ka- 
pturowy brzeski rozsądza sprawę miasta Brześcia o niezapłacenie po- 
datku sejmowego. To samo czyni w sprawie nieopłacenia czopowego ^). 
Więc w 1648 roku stanęła konstytucya konfederacyi generalnój, która 
wyraźnie określiła, aby wszelkie sprawy wynikające z nieoddania po- 
datków, postanowionych przez lauda wojewódzkie, były procesem skar- 
bowym sądzone w sądach kapturowych, tudzież aby przed temiż sąda^ 
mi sprawiali się i poborcy i arendarze czopowego '). I tę władzę są- 
dową w rzeczach skarbowych zachowały kaptury wtedy nawet, kiedy 
około 1658 r, powstały sądy skarbowe wojewódzkie, jako osobna sądo- 
wa i obrachunkowa władza. Podczas każdego bezkrólewia sądy kaptu- 
rowe od połowy XVII wieku zagarniały pod swą władzę i sprawy skar- 
bowe. Niebawem wkroczyły sądy kapturowe w zakres administracyi 
i policyi, tój mianowicie gałęzi, którą zarządzał wojewoda lub podwoje- 
wodzy, albowiem w 1668 r. postanowiono na sejmiku w Radziejowie, aby 
sądy kapturowe ustanawiały cenę rzeczy i przedmiotów (taxa rerum), 
z powodu że kupcy tak niesłusznie i niesprawiedliwie je podnoszą *). 
Na tój drodze jednak rozwijania coraz dalój swój władzy spotkały się 
sądy kapturowe z sejmikami i z ich czujnością. Snadź bywały wypadki 



>) Brz. ziemska 9, 1632 r. f. 101, 102. *) Vol. IV, 154. ») H, 222, 1668 Oct. 16. 



SĄDY KAPTUROWE. 323 

przekraczania granic kompetencyi i sięgania nawet po władzę polity- 
czną, kiedy konfederacya generalna 1668 roku uznała za konieczne po- 
łożyć kres temu dążeniu, stanowiąc, aby sądy kapturowe nie rozciągały 
się „ad materias sejmikom należących, ani do wysyłania poselstw ani 
do jakichkolwiek wydatków pieniędzy" ^). 

Co do postępowania sądowego, to konstytucya 1587 roku wskazała 
ogólne zasady, które w następnych bezkrólewiach rozwijano i wyjaśnia- 
no. I tak na najbliższo) generalnój konfederacyi w 1632 r. *), dokładniój 
określono termin rozpoczynających się spraw, które pod sąd kapturowy 
przychodzić miały. Należały więc tu sprawy, które się od dnia śmier- 
ci króla zaczęły i które aż do dnia koronacyi przyszłego króla przypaść 
mogły. W biegu będące sprawy, wstrzymane z powodu kończącego 
się okresu kapturowego, przechodzić miały do grodu, a tylko co rozpo- 
częte do trybunału. Sam zaś wewnętrzny porządek sądzenia spraw za- 
leżał od sądu kapturowego wojewódzkiego, który zwykle przed zagaje- 
niem czynności sądowych ogłaszał ułożoną przez siebie „ordynacyą" 
czyli porządek, jaki miał być zachowany i co do regestru spraw i co 
do osób przybywających na sądy, ich bezpieczeństwa tudzież co do 
spokoju i przy stój ności w obec samego sądu i t. p. *). 

Mając pod ręką kilka ksiąg sądów kapturowych, wprawdzie nie sa- 
mych tylko województw kujawskich i przytćm z pózniejszój nieco epo- 
ki, moglibyśmy odtworzyć pełniejszy obraz ich działalności. Zdaje się 
jednak, że przytoczone już powyżój rysy wystarczą do zrozumienia ca- 
łćj wadliwości tych sądów i prędkiego ich spaczenia. Już bardzo wcze- 
śnie straciły one swą powagę, a wartość ich musiała być bardzo wąt- 
pliwą, kiedy je uprzątnięto zaraz przy pierwszych usiłowaniach reform 
za Stanisława Poniatowskiego. Jeżeli same konfederacye podczas bez- 
królewia nadwerężały powagę państwa, o ile więcćj do jćj sponiewiera- 
nia przyczyniać się musiały spaczone i wykoszlawione sądy, które w ich 
imieniu, jako władza z elementów społecznych złożona, funkcy ono wały. 



*) Vol. leg. IV, 1031. •) Vol. m, 726. ») Zob. Brzeska Z. Kaptur. 14 f. 44 r. 1G69. Judicioruni prae- 
sentimn captoralium ordinatio. 



4. ADMINISTRACYA. 



Szczupły zakres administracyi sejmikowśj. — Główna w tój gałęzi czynność władz wykonawczych koron- 
nycłi. ^ Brak stałycłi podatków na potrzeby miejscowe. — Skarb wojewódzki w czasie swego istnienia przy- 
godnie opatrujący takie potrzeby. — Uchwalanie niekiedy podatku wojewódzkiego na budowę archiwum sa- 
dowego. — Policya bezpieczeństwa w województwie w wyjątkowych wypadkach podczas ruszenia pospoli- 
tego. — Urząd wojskiego. — Obowiązki jego. — Pomoc zbrojna. — Udział miast. — Straż ogniowa. — Straż 
bezpieczeństwa czyli policya ziemska. — Władza sądowa wojskiego. — Pomoc zbrojna najemnego żołnie* 
rza. — Ustawanie władzy wojskiego przy wracaniu pospolitego mszenia. — Rzadkie w XVII wieku wy- 
padki funkcyonowania wojskich. ~ Jeszcze rzadsze w XVIII stuleciu. — Początek reform w czasie sejmu 
czteroletniego. — Komisye cywilno-wojskowe w 1789 r. — Stosunek do poprzednich sejmików gospodar- 
skich. — Zakres czynności komisyi. — Zawiązki trafnie pojętej administracyi wojewódzkiej. — Zaniedbanie 
poprzednie i jego przyczyny. — Przeciążenie komisyj. — Brak materyałów do szczegółowej charakterysty- 
ki dzis^alności komisyj województw kujawskich. 

W wewnętrznym zarządzie wojewódzkim, który podlegał władzy 
i kierunkowi sejmiku, administracya w iściślejsz^m znaczeniu tego sło* 
wa zajmowała bardzo szczupłe i nieznaczne miejsce. Jój działalność 
jest niekiedy przygodną, okolicznościową i w skutku tego staje się tak 
niewidoczną, że zupełnie niknie na obrazie wewnętrznych stosunków. 
Na piei^wszym zaś planie staje zawsze wydatny, szeroki i rozległy za- 
rząd skarbowy, wojskowy i sądowy. Obok tych trzech wielkich odnóg 
w szerszóm znaczeniu administracyi, które czerpały z sejmiku siłę swój 
władzy, już miejsca niemal nie było na inną, albo raczój, mówiąc do- 
kładniój, już nie dbano o ustalenie i rozwinięcie innój gałęzi. 

Z wielkiego, bardzo daleko sięgającego zakresu administracyi wo- 
jewódzkiój, pewną dziedzinę interesów miał pod swą pieczą kościół rzą- 
dzący się zasadami odrębności. Miasta, które w wewnętrznych swych 
urządzeniach podobnież cieszyły się samoistnością, uszczuplały także 
pole administracyi wojewódzkiej. Również władza sądowo-policyjna 
dziedziców nad poddanemi nie mało odbierała gruntu z pod. władzy 
administracyjno), a wreszcie najwięcój przypadło w udziale urzędom ko- 
ronnym, jak starostom, tym organom wykonawczym, które od najda- 
wniejszych czasów były przeznaczone do spełniania żądań, ciążących na 
administracyi wojewódzkiój. 

Ponieważ istotnie administracya była ciężarem dla każdego, co się 
nią zajmować z urzędu nie miał żadnego obowiązku, więc i sejmik nie 



ADMINISTRACYA WOJEWÓDZKA. 326 

dobijał się bynajmniej w ni^j udziału, o ile oczywiście nie cierpiał na 
tóm interes stanu ślacheckiego. Starosta grodowy albo zamkowy w wo- 
jewództwie winien był dbaó o pokój oraz o bezpieczeństwo osób i wła- 
sności. Był on ramieniem królewskióm, które mocą swój władzy mogło 
dosięgaó złoczyńców, włóczęgów, naruszających spokój publiczny.* 
W zamku grodowym mieściło się warowne więzienie, w któróm osa-' 
dzano gwałtowników, W wyjątkowych tylko razach ślachta występo- 
wała zbiorowo lub częściowo łącznie ze starostą ku obronie zakłócone- 
go porządku prawnego. Sama zaś nie garnęła się do przyjmowania 
na siebie troski o dobro ziemi lub województwa w zakresie dobroczyn- 
ności publiczno), oświaty, ekonomiki, ile że dbałośó o takie sprawy po- 
ciągała za sobą z konieczności wydatki, którym w XVin w. opodatkowa- 
ni, jakiemi byli poddani i mieszczanie, wydołaó przy złom gospodarstwie 
skarbowóm, wojewódzkióm nie mogli. Skoro zaś środków pieniężnych 
nie było, skoro sejmiki wojewódzkie nie wprowadziły podatków gmin- 
nych, miejscowych, jak w Anglii w XVI już wieku na rzecz kościołów, 
ubogich, dróg publicznych, (church ratę, highway ratę i in.), to oczy- 
wiście pole to po dawnemu musiało leżeć odłogiem i pozostawać na 
łasce urzędów koronnycli, pozbawionych również osobnój na to pomocy 
pieniężno). 

W epoce, kiedy istniał skarb wojewódzki zasilany dochodami z czo- 
powego i szelężnego, a trwało to z górą sto lat aż do pierwszych po- 
czątków panowania Stanisława Augusta (1766 — 1768), szafowano fundu- 
szami jego na rozmaite cele: dawano zapomogi biedniejszym klaszto- 
rom, wspierano niekiedy kościoły parafialne, udzielano zasiłków pienię- 
żnych pogorzałój ślachcie lub dotkniętój inoemi klęskami losu, przezna- 
czano niekiedy pewne sumy na utrzymanie w porządku ksiąg sądowych 
albo archiwum powiatowego; ale kiedy przed zawiązkiem skarbu woje- 
wódzkiego lub po jego zniesieniu takich funduszów nie było — nie 
troszczono się bynajmniój o zaspokojenie podobnych potrzeb. Zdawa- 
łoby się, że skarb wojewódzki po takióm długióm, stuletnióm istnieniu 
powinien był wdrożyć umysły ślachty do pamiętania o pomocach dla 
zubożało) braci, dla klasztorów, kościołów, dla biednych, dla młodzieży 
szkolnćj; zdawałoby się, że kiedy skarb przestał zasilać się z czopowe- 
go, że wtedy z dobrowolnych ofiar lub niewielkich podatków miejsco- 
wych równomiernie rozłożonych będzie się nadal żywił duch miłosier- 
dzia, pobożności, pamięć o dobru ogólnćm. Bynajmniój tak się nie 
stało. Kiedy zabrakło czopowego, którego dostarczały głównie miasta. 



326 ADMINISTRACYA. 

kiedy zabroniono brać od Zjdów pieniądze na zasilanie pastego skarba 
wojewódzkiego, od razu wyschło źródło dochodów, upusty się zatrzy- 
mały i ugorem puszczono pole tak zresztą poprzednio szczupłe — do- 
broczynności publicznej. 

Co najwyżej przytoczyłby można jeszcze jako pewien objaw dba- 
łości o miejscowe sprawy natuiy administracyjnej, to chyba trafiające 
się w XVI i XVn wieku przykłady opodatkowania się własnego ślachty 
czyli raczej ich kmieci na zbudowanie, jak mawiano, sklepu murowane* 
go dla przechowywania ksiąg sądowych albo archiwum, szczególniej 
w takich grodach, gdzie brak było obronnego zamku, w którym zwykle 
mieściły się kancelarye i wszelkie akta ziemskie i grodzkie. Ale w XVin 
wieku i to ustało. Już nigdzie w landach tój epoki nie doczytaliśmy się 
wiadomości o podobnych wypadkach. Dbać zaś o archiwa należało do 
obowiązków wyłącznie urzędu starościńskiego, tak samo jak do starosty 
w myśl instrukcyi z r. 1740, 1784, należało utrzymanie grodu, więzień^ 
żywienie więźniów, żołd i ubiór żołnierzy grodoY^^ch, ubezpieczenie są- 
dów i bezpieczeństwa osób na sądy przybywających ^). 

W obec podobnego stanu rzeczy, najprzód takiego szerokiego za- 
kresu obowiązków urzędu starościńskiego, a powtóre w obec braku chęci 
do stworzenia skarbu wojewódzkiego stale zasilanego, łatwo zrozumieć, 
dlaczego rola sejmiku w sprawach administracyi była bardzo ograni- 
czoną, a więc też dlaczego odłogiem leżały te pola miejscowego zarzą- 
du, na których w Anglii już w XVI wieku z takim pożytkiem dla do- 
bra ogólnego pracowano w hrabstwach, a mianowicie w sprawach do- 
broczynności publiczno], początkowój oświaty, dbałości o dobro moral- 
ne niższych i uboższych, o dogodności komunikacyjne i t. p. 

W pewnym tylko kierunku zaznaczyła się rola czynna sejmiku, 
mianowicie kiedy szło o wspólny interes całego stanu ślacheckiego, 
o zapewnienie sobie władzy nad poddanemi, o zabezpieczenie życia 
i własności w wyjątkowych razach np. po wyjściu z województwa ru- 
szenia pospolitego. Wtedy sejmik garnął się do udziału w takich czyn- 
nościach, które należały i należą dziś do policyi żiemskiój, do straży 
bezpieczeństwa. Kiedy z ruszeniem wyciągnęli z województwa na 
obronę kraju wszyscy, którzy w myśl konstytucyi 1621 roku do służby 



«) V, 334, r. 1740, V, 87, aby zamki, kancelarye i wieże w dobrój były porze... aby starostowie repe- 
racye onych provideant. 



POLICYA. URZ4D WOJSKIEGO. 327 

wojennej byli zobowiązani, z wyjątkiem starców, chorych lub tych, któ- 
rych inni zastępowali, kiedy wyruszyli w pole wszyscy urzędnicy, wo- 
jewoda, kasztelanowie, starostowie, a w dworach wiejskich zostały nie- 
wiasty, nieletni, w miastach zaś cała niemal ludnośó miejska, wtedy za- 
chodziła potrzeba zapewnienia pozostałym spokoju, życia, własności, 
zachodziła potrzeba wzmocnienia straży nad przejezdnemi, nad cudzo- 
ziemcami, nad włóczęgami. To wtedy albo nieprzyjaciel wysyłał szpie- 
gów na zwiady pod postacią pątników, pielgrzymów, albo też banici, 
złoczyńcy korzystali z ogołocenia ziemi, żeby do niój wracać lub w niój 
bezkarnie plądrować. Pod nieobecność zaś starosty, który z konieczno- 
ści ciągnął na wojnę, nie mógł go zastępować ani podstarości, ani żaden 
z sędziów grodzkich. Nie mógł go zastąpić żaden z sąsiednich staro- 
stów, któremuby dano władzę nad całćm województwem, wszyscy bo- 
wiem starostowie, jak w brzeskióm było ich pięciu, z obowiązku ruszyć 
byli powinni z całą ziemią. 

Potrzeba więc było ustanawiać właściwe zastępstwo: poruczano je 
osobnemu urzędnikowi ziemskiemu, który nazywał się, jak wiadomo, 
wojskim. W hierarchii ziemstwa zajmował on najniższy szczebel w cza- 
sie pokoju, ale podczas ruszenia pospolitego w ręku jego spoczywał 
ważny urząd, który możnaby nazwać strażą bezpieczeństwa publicznego 
w całćm województwie. Wojski rezydował wtedy w głównym zamku 
obronnym, miał pod swą władzą niekiedy siłę zbrojną, był sędzią naj- 
wyższym w sprawach uczynkowych, więc zajmował czasowo naczelne 
w ziemi stanowisko. Jakkolwiek był on urzędnikiem ziemskim, miano- 
wanym przez króla i mógł był do pełnienia swych obowiązków przy- 
stępować bez rozrządzenia sejmiku, jednakże ślachta i w tój sprawie po- 
trafiła powagę swą uwydatnić. Z liczby kilku powiatowych wojskich 
sejmik jednego obierał, któremu poruczał obronę domową i w ogóle 
urządzał także sam całą sprawę straży i bezpieczeństwa publicznego. 
Zwykle na sejmiku obozowym obmyśliwano odpowiednie w tój mierze 
środki. 

Wojski przez cały czas nieobecności ślachty zbrojnój winien był 
przebywać na zamku głównym w województwie, a więc w Brześciu, 
w Inowłocławiu, i w miarę możności objeżdżać zamki, grody, miasta 
i miasteczka, przeglądać zarówno ich uzbrojenia wojenne jak i narzędzia 
ogniowe. Jego siłę zbrojną stanowili ci wszyscy ze ślachty, którzy bę- 
dąc wolni od służby wojennćj, na wojnę nie pociągnęli, tudzież pachoł- 
kowie miejscy, bracia cechowi. Przy objęciu swego urzędu wojski wy- 



328 ADMINISTRACTA. 



dawał zwykle uniwersał do wszystkich, „którzy od pospolitego ruszenia 
będąc wolni, w domach zostawają," prosząc i przestrzegając, aby w ra- 
zie jakiego niebezpieczeństwa albo swawoli „byli gotowi" stanąć „gdzie- 
by tego potrzeba wyciągała" ^). W uniwersale takim napominał mia- 
sta wszystkie, aby były w pogotowiu na każde wezwanie jego i stawały 
zbrojnie, tudzież aby cechy w porządku trzymały haki, węborki, drabie 
i inne narzędzia do gaszenia ognia, gdyby „hultajstwo" pożogami chcia- 
ło straszyć spokojnych mieszkańców. „Przestrzegam i napominam, 
tak się w 1670 r. odzywa wojski w swym uniwersale, wszystkich ichmo- 
ściów w województwie pozostałych, osobliwie przewielebnych ichmpp. 
duchownych, patresfamilias, fratres indivisos, factores bonorum quorum- 
cunque, także i miasta jkrmci, duchowne i ślacheckie, aby cechy po- 
rządne w strzelbę i oręże i ostrożność wielka w luźnych ludzi przyjmo- 
waniu i onych przechowywaniu była, i za daniem uniwersału mego sta- 
wali, abyśmy występnych i rabunkiem się bawiących, najezdników do- 
mów cudzych, zabójców i rozbójników wiolencyą i wszelaką się krzywdą 
bawiących, imać, gonić i onych surowo karać mogli" ^. 

W pewnych okolicznościach zwracano uwagę urzędów miejskich na 
potrzebę ścisłego śledzenia obcych ludzi przejeżdżających lub zatrzymu- 
jących się w miastach. Wkładano na nie obowiązek policyjny i prze- 
strzegano, jak w 1.697 r. w uniwersale Umińskiego, aby „w przepuszcza- 
niu traktem swoim ludzi ostrożni byli, pielgrzymcSw, biegasów, cyga- 
nów, ludzi cudzoziemskich do miast nie puszczali, rewidowali et in casu 
suspitionis przytrzymywali..., rozbójników albo buntowników wcześnie 
łapali i do grodu brzeskiego... oddawali..." ^). 

Wojski miał w swym ręku nietylko władzę policyjną, ale zarazem 
sądową. W sądzie wojskim zasiadali także sędziowie grodzcy *). Jeżeli 
była potrzeba wzmocnienia siły zbrojnćj, zostającej pod komendą woj- 
skiego, dodawano mu, jak w 1651 roku, najemnych żołnierzy zaciągnię- 
tych za pieniądze powiatowe. W pomienionym roku „dla niebezpie- 
czeństw zachodzących domowych" przydano wojskiemu pomoc zbrojną 
w 50 koni „na wszystkie niebezpieczeństwa i ultajstwa, którymby mógł 
podołać, rozrywać, gromić..., żeby domy ślacheckie w pokoju zostawały" ^). 

Przy pierwszćj wiadomości o powrocie z pospolitego ruszenia ślachty, 



*) Uniwersał Jana z Oporowa Oporowskiego, wojskiego krnświckiego, któreron pomczono obronę 
województwa brzeskiego. Brzesk. Bel. 3, f. 366 r. 1651. >) Radź. Rei. 1, f. 1374. Uniwersał Marcina Bełdow- 
skiego. s) Radź. Ur. Rei. 10, f. 388v, Marcin Umiński skarbnik, uproszony zastępczo na wojskiego, lU, 217- 
«) II, 318. *) U, 62, r. 1651. 



KOMISTE P0EZ4DK0WE. 329 

wojski składał swój urząd, opuszczał zamek i piśmienny do grodu zano- 
sił manifest o sw^j czujności i pilności w czasie pełnienia obowiązków 
sobie powierzonych *). 

Ten udział sejmiku i ziemi w zabezpieczaniu porządku i pokoju 
domowego w województwie tylko wyjątkowo się przytrafiał, ile razy 
przychodziło do skutku pospolite ruszenie, co się zdarzyło wprawdzie 
kilkakroó w XVn wieku, ale już ani razu w XVin stuleciu. Bywali 
więc wojscy, którzy nigdy z władzy swego urzędu nie korzystali, tak iż 
powoli nawet zaginąć mogła tradycya udziału ziemi w czuwaniu nad 
bezpieczeństwem ogólnóm w województwie. 

Na polu administracyi wojewódzkiej, które tak długo leżało odło- 
giem, wyrosła dopiero podczas reform zaprowadzanych przez sejm czte- 
roletni instytucya z zakresem czynności prawie ściśle administracyj- 
nych. Były to komisye porządkowe cywilno-wojskowe, ustanowione 
dla Korony z mocy uchwały sejmowej dn. 15 grudnia 1789 roku. W tój 
zbiorowój władzy stworzono po raz pierwszy stały organ administracyi 
wojewódzkiej, który wyrósł niejako z łona sejmiku gospodarskiego. 
Sejmiki gospodarskie z poprzednich czasów, nazywane także sejmika- 
mi boni ordinis czyli dobrego porządku, mogłyby byó uważane za za- 
wiązki pierwotne, z których następnie rozwinęły się komisye cywilno- 
wojskowe. Zaprowadzono je w 1717 roku, wykroiwszy je ze zbyt obszer- 
nego zakresu władzy i czynności sejmików. Wybitną ich cechę to mia- 
nowicie stanowi, że sejmiki gospodarskie głównie zajmowały się admini- 
stracyą skarbowo-wojskową, a zbierając się raz do roku, nie miały nigdy 
dośó czasu, aby załatwiać jakieś inne czynności administracyjne. Do- 
piero kiedy w 1789 roku, w myśl uchwały sejmowćj zaczęto wysadzać 
stałe komisye z łona sejmiku gospodarskiego, który po zniesieniu od 
1764 — 1768 r. czynności skarbowo - wojskowych, żadnych już nie miał 
przed sobą zadań, wtedy nowe wstąpiło życie i w instytucya sejmiku 
gospodarskiego oraz w zależne od niego komisye cywilno-wojskowe. 
Programat czynności tych komisyj był bardzo szeroki. Pomijając 
współudział w ogólnym zarządzie wojskowym i skarbowym, spadła na 
komisye cała właściwa administracya miejscowa, pojęta dość szeroko, 
trafnie, z rozległym zakresem rozgałęzionego zarządu nowszych czasów. 
Należała więc do komisyi administracya dróg, dozór nad szkołami pa- 



1651, Brzefik. Rei. 3, f. 386y, „...wiedząc, że już drudzy w domach swoich praesentes stanęli^* i t. d. 



330 ADMINISTRACYA. 



rafialnemi, opieka nad zakładami dobroczjnnemi, kontrola szpitali i ich 
funduszów, dozór nad miarami i wagami. Do niój odnosiły się rozle- 
głe czynności policyjne, kontrola przejezdnych, wydawanie paszportów. 
Do komisyi przeniesiono formowanie spisów ludności. Kazano jój być 
biurem statystycznym i informacyjnym ku pomocy i wygodzie wyższych 
władz administracyjnych koronnych. Dodano wreszcie i czynności są- 
dowe w pewnym lubo szczuplejszym zakresie. Zrozumienie potrzeb 
i zadań administracyi jest oczywiście w tym okresie nadzwyczaj trafne. 
Zwrócono uwagę na wiele stron życia i stosunków, które dawniej po- 
zostawały w zupełnym zaniedbaniu. W różnorodnych i rozstrzelonych 
kierunkach i czynnościach komisyj wojewódzkich odbija się jak w zwier- 
ciedle ten ruch wielki i gwałtowny, który się objawiał w środku, w ser- 
cu samego państwa, w naczelnych organach ustawodawstwa i zarządu 
odradzającej się Polski. Kiedy się badacz zacznie rozglądać w tych 
szczegółach, jakie przedstawia wielostronna działalność komisyj cywil- 
no- wojskowych w ciągu kilku lat niedługiego ich istnienia i kiedy po- 
równywa tę ożywioną czynność w ostatnich chwilach rzeczypospoHtej 
z dawniejszym czasem, to widzi dopiero jasno jak na dłoni, czego ta 
administracya wojewódzka poprzednio nie zrobiła, czćm się nie zajmo- 
wała, czego zaniechała, a zestawiając takim sposobem jedno z drugióm, 
ostatnie czasy sejmu czteroletniego z wcześniejszą epoką, łatwiej ujrzy 
i zgłębi przyczyny, dla których administracya wojewódzka w ściślej- 
szem znaczeniu słowa nie istniała prawie przed ustanowieniem takiego 
organu, jakim były komisye cywilno-wojskowe. 

Oczywistą jest rzeczą, że sejmik przeciążony czynnościami, tonący 
w wirze życia politycznego, obciążony nadmiernym ciężarem admini- 
stracyi skarbowój a w części wojskowo), wyczerpywał swe siły w pra- 
cach, w spełnianiu zadań wyższych, jakie zagarnął pod swój wpływ 
i w skutku tego nie miał czasu, interesu i zamiłowania do poświęcania 
się sprawom niższego rzędu, za jakie uważać musiał dbałość o drogi, 
mosty, groble, o szpitale, szkółki i t. d. Jak taki zakres rozległój wła- 
dzy w XVII i XVIII wieku, jak takie obarczenie nad miarę przyczy- 
niło się do zepchnięcia administracyi wojewódzkićj na ostatni plan, do 
jćj zaniedbania i niewy robienia, jak w skutku tego sparaliżowaną była 
ta właściwa czynność sejmiku jako organu administracyi ogólnćj, tak 
i w komisyach cywilno-wojskowych podobne poniekąd spostrzegać się 
daje zjawisko. Na komisye zwalono również niepoihierny ciężar obo- 
wiązków administracyjnych, którym podołać nie mogły w należyty spo- 



KOMISYB P0EZ4DK0WE. 331 

sób. Te okoliczności atoli, jak również organizacyą komisyj, ich właści- 
wości, zaletj oraz wady